Dodaj do ulubionych

koniec karmienia

02.11.04, 12:45
Drogie e-mamy,
Moja córcia ma już rok i 10 m-cy, a ja nadal ją karmię. Zwłaszcza w nocy bez
cycusia nie było by spania. Proszę poradźcie mi jak mam odstawić Majkę. Może
macie jakieś wypróbowane sposoby.
Pozdrawiam.
Obserwuj wątek
    • ada_zie Re: koniec karmienia 02.11.04, 12:52
      maju, mój synek ma już 19 m-cy a ja nadal karmię... ale miarka się
      przebrała smile)) postanowiłam odstawić go od piersi. Godzina zero nadejdzie w
      piątek - kulminacja w weekend - bo wtedy nie chodzimy z mężem do pracy a noce
      pewnie będa koszmarne.
      Ja zamierzam posmarować piersi czymś niesmacznym i tłumaczyć, no ale moje
      dziecko jest starsze...
      dziewczyny podzielcie się swoimi doświadczeniami w tej materii...
      • maja45 Re: koniec karmienia 02.11.04, 13:00
        Ja karmiłam moja córeczkę 24 miesiące. Uznałam , że wystarczy i powiedziałm
        jej , ze cycusie są chore nie mozna ich nawet dotykać. Mała zrozumiała, choć
        widac było że jej bardzo ciezko. Płakac mi się chciało, gdy pytała , czy moze
        je tylko pocałowac...Ale byłam twarda i jakoś udało nam się skonczyć .
        Pozdrawiam i zycze mocnych nerwów.
        Marta
    • mamaaga99 Re: koniec karmienia 02.11.04, 13:16
      Moja córka miała jakieś 15-16 miesięcy, jak przestałam ją karmić w nocy. Zanim
      przestałam, zauważyłam, że ona zamiast spać coraz lepiej, zaczęła budzić się
      coraz częściej i wołać "am" - oczywiście chodziło o cycusia. Zdecydowałam z
      dnia na dzień - kiedy się obudziła, powiedziałam, że "am" śpi. Nie smarowałam
      niczym piersi. Oczywiście ona troszkę płakała (ale nie jakoś dramatycznie) i
      nie mogła zasnąć. Dawałam jej do picia wodę w kubeczku. Pierwszej nocy nie
      chciała pić, ale następnej było już o wiele lepiej - obudziła się 2 razy i
      piła. Trzeciej nocy ubudziła się tylko raz, napiła wody i zasnęła. Teraz ma 19
      miesięcy, coraz częściej przesypia całe noce, a jak się obudzi, to właśnie
      dlatego, że chce pić i wtedy daję jej wodę.

      Obawiałam się, że będzie o wiele gorzej z tym odstawianiem. A teraz wsyscy się
      o wiele lepiej wysypiamy, dziecko także.
      Pozdrawiam
      Aga
    • olab1 Re: koniec karmienia 02.11.04, 13:32
      Biorę antybiotyk i pediatra zaleciła, aby mała mniej cycusiała. Wczoraj w nocy
      był remis dwa do dwóch. Zasnęła z problemami, ok. północy pobudka, trochę kawy
      zbożowj z mleczkiem i dalej spanko. Koło 3 w nocy obudziła się na dobre, a ja
      miałam wstawac do pracy i ugięłam się. Ale tankowała, aż cmokała z
      zadowoleniasmile Nad ranem to samo.
      Dziś ciąg dalszy odstawiania, a raczej radykalnego ograniczenia cycusia.
      Myślałam, że w nocy będzie krzyk, ale było nawet dobrze. Absolutny koniec
      planuje w najbliższy weekend, ponieważ w przyszłym tyg. idę na krótki urlop i
      będzie okazja odespać. Życzę sobie i Wam powodzenia.
    • marzena75 Zaczynamy dzisiaj!!! 02.11.04, 13:53
      Moje szczęście skończy niedługo 16 miesięcy. W ubiegłym tygodniu podjęliśmy z
      mężem decyzję, że odstawiamy małą od cyca przynajmniej w nocy. Tak więc przed
      nami pierwszy raz, jutro mogę opisać wrażenia.
      PZDR
      • ada_zie Re: Zaczynamy dzisiaj!!! 03.11.04, 10:55
        Marzenko i jak?? udało się??
        • marzena75 Re: Zaczynamy dzisiaj!!! 03.11.04, 14:02
          Czy się udało?
          Powiem tak: nie było tak źle. Był oczywiście płacz i tarmoszenie koszuli, ale
          potrzeba snu była chyba większa. Budziła się 4 razy i po średnio dwukrotnym
          wyciąganiu z łóżeczka i tuleniu zasypiała. Chciałam aby przez te pierwsze dni
          pomógł mi mąż, ale grypa go dorwała, więc radziłam sobie sama. Chce wogóle nie
          poić jej w nocy, chce nauczyć całą noc przespać bez dokarmiania i picia, więc
          może to dłużej potrwać ale damy radę.
          Ale za to jaki apetyt miała rano!!! Zjadła chyba potrójną dotychczasową porcję
          śniadania. Chciałam nakarmić ją rano ale spała jak wychodziłam do pracy, więc
          dziś obyło się bez porannego cyca i może tak już zostanie? Zobaczymy co
          dzisiejsza noc przyniesie.
          Trzymajcie kciuki
          Marzena
          • ada_zie Re: Zaczynamy dzisiaj!!! 04.11.04, 08:11
            ja zaczynam jutro i nawet nie wiecie jakie emocje mną targają...
            z jednej strony chęć odtawienia - bo jestem już zmęczona i licze na to, że
            synek zacznie lepiej jeść... z drugiej - strach - jak to będzie?? czy jeszcze
            bardziej nie schudnie?? no i to, że nie jestem w stanie przewidzieć zachowania
            dziecka ...
            życzcie mi powodzenia!!
            • marzena75 Re: Zaczynamy dzisiaj!!! 04.11.04, 08:49
              Hej
              zdecydowanie nie schudnie. A nawet będzie więcej jadł!
              Czytałam nie raz jak matki opowiadały, że dzieci po odstawieniu od piersi miały
              lepszy apatyt i z własnego doświadczenia widzę, że to prawda. Uwierz, Twoje
              dziecko szybko zacznie nadrabiać nocne zaległości w cyckaniu właśnie lepszym
              apatytem w dzień.
              My jesteśmy po drugiej nocy.
              Budziła się 3 razy i po chwili dość rozpaczliwego płaczu odkładałam ją do
              łóżeczka gdzie od razu zasypiała. Obudziła się o 6,15 (nie podoba mi się ta
              zmiana czasusad(() i wtedy dostała cyca a właściwie pozwoliłam aby sama
              się "obsłużyła". Ale mieliśmy radochę jak sapała z zadowoleniem. I po jedzeniu
              od razu uśmiech od ucha do ucha, więc chyba wybaczyła mi tę nocną zdradęsmile))
              Ada, myślę że u Ciebie również nie będzie źle (może nie od razu, ale z dnia na
              dzień jest coraz lepiej, uwierz).
              Pozdrawiam
              • olab1 Re: Zaczynamy dzisiaj!!! 04.11.04, 09:45
                A ja jestem po trzeciej nocy i wiecie co dziewczyny? Pierwsza nocka przespana!
                Naprawdę. Mała spała jak susełek. Sama radość. Jedynie ok 3 w nocy dałam jej
                łyczek herbatki, chciało jej się pić. Potem znowu spanko. Ach, a tak się
                bałam...
                Życzę powodzenia.
                • marzena75 Do Olab1 04.11.04, 12:56
                  Mam pytanko.
                  Przestałaś karmić w ogóle, czy tylko w nocy?
                  Jeśli całkowicie to powiedz, jak radzisz sobie z dalszą produkcją pokarmu.
                  Ściągasz? Zostawiasz tak jak jest?
                  Pytam, bo chce niedługo odstawić małą od cyca również wieczorem i nie wiem co
                  dalej z pokarmem.
                  Pozdrawiam
                  • olab1 Re: Do Olab1 04.11.04, 13:00
                    Całkowicie odstawiłam. Mleczko nadal jest, ściągam nieco dla odczucia ulgi. Nie
                    ma sensu opróżniać całych piersi, bo to nie zmniejszy laktacji. Tylko trochę,
                    szczególnie wtedy, gdy są już twarde. Mam nadzieję, że z czaem będzie mniej i
                    mniej, tak przynajmniej czytałam. Odciągnięte mleczko po prostu wylewam.
                • marzena75 Re: Zaczynamy dzisiaj!!! 05.11.04, 08:52
                  Za nami druga noc i niedużo, ale było lepiej. Zasypiała szybciej i to bez
                  jakiejkolwiek popitki. Tata trochę nieprzytomny, ale zadowolony że tak dobrze
                  się sprawdza. Okazało się że to nie grypa go bierze, chyba jedynie większe
                  zmęczenie, odespał i teraz dzielnie walczy. A ja w końcu czuję się wyspana.
                  Choć i tak budzę się jak Aśka płacze. Rano był oczywiście cyc na dzień dobry
                  (oczywiście dla córki, nie dla tatysmile))
                  Naprawdę, myślałam że będzie gorzej.
                  PZDR
                  • ada_zie rano karmiłam ostatni raz... 05.11.04, 09:27
                    ... a przynajmniej mam taki zamiar wink)) bo jak będzie to napiszę po weekendzie
                    już od kilku dni edukuję syna, że cycuś "be" i "zespsuty" i że jest duży na
                    cycusia... malec przytakuje ale dalej domaga się "cycy"
                    mąż deklaruje pomoc - zobaczymy
    • olab1 Re: koniec karmienia 03.11.04, 12:02
      Dziewczyny, nie chcę zapeszać, ale chyba to sukcessmile Dziś w nocy ani razu nie
      było cycusia! Mała trochę płakała, ale bardzo ją przytulałam, przypomniałam,jak
      cycuś wyglądał (posmarowałm się fioletem) i jaki jest chory. Przytaknęła główką
      i napiła się zbożówki, którą uwielbia. Mam nadzieję, że tym razem będzie już
      definitywny koniec. Nie powiem, że mi żal - Mała ma 14 mcy i dość się
      nacycusiała od mamuśki. Bardzo ją kocham, ale naprawdę jestem już zmęczona.
      Wszystkim odstawiającym życzę powodzenia.
    • danwik Re: koniec karmienia 04.11.04, 13:49
      Ja odstawiłam małą dokładnie tydzień temu w piątek. Karmiłam przez 20 m-cy.
      Kupiłam w aptece preparat przeciwko obgryzaniu paznokci. Środek bezpieczny więc
      posmarowałam nim piersi. Malutka spróbowała tylko dwa razy (raz jedną, raz
      drugą pierś), wykrzywiła się, stwierdziła, że cycuś jest beeee i od tego czasu
      wogóle nie próbowała ssać. Owszem dawała buziaki, w nocy łapkami jeszcze
      troszkę podotyka i na tym koniec. Naprawdę bezboleśnie przez TO przeszła i
      wreszcie zaczęła normalnie sypiac w nocy !!! POWODZENIA !!!
      pzdr. cieplutko. agnieszka
      • ada_zie Re: koniec karmienia 08.11.04, 07:24
        wątek nieco spadł, ale musze się pochwalić!!
        chyba się udało, Kacper od piatku nie dostał piersi, trochę marudził, ale tak
        naprawdę to nie było tak xle jak myślałam smile))
        jestem taka dumna z mojgo syna, no i siebie
        • marzena75 Podciągam... 08.11.04, 08:19
          To pewnie przez weekend i brak komputera, prawda?
          Teraz wracamy do pracy i co? Nadrabiamy zaległości.
          My aż takim sukcesem nie możemy się pochwalić. Mała budzi się dwa razy w nocy.
          Fakt, że wystarczy tylko ją podnieść i położyć z powrotem i śpi, ale jednak się
          budzi.
          Dziś mąż "zabronił" mi karmić ją rano. Do tej pory, gdy się rano budziła (ok 6)
          to dostawała cyca i jeszcze parę minut pospała. Dziś obudziła się przy tacie i
          zaczęła poszukiwania. Niestety, zamiast na cieply, miękki i smaczny cyc trafiła
          na owłosioną klatę męża i płacz był nie z tej ziemi. Tata podniósł bunt: albo
          całą noc on, albo wcale. Argumenty córki wydawały mi się bardziej przekonujące
          i dostała to co chciała, a wiecie co zrobił tata? Chciał sie przyssać do
          drugiego cycola. Ze śmiechu prawie się popłakałam.
          Mam nadzieję, że do wieczora się dogadamy co do nocnych zmian.
          PA
          • ada_zie Re: Podciągam... 08.11.04, 10:37
            Marzenko,
            moje dziecko jest rozsądne - ale bez przesadysmile)) on też budzi się dwa razy w
            nocy - musze go wtedy przytulać - alb 5-10 min ponosić...
            ale liczę, że w końcu przestanie wstawać na te przytulanki!
            no i nas tato jest raczej w komitywie z Kacprem - w piątek obaj próbowali mnie
            przekonywać, żeby syn dostał cyca...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka