mia_mia
17.12.21, 13:21
Mam jednego takiego przyjaciela, i o dziwo udaje mu się łączyć taki charakter z odpowiedzialnością i to jeden z nielicznych moich znajomych, który od zawsze ma tą samą rodzinę, a ojcem został krótko po dwudziestce. Jedno z najfajniejszych wspomnień o zmarłym jakie czytałam, później ludzie zaczynają włączać do wspomnień różne historie, ale to pisane jest na gorąco (jakby dziwnie to w tym kontekście nie brzmiało)