Hej, dawno mnie nie było i wracam z problemem. Pytanie do prawniczek i do znających się. Mianowicie od 2 tygodni sąsiad z dołu robi remont, używa codziennie wiertarki udarowej więc hałas jest jak na lotnisku... Wiem że niestety mu wolno. Zachorowało mi dztecko 2 latka, w sobotę też wiercił dztecko spało, dostalo histerii i spazmów. Poszłam, wszystko rozgrzebane a koleś chyba robi remont sam i zanosi się jeszcze na długo. Grzecznie poprosiłam aby zrobił sobie przerwę na 2 godziny, od razu zasłonił się przepisami niestety (sic! ) sobota to nie jest niby dzień wolny. Ale przerwał, potem znów zaczął i powtórka, nie mogłam dziecka odkleić przez godzinę od siebie, wpada w przerażenie

( Co można zrobić!? Czy można go jakoś zmusić do wstrzymania wierceń na tydzień? Będę miała chore dziecko teraz w domu, normalnie chodzi do żłobka a gad wieczorami datąd nie wiercił więc jakoś uniknęła. Od razu pisze ze nie mam się z chorym dzieckiem gdzie wyprowadzić.