Dodaj do ulubionych

Nie mam przyjaciolek

15.11.21, 09:33
Mam tylko kolezanki z którymi utrzymuje sporadyczny kontakt. Na studiach mialam psiapsioleczki na których się zawiodłam i kontakt sie rozluznil. Nie mam przyjaciółek ale tez ich nie potrzebuje czy to normalne? Ktos tak ma ze nie potrzebuje przyjaciol? Mnie ludzie drażnią i uwazam ze w obecnych czasach każdy patrzy na swoje szczescie a przyjaciółeczki nie istnieją ewentualnie zeby się wzajemnie obgadywać. Czy ktoś ma prawdziwych przyjaciół?
Obserwuj wątek
    • zimnolistna Re: Nie mam przyjaciolek 15.11.21, 09:45
      Uważam, że zrobiono nam krzywdę wkładając do głowy, że przyjaciel to jest ktoś na kogo zawsze można liczyć. Fajnie, ale jak to zrobić mając swoją rodzinę ? Swoje problemy ? Rzucać wszystko i biec, bo przyjaciółka pokłóciła się z mężem ? Z biegiem lat nauczyłam się rozróżniać przyjaźń od wykorzystywania. Mam przyjaciółki, z którymi zachowujemy rozsądne granice. Nie mówię im wszystkiego i nie oczekuję, że rzucą wszystko i przybiegną jak będę miała problem z czapy.
    • dariamax Re: Nie mam przyjaciolek 15.11.21, 10:14
      Dla mnie przyjaciel to taka osoba, która na telefon w środku nocy " Słuchaj siedzę w meksykańskim więzieniu" odpowiada " Nic się nie martw, zaraz tam będę" i tak mam takie trzy osoby w tym siostrę. Dalej są koleżanki i jeszcze dalej znajomi.
      • szaraiwka Re: Nie mam przyjaciolek 15.11.21, 10:20
        Mam przyjaciół. Prawdziwych. Nigdy się na sobie nie zawiedliśmy. I możemy na siebie liczyć. Moje życie bez poczucia ze mam taki swój gang byłoby smutne. Może inni maja rodzine, która im daje takie poczucie solidarności. Mi dają to przyjaciele.

        Natomiast mało potrzebni są mi tzw. „znajomi” czy „koleżanki”. Bo te kontakty są powierzchowne i jałowe. To już wole poczytać e-matkę smile
      • 152kk Re: Nie mam przyjaciolek 15.11.21, 10:28
        Od nikogo nie wymagam czegoś takiego, nawet od najbliższej rodziny.
        Dla mnie przyjaciel to ktoś kto mi dobrze życzy, z kim mogę obgadać ważne dla mnie sprawy, wiedząc, że się tym zainteresuje i tego nie wykorzysta przeciwko mnie, nie wyśmieje, nie oleje.
        To: "Na studiach mialam psiapsioleczki na których się zawiodłam i kontakt sie rozluznil" nie były żadne przyjaźnie tylko znajomości, koleżeństwa. Też dobre, fajnie mieć ludzi, z którymi dobrze się bawimy. Ale nie warto przykładać zbytniej wagi do zwykłych, przelotnych, powierzchownych znajomości to i rozczarowań nie będzie.
        To: "w obecnych czasach każdy patrzy na swoje szczescie" to oczywiście prawda (oprócz tego: "w obecnych czasach" bo zawsze tak było i będzie że każdy myśli w pierwszej kolejności o sobie i nie ma co się o to obrażać). Ale to : "a przyjaciółeczki nie istnieją ewentualnie zeby się wzajemnie obgadywać" to nieprawda. Widocznie wątkodajka nie nie trafiła na właściwych ludzi (a może szukałaś, podświadomie, tych niewłaściwych?)
        Nie wierzę, że jest dobrze bez przyjaciół, dlaczego wątkodajka zakładałaby ten wątek jeśli jest jej dobrze jak jest?Żeby mieć przyjaciół trzeba się najpierw samemu postarać i samemu być uczciwym, wiernym i lojalnym. Bycie dobrym przyjacielem jest trudne i nie przychodzi samo z siebie.
    • tiffany_obolala Re: Nie mam przyjaciolek 15.11.21, 10:23
      Mam kilka bliskich osób i na każdą mogę liczyć - choć w różnych zakresach. Z meksykańskiego więzienia wyciągać mnie będą wszyscy jak jeden mąż. Mam kogoś, od kogo mogę pożyczyć większe pieniądze, mam przyjaciółkę od szalonych wypraw, inną od spa, inną od narzekania na nastolatki, jeszcze inną w pracy czy w wolontariacie, a jeszcze z kim innym mogę się napić. Każda z tych osób bardzo mi dużo daje i jestem z nią blisko, ale nie jest w stanie zaspokoić wszystkich moich potrzeb i ma wady, które mnie przy dłuższym kontakcie mogą irytować (np. ma idealne dzieci, rządzi się bardziej niż ja, nie lubi mojego męża itd.). Myślę, że ja też jestem tym ludziom potrzebna w różnym zakresie. I ta różnorodność jest piękna.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka