kkalipso Re: matki 40+ 06.01.22, 21:08 Urodziłam drugą córkę na tydzień przed 40 urodzinami. Zaliczyłam dwa wcale nie takie krótkie loty, dużo pracy, stresy (niezwiązane z ciążą) i wszystko było mimo to idealne, ciąża książkowa. Między pierwszą a drugą ciążą nie zauważyłam żadnej różnicy (nie wymiotowała, dobrze się czułam) - jedna ręka mi drętwiała w czasie snu, to było czasem nie do zniesienia, ale przeszło zaraz po porodzie. Byłam szczęśliwa i miałam tyle energii jak nigdy. Malutka była (i jest taka cudna), że wystarczyło spojrzeć i niczego więcej w życiu nie brakowało. Spała, jadł, karmienie w nocy było przyjemnością. Żadnych problemów żadnych wyzwań, wręcz odwrotnie czuliśmy/czujemy się spełnieni. Ale żeby nie było tak słodkopierdząco u nas to była wpadka, gdybym świadomie decydowała się na drugie dziecko to na pewno zrobiłabym to wcześniej. Odpowiedz Link Zgłoś
rainbow_dash Re: matki 40+ 06.01.22, 21:34 mnie się po prostu już nie chce. Dziecko wkrótce 3 lata, ja wkrótce 41. Nie chce mi się upominać, nie chce mi się powtarzać, nie chce mi się adaptować w przedszkolu, nie chce mi się biegać, bawić, zabawiać, czytać, tłumaczyć. Ciąża w miarę ok, poród przedwczesny ale to z uwagi na chorobę przewlekłą. Ciało duuużo ciężej zniosło poród i połóg niż 3 i 11 lat wcześniej. Piersi po karmieniu już nigdy nie wrócą do siebie (po dziecku nr 1 wróciły lepsze, po dziecku nr 2 byłam od razu w ciąży więc były super, teraz...szkoda gadać). Brzuch mi się wciągał najdłużej, jakieś 2-3 miesiące. Dziecko mnie męczy psychicznie i fizycznie, 40tka to nie jest czas na niańczenie małych dzieci. Odpowiedz Link Zgłoś
black_magic_women Re: matki 40+ 06.01.22, 22:38 Aha i jeszcze jedno. Te trzy ciąże między 33 a 38 rokiem życia utrzymują mnie w młodym wyglądzie. O dowód mnie nikt nie pyta, ale mimo to dzieciarnia mnie odmładza, fizycznie i psychicznie, wciąż mam bardzo dziewczęcy wyglad. Teraz rozjechał mnie zdrowotnie covid, z drugiej jednak strony, zrzuciłam dzięki niemu ostatnie pokarmieniowe kg ( dopóki karmię trzymam 3 kg na plusie, a karmiłam każde po 1,5 roku) i to też dodaje mi witalności i urody. Odpowiedz Link Zgłoś
milupaa Re: matki 40+ 06.01.22, 22:46 Grubo po 40, pierwsze i jedyne dziecko. Ciąża bardzo trudna dla mnie z fatalnym samopoczuciem, serio w ciagu całej ciąży dobrze czułam sie tylko przez pierwszy miesiąc kiedy nie mialam jeszcze objawow oraz jakies 2 tygodnie w 4 miesiącu. Poza tym horror... Sama ciąża rozwijała sie prawidłowo bez komplikacji. Nie mialam też ani prognozowanej cukrzycy ani rzucawki. Poród cesarka na całe szczęście. Po porodzie powrót do forny błyskawiczny sama bylam w szoku. 2 tygodnie po porodzie w ubraniu nie było widać ze byłam w ciąży Nie mam ani jednego rozstępu. Jeśli chodzi o opiekę i wychowanie główna trudność to brak czasu na sen, skrajne przemęczenie fizyczne, przeciążenie miesni i stawów (diagniza ortooedy stąd problemy z kręgosłupem). Opieka nad dzieckiem okazała się dla mnie zbyt wyczerpującą fizycznie. Psychicznie i organizacyjnie daje rade. Główny problem to brak czasu i przeciążenie fizyczne. Myślę ze wiek gra tu rolę. Odpowiedz Link Zgłoś
milupaa Re: matki 40+ 06.01.22, 22:51 Dodam bo zapomniałam ze w trakcie ciąży 4 krotnie byłam w szpitalu długości pobytów od 1-3 tyg. Wielokrotnie na IP z powodu krwawienia sprawdzali stan płodu (zawsze bylo ok). Raz zabrała mnie karetka mialam tak silne bóle brzucha i wymioty. Takie atrakcje 😉 Odpowiedz Link Zgłoś
nunia01 Re: matki 40+ 06.01.22, 23:30 Urodziłam pierwsze i jedyne dziecko w wieku 39 lat. Po nowotworze jajnika i latach leczenia. Ciąża bez problemu, jedynie wylazła mi cukrzyca ciążowa. Poród od początku planowany cc, ostatecznie cc wcześniej bo były problemy z tętnem. 14 miesięcy z dzieckiem w domu. Daliśmy radę (z mężem) bez problemu. Obecnie mając zerówkowiczkę śmiejemy się, że odejmuje nam dobrą 10 od wieku. Ja zaczęłam znowu chodzić po górach i regularnie uprawiać sport, a po nowotworze wydawało mi się, że już nie dam rady. Mąż nigdy nie zrezygnował z aktywności, więc córkę też wprowadzamy w świat aktywności fizycznej. Generalnie dajemy radę bez pomocy babć i dziadków. Niestety z rodzeństwem się nie udało. Odpowiedz Link Zgłoś
kobietazpolnocy Re: matki 40+ 08.01.22, 10:36 Wyrobiłam się z ciążami do 40stki. Ostatnia ciąża była nieco cięższa niż wcześniejsze, ale w sprawach w sumie lajtowych: nieco więcej mdłości, nieco większy dyskomfort pleców pod koniec, no i oczywiście przy małych dzieciach brak możliwości pełnego relaksu jak w pierwszej ciąży, ale poza tym żadnych wyraźnych ani hardcorowych różnic. Ale ja ogólnie miałam szczęście do łatwych ciąży (choć nie wszystkie donoszone) i łatwych porodów. Na wielki plus ostatniego razu to to, że wiedziałam, że więcej nie będzie i jak to się je, więc miałam w sobie nieprzebrane pokłady cierpliwości. I wiedziałam już, że wypoczynek jest super ważny, więc działałam już bez spinki na to, by być aktywną z dzieckiem, spieszyć się do pracy, itd. Bardzo fajny czas. Odpowiedz Link Zgłoś