bulzemba
02.11.21, 07:36
Jak byłam nastolatką katecheci i księża mieli straszny problem z tą pogańską zarazą. Grzech straszny to był, drwina z corocznego, dwudniowego pogrzebu (Wszystkich świętych i zaduszek).
Teraz nagle księża zupełnie się nie przejmują tymi obrzydliwymi gusłami. Mało tego! Nagle okazało się że Wszystkich św jest świętem radosnym!