Dodaj do ulubionych

Dobry mąż

16.09.21, 10:54
Hiszpańskie służby otrzymały zawiadomienie 1 września około godz. 21. Recepcjonista zdecydował się na interwencję, po tym, jak 34-latka kilkakrotnie uderzyła mężczyznę w twarz. Po dotarciu na miejsce funkcjonariusze stwierdzili, że Anna Barbara M. jest agresywna. Kobieta została zatrzymana i trafiła do aresztu.

Hiszpańscy mundurowi potwierdzili na ciele 56-latka liczne siniaki, rany twarzy oraz zapalenie oka spowodowane uderzeniami. Mężczyzna przyznał, że "przez kilka dni dostawał ciosy" od żony, które otrzymywał "bez powodu, bez sprzeciwu i bez stawiania oporu".

natemat.pl/373911,hiszpania-polka-anna-barbara-m-znecala-sie-nad-mezem-podczas-wakacji

Przez kilka dni dostawał ciosy od żony i nie oddał ani razu.
Anioł nie mąż.
Obserwuj wątek
      • januszekxxl Re: Dobry mąż 16.09.21, 11:11
        aqua48 napisała:
        > Bez sprzeciwu? Związek sado-maso?

        Sado-maso to by się raczej bawili w pokoju bez świadków a nie: Polka biła męża m.in. po twarzy, co zostało zaobserwowane kilkukrotnie w różnych miejscach w hotelu,
        A poza tym: Mężczyzna przyznał, że "przez kilka dni dostawał ciosy" od żony, które otrzymywał "bez powodu, bez sprzeciwu i bez stawiania oporu

      • picathartes Re: Dobry mąż 16.09.21, 11:29
        > Bez sprzeciwu? Związek sado-maso? Cóż i tak bywa..z aniołami bym tego nie porównywała.

        Zdziwiłabyś się.
        Ostatnio nam wypłynął taki kwiatek u znajomej pary. Oboje po przejściach (jej czternastoletni syn mieszka z ojcem, jego czternastoletni syn z nimi), od siedmiu lat razem, na początku cudna para. Dwa lata temu wprowadzili się do pięknego domu i mają dwuletnią córeczkę. Ona szanowana ustawiona lekarka, lat 40, on 48 lat i zarabia połowę tego co ona.

        Na dziecko nalegała przede wszystkim ona, no i po urodzeniu dziecka jej... jednym słowem odwaliło.
        Na początku były to koszmarne wyzwiska i zrównywanie faceta z błotem, w międzyczasie zaliczyli terapię związkową, żeby ze względu na dziecko związek ratować. Terapeutka zasugerowała osobną terapię psychiatryczną dla niej.

        Kilka miesięcy temu zaczęły się rękoczyny. Ponoć on zawsze kątem oka widział, że chciała mu po kłótni przyłożyć, i się zasłaniał, ale ostatnio nie zauważył i znienacka przyłożyła mu tak - nawet nie wie czym - że miał lekki wstrząs mózgu.
        Chłop dwa razy większy od niej, ale kobiety nie uderzy, bo nie. Złoty chłop.

        Gdyby nie dwulatka, odszedłby z miejsca. Ze względu na dziecko jest załamany, dziecka zostawić nie chce. Pracę ma taką, że sam z maleńkim dzieckiem nie podoła. Ona na terapii, terapia chyba gie daje, i co zrobisz?

        Pewnie związek się rozsypie; obserwując to z boku z mężem jesteśmy w ciężkim szoku. Bardzo nam go szkoda, bo córeczkę kocha nad życie. Z pierwszą żoną mu po prostu nie wyszło, z synem ma stosunki rewelacyjne, a teraz mu się taka zołza trafiła. W którą stronę to nie pójdzie, facet ma życie spieprzone koncertowo.
        • szorstkawelna Re: Dobry mąż 16.09.21, 12:35
          Bardzo szanuję ludzi z zasadami, ale mam dziwne wrażenie, że zamiast terapii, tej pani przydałoby się żeby mąż jej po prostu oddał albo przynajmniej unieruchomił na parę godzin (kiedy dzieci nie ma w poblizu), a następnie zapowiedział, że odejdzie, ale wpierw pójdzie na policję i narobi jej syfu gdzie się da, jeśli Pani sobie, w trybie natychmiastowym, nie poprzestawia w główce.
          • picathartes Re: Dobry mąż 16.09.21, 12:50
            > jej po prostu oddał albo przynajmniej unieruchomił na parę godzin (kiedy dzieci nie ma w poblizu), a następnie zapowiedział, że odejdzie, ale wpierw pójdzie na policję i narobi jej syfu gdzie się da, jeśli Pani sobie, w trybie natychmiastowym, nie poprzestawia w główce.

            I to magicznie naprawi związek? Panią może przystopuje na kilka miesięcy, ale wątpię, żeby na stałe zadziałało.
            Łatwo napisać, ale w rzeczywistości to dramat jest. I jak pani z terapii zauważyła, temat dla psychiatry. Tylko pytanie, czy psychiatra zaradzi, i czy facet wytrzyma.
              • picathartes Re: Dobry mąż 16.09.21, 16:03
                > Nie naprawi, ale może przystopować Panią w jej chorych zapędach.

                Ale skoro nie naprawi związku, to może równie dobrze odejść. A on dla dziecka (słusznie czy niesłusznie, nie mnie oceniać) chciałby związek ratować.
                • szorstkawelna Re: Dobry mąż 16.09.21, 17:26
                  Można zacząć "ratować" od postawienia granic, co w praktyce oznacza jakaś sensowną reakcję.
                  Agresywna baba musi być świadoma konsekwencji swojego postępowania. A konsekwencje mogą być różne od postawienia się jej w jej stylu do wezwania policji itd.
                  Jak to wpływa na jego syna? To musi być straszne kiedy widzi jak macocha miesza ojca z błotem i bije.
                  • picathartes Re: Dobry mąż 16.09.21, 17:31
                    Nie wiem, jak to wygląda od środka. Nie mieszkam z nimi.

                    W ogóle o całej przemocy fizycznej wiemy od bardzo niedawna, choć wcześniej jakieś pogłoski do nas docierały. O terapiach wiedzieliśmy, ale teraz to już opad szczęki na całego.

                    Nie jesteśmy i nie chcemy być mediatorami w sprawie, bo obie osoby są nam bliskie.
        • evolventa Re: Dobry mąż 16.09.21, 20:38
          Ja nie wiem, czy dla niego nie lepiej byłoby dać się pobić i narobić potem pani wielkiego syfu, a na koniec zostawić. Kobieta jest psychiczna, strach z nią zostawać w jednym pokoju, a jeszcze dziecko zostawiać pod opieką? coś okropnego.................
    • mondaymorning1987 Re: Dobry mąż 16.09.21, 11:18
      Teraz nie te czasy, że jak żona zgłaszała na policję gwałt to mówili, że to obowiązek małżeński, a jak mąż zgłaszał pobicie, sie śmiali, że ma oddać. Normalnie zgłasza przemoc, zakłada niebieską kartę i tyle. A jak nie chce to znaczy, że lubi dostawać lanie.
      • januszekxxl Re: Dobry mąż 16.09.21, 11:27
        mondaymorning1987 napisała:
        Normalnie zgłasza przemoc, zakłada niebieską kartę i tyle. A jak nie chce to znaczy, że
        > lubi dostawać lanie.

        Bite kobiety niezgłaszające przemocy też widocznie lubią dostawać lanie.
        • mondaymorning1987 Re: Dobry mąż 16.09.21, 11:31
          Często z biciem kobiet idzie w parze przemoc ekonomiczna, mają dzieci, nie pracują, nie mają sie gdzie podziać, boją sie zmian, więc wolą siedzieć z katem niż same sobie radzić z trudami dnia codziennego. Facetom jest łatwiej jednak. Jeśli chodzi o ten konkretny przypadek ( bo o tym mowa jest w temacie ) absolutnie jestem przeciwna oddawaniu, od tego są specjalne służby, agresorka powinna ponieść karę.
          • asia.sthm Re: Dobry mąż 16.09.21, 13:02
            > Facetom jest łatwiej jednak.

            Niekiedy trudniej.
            To nie jest wcale takie proste. Mezczyzni doznajacy przemocy w zwiazku maja tez ogromnie trudno najpierw uzmyslowic sobie co sie dzieje, a jeszcze trudniej zglosic sie po pomoc.

            > absolutnie jestem przeciwna oddawaniu, od tego są specjalne służby, agresorka powinna ponieść karę.

            Bo oddawanie to najgorsze co taki mezczyzna moze zrobic. Wbrew pozorom tylko bat na siebie ukreci, przemoc bedzie tylko eskalowac i skonczy sie jak to czesto sie konczy: ktores zginie, a drugie pojdzie siedziec.
          • 152kk Re: Dobry mąż 16.09.21, 16:21
            No jeśli chodzi o ten konkretny przypadek to właśnie jest taka sytuacja jaką wskazujesz w zdaniu pierwszym. Co prawda wprost nie jest napisane, że dochodzi również do przemocy ekonomicznej i obawy przed zmianami (i o takich aspektach mężczyźnie jeszcze trudniej jest pewnie opowiadać niż o przemocy fizycznej czy psychicznej), ale można to wywnioskować z tego: Ona szanowana ustawiona lekarka, lat 40, on 48 lat i zarabia połowę tego co ona. i tego : Pracę ma taką, że sam z maleńkim dzieckiem nie podoła.
            Uważam, że w takim przypadku najlepiej gdyby - zanim (o ile) terapia zacznie działać - mężczyzna po założeniu niebieskiej karty i sprawy o znęcanie się wyprowadził się z dzieckiem i wystąpił o separację i "zabezpieczenie potrzeb rodziny" (jeśli nie chce nie musi od razu się rozwodzić przecież). Bo w przypadku przemocowca często nie kończy się na przemocy wobec partnera, wkrótce może wyjść na jaw że babsko znęca się nad dzieckiem / dziećmi - bo syn męża też może być ofiarą i to nawet w pierwszej kolejności jako nieznośny (jak to nastolatek wink i "obcy". Bo ciekawe jest, że jej rodzony syn mieszka z ojcem (to rzadki przypadek jeśli chodzi o polskie realiza). Jeśli kobieta przejdzie porządną terapię i rzeczywiście nauczy się panować nad agresją to mąż może rozważyć powrót.
            Uważam, że nie ma znaczenia, czy przemocy doznaje kobieta czy mężczyzna (jedyna różnica w tym, że z uwagi na występujące zwykle różnice "gabarytów" przemoc ze strony mężczyzn bywa bardziej niebezpieczna fizycznie tj. większe ryzyko poważnych obrażeń/śmierci ofiary)
            • picathartes Re: Dobry mąż 16.09.21, 17:36
              > Bo w przypadku przemocowca często nie kończy się na przemocy wobec partnera, wkrótce może wyjść na jaw że babsko znęca się nad dzieckiem / dziećmi - bo syn męża też może być ofiarą i to nawet w pierwszej kolejności jako nieznośny (jak to nastolatek wink i "obcy". Bo ciekawe jest, że jej rodzony syn mieszka z ojcem (to rzadki przypadek jeśli chodzi o polskie realiza).

              Nie dopowiadaj czego tam nie ma, proszę. Nie ma tam przemocy wobec dzieci, syn ma dobre kontakty z matką, jako nastolatek zachciał przenieść się do ojca, z matką spędza czas regularnie.

              > Pracę ma taką, że sam z maleńkim dzieckiem nie podoła.

              Aspekt finansowy pewnie też wchodzi w grę, ale nie o to chodzi. Facet po prostu pracuje w takich godzinach, że dziecko od rana do późnego wieczora byłoby w placówkach albo z nianią. To nie życie dla dwuletniego dziecka.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka