Dodaj do ulubionych

Wesela i ematki

23.08.21, 17:44
Ematki wesel nie robią, nie chodzą na nie, nie mają ich, nie tańczą na nich, nie jedzą, nie biorą dzieci, nie piją oczywiście alkoholu na nich.

A założyły o weselach 30 wątków i wypowiedziały się w nich po 150 razy.

Fascynująca logika ematkowego tworu.
smile
Obserwuj wątek
    • kotejka Re: Wesela i ematki 23.08.21, 17:54
      ach - nie czytalam, bo mnie teraz wesela nieinteresują
      moje bylo 19 lat temu
      a dzieci jeszczedlugo przede mną
      ale - wesela uwielbia
      jem weselne flaki i piję weselną wódkę
      dzieci obowiązkowo zabieram i tańczę do białego rana pzy zielonych oczach big_grin
    • mika_p Re: Wesela i ematki 23.08.21, 17:59
      To może wypisz z tych 30 wątków nicki, które deklarują, że nie robią wesel, nie chodzą na wesela, nie tańczą, nie jedzą, dzieci nie biorą i alkoholu nie piją. Zobaczymy, co ci wyjdzie z tego TWORU
    • klementyna156 Re: Wesela i ematki 23.08.21, 18:01
      Rety. Większość ematek tu już robi/ niebawem będzie wyprawiać wesela własnym dzieciom, a ty się dziwisz, że nam się na wspominki zebrało wink Tak to już na stare lata bywa.
      • wkswks Re: Wesela i ematki 23.08.21, 18:07
        Pffff, „wyprawiać wesela własnym dzieciom”- chyba oszalałaś. Pomijam wiek moich dzieci, ale opcja że im bede cokolwiek wyprawiać, jest zabawna. Dlaczego miałabym finansować fanaberie dorosłym ludziom?
        • klementyna156 Re: Wesela i ematki 23.08.21, 18:24
          Bo wciąż w Polsce jest taki zwyczaj, jeśli młodzi pobierają się młodo, czyli np. tuż po studiach, są bez dorobku, porządnej pensji, zaczynają dopiero życie zawodowe. Tradycyjnie za wesele płacili/wciąż placą rodzice, w wielu rodzinach. Przecie to nie przymus, tylko zwyczaj, powoli odchodzący do lamusa, ale jeszcze nie wszędzie. Myślę, że jeśli moi za parę lat zechcą, z przyjemnością im taką imprezę zafunduję, zgodnie z ich wyobrażeniami i oczekiwaniami. Mnie te wiele lat temu zafundowano, sukienkę + imprezę, jestem wdzięczna, podobało mi się, a nie było mnie wtedy stać. To był pierwszy i ostatni raz, kiedy nam dorosłym rodzice/ teściowie mi cokolwiek większego zafundowali, na pierwsze mieszkanie - ze 2 lata później - już zapracowaliśmy sobie sami. Nie widzę problemu, jeśli wszystkim stronom to pasuje.
          • wkswks Re: Wesela i ematki 23.08.21, 18:30
            Mnie nie pasuje. I nie mieszkamy w Polsce. Maja swoje konta oszczędnościowe niby na studia. Jak nie pójdą na studia, mogą sobie zapłacić za wesele.
            • klementyna156 Re: Wesela i ematki 23.08.21, 18:36
              No wszystko mogą. Ja nie dostałam złamanego grosza na "dorosłe życie" od rodziny, wyprowadziłam się z domu jednym plecakiem z kilkoma ciuchami, i nie mam pretensji, bo nikomu się jakoś specjalnie nie przelewało. Mieszkania też nikt mi nie kupił, a tu ciągle mateczki rozkminiają, czy kawalerka to nie za mało dla córki czy też pasierbicy. Ja też mieszkania dzieciom bym nie kupiła, na koncie nic dla nich nie składam, tylko po prostu utrzymuję, póki nie pracują. Potem na życie będą musieli zarobić sobie sami. Ale ten ostatni gest rodzinny bym zrobiła, jeśli zechcą, bez problemu.
        • mandre_polo Re: Wesela i ematki 23.08.21, 19:50
          wkswks napisał(a):

          > Pffff, „wyprawiać wesela własnym dzieciom”- chyba oszalałaś. Pomijam wiek moich
          > dzieci, ale opcja że im bede cokolwiek wyprawiać, jest zabawna. Dlaczego miała
          > bym finansować fanaberie dorosłym ludziom?

          Nie wyprawiają ale dają suta kopertę żeby te 30 letnie dzieci wyprawiały sobie przyjęcie.
          A później wnuków obawiają się bo młodość im odbiorą, spanie w weekend do 11 będzie zagrożone
          • wkswks Re: Wesela i ematki 23.08.21, 20:06
            Ja sie nie obawiam wnuków ani psów i kotów mich dzieci ani ich kwiatków do podlewania. Ale do portfela innym nie zaglądam i mnie tez nikt nie zagłada. Dla mnie wesele to zbędny wydatek, nie będę wspierać. Tak samo studiów w innym mieście. Dorosły musi być odpowiedzialny za swoje finanse.
            • mandre_polo Re: Wesela i ematki 23.08.21, 20:12
              W realu znana mi matka krytykowała wszystkie wesela dzieci znajomych, chrześniaka, dokładanie się do mieszkania ale kiedy przyszedł czas to wyłożyła sute koperty. Nie ma co robić z gęby cholewy
              • wkswks Re: Wesela i ematki 23.08.21, 22:26
                Ja żadnych wesel nie krytykuje. Na te co
                Sa „pod ręka” chodzę. Pieniądze w kopertach daje. Wiadomo swoim dzieciom dam wiecej, ale nie bede tego współfinansować. Zreszta, szczerze mówiąc, wolałabym zeby syn nie związał sie z dziewczyna, marzącą o sukience księżniczki.
    • ga-ti Re: Wesela i ematki 23.08.21, 18:27
      A ja lubię wesela, lubię jeść (nie jestem wybredna), lubię pić (gdy mogę i jest co), lubię muzykę, a że nie mam słuchu muzycznego, więc i 'oczy zielone' mi nie zgrzytają, zabieram dzieci, jeśli mam ochotę, tańczę nawet trochę, a i z zabaw weselnych się cieszę big_grin
      Tylko jakoś w rodzinie nikt sie do żeniaczki nie kwapi sad a znajomi wyżenieni.
    • little_fish Re: Wesela i ematki 23.08.21, 18:31
      No co, wesel nie lubię, swojego nie miałam. Rzadko mam ochotę iść na wesele, czasem idę bo trzeba. Jak już idę to się dobrze bawię (a przynajmniej się źle nie nastawiam). Alkoholu pić nie muszę, choć jak jest wino to piję z przyjemnością. Dzieci na wesele nie biorę. Wszystko się zgadza 😁
    • mia_mia Re: Wesela i ematki 23.08.21, 18:45
      Byłam na weselu kilka razy w życiu, dlatego je pamiętam, byłam w tym tygodniu, więc mogę błysnąć, wcześniej z 8-10 lat temu i to na kilku, wcześniej około 2008, potem daty mi się zacierają, bo to nastolęctwo i dzieciństwo.
    • daniela34 Re: Wesela i ematki 23.08.21, 19:42
      lot_w_kosmos napisała:

      > Ematki wesel nie robią,
      No nie robię

      nie chodzą na nie,
      Skąd ten wniosek? Czasem chodzę.

      nie mają ich,
      No nie mam, nie miałam, mieć nie będę

      nie tańczą na nich
      Skąd ten wniosek? Tańczę

      n
      > ie jedzą,
      Dlaczego na Boga Ojca miałabym nie jeść na weselu???


      nie biorą dzieci,
      No nie mam to nie biorę. Cudze mam brać?

      nie piją oczywiście alkoholu na nich.
      Skąd ten wniosek? Ja nie zegar-jem, piję, chodzę I nie biję.


      > A założyły o weselach 30 wątków i wypowiedziały się w nich po 150 razy.
      Wątków nie zakładałam, ale się wypowiadałam, bo owszem, mam swoje zdanie na temat wesel wegańskich, bezalkoholowych, bezdzieciowych, beztanecznych i bezparomłodych.
    • m_incubo Re: Wesela i ematki 23.08.21, 19:56
      Według ciebie trzeba bywać, tańcować i wyprawiać, żeby móc się wypowiedzieć?
      Znowu odleciałaś w kosmos.
      Może zastanów się, gdzie logika w twoich wątkach - nic nie masz mądrego ani ciekawego do powiedzenia, a ciągle jakieś zakładasz.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka