Roszczeniowa e-macocha

05.09.21, 01:24
Nieco odwrotny przypadek niż roszczeniowa ecórka z wątku obok. Pan lat 63 po śmierci żony sprzedaje dwa wspólne mieszkania, realizuje polisę, którą miała małżonka i kupuje za ok 1,5 mln dom w mieście. We wszystkim popiera go dorosły, prawei 30-letni syn. Pan bierze sobie prawie 20 lat młodszą panią, która zamieszkuje z nim i dwiema nastoletnimy córkami w kupionym domu. Po dwóch latach państwo biorą ślub, a po kolejnym roku pani żona dowiaduje się, że dom na długo przed ślubem (ale już po poznaniu się i "miewaniu się ku sobie") został całkowicie przepisany na syna. Pan o tym nie informował pani, która nie pytała, bo była przekonana, że dom jest w pełni na pana. Czy pani nowa żona ma prawo czuć się oszukana? Czy pan powinien był jej o fakcie przepisania na syna domu powiedzieć przed ślubem? Załóżmy, że sytuacja jest teoretyczna (chociaż nie jest). Co myśli ematka?
    • tt-tka Re: Roszczeniowa e-macocha 05.09.21, 02:03
      smile
      jak sie bawic, to sie bawic, rozbawilam sie, a zatem
      - czy pani pytala, co pan posiada ?
      - czy zadeklarowala swoj stan posiadania ?
      - czy wiedziala o istnieniu syna i czy zainteresowala sie jego prawami, ewentualnie mozliwymi roszczeniami ?
      - gdzie mieszkal 30-letni syn, skoro ojciec wszystko wydal na zakup domu ?
      • iwles Re: Roszczeniowa e-macocha 05.09.21, 02:30

        Dorzucam:
        - gdzie mieszkała pani, zanim poznała Pana?
        - ilu miała wcześniej mężów i czy wszyscy pomarli w niewyjaśnionych okolicznościach?
        • memphis90 Re: Roszczeniowa e-macocha 05.09.21, 10:34
          I jeszcze - gdzie jest ojciec bombelkow???
    • fitfood1664 Re: Roszczeniowa e-macocha 05.09.21, 08:56
      Nie sądzę by pani miała prawo czuć się oszukana, no chyba że koniecznie chciała na panu ubić interes. Mogła się spodziewać takiego stanu rzeczy, tzn przepisania majątku na kogoś innego, bo przecież pan ma dziecko. Nie tak rzadko zdarza się tak jak w opisanej sytuacji. Skoro miała nadzieję się obłowić to jej intencje mim zdaniem nie były śnieżnobiałej gołąbki. Trąci materializmem. Ja rozumiem że chciała zabezpieczyć siebie i swoje dzieci na przyszłośc, ale to rola jej, nie nowego kompana. Ciekawe czy go teraz zostawi pójdzie polować dalej.
      • fitfood1664 Re: Roszczeniowa e-macocha 05.09.21, 08:57
        *Skoro miała nadzieję się obłowić => skoro czuje się oszukana
      • basiastel Re: Roszczeniowa e-macocha 05.09.21, 11:22
        Mimo wszystko myślę, że przed ślubem powinni wyjaśnić sobie kwestie majątkowe i wtedy byłoby uczciwie. Pan celowo zataił te sprawy, a w małżeństwie powinny być one jasne.
        • irma223 Re: Roszczeniowa e-macocha 05.09.21, 12:03
          basiastel napisała:

          > Pan celowo zataił te sprawy

          ????

          No przecież pani nie pytała... To z samych uczuć związek dwóch dusz... 😂

          • morekac Re: Roszczeniowa e-macocha 05.09.21, 12:45
            A ciekawe, czemu pan nie mówił...
            • chatgris01 Re: Roszczeniowa e-macocha 05.09.21, 12:52
              Wygląda, że dobrze się dobrali, tak jakby pani szukała możliwości dziedziczenia domu, a pan opiekunki na starość suspicious
              Ale ponieważ sprawa się sypła po zaledwie 4 latach, a nie po śmierci pana, to gorzej (na zatajeniu) może na tym wyjść pan tongue_out

              Osobiście uważam, że miał prawo zabezpieczyć syna i dobrze, że to zrobił, ale przed ślubem powinien był jednak o tym poinformować panią. I jeśli mu się teraz to zatajenie odbije czkawką, to w pełni na to zasługuje.
        • abecadlowa1 Re: Roszczeniowa e-macocha 05.09.21, 18:28
          Skoro celem pani było uzyskanie współasności nieruchomości to błędem było niesprawdzenie księgi wieczystej przed ślubem.
    • sophia.87 Re: Roszczeniowa e-macocha 05.09.21, 08:59
      Teoretycznie, tak powinien postąpić każdy mądry rodzic ☺
      • basiastel Re: Roszczeniowa e-macocha 05.09.21, 11:23
        Tylko przed ślubem przyszłą żonę o tym poinformować.
        • sophia.87 Re: Roszczeniowa e-macocha 05.09.21, 11:26
          Mógł ale nie musiał.
          Pan by po pani nie dziedziczyl, więc oczywiste jest, że pani po panu także nie
          • mimfa Re: Roszczeniowa e-macocha 05.09.21, 11:30
            A dlaczego by nie dziedziczył po pani?
            • sophia.87 Re: Roszczeniowa e-macocha 05.09.21, 11:35
              Pewnie dlatego, że pani nic nie ma. Skoro tak chętnie zamieszkała z dziećmi u konkubenta
              • aamarzena Re: Roszczeniowa e-macocha 05.09.21, 14:13
                Ale to nie jest pewne. Może ma mieszkanie, które teraz np wynajmuje. Oczywiście moze byla golodupcem i liczyła na spadek
                • aamarzena Re: Roszczeniowa e-macocha 05.09.21, 14:26
                  A dobra, tera doczytałam, że mieszkała u rodziców. No to faktycznie mogła liczyć, że trafiła jelenia. Ale pan tez powinien poinformowac panią, że mieszka u syna, tak byłoby uczciwie. Najwyżej pani by się zmyła 😉
                  • riki_i Re: Roszczeniowa e-macocha 05.09.21, 19:44
                    aamarzena napisała:

                    > A dobra, tera doczytałam, że mieszkała u rodziców. No to faktycznie mogła liczy
                    > ć, że trafiła jelenia. Ale pan tez powinien poinformowac panią, że mieszka u sy
                    > na, tak byłoby uczciwie.Najwyżej pani by się zmyła 😉

                    Nie najwyżej, a na pewno. I to migusiem.
                    • thank_you Re: Roszczeniowa e-macocha 05.09.21, 21:30
                      Zadziwiające, ze pan nie ożenił się z rówieśnica. Ajaj.
        • hanusinamama Re: Roszczeniowa e-macocha 05.09.21, 13:32
          Ale czemu? To było jego przed ślubem
    • szmytka1 Re: Roszczeniowa e-macocha 05.09.21, 09:03
      Pan powinien powiedzieć, Pani ma prawo czuć się oszukana. Bądź co bądź jest to przemilczenie istotnego faktu.
    • cegehana Re: Roszczeniowa e-macocha 05.09.21, 09:14
      Ta pani podobnie jak e- córka z tamtego wątku jest ofiarą własnej nadinterpretacji - dorośli ludzir robią z majątkiem. Co chcą a sprawa dziedziczenia odbywa się po ich śmierci. Za życia można majątek pomnożyć lub stracić, naprawdę ktoś tego nie wie?
    • gama2003 Re: Roszczeniowa e-macocha 05.09.21, 09:17
      Czy świadomość, że pan nie ma formalnie domu zniechęciłaby panią do ślubu ?

      Rozumiem, że tak. Wychodzila wszak za mąż za 1,5 miliomera a nie za ojca milionera.
      Na miejscu pana poczułabym zniechęcenie do pani. Miał prawo zrobić to co zrobił, do tego na etapie resztek zdrowego rozsądku.

      Sytuacja odwrotna, z poprzedniego wątku jest wrednie beznadziejna. Tutaj wszystko poukładane i czyste. No chyba, że pan na etapie zalotów snuł wizje do uszka pani, że w domku nie tylko zamieszka, ale i posiądzie.
      Bo że pani marzyła sobie to trudno. Było dopytać i pana jeszcze przed slubem zniechęcić do siebie.
      • bistian Re: Roszczeniowa e-macocha 05.09.21, 09:43
        gama2003 napisała:

        > Czy świadomość, że pan nie ma formalnie domu zniechęciłaby panią do ślubu ?
        >
        > Rozumiem, że tak. Wychodzila wszak za mąż za 1,5 miliomera a nie za ojca milion
        > era.

        Pani wychodziła za mąż za bezdomnego, czego nie była świadoma
        • iwles Re: Roszczeniowa e-macocha 05.09.21, 10:08
          bistian napisał:



          >
          > Pani wychodziła za mąż za bezdomnego, czego nie była świadoma


          Każdy, kto nie jest właścicielem domu, ale mieszka np. w wynajętym jest bezdomny?
          • bistian Re: Roszczeniowa e-macocha 05.09.21, 10:12
            iwles napisała:
            > Każdy, kto nie jest właścicielem domu, ale mieszka np. w wynajętym jest bezdomny?

            W Polsce, tak. W Niemczech już nie, ale Niemcy to biedaki, ich nie stać! big_grin
            • triss_merigold6 Re: Roszczeniowa e-macocha 05.09.21, 10:26
              W Polsce mało kogo stać na dożywotni wynajem.
              • iwles Re: Roszczeniowa e-macocha 05.09.21, 10:31
                triss_merigold6 napisała:

                > W Polsce mało kogo stać na dożywotni wynajem.


                Mieszkania komunalne też?
                • triss_merigold6 Re: Roszczeniowa e-macocha 05.09.21, 10:34
                  Komunalne są przyznawane przez gminę, tak? Inne zasady niż przy najmie z rynku.
                  • iwles Re: Roszczeniowa e-macocha 05.09.21, 10:35
                    triss_merigold6 napisała:

                    > Komunalne są przyznawane przez gminę, tak? Inne zasady niż przy najmie z rynku.


                    A jaka jest umowa? Najmu czy prawa własności?
                  • iwoniaw Re: Roszczeniowa e-macocha 05.09.21, 10:46
                    triss_merigold6 napisała:

                    > Komunalne są przyznawane przez gminę, tak? Inne zasady niż przy najmie z rynku.

                    Zasady inne, trudno jednak nazwać najemcę komunalnego bezdomnym.

                    Wspomniany ojciec ze startera może ponadto nie mieć nawet promila udziału w domu, który przepisał na syna, ale mieć w tym domu prawo dożywocia (i prawdopodobnie tak jest, skoro rozsądnie porządkował swoje sprawy majątkowe).
                    • triss_merigold6 Re: Roszczeniowa e-macocha 05.09.21, 10:56
                      Ale ja nie nazywam właściciela mieszkania komunalnego czy lokatorskiego spółdzielczego bezdomnym.
                      • iwoniaw Re: Roszczeniowa e-macocha 05.09.21, 13:15
                        triss_merigold6 napisała:

                        > Ale ja nie nazywam właściciela mieszkania komunalnego czy lokatorskiego spółdzi
                        > elczego bezdomnym.


                        Odnosiłam się do postu bistiana, który uważa, że facet mający dożywocie w domu swego syna jest bezdomny i podobnie inni ludzie mieszkający gdzieś z innego niż akt własności lokum tytułu prawnego.
        • hanusinamama Re: Roszczeniowa e-macocha 05.09.21, 13:33
          Pan tam zapewne moze życ do śmierci. Pani z 2 dzieci chyba ma swoje lokum...czy za dom chciała wyjść za mąż?
          • thank_you Re: Roszczeniowa e-macocha 05.09.21, 13:35
            Małżeństwo to wzajemne zobowiązania, w tym finansowe (o ile nie ma stosownych umów). Tutaj zobowiązanie byłoby jednostronne i pan to zataił. Pani wykazała się niefrasobliwością, bo przyjęła za pewnik, iż dom jest własnością pana. Czy była wyrachowana? Pewnie tak. Ale nie mniej od pana.
            • mebloscianka_dziadka_franka Re: Roszczeniowa e-macocha 05.09.21, 15:00
              Zgadzam się. W ogóle nie wyobrażam sobie związać się z kimś i nie omówić dokładnie kwestii finansowych w związku, nie mieć pojęcia o majątku partnera, nawet jeśli miałabym nie mieć do niego prawa. Chciałabym wiedzieć z wyprzedzeniem, że po śmierci męża będę musiała szukać sobie nowego lokum...
              • chatgris01 Re: Roszczeniowa e-macocha 05.09.21, 15:08
                mebloscianka_dziadka_franka napisała:

                > nawet
                > jeśli miałabym nie mieć do niego prawa. Chciałabym wiedzieć z wyprzedzeniem, że
                > po śmierci męża będę musiała szukać sobie nowego lokum...

                No dokładnie.
            • memphis90 Re: Roszczeniowa e-macocha 05.09.21, 15:01
              No to z chwilą zaistnienia małżeństwa zaczynają istnieć zobowiązania. Dom pana pochodził sprzed czasów małżeństwa. Ale bez obaw - jeśli pani się teraz z panem czegoś dorobi, to już będzie dziedziczyć.
              • thank_you Re: Roszczeniowa e-macocha 05.09.21, 15:09
                Niestety jak zwykle nie zrozumiałaś, ale nie szkodzi, przyzwyczaiłaś mnie już do tego.
                • hanusinamama Re: Roszczeniowa e-macocha 05.09.21, 22:16
                  Ale czego? Ze pani chciała domu a nie dostanie? NO to trzeba sobie na niego zapracować. Pani sie boi, ze po smierci meza zostanie bezdomna...a gdzie mieszkała do tej pory> Gdyby nie wyszła za maz gdzies by musiała mieszkać.
                  • thank_you Re: Roszczeniowa e-macocha 06.09.21, 07:46
                    Nie odróżniasz ślubu od konkubinatu, ale ty wielu rzeczy nie odróżniasz, więc w sumie nawet nie chce mi się z tobą o tym gadać.
                    • hanusinamama Re: Roszczeniowa e-macocha 06.09.21, 11:06
                      No zdecydowanie mam problem ze współczuciem dla tej Pani.
                      • thank_you Re: Roszczeniowa e-macocha 06.09.21, 13:49
                        Nie musisz współczuć.
            • hanusinamama Re: Roszczeniowa e-macocha 05.09.21, 22:13
              Pan zabezpieczył swoje rodzone dziecko. Mądry Pan. Pani w tym wieku powinna miec jakies swoje lokum...a nie szukać jelenia z domem.
              • veryvery Re: Roszczeniowa e-macocha 05.09.21, 22:31
                hanusinamama napisała:

                > Pan zabezpieczył swoje rodzone dziecko. Mądry Pan. Pani w tym wieku powinna mie
                > c jakies swoje lokum...a nie szukać jelenia z domem.
                >

                Pan taki bezinteresowny I niewyrachowany tez nie jest, tez szukal jelenia frajerki, kobiety która będzie mu gosodynią domu, partnerką seksualną wiekowo mogącą być jego córką oraz opiekunką na starość
                • hanusinamama Re: Roszczeniowa e-macocha 06.09.21, 00:20
                  No czyli są siebie warci. Pani sie moze rozwieźć i wrocić do rodziców..
        • ginger.ale Re: Roszczeniowa e-macocha 05.09.21, 17:27
          bistian napisał:


          >
          > Pani wychodziła za mąż za bezdomnego, czego nie była świadoma


          Umowa dożywocia (najprawdopodobniej) to zdecydowanie nie bezdomność.
      • basiastel Re: Roszczeniowa e-macocha 05.09.21, 11:43
        Poukładane i czyste byłoby, gdyby pan poinformował kandydatkę na żonę, że dom nie należy do niego. Takie rzeczy załatwia się przed ślubem. I nie mam tu za złe, że pan przepisał dom na syna, tylko, że zataił ten fakt przed przyszłą żoną. Ja nie jestem z tych wyciągających łapki po cudze, ale takie załatwianie po cichaczu miałabym za złe. Zresztą, byłaby to dobra próba tego związku i pan informując przyszłą żonę, miałby pewność, że wiąże się z nim, nie snując planów odnośnie jego majątku. Oszukał ją i ma wszelkie prawo czuć się oszukana.
        • mikams75 Re: Roszczeniowa e-macocha 05.09.21, 13:53
          ale nie pytala, wiec gdzie to klamstwo? Czy on jest wmawial, ze to jego dom, czy nie podejmowali w ogole tematu?
          • veryvery Re: Roszczeniowa e-macocha 05.09.21, 13:57
            mikams75 napisała:

            > ale nie pytala, wiec gdzie to klamstwo? Czy on jest wmawial, ze to jego dom, cz
            > y nie podejmowali w ogole tematu?

            Pani z jakiegoś powodu myślała że dom jest pana, pan był tego świadom i celowo nie wyprowadzał pani z błędu. To było oszukiwanie, nawet jesli w zywe oczy jej nie kłamał
            • iwles Re: Roszczeniowa e-macocha 05.09.21, 14:05
              veryvery napisała:


              >
              > Pani z jakiegoś powodu myślała że dom jest pana, pan był tego świadom i celowo
              > nie wyprowadzał pani z błędu
              . To było oszukiwanie, nawet jesli w zywe oczy jej
              > nie kłamał


              A to skąd ci się wzięło?
              • veryvery Re: Roszczeniowa e-macocha 05.09.21, 14:16
                Z postu startowego. Pisze tam wyraźnie że pani była przekonana że dom jest pana I pan nie poinformował jej ze przepisal dom na syna. Wynika z tego ze pan zdawał sobie sprawę, ze żona jest w błędzie.
                • iwles Re: Roszczeniowa e-macocha 05.09.21, 14:22
                  veryvery napisała:

                  > Z postu startowego. Pisze tam wyraźnie że pani była przekonana że dom jest pana
                  > I pan nie poinformował jej ze przepisal dom na syna. Wynika z tego ze pan zdaw
                  > ał sobie sprawę, ze żona jest w błędzie.


                  Nie, te informacje, co kto myślał, wypłynęły teraz. To, co jest opisane w poście startowym, to post factum.
            • memphis90 Re: Roszczeniowa e-macocha 05.09.21, 15:02
              A Pan z jakiegoś powodu myślał, że pani jest z nim z powodu uczucia i namiętności, a nie z powodu nieruchomości wartej 1.5mln.
              • veryvery Re: Roszczeniowa e-macocha 05.09.21, 15:10
                memphis90 napisała:

                > A Pan z jakiegoś powodu myślał, że pani jest z nim z powodu uczucia i namiętnoś
                > ci, a nie z powodu nieruchomości wartej 1.5mln.
                >

                To nie ma związku. Pani słusznie poczuła się oszukana, również gdyby była z panem z mieści, miałaby prawo tak się czuć
                • memphis90 Re: Roszczeniowa e-macocha 08.09.21, 17:45
                  big_grin big_grin big_grin
        • ginger.ale Re: Roszczeniowa e-macocha 05.09.21, 17:33
          basiastel napisała:

          > Poukładane i czyste byłoby, gdyby pan poinformował kandydatkę na żonę, że dom n
          > ie należy do niego. (...)
          Oszukał ją i ma wszelkie prawo czuć się oszukana.


          W poście startowym stoi jak byk, że przepisał
          dom na długo przed ślubem, ale już po poznaniu się.
          Nie miało to związku ze ślubem i szybkim porządkowaniem spraw majątkowych. Nie była w tym momencie żadną żoną in spe, tylko babką, z którą zaczął się spotykać.
    • lucadimontezemolo Re: Roszczeniowa e-macocha 05.09.21, 09:27
      A czy Pan pytał Panią przed zaślubinami ile ona posiada, bo przecież nie jest powiedziane że to on pierwszy zejdzie.
      Jeżeli Pani wyszła za mąż za dom z Panem jako dodatkiem, to tak, ma prawo czuć się oszukana.
      • basiastel Re: Roszczeniowa e-macocha 05.09.21, 11:47
        Wychodząc za mąż nie interesowałaś się w ogóle gdzie i na jakich warunkach będziecie mieszkać?
        • hanusinamama Re: Roszczeniowa e-macocha 05.09.21, 13:34
          Ja sie interesowałam bardzo. Kupilismy razem mieszkanie na kredyt. Było to dla mnie niezmiernie wazne aby miec gdzie mieszkać...
    • kryzys_wieku_sredniego Re: Roszczeniowa e-macocha 05.09.21, 09:34
      Powiniem powiedzieć, pani łoży na dom, zapewne ma w zamiarze jakieś drobne remonty, nikt jej tej kasy nigdy nie zwróci.
      To tak jak wynajem, co innego placić zacswoje i mieszkać co innego wynajmować.
      Tutaj po prostu należy zmienić podejscie i w dom nie inwestować.
      • memphis90 Re: Roszczeniowa e-macocha 05.09.21, 10:51
        Gdyby wynajmowała, to też nikt jej nigdy kasy nie zwróci. Mieszka za darmo, bez czynszu, bez kosztów najmu, więc może dolozyc się do rachunków za prąd czy co tam zużywa na swoje potrzeby.
      • ginger.ale Re: Roszczeniowa e-macocha 05.09.21, 17:38
        kryzys_wieku_sredniego napisał(a):

        > Tutaj po prostu należy zmienić podejscie i w dom nie inwestować.

        Przecież wraz z dziećmi będzie mieszkać i "zużywać"- nawet jeśli to tzw.normalne zużycie, to z biegiem lat trzeba coś w domu zrobić. I co nie pomaluje, nie wymieni cieknacego prysznica, bo nie będzie inwestować? Ciekawe podejście, mieszkać za darmo i palcem nie kwinąć, bo nie moje, choć korzystam ja, a nie właściciel.
    • serei Re: Roszczeniowa e-macocha 05.09.21, 09:35
      mądry facet, a macoszka do roboty
      • basiastel Re: Roszczeniowa e-macocha 05.09.21, 11:50
        Mądry, nie oznacza uczciwy. Byłby uczciwy, gdyby poinformował przyszłą zonę, że przepisał dom na syna. Robienie tego w ukryciu to zwykłe cwaniactwo.
        • iwles Re: Roszczeniowa e-macocha 05.09.21, 11:56
          basiastel napisała:

          > Mądry, nie oznacza uczciwy. Byłby uczciwy, gdyby poinformował przyszłą zonę, że
          > przepisał dom na syna. Robienie tego w ukryciu to zwykłe cwaniactwo.


          A jakie prawo ma pani, po kilku spotkaniach, kiedy nie było jeszcze mowy o wspólnej przyszlosci, do rozporządzania majątkiem pana?
          Na czym polega cwaniactwo? Myślisz, że złapał panią "na chatę"?
          • riki_i Re: Roszczeniowa e-macocha 05.09.21, 19:48
            iwles napisała:

            > Myślisz, że złapał panią "na chatę"?

            No raczej. 20 lat młodsze nie wychodzą za ubogich rencistów .
        • hanusinamama Re: Roszczeniowa e-macocha 05.09.21, 13:35
          Nie w ukryciu bo zrobił to zanim sie pobierali...i nadal to była jego własność mogł z tym robic co chce. Pani chciała w prosty sposób załatwić sobie i córkom darmowy dom...no nie wyszło.
          • chatgris01 Re: Roszczeniowa e-macocha 05.09.21, 14:16
            hanusinamama napisała:

            > Nie w ukryciu bo zrobił to zanim sie pobierali...i nadal to była jego własność
            > mogł z tym robic co chce. Pani chciała w prosty sposób załatwić sobie i córkom
            > darmowy dom...no nie wyszło.
            >

            A pan najwyraźniej chciał w prosty sposób zapewnić sobie darmową opiekunkę na starość i też chyba nie wyszło tongue_out

            Jak najbardziej mógł ze swoją własnością zrobić, co chce, wypadało jednak o tym panią poinformować, najlepiej PRZED ślubem.... ciekawe, dlaczego tego nie zrobił suspicious

            Wygląda, że wart Pac pałaca itd., ale jeśli pani się teraz zabierze, to pan wyjdzie na tym zatajeniu gorzej.
            • arwena_11 Re: Roszczeniowa e-macocha 05.09.21, 14:17
              A ktoś się go pytał?
              • thank_you Re: Roszczeniowa e-macocha 05.09.21, 14:20
                a ty jak często pytasz męża, czy cię zdradza? Bo jeśli sam ci nie mówi, a ty nie pytasz, to znaczy, ze niczego nie zataił.
                • hanusinamama Re: Roszczeniowa e-macocha 05.09.21, 22:18
                  Ale serio porównujesz? Ja tam sie mojego przyszłego meza zapytałam "kupujemy na kredyt czy wynajmujemy". I oboje za to płacimy...nie wiem, nie szukałam pana z domem.
                  • thank_you Re: Roszczeniowa e-macocha 06.09.21, 07:48
                    No, porównuję.
        • ginger.ale Re: Roszczeniowa e-macocha 05.09.21, 17:39
          basiastel napisała:

          > Mądry, nie oznacza uczciwy. Byłby uczciwy, gdyby poinformował przyszłą zonę, że
          > przepisał dom na syna. Robienie tego w ukryciu to zwykłe cwaniactwo.

          Czytałaś post startowy? Przepisał na długo przed ślubem.
          • chatgris01 Re: Roszczeniowa e-macocha 05.09.21, 17:45
            To przepisanie na długo przed ślubem wyklucza poinformowanie o tym przyszłej żony przed samym ślubem? Bo uczciwie byłoby poinformować.
            • hanusinamama Re: Roszczeniowa e-macocha 05.09.21, 22:18
              Przeciez moga spokojnie zapracować wspólnie na nowe lokum...
              • chatgris01 Re: Roszczeniowa e-macocha 05.09.21, 22:22
                Oczywiście, ale najpierw pani powinna w ogóle wiedzieć, że powinna się postarać o jakieś nowe lokum, bo dom w którym mieszkają nie należy do męża.
                • hanusinamama Re: Roszczeniowa e-macocha 06.09.21, 00:21
                  Jak rozumiem - mieszkać w nim mogą. Mieszkają, płacą rachunki odkładają na swoje.
                  • chatgris01 Re: Roszczeniowa e-macocha 06.09.21, 09:12
                    Żeby odkładać na swoje, najpierw trzeba wiedzieć, że tego swojego się będzie potrzebować, bo tu gdzie się mieszka swoje nie jest i nie będzie. Pani przez ponad 3 lata nie wiedziała (i tak miała szczęście, że dość szybko to wyszło, bo pani z historii Arweny nie wiedziała aż do śmierci męża i z dnia na dzień została bez dachu nad głową).
                    • araceli Re: Roszczeniowa e-macocha 06.09.21, 09:28
                      chatgris01 napisała:
                      > Żeby odkładać na swoje, najpierw trzeba wiedzieć, że tego swojego się będzie po
                      > trzebować, bo tu gdzie się mieszka swoje nie jest i nie będzie. Pani przez pona
                      > d 3 lata nie wiedziała (i tak miała szczęście, że dość szybko to wyszło, bo pan
                      > i z historii Arweny nie wiedziała aż do śmierci męża i z dnia na dzień została
                      > bez dachu nad głową).


                      Dokładnie!
                    • 3-mamuska Re: Roszczeniowa e-macocha 06.09.21, 15:13
                      chatgris01 napisała:

                      > Żeby odkładać na swoje, najpierw trzeba wiedzieć, że tego swojego się będzie po
                      > trzebować, bo tu gdzie się mieszka swoje nie jest i nie będzie. Pani przez pona
                      > d 3 lata nie wiedziała (i tak miała szczęście, że dość szybko to wyszło, bo pan
                      > i z historii Arweny nie wiedziała aż do śmierci męża i z dnia na dzień została
                      > bez dachu nad głową).
                      >

                      Czyli zakładasz ze pani się wprowadza na włości pana i może traktować jak swoje? Bez absolutnie jakiegokolwiek wkładu.
                      Nie zapewniając swoim dzieciom nic, oczekuje mieszkania od przyszłego małżonka?
                      Nie odkłada nie myśli o przyszłości choćby dzieci.
                      Pan zrobił bardzo dobrze.
                      Jedynie się można czepić ze nie powiedział przed ślubem ze dom jest już własnością syna.
                      Nie po to całe życie się dobrał, żeby jego własny syn musiał się dzielić z macocha i jej dziećmi.
                      Ona sama nie powinna nawet o tym myśleć.
                      • chatgris01 Re: Roszczeniowa e-macocha 06.09.21, 15:17
                        3-mamuska napisała:


                        > Jedynie się można czepić ze nie powiedział przed ślubem ze dom jest już własnością syna.


                        No więc właśnie JEDYNIE tego się czepiam, bo najwyraźniej nie zauważyłaś.
                        • 3-mamuska Re: Roszczeniowa e-macocha 06.09.21, 16:56
                          chatgris01 napisała:

                          > 3-mamuska napisała:
                          >
                          >
                          > > Jedynie się można czepić ze nie powiedział przed ślubem ze dom jest już w
                          > łasnością syna.
                          >
                          >
                          > No więc właśnie JEDYNIE tego się czepiam, bo najwyraźniej nie zauważyłaś.
                          >
                          >


                          Zauważyłam ,choć nie koniecznie pan musiał , napisałam MOZNA BY się czepić. Niekonicznie trzeba.
                          Wiec w sumie pan nie chciał nie mówił ,powiedział wtedy kiedy chciał to jego dom. To raczej pani liczyła na gotowe.
                      • basiastel Re: Roszczeniowa e-macocha 06.09.21, 15:38
                        Kurcze, wy jak bolero Ravela. Nikt tu nie kwestionuje prawa tego pana do przekazania domu synowi, więcej, ja sama bym tak zrobiła. Wiem, że moja córka zrobi jak zechce, ale już dziś wyraziłam prośbę i nadzieję ( i wytłumaczyłam dlaczego ), że nigdy nie uczyni swojego męża współwłaścicielem przekazanego jej mieszkania. Ale tu chodzi o uczciwe postawienie sprawy i uprzedzenie małżonki, że na spadek liczyć nie może, bo go nie będzie.
                        • tt-tka Re: Roszczeniowa e-macocha 06.09.21, 15:44
                          A ty, kurcze, tak samo. Dla pana moglo byc oczywiste, ze dorobek malzenstwa w calosci przeznacza sie dla potomstwa z tego malzenstwa, w tym wypadku syna, a w drugim malzenstwie panstwo sie dorabiaja wspolnie od poczatku. I nie widzial potrzeby wyartykulowania tego, co dla niego bylo oczywistoscia, jak i pani nie widziala potrzeby pytac.
                          • veryvery Re: Roszczeniowa e-macocha 06.09.21, 16:49
                            tt-tka napisała:

                            > A ty, kurcze, tak samo. Dla pana moglo byc oczywiste, ze dorobek malzenstwa w c
                            > alosci przeznacza sie dla potomstwa z tego malzenstwa, w tym wypadku syna, a w
                            > drugim malzenstwie panstwo sie dorabiaja wspolnie od poczatku. I nie widzial po
                            > trzeby wyartykulowania tego, co dla niego bylo oczywistoscia, jak i pani nie wi
                            > dziala potrzeby pytac.
                            >


                            Pani była święcie przekonana że dom jest pana, czemu małżonek nie wyprowadził jej z błędu skoro to takie oczywiste?
                            • iwles Re: Roszczeniowa e-macocha 06.09.21, 17:03
                              veryvery napisała:


                              >
                              > Pani była święcie przekonana że dom jest pana, czemu małżonek nie wyprowadził j
                              > ej z błędu skoro to takie oczywiste?


                              Bo pani nigdy nie wyartykułowała swojego świętego przekonania.
                              • veryvery Re: Roszczeniowa e-macocha 06.09.21, 17:36
                                iwles napisała:

                                > veryvery napisała:
                                >
                                >
                                > >
                                > > Pani była święcie przekonana że dom jest pana, czemu małżonek nie wyprowa
                                > dził j
                                > > ej z błędu skoro to takie oczywiste?
                                >
                                >
                                > Bo pani nigdy nie wyartykułowała swojego świętego przekonania.
                                >
                                >

                                Tego nie wiesz, faktem jest ze poznali sie I zaczeli sie spotykac kiedy dom należał do pana I pani pewnie wtedy o tym wiedziala, ale nie powiedzial jej o przepisaniu domu na syna
                                • iwles Re: Roszczeniowa e-macocha 06.09.21, 17:39
                                  "zaczeli sie spotykac kiedy dom należał do pana I pani pewnie wtedy o tym wiedziala"


                                  Tego nie wiesz.
                                  • veryvery Re: Roszczeniowa e-macocha 06.09.21, 17:55
                                    iwles napisała:

                                    > "zaczeli sie spotykac kiedy dom należał do pana I pani pewnie wtedy o tym wiedz
                                    > iala"
                                    >
                                    >
                                    > Tego nie wiesz.
                                    >
                                    >

                                    Ty tez nie wiesz co pan jej naopowiadał na początku znajomości. Gdyby pani nie byla pewna że dom nie jest juz jego to nie byłoby teraz tego zaskoczenia I kwasu
                                    • tt-tka Re: Roszczeniowa e-macocha 06.09.21, 18:12
                                      veryvery napisała:


                                      > Ty tez nie wiesz co pan jej naopowiadał na początku znajomości. Gdyby pani nie
                                      > byla pewna że dom nie jest juz jego to nie byłoby teraz tego zaskoczenia I kwas
                                      > u


                                      Nic nie musial opowiadac. Pani najzupelniej moglo wystarczyc, ze wchodzi jak do siebie i ma swoje kapcie w przedpokoju, a szczoteczke do zebow w lazience i ze ja tam zaprasza.
                      • araceli Re: Roszczeniowa e-macocha 06.09.21, 16:56
                        3-mamuska napisała:

                        > chatgris01 napisała:
                        >
                        > > Żeby odkładać na swoje, najpierw trzeba wiedzieć, że tego swojego się będ
                        > zie po
                        > > trzebować, bo tu gdzie się mieszka swoje nie jest i nie będzie. Pani prze
                        > z pona
                        > > d 3 lata nie wiedziała (i tak miała szczęście, że dość szybko to wyszło,
                        > bo pan
                        > > i z historii Arweny nie wiedziała aż do śmierci męża i z dnia na dzień zo
                        > stała
                        > > bez dachu nad głową).
                        > >
                        >
                        > Czyli zakładasz ze pani się wprowadza na włości pana i może traktować jak swoje
                        > ? Bez absolutnie jakiegokolwiek wkładu.


                        Przecież ona pisała o odkładaniu na swoje a nie traktowani cudzego.



                        > Jedynie się można czepić ze nie powiedział przed ślubem ze dom jest już własnoś
                        > cią syna.

                        I o tym jest cały wątek - ŻE NIE POWIEDZIAŁ.
                • iwles Re: Roszczeniowa e-macocha 06.09.21, 00:29
                  chatgris01 napisała:

                  > Oczywiście, ale najpierw pani powinna w ogóle wiedzieć, że powinna się postarać
                  > o jakieś nowe lokum, bo dom w którym mieszkają nie należy do męża.
                  >


                  Mają prawo mieszkać, pani nie ma tylko prawa dziedziczyć.
                  • chatgris01 Re: Roszczeniowa e-macocha 06.09.21, 09:07
                    iwles napisała:


                    > Mają prawo mieszkać, pani nie ma tylko prawa dziedziczyć.
                    >
                    >

                    Oraz po śmierci męża nie może tam już zostać, nawet bez dziedziczenia. Dlatego właśnie ważne jest, żeby wiedziała o tym od razu i mogła sobie w ciągu tych być może parudziesięciu lat razem coś zorganizować na własną starość, a nie żeby jej ta wieść spadła znienacka na głowę zaraz po śmierci męża, gdy sama będzie już miała około 70 lat.
                    OJP, czy naprawdę takie rzeczy trzeba tłumaczyć?! surprised
                    • hanusinamama Re: Roszczeniowa e-macocha 06.09.21, 11:12
                      Dorosła kobieta decydując sie na slub z facetem z dzieckiem (dorosłym ale jednak dzieckiem wiadomo ze dzieciak moze cos dostać), wprowadzajac sie z dziecmi....nie dopytała Pana na jakiej zasadzie to mieszkanie ma działać?
                    • arwena_11 Re: Roszczeniowa e-macocha 06.09.21, 11:18
                      Jakich parudziesięciu? Pan w okolicach 70 albo i po - z postu startowego wynika, że pan miał 63 lata jak stwierdził, że kupuje dom. Nie zrobił tego z dnia na dzień, z panią też nie zamieszkał na drugi dzień po poznaniu się. Mieszkają razem 3 lata - więc 70 to minimum.
                      Liczysz, że pan dożyje 100?
                      Pani ma szansę na 1/3 podobno sporego domu po rodzicach - na kawalerkę na pewno jej starczy.
                      • basiastel Re: Roszczeniowa e-macocha 06.09.21, 11:34
                        czemu nie? Moja ciocia ma 94 i pracuje ( bo chce, oczywiście ). Zresztą, to nie są istotne szczegóły. Pani miała jakieś tam oczekiwania, pan tez je miał. Pan skrywając swoja syt. majątkową postąpił nieuczciwie, bo układ nie był przejrzysty i pan myślał wyłącznie o sobie. Ja bym tam gnoja rzuciła ( pani pewnie tego nie zrobi, ale na ich relacje na pewno to rzutować będzie ) i nie chodzi o problem własności, tylko instrumentalnego potraktowania pani, z która się w końcu ożenił. Kołujesz, zupełnie nie odnosząc się do sprawy istotnej. Co złego w oczekiwaniu spadku po mężu, z którym się spędziło, no powiedzmy, że nawet 20 lat i który czerpał korzyści z faktu, że ma żonę? Co złego w oczekiwaniu, że jednak pomyślałby i zabezpieczył żonę na wypadek śmierci?
                        • iwles Re: Roszczeniowa e-macocha 06.09.21, 11:36

                          "czerpał korzyści z faktu, że ma żonę"


                          ja pierniczę surprised
                          • basiastel Re: Roszczeniowa e-macocha 06.09.21, 12:08
                            a cóż tu zaskakującego? Nie raz słyszałam argument: we dwoje łatwiej. Wiele, żeby nie powiedzieć, że większość związków na pewnym etapie istniej li tylko za sprawą wspólnoty majątkowej. Bardzo was bulwersuje, że pani nie płaci rachunków? A pan płaci rachunki za sprzątanie i gotowanie? Dla was małżeństwo to trzymanie się za rączki i poprawianie sobie kołnierzyków? To są także rozmaite korzyści i przestańcie odgrywać szopkę, bo tak pazernych harpii jak na tym forum, to nie spotkałam.
                            • iwles Re: Roszczeniowa e-macocha 06.09.21, 12:20
                              basiastel napisała:

                              > a cóż tu zaskakującego? Nie raz słyszałam argument: we dwoje łatwiej.

                              w jakim sensie pan czerpie korzyści z posiadania zony? Możesz wyjasnić ? Bo o pani napisalaś - jej korzyść to odziedziczenie domu.
                              • daniela34 Re: Roszczeniowa e-macocha 06.09.21, 12:23

                                > > a cóż tu zaskakującego? Nie raz słyszałam argument: we dwoje łatwiej.


                                Ale tu pani ma łatwiej we dwoje. Przestanie mieć łatwiej łatwiej będzie z powrotem w pojedynkę.
                            • tt-tka Re: Roszczeniowa e-macocha 06.09.21, 12:25
                              basiastel napisała:

                              > a cóż tu zaskakującego? Nie raz słyszałam argument: we dwoje łatwiej. Wiele,
                              > żeby nie powiedzieć, że większość związków na pewnym etapie istniej li tylko za
                              > sprawą wspólnoty majątkowej.

                              Totez na tym etapie korzysci sa zapewne obopolne. I kazdemu z nich latwiej pod jakims wzgledem. Ale to nie znaczy, ze ktorekolwiek z nich ma dbac o to drugie bardziej niz o wlasne dziecko.

                              Wiecej powiem, pan moglby zapisac SWOJ dom schronisku dla zwierzat, dowolnej partii albo stowarzyszeniu filatelistow. I nawet bedac juz malzonkiem.
                              • tt-tka Re: Roszczeniowa e-macocha 06.09.21, 12:26
                                ... ucieklo - bo poniewaz wlasnosc przedslubna nie wchodzi w sklad wspolnoty majatkowej.
                                • daniela34 Re: Roszczeniowa e-macocha 06.09.21, 12:31
                                  No tu chyba niektórym w dyskusji umyka, że sytuacja równie dobrzeogla wyglądać tak: pan ma dom, biorą ślub a po miesiącu pan pani komunikuje, że jutro zawiera umowę dożywocia z synem. Może? Może. Robi coś złego? Nie robi. Oszukał panią? A jak? Robił jej jakieś obietnice. Ostatecznie sytuacja pani wyglądałaby dokładnie tak samo, no chyba żeby się uwinela w jeden wieczór z jakąś zupką grzybową.
                                  • chatgris01 Re: Roszczeniowa e-macocha 06.09.21, 12:39
                                    Ale tu w dyskusji chyba nikt się nie oburzał (przynajmniej ci, których widzę, bo mam część wygaszonych), że pani nie ma prawa do domu i że dom zapisany na syna, tylko o to, że pan w momencie przedślubnych ustaleń jej tego nie powiedział (nawet jeśli nie pytała).
                                    • daniela34 Re: Roszczeniowa e-macocha 06.09.21, 12:57
                                      chatgris01 napisała:

                                      > Ale tu w dyskusji chyba nikt się nie oburzał (przynajmniej ci, których widzę, b
                                      > o mam część wygaszonych), że pani nie ma prawa do domu i że dom zapisany na syn
                                      > a, tylko o to, że pan w momencie przedślubnych ustaleń jej tego nie powiedział
                                      > (nawet jeśli nie pytała).


                                      Hmm...Ja nie uważam, że pan w porządku, bo moim zdaniem nie da się utrzymać pani w błędzie bez świadomych działań pana, chyba że jest jakaś krańcowo naiwna i nieżyciowa. Czyli pan jednak coś więcej niz tylko nie poinformował na wstępie.

                                      Natomiast skoro basiastel mówi, że pani na coś tam liczyła wchodząc w ten zwiazek to pytam, dlaczego w sumie liczyła? Rownie dobrze pan mógłby zrobić to co napisałam wyżej i z liczenia nici. Może po prostu nie liczyć wchodząc w taki zwiazek na nic, albo liczenie wprost werbalizować i oczekiwać przesunięć majątkowych od razu.
                                      • basiastel Re: Roszczeniowa e-macocha 06.09.21, 13:41
                                        To jeszcze raz, pani na cos tam liczyła, pan miał inne oczekiwania i co w tym złego? Jak się jest żoną kogoś majętnego, to liczenie, że mąż na wypadek śmierci żonę jakoś zabezpieczy nie jest chyba naganne, zwłaszcza, że pani sobie po cichutku liczyła i nie stawiała żadnych roszczeń. Co pan idiota może, że się nie spodziewał? Pan, powinien ją wyprowadzić z błędu i zostawić jej decyzji, co z faktami zrobi. Odeszłaby, miałby jasność, że wyłącznie o dom pani chodzi.
                                        • daniela34 Re: Roszczeniowa e-macocha 06.09.21, 13:48
                                          basiastel napisała:

                                          > To jeszcze raz, pani na cos tam liczyła, pan miał inne oczekiwania i co w tym
                                          > złego?

                                          Nic. Należy się też liczyć z tym, że owe oczekiwania nie zostaną spełnione. Pan się mógł przeliczyć z opieką a pani z majątkiem. Jak się chce gwarancji to trzeba owe oczekiwania zwerbalizować I sobie je zagwarantować umownie. Tu i tak pani byłaby w lepszej sytuacji, bo cyrografu na osobistą opiekę nie da się zrobić. Nawet dożywocie może zostać zmienione na rentę, więc pan gwarancji tej opieki na starość i tak by nigdy nie miał.

                                          Jak się jest żoną kogoś majętnego, to liczenie, że mąż na wypadek śmierc
                                          > i żonę jakoś zabezpieczy nie jest chyba naganne, zwłaszcza, że pani sobie po ci
                                          > chutku liczyła i nie stawiała żadnych roszczeń.

                                          No toż mówię. Pani sobie po cichutku liczyła I nie stawiała roszczeń. I to jest ok. Ale licząc należy też liczyć się z tym, że na liczeniu można się przeliczyć.

                                          Co pan idiota może, że się nie
                                          > spodziewał?

                                          A pani idiotka, że nie miała świadomości, że pan z przedslubnym majątkiem może zrobić różne rzeczy? Ja tam pani nie wyzywam od idiotek, ale skoro pytasz o pana to ja pytam o panią

                                          • lauren6 Re: Roszczeniowa e-macocha 06.09.21, 13:55
                                            > Jak się chce gwarancji to trzeba owe oczekiwania zwerbalizować I sobie je zagwarantować umownie.

                                            Składałaś kiedyś przysięgę małżeńską? Przypomnij sobie jej słowa.

                                            Tu ta przysięga została złożona, tylko facet jest oszustem, który ukrył majątek przed przyszłą żoną.
                                            • daniela34 Re: Roszczeniowa e-macocha 06.09.21, 14:02
                                              Nie składałam, bo nie jest mi ona do niczego potrzebna. Ja nie wiem, jaki państwo slub brali, może sobie obiecali, że uczynią wszystko aby małżeństwo było zgodne, szczęśliwe i trwałe. Nic tu nie ma o domu na własność
                                            • tt-tka Re: Roszczeniowa e-macocha 06.09.21, 14:38
                                              lauren6 napisała:

                                              > > Jak się chce gwarancji to trzeba owe oczekiwania zwerbalizować I sobie je
                                              > zagwarantować umownie.
                                              >
                                              > Składałaś kiedyś przysięgę małżeńską? Przypomnij sobie jej słowa.

                                              W przysiedze i w przyrzeczeniu nie ma slowa, nawet jednego, o obowiazku ani nawet woli przepisania przedslubnego dorobku na wspolmalzonka.
                                        • iwles Re: Roszczeniowa e-macocha 06.09.21, 13:53
                                          basiastel napisała:

                                          > Jak się jest żoną kogoś majętnego, to liczenie, że mąż na wypadek śmierc
                                          > i żonę jakoś zabezpieczy nie jest chyba naganne,


                                          to jeszcze raz - na jakiej podstawie pani wywnioskowała, że stała się żona kogoś majętnego?


                                          > zwłaszcza, że pani sobie po cichutku liczyła i nie stawiała żadnych roszczeń.

                                          No i o to chodzi. Pani po cichutku liczyła, a jak okazało się, że się przeliczyła, bo rzeczywistośc okazała sie inna, to głośno wyraziła swoje oburzenie.


                                          > Pan, powinien ją wyprowadzić z błędu i zostawić jej decyzji, co z
                                          > faktami zrobi. Odeszłaby, miałby jasność, że wyłącznie o dom pani chodzi.


                                          tyle że skąd pan mial wiedziec, o czym pani po cichutku mysli ?
                                          Mogła zapytac, skoro to dla niej kluczowa sprawa.
                                          • basiastel Re: Roszczeniowa e-macocha 06.09.21, 15:13
                                            A jak myślisz, pan się przez te lata zachowywał jak właściciel, czy biedaczek, któremu cos użyczono? I taki biedny, bo się nie domyślił, że pani na coś liczy? Wszyscy, ale absolutnie wszyscy tu na forum mają jasność, że liczyła na schedę, a pan taka sierotka, co to nie zna jej sytuacji i mu to do głowy nie przyszło. Nie, proszę się nie ośmieszać.
                                        • 3-mamuska Re: Roszczeniowa e-macocha 06.09.21, 17:04
                                          basiastel napisała:

                                          > To jeszcze raz, pani na cos tam liczyła, pan miał inne oczekiwania i co w tym
                                          > złego? Jak się jest żoną kogoś majętnego, to liczenie, że mąż na wypadek śmierc
                                          > i żonę jakoś zabezpieczy nie jest chyba naganne, zwłaszcza, że pani sobie po ci
                                          > chutku liczyła i nie stawiała żadnych roszczeń. Co pan idiota może, że się nie
                                          > spodziewał? Pan, powinien ją wyprowadzić z błędu i zostawić jej decyzji, co z
                                          > faktami zrobi. Odeszłaby, miałby jasność, że wyłącznie o dom pani chodzi.


                                          Może nasz racje ze pani żona może liczyć na zabezpieczenie z pana strony. Choć czemu nie może zabezpieczyć się sama na starość? Zabezpieczenie przez męża powinna liczyć kobieta która a) ma z nim dzieci , b) jest z nim przez lata i wspiera w budowaniu firmy/domu itp. C) tak się umówili lub jest niepełnosprawna.
                                          W innym przypadku np. Bezdzietni zdrowi ludzie pani powinna liczyć ba siebie bo mąż może znaleść sobie młodsza i dupa blada.

                                          Jednak te 3 opcje są ok jeśli pani jest sama. Jeśli ma dzieci z poprzedniego związku ,to nie ma prawa liczyć na to aby pan ich wszyskich zabezpieczył.
                                          Pan może i to jest tylko jego wybór.
                                          • araceli Re: Roszczeniowa e-macocha 06.09.21, 17:09
                                            3-mamuska napisała:
                                            > Pan może i to jest tylko jego wybór.


                                            No i wracamy do sedna problemu bo pan nie raczył poinformować, że pani zabezpieczyć nie zamierza. Tylko tyle i aż tyle. Nic nie musiał ale wypada być szczerym.
                                            • 3-mamuska Re: Roszczeniowa e-macocha 06.09.21, 17:39
                                              araceli napisała:

                                              > 3-mamuska napisała:
                                              > > Pan może i to jest tylko jego wybór.
                                              >
                                              >
                                              > No i wracamy do sedna problemu bo pan nie raczył poinformować, że pani zabezpie
                                              > czyć nie zamierza. Tylko tyle i aż tyle. Nic nie musiał ale wypada być szczerym



                                              Nie wracamy, sednem problemu nie jest to ze pan nie powiedział ,a to ze pani sobie ubzdurała ze pan musi /powinien i sama nie zamierzała zadbać o siebie sama , a zwłaszcza ze ma dzieci. Które nie są pana i pan nic nie musi. Gdyby pani nie była roszczeniowa do głowy by jej nie przyszło , ze pan musi i sama by o sobie pomyślała pan nie musiałby jej w ogóle informować.
                                              • araceli Re: Roszczeniowa e-macocha 06.09.21, 18:08
                                                3-mamuska napisała:
                                                > Nie wracamy, sednem problemu nie jest to ze pan nie powiedział ,a to ze pani s
                                                > obie ubzdurała ze pan musi /powinien i sama nie zamierzała zadbać

                                                A dlaczego zakładasz, że 'nie zamierzała'?
                                  • basiastel Re: Roszczeniowa e-macocha 06.09.21, 12:42
                                    Ciągle nie rozumiecie, że chodzi o uczciwość, polegającą na transparentności, nie o kwestię przekazania domu synowi. Aż mnie to dziwi. Facet mógł podarować swój dom, ale powinien o tym poinformować kobietę, z którą się żeni, a tego nie zrobił. Wsiadłyście na babkę, bo na coś tam liczyła. Ano liczyła, ale dopóki nie zrobiła niczego, by przejąć majątek w nieuczciwy sposób, trudno jej mieć to za złe. Swoje kalkulacje miał i ma tez facet i nie o to tu chodzi.
                                    • daniela34 Re: Roszczeniowa e-macocha 06.09.21, 12:49
                                      basiastel napisała:

                                      > Ciągle nie rozumiecie, że chodzi o uczciwość, polegającą na transparentności, n
                                      > ie o kwestię przekazania domu synowi. Aż mnie to dziwi.

                                      Nie, ja się z tobą zgadzam do tego, że pan na jakimś etapie związku musiał skłamać lub przynaniej zataić, że jest jedynie dożywotnikiem, bo nie bardzo widzę, żeby dalo się przeżyć kilka lat w związku bez sytuacji, w której pani zwerbalizowałaby swoje założenia, że dom jest własnością pana a pan nie wyprowadził jej z błędu.


                                      Wsiadłyście na babkę, bo na coś tam liczyła.

                                      Nigdzie na panią nie wsiadam, bo ja nie wiem, czy liczyła. Dopuszczam, że kierowała się uczyciem wobec pana. Jeśli jednak miała cel merkantylny to należało się upewnić. Więcej, należało się upewnić nawet jeśli nie miała celu merkantylnego-w momencie kiedydo rwfo domu wprowadziła dzieci.


                                      Ano liczyła, ale dopóki ni
                                      > e zrobiła niczego, by przejąć majątek w nieuczciwy sposób, trudno jej mieć to z
                                      > a złe.

                                      Ależ ja jej niczego nie mam za złe, z tym że w jej sytuacji (dziecko z poprzedniego związku, majątek odrębny) liczenie na spadek mnie dziwi. Swoboda umow i te sprawy. Równie dobrze to by się mogło stac po ślubie.
                                      • tt-tka Re: Roszczeniowa e-macocha 06.09.21, 12:59
                                        daniela34 napisała:

                                        pan na jakimś etapie związku musiał skła
                                        > mać lub przynaniej zataić, że jest jedynie dożywotnikiem, bo nie bardzo widzę,
                                        > żeby dalo się przeżyć kilka lat w związku bez sytuacji, w której pani zwerbaliz
                                        > owałaby swoje założenia, że dom jest własnością pana a pan nie wyprowadził jej
                                        > z błędu.

                                        Niestety zetknelam sie i na forach, i co gorsza w realu z licznymi osobami, ktore przez lata, i to znacznie wiecej niz cztery, nie pytaly. O wlasnosc, o prace, o rzeczywiste zarobki, o zobowiazania. Totez ja wierze, ze pani nie werbalizowala swoich zalozen.
                                        A byc moze wlasnie zwerbalizowala i dowiedziala sie, jak sie rzeczy maja. Ciagle watkodajka nie napisala, przy jakiej okazji i od kogo pani zdobyla wiedze co do tej wlasnosci.


                                        Dopuszczam, że kiero
                                        > wała się uczyciem wobec pana. Jeśli jednak miała cel merkantylny to należało si
                                        > ę upewnić. Więcej, należało się upewnić nawet jeśli nie miała celu merkantylneg
                                        > o-w momencie kiedydo rwfo domu wprowadziła dzieci.


                                        >


                                        No otoz. To samo pisalam od poczatku. Majac dzieci nie nalezy leciec w ciemno i stawiac im zycia na niewiadomym.
                                        • 3-mamuska Re: Roszczeniowa e-macocha 06.09.21, 17:33
                                          Niestety zetknelam sie i na forach, i co gorsza w realu z licznymi osobami, ktore przez lata, i to znacznie wiecej niz cztery, nie pytaly. O wlasnosc, o prace, o rzeczywiste zarobki, o zobowiazania. Totez ja wierze, ze pani nie werbalizowala swoich zalozen.
                                          A byc moze wlasnie zwerbalizowala i dowiedziala sie, jak sie rzeczy maja

                                          Wiesz z tym pytaniem to jest problem bo zapytasz na początku spotykania się, to jesteś wyrywna i w ogóle jakim prawem pytasz o kasę pana. Jak triss napisała w innej wątku ,ze pani po kilku miesiącach spotykania nie może liczyć na wsparcie w trudnych sytuacjach. Jakim prawem.

                                          Potem po ilu już można po dwóch /trzech latach? Przed ślubem to jesteś materialistka ,bo chcesz się dobrać do majątku itp. I sprawdzasz czy warto.
                                          Po ślubie to niby już można ale tak zaraz po ślubie to co chcesz władze w domu /rządzenie kasa ?
                                          Niestety niektórzy faceci maja poglądy ze druga żona nie ma prawa się wtrącać ile on daje na dzieci z poprzedniego związku.
                                          I tak właściwe ciężko wyłapać moment w którym to już można wypytywać. Zawłaszcza jeśli pan chce coś ukryć.

                                          Ja pamietam sytuacje gdzie kobieta wprowadziła się do domu pana z ich wspólnym malutkim dzieckiem wróciła do pracy , a niani płacili pół miesiąca on, pół ona. Jakby nie mogli jedno drugiemu zostawić i dać raz w miesiącu całość.
                                          I tez nie myślała ze gdyby jemu się coś stało ,to jego pierwsza żona i syn wpadka po spadek i będzie szkolny na 3 bo ona żona nie jest do dziś.
                                          Któregoś razu facet miał wypadek samochodowy cudem nic mu się nie stało. I dopiero rodzinka jej zaczęła mówić ze powinna zabezpieczyć swój byt. A tez różnica wieku jest niemal 20 lat.

                                          Teraz maja swój dom i swoich dzieci ,wiem ze zabezpieczyli się tak ze na nim nie położy swoich łapek synek buntowany przez matkę. Poprzedni dom wynajmują zostanie do podziału na później.
                                          • tt-tka Re: Roszczeniowa e-macocha 06.09.21, 17:53
                                            3-mamuska napisała:

                                            > Niestety zetknelam sie i na forach, i co gorsza w realu z licznymi osobami, kto
                                            > re przez lata, i to znacznie wiecej niz cztery, nie pytaly. O wlasnosc, o prace
                                            > , o rzeczywiste zarobki, o zobowiazania. Totez ja wierze, ze pani nie werbalizo
                                            > wala swoich zalozen.
                                            > A byc moze wlasnie zwerbalizowala i dowiedziala sie, jak sie rzeczy maja
                                            >
                                            > Wiesz z tym pytaniem to jest problem bo zapytasz na początku spotykania się, to
                                            > jesteś wyrywna i w ogóle jakim prawem pytasz o kasę pana. Jak triss napisała
                                            > w innej wątku ,ze pani po kilku miesiącach spotykania nie może liczyć na wspar
                                            > cie w trudnych sytuacjach. Jakim prawem.
                                            Potem po ilu już można po dwóch /trzech latach? Przed ślubem to jesteś material
                                            > istka ,bo chcesz się dobrać do majątku itp. I sprawdzasz czy warto.
                                            > Po ślubie to niby już można ale tak zaraz po ślubie to co chcesz władze w dom
                                            > u /rządzenie kasa ?

                                            No, ja bym zapytala wtedy, gdy sie panstwo domowili, ze pani z corkami sie tam sprowadza. I niewazne, kto proponowal, a kto sie zgodzil, tylko jesli gdzies sprowadzam dzieci, to chce wiedziec, na jak dlugo i na jakich warunkach one tam beda.


                                            > Niestety niektórzy faceci maja poglądy ze druga żona nie ma prawa się wtrącać
                                            > ile on daje na dzieci z poprzedniego związku.

                                            Akurat ten poglad podzielam. W obie strony. Jesli biezace potrzeby rodziny sa zaspokojone, to wydatki na dziecko nie bedace wspolnym dzieckiem sa sprawa rodzica. A tu pan dawal, a wlasciwie dal raz a dobrze na dlugo przedtem, nim pani stala sie zona.

                                            > I tak właściwe ciężko wyłapać moment w którym to już można wypytywać. Zawłaszcz
                                            > a jeśli pan chce coś ukryć.

                                            Mowie - ta chwila, gdy pani decyduje sie sprowadzic dzieci do mieszkania pana (lub pan do pani). Wtedy sie dogaduje kto, co i jak.
                                            Mozna wczesniej, rzecz jasna, jak kto ciekawy, ale w takiej chwili to juz nie mozna, a trzeba.
                                            • 3-mamuska Re: Roszczeniowa e-macocha 06.09.21, 19:20
                                              No, ja bym zapytala wtedy, gdy sie panstwo domowili, ze pani z corkami sie tam sprowadza. I niewazne, kto proponowal, a kto sie zgodzil, tylko jesli gdzies sprowadzam dzieci, to chce wiedziec, na jak dlugo i na jakich warunkach one tam beda.


                                              No tu masz racje ale może bała się pytać żeby pan nie pomyślał ze na dom leci.

                                              Akurat ten poglad podzielam.

                                              Ja nie podzielam bo kasa jest wspólna i kasę można przeznaczyć różnie planując budżet czy przyszłość dzieci.
                                              A np. Poczucie winy każe panu płacić 2tys na dziecko a np. Już nie odkładać na studnia dla wspólnych/wszystkich dzieci. Uważając ze maja sobie same zarobić.
                                              A kupując jednemu z nich drożdże gadżety żeby mu wynagrodzić brak ojca. A pozostałym np. sprzęt z niższej półki.



                                              Mowie - ta chwila, gdy pani decyduje sie sprowadzic dzieci do mieszkania pana (lub pan do pani). Wtedy sie dogaduje kto, co i jak.
                                              Mozna wczesniej, rzecz jasna, jak kto ciekawy, ale w takiej chwili to juz nie mozna, a trzeba.

                                              No ok dobra chwila a jeśli była z panem 2/3 miesiące i musiała się sprowadzić na już to tez to tą chwila ? ,choć w takiej sytuacji jak pan mówi ze mieszka w tym domu… , kupił go w tych latach… ze rentował albo budowa trwała dwa lata, wszystkie rachunki są na niego to można założyć ze to jego dom ,kto by pomyślał ze pan za życia przepisał na dziecko jest to dość ryzykowny ruch z pana strony.
                                              Poza tym jak pisałam to nie są jego dzieci wiec pytanie na jak długo można je tam sprowadzić to trochę nie na miejscu , bo pan może w każdej chwili umrzeć ,można się rozejść, wiec nie ma gwarancji ze tam do pełnoletności będą mieszkać.

                                              A co jeśli pan powie do mojej śmierci czy rozstania? Ma pani pytać, a potem co
                                              I co dalej pani powinna sama myśleć o własnych dzieciach.
                                              Powinna zacząć odkładać czy wziąć kredyt wynająć i spłacać a u pana mieszka za opłaty. Wiec i tak duża pomoc.

                                              Ja to się panu dziwie ze się z nią związał.
                                              Nawet w małżeństwie nie ma gwarancji, ze dzieci będą mieszkać w danym domu do pełnoletności. Rozwód smierć bankructwo wszystko może bardzo łatwo i szybko może zmianie.
                                        • arwena_11 Re: Roszczeniowa e-macocha 06.09.21, 17:59
                                          O właśnie - cały czas nie wiemy, w jaki sposób pani się dowiedziała. Czyżby pan odpowiedział na zadane wprost pytanie?

                                          I tak, też znam osoby, które nie mają pojęcia ile zarabia mąż, jaki mają majątek itd. Najczęściej są to żony, które są traktowane przez mężów jak kruche szkło. Te kobiety często nie mają pojęcia ile kosztuje masło czy chleb. Problem pojawia się, gdy pan umiera. Ale wtedy, po pierwszym szoku - okazuje się, że takie kruche nie są i sobie doskonale radzą.
                                          • tt-tka Re: Roszczeniowa e-macocha 06.09.21, 18:09
                                            No, ja znalam kilka innych historii - pani nie wiedziala, bo nie chciala sobie zaprzatac glowy tym czy tamtym, maz ogarnie. Po czym maz dostawal udaru czy zawalu, czy w inny sposob nagle schodzil, a pani zostawala z karta, do ktorej nawet nie znala pinu, z rozbabranym remontem, za to bez adresu ekipy remontowej i bez wiedzy, co jest zamowione i oplacone, ba, nawet z nieumiejetnoscia zrobienia przelewu przez net.
                                            Te z pan, ktore mialy dorosle dzieci, zawisaly na dzieciach na reszte zycia (wspolczuje dziecia), bezdzietne lub z dziecmi daleko, daleko pozostawaly bezradne i zdane na obcych.
                                            • daniela34 Re: Roszczeniowa e-macocha 06.09.21, 18:15
                                              No, wystarczy przypomnieć kazus paru wdów smoleńskich (jak się wsłuchać w stare wywiady sprzed tych 11 lat o tym, że pan poleciał do Smoleńska z jedyną kartą a pani nie miała dostępu do konta ani gotówki "ani żadnej rzeczy, która jego jest" i dzieci w żałobę przyodziewała kancelaria premiera-nie, żeby się nie należała dzieciom wszelką pomoc, niemniej to jest straszna sytuacja jeśli kobieta żyje w ten sposób), z tym, że tam to raczej była wina panów i ich wizji tradycyjnej polskiej rodziny.
                                    • 3-mamuska Re: Roszczeniowa e-macocha 06.09.21, 17:14
                                      Ano liczyła, ale dopóki nie zrobiła niczego, by przejąć majątek w nieuczciwy sposób, trudno jej mieć to za złe. Swoje kalkulacje miał i ma tez facet i nie o to tu chodzi.

                                      Trochę naiwnie piszesz , bo zrobiła żeby przejąć bo wzięła ślub z dużo starszym od siebie panem. Miała nadzieje ze pan zejdzie zostaje jej pół domu sprzeda i kupi mniejszy.
                                      Może jej nie powiedział przed ślubem bo domyślał się ze do ślubu nie dojdzie.
                                      A potem już nie było okazji.
                                      Pani nie powinna na nic liczyć maja 3 dzieci i zero wkładu własnego może pan uznał ze tłumaczyć się nie musi.

                                      Może uznał ze przez te lata , które będzie mieszkać z nim odłoży co nie co a może i pan poczynił przepis ze oszczędności zostawi na jej zabezpieczenie.
                        • tt-tka Re: Roszczeniowa e-macocha 06.09.21, 11:43
                          W oczekiwaniu spadku zawsze wietrze sepa. Mozna i nalezy liczyc na wspolny dorobek, na wlasny dorobek. Ale raczej nie na jedyna nieruchomosc, gdy druga strona ma wlasne dziecko lub dzieci.
                          Pan zawsze moze zrobic zapis na pani rzecz, ubezpieczyc sie na jej korzysc, wiele moze, pytanie, czy zechce. moze uznac, ze niestara kobieta sama powinna sie zabezpieczyc.
                          Pan "czerpie korzysci z faktu, ze ma zone", a pani nie czerpie korzysci z faktu, ze ma meza ?
                        • arwena_11 Re: Roszczeniowa e-macocha 06.09.21, 11:45
                          Przepraszam - ale pan do tego aby "czerpać korzyści" jak to ładnie ujęłaś, nie potrzebował żony z balastem w postaci dzieci ( trochę robi świństwo synowi - jak zejdzie to syn będzie miał kłopot ). Panu spokojnie wystarczyło życie na "kocią łapę".

                          Przypuszczam, że to pani parła do małżeństwa i to ona liczyła na większe korzyści.
                          • basiastel Re: Roszczeniowa e-macocha 06.09.21, 12:00
                            a pan bezwolny i zrobił jak kazała hehe
                            • arwena_11 Re: Roszczeniowa e-macocha 06.09.21, 18:25
                              E tam, Pan zrobił to co było dla niego wygodne. Ślub mu niczym nie groził. Majątek zabezpieczył wcześniej.
                            • 3-mamuska Re: Roszczeniowa e-macocha 06.09.21, 18:57
                              basiastel napisała:

                              > a pan bezwolny i zrobił jak kazała hehe



                              Nie jest, ale zastanawia mnie czy ematki są tak nieugięte wobec rodziny/ ukochanej osoby ?
                              Może pan chciał panią uszczęśliwić , może chciał pani nieba przychylić , może są wierzący mi chcieli ślubu.
                              Myśle ze pan jej nie powiedział z dwóch powodów bal się za pani się ulotni przed ślubem.
                              A potem bal/nie chciał kłótni i wypominania i całego zamieszania i oskarżenia o kłamstwa oszustwo. Itp.
    • lot_w_kosmos Re: Roszczeniowa e-macocha 05.09.21, 09:40
      No trochę jednak trudna sprawa.
      Pani nie ma zaplecza mieszkaniowego?
      Powinna mieć.
      Mieszkanie w takim układzie to życie na bombie i mocno niekomfortowe w kwestiach urządzania, remontów, budowania przestrzeni wokół siebie.

      Napierać na wyprowadzkę na coś, co będzie całkowicie wspólne.
      W obecnym układzie dla mnie nie do przyjęcia.
      • lot_w_kosmos Re: Roszczeniowa e-macocha 05.09.21, 09:48
        I dziwię się że ematka nagle taka urągająca na tę kobietę że łowczyni posagów i trująca mężów.
        Już widzę jak ematka wspaniałomyślnie wybacza swojemu facetowi taki oszukańczy numer.

        Wchodząc w małżeństwo nie chciałabym zostać w żadnym temacie oszukana. Zwłaszcza mając na wychowaniu dwoje dzieci.

        I co - chciałybyśmy przez 20 lat , do ewentualnej śmierci małżonka, żyć w takim nieswoim domu? Inwestować w remonty, utrzymanie i potem musieć odejść być może nawet bez mebli które się kupiło?
        Opcja nie do przyjęcia.
        Ale wygląda na to że ematki chyba ochoczo i wspaniałomyślnie by tak robiły a potem drugi pilisio nadstawiły ... Buhaha.
        • triss_merigold6 Re: Roszczeniowa e-macocha 05.09.21, 09:54
          Pani wyszła za mąż za faceta, który miał dziecko (dorosłe wprawdzie, ale to nadal kategoria spadkobierca/zstępny.
          Sprawy majątkowe powinni określić przed ślubem, ale jeśli pani nie wniosła nic, to nie za bardzo ma podstawę do oczekiwania prezentów lokalowych.
          • lot_w_kosmos Re: Roszczeniowa e-macocha 05.09.21, 10:08
            Chodzi mi głównie o to że ona znalazła się trochę w czarnej dudzie.
            Zgadzam się, że jeśli nie ustaliła przed ślubem kwestii własności to było mało odpowiedzialne.
            Ale może pan snuł wizje własności domu jako jego i miała przekonanie że będzie w jakimś stopniu bezpiecznie mieszkać.

            W zaistniałej sytuacji jak dla mnie mefa niekomfortowe życie i zdecydowanie wyprowadzka w trybie natychmiastowym z nieswojego lokalu.
            Być może rozwód, jeśli pan oszukiwał i ukrywał.
            • nowabiala1 Re: Roszczeniowa e-macocha 05.09.21, 10:27
              W dawnych czasach w takiej sytuacji, jeśli nie było wspólnych dzieci, żonie wyznaczano dożywocie lub pensję na wypadek wdowieństwa.
              • tt-tka Re: Roszczeniowa e-macocha 05.09.21, 10:41
                nowabiala1 napisała:

                > W dawnych czasach w takiej sytuacji, jeśli nie było wspólnych dzieci, żonie wyz
                > naczano dożywocie lub pensję na wypadek wdowieństwa.


                W dawnych czasach (np w czasach zaborow) pozostaly przy zyciu wspolmalzonek zawsze mial gwarantowane dozywocie na co najmniej jednej czwartej majatku zmarlego malzonka, nawet jesli dzieci bylo pietnascioro.
                Tylko, jak slusznie zauwazylas, dawno to bylo. Bylo i minelo.
                • sophia.87 Re: Roszczeniowa e-macocha 05.09.21, 10:48
                  Ale dożywocie
                  A to jednak co innego niż dziedziczenie i przekazanie kiedys majątku małżonka swoim spadkobiercom, niespokrewnionym ze zmarłym
                • lilia.z.doliny Re: Roszczeniowa e-macocha 06.09.21, 10:32
                  A w jeszcze dawniejszych palono wdowe razem ze zmarlym malzonkiem..plemiona are are robia to chyba do tej pory.

                  Boze, ten chlop nie nazywa sie przypadkiem Krawczyk? Nie, prawda? Mina pograzonej w rozpaczy laleczki, gdyby sie o czyms takim dowiedziala, to bylby jeden z najpiekniejszych widokow ever
              • arwena_11 Re: Roszczeniowa e-macocha 05.09.21, 14:18
                A cały majątek, przy braku dzieci - wracał do rodziny. Chyba, że intercyza mówiła inaczej.
            • memphis90 Re: Roszczeniowa e-macocha 05.09.21, 10:56
              Oczywiscie, niech się wyprowadza 😂😂😂 Skoro pani nie ma nic swojego i szuka pana z domem do zasiedlenia, to i tak nie mieszka "u siebie". Oczywiście może sobie lokal w dowolnym momencie zakupić i mieć "swój" - jak rozumiem konsekwentnie zgodnie z przekonaniami natychmiast włączy go do wspólnoty majątkowej, żeby syn pana kiedyś miał prawo do dziedziczenia na równi z jej córkami.
              • sophia.87 Re: Roszczeniowa e-macocha 05.09.21, 11:05
                Prawda? 😀
                • thank_you Re: Roszczeniowa e-macocha 05.09.21, 13:24
                  Mój mąż tak zrobił, to ja byłam stroną wahająca się, a mąż napierającą na formalizację.
                  • sophia.87 Re: Roszczeniowa e-macocha 05.09.21, 14:46
                    Ale Twój mąż chyba wcześniej nie miał dzieci?
                    • thank_you Re: Roszczeniowa e-macocha 05.09.21, 14:59
                      Nie miał, ale będziemy mieć wspólne, więc mój syn - wedle forumowych deklaracji - będzie obcy i okradnie swoje rodzeństwo z hajsu ich biologicznego ojca... Ba, mój jest już zabezpieczony przeze mnie i ma bardzo, bardzo dobry start w przyszłość. Życie nie jest zerojedynkowe, sophia.
                      • thank_you Re: Roszczeniowa e-macocha 05.09.21, 15:03
                        No i nie zapominaj, że w ten oto sposób mój mąż pozbawił resztę rodziny z dziedziczenia, wszak gdyby kopnął w kalendarza, wcześniej nie usynowił mojego dziecka, to powołana byłaby jego rodzina. A tak to - och, jak on mógł, dysponować SWOIM majątkiem na rzecz OBCEGO.

                        Tyle, że my rozpisaliśmy WSZYSTKO przed ślubem i dość długo pracowaliśmy nad odpowiednimi rozwiązaniami z prawnikami.
                        • sophia.87 Re: Roszczeniowa e-macocha 05.09.21, 15:46
                          Tak jak napisałaś, zdecydowaliście przed ślubem. Oboje.
                          Sytuacja jest jasna i nikt nie będzie miał niespodzianki jak ta córka z sąsiedniego wątku.
                          Podejrzewam, że Ty także inaczej byś zabezpieczala swojego syna gdybyś wchodziła w związek z panem, który ma własne dorosłe czy dorastajace dzieci, a wspólnych raczej byście nie planowali. To tez jest ten brak zerojedynkowosci
                          • thank_you Re: Roszczeniowa e-macocha 05.09.21, 17:15
                            Wiesz co, nie wiem czy będę brała pod uwagę syna przy dysponowaniu SWOIM majątkiem. Mam z tym sporą trudność i nie wiem, gdzie przebiega ta cienka linia pomiędzy moim obowiązkiem a przesadą (biorąc pod uwagę możliwości). Swojego syna zabezpieczyłam wtedy, gdy byłam z nim sama i chciałam, aby w razie W miał majątek, którym zadysponują odpowiednie osoby.
                      • hanusinamama Re: Roszczeniowa e-macocha 06.09.21, 11:15
                        Po pierwsze wy to obgadaliście. Pani nie interesowało na jakich zasadach wprowadza się do Pana. Mąz nie ma obowiązku przepisywać na żonę majątku, ktorego sie dorobił przed ślubem.
                        Dwa: twoja sytuacja jest inna, bo twój mąż nie miał dzieci wiec nigomu nie zabierał aby dać twojemu synowi. Nie wiesz jakby to wyglądało, jakby mąż miał juz dziecko.
                        • thank_you Re: Roszczeniowa e-macocha 06.09.21, 13:49
                          Toteż tłumaczę ci - będziemy mieć WSPÓLNE dziecko, więc moje dziecko zabierze biologicznemu dziecku kawałek tortu. Ba, majątek mojego męża przechodzi także w ręce mojego dziecka, zamiast w ręce rodziny pochodzenia. A przecież jesteśmy obcy - w tej waszej nomenklaturze.
                          I nie mam najmniejszych wątpliwości, że mój mąż postąpiłby podobnie, gdyby miał swoje dziecko (z kimś innym).

                          Nikt nie pisze o przepisywaniu majątku na żonę, tylko o mówieniu prawdy o tym, jak sprawy się mają. A pan na 100% wprowadzał panią w błąd, skoro pani jest teraz zdziwiona sytuacją. Wprowadzał nie bez przyczyny. Małżeństwo pociąga za sobą szereg zobowiązań, jeśli ktoś nie chciał zobowiązań, to mógł pozostać w konkubinacie. I owszem, jest w Polsce swoboda testowania i zawsze można wyrolować żonę (czy męża) - ale ja mam prawo napisać, iż mnie to brzydzi i mierzi.
                          • elenelda Re: Roszczeniowa e-macocha 06.09.21, 15:50
                            Mnie bardziej zastanawia, na co pani liczyła, skoro teraz jest zdziwiona. Wyobraź sobie thank_you, że nagle Twoje dzieci zostają z Twoim mężem. Ciebie nie ma. Mąż kupuje dla nich i dla siebie pałac i do tego pałacu wprowadza się po jakimś czasie nowa pani z dwójką swoich dzieci. Pani nie posiada własnego majątku, nie pyta do kogo należy pałac, wychodzi z założenia, że skoro pan w nim mieszka to znaczy, że pałac jest jego. Po jakimś czasie okazuje się, że pałac został przepisany na Twoje dzieci a pan w nim tylko mieszka. Co więcej swój majątek przepisał w testamencie Twoim dzieciom. Czy nowa pani ma prawo się wściekać? Nigdy o pałac nie pytała, pan nie tłumaczył, wyszedł z założenia, że pani to nie interesuje.
                            • hanusinamama Re: Roszczeniowa e-macocha 06.09.21, 22:19
                              Oj moze sie okazać, ze teraz inaczej to wygląda dla thank_you...ja rozumiem, ona sie wprowadziła do domu/mieszkania partnera ze swoim dzieckiem wiec troche jakby rozumie tą panią. Ale to jakby w interesie matki dzieciom jest dopytać na jakich zasadach bedziemy tu razem sobie żyć. Bo mąz thank_you nie musiał jej dopisywać do swoich włości. Znam kilka dziewczyn, które dostały od rodziców mieszkania przed slubem...i po ślubie to są nadal ich mieszkania. I bardzo dobrze- zabezpieczenie dla nich i ich dzieci jakby sie posypało.
                              Mąz thank_you nie był dzieciaty jak się z nią związał..wiec nie co inaczej to wygląda. Jakby miał dziecko to nie wiem czy tak chętnie dzieliby się z nową partnerką i jej Bobo majatkiem swoim i swojego dziecka...
                              • thank_you Re: Roszczeniowa e-macocha 07.09.21, 00:55
                                Yyy... ja miałam mieszkanie (a nawet dwa, jedno odziedziczone) o wartości takiej jak mieszkanie mojego męża, zanim wyszłam za mąż... Wprowadziłam się do niego, bo tak wygodniej z powodu lokalizacji (choć moja wcale nie była gorsza). I moje dziecko jest zabezpieczone nie tylko mieszkaniowo, ale także finansowo - ma tzw. trusty i odpowiednich trustee.

                                Majątek przedślubny pozostaje majątkiem osobistym do momentu śmierci małżonka, trzeba nieźle się namęczyć, aby pozbawić małżonka praw do swojego majątku.

                                Jestem w ciąży, będzie bobo mojego męża - właśnie z tego powodu mąż usynowił moje dziecko, aby miało identyczne prawa jak bio. A zanim pojawiła się szansa na bobo, to okradł swoją rodzinę pochodzenia z możliwości dziedziczenia po nim. Ale wiesz, dla nas oprócz hajsów liczą się prawa i obowiązki, które wynikają z założenia rodziny, a także najważniejsze prawo - dorosłego człowieka do dysponowania SWOIM majątkiem. Więc jeśli umrzesz, to Twoje dzieci odziedziczą raptem cząstkę - po tobie, bo zapewne nie masz rozdzielności. A ze swoim majątkiem twój mąż będzie mógł zrobić co chce - także oddać go next. wink Choć dorabiał się go z tobą. smile
                                • hanusinamama Re: Roszczeniowa e-macocha 07.09.21, 22:19
                                  NO chyba ze ten majątek przedślubny przepiszesz na swoje dziecko prawda? Nadal uwazam, ze to rozsądne rozwiązanie.
                                  MOje dzieci przede wszystkim juz teraz mają swoje mieszkania. Niezaleznie od tego co odziedziczą.
                                  • thank_you Re: Roszczeniowa e-macocha 08.09.21, 12:21
                                    No to dobrze, że Twoje dzieci mają swoje mieszkania - w wieku 18 lat będą mogły je sprzedać, gdy wpadną np. w nałóg. Albo zechcą zamieszkać w nim z narkomanem. Różne rzeczy mogą się zdarzyć. wink
                                    Darowaliście im te mieszkania z dożywociem? wink Bo inaczej wartość tych mieszkań będzie wliczona do waszej masy spadkowej. wink A co za tym idzie - zależnie od tego kto pierwszy zejdzie - będzie dysponował majątkiem, którego dorobiliście się razem. To ci próbuję wytłumaczyć - dorosłe osoby mają SWOBODĘ rozporządzania swoim majątkiem.
                          • hanusinamama Re: Roszczeniowa e-macocha 07.09.21, 00:24
                            To nadal co innego..no i zobaczymy co wtedy. Mam nadzieje, ze nadal partner będzie dobrym ojcem/ojczymem dla twojego dziecka.
                            Sytuacja nadal inna, bo zdecydował sie na ciebie z przychówkiem nie mając swojego dziecka.
                            Tak małżeństwo to zobowiązania..ale na miłośc boską nie ma obowiązku przepisywania na żonę/męza majątku sprzed ślubu. Mam koleżankę, która owdowiała i po latach ma drugiego męża. Facet wprowadził sie do niej i dzieci..ale dam nadal ( mimo ślubu) jest jej i dzieci. Pan zachował swoje mieszkanie.
                            • thank_you Re: Roszczeniowa e-macocha 07.09.21, 00:47
                              Ale nikt tu nie porusza przepisywania domu, oprócz was, naskakujących na żonę. smile

                              • hanusinamama Re: Roszczeniowa e-macocha 07.09.21, 22:16
                                Nikt na nia nie naskakuje. Jezeli nadal kocha pana tak samo, mimo ze nie jest on włascicielem domu za 1,5 bańki to super, życzę im duzo szczęścia. Jezeli czuje sie oszukana...tzn, ze wychodziła za dom a nie za męża za mąż...
                                • chatgris01 Re: Roszczeniowa e-macocha 08.09.21, 06:56
                                  Nawet jeśli wychodziła za mąż za męża, a nie za dom, to może czuć się oburzona brakiem zaufania i nie potraktowaniem jej poważnie, jak partnerki- czego nie rozumiesz?
                                  Stuprocentowym testem, za kogo chce wyjść, byłoby właśnie powiedzenie jej tego przed ślubem, jeśli by mimo tego wyszła za pana, to znaczy, że chciała pana. Ale wygląda, że on ją właśnie podejrzewał o to, że chce wyjść za dom, i dlatego nie powiedział. W przypadku, gdy naprawdę chciała wyjść za pana, a nie za dom, jak najbardziej może się poczuć urażona i oburzona takim podejrzeniem (w dodatku to rzutuje na jej przyszłość w razie wcześniejszej śmierci pana, a pan miał to gdzieś).
                                  • thank_you Re: Roszczeniowa e-macocha 08.09.21, 12:24
                                    Nie wytłumaczysz tego, bo to właśnie tacy ludzie jak Hanusinamama i mąż mają kasę przed oczami, a nie my, którzy próbują wytłumaczyć, że tu o zwykłą uczciwość chodzi.
                                • araceli Re: Roszczeniowa e-macocha 08.09.21, 07:32
                                  hanusinamama napisała:
                                  > Nikt na nia nie naskakuje

                                  Napisała ta, która przez cały wątek wyzywa ją od roszczeniowych nierobów big_grin big_grin big_grin
            • arwena_11 Re: Roszczeniowa e-macocha 05.09.21, 11:21
              Ale w jakiej czarnej dziurze? Do tej pory mieszkała pod mostem? Liczyła, że Pan jej zapewni dożywotnie lokum? Pytanie czy tylko dla niej czy liczyła również że jej dzieciom coś skapnie
              • basiastel Re: Roszczeniowa e-macocha 05.09.21, 11:57
                Gdyby facet postawił sprawę uczciwie, nie byłoby tych spekulacji na co liczyła. I nie rozumiecie, że to nie o rozstrzygniecie / decyzje majątkowe chodzi, tylko fakt ich ukrywania. Nie wiemy na co liczyła pani, ale pan zachował się nieuczciwie, ukrywając przed panią przepisanie domu na syna.
                • iwles Re: Roszczeniowa e-macocha 05.09.21, 12:06
                  basiastel napisała:

                  > pan zachował się nieucz
                  > ciwie, ukrywając przed panią przepisanie domu na syna.


                  Przeciez ten dom od początku mógł być przepisany na syna. Pani więc od początku zakładała, że cały majątek jest pana? Jeśli nie rozmawiali, to dlaczego nie zakładała, że to majątek wspólny Pana i jego zmarlej żony?
                  Dlaczego w ogóle pani cokolwiek zakładała?
                  • tt-tka Re: Roszczeniowa e-macocha 05.09.21, 12:15
                    iwles napisała:


                    > Przeciez ten dom od początku mógł być przepisany na syna. Pani więc od początku
                    > zakładała, że cały majątek jest pana? Jeśli nie rozmawiali, to dlaczego nie za
                    > kładała, że to majątek wspólny Pana i jego zmarlej żony?
                    > Dlaczego w ogóle pani cokolwiek zakładała?
                    >
                    >
                    >


                    No otoz. Czemu pani w ogole cokolwiek zakladala i swoje zalozenia brala za stan faktyczny zamiast zwyczajnie zapytac ?
                    Wprowadzajac sie do kogos, zwlaszcza z nieletnimi dziecmi zainteresowalabym sie jednak, na jakich zasadach mieszkamy i na jakich ewentualnie oraz z jakim terminem mozemy przestac mieszkac. Przynajmniej tym.
                • arthwen Re: Roszczeniowa e-macocha 05.09.21, 13:10
                  Co to znaczy: oszukiwał? Czy pan panią z premedytacją okłamał i powiedział, że dom jest jego własnoscią? Czy tylko nie poinformował, a pani nie zapytała, jak wygląda prawo własności tego domu?
                  • veryvery Re: Roszczeniowa e-macocha 05.09.21, 13:18
                    arthwen napisał(a):

                    > Co to znaczy: oszukiwał? Czy pan panią z premedytacją okłamał i powiedział, że
                    > dom jest jego własnoscią? Czy tylko nie poinformował, a pani nie zapytała, jak
                    > wygląda prawo własności tego domu?

                    Pani poznała pana kiedy był właścicielem domu. Jesli mowil jej wtedy ze sprzedal polisy itd zeby kupic sobie dom, a pozniej gdy zwiazek przeksztalcil sie w narzeczenstwo I wspólne zamieszkanie i pan za jej plecami przepisal dom na syna to tak, oszukał ją. Pani wchodzila w małżeństwo nie mając świadomości że będzie mieszkać u syna pana
                    • memphis90 Re: Roszczeniowa e-macocha 05.09.21, 15:09
                      Post startowy nie gryzie- dom został przepisany na syna, kiedy państwo ledwie się poznali, nie byli nawet parą ("mieli się ku sobie"), o zamieszkiwaniu i narzeczeństwie nie było wówczas nawet mowy.
                      • veryvery Re: Roszczeniowa e-macocha 05.09.21, 15:13
                        memphis90 napisała:

                        > Post startowy nie gryzie- dom został przepisany na syna, kiedy państwo ledwie s
                        > ię poznali, nie byli nawet parą ("mieli się ku sobie"), o zamieszkiwaniu i narz
                        > eczeństwie nie było wówczas nawet mowy.
                        >

                        To może autorka wątku w końcu wyjaśni, dlaczego pani była przekonana że dom jest pana, bo o to się ta cała sytuacja rozchodzi.
                        • morekac Re: Roszczeniowa e-macocha 05.09.21, 15:53
                          Może za wcześnie sprawdziła wpisy w hipotece? Może pan był na etapie kupowania i nie sprecyzował planów? Fakt, niezbyt to uczciwe z jego strony.
                          Swoją drogą - pan nie musiał być wyłącznym dysponentem 2 mieszkań i polisy, syn również mógł być uprawniony i mieć prawo do 1/4 mieszkań.
            • rita03 Re: Roszczeniowa e-macocha 07.09.21, 18:03
              To, że facet przepisał swój dom na biologicznego syna jest dla mnie calkowicie zrozumiałe. " Młoda" żona nie uczestniczyła w dorabianiu się tego domu. Może mnie tylko dziwi fakt, że nie powiedział o tym wcześniej. Skoro wzięli ślub po dwóch latach i on w czasie gdy budowali tę relację, nie wspomniał o takiej ważnej sprawie, to ja tu czegoś nie rozumiem...
              Było by uczciwie, gdyby przed ślubem, gdy było już poważnie między nimi powiedział: " słuchaj Krysia, jak się zaczęliśmy spotykać byłem właścicielem tego domu, ale przepisalem go/ planuję przepisać na syna. Chcę żebyś o tym wiedziała, bo to ważne. Po mojej śmierci (jeśli zdecydujesz się wyjść za mnie):
              1. Martw się o siebie, bo goła przyszłaś i gola odejdziesz.
              2. Zapisałem Ci ... % bo Cię kocham i chciałem Cię zabezpieczyć.... Może wystarczy na jakąś kawalerkę.
              3. Uzgodniłem z synem, że możesz tu mieszkać do śmierci...

              Ale nie powiedział nic. I pytanie, czy sądził, że jej to zupełnie nie interesuje, czy bał się stracić towarzyszkę życia... ?
              Wiadomo coś o tym dlaczego przemilczał ten fakt?
              Czy wiadomo coś o tym, czy Pani by się z nim związała wiedząc, że przepisał dom na syna?
              Czy Pan choćby w jakiś symboliczny sposób zabezpieczył swoją ukochaną młodą żonę?
              • azalee Re: Roszczeniowa e-macocha 07.09.21, 18:58
                rita03 napisała:

                > Czy Pan choćby w jakiś symboliczny sposób zabezpieczył swoją ukochaną młodą żonę?

                Nie rozumiem skad pomysl ze pan powinien zabiezpieczyc zone w jakikolwiek sposob.
                Zabezpieczyc nalezy wlasne dzieci (zwlaszcza dopoki sa niepelnoletnie) lub chociazby zone z ktora przezylo sie 40 lat i ktora przyczynila sie do wypracowanego majatku, sama przy tym nie pracujac zawodowo (bo tak sie na przyklad umowili).
                Tutaj mamy zwiazek dwojga dojrzalych ludzi, po przejsciach, z dziecmi. Nie rozmumiem stawiania pani w pozycji nieogarnietej osoby poszukujacej sponsora (bo w takiej stawia ja wlasnie ten postulat o zabezpieczeniu), nie mowiac juz o obrzydliwych komentarzach o korzystaniu z darmowych uslug seksualnych przez pana.
                Jesli panstwo dorobia sie wspolnie jakiegos majatku, to pani przypadnie w spadku nalezna jej czesc. Na nic innego nie powinna liczyc jesli weszla w zwiazek na zasadzie partnerstwa.
                Jesli szukala sponsora oraz zabezpieczenia, powinna byla postawic sprawe jasno od samego poczatku, ale wtedy zmienia to zupelnie ich relacje.
                • rita03 Re: Roszczeniowa e-macocha 07.09.21, 19:30
                  Azalee...
                  Zauważę, że wyjęłaś moje zdanie ( Czy Pan choćby w jakiś symboliczny sposób zabezpieczył swoją ukochaną młodą żonę?) z kontekstu.

                  Napisłam, że wg. mnie każdy z punktów od 1 do 3 byłby po prostu uczciwy i transparentny.
                  A w dwóch ostatnich pokazałby klasę i kasę wink.
                  • azalee Re: Roszczeniowa e-macocha 08.09.21, 10:23
                    rita03 napisała:

                    > Azalee...
                    > Zauważę, że wyjęłaś moje zdanie ( Czy Pan choćby w jakiś symboliczny sposób zab
                    > ezpieczył swoją ukochaną młodą żonę?) z kontekstu.

                    I tak i nie, moj post nie byc specjalnie skierowany do Ciebie, po prostu wiele osob w tym watku powtarza te opinie, ze obowiazkiem pana jest zabezpieczyc zone, co wydaje mi sie kuriozalne biorac pod uwage wiek w ktorym zawarli malzenstwo.
                    W wieku 45 lat i majac na stanie 2 dzieci pani powinna byc juz zabezpieczona przez sama siebie. Do majatku pana nie powinna miec zadnych pretensji.
                • araceli Re: Roszczeniowa e-macocha 08.09.21, 07:35
                  azalee napisał(a):
                  > Nie rozumiem skad pomysl ze pan powinien zabiezpieczyc zone w jakikolwiek sposo
                  > b.
                  > Zabezpieczyc nalezy wlasne dzieci (zwlaszcza dopoki sa niepelnoletnie) lub choc
                  > iazby zone z ktora przezylo sie 40 lat i ktora przyczynila sie do wypracowanego
                  > majatku, sama przy tym nie pracujac zawodowo (bo tak sie na przyklad umowili).


                  Jaki jematka stawia limit lat związku, po którym jakiekolwiek myślenie o drugiej osobie wchodzi w grę? 40 lat? Jak pobiera się para 30-latków to po 10 latach mogą mieć w d..e, czy po śmierci jednego drugie pójdzie pod most? big_grin
                  • tt-tka Re: Roszczeniowa e-macocha 08.09.21, 09:36
                    Jak pobiera sie para 30-latkow, to sie dorabiaja wspolnie. A jak sie pobiera para z roznica wieku 20 lat, dorobku 1,5 mln vs nic i kazde ze swoimi dziecmi, to sytuacja przedstawia sie zgola inaczej.
                    • araceli Re: Roszczeniowa e-macocha 08.09.21, 09:37
                      tt-tka napisała:
                      > Jak pobiera sie para 30-latkow, to sie dorabiaja wspolnie.

                      A jak para 50-latków to nie?
                      • tt-tka Re: Roszczeniowa e-macocha 08.09.21, 09:40
                        Tez. Od chwili slubu. Ale w to dorobek przedslubny nie wchodzi.
                        • araceli Re: Roszczeniowa e-macocha 08.09.21, 09:43
                          tt-tka napisała:
                          > Tez. Od chwili slubu. Ale w to dorobek przedslubny nie wchodzi.


                          30-latkowie też często mają majątek przedślubny. I co? Jakoś nie widzę oburzenia o dziedziczenie po sobie, o zabezpieczenie, żeby małżonek nie poszedł pod most.
                          • tt-tka Re: Roszczeniowa e-macocha 08.09.21, 09:53
                            Zapewne dlatego, ze nie wspomnialas o dzieciach jednostronnie posiadanych.
                            Gdyby pobierali sie 30-latkowie z osobnymi dziecmi, takze uwazalabym za wlasciwe zabezpieczenie dzieci na dlugo przed wspolmalzonkiem, ktory ma kupe czasu, by zadbac o swoje zabezpieczenie.
                            • araceli Re: Roszczeniowa e-macocha 08.09.21, 10:18
                              tt-tka napisała:
                              > Zapewne dlatego, ze nie wspomnialas o dzieciach jednostronnie posiadanych.


                              No tym bardziej - w dup.e masz czy mąż z dzieckiem pójdzie pod most 'bo nie twoje'? Powtarzam pytanie - po uja złamanego brać ślub z człowiekiem, którego los na się gdzieś?
                              • azalee Re: Roszczeniowa e-macocha 08.09.21, 10:24
                                Ale dlaczego moj maz mialby isc pod most? Czy ja go spod mostu wyciagnelam i go utrzymuje w 100% zeby sobie mial beze mnie nie poradzic??
                                • araceli Re: Roszczeniowa e-macocha 08.09.21, 10:26
                                  azalee napisał(a):
                                  > Ale dlaczego moj maz mialby isc pod most? Czy ja go spod mostu wyciagnelam i go
                                  > utrzymuje w 100% zeby sobie mial beze mnie nie poradzic??


                                  Dzisas maria - a o czym mowa w kontekście tego wątku?
                              • tt-tka Re: Roszczeniowa e-macocha 08.09.21, 10:27
                                Bo wiaze sie z czlowiekiem, ktory potrafi zadbac o swoje i dziecka sprawy, a nie liczy, ze dorobi sie na cudzym ? To tak na przyklad.
                                Zabezpieczeniem jest to, do czego doszlismy wspolnie, razem plus renta/emerytura drugiej osoby na wypadek smierci tej osoby.
                                Na wypadek rozwodu - nie wiaze sie z zalozeniem, ze sie rozstaniemy, ale licze sie z taka mozliwoscia - bardziej mnie obchodzi jednak moje i moich dziaci zabezpieczenie.
                                • tt-tka Re: Roszczeniowa e-macocha 08.09.21, 10:29
                                  ...ucieklo - naszym wzajemnym zabezpieczeniem sa polisy ubezpieczeniowe. Dosc popularne rozwiazanie.
                                  • araceli Re: Roszczeniowa e-macocha 08.09.21, 10:38
                                    tt-tka napisała:
                                    > ...ucieklo - naszym wzajemnym zabezpieczeniem sa polisy ubezpieczeniowe
                                    > . Dosc popularne rozwiazanie.

                                    U młodych ludzi tak - w grupie 65+ jest to kompletnie nieopłacalne.
                                    • tt-tka Re: Roszczeniowa e-macocha 08.09.21, 10:40
                                      Zmarla zona pana miala polise, mozna zalozyc, ze pan tez mial. Zawsze mozna zmienic beneficjenta polisy. Nie sadze, by ktos ubezpieczal sie przekraczajac 60-tke, zwykle jednak robi sie to wczesniej.
                                      • araceli Re: Roszczeniowa e-macocha 08.09.21, 10:44
                                        tt-tka napisała:
                                        > Zmarla zona pana miala polise, mozna zalozyc, ze pan tez mial.


                                        Ależ można 'mieć' polisę - tylko im człowiek starszy tym koszt jest wyższy. A pan polisę zdaje się zlikwidował.
                                        • tt-tka Re: Roszczeniowa e-macocha 08.09.21, 10:46
                                          Nic nie wiadomo o tym, by pan polise zlikwidowal. Zrealizowal polise zmarlej zony.
                                          • tt-tka Re: Roszczeniowa e-macocha 08.09.21, 10:47
                                            Wyzszy ? polise mam od trzydziestu lat, skladka jest stala.
                                          • araceli Re: Roszczeniowa e-macocha 08.09.21, 10:49
                                            tt-tka napisała:
                                            > Nic nie wiadomo o tym, by pan polise zlikwidowal. Zrealizowal polise zmarlej zo
                                            > ny.

                                            Gdyby zabezpieczył żonę polisą nie ukrywałby faktu przepisania domu big_grin
                                            • tt-tka Re: Roszczeniowa e-macocha 08.09.21, 11:02
                                              araceli napisała:


                                              > Gdyby zabezpieczył żonę polisą nie ukrywałby faktu przepisania domu big_grin
                                              >
                                              >

                                              A niby dlaczego ? Mogl uznac za tak oczywiste, ze dorobek z pierwszego zwiazku jest dla dziecka z tego zwiazku, ze nawet wspominac nie warto tongue_out
                                          • tt-tka Re: Roszczeniowa e-macocha 08.09.21, 11:01
                                            Aha, to, ze pan ma polise, nie znaczy wcale, ze ona jest na pania. Po smierci zony mogl przepisac na syna. Albo czesc nowej zonie, a czesc synowi. I to jest kolejna rzecz, o ktora warto zapytac zamiast zostawiac w domysle.

                                            nasze polisy leza w szufladzie, zeby beneficjent nie mial problemu z ich znalezieniem, i wiadomo obojgu, kto tam figuruje i na ile opiewaja.
                                • araceli Re: Roszczeniowa e-macocha 08.09.21, 10:32
                                  tt-tka napisała:
                                  > Bo wiaze sie z czlowiekiem, ktory potrafi zadbac o swoje i dziecka sprawy, a ni
                                  > e liczy, ze dorobi sie na cudzym ?

                                  No to widać pan nie powinien się żeni i tyle. Albo znaleźć sobie osobę z majątkiem.

                                  > Zabezpieczeniem jest to, do czego doszlismy wspolnie, razem plus renta/e
                                  > merytura drugiej osoby na wypadek smierci tej osoby.

                                  Czyli np. jeżeli pobiera się dwójka 30-latków, jedno ma mieszkanie to od razu przepisuje na kogoś, żeby w żadnym wypadku gdyby nagle mu się zeszło druga osoba nie odziedziczyła?
                                  • tt-tka Re: Roszczeniowa e-macocha 08.09.21, 10:37
                                    Gdybym wiazac sie z kims miala wlasne mieszkanie i wlasne dziecko lub dzieci to tak, mieszkanie przeznaczam dla dzieci.
                                    Sytuacja 30-latkow jest o tyle odmienna, ze oni moga dorobic sie jeszcze wspolnych dzieci. W omawianym watku raczej to nie wchodzi w gre.
                  • maly_fiolek Re: Roszczeniowa e-macocha 08.09.21, 10:32
                    > Jaki jematka stawia limit lat związku, po którym jakiekolwiek myślenie o drugiej osobie wchodzi w grę? 40 lat?
                    Gdybym znalazła się w takiej sytuacji to dla mnie kluczowe byłoby czy będziemy mieć wspólne dzieci czy nie.
                    Brak wspólnych dzieci -> majątek przepisuję na moje dzieci.
              • volta2 Re: Roszczeniowa e-macocha 07.09.21, 22:41
                pan już jedną żonę pochował, nic nie stoi na przeszkodzie by pochował kolejną, może chciałby wiedzieć, jak krysia go zabezpieczy na samotną starość w dużym domu?

                mam kolegę, którego ojciec pochował 2 żony, najpierw rówieśniczkę, matkę kolegi, potem kolejną żonę, była 25 młodsza, obie zeszły na raka, gościu został z czwórką dzieci, i to by było tyle na temat zabezpieczeń młodszych żon
                • chatgris01 Re: Roszczeniowa e-macocha 08.09.21, 07:02
                  Bo współmałżonkowie powinni się zabezpieczać wzajemnie na wypadek wcześniejszej śmierci jednego z nich, tak żeby ten zostający nie miał dodatkowych problemów i komplikacji.
                  Ematka niby taka oświecona, a nie ogarnia oczywistych rzeczy surprised (to ogólnie, nie do Volty).
                  W ogóle przy lekturze tego wątku zbieram szczękę z podłogi.
                  • hildegarda-z-plocka Re: Roszczeniowa e-macocha 08.09.21, 10:29
                    chatgris01 napisała:

                    > Bo współmałżonkowie powinni się zabezpieczać wzajemnie na wypadek wcześniejszej
                    > śmierci jednego z nich, tak żeby ten zostający nie miał dodatkowych problemów
                    > i komplikacji.
                    > Ematka niby taka oświecona, a nie ogarnia oczywistych rzeczy surprised (to ogólnie, ni
                    > e do Volty).
                    > W ogóle przy lekturze tego wątku zbieram szczękę z podłogi.
                    >

                    spoko. to mam pytanie: w jaki sposób pani zabezpieczy pana na wypadek swojej śmierci?
                    • araceli Re: Roszczeniowa e-macocha 08.09.21, 10:34
                      hildegarda-z-plocka napisała:
                      > spoko. to mam pytanie: w jaki sposób pani zabezpieczy pana na wypadek swojej śm
                      > ierci?

                      Pan jest zabezpieczony umową dożywocia z synem.


                      W swoim małżeństwie liczysz wszystko pół na pół - płowa za rachunki, za wakacje itd?
                      • hildegarda-z-plocka Re: Roszczeniowa e-macocha 08.09.21, 13:27
                        nie, nie liczę. ale gdybym ja w jakiejś dziedzinie nie miała nic do zaoferowania, to serio głupio byłoby mi się domagać tego od drugiej strony. i to jeszcze w takiej wysokości (wartość domu).

                        poza tym jest różnica pomiędzy: liczymy się zawsze pół na pół, a: ty mi dajesz wszystko, a jak nie to "nie kochasz, nie ufasz, podejrzewasz o interesowność, a ja nie daje nic, bo nic nie mam, taka ze mnie biedna misia.

                        poza tym Pani jest chyba pełnosprawna i jeszcze dość młoda (przed nią 20, 25 lat pracy), więc nic nie stoi na przeszkodzie by sama zadbała o zabezpieczenie dla siebie?
                        pan oczywiście na miarę możliwości powinien w tym pomóc, w trakcie bycia razem, ale niekoniecznie przekazując jej cały majątek, którego dorobił się przez 60 lat poprzedzających to bycie.
                        • chatgris01 Re: Roszczeniowa e-macocha 08.09.21, 13:39
                          Jesssuuuu, skąd Wam się bierze to przekonanie, że pani chodziło o przekazanie majątku?! surprised

                          A co do poza tym Pani jest chyba pełnosprawna i jeszcze dość młoda (przed nią 20, 25 lat pracy), więc nic nie stoi na przeszkodzie by sama zadbała o zabezpieczenie dla siebie?, no to właśnie pełna informacja o tym, czy pani po wcześniejszej śmierci pana zostaje bezdomna, czy też odziedziczy coś pozwalającego na zakup choćby kawalerki, jest przecież kluczowa i decydująca o jej zarządzaniu swoimi dochodami przez następne lata.
                          • hildegarda-z-plocka Re: Roszczeniowa e-macocha 08.09.21, 13:51
                            chatgris01 napisała:

                            > Jesssuuuu, skąd Wam się bierze to przekonanie, że pani chodziło o przekazanie m
                            > ajątku?! surprised


                            bo jeśli nie chodzi o przekazanie majatku, to pani nie ma żadnego powodu by czuć żal. gdyby nie liczyła na majątek, to skąd wziąłby się żal? przecież mieszkać gdzie ma, nic jej do tego kto jest formalnie wpisany w kw.


                            > A co do poza tym Pani jest chyba pełnosprawna i jeszcze dość młoda (przed ni
                            > ą 20, 25 lat pracy), więc nic nie stoi na przeszkodzie by sama zadbała o zabezp
                            > ieczenie dla siebie?
                            , no to właśnie pełna informacja o tym, czy pani po wcz
                            > eśniejszej śmierci pana zostaje bezdomna, czy też odziedziczy coś pozwalającego
                            > na zakup choćby kawalerki, jest przecież kluczowa i decydująca o jej zarządzan
                            > iu swoimi dochodami przez następne lata.
                            >
                            jeśli rzeczywiście miała taki dylemat (w co wątpię, bo żyjąc sama przez 15-20 lat dorosłego życia nie była w stanie tej choćby kawalerki kupić nawet na kredyt), to chyba powinna ten temat poruszyć? serio nie widzisz tego, że NAJWIDOCZNIEJ musiała po prostu zakładać, że w razie czego będzie zabezpieczona majątkiem męża? okazało się, że nie, i dlatego teraz czuje żal. dlatego właśnie wszyscy zakąłdają tutaj, że to jest powód jej żalu.
                        • araceli Re: Roszczeniowa e-macocha 08.09.21, 13:50
                          hildegarda-z-plocka napisała:
                          > poza tym jest różnica pomiędzy: liczymy się zawsze pół na pół, a: ty mi dajesz
                          > wszystko, a jak nie to "nie kochasz, nie ufasz, podejrzewasz o interesowność,
                          > a ja nie daje nic, bo nic nie mam, taka ze mnie biedna misia.


                          Szczerość to akurat kosztuje okrągłe ZERO.
                          • hildegarda-z-plocka Re: Roszczeniowa e-macocha 08.09.21, 13:58
                            ale o co niby chodzi w tej szczerości? przecież wiemy, że oni nawet nie rozmawiali o tym, co ewentualnie z tym domem po jego śmierci. pani wiedziała, że to jego majątek przedślubny. nawet gdyby rzeczywiście nalezał do niego, pan mógłby choćby rozwieść się z nią i zabrać należący tylko do siebie dom. wtedy pani również zostawałaby z niczym (z jeszcze większym niczym niż w przyapdku śmierci, bo nie byłoby ani polisy, ani emerytury). czy w związku z tym, czy nie jest oczywiste tak czy siak, że powinna na miarę mozliwości dbać o zabezpieczenie samej siebie?
                            • araceli Re: Roszczeniowa e-macocha 08.09.21, 14:08
                              hildegarda-z-plocka napisała:
                              > ale o co niby chodzi w tej szczerości?


                              Kiedy myślisz, że nic bardziej absurdalnego w wątku nie padnie.


                              Ale w sumie masz rację - na przykład w przysiędze w KK nie jest mowa o uczciwości tylko o 'uczciwości małżeńskiej' - zawsze mnie to bawiło ale jak widać właśnie tak to wygląda - taka szczerość ale nie do końca tongue_out
                              • hildegarda-z-plocka Re: Roszczeniowa e-macocha 08.09.21, 14:18
                                jezu, serio zamierzasz czepiać się w taki sposób? brak szczerości byłby gdyby pan panią okłamał. nie zrobił tego. nie wiemy z jakiego powodu nie przekazał jej informacji o tym, że przepisał dom. gdyby każde nieprzekazanie jakiejś informacji było nieszczerością wobec partnera, bylibyśmy nieszczerzy non stop, codziennie.
                                • araceli Re: Roszczeniowa e-macocha 08.09.21, 14:43
                                  hildegarda-z-plocka napisała:
                                  > jezu, serio zamierzasz czepiać się w taki sposób? brak szczerości byłby gdyby p
                                  > an panią okłamał.


                                  Czyli posiadanie kochanki to nie okłamanie do momentu jak się żona zapyta? big_grin
                                  • iwles Re: Roszczeniowa e-macocha 08.09.21, 14:54
                                    araceli napisała:

                                    > Czyli posiadanie kochanki to nie okłamanie do momentu jak się żona zapyta? big_grin


                                    gwoli ścisłości: posiadanie kochanki, to zdrada.
                                    Gdy żona zapyta o kochankę, a pan powie "nie mam", to wtedy będzie kłamstwo.
                                    • araceli Re: Roszczeniowa e-macocha 08.09.21, 14:57
                                      iwles napisała:
                                      > gwoli ścisłości: posiadanie kochanki, to zdrada.
                                      > Gdy żona zapyta o kochankę, a pan powie "nie mam", to wtedy będzie kłamstwo.

                                      Ależ oczywiście - wg. logiki jematek broniących pana zatajenie kochanki to nic złego - żadne oszustwo. Wszak jakby żona była zainteresowana to powinna zapytać big_grin
                                      • iwles Re: Roszczeniowa e-macocha 08.09.21, 15:14
                                        araceli napisała:

                                        > Ależ oczywiście - wg. logiki jematek broniących pana zatajenie kochanki to nic
                                        > złego - żadne oszustwo. Wszak jakby żona była zainteresowana to powinna zapytać
                                        > big_grin


                                        dobra, widzę, że nic się u ciebie nie poprawia.
                                        Znajomość znaczenia słów w dalszym ciągu na poziomie ZERO.
                                        Nie pisałam, że zatajenie kochanki to nic złego, tylko (czepiając się szczegółów) to NIE jest kłamstwo.
                                        O, proszę, i teraz juz zmieniłaś słowo, zamiast "kłamstwo" piszesz "oszustwo", a słowo "oszustwo" ma trochę inną konotację.
                                        • araceli Re: Roszczeniowa e-macocha 08.09.21, 16:07
                                          iwles napisała:
                                          > O, proszę, i teraz juz zmieniłaś słowo, zamiast "kłamstwo" piszesz "oszustwo",
                                          > a słowo "oszustwo" ma trochę inną konotację.

                                          Odniosłam się to tego, że ty i inne jematki broniące pana uznałyście, że zatajenie (nieudzielenie informacji o stanie faktycznym) nie jest oszustwem - pani wg. was nie ma prawa czuć się oszukana.


                                          Swoją drogą dalej nikt nie pokusił się o odpowiedź na pytanie, czy jeżeli pani wchodząc w związek miała własne mieszkanie to 'miałaby prawo' czuć się oszukana... Bo na razie brak prawa do poczucia bycia oszukaną jest kuriozalnie korelowany z faktem, że pani nie posiada majątku.
                                          • hildegarda-z-plocka Re: Roszczeniowa e-macocha 08.09.21, 16:56
                                            nie, nie miałaby prawa. jeśli się chce coś ustalić, to się to ustala, a nie zakłada, że druga strona czyta w myślach i w dodatku ma taką samą opinię jak my.

                                            no chyba, że ustalili, że oboje mają mieszkania i w razie czego po sobie dziedziczą, a potem się okazało, że pan swoje przepisał synowi. ale tutaj taka sytuacja nie miała miejsca.
                                            • araceli Re: Roszczeniowa e-macocha 08.09.21, 17:07
                                              hildegarda-z-plocka napisała:
                                              > nie, nie miałaby prawa. jeśli się chce coś ustalić, to się to ustala,


                                              No pan nie chciał ustalać tylko wolał przemilczeć, zataić big_grin
                                              • hildegarda-z-plocka Re: Roszczeniowa e-macocha 08.09.21, 17:09
                                                a może to żona przemilczała, zataiła, że chciałąby dziedziczyć dom? każdy kij ma dwa końce. obydwoje zawalili na całej linii. takie rzeczy się omawia. oni nie omówili. ale winny tego jest tylko on.
                                                • araceli Re: Roszczeniowa e-macocha 08.09.21, 17:11
                                                  hildegarda-z-plocka napisała:
                                                  > a może to żona przemilczała, zataiła, że chciałąby

                                                  'Chciałaby' nie jest stanem faktycznym. Ze 3 lata mieszkali razem i panu się nie pisnęło, że dom nie jego - bicz pliz - to wali na kilometr premedytacją.
                                                  • hildegarda-z-plocka Re: Roszczeniowa e-macocha 08.09.21, 17:18
                                                    ze trzy lata mieszkali razem, rok byli po ślubie, a pani nie przyszło do głowy, żeby się zapytać, czy będzie dziedziczyłą dom ona z synem, czy tylko syn? nie przyszło jej do głowy zastanowić się, czy w razie śmierci pana ma się gdzie podziać, czy nie? no nie przyszło. to normalne. spoko.

                                                    to on powinien ją o tym (niepytany) poinformować. bo inaczej premedytacja.
                                                  • araceli Re: Roszczeniowa e-macocha 08.09.21, 17:44
                                                    hildegarda-z-plocka napisała:
                                                    > ze trzy lata mieszkali razem, rok byli po ślubie, a pani nie przyszło do głowy,
                                                    > żeby się zapytać,

                                                    Jak pan mówił 'mój dom' , 'mój dom' to pani miała prawo wierzyć, że to jego dom. Co sobie myślała o ewentualnym dziedziczeniu to już zupełnie inna kwestia.


                                                    > to on powinien ją o tym (niepytany) poinformować. bo inaczej premedytacja.

                                                    O własności domu tak - powinien ją poinformować zanim się wprowadziła.
                                  • hildegarda-z-plocka Re: Roszczeniowa e-macocha 08.09.21, 15:04
                                    nie, bo domniemywa się, że małżonkowie (jeśli nie ustalą inaczej) są sobie wierni. za to nie domniemywa się, że każdy kto mieszka w danym domu jest jego właścicielem, ani że nawet jeśli jest, to zapisze go małżonkowi. takie rzeczy się po prostu ustala. pani nie pytała, pan nie opowiadał. nie wiemy, czy wynikało to z chęci zatajenia (wtedy możemy mówić o nieszczerości) czy może po prostu zupełnie inne rzeczy były oczywistością dla pani, a inne dla pana.

                                    przecież to wyraźnie widać w tym wątku. dla części forumek oczywistością jest, że to, co pana, po jego śmierci powinno należeć się pani.

                                    ale są i takie forumki, dla których oczywistością jest z kolei, że pani nic się nie należy z automatu, i wręcz normalne jest, że będąć w pewnym wieku i mając dorosłe potomstwo, zabezpiecza się je w pierwszej kolejności (a nową żonę dopiero w drugiej).

                                    tak więc nie wiadomo wcale, czy pan był nieszczery, czy też po prostu nie opowiadał o swoich sprawach majątkowych, uznając je za tylko i wyłącznie swoje sprawy.

                                    wy za to, z uporem maniaka przypisujecie najgorsze intencję panu (bo na pewno nie powiedział celowo, na bank miałw tym interes), całkowicie wybielając z koleji żonę (nie chodzi jej o majątek, tylko o nieszczerość). a akurat sytaucje mogą być różne.

                                    1. panu do głowy nie przyszło, że musi się spowiadać ze swojego majątku przedślubnego. Pani z kolei liczyła, że w razie czego odziedziczy dom, bo jej się należy i już (on dobry, ona zła)
                                    2. pan zatajał, bo chciał młodą żonkę. Pani liczyła, że w razie czego odziedziczy dom, bo jej się należy i już (on zły, ona zła)
                                    3. panu do głowy nie przyszło, że musi się spowiadać, pani uważa, że to na tyle ważną informacja, że powinno przyjść, więć czuje się oszukana (on dobry, ona dobra)
                                    4. pan zatajał, bo chciał młodą żonkę. pani uważa, że to na tyle ważną informacja, że powinno przyjść, więc czuje się oszukana (on zły, ona dobra)
                                    • araceli Re: Roszczeniowa e-macocha 08.09.21, 15:09
                                      hildegarda-z-plocka napisała:
                                      > nie, bo domniemywa się,


                                      Ależ 'domniemywanie' jest złe - trzeba PYTAĆ big_grin
                                    • thank_you Re: Roszczeniowa e-macocha 08.09.21, 15:09
                                      hildegarda-z-plocka napisała:

                                      >
                                      > przecież to wyraźnie widać w tym wątku. dla części forumek oczywistością jest,
                                      > że to, co pana, po jego śmierci powinno należeć się pani.


                                      Wskażesz nicki?
                                      • hildegarda-z-plocka Re: Roszczeniowa e-macocha 08.09.21, 15:13
                                        no chodzi o te wszystkie forumki, które uważają, że pan w momencie przepisywania domu/ ślubu powinien przekazać sam z siebie tę informację pani. gdyż bez tego przekazania informacji, pani miała prawo myśleć, że dom jest jego i liczyć na to, że w razie czego będzie jej zabezpieczeniem oraz tak planować swoje finanse/przyszłość jakby tym zabezpieczeniem miał być.

                                        • thank_you Re: Roszczeniowa e-macocha 08.09.21, 15:20
                                          Aha. Manipulujesz, ale spoko. Mnie i innym forumkom chodzi jedynie o szczerość intencji pana (oszukał panią co do prawa własności). Ja bym nie chciała być z oszustem i wystąpiłabym o rozwód. NIGDZIE NIKT nie napisał o tym, że Pan nie może rozporządzać swoją własnością - to nadrzędne prawo każdego człowieka. Po prostu mógł panią szczerze poinformować, przyczyny dla których tego nie zrobił są nad wyraz jasne.
                                          • hildegarda-z-plocka Re: Roszczeniowa e-macocha 08.09.21, 16:46
                                            sorry ale już mi się nie chce mielić tego samego wciąż i wciąż. jesli ona nie pytała, a on nie ukrywał z intencją by ona myślała, że to będzie w przyszłości jej. to nikt nikogo nie oszukał. nie wiadomo, czy jego intencje były szczere, czy nie.
                                            • thank_you Re: Roszczeniowa e-macocha 08.09.21, 16:52
                                              Jasne, tylko nie manipuluj, że wg nas dom jej się należy, ok?
                                              • hildegarda-z-plocka Re: Roszczeniowa e-macocha 08.09.21, 17:01
                                                cieżko mi się z Tobą porozumieć, bo ja po prostu uważam, że jeżeli ktoś uważa, że domyślnie się nie należy, to wtedy informacja dot. tego, kto jest prawnym właścicielem nie ma żadnego znaczenia. ja nie wiem jakie nieruchomości posiadają moi znajomi, czasem nawet przyjaciele, i do niczego ta informacja nie jest mi potrzebna. nieujawnianie jej nie jest więc dla mnie żadnym powodem tego, by posądzać ich o nieszczerość czy oszustwo względem mnie. jeśli pani czuje się oszukana, bo nie została poinformowana, to znaczy, że do tego domu jakieś tam prawa sobie rościła. to jest moje zdanie. ok możesz mieć inne. ja to tak odczuwam/ rozumiem.
                          • hildegarda-z-plocka Re: Roszczeniowa e-macocha 08.09.21, 14:03
                            a no i poza tym, czy szczerość nie powinna obwiązywać obu stron? tj pani też szczerze nie powiedziała przed ślubem, że liczy na to, że dom będzie jej zabezpieczeniem w razie jego śmierci. po prostu o tym nie rozmawiali OBOJE. być może ona założyła, ze to oczywiste, że jako żonie będzie się jej należała część tego domu (bo np w jej środowisku zawsze tak to funkcjonuje). być może on z kolei założył, że sas dysponuje swoim majątkiem odrebnym i jego przyszłej żonie nic do tego (bo np w jego środowisku to jest z kolei zupełnie normalna i powszechna prkatyka). ale wy zakładacie od razu, że on zataił. i jednocześnie bronicie jej, bo chodzi niby o jakąś nieszczerośc. czy pani byłaby tak samo zła, gdyby pan nie wykazał się odpowiednią szczerością i dopiero 5 lat po slubie przyznał, że ma apartament na bali pod wynajem? czy to już by była inna sytuacja? bo jeśli chodzi tylko o szczerość, to powinna byc taka sama.
                  • azalee Re: Roszczeniowa e-macocha 08.09.21, 12:41
                    chatgris01 napisała:

                    > Bo współmałżonkowie powinni się zabezpieczać wzajemnie na wypadek wcześniejszej
                    > śmierci jednego z nich, tak żeby ten zostający nie miał dodatkowych problemów
                    > i komplikacji.

                    Zgadzam sie z tym, ale w przypadku par ktore zwiazaly sie n apoczatku ich doroslego zycia i wspolnie wypracowaly jakis majatek. W takim przypadku oczywiscie kazde z nich powinno byc zabezpieczone na wypadek smierci lub odejscia drugiego.
                    W tym watku mowa jest jednak o ludziach ktorzy zwiazali sie ze soba bedac w dojrzalym wieku, majacych kazde swoje dzieci i nieplanujacych wspolnych. Sytuacja jest zgola inna, poniewaz jak na razie nie maja zadnego wspolnego majatku.
                    Nie wyobrazam sobie zebym na przyklad za kilka lat zwiazala sie z kims i oczekiwala ze mnie w jakis sposob zabezpieczy swoim majatkiem. Ja oraz moje dzieci zabezpieczeni jestesmy tym co do tej pory wypracowalam. Ostatnie o czym myslalabym rowniez to zabezpieczenie mojego "nowego" meza - oczekiwalabym ze ma to ogarniete do tej pory.

                    Oczywiscie zgadzam sie ze wszelkie sprawy majatkowo-spadkowe powinny byc jawne i przedyskutowane.
                    • chatgris01 Re: Roszczeniowa e-macocha 08.09.21, 12:48
                      azalee napisał(a):


                      > Oczywiscie zgadzam sie ze wszelkie sprawy majatkowo-spadkowe powinny byc jawne
                      > i przedyskutowane.

                      I o to mi cały czas w tym wątku chodzi.


                      A co wzajemnego zabezpieczania, to przecież są opcje nie naruszające wcześniej wypracowanego z kim innym majątku-np. polisa na życie, albo prawo do dożywotniego zamieszkiwania w lokalu.
                    • tt-tka Re: Roszczeniowa e-macocha 08.09.21, 12:57
                      azalee napisał(a):

                      > Nie wyobrazam sobie zebym na przyklad za kilka lat zwiazala sie z kims i oczeki
                      > wala ze mnie w jakis sposob zabezpieczy swoim majatkiem. Ja oraz moje dzieci za
                      > bezpieczeni jestesmy tym co do tej pory wypracowalam. Ostatnie o czym myslalaby
                      > m rowniez to zabezpieczenie mojego "nowego" meza - oczekiwalabym ze ma to ogarn
                      > iete do tej pory.
                      >

                      he, he. Poddalam temat pod dyskusje w robocie - kolosalna przewaga dzieciatych i juz nie smarkatych bab - i konkluzja byla nastepujaca "gdyby startowal do mnie gosc 20 lat mlodszy, przy pierwszej okazji, np przy niewinnej uwadze , ze ladnie mieszkam, powiedzialabym, ze dom jest w calosci corki, a ja tylko mieszkam - nawet gdyby to nie byla prawda" big_grin
                      • chatgris01 Re: Roszczeniowa e-macocha 08.09.21, 13:02
                        No właśnie, a pan z wątku postąpił dokładnie odwrotnie, co daje do myślenia cool
                        • tt-tka Re: Roszczeniowa e-macocha 08.09.21, 13:04
                          Nie dokladnie odwrotnie - zatajenie to zatajenie. Podobno zawsze naganne tongue_out
                          • chatgris01 Re: Roszczeniowa e-macocha 08.09.21, 13:11
                            Jest różnica pomiędzy "gdyby startowal do mnie gosc 20 lat mlodszy, przy pierwszej okazji, np przy niewinnej uwadze , ze ladnie mieszkam, ", a zawarciem ślubu (w dodatku po 2 latach wspólnego mieszkania). Gdyby ów pan o 20 lat młodszy się na tę wieść nie zniechęcił i nie oddalił w siną dal, to jednak myślę, że PRZED ŚLUBEM (jeśli ślub wchodziłby w grę) zostałby poinformowany o stanie faktycznym, w każdym razie tak byłoby uczciwie.
                            • tt-tka Re: Roszczeniowa e-macocha 08.09.21, 13:21
                              Nie wiem, czy zostalby. Raczej trzymalabym sie wersji "taka mnie bral, taka mnie ma". Tym bardziej ze sama nie wiem ani na etapie randkowania, ani na etapie wspolnego mieszkania, jak nam sie ulozy pozniej. Gdyby mi taki pan wyskoczyl z tym, ze nie zgadza sie na fotowoltaike, bo to ohyda, juz dzwonilabym do notariusza.

                              A zauwaz, ze mowa o otwartym klamstwie, nie o domyslnym przemilczeniu.
                              Niestety, doswiadczenie zyciowe bardzo wielu osob przy duzej roznicy wieku i stanu posiadania zaleca raczej nieufnosc
                              • chatgris01 Re: Roszczeniowa e-macocha 08.09.21, 13:29
                                Nieufność na etapie poznania się jest raczej wskazana, natomiast na etapie brania ślubu już nie. Pan miał możliwość upewnienia się, czy pani chce wyjść za niego, czy za dom, ale z niej nie skorzystał, co z kolei budzi wątpliwości co do jego intencji.
                              • araceli Re: Roszczeniowa e-macocha 08.09.21, 13:49
                                tt-tka napisała:
                                > A zauwaz, ze mowa o otwartym klamstwie, nie o domyslnym przemilczeniu.


                                Swoją drogą - sposób w jaki pani się dowiedziała wskazuje, że pan rozmyślnie zatajał. Bo jakoś nie mogę sobie wyobrazić, że w ciągu tych kliku lat pani ani razu nie odniosła się do kwestii domowych, gdzie pan musiałby de facto powiedzieć 'to zapytam syna bo to jego' big_grin Wyszło bo akurat był syn - pan pewnie dalej by zatajał.
        • sophia.87 Re: Roszczeniowa e-macocha 05.09.21, 10:02
          Mając na wychowaniu dwoje dzieci należy myśleć o zabezpieczeniu dla nich we własnym zakresie, razem z ich ojcem, a nie liczyć na spadek po jeleniu
        • gama2003 Re: Roszczeniowa e-macocha 05.09.21, 10:29
          Sytuacja z gatunku - idziemy na swoje.
          Mnóstwo zakochanych tak zaczyna wspólne życie. Dorabiają się razem.
          Było rozmawiać, jeśli.coś niepokoiło.
          Chyba, że pan kłamał.
        • hanusinamama Re: Roszczeniowa e-macocha 05.09.21, 13:36
          Ale Panstwo moga tam mieszkać. Dogadac sie czy urzadzaja po swojemu...a pani swoje mieszkanie ( bochyba wczesniej pod mostem nie mieszkała) wynajmuje i trzyma na zaś. Równie dobrze dom mógł być nadal pana...ale za 5 lat mogł ja kopnąc w dupę i co wtedy?
        • ginger.ale Re: Roszczeniowa e-macocha 05.09.21, 17:45
          lot_w_kosmos napisała:

          > Już widzę jak ematka wspaniałomyślnie wybacza swojemu facetowi taki oszukańczy
          > numer.
          >

          Oszust zarządził SWOIM majątkiem na rzecz SWOJEGO jedynego spadkobiercy na tamten dzień. Szok i niedowierzaniem.

          > Wchodząc w małżeństwo nie chciałabym zostać w żadnym temacie oszukana. Zwłaszcz
          > a mając na wychowaniu dwoje dzieci.
          >
          > I co - chciałybyśmy przez 20 lat , do ewentualnej śmierci małżonka, żyć w taki
          > m nieswoim domu? Inwestować w remonty, utrzymanie i potem musieć odejść być moż
          > e nawet bez mebli które się kupiło?

          Dlaczego nie mogłaby zabrać mebli? Rachunek imienny się bierze. No a, że ma płacić za bieżące utrzymanie - hmm, jak każdy z nas?? Nie wiedziałam, że to takie upokarzajace.

          Pani zdaje się mieszkała w nie swoim domu, więc nihil novi, a bombelki za 20 lat może się jednak usamodzielnią. Ona przecież odziedziczy po rodzicach, mieszkanie w którym mieszkała do ślubu. To, że weszła w związek goła i wesoła, to nie wina Pana.
      • tt-tka Re: Roszczeniowa e-macocha 05.09.21, 10:45
        lot_w_kosmos napisała:

        >
        > Napierać na wyprowadzkę na coś, co będzie całkowicie wspólne.

        Juz widze, jak pan ochoczo wyprowadza sie z domu, ktory wyszykowal sobie jak bombonierke na starosc...

        > W obecnym układzie dla mnie nie do przyjęcia.

        A dla pani do przyjecia. Wprowadzila sie tam z corkami na dlugo przed slubem, kiedy i tak zadnych praw do lokalu nie miala.
    • molllla Re: Roszczeniowa e-macocha 05.09.21, 09:41
      Myślę, że jak nie była ciekawa stanu prawnego majątku męża i o nic nie pytała, a on nie składał jej fałszywych deklaracji w tym względzie, to nie ma problemu jakiejkolwiek winy pana. Domniemywać, marzyć, spodziewać się to sobie można wiele, a liczą się konkretne ustalenia, fakty.
    • triss_merigold6 Re: Roszczeniowa e-macocha 05.09.21, 09:46
      Nic, syn słusznie zabezpieczył swoje interesy zanim pan wdowiec zakochał się bardziej zobowiązująco.
      Pani 40+ letnia z córkami bezdomna była wcześniej, czy jak?
      • araceli Re: Roszczeniowa e-macocha 05.09.21, 10:18
        triss_merigold6 napisała:
        > Pani 40+ letnia z córkami bezdomna była wcześniej, czy jak?

        Nie każdy ma mieszkanie po babci.
        • triss_merigold6 Re: Roszczeniowa e-macocha 05.09.21, 10:22
          Mogła mieć wspólne z ojcem dzieci, w kredycie, po własnych rodzicach, komunalne etc.
          • araceli Re: Roszczeniowa e-macocha 05.09.21, 10:33
            triss_merigold6 napisała:
            > Mogła mieć wspólne z ojcem dzieci, w kredycie, po własnych rodzicach, komunalne
            > etc.

            Twój chłop nie ma big_grin
            • triss_merigold6 Re: Roszczeniowa e-macocha 05.09.21, 10:36
              Dzieci również nie miał.
              • araceli Re: Roszczeniowa e-macocha 05.09.21, 10:37
                triss_merigold6 napisała:
                > Dzieci również nie miał.


                A teraz ma i dalej mieszka kątem u konkubiny tongue_out Jest 'bezdomy' w rozumieniu jematek z sąsiedniego wątku.
              • iwles Re: Roszczeniowa e-macocha 05.09.21, 10:38
                triss_merigold6 napisała:

                > Dzieci również nie miał.


                Wg twojej definicji obecnie jest bezdomny, tak?
      • pegowska.m Re: Roszczeniowa e-macocha 05.09.21, 12:58
        triss_merigold6 napisała:

        > Pani 40+ letnia z córkami bezdomna była wcześniej, czy jak?

        Bezdomna nie. Mieszkała i nadal ma prawo mieszkać w domu na wsi u swoich rodziców. Niestety warunki dalekie od komfortowych, bo dom ponad 30 km od miasta, w niezbyt wysokim standardzie i chociaż nienajmniejszy (160 m2), to przebywa w nim na stałe w sumie 6 osób. Podstarzali rodzice, dwójka rodzeństwa pani oraz konkubina z synem brata pani. Gdy pani mieszkała z córkami, to było 9 osób. No raczej niezbyt fajnie, nawet jak na taki dom. Atmosfera podobno też bardzo średnia, bo brat miewa problemy alkoholowe. Z radością się wyprowadziła. Generalnie ma więc prawo do lokalu i dziedziczenia po rodzicach 1/3 wraz z pozostałą dwójką rodzeństwa, ale dużo toto warte nie jest. Mąż pani ma umowę dożywocia z synem.
        • triss_merigold6 Re: Roszczeniowa e-macocha 05.09.21, 13:00
          Czyli chciała trafić frajera.
        • hanusinamama Re: Roszczeniowa e-macocha 05.09.21, 13:37
          I przez powiedzmy 15 lat pracy zarobkowej nie odłozyła nic mieszkajac u rodziców?
          • aamarzena Re: Roszczeniowa e-macocha 05.09.21, 14:24
            Jak np zarabiała w okolicach najniższej i z niesciagalnymi alimentami, to raczej ciężko jej było odłożyć.
            • triss_merigold6 Re: Roszczeniowa e-macocha 05.09.21, 14:27
              Najniższa, nieściagalny pan i 3 dzieci = alimenty płacone z FA, 500 zł x 3. To mało, oczywiście, ale więcej niż nic.
              • iwles Re: Roszczeniowa e-macocha 05.09.21, 14:29
                triss_merigold6 napisała:

                > Najniższa, nieściagalny pan i 3 dzieci = alimenty płacone z FA, 500 zł x 3. To
                > mało, oczywiście, ale więcej niż nic.

                Plus 3×500+.
              • arwena_11 Re: Roszczeniowa e-macocha 05.09.21, 14:31
                A od 5 lat jest 500+ - czyli kolejne 1500 zł. A jak pani na najniższej to z 3 dzieci spokojnie łapała się na progi i dostawała od samego początku na całą trójkę.
                • aamarzena Re: Roszczeniowa e-macocha 05.09.21, 15:39
                  Ee, ona chyba ma dwójkę. Ale nie o tym, z takich dochodów raczej ciężko odłożyć na mieszkanie. Natomiast łapanie starszawego pana z myślą o odziedziczeniu domu i ustawieniu siebie i dzieci jest slabe
                  • riki_i Re: Roszczeniowa e-macocha 05.09.21, 19:56
                    aamarzena napisała:

                    > Natomiast łapanie starszawego pana z myślą o odziedziczeniu dom
                    > u i ustawieniu siebie i dzieci jest slabe

                    Ale dość powszechne.
                    • aamarzena Re: Roszczeniowa e-macocha 05.09.21, 20:22
                      Nie wiem czy powszechne. Nie znam nikogo takiego osobiście. Co najwyżej z jakichś opowieści dziwnej treści.
            • hanusinamama Re: Roszczeniowa e-macocha 05.09.21, 22:19
              Serio? Nie płacąc za mieszkanie? Przypominam, ze jakby nie znalazła pana z domem nadal nie miałaby swojego lokum.
    • leni6 Re: Roszczeniowa e-macocha 05.09.21, 09:49
      Generalnie małżonkowie powinni wiedzieć co posiadają, aczkolwiek co do winy to moim zdaniem zależy jak to dokładnie przebiegało. Jeśli Pan najpierw powiedział Pani że dom jest jego, a potem nie wspomniał o darowiźnie, to Pani ma prawo czuć się oszukana. Jeśli Pani nie pytała , a jedynie założyła że dom jest jego to nikt jej nie oszukał.
    • kosmos_pierzasty Re: Roszczeniowa e-macocha 05.09.21, 09:52
      Nie, przecież to majątek pana i pani nic do tego. Powinna się dowiedzieć, gdyby miała się dokładać do remontu, czy coś takiego. A tak to nie jej sprawa.
    • madami Re: Roszczeniowa e-macocha 05.09.21, 09:53
      Ja myślę, że ludzie w poważnym związku, a już w szczególności przed ślubem, powinni mówić sobie różne rzeczy...
      • lot_w_kosmos Re: Roszczeniowa e-macocha 05.09.21, 10:09
        Dokładnie.
      • iwoniaw Re: Roszczeniowa e-macocha 05.09.21, 11:08
        madami napisała:

        > Ja myślę, że ludzie w poważnym związku, a już w szczególności przed ślubem, pow
        > inni mówić sobie różne rzeczy...

        No owszem, tu "pani nie pytała", dorosła kobieta, matka dwu córek... ciekawe wobec tego o czym rozmawiali w kontekśvie formalizowania związku.
        • daniela34 Re: Roszczeniowa e-macocha 05.09.21, 11:12
          I to mnie właśnie zdumiewa jak czytam "matka 2 córek, "zamieszkała z panem" I dalej "była przekonana"
        • borsuczyca.klusek Re: Roszczeniowa e-macocha 05.09.21, 11:15
          iwoniaw napisała:

          > madami napisała:
          >
          > > Ja myślę, że ludzie w poważnym związku, a już w szczególności przed ślube
          > m, pow
          > > inni mówić sobie różne rzeczy...
          >
          > No owszem, tu "pani nie pytała", dorosła kobieta, matka dwu córek... ciekawe wo
          > bec tego o czym rozmawiali w kontekśvie formalizowania związku.
          >
          >
          >
          >

          Gdyby zapytała wyszłaby na harpię i łowczynię spadków.
          Pytanie też dlaczego starszy pan nie powiedział?
          • tt-tka Re: Roszczeniowa e-macocha 05.09.21, 11:20
            borsuczyca.klusek napisała:
            > >
            > >
            >
            > Gdyby zapytała wyszłaby na harpię i łowczynię spadków.

            ktora najprawdopodobniej jest ... tongue_out


            > Pytanie też dlaczego starszy pan nie powiedział?

            Zapewne dlatego wlasnie, ze ona nie pytala. W koncu wprowadzila sie do niego i wprowadzila rowniez swoje corki na dlugo przed slubem (czyli bez zadnych praw) takze nie pytajac.

            od razu w pierwszym poscie o to pytalam, pytalam tez, czy pani wydajac sie za pana deklarowala swoj stan majatkowy, niestety odpowiedzi nie ma suspicious
            • daniela34 Re: Roszczeniowa e-macocha 05.09.21, 11:23
              No właśnie, wprowadziła dzieci przed ślubem czyli nie mając żadnych formalnych praw do zamieszkania. Sobą można ryzykować, ale dziećmi?
            • borsuczyca.klusek Re: Roszczeniowa e-macocha 05.09.21, 11:28
              Fakt dużo pytań mało odpowiedzi.
              I fakt pani mogła się zasądzić na majątek (to prawdopodobne nie mówię wcale, że tak nie było)
              Ale w takiej sytuacji jaką widzimy, to starszego pana można poradzić o to, że nie szukał wcale bratniej duszy na starość tylko darmowej opiekunki.

              Możliwe więc, że oboje wchodzili w związek małżeński z nieczystymi zamiarami.
              I oboje mogą się bardzo zdziwić. Pani już się zdziwiła, a pan zdziwi się jak będzie tej opieki już wymagał.
              • daniela34 Re: Roszczeniowa e-macocha 05.09.21, 11:32
                Oczywiście, że Pan mógł szukać opiekunki na przyszłość, a pani opiekuna na teraz. Ale niezależnie od intencji pani, które mogły być szlachetne i wynikać z czystego uczucia do Pana, pani wykazała się niefrasobliwością w stosunku do własnych dzieci. I to mnie mocno dziwi.
                • borsuczyca.klusek Re: Roszczeniowa e-macocha 05.09.21, 11:44
                  Chyba problem jest taki, że jednak pieniądze, sprawy dziedziczenia, darowizny i inne to nadal ogromne tabu. Przecież ile z tego powodów jest kwasów w regularnych rodzinach (nie patchorkach).
                  Spytasz wyjdziesz na materialiste i wyzyskiwacza. Nie spytasz, sam jesteś sobie winien.
                  • daniela34 Re: Roszczeniowa e-macocha 05.09.21, 12:01
                    borsuczyca.klusek napisała:

                    > Chyba problem jest taki, że jednak pieniądze, sprawy dziedziczenia, darowizny i
                    > inne to nadal ogromne tabu. Przecież ile z tego powodów jest kwasów w regularn
                    > ych rodzinach (nie patchorkach).

                    No właśnie. A powinno być normalne, że ludzie rozmawiają o takich sprawach. Gdyby ktoś (dziadkowie dziewczyny) tego ojca z wątku obok zapytał naście lat temu o formalności spadkowe to sytuacja dziś też wyglądałaby inaczej.
                  • arwena_11 Re: Roszczeniowa e-macocha 05.09.21, 14:34
                    O ileż prościej było, jak przed ślubem zawierano intercyzy. Przynajmniej wszyscy wiedzieli na czym stoją i potem nie było zdziwienia.
                • irma223 Re: Roszczeniowa e-macocha 05.09.21, 12:35
                  No tak, gorące uczucia 40-latki do 60-letniego wdowca. Aha.
                  • daniela34 Re: Roszczeniowa e-macocha 05.09.21, 12:39
                    irma223 napisała:

                    > No tak, gorące uczucia 40-latki do 60-letniego wdowca. Aha.

                    Nie widzę problemu. Jak 60-latek wygląda fajnie i nie jest zdziadziały to dla wielu kobiet jest atrakcyjny.
                    • riki_i Re: Roszczeniowa e-macocha 05.09.21, 19:59
                      daniela34 napisała:

                      > irma223 napisała:
                      >
                      > > No tak, gorące uczucia 40-latki do 60-letniego wdowca. Aha.
                      >
                      > Nie widzę problemu. Jak 60-latek wygląda fajnie i nie jest zdziadziały to dla w
                      > ielu kobiet jest atrakcyjny.

                      Polemizowałbym.
                    • konsta-is-me Re: Roszczeniowa e-macocha 06.09.21, 02:29
                      Atrakcyjny, jeśli ma dom i pieniądze właśnie ...
                      Nie oszukujemy się że dziewczyna 20 l. mlodsza, z dziećmi, w kiepskiej sytuacji życiowej, zakocha sie w zmarszczkach czy siwych włosach.
                      I pan o tym dobrze wiedział.
                      • basiastel Re: Roszczeniowa e-macocha 06.09.21, 08:10
                        A pan był w niej tak zakochany, że ma gdzieś, że zostanie bez dachu nad głową po jego śmierci. Więcej, nie informuje jej o tym, będzie miała niespodziankę. To nieinformowanie ma tez związek z chęcia zapewnienia sobie opieki na starość - mówiąc wprost, z wykorzystaniem pani.
                  • basiastel Re: Roszczeniowa e-macocha 06.09.21, 08:18
                    Równie gorące uczucia 60 -letniego wdowca do 40 latki, którą ów 60-latek chce wykorzystać i aby to zrobić, nie informuje jej o jej sytuacji. W konsekwencji na starość zostanie bez dachu nad głową. Każde z nich miało jakieś swoje oczekiwania. Pani pewnie chciała stabilizacji i wsparcia, pan młodej żony, ogarniającej mu życie i dom i opieki na starość. Tylko nie powinni przed sobą ukrywać majątku, bo cwaniakiem w tej sytuacji okazał się pan.
          • daniela34 Re: Roszczeniowa e-macocha 05.09.21, 11:21
            Nie, gdyby chociażby zapytała czy może zameldować własne dzieci w domu, w którym będą mieszkać to już by się wyjaśniło. A przypomnijmy, że dzieci wprowadziła zanim państwo byli małżeństwem.
            • borsuczyca.klusek Re: Roszczeniowa e-macocha 05.09.21, 11:30
              Ktoś jeszcze przejmuje się meldunkami w 2021?
              • daniela34 Re: Roszczeniowa e-macocha 05.09.21, 11:34
                Hmmm, a potem się okazuje, że urzędziki lubią melduneczki. Teraz mam właśnie konfliktową sprawę zapisu do przedszkola na tapecie i pani się musiała w 5 minut meldować.
                • daniela34 Re: Roszczeniowa e-macocha 05.09.21, 11:36
                  Cd. Borsuczyca, jak bierzesz z Panem ślub i wprowadzasz do jego domu swoje dzieci z poprzedniego związku to jest ok- ty mieszkasz jako żona a dzieci jako twoje dzieci. Jak wprowadzasz te dzieci bez ślubu to jak udowodnisz ich zamieszkiwanie? Meldunek w takiej sytuacji to jest coś czym bym się przejmowała w 2021 roku.
                  • borsuczyca.klusek Re: Roszczeniowa e-macocha 05.09.21, 11:47
                    Ok może z dziećmi masz rację. Gdy ja się przeprowadzałam do swojego chłopa to przez 5 minut nie pomyślałam o meldunku. Jeszcze to były czasy, gdy mówiło się, że meldunki to przeżytek i miały być za chwilę zlikwidowane.
                    • daniela34 Re: Roszczeniowa e-macocha 05.09.21, 11:50
                      borsuczyca.klusek napisała:

                      > Ok może z dziećmi masz rację. Gdy ja się przeprowadzałam do swojego chłopa to p
                      > rzez 5 minut nie pomyślałam o meldunku. Jeszcze to były czasy, gdy mówiło się,
                      > że meldunki to przeżytek i miały być za chwilę zlikwidowane.

                      No i ok. Jesteś dorosła, ryzykujesz sobą w razie czego. Masz świadomość konsekwencji w razie rozpadu związku.
                  • hanusinamama Re: Roszczeniowa e-macocha 06.09.21, 11:19
                    Nadal roztropnie jest zapytać na jakich zasadach sie tam mieszka. Szczególnie jak sie z dziecmi wprowadza, no ludzie. Ludzie sie pobierają i rozstają...chyba powinno się wiedzieć na jakich zasadach razem mieszkamy.
                    • chatgris01 Re: Roszczeniowa e-macocha 06.09.21, 12:05
                      Oczywiście, że się powinno zapytać, niemniej nie zapytanie nie usprawiedliwia zatajania tak istotnej informacji w momencie ustaleń przedślubnych. Pan postąpił nieuczciwie, nie mówiąc pani, że mieszkają w domu jego syna-mimo iż nie pytała.
                      • iwles Re: Roszczeniowa e-macocha 06.09.21, 12:14
                        chatgris01 napisała:

                        > Oczywiście, że się powinno zapytać, niemniej nie zapytanie nie usprawiedliwia z
                        > atajania tak istotnej informacji w momencie ustaleń przedślubnych. Pan postąpił
                        > nieuczciwie, nie mówiąc pani, że mieszkają w domu jego syna-mimo iż nie pytała


                        pani przez 2 lata tam mieszkała i nie zainteresowała się? I wprowadziła tam nieletnie dzieci ?
                        Przecież spotykając się z wdowcem można ( a nawet należy) zakładać, że w rachubę wchodzą sprawy spadkowe. Szczególnie, kiedy spadkobierców jest kilku.
                        • chatgris01 Re: Roszczeniowa e-macocha 06.09.21, 12:41
                          Powinna zapytać, ale nie zapytała. No i? Czy jak ktoś jest naiwny/niezaradny, to usprawiedliwia to jego wykorzystanie?
                          • tt-tka Re: Roszczeniowa e-macocha 06.09.21, 12:47
                            chatgris01 napisała:

                            > Powinna zapytać, ale nie zapytała. No i? Czy jak ktoś jest naiwny/niezaradny, t
                            > o usprawiedliwia to jego wykorzystanie?
                            >

                            Odpowiedz, na czym tu polega wykorzystanie. Bo jezeli pani liczyla na odziedziczenie domu, wiedzac, ze pan ma syna, to nie jest naiwnosc ani niezaradnosc. A jezeli liczyla na inne korzysci wynikajace z malzenstwa - mieszkanie razem, wspolny budzet, przyszlosciowo renta po mezu (!), to to ma.
                          • iwles Re: Roszczeniowa e-macocha 06.09.21, 12:54
                            chatgris01 napisała:

                            > Powinna zapytać, ale nie zapytała. No i? Czy jak ktoś jest naiwny/niezaradny, t
                            > o usprawiedliwia to jego wykorzystanie?
                            >


                            na czym polega wykorzystanie pani?
                            • chatgris01 Re: Roszczeniowa e-macocha 06.09.21, 13:08
                              iwles napisała:

                              > chatgris01 napisała:
                              >
                              > > Powinna zapytać, ale nie zapytała. No i? Czy jak ktoś jest naiwny/niezara
                              > dny, t
                              > > o usprawiedliwia to jego wykorzystanie?
                              > >
                              >
                              >
                              > na czym polega wykorzystanie pani?
                              >
                              >
                              >

                              Np. na zapewnieniu sobie darmowej opiekunki na starość, bez poinformowania wcześniej, że po śmierci pana zostanie z dnia na dzień bez dachu nad głową (a wiedząc o tym wcześniej, pani miałaby możliwość i czas ogarnięcia sobie własnego lokum na własną starość).
                              • iwles Re: Roszczeniowa e-macocha 06.09.21, 13:15
                                chatgris01 napisała:

                                >
                                > Np. na zapewnieniu sobie darmowej opiekunki na starość, bez poinformowania wcze
                                > śniej, że po śmierci pana zostanie z dnia na dzień bez dachu nad głową (a wiedz
                                > ąc o tym wcześniej, pani miałaby możliwość i czas ogarnięcia sobie własnego lok
                                > um na własną starość).


                                co wy z tą starościa i opieką ?
                                To już pielęgniarka profesjonalna jest tańsza niż 1,5 mln zł.

                                A zresztą, można by odwrócić czerpanie korzyści - oto pani ma gdzie mieszkać z córkami. W bardzo dobrych warunkach. Tyle że nikt tego pani nie wymawia, dlatego nie rozumiem wmawiania, że BYĆ MOŻE w przyszłości pani będzie musiała zajmować się niedołężnym starcem.
                                • araceli Re: Roszczeniowa e-macocha 06.09.21, 13:22
                                  iwles napisała:
                                  > A zresztą, można by odwrócić czerpanie korzyści - oto pani ma gdzie mieszkać z
                                  > córkami. W bardzo dobrych warunkach. Tyle że nikt tego pani nie wymawia, dlateg
                                  > o nie rozumiem wmawiania, że BYĆ MOŻE w przyszłości pani będzie musiała zajmow
                                  > ać się niedołężnym starcem.


                                  No więc wystarczyło być uczciwym i powiedzieć pani, że na loku może liczyć tylko za życia pana. Potem kop w d..ę i ma sobie radzić sama. PROSTE?
                                • hanusinamama Re: Roszczeniowa e-macocha 06.09.21, 22:23
                                  Pani moze sie rozwieść lub porzucic męża w niedoli...nie ejst przyspawana. Tzn uwazała ze jest do domu...okazało się, ze nie.
                              • daniela34 Re: Roszczeniowa e-macocha 06.09.21, 13:24
                                chatgris01 napisała:


                                > Np. na zapewnieniu sobie darmowej opiekunki na starość,

                                A z czego wynika obowiązek owej darmowej opieki? Nie ma takiego. Pani mialaby co najwyżej obowiązek alimentacyjny, ale z racji swojej sytuacji finansowej mieć go nie będzie. Poza tym w pierwszej kolejności obowiązek utrzymania pana ciąży na beneficjencie dożywocia (syn).


                                bez poinformowania wcze
                                > śniej, że po śmierci pana zostanie z dnia na dzień bez dachu nad głową (a wiedz
                                > ąc o tym wcześniej, pani miałaby możliwość i czas ogarnięcia sobie własnego lok
                                > um na własną starość).

                                To się równie dobrze mogłoby stać po śmierci pana. Wystarczyłby zapis windykacyjny domu w testamencie na rzecz syna i wówczas pani z dnia na dzień praktycznie musiałaby szukać lokum a zachowku dopiero dochodzić. Tak działa swoboda testowania. Life. I co wtedy? Pretensje do nieboszczyka? Nazwanie go oszustem tylko dlatego, że skorzystał ze swobody testowania (ja i tak uważam, że w Polsce ona jest za mała).
                                • lauren6 Re: Roszczeniowa e-macocha 06.09.21, 13:40
                                  > Poza tym w pierwszej kolejności obowiązek utrzymania pana ciąży na beneficjencie dożywocia (syn).

                                  Syn się wypnie. I co ma zrobić żona? Nie zaopiekuje się mężem po udarze to grozi jej kryminał. Tyle, że nie będzie mieć na to żadnych środków, bo majątek został przepisany na syna.
                                  • daniela34 Re: Roszczeniowa e-macocha 06.09.21, 13:58

                                    > Syn się wypnie. I co ma zrobić żona?

                                    Egzekwować zapisy umowy dożywocia lub je rozwiązać. Proste


                                    Nie zaopiekuje się mężem po udarze to groz
                                    > i jej kryminał. Tyle, że nie będzie mieć na to żadnych środków, bo majątek zost
                                    > ał przepisany na syna.

                                    Hę? Normalnie. Męża po udarze nie odebrać że szpitala. Zaden kryminal za to nie grozi. Nie ma obowiązku osobistej opieki. Co innego jak się jej już podejmie i porzuci osobę niezdolny do samodzielnej egzystencji. Ale zawsze może się nie podjąć i odesłać do syna.
                                    A pan nie przepisal na syna "środków" tylko dom. Środki męża będzie mieć pani.
                                  • tt-tka Re: Roszczeniowa e-macocha 06.09.21, 14:44
                                    lauren6 napisała:

                                    > > Poza tym w pierwszej kolejności obowiązek utrzymania pana ciąży na benefi
                                    > cjencie dożywocia (syn).
                                    >
                                    > Syn się wypnie. I co ma zrobić żona? Nie zaopiekuje się mężem po udarze to groz
                                    > i jej kryminał.

                                    Tys sie z glupim na rozumy zamienila ? Nie ma obowiazku osobistej opieki nad wspolmalzonkiem.

                                    > Tyle, że nie będzie mieć na to żadnych środków, bo majątek zost
                                    > ał przepisany na syna.

                                    Dom zostal przepisany na syna. Wszystko inne, w tym wlasna emeryture pan nadal posiada, a po jego smierci bedzie posiadac zona.
                              • hanusinamama Re: Roszczeniowa e-macocha 06.09.21, 22:22
                                Ależ ona dobrze wiedziała ile Pan ma lat i ze moze zostać opiekunką. Tylko ze liczyła w zamian na spadek - dom. Całkiem gruba pensyjka za taką opiekę.
                            • lauren6 Re: Roszczeniowa e-macocha 06.09.21, 13:16
                              Nie wiem czym dla ciebie jest małżeństwo, ale dla mnie to nie jest papierek, którym można sobie podetrzeć tyłek. Małżeństwo oznacza założenie rodziny. Dzieci to jedna rodzina, nowy mąż/żona druga. Lub jak ktoś woli: wszyscy teraz tworzą jedną wspólną rodzinę.

                              Ja osobiście nie wyobrażam sobie, że po mojej śmieci którykolwiek z członków mojej rodziny nie będzie zabezpieczony finansowo. Mogłabym sporządzić testament, w którym dziedziczyłyby po mnie tylko i wyłącznie dzieci, ale uważam, że to chamówa w stosunku do męża. Co więcej, jeżeli ludzie mają większy majątek to często spisują testament właśnie po to by mieszkanie, w którym żyją, zawsze przypadło w udzile mężowi/żonie, a reszta majątku była dzielona między resztę spadkobierców.

                              Zastanawiam się w jakich wy toksycznych związkach musicie żyć, że macie tak niskie zdanie o współmałżonkach.
                              • araceli Re: Roszczeniowa e-macocha 06.09.21, 13:20
                                lauren6 napisała:
                                > Ja osobiście nie wyobrażam sobie, że po mojej śmieci którykolwiek z członków mo
                                > jej rodziny nie będzie zabezpieczony finansowo.

                                Już w poprzednim wątku pisałam, że fascynuje mnie ożenek w momencie jak ma się małżonka w d..e i w razie śmierci 'radź se sam'.
                              • iwles Re: Roszczeniowa e-macocha 06.09.21, 13:22
                                lauren6 napisała:

                                > Nie wiem czym dla ciebie jest małżeństwo, ale dla mnie to nie jest papierek, kt
                                > órym można sobie podetrzeć tyłek. Małżeństwo oznacza założenie rodziny. Dzieci
                                > to jedna rodzina, nowy mąż/żona druga. Lub jak ktoś woli: wszyscy teraz tworzą
                                > jedną wspólną rodzinę.


                                dla mnie to, czego dorobiłam się z pierwszym mężem, przypada do podziału pomiędzy mnie i dzieci z pierwszego malżeństwa. (w razie mojej śmierci chcialabym, zeby moją część odziedziczyły moje dzieci )
                                To, czego dorobiłam się w drugim malżeństwie (tutaj nie ma wspólnych dzieci) - do podziału pomiędzy męża nr 2 i moje dzieci.
                                • thank_you Re: Roszczeniowa e-macocha 06.09.21, 13:38
                                  Ale to, czego dorobiłaś się z mężem, jest raptem w połowie twoje. I możesz swobodnie rozporządzać swoją połową, a mąż - swoją.
                                  • thank_you Re: Roszczeniowa e-macocha 06.09.21, 13:38
                                    Po śmierci małżonka.
                              • daniela34 Re: Roszczeniowa e-macocha 06.09.21, 13:36

                                > Ja osobiście nie wyobrażam sobie, że po mojej śmieci którykolwiek z członków mo
                                > jej rodziny nie będzie zabezpieczony finansowo. Mogłabym sporządzić testament,
                                > w którym dziedziczyłyby po mnie tylko i wyłącznie dzieci, ale uważam, że to cha
                                > mówa w stosunku do męża.

                                Ale skąd założenie, że pan pani nie zabezpieczy? Na razie wiemy tylko, że pani nie odziedziczy domu. Co szczególnie nie dziwi skoro dom z pieniędzy zgromadzonych w pierwszym związku.

                                Co więcej, jeżeli ludzie mają większy majątek to częst
                                > o spisują testament właśnie po to by mieszkanie, w którym żyją, zawsze przypadł
                                > o w udzile mężowi/żonie, a reszta majątku była dzielona między resztę spadkobie
                                > rców.


                                Tak, tak też bywa. Ale dożywocie zostało tu zawarte na etapie, kiedy Pan z panią ledwie mieli się ku sobie, pan jeszcze nie wiedzial, czy pani będzie żoną czy się jutro rozstaną i dotyczyło domu kupionego dzięki środkom z pierwszego małżeństwa. Nieco to inna sytuacja pd standardowej polskiej, w której ludzie mają dorobek życia w postaci 60m2 mieszkania i zapisują małżonkowi, żeby nie musiał sprzedawać, dzielić się z dziećmi i lądować pod mostem.
                                Nie wiemy, czy pan pani nie zabezpieczy na wypadek swego zejścia. Byłby to dobry moment, żeby, uwaga ZAPYTAĆ, jak on to widzi.
                              • hanusinamama Re: Roszczeniowa e-macocha 06.09.21, 22:26
                                Lauren moze ty chcesz sie wspolnym majatkiem dzielic z przyszłą małżonką twojego męża ( i jej bąbelkami) ja nie. Nie mowie, zeby maz pod mostem mieszkał...ale jak chce miec nowa Pani duzy dom z duzym ogrodem i kilka mieszkan ...to niech sie wexmie do pracy i na to zarobi. Tak jak ja zarobiałam z mężem. Moje dzieci są zabezpieczone i moj mąz sie nie krzywił...za duzo widzieliśmy sytuacji, kiedy to panu po 60 przestaje mozg działać i funkcje dycyzyjne przejmuje fujarka.
                              • boogiecat Re: Roszczeniowa e-macocha 07.09.21, 00:05
                                lauren6 napisała:

                                > Dzieci
                                > to jedna rodzina, nowy mąż/żona druga.
                                >
                                > Ja osobiście nie wyobrażam sobie, że po mojej śmieci którykolwiek z członków mo
                                > jej rodziny nie będzie zabezpieczony

                                Ja uwazam tak samo z ta roznica, ze nie potrzeba mi malzenstwa.

                                Ale to jest wogole bardzo interesujacy temat. Stosunki rodzinne, a juz wyjatkowo stosunki rodzice-dzieci, niby « najnaturalniejsze na swiecie » tak radykalnie ewoluowaly w tak niedlugim czasie, dzieki prawnej rewolucji w zakresie praw czlowieka-dziecka napedzonej filozoficznymi argumentami idacymi w parze z ogolna modernizacja, ze mnie wcale nie dziwi takie w sumie ekstremum « wszystko na dzieci ».
                                • hanusinamama Re: Roszczeniowa e-macocha 07.09.21, 00:26
                                  Wszystko dla swoich dzieci. Trudno zebym majątek który buduje z moim mężem chciałakiedyś rozdać cudzym dzieciom. Bo jeżeli moj maz po mojej smierci przygrucha sobie panią z dziecmi...to to nie bedą jego dzieci. Niech sobie Pani sama na swoje Bąbelki pracuje. Ja 25 po północy siedzę nad zleceniem...dla moich dzieci.
                      • hanusinamama Re: Roszczeniowa e-macocha 06.09.21, 22:21
                        Ale czemu ona zakłądała ze to jego? Mogł byc syna (syn kupił, pozwolił tatcie tam mieszkać), mogł wynajmować.
                        Masa ludzi ma majątki przedślubne...którymi sie z małżonkiem nie dzieli.
              • ginger.ale Re: Roszczeniowa e-macocha 05.09.21, 17:48
                borsuczyca.klusek napisała:

                > Ktoś jeszcze przejmuje się meldunkami w 2021?
                >
                >
                Przedszkole, szkoła rejonowa na przykład.
                • thank_you Re: Roszczeniowa e-macocha 05.09.21, 17:49
                  Adres ZAMIESZKANIA. smile
                  • daniela34 Re: Roszczeniowa e-macocha 06.09.21, 12:14
                    thank_you napisała:

                    > Adres ZAMIESZKANIA. smile


                    Dopóki nie na problemu. Jak się pojawia problem to magicznie potrzebny jest meldunek. Tak jak pisałam,aktualnie mam to na tapecie.
                    • thank_you Re: Roszczeniowa e-macocha 06.09.21, 13:39
                      Na pewno nie do zapisu do szkoły czy przedszkola.
                      • daniela34 Re: Roszczeniowa e-macocha 06.09.21, 13:55
                        thank_you napisała:

                        > Na pewno nie do zapisu do szkoły czy przedszkola.


                        Owszem do zapisu jak.pojawia się konflikt lub sytuacja problemowa. Owszem można się kłócić, tyle że to zajmuje czas a obowiązek szkolny leci.
                        • thank_you Re: Roszczeniowa e-macocha 06.09.21, 14:00
                          www.portaloswiatowy.pl/analizy-i-interpretacje/kontrola-spelniania-obowiazku-szkolnego-roznice-w-wykazach-gmin-i-szkoly-18775.html

                          • iwles Re: Roszczeniowa e-macocha 06.09.21, 14:03
                            thank_you napisała:

                            > www.portaloswiatowy.pl/analizy-i-interpretacje/kontrola-spelniania-obowiazku-szkolnego-roznice-w-wykazach-gmin-i-szkoly-18775.html
                            >


                            a co mam z tym zrobić? Wykupić prenumeratę?
                            • thank_you Re: Roszczeniowa e-macocha 06.09.21, 14:18
                              A to do ciebie?
                          • daniela34 Re: Roszczeniowa e-macocha 06.09.21, 14:10
                            thank_you napisała:



                            No toż piszę, oczywiście że można się kłócić i egzekwowac przepisy. A czas leci
                            • thank_you Re: Roszczeniowa e-macocha 06.09.21, 14:22
                              Swoją drogą mają taki burdel u siebie, że o spełnianie obowiązku szkolnego mojego dziecka zapytali po 2 latach. big_grin big_grin big_grin
                        • thank_you Re: Roszczeniowa e-macocha 06.09.21, 14:02
                          Jak pojawia się problem - to pojawia się problem, ale to nie znaczy, że nagle meldunek jest potrzebny, bo nie jest - tylko jak sama zauważyłaś można kopać się z koniem. Ale takie cyrki można mieć ze wszystkim.
                          • iwoniaw Re: Roszczeniowa e-macocha 06.09.21, 14:08
                            thank_you napisała:

                            > Jak pojawia się problem - to pojawia się problem, ale to nie znaczy, że nagle m
                            > eldunek jest potrzebny, bo nie jest - tylko jak sama zauważyłaś można kopać się
                            > z koniem. Ale takie cyrki można mieć ze wszystkim.

                            Można też oszczędzić nerwów sobie i dzieciom małoletnim i dopełnić formalności - wówczas część cyrkogennych sytuacji znika automatycznie.
                            Naprawdę nie rozumiem, dlaczego ludzie tak często nie zadadzą sobie minimum wysiłku, żeby uniknąć potencjalnych problemów, skoro nie jest to wyzwanie na miarę misji na Marsa, tylko wolą potem się bujać w jakichś korowodach z wariacjami (bo chyba to nie altruizm, żeby Daniela i jej kokedzy po fachu mogli zarabiać?)
                            • tt-tka Re: Roszczeniowa e-macocha 06.09.21, 14:12
                              iwoniaw napisała:

                              > thank_you napisała:
                              >
                              > > Jak pojawia się problem - to pojawia się problem, ale to nie znaczy, że n
                              > agle m
                              > > eldunek jest potrzebny, bo nie jest - tylko jak sama zauważyłaś można kop
                              > ać się
                              > > z koniem. Ale takie cyrki można mieć ze wszystkim.
                              >
                              > Można też oszczędzić nerwów sobie i dzieciom małoletnim i dopełnić formalności
                              > - wówczas część cyrkogennych sytuacji znika automatycznie.

                              Mozna zarazem przy okazji dowiedziec sie, czy konkubent - bo wowczas i kolejne dwa lata nie byli jeszcze malzenstwem - jest sklonny pojsc mi na reke, aby ulatwic zycie i jak daleko jest sklonny. Zarazem przy okazji meldowania pani dowiedzialaby sie, kto jest wlascicielem tongue_out
                              takie nic, a jednak.
                              • thank_you Re: Roszczeniowa e-macocha 06.09.21, 14:17
                                Można też zauważyć na jaki post się odpowiada, wtedy oszczędziłoby sobie klepania dla samego klepania, ale rozumiem, że takie hobby?
                            • thank_you Re: Roszczeniowa e-macocha 06.09.21, 14:15
                              Nie rozumiem, o czym piszesz? Ludzie często mają meldunki w innych miastach, a mieszkają jeszcze gdzieś indziej - owszem, od jakiegoś czasu można meldować się na pobyt czasowy, ale na szczęście w przedszkolach i szkołach rejonowych obwodem jest rejon zamieszkania.
                            • daniela34 Re: Roszczeniowa e-macocha 06.09.21, 14:17

                              > bo chyba to nie altruizm, żeby Daniela i jej kokedzy po fachu mogli zarabiać?)


                              To jest chyba tak jak w tym wątkiem "dlaczego wymagacie od rodziców umów, w mojej okolicy nikt nie wymaga i jest super". Proste spadki i darowizny można sobie ogarnąć samodzielnie (darowizna nieruchomości,
                              wiadomo-notarialnie) pierwsza powiem, że Kowalski da sobie często radę i po co płacić K.Rokodylowi. Ale jak się nie zrobi prostych formalności, to się potem sprawa nawarstwia, a K.Rokodyl policzy za sprawę skomplikowaną
                          • daniela34 Re: Roszczeniowa e-macocha 06.09.21, 14:12
                            thank_you napisała:

                            > Jak pojawia się problem - to pojawia się problem, ale to nie znaczy, że nagle m
                            > eldunek jest potrzebny, bo nie jest - tylko jak sama zauważyłaś można kopać się
                            > z koniem. Ale takie cyrki można mieć ze wszystkim


                            Albo można nie mieć tych cyrków i obowiązek meldunkowy zrealizować, przy okazji sprawdzając, czyją własnością jest dom, do którego sprowadzam swoje dzieci.
                            • thank_you Re: Roszczeniowa e-macocha 06.09.21, 14:15
                              No popatrz, a moje dziecko zameldowane w miejscu X, zamieszkałe w miejscu Y, a chodzi do szkoły w Z.
                              • thank_you Re: Roszczeniowa e-macocha 06.09.21, 14:17
                                I to bez NAJMNIEJSZYCH problemów. smile I dobrze wiesz, że w tych sprawach liczy się adres zamieszkania, a to o czym Ty piszesz, to wyjątek (złośliwość rodzica lub urzędnika).
                                • daniela34 Re: Roszczeniowa e-macocha 06.09.21, 14:18
                                  thank_you napisała:

                                  > I to bez NAJMNIEJSZYCH problemów. smile I dobrze wiesz, że w tych sprawach liczy
                                  > się adres zamieszkania, a to o czym Ty piszesz, to wyjątek (złośliwość rodzica
                                  > lub urzędnika).


                                  No ale właśnie piszę o sprawach problemowych i konfliktowych. A pani ma bezkonfliktowego ojca tych trzech dziesiątek?
                                  • daniela34 Re: Roszczeniowa e-macocha 06.09.21, 14:18
                                    *Dzieciątek
                                  • thank_you Re: Roszczeniowa e-macocha 06.09.21, 14:23
                                    Tylko ja nie o tej pani... a jedynie GENERALNIE. smile Przy zapisie do przedszkola postawiłam w miejscu zgody ojca - X. tongue_out Mimo iz ojciec miał pełnię praw. Ale ojciec nie wiedział, gdzie syn chodzi do przedszkola. wink
                                    • triss_merigold6 Re: Roszczeniowa e-macocha 06.09.21, 14:27
                                      I miałabyś problem, gdyby jednak zechciał się dowiedzieć i współpodejmować decyzje, a nie zostało mu to decyzją sądu ograniczone.
                                      • thank_you Re: Roszczeniowa e-macocha 06.09.21, 14:37
                                        No musiałby się naszukać, ja miałabym problem (mały), on tez miałby problem(duży) - a tak to problemu nie było. Decyzją sądu został POZBAWIONY współdecydowania, tak mi było najwygodniej.
                                    • daniela34 Re: Roszczeniowa e-macocha 06.09.21, 14:42
                                      thank_you napisała:

                                      > Tylko ja nie o tej pani... a jedynie GENERALNIE. smile Przy zapisie do przedszkol
                                      > a postawiłam w miejscu zgody ojca - X. tongue_out Mimo iz ojciec miał pełnię praw. Ale
                                      > ojciec nie wiedział, gdzie syn chodzi do przedszkola. wink



                                      No właśnie ty nie generalnie a o swoim konkretnym przypadku. Good for you. Gorzej jak pan jednak jest mniej niekonfliktowy.
                                      • thank_you Re: Roszczeniowa e-macocha 06.09.21, 14:56
                                        Nie, generalnie - do zapisu do przedszkola i szkoły rejonowej - adres zamieszkania.

                                        O swoim przypadku to tak pobocznie, wszak to wyjątek. wink
                                        • daniela34 Re: Roszczeniowa e-macocha 06.09.21, 15:04
                                          thank_you napisała:

                                          > Nie, generalnie - do zapisu do przedszkola i szkoły rejonowej - adres zamieszkania


                                          Matko kochana, już mi się nie chce kolejny raz powtarzać: jak się pojawia dziecko z takich lub innych względów prawnych problemowe dla systemu to system chce potwierdzenia, że dziecko z rejonu. I teraz weź w sytuacji pani z wątku udowodnij adres zamieszkania dziecka. Możesz wjechać cała na biało i kłócić się, że adres zamieszkania i ty taki podajesz i czego od ciebie chcą a możesz kłusem ruszyć się zameldować. Co wybierasz?
                                          • thank_you Re: Roszczeniowa e-macocha 06.09.21, 15:21
                                            Przecież w tych wszystkich dokumentów oświadczasz, że napisałaś prawdę. smile
                                            I tak, to jest wyjątek - nie wiem po co w ogóle dyskutujesz o tych wyjątkach? Żeby trochę absurdu dodać?
                                            • daniela34 Re: Roszczeniowa e-macocha 06.09.21, 15:43
                                              Problemy ze szkołą czy przedszkolem to jest wyjątek. Natomiast chęć uregulowania i udokumentowania sytuacji dziecka/dzieci to zupełna norma nie wyjątek. Dodajmy: dzieci, które mieszkają tylko z 1 z rodziców w lokalu osoby trzeciej. Ludzie się meldują żeby nie mieć problemu z parkowaniem samochodu, dziecko jednak ciut ważniejsze
                                              • thank_you Re: Roszczeniowa e-macocha 06.09.21, 15:51
                                                Absolutnie zgadzam się z powyższym, tylko dyskusja była o czymś innym - ktoś myślał, iż meldunek jest potrzebny do zapisu dziecka do przedszkola i szkoły, ja jedynie wyjaśniłam, ze nie.
                                                • daniela34 Re: Roszczeniowa e-macocha 06.09.21, 15:59
                                                  thank_you napisała:

                                                  > Absolutnie zgadzam się z powyższym, tylko dyskusja była o czymś innym - ktoś my
                                                  > ślał, iż meldunek jest potrzebny do zapisu dziecka do przedszkola i szkoły, ja
                                                  > jedynie wyjaśniłam, ze nie.


                                                  Nikt tak chyba nie myślał. Na hasło "po co meldunek" napisalam, że urzędziki lubią melduneczki i potem, że w sytuacjach problemowych ten meldunek jest potrzebny (=nie ze względu na brzmienie przepisów tylko na to, że tak jest po prostu najszybciej i najłatwiej).
                                                  • thank_you Re: Roszczeniowa e-macocha 06.09.21, 16:04
                                                    05.09.21, 17:48
                                                    borsuczyca.klusek napisała:

                                                    > Ktoś jeszcze przejmuje się meldunkami w 2021?
                                                    >
                                                    >
                                                    Przedszkole, szkoła rejonowa na przykład.



                                                    Odpisywałam na ten post i jednak ktoś tak myślał.
                                                  • daniela34 Re: Roszczeniowa e-macocha 06.09.21, 16:09
                                                    A może i o to ginger chodziło, zwracam honor smile
                                                  • thank_you Re: Roszczeniowa e-macocha 06.09.21, 16:18
                                                    Luz! smile
                                          • kandyzowana3x Re: Roszczeniowa e-macocha 06.09.21, 15:47
                                            Jesli dyskusja siega juz 3 strefy wydumania to skad przypuszczenie, ze Pan Pani nie zameldowal ? Przeciez bez problemu mogl ro zrobic z jej pelnomocnictwem
                                            • daniela34 Re: Roszczeniowa e-macocha 06.09.21, 15:51
                                              kandyzowana3x napisała:

                                              > Jesli dyskusja siega juz 3 strefy wydumania to skad przypuszczenie, ze Pan Pani
                                              > nie zameldowal ? Przeciez bez problemu mogl ro zrobic z jej


                                              Ale przy meldunku musi okazać KW, przydział lokalu lub umowę najmu. No to jak byk w KW jako właściciel byłby Syn Misia zamiast Misia
                                              • kandyzowana3x Re: Roszczeniowa e-macocha 06.09.21, 16:09
                                                No ale co to za problem w tym wypadku wziac oswiadczenie od syna?
                                            • tt-tka Re: Roszczeniowa e-macocha 06.09.21, 16:04
                                              kandyzowana3x napisała:

                                              > Jesli dyskusja siega juz 3 strefy wydumania to skad przypuszczenie, ze Pan Pani
                                              > nie zameldowal ? Przeciez bez problemu mogl ro zrobic z jej pelnomocnictwem

                                              Z pelnomocnictwem wystawionym na kogo ? Na syna ? Bo pan pani w nie swoim lokum zameldowac nie mogl. A pani nie zdziwilaby sie, czemuz to ma mu wystawiac dowolne pelnomocnictwo zamiast przejsc sie z nim do urzedu meldunkowego ?
                                              • kandyzowana3x Re: Roszczeniowa e-macocha 06.09.21, 16:14
                                                Gdyby byla harpia liczaca na majatek w spadku z pewnoscia od razu wyczulaby spisek, jesli normalnie ufala wspolmalzonkowi to pewnie dluzej niz 3 mn nad tym nie myslala
                                                • tt-tka Re: Roszczeniowa e-macocha 06.09.21, 16:45
                                                  kandyzowana3x napisała:

                                                  > Gdyby byla harpia liczaca na majatek w spadku z pewnoscia od razu wyczulaby spi
                                                  > sek, jesli normalnie ufala wspolmalzonkowi to pewnie dluzej niz 3 mn nad tym ni
                                                  > e myslala

                                                  No, ja nawet bedac ufna lania zdziwilabym sie bardzo, gdyby mi chlop powiedzial, zeby mu dac moj dowod i wystawic pelnomocnictwo, to mnie zamelduje. Raczej padlaby kontrpropozycja "to chodzmy razem" i nie z nieufnosci, tylko tak wygodniej niz isc wystawic pelnomocnictwo, a potem jeszcze gonic pana do meldunkow.

                                                  A gdyby nie chcial mnie meldowac, tez bym sie zdziwila i zapytala, co stoi na przeszkodzie lub czemu nie chce. I tez nie z nieufnosci, tylko z niezrozumienia.
                                                  • kandyzowana3x Re: Roszczeniowa e-macocha 06.09.21, 16:56
                                                    Nigdzie nie trzeba chodzic, wystarczy pelnomocnictwo podpisac w domu.
                                                  • tt-tka Re: Roszczeniowa e-macocha 06.09.21, 17:35
                                                    kandyzowana3x napisała:

                                                    > Nigdzie nie trzeba chodzic, wystarczy pelnomocnictwo podpisac w domu.

                                                    U mnie nie. Ale nawet gdyby, tez bym sie zdziwila, czemu mam podpisywac pelnomocnictwo zamiast po prostu isc z panem do urzedu.
                                        • arwena_11 Re: Roszczeniowa e-macocha 06.09.21, 15:34
                                          Tylko ten adres zamieszkania musisz udowodnić. Pamiętam cyrki jakie robili ludzie - aby ich dziecko poszło do najlepszego rejonowego gimnazjum w okolicy. Szkoła żądała udowodnienia zamieszkania - rachunki za opłaty, umowy najmu itd. Bo według meldunków miała dzieci na max 3 klasy - według zgłoszeń "jako rejon" pewnie na 7-8.
                                          • thank_you Re: Roszczeniowa e-macocha 06.09.21, 15:43
                                            Podpisujesz oświadczenie, że wszystkie dane są zgodne ze stanem faktycznym i masz świadomość konsekwencji prawnych wynikających z oświadczenia nieprawdy. Od kiedy Twój syn szedł do gimnazjum to sporo się zmieniło.
          • mimfa Re: Roszczeniowa e-macocha 05.09.21, 11:40
            Takie pytanie jest całkowicie naturalne, nawet jeśli nie na takiej różnicy wieku. Nie widzę w tym niczego nagannego. Chciałbym wiedzieć czy w razie czego będę musiała się od razu z mojego domu wynosić, czy jednak zostanę współwłaścicielem, co mnie w jakimś stopniu zabezpiecza. Na bombie żyć to niekomfortowa sytuacja. Jeśli o mnie chodzi to musiałabym wiedzieć jakie mam mieszkaniowe zabezpieczenie. Jeśli zgodzilabym się mieszkać tam bez żadnych praw, to przynajmniej starałabym się zabezpieczyć np. kupując swoje lokum lub zabezpieczając środki.
            • daniela34 Re: Roszczeniowa e-macocha 05.09.21, 11:49
              Pytanie jest ok, nie nie na pierwszej randce, ale wtedy kiedy ludzie rozmawiają o wspólnym zamieszkaniu. Tylko u nas jest jakaś paranoja związana z rozmowami o finansach, spadkach i załatwianiu formalności. Nie rozumiem tego.
              • basiastel Re: Roszczeniowa e-macocha 05.09.21, 12:04
                Tym bardziej jest OK poinformowanie przyszłej zony, że się chatę przepisało na syna.
                • daniela34 Re: Roszczeniowa e-macocha 05.09.21, 12:08
                  Nie, nie przyszłej żony. Pan przepisał majątek kiedy państwo się spotykali i mieli ku sobie. Wtedy nie miał obowiązku informować. Natomiast ponieważ nie wyobrażam sobie jak mogło to wyglądać na etapie późniejszego związku bez wprowadzania pani w błąd to uważam, że pan postąpił nieładnie.
                  • basiastel Re: Roszczeniowa e-macocha 06.09.21, 08:31
                    Owszem, przyszłej żony. Przed ślubem powinien poinformować przyszłą żonę jaki jest stan prawny domu, w którym zamierzają spędzić życie. I dziwię się atakom na panią. Z pewnością, liczyła na poprawę warunków życia dla siebie i swoich dzieci. Pan, liczył, że poprowadzi mu dom, będzie mu żoną i opiekunką na starość. W gruncie rzeczy, uczciwy układ. Tylko, że pan zatajając kwestie domu, zwyczajnie ją oszukał.
                • iwles Re: Roszczeniowa e-macocha 05.09.21, 12:08
                  basiastel napisała:

                  > Tym bardziej jest OK poinformowanie przyszłej zony, że się chatę przepisało na
                  > syna.


                  Skąd pan mógł wiedzieć, że panią to interesuje?
                  • basiastel Re: Roszczeniowa e-macocha 06.09.21, 08:34
                    No, nie oczywiście, kobietę z dziećmi bez mieszkania zupełnie nie interesuje stan majątkowy męża. Same uważacie, że jedynie dla majątku się z facetem związała, z cwanego faceta robicie sierotkę Marysię i idiotę, któremu do głowy nie przyszło...
                    • lauren6 Re: Roszczeniowa e-macocha 06.09.21, 08:45
                      Ja uważam, że kobieta jak najbardziej ma prawo czuć się oszukana. Na jej miejscu natychmiast bym się rozwiodła i postarała o rozwód z orzeczeniem o winie pana, który zatarł przed ślubem swój stan majątkowy.

                      Wcale nie taki nieprawdopodobny jest scenariusz, że facet dostanie udaru czy coś w tym guście, będzie potrzebował opieki 24/7. W takiej sytuacji owszem pierwszeństwo w zapewnieniu takiej opieki ma osoba, z którą chory ma podpisane dożywocie. Ale synuś może się wykręcić, że macocha jest na miejscu, może rzucić pracę i żyć z renty ojca, więc niepotrzebna jest opiekunka dochodząca lub dps. Macocha będzie mogła podać pasierba do sądu, ale zanim dojdzie do jakiś roztrzygnięć miną miesiące, a ktoś w tym czasie będzie musiał finansować opiekę nad leżącym.

                      Dlatego uważam zaplecze finansowe w małżeństwach w wieku podeszłym jako obowiązkowy element. Ten facet okłamał żonę, że takie zaplecze posiada. Całe małżeństwo jest zbudowane na kłamstwie, więc jest do skreślenia.
                  • lauren6 Re: Roszczeniowa e-macocha 06.09.21, 08:46
                    > Skąd pan mógł wiedzieć, że panią to interesuje?

                    Kpisz czy o drogę pytasz?
                  • asia_i_p Re: Roszczeniowa e-macocha 08.09.21, 15:36
                    No litości.
                    Zupełnie inaczej się zachowujesz w domu męża, a w domu pasierba. Inne poczucie swobody co do wprowadzanych czy sugerowanych zmian. To jest jednak podstawowa informacja, zupełnie inna niż przepisanie na syna wszystkich pieniędzy.
              • arwena_11 Re: Roszczeniowa e-macocha 05.09.21, 19:08
                Może dlatego, że gentelmeni nie rozmawiają o pieniądzach. Tylko to powiedzenie raczej z czasów kiedy gentleman może o pieniądzach nie rozmawiał, ale za niego robił to jego prawnik.
            • irma223 Re: Roszczeniowa e-macocha 05.09.21, 12:37
              Wdowa ma 3 miesiące na wyprowadzkę.
    • hrabina_niczyja Re: Roszczeniowa e-macocha 05.09.21, 09:58
      Jak się ma 40 lat to sie powinno mieć już gdzie mieszkać i mieć własne zapisy dotyczące swojego majątku. Cudzy mnie kompletnie nie interesuje i tego samego oczekuje od drugiej strony, że guzik mu do mojego. No, ale ja bym złotówki do remontowania i urządzania cudzego domu nie dołożyła nawet z perspektywa dziedziczenia w przyszłości. Masz dom to na niego płać.
      • memphis90 Re: Roszczeniowa e-macocha 05.09.21, 10:59
        Nie masz domu, to plac czynsz za wynajem... Pani domu nie ma...
        • hrabina_niczyja Re: Roszczeniowa e-macocha 05.09.21, 11:33
          I tak bez znaczenia w kontekście zapisania domu pana na syna. Pójdzie znowu na wynajem.
      • ga-ti Re: Roszczeniowa e-macocha 05.09.21, 11:47
        Pani mieszka w domu z dwiema córkami, zużywają, używają, korzystają, coś się psuje, coś się starzeje, z tego, co wiemy to nie syn pana zużywa i niszczy, a pani i jej córki, więc trochę nie bardzo się wypiąć na naprawy i remonty. Się mieszka, się dba. No chyba, że pani płaci synowi czynsz, wtedy remonty na głowie syna.
        • hrabina_niczyja Re: Roszczeniowa e-macocha 05.09.21, 12:16
          Niby tak, ale patrząc na swoją sytuację to jednak nie 😄
      • basiastel Re: Roszczeniowa e-macocha 05.09.21, 12:52
        Czyli jednak chciałabyś wiedzieć do kogo należy dom, w którym mieszkasz.
        • tt-tka Re: Roszczeniowa e-macocha 05.09.21, 12:54
          Chcialabym wiedziec, do kogo nalezy dom, do ktorego zamierzam sie wprowadzic zanim sie wprowadze. A tym bardziej zanim przeflancuje dzieci.
    • araceli Re: Roszczeniowa e-macocha 05.09.21, 10:18
      Oszukana pod względem formalnym jak najbardziej. Mieszka w domu, do którego nie ma żadnych praw - syn ojca może w każdej chwili przyjść i ją wywalić.
      • iwles Re: Roszczeniowa e-macocha 05.09.21, 10:26
        araceli napisała:

        > Oszukana pod względem formalnym jak najbardziej.
        >


        Chyba przez własną wyobraźnię.
        • araceli Re: Roszczeniowa e-macocha 05.09.21, 10:31
          iwles napisała:
          > araceli napisała:
          >
          > > Oszukana pod względem formalnym jak najbardziej.
          >
          > Chyba przez własną wyobraźnię.


          Nie - przez założenie, że mąż nic przed nią nie ukrywa ani nie wprowadza w błąd. Myślisz, że po randce mówił 'może pojedziemy do mnie' czy 'może pojedziemy do domu mojego syna'? tongue_out
          • iwles Re: Roszczeniowa e-macocha 05.09.21, 10:34

            Jeżeli Pan mieszkałby w komunalnym, powiedzialby po randce: idziemy do mieszkania gminy Żoliborz? 🤣
            • araceli Re: Roszczeniowa e-macocha 05.09.21, 10:40
              iwles napisała:
              > Jeżeli Pan mieszkałby w komunalnym, powiedzialby po randce: idziemy do mieszkan
              > ia gminy Żoliborz? 🤣


              Mieszkaniec mieszkania komunalnego ma do niego prawo formalne. Dlatego piszę - na gruncie formalnym pani została oszukana.
              • iwles Re: Roszczeniowa e-macocha 05.09.21, 10:46
                araceli napisała:

                > iwles napisała:
                > > Jeżeli Pan mieszkałby w komunalnym, powiedzialby po randce: idziemy do mi
                > eszkan
                > > ia gminy Żoliborz? 🤣
                >
                >
                > Mieszkaniec mieszkania komunalnego ma do niego prawo formalne. Dlatego piszę -
                > na gruncie formalnym pani została oszukana.
                >

                Jak wynajmujesz, tez masz umowę najmu i formalne prawo do przebywania tam.
                • araceli Re: Roszczeniowa e-macocha 05.09.21, 10:48
                  iwles napisała:
                  > Jak wynajmujesz, tez masz umowę najmu i formalne prawo do przebywania tam.

                  Umowy najmu zawierają zapis o liczbie osób mieszkających - zabezpieczenie na wypadek właśnie wprowadzenia się konkubiny z bąbelkami, których nie da się z lokalu usunąć. Także pani miałaby jasność, że mieszkanie nie należy do przyszłego męża.
                  • iwles Re: Roszczeniowa e-macocha 05.09.21, 10:55
                    araceli napisała:

                    > iwles napisała:
                    > > Jak wynajmujesz, tez masz umowę najmu i formalne prawo do przebywania tam
                    > .
                    >
                    > Umowy najmu zawierają zapis o liczbie osób mieszkających - zabezpieczenie na wy
                    > padek właśnie wprowadzenia się konkubiny z bąbelkami, których nie da się z loka
                    > lu usunąć. Także pani miałaby jasność, że mieszkanie nie należy do przyszłego m
                    > ęża.

                    Mówimy o sytuacji, którą ty przywolalas: tekst po randce. Więc jasność pani miałaby dopiero w momencie wprowadzenia się.

                    Ja w ogóle nie rozumiem, ty po pierwszej czy trzeciej randce mówiłaś facetom, jaki jest Twój stan posiadania majątku? Ile nieruchomości, jakie prawa własności i ile oszczędności na koncie?
                    • basiastel Re: Roszczeniowa e-macocha 05.09.21, 13:01
                      Tu nie chodzi o pierwszą czy trzecią randkę, tylko o małżeństwo. I facet przepisał dom na syna w trakcie tej znajomości. Pewnie mówił za co dom zakupił, tylko zapomniał dodać, że właśnie przeniósł własność tego domu na syna. I to facet powinien uprzedzić przyszłą żonę o własności domu, w którym wspólnie zamieszkali. Najwyraźniej uznał, że to nie sprawa żony, więc już widzę, jak by zareagował na jej próbę ustalenia praw własności. Oszukał ją i jest dupkiem ( nie dlatego, że dom przepisał na syna, tylko, że żeniąc się, fakt ten zataił ).
                    • araceli Re: Roszczeniowa e-macocha 05.09.21, 13:06
                      iwles napisała:
                      > Mówimy o sytuacji, którą ty przywolalas: tekst po randce. Więc jasność pani mia
                      > łaby dopiero w momencie wprowadzenia się.

                      Sytuacja 'po randce' to była jedna z sytuacji w której pan mógł (nawet świadomie) wprowadzać panią w błąd.


                      > Ja w ogóle nie rozumiem, ty po pierwszej czy trzeciej randce mówiłaś facetom, j
                      > aki jest Twój stan posiadania majątku? Ile nieruchomości, jakie prawa własności
                      > i ile oszczędności na koncie?

                      Na pierwszej może nie ale jakoś wydaje mi się, że przed małżeństwem takie sprawy się omawia. Ty nie wiedziałaś co posiada twój mąż?
          • iwoniaw Re: Roszczeniowa e-macocha 05.09.21, 10:42
            araceli napisała:

            . Myślisz, że po randce mówił 'może pojedziemy do mnie' czy 'może pojedziemy do
            > domu mojego syna'? tongue_out
            >

            Myślisz, że ludzie mówią "może pojedziemy do mnie" czy "może pojedziemy do mieszkania, które wynajmuję od pani Kazi/domu mojej matki, która oprócz mnie ma trzech innych spadkobierców ustawowych/mieszkania należącego do miasta/lokalu, który w 70%jest własnością banku"? Świat pełen oszustów normalnie 😀
            • araceli Re: Roszczeniowa e-macocha 05.09.21, 10:46
              iwoniaw napisała:
              > araceli napisała:
              >
              > . Myślisz, że po randce mówił 'może pojedziemy do mnie' czy 'może pojedziemy d
              > o
              > > domu mojego syna'? tongue_out
              > >
              >
              > Myślisz, że ludzie mówią "może pojedziemy do mnie" czy "może pojedziemy do mies
              > zkania, które wynajmuję


              W przypadku wynajmu sprawa byłaby jasna bo panią z dziećmi zapewne należałoby dopisać do umowy.
      • hrabina_niczyja Re: Roszczeniowa e-macocha 05.09.21, 10:35
        To jak ją ten syn wywali to wróci do swojego, może nawet męża zabrać.
        • araceli Re: Roszczeniowa e-macocha 05.09.21, 10:39
          hrabina_niczyja napisała:
          > To jak ją ten syn wywali to wróci do swojego, może nawet męża zabrać.


          Może jakby wiedziała to nigdy by się nie przeprowadziła.
          • iwles Re: Roszczeniowa e-macocha 05.09.21, 10:43

            I pani tak ochoczo przez kilka lat mieszka beż meldunku? Jak już wyszła za mąż, to chyba normalne, że powinna chcieć być zameldowana. Ona i jej dzieci.
            • araceli Re: Roszczeniowa e-macocha 05.09.21, 10:45
              iwles napisała:
              > I pani tak ochoczo przez kilka lat mieszka beż meldunku? Jak już wyszła za mąż,
              > to chyba normalne, że powinna chcieć być zameldowana. Ona i jej dzieci.


              Wiele osób nie melduje się. O stanie majątkowym pani nic nie wiemy - może ma swoje mieszkanie, gdzie zameldowana jest z dziećmi. Może dowiedziała się w momencie, gdy chciała się zameldować bo do tego potrzebna jest zgoda właściciela.
      • daniela34 Re: Roszczeniowa e-macocha 05.09.21, 10:54
        Po pierwsze nie może przyjść i wywalić, niepłacącego lokatora nie można wywalić ot tak, a co dopiero tu, a jak nastoletnie córki niepełnoletnie to nie da się eksmitować bez lokalu socjalnego. Po drugie-tak nic ten ojciec nie ma? Na gębę mieszkanie czy jednak ma dożywocie? A po trzecie to tak, ludzie powinni rozmawiać przed ślubem o kwestiach formalnych, ale skoro matka wprowadza gdzieś swoje dzieci to przede wszystkim na niej ciąży obowiąze ustalenia, na jakich zasadach będą mieszkać a nie "być przekonana". Pan nieładnie jeśli kłamał. Pani nierozsądnie.
    • borsuczyca.klusek Re: Roszczeniowa e-macocha 05.09.21, 10:43
      Powinien powiedzieć i sprawa byłaby jasna. A tak zataił ważny szczegół wpływający na ich wspólne przyszłe życie.
      • sophia.87 Re: Roszczeniowa e-macocha 05.09.21, 10:51
        Nie, ten fakt nie ma wpływu na ich WSPÓLNE życie, ponieważ dopóki pan zyje i są małżeństwem to pani także może mieszkać w tym domu.
        Stan posiadania domu ma wyłącznie wpływ na życie pani po śmierci pana 😜
        • borsuczyca.klusek Re: Roszczeniowa e-macocha 05.09.21, 11:03
          Owszem ma. To, że dom kosztował 1.5 bańki nie znaczy, że się nie psuje i że nie trzeba co jakiś czas czegoś wymieniać.
          Pani powinna mieć świadomość, że w takiej sytuacji wszelkie remonty powinien organizować i opłacać właściciel (syn), a ona nawet złotówki dołożyć nie powinna.
          • sophia.87 Re: Roszczeniowa e-macocha 05.09.21, 11:08
            A czy pani placi czynsz synowi?
            Nie sądzę też żeby potrzebny był remont generalny, raczej drobne naprawy
            • borsuczyca.klusek Re: Roszczeniowa e-macocha 05.09.21, 11:19
              Nie wiem czy płaci. Nawet nie wiem jak wyliczyć czynsz za taki dom.
              Ale nie wiem też dlaczego ojciec PRZED ślubem nie wyłożył kart na stół.
              • sophia.87 Re: Roszczeniowa e-macocha 05.09.21, 11:28
                Widocznie uznał, że oczywiste jest, że w drugim małżeństwie, bez wspólnych dzieci, nie ma wspólnego majątku, a dziedzicza wyłącznie dzieci
                • borsuczyca.klusek Re: Roszczeniowa e-macocha 05.09.21, 11:32
                  A dla mnie oczywiste jest, że ukrył ten fakt specjalnie, bo się bał, że pani zwinie żagle.
                  • sophia.87 Re: Roszczeniowa e-macocha 05.09.21, 11:38
                    Sorry, nie zal mi harpii, której się polowanie na jelenia nie udało.
                    To tylko dowodzi, że rozsądny człowiek powinien zabezpieczyć dzieci
                    • borsuczyca.klusek Re: Roszczeniowa e-macocha 05.09.21, 11:53
                      Zobaczymy jak syn zajmie się ojcem, gdy ten podupadnie na zdrowiu.

                      Nie zdziwiłabym się, gdyby w tym układzie nie było zwycięzców. Może oprócz syna, ten rzeczywiście najlepiej wykorzystał dane mu karty.
                      • tt-tka Re: Roszczeniowa e-macocha 05.09.21, 11:59
                        borsuczyca.klusek napisała:

                        > Zobaczymy jak syn zajmie się ojcem, gdy ten podupadnie na zdrowiu.
                        >
                        > Nie zdziwiłabym się, gdyby w tym układzie nie było zwycięzców. Może oprócz syna
                        > , ten rzeczywiście najlepiej wykorzystał dane mu karty.
                        >

                        Syn w zasadzie niczego nie wykorzystywal, mamy zapodane, ze aprobowal posuniecia ojca lacznie z przeznaczeniem wszystkich zasobow na pana dom, ten dom jest syna dopiero od jakiegos czasu, nie od poczatku. Pomysly i wykonanie bylo ojca, nie syna.

                        Autorko, czy dowiemy sie, gdzie bytuje syn i skad na to wzial ???
                • basiastel Re: Roszczeniowa e-macocha 05.09.21, 13:06
                  Ale to nie jest oczywiste, także w świetle prawa. Wiec jeśli facet podjął decyzję, by prawo ominąć, to jest krętaczem, bo o tym nie powiedział.
          • hrabina_niczyja Re: Roszczeniowa e-macocha 05.09.21, 11:37
            No dobra, a jakby dom był na faceta to wtedy te złotówki na remonty już by wykładać mogła? Bo ja bym i tak nie wyłożyła, rozwieźć się zawsze ze mną może, a moja kasa i remonty u niego zostaną. Z drugiej zaś strony jakby ktoś się do mnie wprowadził to też lipa, żeby płacił 150 zł czynszu i liczników i dziękuję. W końcu oszczędza na wynajmie albo oszczędza kasę, bo swoje wynajął. Jeszcze nie znalazłam na to rozwiązania 😄
            • tt-tka Re: Roszczeniowa e-macocha 05.09.21, 11:47
              hrabina_niczyja napisała:

              > No dobra, a jakby dom był na faceta to wtedy te złotówki na remonty już by wykł
              > adać mogła? Bo ja bym i tak nie wyłożyła, rozwieźć się zawsze ze mną może, a mo
              > ja kasa i remonty u niego zostaną.

              Sluszna uwaga. Dom zawsze pozostaje przedslubna, a wiec wylaczona ze wspolnoty wlasnoscia tylko jednej strony. Chyba ze wlasciciel rozszerzy wlasnosc na wspolmalzonka czy inna osobe, ale nie ma takiego obowiazku.


              Z drugiej zaś strony jakby ktoś się do mnie
              > wprowadził to też lipa, żeby płacił 150 zł czynszu i liczników i dziękuję. W ko
              > ńcu oszczędza na wynajmie albo oszczędza kasę, bo swoje wynajął. Jeszcze nie zn
              > alazłam na to rozwiązania 😄

              Dla mnie czesc czynszu i mediow jest ok. Niezaleznie czy ja u kogos mieszkam, czy ktos u mnie. W koncu obowiazku mieszkania u kogos/przyjecia kogos na chate tez nie ma smile
              przy czym ta czesc powinna byc proporcjonalna, czyli strona majaca dzieci na miejscu placi wiecej
              • hrabina_niczyja Re: Roszczeniowa e-macocha 05.09.21, 12:22
                Ha, no i znowu jest niesprawiedliwie. Bo jeżeli facet ma dom to ten dom trzeba ogrzać, a ja nie będę płacić więcej za ogrzewanie, bo u siebie mam 300 zeta czynszu. Prądu ten dom też więcej zużywa. A już jak ma dzieci to sorry, ale rozliczanie wody na łebka to jest dziadowanie, a ja z dziadem też nie będę. Masz dzieci to weź chłopie zapłać za ich kąpiele i moje przy okazji też, no twoje dzieci to jednak pewna niedogodność i obowiązki także dla mnie. Czyli wychodzi na to, że muszę się trzymać swojej zasady, chcesz ze mną mieszkać to opłacaj wszystko sam 😄
                • tt-tka Re: Roszczeniowa e-macocha 05.09.21, 12:33
                  hrabina_niczyja napisała:

                  > Ha, no i znowu jest niesprawiedliwie. Bo jeżeli facet ma dom to ten dom trzeba
                  > ogrzać, a ja nie będę płacić więcej za ogrzewanie, bo u siebie mam 300 zeta czy
                  > nszu.

                  Alez mozna zostac u siebie i placic trzysta zamiast korzystac z czyjegos obszerniejszego lebensraumu.

                  Prądu ten dom też więcej zużywa. A już jak ma dzieci to sorry, ale rozlic
                  > zanie wody na łebka to jest dziadowanie, a ja z dziadem też nie będę. Masz dzie
                  > ci to weź chłopie zapłać za ich kąpiele i moje przy okazji też, no twoje dzieci
                  > to jednak pewna niedogodność i obowiązki także dla mnie. Czyli wychodzi na to,
                  > że muszę się trzymać swojej zasady, chcesz ze mną mieszkać to opłacaj wszystko
                  > sam 😄

                  Hm, moze dlatego jestes sama...
                  • hrabina_niczyja Re: Roszczeniowa e-macocha 05.09.21, 13:16
                    A co ma się piernik do wiatraka? Ja mam mieszkanie o metrażu wygodnym dla mnie i opłatach, które mnie nie obciążają nadmiernie. Bycie z kimś nie oznacza, że raptem mój standard życia i komfort ma się pogorszyć. A obszerniejszych nieruchomości nie potrzebuje. I nie muszę za nie płacić. I w życiu nie będę z kimś kto weźmie kartkę i będzie dzielił rachunki na osobę, tym bardziej jak ma dzieci. Znaczy, że na babę delikwenta nie stać. Niech żyje sam.
                • memphis90 Re: Roszczeniowa e-macocha 05.09.21, 15:21
                  >Masz dzieci to weź chłopie zapłać >za ich kąpiele i moje przy okazji
                  Eeee, ale w tej analogii to TY masz dzieci, więc czemu chłop miałby płacić za ich ablucje...? I za Twoje przy okazji...? Pani się wyrwała z dziury na wsi, z chalupiny wspolzamieszkiwanej z 3 rodzeństwa alkoholików i dodatkowo z ich konkubentami... Jak się nie podoba, to pani może wrócić na swoją wieś i płacić za węgiel oraz media rodzicom, do których należy dom.
              • basiastel Re: Roszczeniowa e-macocha 05.09.21, 13:09
                Ale jaka strona i jakie płaci więcej? To małżeństwo i pewnie mają wspólnotę majątkową. Idzie ze wspólnej kasy.
                • hrabina_niczyja Re: Roszczeniowa e-macocha 05.09.21, 13:16
                  W kolejnych związkach, nawet małżeńskich to już się jednak nie ma wspólnej kasy i radośnie jednego konta.
            • borsuczyca.klusek Re: Roszczeniowa e-macocha 05.09.21, 11:56
              To też dobre pytania. Pewnie można to wszystko obgadać, ustalić i dojść wspólnie do jakiegoś konsensusu.
              Tu zostały zatajone pewne fakty od razu na początku, więc ciężko mówić o uczciwości i wypracowaniu kompromisu.
          • memphis90 Re: Roszczeniowa e-macocha 05.09.21, 15:16
            >w takiej sytuacji wszelkie remonty >powinien organizować i opłacać >właściciel (syn), a ona nawet złotówki >dołożyć nie powinna
            A czynsz pani płaci...? W takiej sytuacji powinna płacić czynsz...
      • hanusinamama Re: Roszczeniowa e-macocha 05.09.21, 14:15
        W sumie to madrze było Panią poinformować przed ślubem..a tak moze sie okazać, ze Pani oszukana, Pan po czasie zrozumiał, ze Pani za dom wychodziła nie za niego...i kwas.
    • veryvery Re: Roszczeniowa e-macocha 05.09.21, 10:45
      Pan celowo ukrył fakt przepisania domu na syna przed panią, więc intencje miał nie do końca czyste. Pani ma prawo mieć poczucie że pogrywano sobie za jej plecami. To jest ważna informacja, gdyby pani wiedziała to mogłaby nalegać na inne urządzenie wspólnego życia, np wspólny kredyt na wspólne mieszkanie. Nie chciałabym mieszkać na takich warunkach jak ta pani obecnie
      • veryvery Re: Roszczeniowa e-macocha 05.09.21, 11:03
        Plus pani gdyby wiedziała że nie będzie miała żadnych praw do domu w przyszłości, to nawet jakby mimo to tam zamieszkała to mogłaby już znacznie wcześniej poczynić kroki żeby zabezpieczyc swoją przyszłość, np oszczedzac lub wziąć kredyt na własne mieszkanie. Pan nie informując jej o stanie prawnym domu postąpił egoistycznie. On się wygodnie urządził, on jest zabezpieczony a przyszłość żony go nie interesuje, czy miałaby gdzie mieszkać, czy stać by ją było na wynajem.
        • sophia.87 Re: Roszczeniowa e-macocha 05.09.21, 11:18
          Pani weszła w związek jako matka dwóch nastolatek, więc kobieta ok 40, czyli gdyby miała myśleć o.zabezpieczeniu sobie przyszłości na własną rękę, a nie kosztem jelenia, to by to zrobiła z 10 lat wcześniej ☺
          • veryvery Re: Roszczeniowa e-macocha 05.09.21, 11:26
            Takich rzeczy się nie ukrywa jeśli jest się z kimś w poważnym związku. Stan prawny domu dotyczy nie tylko pana I jego syna ale również pani. Ta imformacja zaważa na jej życiu I przyszłości. I pan ukrywający że nie jest właścicielem w cyniczny I wyrachowany sposób traktuje małżeństwo z panią. W tym układzie to pani jest jeleniem a nie pan bo on się komfortowo urządził.
            • sophia.87 Re: Roszczeniowa e-macocha 05.09.21, 11:31
              Nie, stan prawny nieruchomości oznacza tylko tyle, że pani się nie wzbogaci cudzym kosztem. Ona nic co jest jej na tym nie traci.
              Pani jest jeleniem, a to pan może liczyć na spadek gdy zostanie wdowcem? 😁
              • basiastel Re: Roszczeniowa e-macocha 05.09.21, 13:16
                Za głupiutka, że nie rozumiesz, że o otwarte karty chodzi, nie o wzbogacenie się cudzym kosztem?
                • sophia.87 Re: Roszczeniowa e-macocha 05.09.21, 13:22
                  Ależ oczywiscie, ze chodzi o próbę wzbogacenia się. Nieudana 😁
            • arwena_11 Re: Roszczeniowa e-macocha 05.09.21, 11:31
              Nie, Pani stan prawny domu nie dotyczy. Pani grosza nie włożyła w ten dom. A do tego od kilku lat mieszka na krzywy ryj, bo czynszu nie płaci. W sumie to można powiedzieć, że Pani ma przychód z tego tytułu.
              • veryvery Re: Roszczeniowa e-macocha 05.09.21, 11:38
                W poście startowym nie ma informacji jaki jest wkład pani w dom, ile I za co płaci. Zresztą to nie jest ważne, sprawa pani I pana jak się umówili co do rachunków I utrzymania ale pani ma prawo wiedzieć jaka jest jej sytuacja. Zatajenie tego przed nią jest podłe I nie w porządku
                • arwena_11 Re: Roszczeniowa e-macocha 05.09.21, 11:40
                  A kto jej zataił? Pytała? Pan nie odpowiada za bujną wyobraźnię Pani.
                  • veryvery Re: Roszczeniowa e-macocha 05.09.21, 11:48
                    arwena_11 napisała:

                    > A kto jej zataił? Pytała? Pan nie odpowiada za bujną wyobraźnię Pani.

                    No I ciekawe dlaczego pani nie dopytywała, czemu była pewna że dom jest pana. Może to pan umiejętnie potrafił sprawić wrażenie na pani że jest właścicielem domu. A jeśli pani z natury beztroska I naiwna to też o panu dobrze nie świadczy jeśli to wykorzystuje
                    • arwena_11 Re: Roszczeniowa e-macocha 05.09.21, 14:08
                      Znałam bardzo podobną sytuację ( kiedyś tu opisywałam ). Też pan przepisał cały swój majątek na dzieci ( bo był wypracowany z ich matką ). Nowa pani dowiedziała się o tym po śmierci pana. Rozczarowanie było duże, bo i udziały w firmie były przekazane dzieciom. Ale też pani założyła a nie wiedziała.
                      • veryvery Re: Roszczeniowa e-macocha 05.09.21, 14:11
                        arwena_11 napisała:

                        > Znałam bardzo podobną sytuację ( kiedyś tu opisywałam ). Też pan przepisał cały
                        > swój majątek na dzieci ( bo był wypracowany z ich matką ). Nowa pani dowiedzia
                        > ła się o tym po śmierci pana. Rozczarowanie było duże, bo i udziały w firmie by
                        > ły przekazane dzieciom. Ale też pani założyła a nie wiedziała.

                        I nie wmówisz mi że to nie było świństwo wobec żony I pokazanie jej środkowego palca. I nie chodzi o przepisanie majątku na dzieci ale o zatajenie tego przed nią
                        • arwena_11 Re: Roszczeniowa e-macocha 05.09.21, 15:42
                          Pan był lojalny wobec pierwszej żony. Obiecał jej, że zabezpieczy dzieci na ich wspólnym majątku - gdyby kiedyś chciał sobie życie ułożyć na nowo. Druga żona miała swoje własne cele - zabezpieczyć swoje dzieci kosztem dzieci pana. Stąd furia jaką wybuchła. A wystarczyło sprawdzić księgi wieczyste - tam jak byk napisane kto jest właścicielem. Do tego, gdyby się zapytała - to na pewno by usłyszała prawdę.
                        • basiastel Re: Roszczeniowa e-macocha 05.09.21, 16:36
                          Dla arweny to nie świństwo, tylko normalna reguła życia. Ona ma taką osobliwą moralność ( chrześcijańską?).
                          • taki-sobie-nick Re: Roszczeniowa e-macocha 06.09.21, 02:26
                            I ty też? Nie, to nie jest moralność chrześcijańska.
                  • basiastel Re: Roszczeniowa e-macocha 05.09.21, 13:18
                    takich spraw nie pozostawia się wyobraźni i to facet powinien poinformować, że przepisał dom na syna
                    • iwles Re: Roszczeniowa e-macocha 05.09.21, 13:23
                      basiastel napisała:

                      > takich spraw nie pozostawia się wyobraźni i to facet powinien poinformować, że
                      > przepisał dom na syna


                      Ale dlaczego na etapie randkowania pan miał podejrzewać, że pani jest zainteresowana, czy ten dom po jego śmierci będzie jej się należał?
                      • chatgris01 Re: Roszczeniowa e-macocha 05.09.21, 14:21
                        Nie na etapie randkowania, tylko przed ślubem a najdalej zaraz po. A tak wyszło dopiero po 4 latach i to przypadkiem (a i tak ta pani ma więcej szczęścia, niż pani z historii Arweny).
                      • basiastel Re: Roszczeniowa e-macocha 05.09.21, 16:38
                        Randkowania powiadasz? Mieszkają razem 3 lata, są rok po ślubie. Na etapie randkowania się takich rzeczy nie omawia, ale przed ślubem już tak i facet zwykły oszust.
                    • tt-tka Re: Roszczeniowa e-macocha 05.09.21, 18:17
                      Nie, to pani powinna dopytac i to ZANIM sprowadzila tam swoje corki. A sprowadzila je tam dwa lata przed slubem.
                • iwles Re: Roszczeniowa e-macocha 05.09.21, 11:44
                  veryvery napisała:

                  > pani ma prawo wiedzieć jaka jest jej sytuacja.

                  A kto, jak nie ona sama, powinna zadbać o doinformowanie się?
                  Może pan nie zakładał, że pani chce być z nim z względu na akt własności domu za 1,5 mln zł?
                  • basiastel Re: Roszczeniowa e-macocha 05.09.21, 13:23
                    Skoro pan nie zakładał, że pani chce być z nim ze względu na akt własności domu, to powinien jej otwarcie i z ufnością powiedzieć, że właścicielem domu już nie jest.
                    • iwles Re: Roszczeniowa e-macocha 05.09.21, 13:26
                      basiastel napisała:

                      > Skoro pan nie zakładał, że pani chce być z nim ze względu na akt własności domu
                      > , to powinien jej otwarcie i z ufnością powiedzieć, że właścicielem domu już n
                      > ie jest.


                      Skąd założenie, że pani wiedziala, ze wcześniej pan właścicielem domu jest i nie wyprowadzał jej z błędu, mimo przepisania na syna?
                      • basiastel Re: Roszczeniowa e-macocha 05.09.21, 16:41
                        nie bądź infantylna, facet mógł przepisać dom na syna, ale takie sprawy stawia się jasno, jak się planuje małżeństwo
                    • arwena_11 Re: Roszczeniowa e-macocha 05.09.21, 14:09
                      A skąd pan miał wiedzieć, że pani uroiła sobie, że to dom pana?
                      • chatgris01 Re: Roszczeniowa e-macocha 05.09.21, 14:23
                        arwena_11 napisała:

                        > A skąd pan miał wiedzieć, że pani uroiła sobie, że to dom pana?


                        Post startowy nie wyklucza tego, że sam jej to wmawiał, ewentualnie nie zaprzeczył, jak zauważył że ona tak myśli cool
                        Jeśli tak było, to ciekawe, jaki miał w tym cel? suspicious
              • hrabina_niczyja Re: Roszczeniowa e-macocha 05.09.21, 11:39
                Ej, już bez przesady. Załóżmy, że ja wyprowadzam się do faceta. Mieszkanie swoje mam. Oznacza to, że mam mu płacić czynsz za wynajem i mieszkam na krzywy ryj? No to ja podziękuję i zostanę w swoim własnym.
                • memphis90 Re: Roszczeniowa e-macocha 05.09.21, 15:26
                  Jeśli z kimś mieszkasz, to dokładasz do rachunków i ew. remontów, bo jako mieszkanka naturalnie zużywasz i niszczysz. To chyba oczywiste? Chyba, że chcialabys za darmo kupę na sedes robić, ale jak zapchasz kibelek, to naprawa już na koszt kochasia...?
          • figa_z_makiem99 Re: Roszczeniowa e-macocha 05.09.21, 12:32
            Dokladnie tak Sophia, czterdziestoletnia kobieta bez wlasnego lokum nie zadała sobie trudu aby zapytać o stan prawny domu.
          • lot_w_kosmos [...] 05.09.21, 12:40
            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
            • sophia.87 Re: Roszczeniowa e-macocha 05.09.21, 12:56
              Nie, tacy ludzie jak ja nie chcą nikogo "zezrec" a tylko i wyłącznie nie pozwolą aby inni ich "zezarli".
              Tacy ludzie jak ja przeszkadzają wyłącznie poszukiwaczom jeleni, która Ty najwyraźniej jesteś ☺
        • memphis90 Re: Roszczeniowa e-macocha 05.09.21, 11:39
          A co stoi na przeszkodzie, żeby pani sobie od 4 lat oszczędzała...? Nie płaci za wynajem, więc jest do przodu przynajmniej o 2 tysie miesięcznie.
          • veryvery Re: Roszczeniowa e-macocha 05.09.21, 11:45
            A co stało na przeszkodzie panu żeby poinformować panią że dom jest przepisany na syna? Bał się że pani sobie pójdzie? To po co chciał się żenić z kobietą, którą podejrzewał o interesowność I wyrachowanie? A może jedbak miał poczucie że nie do końca jest w porządku?
            • sophia.87 Re: Roszczeniowa e-macocha 05.09.21, 11:53
              A może po prostu uznał, że to nie jest pani sprawa?
              On pewnie także nie wnikal w sytuacje majątkowa pani ani nie liczył na dziedxiczenie
              • veryvery Re: Roszczeniowa e-macocha 05.09.21, 12:03
                Jeśli pani utrzymuje dom wespół z panem, płaci za remonty I wyposażenie to jest jej sprawa, a nawet jeśli nie placi to również. Faktem jest że pan z jakiegoś powodu zataił to przed nią, I to wystarczy żeby uznać że traktuje panią przedmiotowo.
                Mozna stwierdzic że to nie pani sprawa jesli mają rozdzielność majątkową, wtedy pani wiedziałaby na jakich warunkach wchodzi w małżeństwo, ale jeśli nie mają rozdzielności a pani myślała że pan jest właścicielem domu to ją oszukał
                • iwles Re: Roszczeniowa e-macocha 05.09.21, 12:12
                  veryvery napisała:

                  > ale jeśli nie mają
                  > rozdzielności a pani myślała że pan jest właścicielem domu to ją oszukał


                  Pan jest odpowiedzialny za to, co pani myśli, zamiast zapytać? Porozmawiać?
                  • veryvery Re: Roszczeniowa e-macocha 05.09.21, 12:27
                    Pan jest cwany a nie odpowiadzialny. Moze syn stoi za tym ze dom zostal przepisany na niego. Widząc ze ojciec zmierza ku małżeństwu z panią stwierdził ze czas zabezpieczyc swoje interesy I zainicjował akcję przepisania domu na niego.
                    I nie ma w tym nic złego, pan mogl przepisac dom komu chcial, ale zatajenie tego przed narzeczoną jest cwane I wyrachowane
                    • iwles Re: Roszczeniowa e-macocha 05.09.21, 12:40
                      veryvery napisała:

                      > I nie ma w tym nic złego, pan mogl przepisac dom komu chcial, ale zatajenie teg
                      > o przed narzeczoną jest cwane I wyrachowane


                      Ale zanim powstał pomysł przepisania na syna, pani posiadała wiedzę, że dom jest pana? I został przepisany w tajemnicy przed panią, żeby utwierdzić ją, że pan nadal jest właścicielem???
                      • veryvery Re: Roszczeniowa e-macocha 05.09.21, 12:47
                        iwles napisała:

                        >
                        >
                        > Ale zanim powstał pomysł przepisania na syna, pani posiadała wiedzę, że dom jes
                        > t pana? I został przepisany w tajemnicy przed panią, żeby utwierdzić ją, że pan
                        > nadal jest właścicielem???
                        >
                        >
                        >
                        >


                        Z jakiegoś powodu pani myślała że dom jest pana, ja widzę dwa wyjaśnienia:
                        1. Albo pan specjalnie zachowywał się przed panią jako właściciel domu, nie że ją okłamywał ale umiejętnie sprawiał na niej takie wrażenie.
                        2. Albo pani naiwna, nieodpowiedzialna I niezbyt mądra (grzecznie ujmując) a panu w to graj, nie musial lawirowac bo pani beztrosko nie zaprzatała mu tym glowy.

                        Jakakolwiek z dwôch powyższych opcji miała miejsce, nie świadczy to dobrze o panu
                        • sophia.87 Re: Roszczeniowa e-macocha 05.09.21, 12:51
                          A jak to świadczy o pani, że w świetle prawdziwej miłości takie rzeczy jak stan posiadania domu ma znaczenie?
                          • chatgris01 Re: Roszczeniowa e-macocha 05.09.21, 12:56
                            Ale przecież ma znaczenie, tym bardziej, że pani młodsza o 20 lat. Statystycznie biorąc, pana przeżyje, więc powinna mieć wiedzę, czy powinna sobie od razu ogarniać własne lokum na starość, czy też nie, bo odziedziczy.
                            Pan dobrze zrobił zabezpieczając syna, ale zatajenie tego przed drugą żoną było cwaniactwem i źle o nim świadczy, nawet, jeśli pani czyhała na spadek (wtedy jedno warte drugiego).
                          • basiastel Re: Roszczeniowa e-macocha 05.09.21, 13:29
                            Nie, no pewnie. Masz narzeczonego, który mieszka w jakimś mieszkaniu i nie interesuje ciebie zupełnie czyje to mieszkanie, gdy wspólnie planujecie przyszłość? Walnijcie się w głowę!
                            • iwles Re: Roszczeniowa e-macocha 05.09.21, 13:33
                              basiastel napisała:

                              > Nie, no pewnie. Masz narzeczonego, który mieszka w jakimś mieszkaniu i nie inte
                              > resuje ciebie zupełnie czyje to mieszkanie, gdy wspólnie planujecie przyszłość?
                              > Walnijcie się w głowę!


                              Jeżeli mnie interesuje, to pytam, rozmawiamy, a nie zakładam z góry, że jest jego własnością.
                              • basiastel Re: Roszczeniowa e-macocha 05.09.21, 16:45
                                Zdajesz sobie sprawę, że pan, który nie zamierzał zatroszczyć się o żonę, takie pytania by widział bardzo, ale to bardzo niechętnie?
                            • iwoniaw Re: Roszczeniowa e-macocha 05.09.21, 13:36
                              basiastel napisała:

                              > Nie, no pewnie. Masz narzeczonego, który mieszka w jakimś mieszkaniu i nie inte
                              > resuje ciebie zupełnie czyje to mieszkanie, gdy wspólnie planujecie przyszłość?
                              > Walnijcie się w głowę!

                              No mnie by żywo interesowało i na pewno byłby to jeden z kluczowych tematów o finansach do omówienia przed ślubem. Na pewno bym radośnie nie zakładała, że "jak mieszka to jego, kiedyś odziedziczę" i nie wprowadzała radośnie tam swoich dzieci. Pani z wątku miała dokładnie odwrotnie, więc skąd zdziwienie? Oszustwem byłoby, gdyby podniosła temat, a pan gorliwie zapewniał, że dom jest jego, ale tak?
                              W jakivh okolicznośviavh w ogóle pani się dowiedziała o własności domu? Czyżby jednak na pierwsze swe pytanie w temacie?
                              • basiastel Re: Roszczeniowa e-macocha 05.09.21, 16:49
                                To są głupie dywagacje, bo nic nie wiemy. Sprawa domu winna być jasna przed ślubem i nie ma co usprawiedliwiać pana, bo pani nie pytała. Jemu powinno być łatwiej powiedzieć, niż jej zapytać i powinien to uczynić. Dopiero robiłybyście wrzask, gdyby pani przed ślubem poprosiła o wyciągi z ksiąg wieczystych.
                            • arwena_11 Re: Roszczeniowa e-macocha 05.09.21, 13:38
                              Jak zaczynam mieszkać i to za darmo - to nie, nie interesuje mnie. Jak zaczynam wspólnie układać życie - to już tak. Wtedy po prostu pytam.
                              - Ziutek a mieszkanie to twoje, twoich rodziców/dziadków/dzieci/cioci/wujka itd czy może je wynajmujesz od obcych?

                              I w zależności od odpowiedzi podejmuję decyzję co dalej. Nie, że z Ziutkiem nie biorę ślubu, ale proponuję wspólny najem gdzie indziej, kupno wspólnego na kredyt lub sama sobie organizuję swoje ( kredyt, odkładanie itd ) a mieszkamy u Ziutka.

                              Ale nie zakładam, że mieszkanie w którym mieszka Ziutek należy do Ziutka.
                              • basiastel Re: Roszczeniowa e-macocha 05.09.21, 16:52
                                ale nie przyszło ci do głowy, że pani pewnie wielokrotnie słyszała w ciągu tych lat, że on osobiście ten dom kupił i widziała, że nim włada jak właściciel? Skąd miała wiedzieć, że pan przepisał dom na syna?
                      • tt-tka Re: Roszczeniowa e-macocha 05.09.21, 12:52
                        iwles napisała:


                        > Ale zanim powstał pomysł przepisania na syna, pani posiadała wiedzę, że dom jes
                        > t pana? I został przepisany w tajemnicy przed panią, żeby utwierdzić ją, że pan
                        > nadal jest właścicielem???


                        Z tego co napisano wynika, ze pani nie posiadala wiedzy. Pani posiadala wylacznie zalozenia.
                        • sasanka4321 Re: Roszczeniowa e-macocha 05.09.21, 13:07
                          No to ja Wam opowiem taką historię:

                          Jest sobie emama. Ma 25 lat. Zakochuje się i wychodzi za mąż. Żyją sobie z mężem kilka lat, tworzą nowe małe bąbelki. I nagle emama się dowiaduje, że w najbliższych miesiącach będą musieli zmienić mieszkanie na znacznie mniejsze i dużo bardiej odległe od centrum bo je
                          j emąż ma starsze bliźniaki, na które będzie musiał zacząć płacić wysokie alimenty. Do tej pory matka bliźniąt nic od niego nie chciała, i było git. A teraz się znarowiła (a może się rozwiodła, albo się rozchorowała, kto to wie...).

                          Czy ematka została potraktowana nieuczciwie? Wprowadzona w błąd? Czy jej wściekłość jest uzasadniona? Bo jej emąż twierdzi, że przecież go nigdy nie zapytała, czy ma dzieci. Nie pytała, to nie mówił. W sumie to go nawet nigdy jasno nie zapytała, czy jest singlem, ale to jej sam powiedział niepytany, no i potwierdziło się w USC że nie kłamał.
                          • arwena_11 Re: Roszczeniowa e-macocha 05.09.21, 13:56
                            Szczerze - posiadanie dzieci poza małżeńskich to jedna z ważniejszych informacji. I tak, gdyby pan na moje pytanie zadane PRZED ślubem odpowiedział - że ma dzieci - ślubu by nie było. Gdyby mnie okłamał i dowiedziałabym się PO ŚLUBIE- dżihad, przy tym co bym mu zrobiła, to byłaby bajeczka dla dzieci.
                            Ale pani nie zapytała, pani założyła.
                            • basiastel Re: Roszczeniowa e-macocha 05.09.21, 17:02
                              A nie sądzisz, że takie fakty, jak posiadanie dzieci, to się ujawnia przed ślubem bez pytania? I co, pan po latach nie wiedział o co chodzi, robił zdziwiona minę i się tłumaczył, że nie powiedział "bo nie pytałaś"?. Takie usprawiedliwianie faceta i zwalanie winy na kobietę jest wyjątkowo prymitywne.
                    • veryvery Re: Roszczeniowa e-macocha 05.09.21, 12:41
                      I niepodważalny fakt - pan był właścicielem domu jak sie zaczął spotykać z panią, pani takim go poznała, a on cichcem przepisał dom na syna kiedy związek wszedł w poważny etap. Dla mnie to śliskie ze strony pana.
                      • sophia.87 Re: Roszczeniowa e-macocha 05.09.21, 12:49
                        No tak, pan bez domu jest mniej wart niż z domem 😂
                        • veryvery Re: Roszczeniowa e-macocha 05.09.21, 12:56
                          sophia.87 napisała:

                          > No tak, pan bez domu jest mniej wart niż z domem 😂

                          To czego się obawial ukrywając przepisanie domu na syna? Bylby to test na prawdxiwosc uczuc pani. A jesli nie byl ich pewien I mimo to ożenił się z nią to mial w tym malzenstwie swoj interes. Podejrzewam towarzystwo I opiekę na starość, pani sporo mlodsza od niego wiec reprezentatywna, a gdy nie wyjdzie łatwo sie jej pozbyc bez dzielenia się domem
                          • sophia.87 Re: Roszczeniowa e-macocha 05.09.21, 13:04
                            Trudno, najwyraźniej oboje szukali jelenia. A tylko pan znalazł 😀
                            • veryvery Re: Roszczeniowa e-macocha 05.09.21, 13:08
                              sophia.87 napisała:

                              > Trudno, najwyraźniej oboje szukali jelenia. A tylko pan znalazł 😀

                              Ale sprawa sie szybko, bo po kilku latach rypła, pani moze sobie teraz pójść I nic z planów pana.

                              A najzabawniej będzie jak syn sie ozeni, wprowadzi do oficjalnie swojego domu a ojcu kaze zająć jeden pokój albo w ogóle sie wyprowadzić 😄 bywały takie sytuacje
                              • iwles Re: Roszczeniowa e-macocha 05.09.21, 13:18
                                veryvery napisała:


                                >
                                > Ale sprawa sie szybko, bo po kilku latach rypła, pani moze sobie teraz pójść I
                                > nic z planów pana.
                                >


                                A jakie to pan miał plany?
                        • basiastel Re: Roszczeniowa e-macocha 05.09.21, 13:31
                          Nie o dom chodzi, tylko o krętaczenie, coś pojąć nie możesz.
                          • iwles Re: Roszczeniowa e-macocha 05.09.21, 13:34
                            basiastel napisała:

                            > Nie o dom chodzi, tylko o krętaczenie, coś pojąć nie możesz.


                            Jakie kretaczenie? Bo rzeczywistości okazała się inna, niż myślenie?
                            • basiastel Re: Roszczeniowa e-macocha 05.09.21, 17:12
                              Pani miała powody, by tak myśleć, bo skąd miała wiedzieć, że dom zmienił właściciela? Jesteście zdemoralizowane i cyniczne, jeśli uważacie, że zatajanie tak ważnych faktów między bliskimi jest OK i obwiniacie panią, bo sobie myślała, a fakty są inne hihi. Pani może naiwna, ale pan nieuczciwy.
                      • arwena_11 Re: Roszczeniowa e-macocha 05.09.21, 13:58
                        A skąd wiesz, że był właścicielem wtedy? Pani widziała akt notarialny czy umowę darowizny syna na pana ( bo pieniądze włożone w dom były wspólne - pewnie część po żonie/matce panów )
                        • veryvery Re: Roszczeniowa e-macocha 05.09.21, 14:09
                          arwena_11 napisała:

                          > A skąd wiesz, że był właścicielem wtedy? Pani widziała akt notarialny czy umowę
                          > darowizny syna na pana ( bo pieniądze włożone w dom były wspólne - pewnie częś
                          > ć po żonie/matce panów )

                          ??
                          No przecież w poście startowym stoi ze pan posprzedawal polisy I inny majątek żeby kupić ten dom, który dopiero później przepisał na syna, czyli dom był tylko jego
                          • iwles Re: Roszczeniowa e-macocha 05.09.21, 14:15
                            veryvery napisała:

                            >
                            > ??
                            > No przecież w poście startowym stoi ze pan posprzedawal polisy I inny majątek ż
                            > eby kupić ten dom, który dopiero później przepisał na syna, czyli dom był tylko
                            > jego


                            Nie znamy szczegółów sprawy spadkowej.
                          • arwena_11 Re: Roszczeniowa e-macocha 05.09.21, 15:35
                            Skoro pan posprzedawał polisy - znaczy, że były jego. Nie wiemy do kogo należał sprzedany majątek - obstawiam, że był wspólny z pierwszą żoną, a potem część należała się synowi.
                        • basiastel Re: Roszczeniowa e-macocha 05.09.21, 17:16
                          To nie chodzi o to, kto, kiedy był właścicielem i za czyje pieniądze dom kupiony. Pan powinien zachować się uczciwie i otwarcie powiedzieć do kogo należy dom, w którym właśnie zaczęli i planują żyć.
                      • memphis90 Re: Roszczeniowa e-macocha 05.09.21, 15:35
                        >on cichcem przepisał dom na syna >kiedy związek wszedł w poważny >etap
                        Nie, tak nie było. Dom został przepisany, kiedy państwo się poznali, nie byli nawet parą, tylko "mieli się ku sobie". Mówiąc brutalnie - nie masz obowiązku spowiadac się ze snu majątku oraz konsultować decyzji finansowych z każdą osobą, z którą aktualnie uprawiasz niespecjalnie zobowiązujący seks.
                        • araceli Re: Roszczeniowa e-macocha 05.09.21, 15:37
                          memphis90 napisała:
                          > Nie, tak nie było. Dom został przepisany, kiedy państwo się poznali, nie byli n
                          > awet parą, tylko "mieli się ku sobie". Mówiąc brutalnie - nie masz obowiązku s
                          > powiadac się ze snu majątku oraz konsultować decyzji finansowych z każdą osobą,
                          > z którą aktualnie uprawiasz niespecjalnie zobowiązujący seks.

                          I gdyby państwo na etapie uprawiania seksu pozostali to byłoby ok ale pan postanowił się jednak ożenić. Wtedy był moment na omówienie spraw finansowych.
                          • elenelda Re: Roszczeniowa e-macocha 05.09.21, 16:14
                            I to pani powinno zależeć na ich omówieniu. To ona wprowadzała się ze swoimi dziećmi do domu pana.
                            • basiastel Re: Roszczeniowa e-macocha 05.09.21, 17:24
                              A gdyby tak pan, widząc w jakiej żona jest sytuacji i w jakiej się znajdzie po jego śmierci, tak ją lojalnie o tym uprzedził? Nie jest istotne, komu zależy, tylko kto powinien być wobec swojej właśnie poślubianej kobiety szczery. Tylko, że pan ani szczery, ani uczciwy i dynda mu to, co stanie się z jego żoną po jego śmierci. Być może przeżyje z nim kolejne 30 lat, będzie się nim na starość opiekowała, a potem wypad i małżonka nie interesuje gdzie.
                              • elenelda Re: Roszczeniowa e-macocha 05.09.21, 18:33
                                Należy zatem wykupić panu polisę na życie i sprawa załatwiona. Po śmierci pana męża, pani żona dostanie pieniądze i może wystarczy jej na kawalerkę.
                              • daniela34 Re: Roszczeniowa e-macocha 06.09.21, 17:29
                                basiastel napisała:

                                > Tylko,
                                > że pan ani szczery, ani uczciwy i dynda mu to, co stanie się z jego żoną po je
                                > go śmierci. Być może przeżyje z nim kolejne 30 lat, będzie się nim na starość o
                                > piekowała, a potem wypad i małżonka nie interesuje gdzie.

                                Skąd to założenie? A może pani po jego śmierci dostanie sporą kasę? Tyle tylko, że nie bedzie mieszkać w tym domu. Nie wiem czemu zakładamy, że dom to jedyny majątek pana już usque ad finem.
                                • basiastel Re: Roszczeniowa e-macocha 06.09.21, 18:14
                                  Może, co nie zmienia faktu, że skoro postanowił się ożenić, powinien poinformować panią o własności domu w którym mieszkają i wspomnieć, jak w związku z tym, wyobraża sobie jej sytuację po swojej śmierci. Zdaje się jesteś prawnikiem. Pewnie masz do czynienia z różnymi patologiami, gdzie każdy chwyt dozwolony i powolutku staje się to dla Ciebie normą, a przynajmniej niczym takim, co by dziwiło.
                                  • daniela34 Re: Roszczeniowa e-macocha 06.09.21, 18:23
                                    basiastel napisała:

                                    > Może, co nie zmienia faktu, że skoro postanowił się ożenić, powinien poinformow
                                    > ać panią o własności domu w którym mieszkają i wspomnieć, jak w związku z tym,
                                    > wyobraża sobie jej sytuację po swojej śmierci.


                                    Nie. Nie miał natomiast prawa jej wprowadzać w błąd= miał obowiązek wyprowadzić z błędu jeśli zorientował się, że pani w błędzie jest. A podejrzewam, że jednak tak było. Natomiast pani miała obowiązek zapytać o to, na jakich zasadach wprowadza dzieci do domu. I jeśli chciała znać swoją sytuację po ewentualnej śmierci pana to o to zapytać.


                                    Zdaje się jesteś prawnikiem. Pe
                                    > wnie masz do czynienia z różnymi patologiami, gdzie każdy chwyt dozwolony i pow
                                    > olutku staje się to dla Ciebie normą, a przynajmniej niczym takim, co by dziwił
                                    > o.

                                    I znowu: patologią jest dla mnie wprowadzanie pani w błąd. Natomiast równą patologią jest brak zadbania o przyszłość własną i dzieci.
                                    Bo liczenie, że się odziedziczy się nie sprawdza.
                                    • basiastel Re: Roszczeniowa e-macocha 06.09.21, 20:46
                                      Nie oceniasz tego uczciwie. Nie każdy jest w stanie zapewnić sobie i dzieciom przyszłości na przyzwoitym poziomie i to nie musi być od razu patologia. Pani zdaje się pochodzi z ubogiej rodziny ze wsi, miała ograniczone możliwości i start pewnie trochę inny, niż Twój, więc mówienie o niej i jej staraniach patologia i stawianie jej na równi z oszustem jest sporym nadużyciem.
                                      • daniela34 Re: Roszczeniowa e-macocha 06.09.21, 20:50
                                        basiastel napisała:

                                        > Nie oceniasz tego uczciwie. Nie każdy jest w stanie zapewnić sobie i dzieciom p
                                        > rzyszłości na przyzwoitym poziomie i to nie musi być od razu patologia. Pani zd
                                        > aje się pochodzi z ubogiej rodziny ze wsi, miała ograniczone możliwości i star
                                        > t pewnie trochę inny, niż Twój, więc mówienie o niej i jej staraniach patologia
                                        > i stawianie jej na równi z oszustem jest sporym nadużyciem.


                                        Nie zrozumiałaś, albo celowo przeinaczas, bo pisałam to samo już wcześniej parę razy, patologią nie jest dla mnie to, że nie zapewniła dzieciom domu/mieszkania. To bywa. To jest bieda a nie patologia. Patologią jest to, że się sprowadza dzieci do domu jakiegoś faceta, nie sprawdzając ani tego, czyj to dom, ani tego, na jakich warunkach będą mieszkać. Pani dzieci do Pana sprowadziła nie mając z nim ślubu. Czyli mieszkały na gębę i nawet nie wiedziała, że nie w jego domu.
                                        • basiastel Re: Roszczeniowa e-macocha 06.09.21, 21:07
                                          Nazwałabym to nieroztropnością / niezaradnością, nigdy patologią. Wynika to prawdopodobnie z braku wykształcenia, wiedzy. Skończyłaś studia na koszt rodziców, prawda? Pewnie nawet byłaś przez nich mobilizowana. Nie masz chyba zobowiązań rodzinnych, pieniądze czerpiesz z obsługi prawnej takich cwaniaków jak pan, albo i gorszych i nie jesteś nikim lepszym, choc Ci się tak wydaje, co dajesz wyraz wystawianiem bardzo surowych opinii o ludziach, o których życiu i staraniach, ograniczeniach nic nie wiesz.
                                          • daniela34 Re: Roszczeniowa e-macocha 06.09.21, 21:20
                                            basiastel napisała:

                                            > Nazwałabym to nieroztropnością / niezaradnością, nigdy patologią. Wynika to pra
                                            > wdopodobnie z braku wykształcenia, wiedzy.

                                            A tej wiedzy i sprytu wystarczyło, żeby znać zasady dziedziczenia? Ale już do tego, żeby sprawdzić do czyjego domu wprowadza się dzieci to nie? Bez przesady może.


                                            Skończyłaś studia na koszt rodziców
                                            > , prawda?

                                            Owszem, jak większość moich rówieśników studiujących. Oddalam to zarówno Państwu (studia darmowe) jak i rodzicom z nawiązką jak sądzę.

                                            Pewnie nawet byłaś przez nich mobilizowana.

                                            Mobilizowałam się wystarczająco sama.

                                            Nie masz chyba zobowiązań
                                            > rodzinnych,

                                            Nie mam dzieci. Zobowiązania rodzinne mam.

                                            pieniądze czerpiesz z obsługi prawnej takich cwaniaków jak pan, al
                                            > bo i gorszych

                                            O to już znasz listę moich klientów? A może takich pań jak ta opisywana?

                                            i nie jesteś nikim lepszym,

                                            Pod względem liczenia na cudze pieniądze jednak chyba tak. Jeśli liczę na cudze pieniądze to mam odwagę powiedzieć: "liczę na twoje pieniądze".

                                            choc Ci się tak wydaje, co dajesz wyr
                                            > az wystawianiem bardzo surowych opinii o ludziach, o których życiu i staraniach
                                            > , ograniczeniach nic nie wiesz.

                                            Wiem jedną podstawową rzecz: jeśli na coś liczę (kasę po mężu) i jest to dla mnie ważne to otwieram usta i mówię: "Misiu, a co ze mną będzie jak cię jutro auto potrąci?" Ale jeśli chce się jednocześnie udawać, że na kasie nie zależy i jednocześnie tę kasę w przyszłości dostać, to taki jest efekt.

                                            A jeśli pani kierowała się uczuciem do pana to może mieć żal, że ja wprowadził w błąd albo z błędu nie wyprowadził i tylko o to.



                                            • basiastel Re: Roszczeniowa e-macocha 06.09.21, 22:13
                                              Podstawowa wiedza o spadkach jest powszechnie znana, więc nie masz co się popisywać szyderą. Nie obsługujesz takich pań, bo takie nie mają pieniędzy, a na wolontariat to masz akurat za mało empatii i szacunku. Takie panie to dla ciebie patologia, nie ktoś, kto potrzebuje pomocy. I ja ci studiów nie wypominam, tylko wskazuję, że byłaś w uprzywilejowanej pozycji i jako osoba światła, winnaś wiedzieć, że są osoby, które sobie z pewnymi sprawami nie radzą. Stawianie ich na równi z cwaniakami, jak ten pan, dowodzi, że jesteś niezdolna do uczciwej oceny ludzi.
                                              • daniela34 Re: Roszczeniowa e-macocha 06.09.21, 22:26
                                                basiastel napisała:

                                                > Podstawowa wiedza o spadkach jest powszechnie znana, więc nie masz co się popis
                                                > ywać szyderą.

                                                I ta podstawowa wiedzą przy tej deklarowanej naiwności obejmuje znalezienie faceta z domem za 1,5 mln? Znów-bez przesady.


                                                Nie obsługujesz takich pań, bo takie nie mają pieniędzy, a na wol
                                                > ontariat to masz akurat za mało empatii i szacunku


                                                No proszę, a ja tak już od trzeciego roku studiów na wolontariacie i panie, które nie mają pieniędzy, świadomości i wiedzy lądują z mojego doświadczenia gdzie indziej. W komunalnym albo wynajmowanym mieszkaniu z konkubentem, który pije albo juleszcze coś gorszego. Wtedy faktycznie wierzę w naiwność, brak świadomości, wiedzy, orientacji i czego tam jeszcze.

                                                I ja ci studiów nie wypominam, tylko
                                                > wskazuję, że byłaś w uprzywilejowanej pozycji i jako osoba światła, winnaś wie
                                                > dzieć, że są osoby, które sobie z pewnymi sprawami nie radzą.

                                                A z czym sobie pani nie radzi? Ze znalezieniem zamożnego męża?


                                                Stawianie ich na
                                                > równi z cwaniakami, jak ten pań


                                                A dlaczego pan był cwaniakiem? Nie powiedzial, że nie ma domu bo liczył na opiekę pani i bał się, że ją odstraszy? No a pani nie powiedziała, że liczy na kasę, bo się bala, że pan jej nie zechce? No to wart Pac pałaca
                                                • daniela34 Re: Roszczeniowa e-macocha 06.09.21, 22:28
                                                  I nie, moja empatia istotnie nie obejmuje pani, której jedyna krzywda na chwilę obecną polega na tym, że nie odziedziczy domu za 1,5 mln ani w całości ano w żadnej części. O innych krzywdach pani nic mi nie wiadomo
                                                  • basiastel Re: Roszczeniowa e-macocha 07.09.21, 08:09
                                                    Nie rozumiesz widać dalej tematu, skoro z uporem maniaka odnosisz się do faktu, czy dom powinna dziedziczyć. Jej krzywda, a nieuczciwość pana, polega na zatajeniu informacji dot. własności domu, w którym mieszkają. Jeśli tak pokrętnie odnosisz się do do spraw, które prowadzisz, to albo nie myślisz, albo skażenie zawodowe, czego konsekwencją jest wciskanie każdego kitu i omijanie istotnych faktów. Prawnicy często robią za idiotów, licząc na wprowadzenie przeciwnika w błąd, wiem coś o tym, bo przez ponad 10 lat nie wychodziłam z różnych sądów.
                                                  • daniela34 Re: Roszczeniowa e-macocha 07.09.21, 08:15
                                                    Na tej zasadzie pan został skrzywdzony, bo pani nie ujawniła, że interesuje ją głównie jego dom.
                                                  • chatgris01 Re: Roszczeniowa e-macocha 07.09.21, 08:38
                                                    daniela34 napisała:

                                                    > Na tej zasadzie pan został skrzywdzony, bo pani nie ujawniła, że interesuje ją
                                                    > głównie jego dom.

                                                    Zatajenie tego, że to nie jego dom, może świadczyć raczej o tym, że pan podejrzewał(nie twierdzę, że słusznie), iż pani na tę wieść nie weźmie z nim ślubu cool
                                                  • daniela34 Re: Roszczeniowa e-macocha 07.09.21, 08:49

                                                    > Zatajenie tego, że to nie jego dom, może świadczyć raczej o tym, że pan podejrz
                                                    > ewał(nie twierdzę, że słusznie), iż pani na tę wieść nie weźmie z nim ślubu :co

                                                    No widzisz: być moze pan coś podejrzewał i się bał, być może pani czegoś się bała i nie zapytała i tak to szło.
                                                    Nie widzę tu krzywdy pani. Widzę natomiast nieładne zachowanie pan jeśli panią w błąd wprowadził/nie wyprowadził z błędu.
                                                  • arwena_11 Re: Roszczeniowa e-macocha 07.09.21, 14:48
                                                    Nie, pan nie zatajał. Pan nie widział potrzeby o tym mówić. Możliwe, że pan zawsze podejmował decyzje samodzielnie i nikomu się z nich nie spowiadał. A żona jak była zainteresowana to się pytała.
                                                  • chatgris01 Re: Roszczeniowa e-macocha 07.09.21, 18:52
                                                    No właśnie bardzo interesujące, DLACZEGO nie widział potrzeby o tym mówić suspicious
                                                  • boogiecat Re: Roszczeniowa e-macocha 07.09.21, 08:47
                                                    daniela34 napisała:

                                                    > Na tej zasadzie pan został skrzywdzony, bo pani nie ujawniła, że interesuje ją
                                                    > głównie jego dom.

                                                    Ale chodzi o to, ze wcale nie wiadomo czy pania interesuje glownie dom. Moze ja interesuje glownie zeby maz ja traktowal powaznie, z zaufaniem i szacunkiem.
                                                  • araceli Re: Roszczeniowa e-macocha 07.09.21, 08:50
                                                    boogiecat napisała:
                                                    > Ale chodzi o to, ze wcale nie wiadomo czy pania interesuje glownie dom. Moze ja
                                                    > interesuje glownie zeby maz ja traktowal powaznie, z zaufaniem i szacunkiem.

                                                    Ciekawe co by jematusie odpowiedziały na zadane w poście startowym pytanie, jeżeli pani np. miałaby własne mieszkanie? Czy jakby nie była biedna to już by miała prawo czuć się oszukana???
                                                  • daniela34 Re: Roszczeniowa e-macocha 07.09.21, 08:53

                                                    > Ale chodzi o to, ze wcale nie wiadomo czy pania interesuje glownie dom. Moze ja
                                                    > interesuje glownie zeby maz ja traktowal powaznie, z zaufaniem i szacunkiem.


                                                    Być może. I wówczas o ile pan panią w błąd wprowadził lub z tego jej błędu nie wyprowadził to nieladnie się zachował. Nie, nie uważam, że miał obowiązek informować, że dom nie jest jego przed ślubem (w końcu pani wychodzi za niego a nie za dom) natomiast jeśli (a juz wielokrotnie pisałam, że najprawdopodobniej tak było) udawał, lub widząc, że pani uważa go za właściciela nie wyprowadził jej z błędu, to zachował się źle.
                                                  • boogiecat Re: Roszczeniowa e-macocha 07.09.21, 10:25
                                                    daniela34 napisała:

                                                    nie uważam, że miał obowiązek info
                                                    > rmować, że dom nie jest jego przed ślubem

                                                    obowiazek to jasne, ze nie wink

                                                    caly czas probuje sobie wyobrazic siebie w sytuacji zarowna faceta jak i babki i ciezko mi idzie z tym ekhem niedopowiedzeniem tym bardziej w kontekscie twardej formalizacji zwiazku, ale oczywiscie mowie tylko o sobie; o tamtych ludziach nie wiemy prawie nic, a kazdy ma swoje podejscie jak czesto widac na forum (i to jest historycznie i prawnie interesujacy temat smile)
                                                • basiastel Re: Roszczeniowa e-macocha 07.09.21, 08:29
                                                  Zdaje się, że jest pani słabiej myśląca niż myślałam. Fakt, że pani na coś liczyła, nie zmienia faktu, że facet to cwaniak, wiec skąd pytanie " A dlaczego pan był cwaniakiem?". Był, właśnie dlatego, że liczył na opiekę i bał się panią odstraszyć swoim rozdysponowaniem majątku. I tematem dywagacji jest ten fakt, nie czy pani równie cwana. Może była cwana, a może nie i zwyczajnie myślała, że po mężu dziedziczy i podstawy do takiego myślenia daje jej prawo.
                                                  I nie, nie mam problemu ze znalezieniem sobie zamożnego męża, bo takiego nie szukam, wiec proszę się raczej martwić swoimi poszukiwaniami. Nie mam też problemu z Pani wykształceniem, bo sama posiadam wystarczające ( zdaje się, że wyższe niż Pani ). Nie mam tez problemu z oceną tej sytuacji - przekazanie majątku synowi jest jak najbardziej OK, zatajenie tego przed żoną już nie!
                                                  • daniela34 Re: Roszczeniowa e-macocha 07.09.21, 08:45
                                                    Pań był cwaniakiem i pani była cwaniakiem
                                                    Warci siebie nawzajem w takim razie.
                                                    Dalsze uwagi co do problemu z moim wykształceniem oraz poszukiwania przez ciebie bogatego męża są dla mnie niezrozumiałe, bo nigdzie niczego takiego nie pisałam.
                                                  • daniela34 Re: Roszczeniowa e-macocha 07.09.21, 08:56
                                                    I uzupełniajaco- nic mi nie wiadomo o tym, że pani po mężu nie odziedziczy. Na razie wiemy, że nie odziedziczy tego domu.
                                                  • basiastel [...] 07.09.21, 13:06
                                                    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                                                  • daniela34 Re: Roszczeniowa e-macocha 07.09.21, 13:10
                                                    Napisałaś byłaś, że nie żywię stosownego współczucia dla osoby, która sobie nie radzi. Wie zapytałam z czym takim pani sobie mianowicie nie radzi? Czy było to znalezienie bogatego męża (I tu pytajnik w mojej strony). Pani sobie bardzo dobrze poradziła. I nie widzę, czego miałaby jej współczuć.
                    • memphis90 Re: Roszczeniowa e-macocha 05.09.21, 15:30
                      >Widząc ze ojciec zmierza ku >małżeństwu z panią stwierdził ze >czas zabezpieczyc swoje interesy

                      Ale czytałaś post startowy, czy tak sobie roisz? Dom został przepisany kiedy pan z panią nie byli nawet parą.
                      • chatgris01 Re: Roszczeniowa e-macocha 05.09.21, 15:59
                        Ale to nie chodzi o przepisanie (bo ze swoim domem mógł robić co chciał), tylko o niepowiedzenie tego pani. Jak pan się już zdecydował na ślub, to powinien pani jasno powiedzieć, że dom jest przepisany na syna.
            • memphis90 Re: Roszczeniowa e-macocha 05.09.21, 15:27
              No ale pani została poinformowana i już wie.
              • basiastel Re: Roszczeniowa e-macocha 05.09.21, 17:26
                I to jest wyjątkowo cyniczna odpowiedź.
    • mamtrzykotyidwa Re: Roszczeniowa e-macocha 05.09.21, 10:49
      A pani wyszła za pana tylko dlatego że myślała, że ma dom za 1,5 miliona?
      Jeśli tak, to fakt, może się czuć oszukana, bo chciała majątku dla córeczek, a tu doopa!
      Zmarnowała 4 lata starań o uzyskanie majątku!
      Trudno, następnym razem powinna już być mądrzejsza i sprawdzić, czy jest się o co starać.

      Gratuluję panu, że nie stracił rozumu i zabezpieczył syna.
      Rzadko się tacy tatusiowie trafiają.
    • hiacynta.bukiet123 Re: Roszczeniowa e-macocha 05.09.21, 11:20
      Szkoda mi tego syna, bo co z tego, że odziedziczy nieruchomość, jak lokatorów się prędko nie pozbędzie.
      • tt-tka Re: Roszczeniowa e-macocha 05.09.21, 11:28
        hiacynta.bukiet123 napisała:

        > Szkoda mi tego syna, bo co z tego, że odziedziczy nieruchomość, jak lokatorów s
        > ię prędko nie pozbędzie.

        Spoko, ojciec jeszcze sie nie wybiera umierac, miejmy nadzieje.
        Blisko 30-letni syn zapewne gdzies mieszka, niestety watkodajka nie wyjasnila gdzie ani skad ma to lokum, skoro tatus wszystko, co bylo, zamienil na dom
        • aamarzena Re: Roszczeniowa e-macocha 05.09.21, 16:13
          Syn może mieć swoje na kredyt, albo mieszkać w mieszkaniu żony. Synowi mogli państwo jeszcze za życia pierwszej żony kupić mieszkanie. Albo dostal po dziadkach. Albo świetnie zarabia i kupił swoje za gotówkę. Albo wynajmuje, albo mieszka za granica, albo tysiac innych możliwości.
          • tt-tka Re: Roszczeniowa e-macocha 05.09.21, 17:49
            aamarzena napisała:

            > Syn może mieć swoje na kredyt, albo mieszkać w mieszkaniu żony.

            Brac kredyt albo mieszkac u zony, gdy w rodzinie byly dwa mieszkania i spora gotowka. Tak, to ma sens !

            Oraz - pytalam watkodajke. totra powinna to wiedziec, a nie zgadywac.
            • sasanka4321 Re: Roszczeniowa e-macocha 05.09.21, 17:57
              tt-tka napisała:


              > Brac kredyt albo mieszkac u zony, gdy w rodzinie byly dwa mieszkania i spora go
              > towka. Tak, to ma sens !
              >

              Kredyt to nie, ale mieszkanie w mieszkaniu żony to niby dlaczego miałoby nie mieć sensu? A w odwrotną stronę, żona, która ma własne mieszkanie a wprowadza się do mieszkania mężą - to wtedy ma sens?
              • tt-tka Re: Roszczeniowa e-macocha 05.09.21, 18:32
                sasanka4321 napisała:


                >
                > Kredyt to nie, ale mieszkanie w mieszkaniu żony to niby dlaczego miałoby nie mi
                > eć sensu? A w odwrotną stronę, żona, która ma własne mieszkanie a wprowadza się
                > do mieszkania mężą - to wtedy ma sens?

                No jak liczne przyklady swiadcza - nie zawsze. Zawsze lepiej miec wlasne, chocby w rezerwie. Dlatego pytam i nie moge sie doczekac odpowiedzi, gdzie syn mieszka i gdzie zamierzal mieszkac, gdy tatus caly dorobek, lacznie z tym, co nalezalo sie synowi jako spadek wpakowal w swoj dom. Bo przeciez przepisal na syna dopiero po jakims czasie.
      • borsuczyca.klusek Re: Roszczeniowa e-macocha 05.09.21, 11:34
        Wszyscy biedni i pokrzywdzeni z domem za 1.5 bańki 😁
        • tt-tka Re: Roszczeniowa e-macocha 05.09.21, 11:52
          borsuczyca.klusek napisała:

          > Wszyscy biedni i pokrzywdzeni z domem za 1.5 bańki 😁
          >

          big_grin i to jest piekne ! zupelnie jak w basniach Wikingow, gdzie zawsze i dla wszystkich konczylo sie zle
    • figa_z_makiem99 Re: Roszczeniowa e-macocha 05.09.21, 12:05
      Pani robi z siebie pierwszą naiwną, gdy poznałam jeszcze "niemęża" mogłam mieszkać w dużym mieszkaniu, które było własnością jego rodziców, nie miałabym do spłacenia kredytów ale miałabym upierdliwą babę na głowie. Wybrałam trudniejszą drogę ale dziś jestem na swoim, teściowa wynajmuje drugie mieszkanie i suszy głowę najemcom a nie mnie. I tak, uważam, że w pierwszej kolejności powinno się zabezpieczyć swoje dziecko a nie dzieci drugiej żony. Jak kocha, to będzie kochała bez pieniędzy wink
      • figa_z_makiem99 Re: Roszczeniowa e-macocha 05.09.21, 12:17
        I do kogo moglabym mieć pretensje gdybym inwestowala w remonty cudzego mieszkania ale placilabym tylko czynsz? Równie dobrze mąż mógłby się ze mną rozwieść i wykopać mnie z mieszkania bo nie należałoby do mnie. Trzeba dbać o swój tyłek ale oznacza to też wyrzeczenia i pracę. Takie sytuacje należy wyjaśniać na początku.
      • basiastel Re: Roszczeniowa e-macocha 05.09.21, 13:36
        Ale Ty wiedziałaś, że mieszkanie było rodziców faceta. Tu fakt, że własność została przepisana i dom jest syna został zatajony i o to zatajenie tu chodzi.
        • arwena_11 Re: Roszczeniowa e-macocha 05.09.21, 14:01
          Zatajenie to jest wtedy, gdy pan nie odpowie prawdy na zadane pytanie. Jak się pani nie pyta - to nikt nic nie zataja. Gdyby zapytała, pewnie by jej powiedział.
          • veryvery Re: Roszczeniowa e-macocha 05.09.21, 14:05
            Ale własność domu to fundamentalna sprawa jesli chodzi o budowanie wspólnego życia. Żona powinna wiedzieć na jakich warunkach mieszkają. Nie ma tutaj żadnego usprawiedliwienia żeby taką informację zatajać. To kpina ze współmałżonka I nie traktowanie go poważnie.
            • sophia.87 Re: Roszczeniowa e-macocha 05.09.21, 14:55
              A dla mnie kolejna żona (czy mąż) oczekująca , że na równi z dzieckiem czy dziećmi pana będzie dziedziczyc majątek, który pan wypracował z matką tych dzieci to żenada.
              Nie ma żadnego usprawiedliwienia dla takich osób.
              Ja w takim przypadku sama bym zaproponowała żebyśmy się wzajemnie zrzekli spadków po sobie, więc bym od razu wiedziała, że pan nic nie ma 😀
              • veryvery Re: Roszczeniowa e-macocha 05.09.21, 15:06
                Ja pierdziele z niektorymi dyskusja nie ma sensu, wyciągają argumenty z dupy aby ich było na wierzchu. Ani w wątku startowym ani ja nie piszę o spadku po panu. Problemem postawionym w wątku nie jest to, że pani nie dziedziczy ale to, że pan zataił przepisanie domu na syna. O to się autorka wątku pytała, czy pan miał prawo to zataić a nie czy pani powinna dziedziczyć po panu dom
                • arwena_11 Re: Roszczeniowa e-macocha 05.09.21, 15:38
                  A do czego pani ta informacja skoro dziedziczenie jej nie interesuje? Przypuszczam, że ból dupy ma właśnie dlatego, że ani ona ani jej dzieci nic nie dostaną po śmierci pana.

                  Ile razy można pisać - pan nic nie zataił. Pani się nie pytała. Znam wiele takich osób - same wszystko ogarniają i nie spowiadają się nikomu ze swoich poczynań.
                  • araceli Re: Roszczeniowa e-macocha 05.09.21, 15:39
                    arwena_11 napisała:
                    > A do czego pani ta informacja skoro dziedziczenie jej nie interesuje? Przypuszc
                    > zam, że ból dupy ma właśnie dlatego, że ani ona ani jej dzieci nic nie dostaną
                    > po śmierci pana.

                    Do tego chociażby, że nie każdy chce mieszkać na gębę w cudzym domu bez żadnych praw.
                    • sophia.87 Re: Roszczeniowa e-macocha 05.09.21, 15:51
                      Przecież pani i tak w ten sposób mieszka. Dom byłby jej męża, a nie jej.
                      A jeśli nie chce mieszkać w cudzym to może kupić swój
                      • araceli Re: Roszczeniowa e-macocha 05.09.21, 16:07
                        sophia.87 napisała:
                        > Przecież pani i tak w ten sposób mieszka. Dom byłby jej męża, a nie jej.


                        Żona ma prawo formalne mieszkać w domu męża (doucz się). Nie ma formalnego prawa mieszkać u pasierba - to już kwestia jego dobrej woli.
                        • sophia.87 Re: Roszczeniowa e-macocha 05.09.21, 16:26
                          Żona ma prawo mieszkać w domu, w którym mieszka jej małżonek. Ty się doucz. Jesli jednemu małżonkowi przysługuje prawo do mieszkania w danym domu, to drugi jest uprawniony do korzystania z tego domu w celu zaspokojenia potrzeb rodziny.
                          • basiastel Re: Roszczeniowa e-macocha 05.09.21, 17:40
                            Bzdury wypisujesz. Nawet w mieszkaniu komunalnym takiego prawa nie ma, jeśli małżonek nie jest jego jedynym najemcą. Tym bardziej w domu, będącym czyjąś własnością. Prawo własności jest prawem najbardziej restrykcyjnie przestrzeganym i to właściciel decyduje, kto w jego domu mieszka.
                            • sophia.87 Re: Roszczeniowa e-macocha 05.09.21, 17:43
                              Powiedz to wynajmujacym mieszkania i mającym problem z nieplacacymi lokatorami
                            • sophia.87 Re: Roszczeniowa e-macocha 05.09.21, 17:46
                              A te "bzdury" to art. 28 krio 😀
                              Doucz się
                            • tt-tka Re: Roszczeniowa e-macocha 05.09.21, 17:55
                              basiastel napisała:

                              > Prawo własności jest prawem najbardziej restrykcyjnie przestrzeganym i t
                              > o właściciel decyduje, kto w jego domu mieszka.

                              O tak, szczegolnie gdy sa dzieci. Wtedy absolutnie wlasciciel decyduje i kiedy chce sie lokatorow pozbyt, to robi to lekkim twistem bez zadnych przeszkod.
                  • veryvery Re: Roszczeniowa e-macocha 05.09.21, 15:59
                    arwena_11 napisała:

                    > A do czego pani ta informacja skoro dziedziczenie jej nie interesuje? Przypuszc
                    > zam, że ból dupy ma właśnie dlatego, że ani ona ani jej dzieci nic nie dostaną
                    > po śmierci pana.
                    >
                    > Ile razy można pisać - pan nic nie zataił. Pani się nie pytała. Znam wiele taki
                    > ch osób - same wszystko ogarniają i nie spowiadają się nikomu ze swoich poczyna
                    > ń.


                    - janek, dlaczego mi nie powiedziałeś że masz już dwoje dzieci/jesteś hazardzistą/oszukałeś wspólnika?
                    - bo się anka nie pytałaś

                    Tak można podsumować argument że pani się "nie pytała",

                    Informacja po to, żeby pani wiedziała czego się spodziewać po śmierci pana I na czym stoi. To się chyba szacunek wobec partnera nazywa?
                    • araceli Re: Roszczeniowa e-macocha 05.09.21, 16:09
                      veryvery napisała:
                      > Informacja po to, żeby pani wiedziała czego się spodziewać po śmierci pana I na
                      > czym stoi. To się chyba szacunek wobec partnera nazywa?

                      Mnie w ogóle fascynuje, że ktoś chce brać ślub ale w d..e ma co się stanie z małżonkiem po jego śmierci. Może pan z wyrachowania zorganizował sobie opiekunkę na starość i tyle go obchodzi.
                    • arwena_11 Re: Roszczeniowa e-macocha 05.09.21, 16:34
                      Tak, dokładnie. Ja się pytałam. Bo dla.mnie związek z facetem mającym już dzieci, to opcja po moim trupie. Czy ma mieszkanie, mnie nie obchodziło, bo miałam swoje. Ale obchodziło mnie czy pracuje, jaki ma zawód, poglądy na rodzinę itd. Bo to mnie interesowało. Oczywiście nie na pierwszej randce, ale w momencie kiedy związek miał wejść w fazę powazniejszą.
                      • sasanka4321 Re: Roszczeniowa e-macocha 05.09.21, 16:42
                        A pytałas, czy czasem nie chorował na schizofrenie dzieciecą jak był mały? Albo jakie choroby były w jego rodzinie? Albo czy jego ojciec nie wziął na niego jakichś kredytów czasami, jeszcze zanim on zdążyl poznać Ciebie? Masz jakąś tabelę z pytaniami?
                        • iwoniaw Re: Roszczeniowa e-macocha 05.09.21, 16:58
                          sasanka4321 napisała:

                          > A pytałas, czy czasem nie chorował na schizofrenie dzieciecą jak był mały? Albo
                          > jakie choroby były w jego rodzinie? Albo czy jego ojciec nie wziął na niego ja
                          > kichś kredytów czasami, jeszcze zanim on zdążyl poznać Ciebie? Masz jakąś tabel
                          > ę z pytaniami?

                          Ja bez żadnej tabeli jak najbardziej pytałam o rodzinę, finanse, religię, pogląfy na wiele kwestii i tysiąc innych rzeczy. Albowiem wychodzenie za mąż za obcego goßcia, o którym nic nie wiem ueażam za szczyt głupoty. Ty rozumiem byłaś zadowolona, że oprócz imienia poznałaś nazwisko kandydata na narzeczonego?
                        • arwena_11 Re: Roszczeniowa e-macocha 05.09.21, 17:06
                          Wiesz męża poznałam jak mieliśmy po jakieś 11-12 lat, więc całkiem sporo wiedziałam. Po drugie, jest prawnikiem więc głupi nie jest i za słupa by nie robił. Po trzecie na żyrantów się nie nadawał, bo dopiero zaczął pracować.
                          I tak wiele spraw omówiliśmy.
                          Ślub z obcym człowiekiem, to pewnie brała moja prababcia pierwszego męża. Ale tam o jej interes zadbała matka i prawnicy. Widzialam intercyzę. Baardzo szczegółowa.
                          • arwena_11 Re: Roszczeniowa e-macocha 05.09.21, 17:08
                            Z pierwszym mężem, miało być.
                  • basiastel Re: Roszczeniowa e-macocha 05.09.21, 17:36
                    Nie wątpię, że znasz wiele osób, które są nieuczciwe i nikomu się nie spowiadają ze swoich poczynań. Tylko, że to niczego nie usprawiedliwia. Facet chce spędzić z kobietą kilkadziesiąt lat, jak dobrze pójdzie, i nie interesuje go, co stanie się z żona po jego śmierci, nawet jej nie uprzedza, że wyląduje bez dachu nad głową, choc o tym wie. I nazywasz to normą?
          • basiastel Re: Roszczeniowa e-macocha 05.09.21, 17:28
            Nie arwena, zatajenie jest tez wtedy, gdy nie ujawnia się faktów istotnych dla drugiej strony.
        • figa_z_makiem99 Re: Roszczeniowa e-macocha 05.09.21, 14:19
          Mąż też na początku mówił, że mieszkanie jest jego, bo mamusia twierdziła, że po co przepisywać na syna, przecież wszystko jest wspólne i wcale nie chciał się z tego mieszkania wyprowadzać. Miałam 34 lata jak go poznałam i pomyślałam sobie co będzie za 10 lat? I kochałam męża ale mając doświadczenie wiesz już, że miłość to nie tylko jednorożce rzygające tęczą i cudowne motylki. A dziś mąż mówi, jak dobrze, że jesteśmy niezależni bo mamunia robi się coraz bardziej nie do zniesienia.
          • araceli Re: Roszczeniowa e-macocha 05.09.21, 14:21
            figa_z_makiem99 napisał(a):
            > Mąż też na początku mówił, że mieszkanie jest jego, b

            Co nie zmienia faktu, że to tym, że nie jego dowiedziałaś się przed ślubem.
            • figa_z_makiem99 Re: Roszczeniowa e-macocha 05.09.21, 14:33
              Nie wyszłabym za mąż gdybym nie wiedziała na czym stoję, pobraliśmy się po 6 latach znajomości, miałam 40 lat. Byłam w obcym mieście bez rodziny i bez żadnego lokum. I dlatego uważam, że jak ktoś myśli rozsądnie, realnie i chce być z drugą osobą, nie myśląc o korzyściach to będzie chciał się postarać i ludzie będą o siebie dbać. I dziś jestem u siebie, nie muszę nikomu nadskakiwać ale też muszę pracować. I dlatego śmieszą mnie kobiety z kilkorgiem dzieciątek, budzące się koło 50 tki z ręką w nocniku i twierdzące, że świat je wykorzystał.
              • araceli Re: Roszczeniowa e-macocha 05.09.21, 14:42
                figa_z_makiem99 napisał(a):
                > Nie wyszłabym za mąż gdybym nie wiedziała na czym stoję,

                Czyli szczegółowo wytałaś przyszłego męża czy sam ci powiedział?


                > I dlatego śmieszą mnie kobiety z kilkorgiem dzieciątek, budzące si
                > ę koło 50 tki z ręką w nocniku i twierdzące, że świat je wykorzystał.


                A pani z wątku tak twierdzi? Nic nie wiemy o jej stanie posiadania - pytanie brzmiało, czy może czuć się oszukana.
                • iwles Re: Roszczeniowa e-macocha 05.09.21, 14:51
                  "Czyli szczegółowo wytałaś przyszłego męża czy sam ci powiedział?"


                  Serio, trzeba ci tłumaczyć, co to jest rozmowa? I że nie jest tożsama z przesłuchaniem?
                  • araceli Re: Roszczeniowa e-macocha 05.09.21, 15:05
                    iwles napisała:
                    > "Czyli szczegółowo wytałaś przyszłego męża czy sam ci powiedział?"
                    >
                    >
                    > Serio, trzeba ci tłumaczyć, co to jest rozmowa? I że nie jest tożsama z przesłu
                    > chaniem?


                    No widać panią z tego wątku 'rozmowa' zawiodła - nie wypytała szczegółowo to pan nie powiedział. Nie ogarniasz?
                • figa_z_makiem99 Re: Roszczeniowa e-macocha 05.09.21, 14:54
                  Może czuć się oszukana, tylko o czym to świadczy? O tym, że jest mało bystra albo lubi wygodne życie na cudzy koszt? Czasem można takim postępowaniem się ustawić w życiu ale trzeba też ponosić koszty emocjonalne z tym związane albo można wtopić i obudzić się z ręką w nocniku.
    • gaskama Re: Roszczeniowa e-macocha 05.09.21, 12:15
      Moj boszeee, przecież panie wychodzą za panów o 20 lat starszych zawsze i wyłącznie z czystej miłości. Co ma dom do prawdziwej miłości????🤪
      • sophia.87 Re: Roszczeniowa e-macocha 05.09.21, 12:50
        Prawda? 😂
    • katie3001 Re: Roszczeniowa e-macocha 05.09.21, 12:51
      Pani ma prawo czuc sie oszukana. Chyba ze Pan ma jakis inny majątek, ktory Pani odziedziczy. Malo komfortowa sytuacja. Co jesli Pan zestarzeje się i pojdzie do hospicjum lub domu opieki...Pani będzie musiala się natychmiast wyprowadzac. Dom na syna zupelnie rozumiem ale chociaz na kawalku domu dozywocie dla Pani
      • figa_z_makiem99 Re: Roszczeniowa e-macocha 05.09.21, 13:01
        Jak wychodzisz za mąż za starszego człowieka to zapewne liczysz się z tym, że kiedyś będziesz się nim opiekować albo on Tobą gdy zachorujesz? Pan też musi mieć zabezpieczenie finansowe Twojej choroby? Dorosła kobieta powinna wziąć wcześniej mieszkanie na kredyt, wynajmować je i spłacać tym wynajmem, a nie liczyć na cudze domy w wyobraźni.
      • sophia.87 Re: Roszczeniowa e-macocha 05.09.21, 13:05
        A pani w tym wieku nawet kawalerki się nie dorobiła?
      • hrabina_niczyja Re: Roszczeniowa e-macocha 05.09.21, 13:21
        Jak Pan się zestarzeje i pójdzie do hospicjum czy domu opieki to syn będzie to wszystko opłacał. Niezależnie ile grosza by zgarnęła pani. Jestem zdania, że jak się moja matka by zakochała to proszę bardzo, ale jedyne mieszkanie jakie ma powinno być zabezpieczeniem jej starości. A tą starość będę musiała jej zorganizować ja i nie widzę powodu, żeby się nim dzielić z obcym Panem.
      • basiastel Re: Roszczeniowa e-macocha 05.09.21, 13:42
        Dokładnie tak, facet żeniąc się, powinien zatroszczyć się o żonę, nawet po swojej śmierci. Tu facet sobie wymyślił, że będą razem, ale nie obchodzi go, co z żoną stanie się na starość i nawet nie widzi potrzeby, by ją o swojej sytuacji poinformować. Akt miłości? Kobiecie zarzucacie wyrachowanie?
        • iwles Re: Roszczeniowa e-macocha 05.09.21, 13:49
          basiastel napisała:

          > Dokładnie tak, facet żeniąc się, powinien zatroszczyć się o żonę, nawet po swo
          > jej śmierci. Tu facet sobie wymyślił, że będą razem, ale nie obchodzi go, co z
          > żoną stanie się na starość i nawet nie widzi potrzeby, by ją o swojej sytuacji
          > poinformować. Akt miłości? Kobiecie zarzucacie wyrachowanie?


          A pani zatroszczyła się o siebie?
          Może o swoje dzieci się zatroszczyła na wypadek swojej śmierci?
          • basiastel Re: Roszczeniowa e-macocha 05.09.21, 17:57
            A co Ty wiesz o tej pani? Fakt, że pewnie nie ma majątku, zwalnia małżonka z uczciwego postawienia sprawy i uprzedzenia przyszłej żony, że po jego śmierci będzie musiała opuścić dom, w którym razem mieszkają? Jesteście cyniczne do granic wyrzygu. I nie chodzi mi o własność domu, chodzi o przejrzyste postawienie sprawy, jak się ktoś łączy z druga osoba małżeństwem, to chyba takie minimum się tej drugiej stronie należy.
            • iwles Re: Roszczeniowa e-macocha 05.09.21, 19:04
              basiastel napisała:

              > A co Ty wiesz o tej pani? Fakt, że pewnie nie ma majątku, zwalnia małżonka z uc
              > zciwego postawienia sprawy i uprzedzenia przyszłej żony, że po jego śmierci bę
              > dzie musiała opuścić dom, w którym razem mieszkają?


              No to trzeba było poruszyć ten temat w rozmowie, a nie zakładać inaczej, "bo pani się zdawało".
        • figa_z_makiem99 Re: Roszczeniowa e-macocha 05.09.21, 13:51
          I serio będąc 40 letnią kobietą bez mieszkania weszłabyś w taki układ nie pytając kto jest właścicielem domu? Ja bym nie weszła, albo zapytałabym na czym stoję i pomyślałabym o swoim zabezpieczeniu. Gdzieś już pisałam, chyba w wątku o wyrachowanej ecórce, że panowie myślą często o sobie. I jak wchodzisz do mieszkania teściów albo męża, radośnie sobie żyjesz bo nie masz kredytu a potem zostajesz na lodzie to powinnaś mieć pretensję sama do siebie. Gdy ludzie obydwoje zaczynają od zera w wieku 20 lat jest inaczej ale w starszym wieku powinni być już rozsądni. I tak, pomyślałabym, że pani wprowadzając się z dziećmi bez niczego do domu starszego faceta, nie ustalając kwestii formalnych jest wyrachowana.
Pełna wersja