ewa_i_chomik
22.12.21, 16:40
Proszę o poważne potraktowanie wątku, ponieważ naprawdę jestem w szoku. Potrzebuję porady.
Pisałam niedawno, że byłam niby umówiła na sesję w ostatni weekend, 18-19, jednak pisząc do fotografki 2/3 dni przed terminem usłyszałam, że dziecko jej się rozchorowało i nie ma sesji. Nic jej wtedy nie odpisałam, bo wiedziałam że to ściema.
Dzień później, to chyba był piątek, miała w relacji na instagramie zdjęcie ze śmiejącym się dzieckiem z warsztatów wiankowych. Więc dziecko ozdrowiało.
I dosłownie przed chwilą widzę w relacjach na Facebooku zdjęcia z sesji świątecznej. Za każdym razem wstawiała fotki po weekendzie, więc myślę że zrobione zostały wtedy, kiedy my mieliśmy mieć sesje. Na instagramie ma więcej zdjęć, są 3 rodziny, czyli 3 osobne sesje. Poczułam się fatalnie. Ona wie, że mam jej stronę na Facebooku polubioną i widzę relacje, czyli kłamała w ogóle się tym kłamstwem nie przejmując. Rozumiem, że wolała odmówić osobie z chomikami, niż osobie z dziećmi.
Co byście zrobiły? Mam jej napisać, że jest kłamczuchą? Zawsze może iść w zaparte, że to sesje z poprzednich tygodni. Czy zostawić temat? Nie rozumiem jak tak można, popłakałam się.