Dodaj do ulubionych

Zdrowie zrujnowane ciążą albo porodem

24.10.21, 21:30
Przeczytałam takie zdanie w innym wątku i szczerze - w pokoleniu obecnych 50latek i wcześniejszym nie znam takiego przypadku, nawet cukrzycy ciążowej. Jedna koleżanka miała krew przetaczaną przy porodzie, ale nie miało to żadnych trwałych skutków. Jedna przytyła po dziecku, ale druga schudła smile No i jedna miała 4 porody naturalne blisko, a po zrobiła sobie plastykę miejsc intymnych (nie znam szczegółów, ale po tym wszystko gra i burczy). Tyle.

Znacie takie przypadki?
Obserwuj wątek
        • thank_you Re: Zdrowie zrujnowane ciążą albo porodem 24.10.21, 21:45
          I kiedy były w ciąży? 30/20 czy 10 lat temu? Oraz w jakich miastach? Bo wiesz, 10 lat temu, na prowincji, nie chciano wykonać mi badania... na HIV, gdy byłam w ciąży. I w ogóle skąd taki pomysł. Krzywa? „Yyy, przecież pani Zasłabnie, po co pani takie badanie w ciąży?”.

          Moze to jest odpowiedz na to, dlaczego twoje koleżanki nie miały cukrzycy ciążowej lub nadciśnienia. Lub bardzo młodo rodziły dzieci.
                • thank_you Re: Zdrowie zrujnowane ciążą albo porodem 25.10.21, 07:40
                  Jak sama
                  Nazwa mówi:
                  - cukrzyca CIĄŻOWA
                  - nadciśnienie CIĄŻOWE

                  Mijają gdy ciąża sie kończy lub - w przypadku nadciśnienia - po połogu. Jesli komuś nie mija, to wyjątek i pewnie ta kobieta miała nadciśnienie wczesniej lub jest to związane z jej waga.
                  • lauren6 Re: Zdrowie zrujnowane ciążą albo porodem 25.10.21, 08:34
                    Nie jest prawdą to co piszesz. Ciąża to jest rewolucja w organizmie kobiety. Czasami to są zmiany na +, czasami na -.

                    Jestem w stanie uwierzyć, że np kobieta cierpi na IO przed ciążą, w ciąży ma cukrzycę ciążową, a po ciąży zostaje jej typ 2. Pewnie i tak zachorowałaby na cukrzycę typu 2, tylko później. Ciąża jedynie to przyspieszyła.

                    Cukrzyca typu 1 jest tak charakterystyczną chorobą, że nie da się jej przeoczyć. Jeżeli się jej nieleczy to chory umiera w ciągu roku od diagnozy. Moja koleżanka, która cierpi po ciąży na cukrzycę typu 1, przed ciążą nie miała żadnych objawów.

                    Zanim zaczniesz pisać jakieś debilizmy o wadze spójrz sobie na Mandarynę. Była młoda, szczupła, wysportowana, gdy po ciąży dostała diagnozę na całe życie. Niestety tu nie ma żadnych reguł.
                    • thank_you Re: Zdrowie zrujnowane ciążą albo porodem 25.10.21, 08:45
                      Nie ma nic niezwykłego w tym, co napisałam - cukrzyca ciążowa jest skorelowana m.in z wiekiem (dlatego wyżej zapytałam o wiek rodzących). Wylicz sobie prawdopodobieństwo wystąpienia cukrzycy, skoro powyżej 40 rz. na cukrzycę ciążową zapada 10% kobiet, a cukrzyca po ciąży rozwija się u 10% kobiet - jak wygląda prawdopodobieństwo u kobiety młodej a jak u starszej? Oraz jakie są także pozostałe czynniki zwiększające prawdopodobieństwo wystąpienia tej cukrzycy (palenie papierosów, wiek, BMI, czynniki genetyczne, PCOS, IO). Zrzucanie winy na ciąże jest po prostu zabawne.
                        • 152kk Re: Zdrowie zrujnowane ciążą albo porodem 25.10.21, 09:01
                          Przecież wiadomo, że nie TYLKO ciąża. Ale jednak ciąża jest czynnikiem ryzyka DODATKOWYM. I co ty z tą winą? Czy czynniki genetyczne to "wina", czy PCOS to "wina"? Bo że nadwaga to oczywista "wina" ciężarnej twoim zdaniem - to się domyślamsad
                          U niektórych osób ciąża może być jedynym zidentyfikowanym czynnikiem ryzyka (bo np. czynniki genetyczne to coś na co nie mamy wpływu i często w ogóle nie wiemy że jesteśmy obciążeni).
                          Czyli - prawdopodobieństwo jest przez ciążę większe, w niektórych przypadkach bez ciąży - nie byłoby cukrzycy.
                          Taki był przypadek mojej przyjaciółki - przed ciążą zdrowa, szczupła, niepaląca, bez żadnych objawów cukrzycy, nikt z bliskiej rodziny na cukrzycę nie chorował, no naprawdę nie było żadnych wskazówek, że może zachorować. A w ciąży miała typową cukrzycę ciążową (na szczęście udało się opanować dietą i po ciąży już jest ok.).
                          I o to chodzi, a nie o to - że ciąża jest jedynym czynnikiem albo że wszystkie ciężarne mają taki sam poziom ryzyka. No naprawdę, oczywistości trzeba tłumaczyć.
                          • thank_you Re: Zdrowie zrujnowane ciążą albo porodem 25.10.21, 09:09
                            Oczywistością jest to, co napisałam wyżej - że w znakomitej większości CUKRZYCA CIĄŻOWA oraz NADCIŚNIENIE CIĄŻOWA mija. Jednocześnie ciąża powoduje wzrost prawdopodobieństwa wystąpienia cukrzycy czy nadciśnienia w dalszych etapach życia, jednak nie ma tu zachowanej ciągłości. Jeśli jest, to lekarze podejrzewają, że jedno i drugie występowało wcześniej.

                            Dowody anegdotyczne są świetne, możemy się takimi przerzucać. Ty już zaczęłaś, Mandaryna (paląca jak smok, ale to w ogóle przecież nie miało znaczenia) też już padła, to rozumiem, że teraz moja kolej?
                            • 152kk Re: Zdrowie zrujnowane ciążą albo porodem 25.10.21, 09:27
                              To nie chodzi o dowody anegdotyczne tylko o to, że mimo, że przyznajesz, że "ciąża powoduje wzrost ryzyka" to jednak lekceważysz ten czynnik. Jakbyś chciała powiedzieć ciężarnym z cukrzycą/nadciśnieniem: to nic takiego, przecież zwykle to mija, a poza tym i tak sama sobie jesteś winna - bo paliłaś, miałaś nadwagę, jesteś stara. No niestety - być może nie zdajesz sobie sprawy, jakie wrażenie robi twój sposób pisania - ale właśnie takie.
                              A ta "wina" to jest w wielu sytuacjach po prostu niekorzystny zbieg różnych czynników (z których ciąża jest jednym z istotniejszych). I cukrzyca/nadciśnienie w ciąży to nie jest drobiazg - zwykle powoduje konieczność zmiany sposobu żywienia, często brania leków, ciąża jest od razu podwyższonego ryzyka itd. To, że zwykle po ciąży cukrzyca mija nie znaczy, że nie spowodowała skutków - choćby psychicznych u kobiety (dodatkowy stres, obawy o dobrostan dziecka), a i nieoczywistych fizycznych (np. bardziej zmedykalizowany poród - to większe ryzyko powikłań). Takie niebezpośrednie skutki trudno zmierzyć, ale to nie znaczy, że ich nie ma.
                              • thank_you Re: Zdrowie zrujnowane ciążą albo porodem 25.10.21, 10:16
                                No a nadwaga, palenie i wiek to biorą się z sufitu? Nie, każdy z nas decyduje o swoim życiu i jeśli ktoś pali, to powinien brać pod uwagę szereg konsekwencji wynikających z tego faktu. Jeśli jestem otyła, to mogę mieć szereg problemów - z nadciśnieniem, z PCOS, z IO, cukrzycą, osłabionymi więzadłami, podwyższonym cholesterolem, to są często samonapędzające się historię - jedna zaczyna kolejną i wpadasz w matnię (jak IO-nadciśniene, leki na nadciśnienie (beta blokery) nakręcają IO, IO nakręca wagę, którą ciężko zrzucić, a waga nakręca nadciśnienie - i masz zaklęty krąg).

                                To, że zwykle cukrzyca po ciąży mija - to po prostu mija. I o tym dokładnie piszę, o CIĄŻY (mój podwątek zaczął się od tego, że zapytałam, czy te kobiety na pewno się badały i ile miały lat, bo to wszystko ma wpływ). Sama ciąża powoduje u wielu kobiet stres, nawet ta najbardziej fizjologiczna i zdrowe, samo życie jest stresujące - może jednak nie popadajmy w paranoję?
                                • morekac Re: Zdrowie zrujnowane ciążą albo porodem 25.10.21, 11:07
                                  Miałam cukrzycę ciążową mając 29 lat i mając tylko lekką nadwagę, siostra mając 27 lat w pierwszej ciąży (bez nadwagi, palenia i picia) miała nadciśnienie ciążowe. To naprawdę nie zależy od trybu życia, a i występowało te ponad 20 lat temu dość często. Teraz standardem są pewne badania, trochę zmieniły się kryteria diagnostyczne - to i może więcej się wykrywa. I to, że 50letnie kobiety nie zwierzają ci się ze swoich pociążowo-porodowych problemów zdrowotnych nie oznacza, że wszystkie przeszły przez to lekko i śpiewająco, a teraz baby są po prostu głupie i dorabiają się problemów na własne życzenie.
                                • jednoraz0w0 Re: Zdrowie zrujnowane ciążą albo porodem 25.10.21, 13:20

                                  > - cukrzyca CIĄŻOWA
                                  >- nadciśnienie CIĄŻOWE

                                  > Mijają gdy ciąża sie kończy lub - w przypadku nadciśnienia - po połogu. Jesli komuś nie
                                  > mija, to wyjątek i pewnie ta kobieta miała nadciśnienie wczesniej lub jest to związane z jej > waga.

                                  Breeeeeedzi pani. To nie jest wyjątek. U prawie połowy kobiet mających cukrzycę ciążową rozwija się później cukrzyca typu 2.

                            • lauren6 Re: Zdrowie zrujnowane ciążą albo porodem 25.10.21, 10:19
                              Zauważyłam na forum taką modę na wyparcie: jestem szczupła, wysportowana to żadne choroby mnie nie dotyczą. Kto by się przejmował covidem? Jestem szczupła! Jaka tam cukrzyca ciążowa? Jestem szczupła!

                              Stop bzdurom! Bo jeszcze ktoś przeczyta ten wątek i weźmie sobie te idiotyzmy do serca.

                              Każda, absolutnie każda kobieta w ciąży powinna być przebadana pod kątem cukrzycy ciężarnych. Tu nie ma wyjątków, bo jestem szczupła i młoda. Owszem, statystycznie częściej na cukrzycę ciężarnych zapadają wieloródki 35+, ale to nie oznacza, że szczupłe dwudziestolatki spodziewające się pierwszego dziecka mogą czuć się bezpieczne. Takie kobiety RÓWNIEŻ chorują na cukrzycę ciążową.
                              • thank_you Re: Zdrowie zrujnowane ciążą albo porodem 25.10.21, 10:24
                                Wręcz przeciwnie - zmniejszam PRAWDOPODOBIEŃSTWO, jeśli odżywiam się zdrowo, nie palę, nie piję, ruszam się, nie prowadzę siedzącego i stresującego trybu życia, badam się.
                                Zmniejszam prawdopodobieństwo, a nie czaruję się, że mój styl życia ma zerowe przełożenie na moje życie lub daje mi jakąkolwiek gwarancję zdrowia.

                                Każda kobieta powinna być przebadana - dlatego zapytałam wątkodajkę, czy jej koleżanki były badane. Ale lauren6 postawiła sobie chochoła i teraz próbuje go obalić.
                                • racica_ruda Re: Zdrowie zrujnowane ciążą albo porodem 25.10.21, 12:33
                                  thank_you napisała:

                                  > Wręcz przeciwnie - zmniejszam PRAWDOPODOBIEŃSTWO, jeśli odżywiam się zdrowo, ni
                                  > e palę, nie piję, ruszam się, nie prowadzę siedzącego i stresującego trybu życi
                                  > a, badam się.
                                  > Zmniejszam prawdopodobieństwo, a nie czaruję się, że mój styl życia ma zerowe p
                                  > rzełożenie na moje życie lub daje mi jakąkolwiek gwarancję zdrowia.
                                  >


                                  "Jesli komuś nie mija, to wyjątek i pewnie ta kobieta miała nadciśnienie wczesniej lub
                                  jest to związane z jej waga."

                                  Mi to jednak brzmi jak zaklinanie rzeczywistości i nadmierna wiara w swoją sprawność. Nie ma w tym nic złego jeśli nie idzie za tym obwinianie kobiet za to że po ciąży zostały im jakieś dolegliwości.
                                  • snakelilith Re: Zdrowie zrujnowane ciążą albo porodem 25.10.21, 13:01
                                    racica_ruda napisał(a):


                                    > Mi to jednak brzmi jak zaklinanie rzeczywistości i nadmierna wiara w swoją spra
                                    > wność. Nie ma w tym nic złego jeśli nie idzie za tym obwinianie kobiet za to że
                                    > po ciąży zostały im jakieś dolegliwości.

                                    No niestety. Insulinooporność jest przypadłością, która może na stałe przydarzyć (i pokazać jako cukrzyca typu II) się każdej z nas. Wszystkie nosimy w sobie mniejszą lub większą predyspozycję, a podwyższona waga jest tylko jednym z czynników podwyższającym ryzyko. Paradoksalnie, kobiety zbyt mocno dbające o utrzymanie niższej wagi, te, które mocno schudły, albo utrzymują niską wagę sztucznie poniżej swojego genetycznego set pointu, mają także podwyższone ryzyko zachorowania na cukrzycę typu II. A ciąża jest też ryzkiem samym w sobie, bo podczas niej metabolizm staje się auomatycznie oszczędniejszy i może pokazać ukrytą predyspozycję oraz wypracowany wcześniej stopień zagrożenia. Wspomniane przez forumkę 10% tych, u których po przejściu cukrzycy ciążowej pokaże się cukrzyca tyu II jest myśleniem życzeniowym. Bardziej realne są 30-50%.
                                        • thank_you Re: Zdrowie zrujnowane ciążą albo porodem 25.10.21, 13:27
                                          Polska, jak wiele innych krajów, również zmaga się z problemem cukrzycy. Przeprowadzone w 2002 roku badania NATPOL pokazały, że 5,6% populacji naszego kraju w wieku od 18 do 94 roku życia, chorowało na cukrzycę. Wyniki te potwierdziło badanie WOBASZ, przeprowadzone w latach 2002-2005, według którego, cukrzycę typu 2 w populacji polskiej stwierdzono u 7% mężczyzn i 6% kobiet, w wieku 20-74 lat. Badanie z roku 2013, prowadzone pod kierownictwem prof. Tomasza Zdrojewskiego, odnotowało 2,17 mln osób chorujących na cukrzycę (1,22 mln kobiet oraz 0,96 mln mężczyzn), co stanowi 5,6% łącznej liczby mieszkańców Polski. Współczynnik chorobowości wyniósł 4466 na 100 tys. mieszkańców.
                  • jowita771 Re: Zdrowie zrujnowane ciążą albo porodem 25.10.21, 09:42
                    thank_you napisała:

                    > Jak sama
                    > Nazwa mówi:
                    > - cukrzyca CIĄŻOWA
                    > - nadciśnienie CIĄŻOWE

                    Taaa, a mózgowe porażenie DZIECIĘCE przechodzi z wiekiem, bo jak dziecięce, to u dorosłych nie występuje. Słowo ciążowy może również oznaczać, że coś pojawiło się w okresie ciąży, tak, jak słowo dziecięce w MPD.
    • kaki11 Re: Zdrowie zrujnowane ciążą albo porodem 24.10.21, 21:41
      Ciąża i poród pogorszyły stan mojego kręgosłupa, który kilka lat wcześniej miałam złamany i z którym mam od tamtego czasu problemy. Jest to zauważalne (kręgosłup bardziej dokucza, zwłaszcza przy niektórych aktywnościach), będzie ważnym aspektem przy ewentualnym decydowaniu o drugim dziecku. Nigdy nie powiedziałabym, ze zrujnowało mi to zdrowie, ale wierzę, że są przypadki znacznie gorsze niż mój.
    • iziula11 Re: Zdrowie zrujnowane ciążą albo porodem 24.10.21, 21:45
      Ciąża i poród to bardzo obciążające doświadczenia dla ciała. A poród,mimo że obecnie wydaje się nam to niemożliwe to stan w którym kobieta jest najbardziej narażona na śmierć lub okaleczenie. Pomimo całej medykalizacji porodu.

      Ja:3 ciąże, 3 porody naturalne. Krocze całe w bliznach, rozerwana pochwa przy 3.porodzie,gdy ratowano życie mojej córce, rozerwana szyjka macicy przy 1.porodzie gdy lekarz się spieszył i zastosował zakazana technikę wypchniecia dziecka poprzez nacisk na brzuch. Pozostały blizny i silny ból pod czas okresu.
      Przeciążony kręgosłup, nadwyrężone stawy. Zespół stresu pourazowego.

    • ruscello Re: Zdrowie zrujnowane ciążą albo porodem 24.10.21, 21:54
      Znam siebie. Na całe życie, choć udało się na razie ustabilizować. Pewna choroba plus rozwalenie kręgosłupa, wcześniej nadwyrężonego przez wypadek. O psychice nie wspomnę, do tego dołożył się ptsd po zachowaniu personelu. Nie mam ochoty na więcej dzieci.
    • ela.dzi Re: Zdrowie zrujnowane ciążą albo porodem 24.10.21, 22:09
      Przed ciążami okres to był dla mnie minimalny dyskomfort. Po CC macica mi się nieprawidłowo obkurcza i miesiączka jest bolesna i obfita. Do tego stopnia, że momentami nie byłam w stanie funkcjonować i biorę pigułkę, przy której nie mam żadnych krwawień. Tak wiem, że to pierdoła, w stosunku do problemów innych kobiet. Z kolei pierdołą nie jest to, że w ciąży moje oczy bardzo dostają, na szczęście ostatecznie z czasem się polepszyło i wadą tylko nieznacznie mi się pogłębia.
    • andaba Re: Zdrowie zrujnowane ciążą albo porodem 24.10.21, 22:14
      Te zrujnowane ziemia przykryła.

      Na pewno dzisiejsza młodzież jest delikatniejsza, składa sie na to wiele czynników - podtrzymywane ciąże, ratowane wcześniaki, lepsza diagnostyka prenatalna, brak pracy fizycznej, dieta wbrew pozorom często gorsza, bo choć dawniej była mniej zróżnicowana, to zdrowsza, bardziej naturalna, z mniejszą ilością cukru.

      Faktycznie nie kojarzę żadnej kobiety w rodzinie, którą by porody zrujnowały, choć opis ostatniego porodu mojej babci mógł się śnić po nocach, ale babcia zmarła z absolutnie zdrowymi fragmentami z kręgu zainteresowań ginekologa.
      Podobnie jak teściowa, która rodziła w domu, potężne dzieciaki podobno (wierzę).

      Ale młodej tez nie kojarzę, której by coś było.
      Ja sama raz miałam szytą szyjkę, raz krocze (odrobinę, koleżanka mi odbierała, zrobiła tyle ile było absolutnie konieczne), po pierwszym porodzie byłam wykrwawiona i osłabiona, przy kolejnych zrozumiałam te baby, co rodziły na miedzy i wracały do żniw - też mogłam. (no dobra, ja się do młodych nie zaliczam, jestem jeszcze to pokolenie, co w polu zaiwaniało).
      • hanusinamama Re: Zdrowie zrujnowane ciążą albo porodem 25.10.21, 08:21
        "Na pewno dzisiejsza młodzież jest delikatniejsza, składa sie na to wiele czynników - podtrzymywane ciąże, ratowane wcześniaki, lepsza diagnostyka prenatalna, brak pracy fizycznej, dieta wbrew pozorom często gorsza, bo choć dawniej była mniej zróżnicowana, to zdrowsza, bardziej naturalna, z mniejszą ilością cukru." Przepraszam ale jebłam. Ile ty masz lat ze tak piszesz 100?
        • andaba Re: Zdrowie zrujnowane ciążą albo porodem 25.10.21, 11:00
          Wystarczy, że widzę jaka jest różnica pomiędzy tym co robiłam, jadłam, jak byłam leczona ja (oraz moi rówieśnicy), a jak moje dzieci (i ich rówieśnicy).

          O opiece prenatalnej nie wspomnę, bo kilkadziesiąt lat temu takowej praktycznie nie było.
          Chwyty Leopolda i morfologia nie wszystko wykazywały...
      • aandzia43 Re: Zdrowie zrujnowane ciążą albo porodem 25.10.21, 12:29
        Może i młodzież teraz delikatniejsza, na pewno młodzież ma teraz większe niż my problemy z płodnością, ale przykładów nieudanych ciąż, porodów, okaleczeń znam trochę z otoczenia u swojego i starszego pokolenia. Nietrzymanie moczu, obniżenie narządu rodnego u młodych jeszcze kobiet, krocze popękane tak, że kobieta kilka lat dochodziła do siebie i do końca nie doszła, nie wyczyszczona z resztek łożyska macica, sepsa oraz niemożność donoszenia następnych ciąż, zaostrzenie choroby serca, śmierć przy porodzie (chyba serce), dramatyczne zaostrzenie RZS i kalectwo.
    • lauren6 Re: Zdrowie zrujnowane ciążą albo porodem 24.10.21, 22:16
      Tak, cukrzyca ciążowa okazała się być cukrzycą typu 1 po ciąży. Podobną sytuację chyba miała Mandaryna.

      U innej w ciąży pojawiło się nadciśnienie i po tej ciąży zostało.

      Ja miałam w ciąży niedoczynność tarczycy i też mnie straszono, że u wielu kobiet po ciąży niedoczynność zostaje. U mnie na szczęście się cofnęła.
      • kamin Re: Zdrowie zrujnowane ciążą albo porodem 24.10.21, 22:55
        Ja też jestem przerażona jak to czytam.
        Na szczęście zdecydowałam się na ciążę nie czytając.
        Cukrzycę ciążową miałam, ale mało uciążliwa, wystarczyła dieta. Po ciąży przeszło.
        To co mi pocięli/pękło zostało ładnie zszyte i nie sprawia problemów.
        W ciążach czułam się dobrze, po porodzie szybko doszłam do siebie. W dwa miesiące po pierwszym porodzie na hormonalnym haju już marzyłam o kolejnych dzieciach.
      • sarah_black38 Re: Zdrowie zrujnowane ciążą albo porodem 24.10.21, 22:59
        ludzikmichelin4245 napisał(a):

        > Straszny ten wątek sad
        > Nigdy, przenigdy nie zdecyduję się na ciążę.

        Bez przesady. Mam kuzynkę, matkę pięciorga dzieci. Kobieta ma 45 lat, figurę lepszą od niejednej nieródki. Dolegliwości pociążowych żadnych ( przynajmniej sie nie skarży). Porody SN a dzieciaki mądre, ładne, dobrze wychowane. Moja siostra czwórka dzieci, dwa porody sn a z bliźniakami cc. 3/4 forum może pozazdrościć figury. Ja dwoje dzieci po cc, 53 lata i ważę 57 kg od zarania dziejów, mój kręgosłup ma się dobrze, wzrok także ( owszem choruję na nowotwór, ale niekoniecznie związany z ciążami i to jest jedyna moja choroba). Moja mama 6 dzieci urodziła a nie ma jednego rozstępu, po porodach sn nie dolega jej też nietrzymanie moczu. Mogłabym tak długo jeszcze wyliczać przypadki koleżanek i dalszych kuzynek , które urodziły po kilkoro dzieci a nie mają dolegliwości opisywanych w tym wątku.
      • hosta_73 Re: Zdrowie zrujnowane ciążą albo porodem 25.10.21, 00:07
        No coś ty, kobiety zawsze opowiadały sobie takie historie 🎃
        Dla równowagi napiszę, że urodziłam dwoje dzieci, porody szybkie (przy pierwszym miałam 3 bóle parte, przy drugim nie pamiętam ale II faza trwała 10 minut, mam to w książeczce 😛). Zero rozstępów itp. Moglabym to robić zawodowo 😃
        • jedn0raz0w0 Re: Zdrowie zrujnowane ciążą albo porodem 25.10.21, 06:50
          hosta_73 napisał(a):

          > Dla równowagi napiszę, że urodziłam dwoje dzieci, porody szybkie (przy pierwszy
          > m miałam 3 bóle parte, przy drugim nie pamiętam ale II faza trwała 10 minut, ma
          > m to w książeczce 😛). Zero rozstępów itp. Moglabym to robić zawodowo 😃
          >
          po pierwszych dwóch ciążach i porodach też tak mówiłam.
      • ruscello Re: Zdrowie zrujnowane ciążą albo porodem 25.10.21, 12:04
        Generalnie to całkowita loteria. Ale w wątku padło pytanie o powikłania, to większość o nich właśnie pisze. Miałam traumę i potem długą depresję poporodową, do czego przyczyniła się niemożność wygadania. Tzn.niby o tym wątek, niby o to ktoś mnie pyta, a potem każe zamilknąć, bo to straszenie, bo to zwykle nie tak wygląda... Szczerze mówiąc, gdybym przed ciążą wiedziała, jak to będzie, to wycięłabym macicę. Ale nie wiedziałam, kocham dziecko no i po prostu wiele musiałam poświęcić.
    • nena20 Re: Zdrowie zrujnowane ciążą albo porodem 24.10.21, 22:35
      Tak ja mam poważny problem estetyczny i zdrowotny. Po ciąży mam przepuklinę pępkową, wyjątkowo nieprzyjemna sprawa jeśli jelita wychodzą na wierzch i wtedy bardzo boli. Poszły mi też mięśnie przytrzymujące brzuch, pomimo utraty wagi, aktualnie ważę 56 kg, wyglądam nadal ciążowo. Została mi też cukrzyca,.znaczy na razie panuje dietą ale to kwestia kilku lat i będę musiała przyjmować leki.
          • zwierzakowa13 Re: Zdrowie zrujnowane ciążą albo porodem 25.10.21, 08:41
            Miałam operowana przepukline pepkowa rok po ciazy. Skierowanie miałam od chirurga i operowana byłam tez przez zwyklego chirurga (nie plastyka). Nie odnioslam wrazenia ze robiono mi bardzo powazna operacje ale faktycznie nie znam się na tyle by to powiedxiec na pewno. Pewnie zależy od przypadku.
            • picathartes Re: Zdrowie zrujnowane ciążą albo porodem 25.10.21, 08:52
              > Miałam operowana przepukline pepkowa rok po ciazy. Skierowanie miałam od chirurga i operowana byłam tez przez zwyklego chirurga (nie plastyka). Nie odnioslam wrazenia ze robiono mi bardzo powazna operacje ale faktycznie nie znam się na tyle by to powiedxiec na pewno.

              Operacja przepukliny to nie to samo co naprawa rozejścia mięśni. Sama przepuklina to faktycznie pikuś.
          • picathartes Re: Zdrowie zrujnowane ciążą albo porodem 25.10.21, 08:51
            > Czekam na skierowanie do chirurga plastycznego, jeśli wykryją dodatkowo rozejście mięśni , na pewno mam, zrobią operację plastyczną. Jednak ja nie wiem czy chce mieć poważna operację.

            Naprawiaj, warto!
            Ja miałam naprawianą przepuklinę pępkową plus rozejście mięśni. Cztery godziny pod narkozą, dwa zespoły chirurgów, jeden od przepukliny, drugi od plastyki.
            Dochodzenie do siebie jest straszne, przez 3 miesiące potrzebujesz pomocy 24 godziny na dobę jeśli masz małe dzieci, bo ani pieluchy nie zmienisz, ani do łóżeczka, ani do wózka nie włożysz. W sumie to nawet dziecka na kolana nie weźmiesz... sad
            Potem - jeśli się za siebie solidnie weźmiesz, około dwóch miesięcy ćwiczeń rehabilitacyjnych i możesz zacząć funkcjonować jak człowiek smile
            Operacja poprawia wszystko, wygląd, sylwetkę, znika ból pleców oraz nietrzymanie moczu, poprawia siłę, pewność siebie. Faktem jest, że psychicznie dochodzisz do siebie około roku, ale i tak warto.
            Jestem trzy lata po operacji, trzaskam po 30 pompek jednorazowo (przed, z rozejściem mięśni i przepukliną nie robiłam nawet jednej), biegam, ćwiczę regularnie, w ogóle zero problemów ze sprawnością. Przed - bolały mnie plecy nawet po 15 minutach jazdy rowerem...

            Dochodzenie do siebie jest koszmarne, przez pierwszych kilka miesięcy chyba każda żałuje, że dała sobie to zrobić - ale warto, warto, warto!
    • bi_scotti Re: Zdrowie zrujnowane ciążą albo porodem 24.10.21, 23:00
      Kregoslup. Wiele moich znajomych, ktore rodzily jeszcze w PRLu lub tuz po w pozycji wybitnie niekorzystnej dla porodu - na lezaco z nogami w powietrzu, cierpi na bole kregoslupa zwiazane z tamtym(i) parciem sprzed 30+ lat uncertain Kto to, do diabla, wymyslil zeby rodzic in such position? Torture w czasie samego porodu i torture na dlugie lata po sad Life.
    • evee1 Re: Zdrowie zrujnowane ciążą albo porodem 25.10.21, 03:14
      Ale co to znaczy "zrujnowane"? Ciaza i porod, to nie jest znowu takie nic i jakies tam skutki moga byc. Moze te ze starszego pokolenia (mnie wlaczajac) nie traktuja tego jako czegos dziwnego i nienormalnego. Poza tym dla nich te porody mialy miejsce 20-30 lat temu i zaczynaja juz byc przycmione innymi zdrowotnymi sprawami, ktore moga, choc nie musza byc powazniejsze.
      Ja mialam w ciazy nadcisnienie i po ciazy tez sie na nie lecze. Dwa razy popekalam i bylam zszywana, drugi porod mialam bardzo traumatyczny, ale zyje wink. Mam ciagle problemy z kregoslupem, ale to raczej ogolnie po noszeniu dzieci, niz po samej ciazy. Ale zeby nazywac to "zrujnowanym zdrowiem"? A moze powinnam...
    • thank_you Re: Zdrowie zrujnowane ciążą albo porodem 25.10.21, 07:35
      Nigdy wczesniej nie miałam takiej odporności jak wtedy, gdy urodziłam dziecko i przez wiele lat spędzałam z nim kawał (lub cały) dnia na dworze, niezależnie od pogody, czyli w mroz, skwar, deszcz, wiatr itp.
      Po urodzeniu syna byłam najszczuplejsza w swoim zyciu. I dużo piękniejsza niż wczesniej. Czułam Sie swietnie, mimo iz takich kłód pod nogi, to nawet wczesniej życie mi nie rzucało.

      Zobaczymy jak bedzie teraz. smile