Dodaj do ulubionych

Bęcki za czwórkę

22.11.21, 15:05
Moja przyjaciółka ma syna - lat trzynaście, aktualnie siódmoklasista. Chłopiec od zawsze uczy się bardzo dobrze, ma paski na świadectwach, pomimo swoich deficytów (między innymi SI, miał odroczenie w zerówce). Jest przy tym miły, grzeczny, bardzo sympatyczny, niezwykle wrażliwy, pracowity. Matka od niego dużo wymaga, dzieciak uczy się całymi dniami, zwłaszcza teraz, w siódmej klasie, kiedy dzieciaki zostały zasypane kartkówkami, sprawdzianami, pracami. Niestety, przedmioty ścisłe typu fizyka, chemia nie idą mu dobrze. Ma z nich czwórki. Nie jest w stanie napisać lepiej, materiał ma opanowany, ale nie rozumie niektórych pytań na sprawdzianach - tak tłumaczy. No i za każą taką czwórkę matka robi mu dżihad. Z chemii ma już podobno aż cztery czwórki i jedną piątkę, przyjaciółka lamentuje, że na semestr pewnie będzie miał cztery. No rzeczywiście dramat. Chłopak przeżywa, chodzi przygnębiony, a ta idiotka ciosa mu kołki na łbie. Co zrobić, jak kretynce przemówić do rozumu? Zajeździ chłopaka. Ojciec dziecka jest po jego stronie, tłumaczy, że czwórka to dobra ocena, że ma się nie przejmować. A ta na niego najeżdża, że bzdury gada, że brak ambicji.
Obserwuj wątek
      • stasi1 Re: Bęcki za czwórkę 22.11.21, 16:25
        Dobra dla kogoś co ma normalnie 3. Dla kogoś co chce mieć 6 tojuż jest gorzej. Może po prostu nie potrafi tego przeskoczyć?
        Ja np nie potrafię nic skojarzyć z żadnego języka, nawet z komputerowego. A fizyka chemia i matma bez problemu
    • nangaparbat3 Re: Bęcki za czwórkę 22.11.21, 15:14
      Ojciec powinien się czym prędzej postawić, pojść do sensownego psychologa, opowiedzieć, co się dzieje, poprosić o wsparcie. Dla siebie, to i synowi potem pomoże. Acha, ojcu chyba nie zawahałabym się powiedzieć, że albo pomoże synowi, albo może się spodziewać wszystkiego.
      Możesz też zasugerować znajomej konsultację w PPP - co ma zrobić, żeby umożliwić synowi zbieranie samych szóstek. Jak trafią na sensownego psychologa/pedagoga, może coś naprawdę dziecku pomoże.
    • januszekxxl Re: Bęcki za czwórkę 22.11.21, 15:47
      chebellacosa92 napisała:
      > Moja przyjaciółka ma syna
      Co zrobić, jak kretynce przemówić do rozumu?

      Chyba lepiej znasz tę przyjaciółkę-kretynkę niż forum?
      Poza tym normalni ludzie nie zadają się z kretynami. A już na pewno nie przyjaźnią się z nimi.
    • la_mujer75 Re: Bęcki za czwórkę 22.11.21, 16:03
      Powiedz tej kretynce, aby się uspokoiła, bo dojdzie do tragedii. Zniszczy własne dziecko. Kiedy się ocknie? Jak dziecko zacznie się ciąć? Jak wpadnie w depresję?
      I niech sama spróbuje (po pracy) pouczyć się do tych wszystkich sprawdzianów i kartkówek- przez jeden tydzień. Dzień w dzień. Plus weekend cały. I niech weźmie pod uwagę, że ona się już kiedyś tego uczyła, więc w jej przypadku to tylko odświeżenie informacji.
      Boże, aż mnie ciska, jak coś takiego czytam. Piszę to ja- matka, która też przywiązuje wagę do postępów w nauce.
      • verdana Re: Bęcki za czwórkę 22.11.21, 16:09
        Pogadaj z ojcem. Wspieranie syna to jedna sprawa. Druga, to zasadnicza rozmowa z żoną. Powinien jej powiedzieć, ze robi synowi krzywdę i on na to więcej nie będzie pozwalał. Jesli nie przestanie pora nie na wspieranie syna, ale na wkraczanie ojca w momencie, gdy matka objeżdża syna za czwórki. I trójki. I inne oceny. To już nie jest pora na utrzymywanie autorytetu matki - to pora, aby ojciec wszedł, powiedział matce, ze ma natychmiast przestać, a synowi, ze matka nie ma racji i nie musi jej słuchać. Psycholog - dla matki - pilnie wskazany.
    • daniela34 Re: Bęcki za czwórkę 22.11.21, 16:20
      Mialam taka koleżankę w podstawówce. A raczej-koleżanka z podstawówki miała taką matkę. Nic nie pomagało: rozmowy z nauczycielami, interwencja innych rodziców. Taka osobowość: chory perfekcjonizm i potrzeba kontroli. Skutki: potwornie zestresowane dziecko, szlochające przy każdej ocenie słabszej niż-5. Do pewnego etapu matka ją po prostu biła za gorsze oceny. Potem (trudno przełożyć prze kolano 15-latkę) robiła awantury. Z jednym zastrzeżeniem: jeśli nikt w klasie nie dostał lepszej oceny, matka odpuszczała. Uznawała, że widocznie się nie dało. Do tego stosowala dziwaczne próby manipulacji: szła na przykład do księdza I mówiła, że E.ma straszne kompleksy i przeżywa, bo M.i D.mają lepsze od niej oceny z religii. Z religii! Jakie znaczenie miała 4 z religii, która się nawet wówczas do średniej nie wliczała?
    • alpepe Re: Bęcki za czwórkę 22.11.21, 16:23
      Powiedz jej, że ona już swoje nauczanie chemii i fizyki ma za sobą, miała wtedy okazję się wykazać, a teraz wara jej od nauki syna, chyba, że chce, by on pewnego dnia zatrzasnął drzwi za sobą i przestał się kontaktować.
    • iwles Re: Bęcki za czwórkę 22.11.21, 17:38

      Dziewczyny wyżej dużo mądrych rzeczy napisały.
      Ja tylko dodam: jeśli dzieciak nie rozumie chemii i fizyki, to może mamusia mu wytłumaczy, jak jest taka mądra?
    • mgla_jedwabna Re: Bęcki za czwórkę 22.11.21, 17:42
      "Ojciec dziecka jest po jego stronie, tłumaczy, że czwórka to dobra ocena, że ma się nie przejmować."

      Jeśli dziecku tak tłumaczy, to słabo. Bo wychodzi na to, że jak dziecko przeżywa, to problem jest w nim, bo się przejmuje, a nie w stukniętej matce.

      Niech mamusi wytłumaczy, to się lepiej dziecku przysłuży. Bo młody może i ma przekonanie, że czwórka jest ok, ale co z tego, jak matka mu ciosa kołki na głowie.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka