Dodaj do ulubionych

Problem w związku

21.09.21, 16:09
Jest para - są ze sobą kilka lat,jedno z nich ma większe potrzeby seksualne, kochaja się, ale seks uprawiają raz w miesiącu, potem raz na pół roku a w końcu dochodzi do tego, ze tego seksu nie było przez rok. Idą na jedno spotkanie z terapeuta, ale porzucają ten pomysł i nie rozmawiają o braku seksu w ich związku, natomiast decydują się wspólnie na dziecko. Po średnio intensywnych staraniach udaje im się i zostają szczęśliwymi rodzicami. Dziecko ma teraz 13 miesięcy a seksu między jego rodzicami nie było od poczęcia.
Nie chcą się rozstawać, bo wychowują razem syna i sa dobrymi przyjaciółmi, ale jedna ze stron podnosi problem, gdyż jej potrzeby sa ignorowane/nie zaspokajane i już chyba nie jest w stanie tak dłużej funkcjonować. Co można im doradzić teraz?
Obserwuj wątek
    • aqua48 Re: Problem w związku 21.09.21, 16:14
      asqe napisała:

      >Co można im doradzić teraz?

      Powrót na spotkania z terapeutą.
      A swoją drogą co oni sobie myśleli starając się o dziecko? Że jego pojawienie się rozwiąże problemy?

      • asqe Re: Problem w związku 21.09.21, 16:15
        Ja naprawdę nie wiem, co oni sobie myśleli i co w ogóle trzeba mieć w głowie, zeby w takiej sytuacji podjąć taka decyzje.
        • katiemorag Re: Problem w związku 21.09.21, 19:38
          Pewnie ta osoba, która nie chce seksu już wcześniej miała takie problemy i robiąc sobie dziecko wyrobiła sobie polisę aby druga osoba od niej nie odeszła. Tylko, ze to nie działa. Kobieta mogła się bać, ze nie znajdzie innego i chociaż dziscko będzie miała a facet, ze kobieta z dzieckiem tak szybko nie odejdzie.
    • mashcaron Re: Problem w związku 21.09.21, 16:19
      Tu chyba nie ma dobrego rozwiązania.
      Ja m.in. przez brak seksu się rozwiodłam :p
      • asqe Re: Problem w związku 21.09.21, 16:21
        Ja pewnie tez bym się rozwiodła z tego powodu.
        Oni nawet nie są małżeństwem. Przed dzieckiem radziłabym rozstanie, ale teraz nie wiem.
        • triss_merigold6 Re: Problem w związku 21.09.21, 16:24
          Rozstanie, a cóż innego.
    • magdallenac Re: Problem w związku 21.09.21, 16:27
      Nie ma jakichś nowoczesnych tabletek na podniesienie libido? Kanał jednym słowem, życie jest za krótkie, aby pozostawać w niesatysfakcjonującym związku…
      • asqe Re: Problem w związku 21.09.21, 16:29
        Problem polega chyba tez na tym, ze jednej ze stron to odpowiada i naprawdę nie widzi problemu a druga udaje, ze nie widzi, tylko jej się od czasu do czasu ulewa.
        Ale teraz chyba się przelało.
      • ludzikmichelin4245 Re: Problem w związku 21.09.21, 22:33
        Farmakologicznie to chyba łatwiej tej drugiej stronie obniżyć, na przykład SSRI.
    • asqe Re: Problem w związku 21.09.21, 16:38
      Aha, po tej szczerej, długiej i dogłębnej rozmowie seks był następnego dnia.
      • magdallenac Re: Problem w związku 21.09.21, 16:39
        No to pozostaje przeprowadzać takie rozmowy za każdym razem, kiedy się ma ochotę na seks.
        • feel_good_inc Re: Problem w związku 21.09.21, 16:54
          Nie, to tylko tzw. hysterical bonding (pardon maj frencz, nie znam polskiego określenia), czyli "poświęcenie się" w celu zatrzymania partnera. Na dłuższą metę nie działa.
          • magdallenac Re: Problem w związku 21.09.21, 16:57
            To był sarkazm.
      • kobietazpolnocy Re: Problem w związku 21.09.21, 16:51
        A ty to wszystko wiesz, bo..?
      • triss_merigold6 Re: Problem w związku 21.09.21, 16:57
        Żeby strona chcąca się odpieprzyla na jakiś czas.
        • asqe Re: Problem w związku 21.09.21, 17:04
          Tez o tym pomyślałam
      • zosia_1 Re: Problem w związku 22.09.21, 19:02
        Czyli 13 miesięcy z głowy
    • larix_decidua77 Re: Problem w związku 21.09.21, 17:13
      Poszukać przyczyny. Inne rady będa gdy kobieta bierze nieodpowiednią pigułkę, ma zaburzania hormonalne, inne gdy jedno jest homo lub któreś uzależnione od porno. Jeszcze inaczej będzie gdy jedno przemęczone albo po prostu tak ma. Przyczyną mogą też być traumatyczne wydarzenia w przeszłości lub surowe wychowanie. No i kochankowie na boku.
      • larix_decidua77 Re: Problem w związku 21.09.21, 17:14
        Zapomniałam o bolesnych stosunkach z różnych przyczyn oraz zestawie nieśmiała partnerka + partacz w sypialni.
        • larix_decidua77 Re: Problem w związku 21.09.21, 17:20
          Znam też taki przypadek. Poprzednia narzeczona lubiła wszystko. Para uprawiała anal, były lody z finałem w ustach i jeszcze inne urozmaicenia. Nowa nie miała doświadczeń a propozycje były dla niej, nomen omen, nie do przełknięcia. I unikała seksu, bo jej się to wszystko nie podobało i czuła się porównywana do poprzedniej bogini seksu. Po kilku latach odeszła do innego.
          • cosmetic.wipes Re: Problem w związku 21.09.21, 17:28
            Założyłaś, że to kobieta nie chce seksu. Ciekawe dlaczego?
            • primula.alpicola Re: Problem w związku 21.09.21, 17:31
              cosmetic.wipes napisała:

              > Założyłaś, że to kobieta nie chce seksu. Ciekawe dlaczego?
              >

              To częściej występująca kombinacja, może stąd to założenie.
              • cosmetic.wipes Re: Problem w związku 21.09.21, 17:39
                Lektura forum 'brak seksu w malzenstwie' sugeruje, że proporcje są raczej 50:50.
                • primula.alpicola Re: Problem w związku 21.09.21, 18:23
                  cosmetic.wipes napisała:

                  > Lektura forum 'brak seksu w malzenstwie' sugeruje, że proporcje są raczej 50:50
                  > .
                  >
                  >
                  A, może, nie praktykowałam lektury tego forum, ja raczej z obserwacji i opowieści.
            • larix_decidua77 Re: Problem w związku 21.09.21, 17:42
              cosmetic.wipes napisała:

              > Założyłaś, że to kobieta nie chce seksu. Ciekawe dlaczego?
              >
              Gdzie tak założyłam? Pisałam o różnych przyczynach. Uważasz, że tylko kobieta może być homo, być uzależniona od porno czy mieć traumatyczną przeszłość? Tylko kobiety są surowo wychowywane i tylko one mają kochanków? Czy też przeczytałaś tylko ostatni z moich postówsmile?
              • cosmetic.wipes Re: Problem w związku 21.09.21, 17:54
                Na trzy posty dwa i pół było o kobietach.
                • larix_decidua77 Re: Problem w związku 21.09.21, 18:01
                  Szukasz dziury w całym. Podałam 7 przyczyn bezpłciowych a ty mi zarzucasz że uważam, że na pewno kobieta. Otóż nie zakładam, nie uważam. Nie moja wina, że pigułki są dla kobiet a endometrioza nie występuje u mężczyzn. Nigdzie też nie pisałam, że kobiety częściej nie chcą niż mężczyźni. W sumie to znam więcej historii mówiących coś przeciwnego. Sama kiedyś spotykałam się z gościem, który wolał porno od seksu.
          • m_incubo Re: Problem w związku 22.09.21, 13:53
            Czuła się porównywana? A skąd na boga wiedziała, co i jak robiła w łóżku poprzednia partnerka??
            Gdybym ja usłyszała od gościa, co jego była lubiła /nie lubiła połykać, to zobaczyłby moje plecy zanim w ogóle byłaby opcja jakiegokolwiek seksu.
            • larix_decidua77 Re: Problem w związku 22.09.21, 17:32
              Odeszła ale po czasie, była zakochana a facet był dupkiem. Pod tym względem, bo poza tym fajny facet.
    • primula.alpicola Re: Problem w związku 21.09.21, 17:26
      Rozstanie albo dyskretny kochanek/kochanka na boku.
      • asqe Re: Problem w związku 21.09.21, 17:36
        Rozstawać OBYDWOJE się nie chcą, bo dziecko, bo przyjaźń, miłość. Padła propozycja spotykania się z innymi z tej strony, która czuje się nieusatysfakcjonowana. Druga strona się jeszcze nie odniosła.
        • cosmetic.wipes Re: Problem w związku 21.09.21, 17:42
          Ryzykowne posunięcie, aczkolwiek przy tych danych (nie chcą rozstania) jedyne w miarę rozsądne.
          • asqe Re: Problem w związku 21.09.21, 17:57
            No właśnie. A w tej sytuacji chyba nie ryzykują aż tak wiele.
            • cosmetic.wipes Re: Problem w związku 21.09.21, 18:45
              Ryzykują rozpieprz związku. Ale w sumie prędzej czy później to i tak jebnie, więc kto nie ryzykuje...
        • primula.alpicola Re: Problem w związku 21.09.21, 18:29
          Aha, takie ustalone spotkania na boku? Hmm, no nie wiem. Ryzykowne.
          O tego pana chodzi:

          forum.gazeta.pl/forum/w,567,170638089,170638089,_Zareklamuj_mnie_kolezankom_.html

          Jeszcze mu nie znalazłaś koleżanki? wink
          • asqe Re: Problem w związku 21.09.21, 18:32
            Wbrew całej jego gadaninie nie chce. Nie chce zdradzać tak naprawdę.
            A w tym wątku opisana bardzo podobna historia wink
          • asqe Re: Problem w związku 21.09.21, 18:37
            A w sumie to co ryzykują: ze im się rozpadnie związek, ze ktoś się zakocha w kimś innym?
            Bez tego chyba i tak się rozpadnie sad
            • primula.alpicola Re: Problem w związku 21.09.21, 18:42
              Że się rozpadnie w paskudny i niszczący sposób.
        • kota.helga Re: Problem w związku 21.09.21, 19:26
          Z własnego doświadczenia - nie polecam takiego związku otwartego, niewiele par jest na coś takiego realnie gotowych
    • bi_scotti Re: Problem w związku 21.09.21, 17:49
      Well, nothing is perfect. Jesli inne strony relationship dzialaja OK, to ta potrzebujaca more sex musi sobie zrobic prosty rachunek: [1] warto sie rozstac dla fajnych orgasms codziennie/co da-trzy dni (zakladajac, ze pojawi sie ta druga czastka pomaranczy z podobnymi potrzebami), czy [2] nie warto? Kartka papieru, po jednej stronie pluses, po drugiej minuses obecnego ukladu i decision. Zawsze, w kazdym zwiazku jest cos za cos, one way or the other. Z niektorymi "brakami" da sie zyc, z innymi sie nie da - kazdy swoja decyzje podejmuje na wlasny rachunek i potem sie z buja z consequences takiej decyzji aczkolwiek again - nothing/nobody is perfect. Life.
      • asqe Re: Problem w związku 21.09.21, 17:54
        Nie wiem, czy przeczytałaś wątek startowy. Tam nigdy seksu co dwa-trzy dni nie było. Ale teraz nie było go prawie DWA LATA.
        • bi_scotti Re: Problem w związku 21.09.21, 19:03
          Poniewaz przeczytalam, to zaproponowalam:
          prosty rachunek:
          [1] warto sie rozstac dla fajnych orgasms codziennie/co dwa-trzy dni (zakladajac, ze pojawi sie ta druga czastka pomaranczy z podobnymi potrzebami), czy
          [2] nie warto
          ?
          Ta strona, ktorej jest zle musi sobie to sama wywazyc: warto- nie warto, warto- nie warto, warto-nie warto ...
          Brak sex vs. cala reszta. Simple. Co wybierze, z tym bedzie zyc. A gwarancji, ze po rozstaniu z obecnym partner bedzie miec wiecej sexual fun nikt jej nie da - moze trafic na fantastic & always available/willing lover, a moze nie trafic - taka to juz zyciowa loteria wink Cheers.
          • asqe Re: Problem w związku 21.09.21, 19:19
            Ale tu przecież nie chodzi o to, zeby ktoś był zawsze chętny. Chodzi o to, ze tej drugiej osobie spada samoocena, czuje się odrzucana, nieatrakcyjna, już się wiecznie odchudza, czuje się nieakceptowana, brakuje jej bliskości.
          • asqe Re: Problem w związku 21.09.21, 19:20
            Bo seks w związku to nie tylko fajne orgazmy. Dziwne, ze dorosłej, dojrzałej osobie trzeba to tłumaczyć.
            • m_incubo Re: Problem w związku 22.09.21, 16:07
              Nie wiem dlaczego chcesz to tłumaczyć bi skoro ona to raczej świetnie rozumie.
              To ty nie kumasz jej odpowiedzi chyba, a ma rację.
              Ta "osoba" musi sobie odpowiedzieć na pytanie czy brak seksu doskwiera jej na tyle, by zakończyć dobry poza tym związek i poszukać kogoś o zbliżonym libido (nigdy nie wiadomo czy znajdzie) czy jednak woli zacisnąć zęby i zgodzić się na seks raz w wiosenne przesilenie, bo za dużo ma do stracenia.
    • zamyslona_ona02 Re: Problem w związku 21.09.21, 18:09
      A kim Ty jesteś w tej relacji? Bo jeśli jesteś koleżanką, której mąż się zwierza z problemów to nie idź tą drogą i nie ratuj Misia big_grin
      • jolie Re: Problem w związku 21.09.21, 18:12
        >A kim Ty jesteś w tej relacji?

        Trollem wymyślającym chodliwy temat.
        • alpepe Re: Problem w związku 21.09.21, 18:25
          Asqe jest na forach od wielu lat. Nie jest trollem.
          • jolie Re: Problem w związku 21.09.21, 18:31
            Temat też wałkowany od lat, ile można.
            • asqe Re: Problem w związku 21.09.21, 18:34
              Przecież nie musisz ani wchodzić ani czytać ani tym bardziej pisać.
              • jolie Re: Problem w związku 21.09.21, 18:37
                Niesamowite, naprawdę?
              • hanusinamama Re: Problem w związku 21.09.21, 21:12
                Ale nie napisałaś kim jestes ze tak dobrze znasz ich sprawy łóżkowe...
                • asqe Re: Problem w związku 21.09.21, 21:16
                  A jakie to ma znaczenie?
            • afro.ninja Re: Problem w związku 21.09.21, 18:53
              Tak, brak seksu w małżeństwie, jest tutaj omowiony na lewo i prawo, a nadal ludzie się produkują.
    • extereso Re: Problem w związku 21.09.21, 18:45
      Według mnie rozstanie, 18 (?) lat czekania nie ma sensu. Otworzenie związku- dla mnie nie wchodziłoby w grę, bo wszystko albo nic. Natomiast tak jak bi pisze- nie wierzę w to przy rozjeździe potrzeb seksualnych, zbyt ważny temat, więziotworczy, zbyt duże konsekwencje frustracji tej potrzeby. Można zaakceptować że partnerowi nie zależy na porządku a mnie tak lub że opery nie lubi ale nie w tak fundamentalnej sprawie. Oczywiście są tacy, dla których to nie ma takiego znaczenia, ale żeby dla obu 🤔🤔🤔? Mało prawdopodobne.
    • afro.ninja Re: Problem w związku 21.09.21, 18:51
      Nie martw sie na bank za rok będzie drugi bombelek.
    • alpepe Re: Problem w związku 21.09.21, 18:58
      Facetowi wasektomię i koleżanki przytulanki, a jeśli to pani ma duże libido, to podwiązanie jajników i kolegę czasoumilacza, o ile obu stronom nie zależy na wyłączności seksualnej i są pewne, że to nie rozpieprzy związku. Ale w zasadzie to tradycyjnie alimenty od osoby, która odchodzi, uregulowanie kwestię opieki nad dzieckiem i sayonara bejbe, bo nie ma co się katować i piszę to w odniesieniu do osoby bardzo lubiącej seks i tej drugiej strony.
      • asqe Re: Problem w związku 21.09.21, 19:33
        Ja tez myśle, ze rozstanie byłoby chyba najlepsze, ale na ten krok nie są gotowi. I żadne z nich nie chce zostawić dziecka, chcą, zeby miał oboje rodziców.
        • alpepe Re: Problem w związku 21.09.21, 20:28
          Jak długo jedno drugiemu nie będzie robić umyślnie pod górkę, tak długo dziecko będzie miało oboje rodziców.
        • aqua48 Re: Problem w związku 21.09.21, 22:30
          asqe napisała:

          > Ja tez myśle, ze rozstanie byłoby chyba najlepsze, ale na ten krok nie są gotow
          > i. I żadne z nich nie chce zostawić dziecka, chcą, zeby miał oboje rodziców.
          >

          Ale rozstanie rodziców nie oznacza porzucenia dziecka. Ono nadal będzie miało dwoje rodziców. Tyle że wolnych i nie mających do siebie pretensji.
        • trampki_w_kwiatki Re: Problem w związku 21.09.21, 22:47
          Przecież rodzice po rozwodzie nie zostawiają dziecka. Ja się rozwiodłam a jakoś moja córka ma obydwoje rodziców. Teraz to ma już ich nawet dwie pary w sumie...
          • asqe Re: Problem w związku 21.09.21, 22:51
            Tak, ja to wiem. Ale ta osoba nie chce, zeby dziecko miało ‘rozbitą’ rodzine, szczególnie takie małe. Chce, zeby byli oboje rodzice na codzień.
            A i łatwiej dziecko wychowywać w parze i liczy na to, ze to się może udać, bo są bardzo dobrymi przyjaciółmi.
            • cruella_demon Re: Problem w związku 21.09.21, 22:54
              O rany. Po wuj ta cała dyskusja w takim razie?
              Albo rybki albo pipki.
              Albo się dyskretnie bzyknie na boku, albo niech cierpi. Nie ma ofiar...
              • tt-tka Re: Problem w związku 21.09.21, 23:04
                cruella_demon napisała:

                > O rany. Po wuj ta cała dyskusja w takim razie?

                Bo ktos tu lubi sobie pogadac, taki erotoman-gawedziarz sie trafil... nie wiem tylko, czy to ten pan, czy asqe tongue_out

                • asqe Re: Problem w związku 21.09.21, 23:08
                  Nie, ja wole działać. A ta druga osoba, cóż, pogadać sobie tylko może.
            • aqua48 Re: Problem w związku 21.09.21, 23:20
              asqe napisała:

              > Tak, ja to wiem. Ale ta osoba nie chce, zeby dziecko miało ‘rozbitą’ rodzine, s
              > zczególnie takie małe. Chce, zeby byli oboje rodzice na codzień.
              > A i łatwiej dziecko wychowywać w parze i liczy na to, ze to się może udać, bo s
              > ą bardzo dobrymi przyjaciółmi.

              Ależ mogą wychowywać dziecko razem i nawet na co dzień każde z nim może być, to tylko kwestia organizacji życia, nie muszą jednak stanowić "pary". Bycie dobrymi przyjaciółmi nie przeszkadza niczemu. Natomiast lepiej przystosować się małemu dziecku do tego że rodzice nie są w związku bo to będzie dla niego oczywistością niż starszemu do ich rozstania.
              • asqe Re: Problem w związku 21.09.21, 23:29
                Masz całkowita racje - wspomnę o tym
                • aqua48 Re: Problem w związku 21.09.21, 23:36
                  asqe napisała:

                  > Masz całkowita racje - wspomnę o tym

                  Wspomnij też że zasłanianie się "dobrem dziecka" by utrzymywać pozory związku nigdy ani związkowi ani takiemu dziecku na dobre nie wychodzi. Bo dziecko odczytuje niewerbalne sygnały od bliskich i wyczuwa podskórny fałsz i napięcie a to powoduje traumy i stres. Bo bardzo często nie znając prawdziwych powodów niezgody rodziców ma tendencję do przypisywania ich sobie. Generalnie - dziecko nie jest ani lekarstwem na problemy ani klejem dla dorosłych.

          • kropka_kom Re: Problem w związku 22.09.21, 13:38
            rozwód dla dziecka jest zawsze niszczacy
    • pingus Re: Problem w związku 21.09.21, 19:23
      Wg mnie żaden problem, po prostu trzeba iść na ustępstwa po obu stronach oczywiście, bo nie ma tak że dwie osoby idealnie się dobiorą w tej materii. No takie jest życie.
      • asqe Re: Problem w związku 21.09.21, 19:28
        Aha, czyli mąż odrzucał by twoje próby zainicjowania kontaktu seksualnego to nie byłby dla ciebie problem.
        Tutaj dla jednej strony jest i to olbrzymi, jak już napisałam biscotti, czuje się nieatrakcyjna, nieakceptowana, wiec spada jej samoocena, ciagle się odchudza, brakuje jej tez bliskości fizycznej.
        • asqe Re: Problem w związku 21.09.21, 19:44
          Miało być:
          Czyli jeśli mąż by odrzucał twoje próby przez dwa lata…
        • pingus Re: Problem w związku 21.09.21, 19:45
          Nie byłoby odrzucania bo zwyczajnie bym z nim porozmawiała jak ustalamy zasady, żeby nie czuć się odrzuconym/odrzuconą. Libido się zmienia, zaraz strony mogą się odwrócić, dziecinne jest podejście, że nie ma seksu to się rozstajemy, problemem jest brak rozmów i ustaleń.
          • asqe Re: Problem w związku 21.09.21, 19:50
            No ale jak jedna strona nie za bardzo widzi problem i nie ma z jej strony chęci na rozmowę, po jednej wizycie u terapeuty odmawia dalszego chodzenia, to sobie możesz co najwyżej ze ściana poustalac.
            • pingus Re: Problem w związku 21.09.21, 19:51
              no to bardziej złożony problem niż tylko brak seksu
      • primula.alpicola Re: Problem w związku 21.09.21, 19:41
        Skrajnie różne potrzeby seksualne to żaden problem..? Na czym mają polegać ustępstwa, ciekawa jestem?
        • tt-tka Re: Problem w związku 21.09.21, 19:47
          pewnie na tym, ze osoba z wiekszymi potrzebami ma sie zadowolic wlasna raczka, ewentualnie z jakims przyrzadem stosownym, a osoba bez potrzeb czasem myslac o Anglii zmusi sie do seksu dla swietego spokoju i zeby zamknac buzie drugiej osobie "no przeciez przed miesiacem bylo, o co ci chodzi!" tongue_out
          • primula.alpicola Re: Problem w związku 21.09.21, 19:53
            Nie chciałabym żeby facet, który uprawia ze mną seks, zmuszał się do tego dla świętego spokoju, okropne i upokarzającesad
            Widocznie jestem dziecinna.
            • trampki_w_kwiatki Re: Problem w związku 21.09.21, 22:49
              Nie jesteś. Seks jest super ważną częścią życia, ale to rozumie tylko ta osoba, dla której seks jest super ważną częścią życia.
        • pingus Re: Problem w związku 21.09.21, 19:50
          Tutaj seks jest, czyli jakieś libido jest, czyli pracujemy nad tym by je rozbudzić, może trzeba zmienić tryb życia na mniej stresujący, może trzeba zadbać o odpowiednie okoliczności, może bardziej zadbać o swój wygląd. Związek to praca.
          • angazetka Re: Problem w związku 21.09.21, 21:04
            Gdzie tam ten seks jest? W trybie raz na miesiąc albo raz na rok?
            • asqe Re: Problem w związku 21.09.21, 21:07
              Raz na miesiąc to teraz z perspektywy czasu było super!
              • primula.alpicola Re: Problem w związku 21.09.21, 22:08
                Może za 5 lat, jeden raz w roku będzie wyglądał super.
    • katiemorag Re: Problem w związku 21.09.21, 19:35
      Ja nie rozumiem pary, która w takiej sytuacji robi sobie dziecko. Przecież to się sypnie prędzej czy później. Życie bez seksu??!! Ja dopiero po 30-tce poznałam jakie to przyjemne może być.
    • 18lipcowa3 Re: Problem w związku 21.09.21, 19:53
      Mówisz że seksu od roku nie ma ale para się kocha?hmm ciekawe
      • asqe Re: Problem w związku 21.09.21, 20:00
        Para twierdzi, ze się kocha a seksu nie było prawie dwa lata. W ogóle ta kwestia to był taki ‘elephant in the room’. A teraz jednej osobie się zdecydowanie przelało, bo wcześniej się ulewało od czasu do czasu, przyznała się głównie przed sama sobą, ze problem jesti to duży i chce szukać jakiegoś rozwiązania.
        • magdallenac Re: Problem w związku 21.09.21, 20:09
          asqe napisała:

          > Para twierdzi, ze się kocha a seksu nie było prawie dwa lata. W ogóle ta kwesti
          > a to był taki ‘elephant in the room’.

          I Wy tak grupowo siedzicie i omawiacie ten ich brak seksu 😳
          • asqe Re: Problem w związku 21.09.21, 20:12
            Nie, miałam na myśli, ze między nimi to było coś o czym raczej nie rozmawiali.
            A ja tylko z wami o tym rozmawiam.
            • magdallenac Re: Problem w związku 21.09.21, 20:16
              A oni z Tobą, czy to o Twoim związku ten wątek?
              • asqe Re: Problem w związku 21.09.21, 20:22
                Jedno z nich ze mną, wiadomo to nieusatysfakcjonowane.

                Ja w swoim związku miałam różne problemy, ale pod względem seksualnym jesteśmy bardzo dobrze dobrani.
        • montechristo4 Re: Problem w związku 21.09.21, 20:46
          Albo rozstanie albo kochanka/kochanek na boku, nie ma innego wyjścia.
          Jeśli w grę wchodzi seks bez większych emocji, to wystarczy poszukać kogoś, kto nie będzie chciał rozwalać małżeństwa.
          Druga strona, jeśli nie widzi problemu i nie chce chodzić na terapię, musi pójść na ustępstwa. Nie może tak być, że jedno po ścianach chodzi a drugie na każde rozwiązanie mówi "nie, bo nie"
      • pingus Re: Problem w związku 21.09.21, 20:17
        Hmm ograniczanie miłości do fizyczności jest bardzo płytkie, po urodzeniu dziecka nie mogłam przez rok, ale jakoś milość była. Na pewno dziecko skomplikowało tutaj sytuację, któraś ze stron musi pewnie rozpoznać co się stało i czego potrzebuje.
        • primula.alpicola Re: Problem w związku 21.09.21, 20:23
          Nikt tu nie "ogranicza miłości do fizyczności", ale jeśli ten fizyczny aspekt jest ważny dla jednej ze stron, a dla drugiej nie, to mamy przepis na dramat.
          I ciekawa rzecz, problem osoby z większymi potrzebami określasz jako zachowanie "dziecinne" i "bardzo płytkie".
        • magdallenac Re: Problem w związku 21.09.21, 20:24
          Hmm dla mnie seks i bliskość fizyczna są jednym z najbardziej więziotwórczych elementów związku.
          • primula.alpicola Re: Problem w związku 21.09.21, 20:30
            magdallenac napisała:

            > Hmm dla mnie seks i bliskość fizyczna są jednym z najbardziej więziotwórczych e
            > lementów związku.

            Oczywiście.
          • trampki_w_kwiatki Re: Problem w związku 21.09.21, 22:52
            Dla mnie również.
        • asqe Re: Problem w związku 21.09.21, 20:25
          Ale tu jedna strona nie czuje się kochana i to pewnie nie tylko przez te stronę fizyczna. Czuje się potrzebna, użyteczna, ale to chyba za mało
          • aqua48 Re: Problem w związku 21.09.21, 22:34
            asqe napisała:

            > Ale tu jedna strona nie czuje się kochana i to pewnie nie tylko przez te stronę
            > fizyczna. Czuje się potrzebna, użyteczna, ale to chyba za mało

            Potrzebny, użyteczny, lubiany, to może być współpracownik, a nie partner w związku.
        • asqe Re: Problem w związku 21.09.21, 20:33
          Ale przed dzieckiem tez nie było seksu przez pół roku, przez rok.
        • snakelilith Re: Problem w związku 21.09.21, 22:52
          pingus napisała:
          >Hmm ograniczanie miłości do fizyczności jest bardzo płytkie, po urodzeniu dziecka nie mogłam przez rok, >ale jakoś milość była.

          Ale tu nie chodzi o to, że seks z jakiegoś powodu zszedł (czasowo) na drugi plan, a o to, że tam prawdopodobnie nie ma żadnej fizyczności. Bez seksu też mogłabym teoretycznie dłużej dać sobie radę, mam wibrator i nie waham się go użyć, ale bez kontaktu fizycznego typu pocałunki, przytulanie, czułe dotknięcia i podobne intymności pokazujące, że partner lubi nasze ciało, to sobie związku nie wyobrażam.
    • cruella_demon Re: Problem w związku 21.09.21, 20:54
      W przypadku osoby z niezaspokojonymi potrzebami, znalazłabym sobie kochanka (dyskretnie) i w międzyczasie poszukała neksia, do którego bym odeszła bez cienia wyrzutów sumienia.
      • asqe Re: Problem w związku 21.09.21, 20:58
        Tutaj ta osoba ma nawet dylematy moralne, zeby sobie dyskretnie kogoś znaleźć na boku. Czasem sobie pofantazjuje.
        • cruella_demon Re: Problem w związku 21.09.21, 21:19
          No to shit happenes.
          • cruella_demon Re: Problem w związku 21.09.21, 21:19
            Nie ma ofiar, są ochotnicy.
            • asqe Re: Problem w związku 21.09.21, 21:21
              Nie lubię tego powiedzenia, ale tutaj się wyjątkowo zgadzam.
            • cruella_demon Re: Problem w związku 21.09.21, 21:24
              Rady z zewnątrz niepotrzebne. Albo się będzie męczyć albo nie.
              Ja nie pisałam rad, tylko to co dokładnie bym zrobiła.
              Takich rozbieżności się nie da pogodzić, więc jak mam stawiać na szali czyjeś zranione uczucia, a moje sbierdolone życie, to uczucia kogoś idą w pompę.
              • cruella_demon Re: Problem w związku 21.09.21, 21:25
                Życie jest tylko jedno. Bezpłciowiec niech se szuka podobnego bezlibidowego egzemplarza.
                • asqe Re: Problem w związku 21.09.21, 21:56
                  Ja się z tobą całkowicie zgadzam
    • kobietazpolnocy Re: Problem w związku 21.09.21, 22:18
      Nie zwierzać się bliskim koleżankom, które całą historię zaraz opiszą ze szczegółami na otwartym forum.

      Co do meritum: jeśli ta niepożądana kobieta wytrzymała tyle lat, to nie jest jej tak źle. Albo sama podskórnie czuje, że na te pożądanie nie zasługuje, więc nie widzi większego sensu podejmowania drastyczniejszych kroków, bo podejrzewa, że z innym bądź jako samotna matka wcale nie będzie jej lepiej.
      Jakby nie było, nic tam po tobie.
      • asqe Re: Problem w związku 21.09.21, 22:29
        Nigdzie nie napisałam, ze to jest kobieta.
        I tej osobie zupełnie nie przeszkadza, ze napisałam o tym na forum. W końcu szuka rozwiązań
        • kobietazpolnocy Re: Problem w związku 21.09.21, 22:42
          asqe napisała:

          > Nigdzie nie napisałam, ze to jest kobieta.
          > I tej osobie zupełnie nie przeszkadza, ze napisałam o tym na forum. W końcu szu
          > ka rozwiązań
          >

          Pasuje mi do kobiety. I nie wierzę, byś miała pozwolenie na pisanie o tym na forum, no chyba że to twoje wlasne małżeństwo albo tak sobie zmyślasz.

          Ale pomijając to wszystko: seks wiąże się z władzą. Kto odmawia seksu, ten ma przewagę, przynajmniej w tym zakresie. W tym związku od początku ten obszar jest kontrolowany przez tylko jedną stronę, która nie chce zaspokoić potrzeb drugiej (ani zrezygnować ze swojej władzy). Nie będzie lepiej. Więc zostaje albo rozstanie albo dogadzanie sobie na boku. Nie wiem, nad czym tu dywagować
      • cruella_demon Re: Problem w związku 21.09.21, 22:39
        OJP.
        I to kobieta kobiecie takie rzeczy wygaduje.
        Co to znaczy że na sex/pożądanie nie zasługuje?
        OJP!
        • kobietazpolnocy Re: Problem w związku 21.09.21, 22:43
          cruella_demon napisała:

          > OJP.
          > I to kobieta kobiecie takie rzeczy wygaduje.
          > Co to znaczy że na sex/pożądanie nie zasługuje?
          > OJP!
          >

          W swoim własnym odczuciu. W innym razie, po co się było męczyć te kilka lat? Dziecko przecież pojawiło się później.
          • asqe Re: Problem w związku 21.09.21, 22:45
            No bo miłość i porozumienie dusz! I trochę strach przed samotnością.
            • aqua48 Re: Problem w związku 21.09.21, 22:50
              asqe napisała:

              > No bo miłość i porozumienie dusz! I trochę strach przed samotnością.
              >
              Albo miłość (tylko nie wiem na czym ona tu ma polegać skoro jedna strona ewidentnie neguje odczucia i potrzeby drugiej)i porozumienie dusz (z tym też jakby krucho skoro porozumienia co do terapii zostało przez jedną stronę storpedowane po jednej sesji) albo seks. Którego i tak nie ma. Czyli - bilans wychodzi ujemny.
              A z opisu wygląda na to że strona odmawiająca seksu może być po prostu homo tylko nie przyznaje się do tego przed samą sobą.
              • asqe Re: Problem w związku 21.09.21, 22:55
                Literatura, sztuka, kreatywność, porozumienie na płaszczyźnie nie-fizycznej. Oni chyba po prostu powinni byli zostać przyjaciółmi.
                • aqua48 Re: Problem w związku 21.09.21, 23:23
                  asqe napisała:

                  > Literatura, sztuka, kreatywność, porozumienie na płaszczyźnie nie-fizycznej.

                  Eee.. tak to ja miałam w życiu z wieloma osobami różnej płci na dodatek, ale nie udawałam że jestem z nimi w związku. Te osoby oszukują siebie samych i siebie nawzajem. Piętrowo. I jeszcze wsadziły dziecko w tę piramidę oszustwa..
                  • asqe Re: Problem w związku 21.09.21, 23:31
                    Może na początku, te 8-10 lat temu było inaczej. Teraz jest jak jest. Chociaż ja już po zaręczynach byłam bardzo zdziwiona.
              • cruella_demon Re: Problem w związku 21.09.21, 22:59
                Dokładnie tak. Na pożądanie NIE da się zasłużyć.
                Albo się pożąda albo nie.
              • asqe Re: Problem w związku 21.09.21, 23:00
                Co do homoseksualizmu tej osoby, to nie ma żadnych nawet najmniejszych podejrzeń w tym kierunku.
                • aqua48 Re: Problem w związku 21.09.21, 23:30
                  asqe napisała:

                  > Co do homoseksualizmu tej osoby, to nie ma żadnych nawet najmniejszych podejrze
                  > ń w tym kierunku.

                  Powiem Ci coś. Ta osoba może sama bardzo skutecznie wypierać że ma takie skłonności, ale wychodzi to właśnie w sferze seksu, który był dla niej do zaakceptowania gdy nadrzędnym celem było poczęcie dziecka, ale normalnie nie jest do przyjęcia i dlatego go unika..Dlatego też ta osoba unikająca seksu odmówiła spotkań z terapeutą, z obawy że specjalista dotrze do prawdziwego powodu unikania. A to doprowadziłoby wprost i nieodwołalnie do zburzenia całego sztafażu udanego życia i związku jakie ta osoba sobie zbudowała.

                  • asqe Re: Problem w związku 21.09.21, 23:34
                    Ale jaki byłby cel takiego ukrywania?
                    Zreszta to zawsze jakoś widać - mój brat się ukrywał na początku, wiec go w końcu prosto z mostu o to zapytałam. Tylko, ze on miał lat 18-19 a ta osoba ma 37.
                    • aqua48 Re: Problem w związku 21.09.21, 23:43
                      asqe napisała:

                      > Ale jaki byłby cel takiego ukrywania?

                      Poczucie, że coś z nim/nią jest nie w porządku, chęć stworzenia rodziny, samotność, chęć posiadania dziecka, dążenie do bycia akceptowanym, w rodzinie i otoczeniu, wbijanie do głowy w domu pochodzenia, że to nienormalne skłonności, brak akceptacji siebie, obawy, wiele może być motywów. Jeśli Twój brat jest homo to pogadaj z nim, pewnie zna podobne historie. Bywają też ludzie aseksualni. Znam osobiście przynajmniej dwie takie osoby. Ale ci raczej nie wchodzą w związki z osobami które seksu nie unikają.


                      • asqe Re: Problem w związku 21.09.21, 23:53
                        Moj brat ma 25 i raczej jego młodzi znajomi się nie ukrywają.
                        A rzecz się dzieje na tzw ‘zachodzie’, ale pewnie możesz mieć racje. Chociaż to jest dopiero unieszczęśliwianie i siebie i partnera.
                      • fragile_f Re: Problem w związku 21.09.21, 23:55
                        Zapomniałas o najgorszej opcji - osoba reglamentuje seks, bo wie ze moze kogos w ten sposob skrzywdzić i moze bezkarnie majtac kościa przed nosem, a potem ja zabierac.
                        • asqe Re: Problem w związku 22.09.21, 00:08
                          Tutaj to nie ten przypadek. Tu nawet majtania nie ma z tego co zrozumiałam. Poza tym to nie wyglada na takie niszczące, złośliwe zachowanie. Ale faktycznie taka opcja tez jest.
                          • fragile_f Re: Problem w związku 22.09.21, 00:12
                            "czuje się nieatrakcyjna, nieakceptowana, wiec spada jej samoocena, ciagle się odchudza, brakuje jej tez bliskości fizycznej."

                            To jest potwornie niszczace, a jesli druga strona do tego odmawia terapii, to jest to bardzo kiepska sytuacja.

                            Moj ex tez byl "niewinny", po prostu okolicznosci nie pozwalaly na seks wink))) a prawda jest taka, ze byl manipulantem i lubil stawiac warunki.
                            • asqe Re: Problem w związku 22.09.21, 00:19
                              Masz racje, to jest niszczące i naprawdę nie wiem, jak ta osoba to znosi.
                              Ale według mnie ta druga strona ma jakiś problem albo po prostu nie ma potrzeb seksualnych i chyba nie do końca rozumie, jak jej zachowanie wpływa na partnera.
                              • fragile_f Re: Problem w związku 22.09.21, 00:24
                                A poza tym jest ok? Nie ma zadnych pasywno-agresywnych gierek typu spoznianie sie, "zapominanie", gubienie itp?
                                • asqe Re: Problem w związku 22.09.21, 00:27
                                  Nie, nie ma. Jest wzajemne wspieranie się i przyjaźń. I chyba dlatego tak trudno jest się im rozstać.
                                  • fragile_f Re: Problem w związku 22.09.21, 00:28
                                    Ok, no to chyba faktycznie aseksualnosc albo cis w tym stylu sad to chyba tylko terapia, kochanek, rozstanie.
                              • kobietazpolnocy Re: Problem w związku 22.09.21, 09:43
                                asqe napisała:

                                > Masz racje, to jest niszczące i naprawdę nie wiem, jak ta osoba to znosi.
                                > Ale według mnie ta druga strona ma jakiś problem albo po prostu nie ma potrzeb
                                > seksualnych i chyba nie do końca rozumie, jak jej zachowanie wpływa na partnera
                                > .
                                >
                                Myślę, że doskonale rozumie. To są dorośli ludzie przecież.

                                Najciekawsze jest dla mnie ta druga strona. Wytrzymać 10(?) lat w takim związku oznacza, że jej potrzeby też nie są zbyt wysokie. Jej brakuje bycia pożądaną, bo to podkręca ego. Ale niekoniecznie ma związek z libido jako takim.
                                • snakelilith Re: Problem w związku 22.09.21, 10:15
                                  kobietazpolnocy napisał(a):


                                  > Najciekawsze jest dla mnie ta druga strona. Wytrzymać 10(?) lat w takim związku
                                  > oznacza, że jej potrzeby też nie są zbyt wysokie. Jej brakuje bycia pożądaną,
                                  > bo to podkręca ego. Ale niekoniecznie ma związek z libido jako takim.

                                  Ta osoba nie może mieć wysokiego libido, bo już dawno by w tym wątku nie była, albo znalazła alternatywę w postaci kochanka. Już prędzej jest jak piszesz, chodzi o potwierdzenie i może także o uczucie, że wszyscy mają, a ona nie. Wielu ludzi czuje się niepewnie i niedobrze, gdy wypada ze społecznej normy. Tyle tylko, że takich związków bez seksu jest cała masa. Wbrew wyobrażeniom i deklaracjom ematki, dla coraz większej ilości ludzi seks w swojej, że tak powiem, naturalnej formie nie ma znaczenia. Nie potrafię podać teraz liczb, ale czytałam artykuł na ten temat i byłam zdziwiona, że tych ludzi jest tak dużo, coraz więcej. I wcale nie są to starsze pokolenia, rezygnujące ze seksu z powodu wieku, a ludzie w okolicach 30 -40 roku życia w stałych i całkiem stabilnych związkach. Takich związków jak w poście startowym jest więc więcej.
                                  W co gotowa jestem wierzyć, bo zdrady też najczęściej nie mają wiele wspólnego z seksem. Bardzo często chodzi o podkręcenie ego i dreszczyk emocji. Częsty seks jeszcze żadnego związku też przed rozpadem nie uratował, więc może brak seksu nie musi wcale być do takiego rozpadu przyczyną. Choć sytuacja jest na pewno trudna i wymaga wyjaśnienia i przede wszystkim uczciwego przeanalizowania priorytetów obojga partnerów.
                                  • kobietazpolnocy Re: Problem w związku 22.09.21, 12:50
                                    Też tak myślę, mimo tych deklaracji o codziennej masturbacji..
                                    Tu bardziej o potrzeby emocjonalne chodzi: nie bycie odrzuconym, haj bycia pożądanym, itd.
                                    Zachodnia kultura też nam wmawia, że powinniśmy non stop uprawiać seks, bez względu na wiek i staż, że facet zawsze może, a nowoczesna kobieta powinna mu śmiało dotrzymywać kroku, itd. Stąd pewne domysły na temat standardów w społeczeństwie.
                                    A co się dzieje za zamkniętymi drzwiami u znajomych i bliskich tak naprawdę nie wiadomo.

                                    • asqe Re: Problem w związku 22.09.21, 12:51
                                      No ale dwa lata to chyba jednak za długa przerwa.
                                • asqe Re: Problem w związku 22.09.21, 10:47
                                  Moim zdaniem ta osoba ma ‘normalne’ libido i zaspokaja je masturbując się (codziennie).
                                  W przeszłości zdarzyła się tez zdrada, ale osoba ta czuła się po bardzo podle, zjadały ja wyrzuty sumienia i było to dla niej psychicznie niszczące, wiec był to pierwszy i ostatni raz.
                                  Pozostały rozmowy, pornografia, czasem kamerki i masturbacja.
                                  • snakelilith Re: Problem w związku 22.09.21, 12:25
                                    asqe napisała:

                                    > Moim zdaniem ta osoba ma ‘normalne’ libido i zaspokaja je masturbując się (cod
                                    > ziennie).

                                    Hm, coraz dziwniejsza ta historia, Tkwienie w niesatysfakcjonującym erotycznie związku wpływa moim zdaniem na libido raczej przygnębiająco. Potrzeba więc codziennej masturbacji w takiej sytuacji świadczy chyba o wyższym libido, nie bardzo wiem, jak długo można tak żyć. Z drugiej strony, istnieją ludzie traktujący masturbację raczej jako czynność "higieniczną" niezwiązaną z erotyką i to nie świadczy wcale o tym, że chcieliby koniecznie uprawiać z kimś seks.

                                    • kobietazpolnocy Re: Problem w związku 22.09.21, 12:46
                                      Ja to widzę tak: jest libido i jest (mniej lub bardziej) tradycyjny seks.
                                      I jak najbardziej jest IMO możliwym, że komuś wystarczy masturbacja do zaspokojenia stricte cielesnego, ot takie wyładowanie napięcia seksualnego. To może być sytuacja singielstwa albo bycia w związku z kimś, kto nas nie zaspokaja (bo nie chce, bo jest w tym słaby, bo są akurat ciche dni, itd.).
                                      Większość ludzi, tak sobie myślę, wybrałaby opcję seksu z drugim człowiekiem, bo to jednak zupełnie inne doznania (również psychiczne), no ale czasem lepsza zabawa sama ze sobą niż nic.

                                      Ale masturbacja nie załatwia jednej podstawowej sprawy: potrzeby czucia, że jest się pożądanym (bądź inaczej, nie odrzucanym cieleśnie). Tu trzeba mieć naprawdę twardą skórą bądź dużo feedbacku od świata, że jest się atrakcyjnym i że to w osobie męża (jestem pewna, że stroną cierpiącą tu jest kobieta) leży problem.

                                      I dlatego uważam, że tu chodzi o władzę. Bo te potrzeby bycia pożądanym są uniwersalne (patrz: kazus przypadków incelskich, którym się marzy bycie pożądanym przez ekstra laski, mimo całodobowego dostępu do porno), a ta druga strona świadomie ich nie zaspokaja.
                                      Piszę "świadomie", bo dorosły człowiek wie po tylu latach, że druga osoba cierpi. I się na to godzi. Czemu jej nie zaspokaja, to inna sprawa: może partner istotnie go nie pociąga, może jest krypto-homo, może seks wydaje mu się z jakiś powodów obrzydliwy, może w ogóle nie ma libido (są i tacy), a może właśnie najbardziej kręci go władza na tym polu. Jakby nie było, wie, że krzywdzi, ale nie chce wyjawić dlaczego.

                                      Podsumowując, uważam tę cierpiącą stronę za nieco frajerską. I przez to frajerzenie tym bardziej umacniającą pozycję strony odmawiającej. Te wszystkie kompleksy, odchudzanie, płodzenie potomstwa i wyrzuty sumienia po zdradzie to dla mnie przejawy rozpaczliwej szarpaniny, która z góry skazana jest na porażkę. Od razu widać, kto tu jest slabszy, a powoływanie się na dobro dziecka jest tylko marną wymówką.
                                      • asqe Re: Problem w związku 22.09.21, 12:53
                                        Strona cierpiąca tutaj jest akurat mężczyzna, który jest dosyć atrakcyjny i zawsze miał powodzenie.
                                        • triss_merigold6 Re: Problem w związku 22.09.21, 13:14
                                          Mógł pannę olać wieki temu, teraz może się rozwieść.
                                          Rzewne pierdoły o komunii dusz, przyjaźni i wychowywaniu dziecka razem to bzdurne wymówki, najwyraźniej nie jest mu aż tak źle.
                                          • asqe Re: Problem w związku 22.09.21, 13:18
                                            A bo to taki artystyczny typ, ale w sumie dobry człowiek.
                                        • rainbow_dash Re: Problem w związku 22.09.21, 13:26
                                          nie na temat ale kocham tą sygnaturkę big_grin
                                        • rainbow_dash Re: Problem w związku 22.09.21, 13:29
                                          >Strona cierpiąca tutaj jest akurat mężczyzna, który jest dosyć atrakcyjny i zawsze miał powodzenie.

                                          przeraża mnie dokładność w opisie szczegółów, które on ci przekazuje. Serio jakiś koleś opowiada ci o codziennej masturbacji i przy czym to robi?
                                          • asqe Re: Problem w związku 22.09.21, 13:36
                                            Zawsze bardzo szczerze rozmawialiśmy o seksie. W czasach, kiedy obydwoje byliśmy singlami opowiadaliśmy sobie o swoich przygodach i nawzajem sobie kibicowaliśmy. Wiem, dziwna relacja, ale przez te prawie 15 lat się do tego przyzwyczaiłam. Poznaliśmy się się tez w nieco dziwny sposób. Dziwne jest w ogóle to, ze przez te wszystkie lata pozostaliśmy w kontakcie.
                                            • rainbow_dash Re: Problem w związku 22.09.21, 14:05
                                              wiesz co...dla mnie ten facet to attention whore i, być może, tego seksu wcale nie mają tak mało jak twierdzi. Kiwałam ze zrozumieniem głową, póki myślałam, że poszkodowaną jest kobieta, w końcu zwierzenia między przyjaciółkami to nic dziwnego.
                                              A na miejscu tej babki, chooj by mnie jasny strzelił, jakbym wiedziała, że mój facet opowiada ze szczegółami innej kobiecie ile razy wali konia (w domyśle: przeze mnie). Oni tam mają jakiś megaaaa chory układ, seks jest najmniejszym problemem
                                              • asqe Re: Problem w związku 22.09.21, 14:08
                                                No bo jak poszkodowana jest kobieta to się kiwa głowa ze zrozumieniem a jak mężczyzna to nas xuj trafia, ze śmie z kimś rozmawiać o problemie big_grin
                                                • rainbow_dash Re: Problem w związku 22.09.21, 14:26
                                                  przeesz nie chodzi o fakt bycia poszkodowanym, tylko o dzielenie się tyloma szczegółami z osoba płci przeciwnej niebędącej partnerem seksualnym ani terapeutą
                                                  I owszem, jest to mega creepy, że ten facet gada z Tobą o waleniu konia, przez tą oziębłą żonę. Takie układy mąż-żona-przyjaciółka męża od dzielenia się intymnymi problemami nigdy jeszcze nikomu nie wyszły na dobre. Dlatego tak jak mówię - to nie rzadki seks jest u nich kłopotem
                                                • snakelilith Re: Problem w związku 22.09.21, 15:50
                                                  asqe napisała:

                                                  > No bo jak poszkodowana jest kobieta to się kiwa głowa ze zrozumieniem a jak męż
                                                  > czyzna to nas xuj trafia, ze śmie z kimś rozmawiać o problemie big_grin
                                                  >

                                                  Nie do końca, ale to jednak zmienia trochę kontekst. Jeżeli osobą niezaspokojoną seksualnie byłyby kobieta, można być przypuszczać, że jesteście zaprzyjaznione i zebrało jej się podczas babskiego wieczoru po winku na intymne zwierzenia. Jeżeli jednak tą osobą jest facet, to u mnie też zapalają się lampki alarmowe. Nie, że nie wierzę w przyjaźń damską męską, ale nie taką, w której wymienia się intymności na temat seksu w prywatnym związku.
                                                  O wiele bardziej prawdopodobne jest w tym, że facet nawija ci makaron na uszy, a prawda jest zupełnie inna. Już niejedna naiwna złapała się na rzewne historie typu "żona nie ma potrzeb więc mi nie daje, a ja, wielki, wspaniałomyślny i cierpliwy, nie chcę jej zdradzać, bo wyrzuty sumienia mam po tym, och, ach (siorba nosem), ogromne, ale potrzebuję codziennie, co ja biedny misio mam zrobić?" W rzeczywistości seks w związku jest, a żona nie wie, że jej misio ma psiapisółkę, którą właśnie próbuje wyrwać na ściemę z długą brodą.
                                                  • asqe Re: Problem w związku 22.09.21, 15:57
                                                    On mnie nie próbuje wyrywać. Nie ten przypadek. Ale gdyby nawet to zna mnie na tyle dobrze, ze wie, ze cała taka ściema nie byłaby potrzebna.
                                                  • rainbow_dash Re: Problem w związku 22.09.21, 18:10
                                                    >wie, ze cała taka ściema nie byłaby potrzebna

                                                    ahaaaaa, czyli ty po prostu na niego lecisz i jesteś zatroskana, że wybrał tę oziębłą panią. Kurczę, zaczyna się robić interesująco
                                    • asqe Re: Problem w związku 22.09.21, 12:50
                                      Kiedyś ta osoba miała naprawdę bardzo wysokie libido, ale to tez się przecież zmienia z wiekiem. Ale zdecydowanie chciałaby seks uprawiać, szczególnie z ukochana osoba. Bo ta miłość, jakaś, tam chyba dalej jest, przynajmniej z jej strony.
                                      • tt-tka Re: Problem w związku 22.09.21, 13:04
                                        asqe napisała:

                                        > Kiedyś ta osoba miała naprawdę bardzo wysokie libido, ale to tez się przecież z
                                        > mienia z wiekiem. Ale zdecydowanie chciałaby seks uprawiać,

                                        Niech se pouprawia zboza jare i ozime, albo topinambur dla odmiany. Przeciez gosc nie poznal partnerki wczoraj i po pijanemu, (nie)sypia z nia od lat, dobrze wiedzial, ze jego seks w tym zwiazku to glownie jazda na recznym. Na co on liczyl, ze po slubie i po dziecku raptem sie odmieni ?
                                        coraz bardziej podejrzewam, ze gostka kreci glownie rozmawianie z toba o jego potrzebach i marzeniach seksualnych, a nie sam seks tongue_out
                                        • asqe Re: Problem w związku 22.09.21, 13:07
                                          A jeszcze możliwe jest, ze po prostu kręci go samo narzekanie, do każdego kto się nawinie, jak on to biedny tego seksu nie uprawia tongue_out
                                          • tt-tka Re: Problem w związku 22.09.21, 13:12
                                            A to tez mozliwe smile
                                            albo moze probuje cie w ten sposob (na litosc) zmobilizowac, zebys go jednak zareklamowala kolezankom
                                            • asqe Re: Problem w związku 22.09.21, 13:16
                                              Tamten wątek był z przymrużeniem oka, ten jest na poważnie. On naprawdę nie potrzebuje reklamy. I myśle, ze to dobrze, ze zaczął się w końcu trochę stawiać, zamiast uprawiać sublimację.
                                              • tt-tka Re: Problem w związku 22.09.21, 13:31
                                                asqe napisała:

                                                > On naprawdę nie potrzebuje reklamy.

                                                A prosil o nia, bo ? Lubi sobie pogadac ?

                                                >I myśle, ze to dobrze, ze zaczął się w końcu trochę stawiać, z
                                                > amiast uprawiać sublimację.

                                                A on sie stawia ? bo zrozumialam, ze glownie jednak uzala nad soba... znowu zeby pogadac ! Sublimacja gawedziarska (niegdys zwana swintuszeniem zastepczym), coz, czemu nie ? skoro znalazl oddana sluchawke...
                                                • tt-tka Re: Problem w związku 22.09.21, 13:32
                                                  sluchaczke !
                                                  • asqe Re: Problem w związku 22.09.21, 13:40
                                                    Miałam na myśli sublimację artystyczna bardziej - pisze, komponuje.
                                                    No i właśnie się ‘postawił’ kilka dni temu - była rozmowa, jakieś pomysły na zaradzenie sytuacji, nawet seks był. Może coś z tego wyniknie dobrego dla nich obojga.
                                                  • tt-tka Re: Problem w związku 22.09.21, 13:43
                                                    przestaje sie dziwic tej pani... tez bym nie miala ochoty na nic wiedzac, ze kazdy szczegol jego i mojego zycia intymnego natychmiast jest omawiany z osobami trzecimi
                                                  • asqe Re: Problem w związku 22.09.21, 13:48
                                                    Po pierwsze: nigdy nie rozmawialiśmy i nie omawialiśmy ich seksu, tzn oprócz jego wyznania, ze tego seksu jest bardzo mało albo wręcz nie było go przez dwa lata.
                                                    Po drugie: pani nie wie o naszych rozmowach.
                                                  • tt-tka Re: Problem w związku 22.09.21, 13:52
                                                    Hm, a o masturbacji, niedawnej rozmoowie, ktorej skutkiem byl seks etc to pan ci telepatycznie przekazal, nie mowil nic, skad znowu !
                                                    po drugie - guzik wiesz, co pani wie i czego nie wie. wiesz tylko to, co ci ten koles nawija na uszy
                                                  • asqe Re: Problem w związku 22.09.21, 13:58
                                                    O rozmowie tak, o ogólnej sytuacji tak, o jego uczuciach w tej kwestii tak. Natomiast samego pożycia, jego jakości i buk wie czego jeszcze nie rozkminiamy.
                                                    Oczywiście, ze pani nie wie. Po wuj miałby kłamać, ze ona nie wie? Tak samo zreszta, jak nie wie i mój mąż.
                                                    O nawijaniu o uszy nawet nie skomentuje, bo i jak to skomentować.
                                                  • tt-tka Re: Problem w związku 22.09.21, 14:17
                                                    Nie komentuj, bo i nie masz jak. ten facet od lat zywi sie tym, ze sie pozwierza, a tobie odpowiada rola powiernicy w sekrecie przed mezem. A po wuj mialby klamac ? wlasnie po wuj. On sie nakreca swoim gadaniem i twoim sluchaniem, od lat ylko w takiej roli i na doczepke przy nim jestes. Pisaly ci dziewczyny w poprzednim watku, cuszsz...
                                                  • asqe Re: Problem w związku 22.09.21, 14:20
                                                    No właśnie, ty masz swoją teorie i już, pozamiatane. Facet- wiadomo-kłamie, nawija, wykorzystuje.
                                                  • tt-tka Re: Problem w związku 22.09.21, 14:22
                                                    Ciebie na pewno. Zywi sie twoja uwaga, moze i wspolczuciem, a ty - nasza. Przestaje karmic, pa tongue_out
                                                  • asqe Re: Problem w związku 22.09.21, 14:22
                                                    I na pewno, tak jak napisałaś, kłamie, ze partnerka o tych rozmowach nie wie. Teraz już jestem pewna, ze siedzą razem, czytają i wspólnie się śmieją wink
    • tt-tka Re: Problem w związku 21.09.21, 22:47
      Autorko, czy mowa o tym panu, ktory ci proponowal, zebys go zarekomendowala kolezankom jako kochanka ? jesli tak, to on swietnie wie, jakie jest rozwiazanie, tylko nadal jest zbyt leniwy, opcjonalnie zbyt nieudolny, by samemu sobie znalezc babe na boku tongue_out
      • asqe Re: Problem w związku 21.09.21, 22:52
        On to akurat z łatwością by nawet ‘baby’ na boku znalazl, gdyby naprawdę chciał.
    • fragile_f Re: Problem w związku 21.09.21, 23:52
      Bylam w podobnej sytuacji i rozstalismy sie po paru latach. Nie ma sensu tego ciagnac, chyba ze druga strona pozwala na kochanka/kochankę. W moim przypadku nadal nie wiem czy chodzilo o orientację, zdradzanie czy po prostu byla to gra o władzę.

      Niezaleznie od tego jaka jest przyczyna, jesli nie ma rozmow i staran, to zwiazek i tak sie zdezintegruje a strona pragnaca seksu wyjdzie z totalna traumą.
    • hrabina_niczyja Re: Problem w związku 21.09.21, 23:54
      Jako osoba dla której seks w związku jest bardzo ważny i to udany seks znalazłabym sobie po prostu kochanka. A małżeństwo by sobie umierało.
    • zosia_1 Re: Problem w związku 22.09.21, 06:44
      Nie, jedno ma większe potrzeby seksualne, tylko: jedno nie ma potrzeb seksualnych. 13 miesięcy dobrowolnie beż seksu w związku wskazuje, że ta osoba ma problem, a nie, że druga ma zwiększone potrzeby
      • asqe Re: Problem w związku 22.09.21, 12:56
        Dlatego nie napisałam, ze zwiększone tylko, ze większe niż partner.
    • aguar Re: Problem w związku 22.09.21, 13:29
      Ja tu widzę jedyną szansę, że strona, która nie lubi seksu, chce mieć drugie dziecko, a druga strona potajemnie się zabezpiecza i robią to dziecko baaaaardzo długo.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka