Dodaj do ulubionych

Zrzutka na plan miasta dla MPK

IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 10.04.07, 09:21
Jak by to powiedzieć, bo to ogólnie żenujące...
Hm, jak wiadomo zamknięto ostatnio dla autobusów wiadukt al. Niepodległości.
Z MPK już dwa miesiące wcześniej docierały wieści, że mają urwanie głowy, bo
pracują nad zmianą tras dojazdów i zjazdów do zajezdni.
No i wypracowali - ręce opadają.
Linia 15 - zjeżdżając do zajezdni jedzie po swojej trasie prawie do końca (do
skrzyżowania Jagiellońskiej z Bór (prawie wszystkie autobusy jeżdżą teraz
tędy do zajezdni), ale nasi geniusze wymyślili sobie, że pasażerów będzie
zabierać do ronda Mickiewicza. Dlaczego akurat dotąd - bez miodu tego nie
rozgryzę.
To samo z 22 - ma wysadzić pasażerów przy ratuszu (dotychczas zabierał nieco
dalej), mimo że mógłby zabrać przynajmniej do Korczaka. I co ciekawe -
kierowcy autentycznie wypraszają.
I 22 nie jest wyjątkiem - przy ratuszu więcej linii, na przykład 13,25 i 28.
Jak by było wielkim problemem, żeby 13 czy 28 zabrały ludzi do I alei i
pojechały do zajezdni Krakowską (nawiasem mówiąc miałyby tędy chyba bliżej
niż przez Stradom, a taką trasę zjazdową miały jeszcze w roku 1992).
Z kolei cała grupa linii - 14,17 z Aniołowa czy 11,18,33 z Zawodzia - kończy
w II alei (dlaczego akurat tu - ot, zagadka). Mogłyby zabrać ludzi po swojej
trasie przynajmniej do Korczaka, nie mówiąc o tym, że 14 i 17 mogłyby aż do
Piastowskiej. Kurde, wiem, że musieliby pojechać przez al. Wolności, ale to -
do licha - nie takie wielkie koszty w skali łącznej liczby kilometrów (jakieś
0,7 km na kurs), a jakie byłoby to udogodnienie dla mieszkańców. Podobnie jak
17 zjeżdża z Kawodrzy tylko do Sabinowskiej i nikt nie wpadł na to, żeby
zabrała do wiaduktu.

Ale najśmieszniejsze w tym wszystkim jest to, że choć linie 11,18 i 33
teoretycznie kończą przy II alei, to te kursy zjazdowe wydrukowały się na
następnych przystankach. Np. przy ratuszu w rozkładach 11 mamy "Z" - z
oznaczeniem że kurs do II alei, mimo że II aleja już... była.

Najbardziej mnie rozwala fakt, że oni w ogóle pominęli przystanki przy
Kopernika - 22 kończy przy ratuszu, mimo że przystanek Nowowiejskiego /
Kopernika jest kawałek dalej.

Więc się zastanawiałem, czy nie zorganizować zrzutki na plan miasta dla
specjalistów z MPK, bo może biedaczyska nie znają miasta i nie wiedzą,
którędy autobus jedzie, gdzie jest jaki przystanek itp.
I w tym momencie ktoś mi przysłał to:
csi.km.w.interia.pl/11.jpg
Tam są takie kursy dojazdowe z zajezdni (4:45, 12:35), które mają rzekomo
ominąć przystanek przy Kopernika. Zacząłem się zastanawiać i doszedłem do
wniosku, że jakaś tam mądra pani Basia czy któraś jak tworzyła na BusManowej
mapce trasę dojazdową, to nie kliknęła myszką w ten przystanek, bo sobie nie
powiększyła mapki, a w centrum przystanki są gęsto. A BusMan to znakomity
program (zawsze twierdziłem, że jest idealny, o ile nie obsługują go
półgłówki) i w takiej sytuacji automatycznie drukuje komunikat, że kurs omija
ten przystanek, czyli że niby pospieszny. I podobnie było przy zjazdach.

Ale jak spojrzałem w rozkład u kierowcy, to myślę, że jednak plan miasta
trzeba im kupić, bo oni to zrobili celowo. Dawniej jak tworzyli trasówki
dojazdów i zjazdów to klikali tylko w przystanki z zabieraniem pasażerów,
żeby kierowca wiedział. A teraz wymyślili sobie, że klikają mu całą trasę
(żeby wiedział, którędy ma jechać), ale nie wpadli na to, że to się wtedy
wydrukuje na przystankach. No więc 11 zjeżdżając do zajezdni ma trasę
zjazdową z zaznaczonymi przystankami przy ratuszu, potem gdzieś na Monte
Cassino i gdzieś na Jagiellońskiej, a ręcznie wpisali oznaczenie, że zjazd do
II alei (gdyby nie wpisali, BusMan wydrukowałby automatycznie "A - kurs do
przystanku Jagiellońska coś tam coś tam".)

Ja już po prostu nie mogę.
Obserwuj wątek
    • Gość: axc Re: Zrzutka na plan miasta dla MPK IP: *.adsl.inetia.pl 10.04.07, 11:38
      W rozkładzie internetowym nie ma błędów o których piszesz.
      • Gość: Johnny Re: Zrzutka na plan miasta dla MPK IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.04.07, 20:05
        A własnie, że są. Na przykład 11 jest pokazana na Sobieskiego łącznie z kursami
        zjazdowymi do Wolności-Centrum. Na przystanku jednak nie ma tego ani na
        rozkładach ani też 11Z tu nie zagościło
      • Gość: lunch Re: Zrzutka na plan miasta dla MPK IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 16.04.07, 09:09
        Zgadza się, w internecie nie ma błędów natury informatycznej przy zjazdach (ale
        nie do końca, bo np. zjazdowe 11 nie wyświetlają się przy ratuszu, ale
        wyświetlają się przy II alei, choć dalej nie jadą) - co jeszcze bardziej mnie
        rozwala, ale na przykład wspomnianych przez mnie kursów dojazdowych nie ma w
        ogóle, więc jeszcze gorzej, bo nic mnie tak nie wpienia, jak tajne kursy.
        Natomiast są też oczywiście w internecie błędy merytoryczne, czyli zakończenie
        kursu 15,22 itd. na przystanku wcześniejszym niż ostatni na trasie. Dno.
        Generalnie to wszystko jest o tyle śmieszne, że kiedyś mieli prymitywny program
        i błędów nie było. Teraz mają bardzo dobry program i błędy są, bo nie potrafią
        go obsługiwać.
        • Gość: Brutus.SCZ Re: Zrzutka na plan miasta dla MPK IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.04.07, 20:52
          Żałosny jesteś. Wszystko wiesz najlepiej.No ale na szczęście ciepłej posadki w
          naszym mieście to nieprędko się doczekasz...
          • Gość: Krzysiek Kasprzyk Re: Zrzutka na plan miasta dla MPK IP: 195.37.121.* 17.04.07, 12:29
            Brutusie (SCZ), ja wiem że u Ciebie na wsi problemy komunikacyjne ograniczają
            się do ominięcia przez PeKaeS furmanki stojącej pod sklepem, ale jak widzisz, u
            nas(SC) w mieście to jest nieco bardziej skomplikowane,siedź więc cicho gdzie Ci
            dobrze a od spraw stricte miejskich trzymaj się z daleka...
            • Gość: Brutus.SCZ Re: Zrzutka na plan miasta dla MPK IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.04.07, 18:10
              Muszę Cię niestety zmartwić, ale mieszkam w Częstochowie. Wyróżnik w moim nicku
              używam dlatego, że mam sentyment do pewnej miejscowości w powiecie częstochowskim.
              • Gość: Krzysiek Kasprzyk Re: Zrzutka na plan miasta dla MPK IP: 195.37.121.* 17.04.07, 21:38
                Brutus, nie chodziło mi o to żeby Ci dogryzać, ale nie rozumiem Cię,

                To co napisał Lunch jest teoretycznie bez sensu i celu (znowu) bo MPK jest
                organizacją, na ogół, odporną na argumenty więc i tak nie wyciągną żadnych
                wniosków, ale to nie znaczy, że nie należy im wytykać m.in. takich idiotyzmów,
                zwłaszcza jeśli robi się to w miarę konstruktywnie, nie ograniczając się do
                frazesów typu: żałosna firma, nic nie potrafi zrobić dobrze etc...

                PS. Nie zmartwiłeś mnie. Ja mieszkam, za to, na peryferiach Czewy :)
                • Gość: Brutus.SCZ Re: Zrzutka na plan miasta dla MPK IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.04.07, 22:53
                  Niestety to prawda, że MPK jest odporne na argumenty, ale śledząc przez ostatnie
                  kilka lat wypowiedzi Luncha to można powiedzieć, że z uporem maniaka lansuje
                  jedynie słuszną drogę dla naszej częstochowskiej komunikacji jaką jest
                  utworzenie jednostki organizacyjnej zwanej w Warszawie ZTM, która miała by
                  zarządzać i organizować komunikację w naszym mieście. A tym czasem w innych
                  miastach (Poznań) jest komunikacja miejska bardzo dobrze funkcjonująca, gdzie
                  jest tylko jeden przewoźnik i tam nie robi nikt z tego problemu (nie mówiąc o
                  tamtejszej komunikacji nocnej). I tego właśnie Lunch nie może przeboleć. Jego
                  zdaniem komunalny przewoźnik jest już z natury rzeczy zły, któremu należy przy
                  każdej okazji przyłożyć (nieraz i słusznie. A wracając do Busmana - żaden
                  najlepszy program nie zastąpi człowieka. Osoby, które pracują z tym programem
                  powinny od czasu do czasu zerknąć na mapę i rozkład, żeby wychwyciły błędy. No
                  ale jak ktoś przychodzi pracy bo musi no to wiadomo... Pozytywne efekty by były
                  gdy ktoś przychodził do pracy bo chce, bo to mu sprawia przjemność...
                  • Gość: lunch Re: Zrzutka na plan miasta dla MPK IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 18.04.07, 11:03
                    No widzisz - nie rozumiem Cię, bo chyba już kilka razy się dogadaliśmy na ten
                    temat. Zwłaszcza że wątek dotyczy Blachowni i wiele razy podkreślałem, że w
                    obecnej sytuacji (w obecnej sytuacji!) najlepszym rozwiązaniem dla gminy jest
                    obsługa tych linii przez MPK, ale w cywilizowany sposób, tj. na drodze
                    porozumienia z Częstochową. Oczywiście Częstochową zażąda wówczas rozszerzenia
                    na Blachownię częstochowskiego systemu komunikacji z monopolem MPK, ale akurat
                    na chwilę obecną dla mieszkańców Blachowni jest to sytuacja najlepsza.

                    Sama kwestia modelu komunikacji w Częstochowie to zupełnie odrębny problem i
                    chyba nie ulega wątpliwości, że zarząd powstać musi, bo taka jest naturalna
                    kolej rzeczy (chyba, że chcemy wrócić przed rok 1989), bo tak wynika z
                    regulacji unijnych i tego nie kwestionują ani władze miaste, ani nawet
                    przedstawiciele MPK (tyle że ściszają głos).
                    A przykład Poznania - to też już pisałem - jest najgorszy z możliwych, bo choć
                    MPK działa bardzo prężnie i solidnie (krakowskie MPK zresztą też), to jednak
                    nieporozumieniem jest sytuacja w komunikacji podmiejskiej - każda gmina zleca
                    przewozy samodzielnie i ludzie muszą kupować oddzielne bilety. Wstyd jak na tak
                    wielką aglomerację, zwłaszcza położoną tak blisko Niemiec.
                    Oczywiście sam zarząd nie załatwia sprawy, bo właśnie we wspomnianym Krakowie
                    MPK działa bardzo dobrze (choć nie we wszystkich aspektach, ale w porównaniu z
                    częstochowskim to jest przepaść), natomiast powstał tam właśnie zarząd i nie ma
                    najlepszej opinii (chodzą słuchy że to niekompetentna ekipa kolesiów). U nas
                    powstanie zarządu na dzień dzisiejszy też by nic nie zmieniło, bo dopóki
                    prezydentem jest W. to albo dyrektorem zarządu został by N. (o rany...), albo
                    koleś mający przykaz, że ma pozamerytorycznie preferować MPK. No chyba że
                    panowie wpadną na pomysł, że niech sobie w MPK siedzi R., a N. przejdzie do
                    zarządu i będzie miał ich niszczyć. To byłoby ze stratą dla wszystkich, ale
                    kogo w chorej polityce to obchodzi?
                    Co nie zmienia faktu, że model komunikacji opartej na zarządzie jednak
                    optymalny - choćby dlatego, że istnieje tu podstawowy konflikt interesów.
                    Zarząd w imieniu miasta ma realizować podstawowe zadanie władzy samorządowej,
                    jakim jest zapewnienie mieszkańcom komunikacji i przeznaczać na to odpowiednie
                    środki budżetowe. Natomiast przewoźnik ma wykorzystywać posiadane możliwości i
                    wiedzę, żeby działać (tzn. obsługiwać tabor i wykonywać kursy) owocnie,
                    fachowo, ale także oszczędnie. Nie może być tak, że przewoźnik, który jako
                    spółka naturalnie dąży do oszczędności, jednocześnie pełni rolę organizatora,
                    którego rolą akurat jest wydawanie pieniędzy. I później słyszymy wypowiedzi
                    pana N. że nocnej linii się nie opłaci, bo taniej zamówić taksówki. W normalnym
                    systemie to zarząd zleca uruchomienie takiej linii, bo taka jest rola gminy, a
                    przewoźnik się z tego cieszy, bo zarabia na wynagrodzeniu za wykonane
                    kilometry. Nawiasem mówiąc, w Piotrkowie Trybunalskim jest obecnie identyczny
                    system jak w Częstochowie i tam w MZK codziennie są wznoszone modly, żeby
                    zarząd ten system, bo inaczej zbankrutują. Jak słyszę, że w Częstochowie MPK
                    targuje się z Radą Miasta o zniesienie ulg dla jakichś tam ulg, to mi kopara
                    opada, bo to są sprawy które miejskiego przewoźnika w ogóle nie powinny
                    interesować.
                    No i oczywiście dalsza kwestia - wiążąca się z tym, co piszesz o Busmanie, że
                    MPK także dlatego nie powinno być organizatorem, bo się do tego merytorycznie
                    nie nadaje. Trafiasz w sedno, że ci ludzie przychodzą do pracy, bo muszą. Ale
                    czy w Częstochowie znajdą się inni? Hm, w klubie kilku jest - z Konradem na
                    czele. Zresztą w MPK bywali fachowi ludzie - ja najbardziej ceniłem pana
                    Janusza Szewielewskiego, po nim to już jeden głupszy od drugiego.
                    • road151 Re: Zrzutka na plan miasta dla MPK 18.04.07, 16:17
                      A dziwisz się, czemu MPK jest niezadowolone z przyznawania kolejnym grupom
                      społecznym bezpłatnych przywilejów???. Łatwo jest dawać, trudniej zabrać a o
                      płaceniu to już nie mamowy. Dlatego MPK broni się jak może, przed przyznawaniem
                      bezpłatnych przejazdów. Bo weźmy taką "R" stopień lekki. Znam ludzi, którzy
                      śmigają spoko na rowerze a maja z tego tytułu bezpłatne przejazdy.A po za tym to
                      miasto wymusza takie oszczędności. Rzecz w tym, że oszczędności muszą być
                      racjonalne. Tu zaoszczędzi się a wyda się na niepotrzebne nikomu głośniki w
                      autobusach, które już są w jednym autobusie uszkodzone przez wandali.... Kwestia
                      czy to będzie zarząd transportu czy nie jest drugorzędna. Jesli będą zarządzać
                      ludzie nie tylko kompetentni ale i z motywacją do pracy to wydaje mi się że
                      można wiele dobrego zrobić. Bo niestety Lunch to dobrze określił zarząd
                      transportu nic niezmieni a może pogorszyć sytuację jeśli tam znajdą się ludzie
                      ot tak z nadania politycznego, którzy będą pilnowali swoich interesów.
                      • Gość: lunch Re: Zrzutka na plan miasta dla MPK IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 23.04.07, 16:37
                        No tak, tylko że ja to widzę w ten sposób: koszt realizacji lokalnego
                        transportu zbiorowego jest generalnie wyższy niż wpływy z biletów. Różnica
                        powinna być z zasady pokrywana przez samorząd gminny, bo jest to jedno z jego
                        podstawowych zadań celem zaspokojenia potrzeb mieszkańców. Pytanie tylko w jaki
                        sposób się to odbywa. Jeśli bowiem gmina (w tym wypadku Blachownia, ale
                        załóżmy, że mówimy o Częstochowie) przyznaje uczniom jakieś ulgi (50%) to
                        teoretycznie powinna za każdy kupiony bilet ulgowy dopłacić MPK 50% jego ceny.
                        Z tego co słyszałem, z reguły gminy nie pokrywają całości tych kwot (było o tym
                        m. in. w tym słynnym raporcie NIK, gdzie uznano, że gminy doprowadzają w ten
                        sposób własne zakłady do upadłości). Tyle tylko, że ja jednocześnie słyszę, że
                        wielu przewoźników potrafi się tak ustawić, że dopłata z gminy - niby niższa -
                        pokrywa im nie tylko koszt sprzedaży biletów ulgowych, ale także koszty
                        prowadzenia nierentownej działalności, jaką z zasady jest komunikacja miejska.
                        I teraz: po pierwsze coś tu jest nie tak, bo jeśli samorząd ma dopłacać do
                        instytucji pożytku publicznego to powinien to robić wprost (czyli płacić za
                        przejechane kilometry), a nie kamuflować dopłatę, że niby to za ulgi. Dlatego w
                        miastach w których to zrozumiano (wspomniany Piotrków Tryb.) system zarząd-
                        przewoźnicy jest postrzegany jako korzystny przez samych przewoźników, bo
                        wówczas zarząd zapewnia im rentowną stawkę i wówczas nawet linia nocna może być
                        dla nich opłacalna, a nie jak pan N. twierdzi, że się nie opłaci.
                        A po drugie: słyszałem, że na takich zwrotach za ulgi można niezłe przekręty
                        robić. Wyobraź sobie że drukujesz 200 biletów ulgowych miesięcznych, wrzucasz
                        do kosza i idziesz do urzędu po zwrot za ulgę. Interes się kręci.
        • Gość: mietek Re: Zrzutka na plan miasta dla MPK IP: 83.2.140.* 24.04.07, 21:54
          ty lunch weż sie za robote bo trzeba będzie robic składke na okulary dla ciebie
          nosisz już +8 A OD TEGO KOMPA Będziesz nosił +25 będziesz miał szkla jak denka
          od musztardówek
    • Gość: jas Re: Zrzutka na plan miasta dla MPK IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.04.07, 08:36
      Nie wiem czy mam rację,ale kursy zjazdowe prawdopodobnie są uzgadniane z Urzędem
      Miasta,a w ramach oszczędności mimo tego że autobus dużą część trasy zjeżdża po
      lini kończą się wcześniej.Prawdopodobnie chodzi o dopłatę miasta do
      wozo-kilometra.W naszym kraju szuka się oszczędności na zwykłych zjadaczach
      chleba i w tym tkwi problem.
      • Gość: lunch Re: Zrzutka na plan miasta dla MPK IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 18.04.07, 11:16
        Paradoksalnie jest chyba odwrotnie - o ile się orientuję MPK obecnie nie
        dostaje kasy za kilometry, bo jest spółką, więc się utrzymuje z wpływów za
        bilety. Jest to w zasadzie nadużycie (bo MPK jest spółką), ale nikt się nie
        burzy, a większym nadużyciem byłoby, gdyby dostawali kasę za kilometry bez
        przetargu, więc wszyscy udają, że jest prawidłowo.

        Tak więc z punktu widzenia MPK koszt jest identyczny z zabieraniem pasażerów
        czy bez, ale jeśli powstałby zarząd komunikacji to już by obojętne nie było, bo
        za zjazdy bez pasażerów przewoźnikowi się nie płaci. I to jest chore, bo na
        przykład w Warszawie miasto niby zaoszczędzi kilometry na zjazdach, ale tak czy
        inaczej koszty te ponosi miejska spółka - MZA. Z punktu widzenia ekonomii to i
        tak na jedno wychodzi, bo jeśli przewoźnik stając do przetargu kalkuluje
        koszty, to po wliczeniu kosztów pustych zjazdów podnosi stawkę za kilometr i w
        efekcie może wyjść jeszcze gorzej. Ale to zależy od przyjętej treści umowy, bo
        w Bydgoszczy za zjazdy z pasażerami też nie płacą - w Warszawie nie było takiej
        możliwości, natomiast nie wiem, jak jest w innych miastach. W Gdyni jest zdaje
        się tak, że zarząd zastrzega sobie prawo do wydłużenia odcinka zabierania
        pasażerów i przewoźnikowi nie przysługuje za to zapłata, czyli też nie płacą.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka