rich_coconut
07.01.22, 12:04
Tak sobie myślę, jak kryzysy wpływają na modę.
Po 2008 pojawiły się "filozoficzne" napisy na ubraniach.
Teraz w sklepach zatrzęsienie dresów, bluz, puchatych płaszczy... Niektóre kurtki wyglądają trochę podobnie, jak ocieplana koszula mojego męża, którą przejęłam, bo nie chciał w niej chodzić, a jest idealna na spacery z psem... Taka udomowiona i wygodna ta moda, też jakby "do wtulenia się", żeby było przyjemnie w nieprzyjemnych czasach.
Macie podobne obserwacje? Inne przykłady takich zjawisk?
Btw. ta pandemiczna miękkość i wygoda mi całkiem odpowiada - przemawia do mnie ten trend. A do Was?