sattwaguna
13.08.21, 09:59
Jestem sobie na grupie na FB gdzie większość stanowią młodzi ludzie (w okolicach 20 lat) i jest to dla mnie przefascynujace doświadczenie. Poznałam blisko koncepcję różnicy pomiędzy boomerami i milenialsami. I mimo że sama mam się za dosyć nadążającą za zmianami społecznymi wiele razy okazywało się że więcej we mnie boomera niż chciałabym przyznać.
Jako, że uważam że nasze forum jest boomerskie postanowiłam zapodać kilka moich odkryć.
Zacznę od ciuchów.
Ogólnie nauczona została tego, że ciuchy powinny na mnie wyglądać dobrze, że powinnam o to dbać, wiedzieć co pasuje do mojej figury, co nie. Sprawdzić moje kolory dokonać analizy itd, itd. I tak przez lata robiłam. Z lepszym czy gorszym skutkiem.
Tymczasem ci młodzi dorośli mają zupełnie inne podejście. Ciuchy dla nich nie są po to by wyglądać ładnie, dobrze, być najlepszą wersją siebie. Oczywiście jak się udaje, to bardzo fajnie, ale nie jest to zupełnie celem.
Szukają takich ciuchów, które będą ich, będą wygodne, fajne dla nich i dających im zadowolenie.
Była też dyskusja o ciuchach ukrywających wady. Oni naprawdę zupełnie nie czują, że ciuchy mają coś ukrywać.
Myślicie, że byłybyście w stanie przejść na stronę mocy milenialsów?