Przeczytałam takie zdanie w innym wątku i szczerze - w pokoleniu obecnych 50latek i wcześniejszym nie znam takiego przypadku, nawet cukrzycy ciążowej. Jedna koleżanka miała krew przetaczaną przy porodzie, ale nie miało to żadnych trwałych skutków. Jedna przytyła po dziecku, ale druga schudła

No i jedna miała 4 porody naturalne blisko, a po zrobiła sobie plastykę miejsc intymnych (nie znam szczegółów, ale po tym wszystko gra i burczy). Tyle.
Znacie takie przypadki?