Dodaj do ulubionych

Miejsce na ziemi

12.08.21, 08:27
Znalezliscie juz swoje? Ja pomimo przekroczonej 40stki ciagle nie mam. Kupilismy niedawno kolejne mieszkanie, wlasnie konczymy urzadzac, a ja widze ze to nie to. Pomieszkamy tam max. 8 lat az corka zaliczy podstawowke i bede napierac na zmiane.
Ciagle mam w glowie wizje idealnego domu, ale od lat nie moge znalezc takiego miejsca. Czuje, ze to co remontujemy i urzadzamy jest tymczasowe. Nie mam ochoty na duze inwestycje, wymyslne meble, bo i tak za kilka lat to wszystko zostawimy i bedziemy kupowac nowe gdzies indziej.
Konkubin sie wkurza, bo chce wszystko zrobic na tip top, a ja mu ciagle mule nere, ze nie tego bym chciala. Uhm 😕
Obserwuj wątek
    • joanna266 Re: Miejsce na ziemi 12.08.21, 08:30
      Mam.I bardzo ci współczuję. Czułabym się fatalnie w sytuacji którą opisujesz.
    • 1matka-polka Re: Miejsce na ziemi 12.08.21, 08:32
      Ja sie przeprowadziłam z meblami, to bardziej ekologiczne.
      • sandy_cheeks Re: Miejsce na ziemi 12.08.21, 08:56
        To 3cie pietro bez windy. Zamawialismy wszystko w ikei z wniesieniem. Po zlozeniu praktycznie nie ma mozliwosci wyniesc tych mebli, bo klatka jest waziutka - standard oszczednosci lat 80tych.
        To latanie po chodach mnie dobija, a jeszcze tam nie mieszkamy 🙁
        • 1matka-polka Re: Miejsce na ziemi 12.08.21, 09:09
          Meble z Ikei mozna zupelnie rozlozyc.
          Ja sie po slubie przeprowadzalam dopiero raz. I wzielam wiekszosc mebli z mieszkania do domu.
          Teraz planujemy budowe nowego domu i za jakies 5 lat przeniesiemy sie tam z wiekszoscia mebli. Czesc pewnie pojdzie do mieszkan na wynajem. A te ktore na pewno zostana, sa z drewna i metalu i kupowalam je z mysla, ze beda mi sluzyc do konca zycia.
          • 1matka-polka Re: Miejsce na ziemi 12.08.21, 09:13
            I mam nadzieje, ze ten nowy dom bedzie juz ostatni i bede w nim mieszkac do konca zycia. Przeprowadzamy sie tylko dlatego, ze mamy za daleko do rynku Wrocławia. Teraz 19 km. Z nowego domu bedzie 7km.
            • 1matka-polka Re: Miejsce na ziemi 12.08.21, 09:17
              Na nowej dzialce mamy juz 4 stare, wysokie drzewa (klon, jesiony, buk), wiec to juz jest duza zaleta, bo z aktualnego domu najbardziej bedzie mi zal ogrodu i drzew, ktore zasadzilam 10 lat temu, a ktore teraz juz maja po kilkanascie metrow😔 No i mam nadzieje, ze znajdziemy kupcow, ktorzy docenia te drzewa i nie wytną...
              • sandy_cheeks Re: Miejsce na ziemi 12.08.21, 09:26
                Ja wlasnie chyba potrzebuje domu. Przekonalam konkubina do sprzedazy obecnego mieszkania i z kasa za nie bede szukac czegos z zalozenia docelowego, ale pewnie w miejscowosci podwarszawskiej. Teraz mieszkam praktycznie w centrum, do warszawskiej starowki w linii prostej mam 1,2km
                • 1matka-polka Re: Miejsce na ziemi 12.08.21, 09:29
                  "bede szukac czegos z zalozenia docelowego, ale pewnie w miejscowosci podwarszawskiej"

                  To znowu nie bedziesz zadowolona, bo wszystkie znaki wskazuja, ze wolisz mieszkac w centrum Warszawy.
            • malgosiagosia Re: Miejsce na ziemi 13.08.21, 13:35
              1matka-polka napisała:

              Przeprowadzamy sie tylko dlatego, ze mamy za daleko do rynku Wrocławi
              > a. Teraz 19 km. Z nowego domu bedzie 7km.

              A skad, tak w przyblizeniu?
              • 1matka-polka Re: Miejsce na ziemi 13.08.21, 14:47
                malgosiagosia napisała:

                > 1matka-polka napisała:
                >
                > Przeprowadzamy sie tylko dlatego, ze mamy za daleko do rynku Wrocławi
                > > a. Teraz 19 km. Z nowego domu bedzie 7km.
                >
                > A skad, tak w przyblizeniu?
                >
                >

                Miedzy Olesnicą a Trzebnicą a co?
        • e-ness Re: Miejsce na ziemi 13.08.21, 09:14
          Współczuje ci, bo wiem co czujesz, ale po jakiego grzyba kupowałaś moeszkanie, które nie spełnia teoich oczekiwań?

          Dla mnie 3 piętro bez windy, to odpada na etapie poszukiwań w internecie.

          Mój obecny dom to efekt prawie 4 letnich poszukiwań. Miałam dość przeprowadzek i tymczasowości.

          I choć nie jest idealny( nie mieści nam się samochód w garażu - ale to przejściowe, bo jak dzieci dorosną to van nie będzie potrzebny), po zakupie pozostawiał wiele do życzenia, po generalnym remoncie będzie wymarzonym gniazdkiem.
          Mój mąż tez ma plany sprzedaży na starość i powrotu do bloku lub kupna małego domeczku, ale nie zatruwa mi tym, życia i nie podkreśla na każdym kroku, że to tylko przejściowe rozwiązanie.
          A robiąc remont generalny, zrobiliśmy go nie „ na handel” ale pod siebie. Właśnie po to, aby przez 15-20 lat, czyc się jak w domu, a nie w poczekalni.
    • borsuczyca.klusek Re: Miejsce na ziemi 12.08.21, 08:33
      Nawet jak pomieszmacie 8lat to chyba lepiej, żeby było ładnie i dobrze zrobione, a nie byle jak bo "za chwilę" i tak się wyprowadzicie. Doceń chłopa, że chce mu się starać zamiast męczyć bułę 😉
    • primula.alpicola Re: Miejsce na ziemi 12.08.21, 08:39
      Tak, znalazłam, w tym samym miejscu od 20 lat. Może na emeryturze zmienię miejsce zamieszkania.
      Słabo mi na samą myśl o ciągłym niezadowoleniu, poczuciu tymczasowości i wiecznych przeprowadzkach.
      • magdallenac Re: Miejsce na ziemi 12.08.21, 09:12
        primula.alpicola napisała:

        > Słabo mi na samą myśl o ciągłym niezadowoleniu, poczuciu tymczasowości i wieczn
        > ych przeprowadzkach.

        Ja to odczuwam inaczej- pierwsze kilka lat- ekscytacja nowym miejscem, a pozniej zaczyna mnie nosic. Nie ma tez mowy o tymczasowosci, kazdy dom/mieszkanie traktujemy tak, jakbysmy mieli spedzic tam reszte swojego zycia, wiec zapuszczamy glebokie, tymczasowe korzenie. Przeprowadzki obecnie to maly pikus- nawet te przez ocean udalo sie sprawnie i szybko ogarnac.
        • sandy_cheeks Re: Miejsce na ziemi 12.08.21, 09:20
          My prawie wszystkie meble zostawiamy w starym mieszkaniu. Kupilismy nowe, z polki ikeowskiej, wiec ekonomicznie. Do przeprowadzki mam za to cale wyposarzenie, a tego jest w uj, same chomiki mi sie trafily i nic nie mozna wyrzucic 😟
        • primula.alpicola Re: Miejsce na ziemi 12.08.21, 11:05
          Niech mnie ktoś reanimuje, bo właśnie omdlewambig_grin
          • magdallenac Re: Miejsce na ziemi 13.08.21, 07:56
            Wdech, wydech…Przeprowadzki sa fajne😉
          • majenkir Re: Miejsce na ziemi 13.08.21, 16:23
            primula.alpicola napisała:
            Niech mnie ktoś reanimuje, bo właśnie omdlewambig_grin



            Tym wyposarzeniem tak omdlewasz?
    • purchawka2020 Re: Miejsce na ziemi 12.08.21, 08:46
      Nie, nie mam takiej potrzeby.
      Tez ma poczucie tymczasowości ale ja je lubię.
      • sandy_cheeks Re: Miejsce na ziemi 12.08.21, 09:04
        Kilka dni temu bylam w rodzinnych stronach, w domu mojej babci, gdzie wychwala sie moja matka, a my spedzalismy duzo czasu w dziecinstwie. Poczulam sie u siebie, choc nigdy na stale tam nie mieszkalam. Wszystko bylo znajome, moje dzieci dobrze sie czuly. Moja matka odziedziczy tam w przyszlosci kilka dzialek w okolicy, wiec teoretycznie kiedys moglabym tam cos wybudowac, no ale to nie bedzie dokladnie to. Bede wtedy pewnie po 50tce, konkubin nie pochodzi z tamtych rejonow i nie bylby zainteresowany przeprowadzka, a to ponad 300km od miasta w ktorym mieszkam, pracuje, wychowuje dzieci..
        • m_incubo Re: Miejsce na ziemi 12.08.21, 11:53
          Jesuu, ale z ciebie męcząca jęczybuła...
    • evee1 Re: Miejsce na ziemi 12.08.21, 08:58
      Ale nie pasuje Ci miejsce, w ktorym mieszkasz (kraj, miast, dzielnica), czy moze raczej sam dom/mieszkanie konkretnie?
      • sandy_cheeks Re: Miejsce na ziemi 12.08.21, 09:15
        To ze nie ma windy, wczoraj 3x cielam po schodach, nawet policzylam - jest ich 61 😳
        Dzis mam chyba zakwasy w nogach, dzieciaki trenuja plywanie, starsza juz wczoraj jeczala, ze po ciezkim treningu (a treneiro ostro ich cwiczy) nie da rady sie wdrapac na gore...
        • 1matka-polka Re: Miejsce na ziemi 12.08.21, 09:19
          "dzieciaki trenuja plywanie, starsza juz wczoraj jeczala, ze po ciezkim treningu (a treneiro ostro ich cwiczy) nie da rady sie wdrapac na gore..."

          Lol🙆
        • magdallenac Re: Miejsce na ziemi 12.08.21, 09:32
          Nie no, bez jaj. Dzieci mlode Wy niestarzy- przekuj to na zalete- tylek sobie zrobisz.
        • jehanette Re: Miejsce na ziemi 12.08.21, 11:06
          Pi**ysz jak potłuczona. Widać że wszystko Ci się nie podoba, bo takim jesteś typem. Wejście na trzecie piętro dla dzieciaka i człowieka w sile wieku to nie problem, pochodzicie trochę i sobie wyrobicie kondycję. Mieszkalam 4,5 roku na 3cim bez windy, rower po schodach wnosiłam, wszystkie zakupy. Kondycję "do 3 piętra" miałam idealną, jak musiałam wleźć na 4te to mnie zadyszka dopiero łapała.
        • kiddy Re: Miejsce na ziemi 12.08.21, 14:58
          Przyzwyczaisz się. My 2 lata temu przeprowadziliśmy się do mieszkania na 3 piętrze bez windy. NIENAWIDZIłAM schodów od zawsze. Teraz nadal ich nie lubię, ale wejście na 3 piętro zaliczam ciągiem, bez rozbijania obozów po drodze 😉. A kondycję mam ogólnie marną, oj, marną. Ja nie mogę nosić niczego większego niż mała siatka z zakupami, ale mąż śmiga z wielkimi torbami jak sarenka, mówi, że tak się przyzwyczaił, że wcale mu to nie przeszkadza.
          Aha, schody mam też w domu 😁
          • karpie_gdyjem Re: Miejsce na ziemi 13.08.21, 15:04
            Ja też mam schody w domu przez ostatnie 10 lat, wcześniej tylko raz mieszkałam w bloku z windą (na 9 piętrze), a przez lata w blokach bez. A tyłek jak niezrobiony, tak niezrobiony.
    • magdallenac Re: Miejsce na ziemi 12.08.21, 08:59
      Nie mam i nie sadze, abym kiedykolwiek usiadla i stwierdzila- to jest moje miejsce i tu spoczna moje kosci.😀Przeprowadzam sie co kilka lat, a w obecnym miejscu mieszkam najdluzej i zostaje jeszcze kilka lat. Kocham moj dom, ale bez zalu spakuje kolejny kontener w moim zyciu i znowu ahoj przygodo.
      • black.emma Re: Miejsce na ziemi 12.08.21, 09:20
        Podpisuję się. Tez kocham mój obecny dom i zamierzam tu spędzić kolejne 9 lat, a potem planujemy coś innego.
        Każde mieszkanie/dom wykańczam tak, jak mnie się podoba, na tip top bo nienawidzę żyć w poczuciu tymczasowości. To tez dobrze wpływa na późniejszą sprzedaż nieruchomości.
        • magdallenac Re: Miejsce na ziemi 12.08.21, 09:29
          Mnie tez nigdy przy sprzedazy nie zdarzylo sie westchnac- kurcze po co remontowalismy te lazienke/robilismy drewniane podlogi/itd.
    • conena Re: Miejsce na ziemi 12.08.21, 09:00
      coś zawiodło na etapie wybierania mieszkania? w życiu bym się nie zgodziła na przeprowadzkę w miejsce, które mnie wcurwia na dzień dobry.
      • sandy_cheeks Re: Miejsce na ziemi 12.08.21, 09:10
        Niby wszystko jest ok, dzielnica w ktorej obecnie mieszkamy. Bedzie blisko do metra, niewiele dalej do mojej i konkubina roboty, dzieciaki maja szkole i basen pod nosem, mam super widok z balkonu, w miare blisko do rzeki (a na tym mi zalezalo). No ale to 3cie pietro bez windy w mocno zurbanizowanej okolicy.
        Ja bym jednak chciala dom z kawalkiem ziemi, ale to w centrum stolicy jest niewykonalne. Przez kilka lat szukalam nawet na dalekich Tarchominach i nic sensownego nie znalazlam...
        • mja-15 Re: Miejsce na ziemi 12.08.21, 09:39
          To nie brak miejsca na ziemi.
          Malkontenci zawsze i wszędzie będą niezadowoleni i będą na wszystko narzekać. Nigdy nic im nie dogodzi.
          • scarlett74 Re: Miejsce na ziemi 12.08.21, 10:43
            Masz rację. Sandy ma wizję kawki na tarasie 😉. A potem będzie marudzić, że trzeba odśnieżać, że wszędzie daleko, że dzieciaki trzeba dowozić , że nie mają tu koleżanek,itp. To taki typ smerfa-marudy😋
            • sandy_cheeks Re: Miejsce na ziemi 12.08.21, 10:51
              Wizja dojazdow powstrzymywala mnie przed zakupem domu bardziej na uboczu. Mieszkanie kupilismy typowo pod dzieci i dla mnie akceptowalne, ale wymarzone nie jest 🙁
              • scarlett74 Re: Miejsce na ziemi 12.08.21, 10:59
                Sandy, nie można mieć ciastko i zjeść ciastko. Wybacz, ale ja nie mogłabym zamieszkać w miejscu, które od początku mi się nie podoba i ciągle mam wizje innego. Pomijam, kwestie ekonomiczne, bo wtedy " jak się nie ma co się lubi, to się lubi co się ma'. I tyle.
        • mamawojtuska79 Re: Miejsce na ziemi 12.08.21, 22:03
          Kup sobie siedlisko na wsi gdzie będziesz spędzała urlopy i weekendy, taki swój kawał działki, swoje drzewa, łąka, taras i kawka w słoneczny poranek. Musisz wypośrodkować swoje oczekiwania i znaleźć złoty środek.
          • sandy_cheeks Re: Miejsce na ziemi 13.08.21, 07:49
            mamawojtuska79 napisała:

            > Kup sobie siedlisko na wsi gdzie będziesz spędzała urlopy i weekendy, taki swój kawał działki, swoje drzewa, łąka, taras i kawka w słoneczny poranek. Musisz wypośrodkować swoje oczekiwania i znaleźć złoty środek.

            Wlasnie taki mam plan, nawet wiem gdzie bym chciala, tylko podaz bedzie bardzo ograniczona w tym rejonie, a ceny pewnie z kosmosu...
        • hungaria Re: Miejsce na ziemi 13.08.21, 09:53
          Trudno mi uwierzyc, ze 3 pietro bez windy urasta do rangi takiego problemu. Ok, bedzie upierdliwe, jak wrocicie z wakacji z walizami/nartami, ale na co dzien? Dla sprawnych niestarych ludzi i mlodziezy? indifferent
    • agniesia331 Re: Miejsce na ziemi 12.08.21, 09:09
      Tak. Mam piękne mieszkanie z wielkim tarasem na którym potrafię siedzieć od 16 do 2 w nocy czytając książki, oglądając filmy na komórce. Urzadzilam całe mieszkanie tak że lubię w nim być.
      • sandy_cheeks Re: Miejsce na ziemi 12.08.21, 09:12
        Wlasnie spory balkon i widok na warszawskie downtown mnie kupily. Planuje go jakos ciekawie urzadzic i tam koic moje nerwy...
        • e-ness Re: Miejsce na ziemi 13.08.21, 10:15
          sandy_cheeks napisała:

          > Wlasnie spory balkon i widok na warszawskie downtown mnie kupily.
          >.

          No powiem ci, ze brzmi jak z oferty dewelopera, ale jakoś nie mogę sobie wyobrazić tych widoków z 3 piętra na mocno zurbanizowanej dzielnicy.
          • sandy_cheeks Re: Miejsce na ziemi 13.08.21, 10:30
            Widok mam taki i przyznaje, ze dla niego zgodzilam sie na zakup. Nie zmiena to faktu, ze blok jest z lat 80tych, a nie zadna deweloperska oferta...
            • e-ness Re: Miejsce na ziemi 13.08.21, 10:48
              Tak, to jest zdecydowanie fajny widok😉
            • hungaria Re: Miejsce na ziemi 13.08.21, 10:58
              Widok masz super - podczas wspinaczki myśl o tym, że każdy schodek Cię do niego przybliża.
              • m_incubo Re: Miejsce na ziemi 13.08.21, 11:58
                To jest superwidok? Naprawdę?
                Aha.
                • e-ness Re: Miejsce na ziemi 13.08.21, 12:24
                  W mieście trudno o takie widoki! Okno w okno to standard w nowym budownictwie. Na starych osiedlach przynajmniej masz masę zieleni przed oknem o nie widzisz ze swojego okna, jak sąsiad grzebie sobie w nosie.
                • sandy_cheeks Re: Miejsce na ziemi 13.08.21, 15:50
                  m_incubo napisała:

                  > To jest superwidok? Naprawdę?
                  > Aha.
                  >
                  No mi sie spodobal na tyle, zeby kupic to mieszkanie. W nocy wrazenie jest jeszcze lepsze...
    • str8.up Re: Miejsce na ziemi 12.08.21, 09:33
      Tak, moje miejsce na ziemi jest tam, gdzie w danej chwili jestem ja i moje koty. Nie mam potrzeby szukania miejsca "na zawsze". Tak jak jedna z poprzedniczek, uwielbiam poczucie tymczasowości.
    • spanish_fly Re: Miejsce na ziemi 12.08.21, 09:34
      Samo życie jest tymczasowe.
      • z.szarych.stron Re: Miejsce na ziemi 12.08.21, 20:14
        Nie pocieszaj! suspicious
    • pani07 Re: Miejsce na ziemi 12.08.21, 09:39
      Tak i przed laty to był super wybór- nieduże miasto, wokół jeziora, lasy- wyjeżdżam gdzieś, aby czasami na trochę zmienić miejsce, ale to miejsce, gdzie żyje się i wypoczywa.
      Za to wiem jedno: za karę kazaliby mi mieszkać w wielkim mieście- na każdym razem po pobycie np. w Warszawie czy Krakowie- wyjeżdżam z ulgą. To miasta do zwiedzania, trudno - do mieszkania.
    • marinella Re: Miejsce na ziemi 12.08.21, 09:49
      Jest mi obca koncepcja domu na zawsze, raczej każde lokum jest na pewien etap życia.Studia, małżeństwo,małe dzieci, duże dzieci, dzieci wyleciały z gniazda, aktywna emerytura, emerytura schyłkowa itd.
    • ludzikmichelin4245 Re: Miejsce na ziemi 12.08.21, 09:53
      Jestem przekonana, że moje miejsce na ziemi jest w innym klimacie, bo niestety w Polsce przez 8 miesięcy w roku jestem nieżywa - fizycznie (ciągle mi zimno i ciągle bym spała) i psychicznie (jestem depresyjna, zdemotywowana). Co roku mam wrażenie, że z nadejściem lata jakbym zmieniała się w innego człowieka.
      Niestety gorzej z realizacją.
    • ga-ti Re: Miejsce na ziemi 12.08.21, 10:35
      Nie wiem. Czasem sobie myślę, że na stare lata wrócę do miejscowości rodzinnej, ale jak tam jestem to jakoś tak, no to nie to. Więc to chyba tęsknota za dzieciństwem, czy coś takiego. Choć dom rodzinny jest całkiem ok i może kiedyś...
      Kilka lat mieszkałam na stancji i to było tymczasowe, choć z mężem urządziliśmy się po naszemu i było to nasze pierwsze wspólne mieszkanie, wspominane z nostalgią.
      Później mieszkaliśmy u teściów i to było na pewno tymczasowe, odliczaliśmy dni.
      Teraz mieszkam u siebie, niby wszystko ok, dom urządzony tak, jak chcemy i pewnie zostanę tu do starości, ale nie lubię miejscowości, okolicy, widoków, mieszkam tu, bo wiem, że to praktyczne dla dzieci, mamy pracę, mamy dom, ale.
      Z drugiej strony to nie wiem, gdzie bym chciała mieszkać. Marzy mi się morze i góry i coś ciepłego, ale daleka wyprowadzka odpada. No i tak sobie tłumaczę, że jest dobrze, jak jest, bo jesteśmy razem, jesteśmy zdrowi, jesteśmy szczęśliwi, więc jest dobrze smile
    • pade Re: Miejsce na ziemi 12.08.21, 10:59
      Poczucie, że to jest to miejsce miałam w mieszkaniu, które niedawno sprzedaliśmy. Teraz się adaptuję do mieszkania w domu. Adaptacja wychodzi mi tak dobrze, że nie mam ochoty się stąd ruszaćsmile
    • jehanette Re: Miejsce na ziemi 12.08.21, 11:02
      Bardzo Ci współczuję. Życie mija, a Ty nie jesteś zadowolona z tak podstawowej rzeczy jak dom. Może czas uświadomić sobie, że idealne domy nie istnieją? Coś będzie idealne w jednej chwili, a miesiąc później już nei, bo np. wybuchnie pandemia i nagle zaczniemy pracować na home office albo za scianę wprowadzi się ktoś hałaśliwy...
    • princesswhitewolf Re: Miejsce na ziemi 12.08.21, 11:10
      >Ja pomimo przekroczonej 40stki ciagle nie mam.

      tu gdzie mieszkam nikt w takich kategoriach nie mysli. Ludzie ciagle sie przeprowadzaja i przemieszczaja. Na emeryturze czyli ok 65-68 roku zycia mase ludzi sprzedaje dom w miescie i przenosi sie na wies.
      Myslenie w kategoriach "pomimo przekroczonej 40tki" spotkaloby sie z "co?" Wiarygodniej by brzmialo " pomimo przekroczonej 70tki" tutaj w takim zdaniu
    • daniela34 Re: Miejsce na ziemi 12.08.21, 11:11
      Każde moje mieszkanie było moim miejscem na ziemi, fakt- nie przeprowadzałam się zbyt dużo i za daleko, ale każde traktowałam tak, jakbym miała do końca życia w nim zostać. Nawet wynajmowane na studiach starałam się jakoś "umoić". Pomogło to, że ono miało bardzo skromne wyposażenie, łatwo było dołożyć swoje elementy. Teraz przy planowanej zmianie mieszkania na większe, rozglądałabym się przede wszystkim po mojej aktualnej dzielnicy, bo odpowiada mi infrastruktura i brak zadęcia. Ale nie jest to też warunek konieczny. Mieszkania kupowałam jako dziurę w ziemi, ale tak długo grymasiłam jeśli chodzi o położenie tej dziury, aż wreszcie poczułam "tutaj". Odrzuciłam parę lokalizacji w popularnych dzielnicach, bo ich "nie czułam"
    • maly_fiolek Re: Miejsce na ziemi 12.08.21, 11:29
      Tak, znalazłam swoje miejsce na podwarszawskiej wsi i jestem szczęśliwa.
      Mam swój ogród, mini-sad, podwórko z dwoma psami i kotem.
      Dzieciaki mają dobrych kolegów, wszyscy dookoła nas kojarzą i mówimy sobie nie tylko 'dzień dobry'. Lekarze, usługi u znajomych, wspólne ciacho z kawą po mszy.
      Znakomici sąsiedzi, mąż czasem coś naprawi, zwierzętami się opiekujemy gdy ktoś wyjedzie, częstujemy sie owocami, warzywami, ciastkami smile kilka razy w miesiącu grille, ognisko dwa razy do roku smile.
      Na zakończenie roku szkolnego była nawet podwórkowa potańcówka!
    • loganberry Re: Miejsce na ziemi 12.08.21, 11:36
      Mam, ale łatwo nie było. 20 lat bujania się tu i tam, kilkanaście przeprowadzek. Wszędzie coś mi nie pasowało. I nagle bum, zaskoczyło, czuję się u siebie.
      Czasem zazdroszczę ludziom, którzy nie musza szukać, szarpać się jak ja, bo mają to swoje miejsce w jakimś starym domu zamieszkanym przez ich rodzine od pokoleń. Ile mi czasu, energii, pieniędzy, zdrowia poszło w życiu na przeprowadzki... na szukanie, organizowanie, pakowanie, rozpakowywanie, sprzątanie, meblowanie, podpisywanie umów, układanie sobie wszystkiego od nowa od znalezienia pracy po dobry warzywniak, to się włos na głowie jeży. Praktycznie całe dorosłe życie ledwo siadłam juz pędziłam dalej. Za to teraz codziennie budzę się z myślą ze było warto!!!
      I nie chce już nigdy więcej. Dlatego z przerażeniem patrzę na to co się dzieje w Polsce. Ciężko mi się będzie stąd ruszyć nawet gdybyśmy mieli zostać monarchia a Jarosław królem...
      • e-ness Re: Miejsce na ziemi 13.08.21, 12:44
        Dokładnie, sama myśl, że za jakiś czas będę musiała przechodzić przez ten koszmar sprzedażowo wyprowadzkowy powodowała u mnie niechęć do danego miejsca.
        Daletego tez, pomimo powierzchniowo trudnych warunków dla 6 oś rodziny, nie spieszyłem się z kupnem nowego lokum, tylko szukałam, szukałam, szukałam. Zajęło mi to 4 lata, ale było warto.
    • m_incubo Re: Miejsce na ziemi 12.08.21, 11:45
      Ja mam tam swoje miejsce na ziemi, gdzie ściągam buty.
      Kompletnie nie kumam tego przywiązania do kawałka ziemi czy kawałka podłogi. W ciągu ostatnich 7 lat przeprowadzałam się 4 razy (w Polsce) , wszędzie mi się podobało i wszędzie było mi dobrze, za dwa lata kolejna przeprowadzka, tym razem zmiana kraju.
      Nie wybieram do mieszkania miejsc, gdzie mi nic nie pasuje, za wysoko, za nisko, za dużo schodów, za mało i nie kupuję mebli, które mi się nie podobają, bo nawet jak gdzieś mieszkam rok, to nie zamierzam spędzić tego roku w otoczeniu, które mi nie pasuje.
      Nie wywalam też za każdym razem mebli, żeby za chwilę kupować nowe, bo nie jestem psychiczna.
      Kojarzę ciena forum i dlatego przypuszczam, że tobie nigdzie nie będzie dobrze. Każdemu jego porno.
    • lucky80 Re: Miejsce na ziemi 12.08.21, 14:17
      ja się do miejsc nie przywiązuje, choć obecnie mieszkam w 4 w swoim życiu lokalizacji. I mój dom także nie jest idealny, bo za duży, za wysoki, etc. Teraz budujemy letni dom pod warszawą, i znając siebie także będzie to dla mnie po prostu dodatkowa lokalizacja, w której będę okresowo przebywać.
      • e-ness Re: Miejsce na ziemi 13.08.21, 12:53
        A, widziasz, mój dom po Warszawa to jest to miejsce, w którym chciałabym się zestarzeć. Mój raj na ziemi. Tu nawet ludzie są inni, bardziej życzliwi, chętni do pomocy, serdeczni. Moje zwierzaki uwielbiają to miejsce.
        Ale mam dzieci i męża, i ze względu na nich szukałam alternatywnego rozwiązania, które idealne nie będzie, ale będę się w nich dobrze czuła, stad tez generalny remont, aby stworzyć swoje miejsce na ziemi.
    • solejrolia Re: Miejsce na ziemi 12.08.21, 14:26
      Teoretycznie tak, mam, długi czas tak właśnie myślałam.

      Ale ostatnio stwierdziłam, że chyba to jednak nie jest to. I właśnie zaczynam rozglądać się. Ciekawe gdzie będę za 5 czy 10lat, bo niewykluczone, że zupełnie gdzieś indziej.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka