Dodaj do ulubionych

Moja Afrika Mashariki, miłość i przeklenstwo

07.01.22, 14:40
Poniewaz zaraz minie miesiac od kiedy eksploruje Tanzanie, a konkretnie Dar es Saalam, a ponadto wlasnie mija 6 rocznica mojego pomieszkiwania w Afryce Wschodniej, pozwole sobie na pierwsze podsumowania i refleksje.
Zawsze sie usmiecham pod nosem, kiedy czesc forumek skreca sie z przerazenia i zniesmaczenia na to, co pisze, vide casus zgubionej i odnalezionej osmiornicy, ktora skonczyla w garze, czesc odczuwa silna potrzebe napisania mi 100 razy, jak to one by sie meczyly w tym goracu i brudzie, choc dali buk, nikt im tu nie kaze przyjezdzac, a czesc forumek mowi pisz pisz i pokazuj duzo zdjec, bo nas to ciekawi. No wiec dla tych ostatnich przede wszystkim, ale i nie tylko bedzie ten watek.

Powiem Wam, dlaczego tak bardzo pokochalam ten kraj, ze stal sie on moim drugim homeland i dlaczego nie da sie juz wyrwac Afryki z moich trzewi.
Pierwsza i podstawowa sprawa, oprocz fantastycznych plaz (Diani Beach uwazam za jedna z najpiekniejszych plaz na swiecie)
i oceanu, sa ludzie. Usmiechnieci, zyczliwi, beda cie pozdrawiac co krok, tak ze chcac odpowiadac wszystkim, szybko nabawisz sie chrypki. I to dziewczyny, chlopaki, dzieci, ludzie starsi. I w wiekszosci sa to bezinteresowne pozdrowienia, nie tak jak np. w Egipcie, ze beda ci probowac sprzedac cokolwiek na kazdym kroku.
Do tego Wschodnia Afryka jest moze I biedna, ale ludzie maja w sobie sporo radosci zycia, lubia sie bawic. Cale rodziny zjezdzaja do hotelu na weekend, dzieciaki godzinami sie taplaja sie w basenie I nabywaja od plazowego sprzedawcy piszczalki (no ja akurat bym mu zabronila sprzedazy tych fuck.ing piszczalek😊). A mlodzi I starsi przesiaduja w barach, sluchaja muzyki, ogladaja mecze (Chelsea!) albo siedza godzinami w swoim telefonie. Mysle, ze niedlugo jednym z powaznych uzaleznien, z ktorymi bedzie borykala sie Afryka, bedzie wlasnie uzaleznienie od smartfona. W ogole jednym z moich zaskoczen bylo, jak bardzo rozwiniete tu sa appki a la Uber, do ktorych sa podpieci nawet kierowcy tuktukow I motocykli, wybierasz, akceptujesz cene I pyk, przyjezdza. Nie bierzesz juz nikogo z ulicy.

Afrykanie czasem zazdroszcza nam tej Europy, bo uwazaja, ze ich kontynent rozwija sie wolniej, ale mysle, ze nie chcieli by placic tej ceny, jaka placa Europejczycy. Ja sie czasem sama zastanawiam, czy pracowanie na te wszystkie kredyty, te SUVy i piekne mieszkanka, ogolnie pojety dobrobyt ma swoj sens, kiedy wiesz, ze zaraz bedzie poniedzialkowy poranek, kiedy wstaniesz znow ze scisnietym zoladkiem, bo wiesz, ze szefowa pipa znow od rana bedzie napier.dalac na komunikatorze, choc pojecia o rynku, ktorym ty sie zajmujesz akurat nie ma zadnego. Ba, nawet nie zna jezyka.

A Afrykanie wstana niespiesznie, zarobia te pare dolarow z napiwkow albo sprzedadza turystom jakies suweniry, za to kupia swiezo zlowiona rybe od rybaka, a owoce maja zwykle z wlasnego ogrodu I gra gitara. Zdrowo, higienicznie I bezstresowo.

Do tego jak widac na zdjeciach Afrykanki sie przepieknie ubieraja, w te zwiewne, kolorowe chusty, kolorowe sukienki, zwlaszcza wyglada to oblednie, gdy mama I corki sa w takich samych sukienkach. No cieszy to oczy.

Teraz o paru rzeczach, ktore mnie triggeruja niewyobrazalnie. To jest niewyobrazalny brud w Tanzanii, zwlaszcza na plazy, bo w miescie jak do tej pory tego nie widze w takim stopniu. Ale plaze sa zasyfione nieziemsko, wypije jeden z drugim piwko i j#b, butelke do wody, papierki po lodach, a co bedziemy zabierac ze soba, jebut do oceanu. Codziennie na plazy widzalam martwe ryby I kraby I chcialo mi sie plakac, a wlasciwie wyc, jak ludzie potrafia traktowac swoja planete. Nie wiem, czy to brak edukacji, niedbalstwo czy w dupie manie, ale w kraju, gdzie np. posiadanie plastikowych toreb jest zakazane, powinny byc surowe kary za takie smiecenie. I oczywiscie zreformowany system odbierania odpadow, bo cos trzeba z tymi smieciami robic.

Prawda jest tez zasada, ze tu nieodwolalnie i bez wyjatku obowiazuje regula pole pole, czyli nigdzie sie nie spieszymy, na wszystko jest czas. Kiedys pojechalismy z malzonkiem w jego rodzinne strony, dojechalismy po wielu godzinach, wytrzesieni w matatu(s), i padlismy jak niezywi w srodku nocy na jakis tam materac, bo dom byl jeszcze kompletnie niegotowy. No ale jak wstalismy rano, to stwierdzilismy, ze czas cos zjesc. Na sniadaniu w pobliskiej restauracji siedzielismy 3!!!! godziny i to nie dlatego, ze tak dlugo zarlismy. Tyle, ze najpierw kelnerka niemrawo otworzyla przed nami brame, potem rownie niespiesznie przysunela nam krzesla I zaczela sprzatac stoliki, potem chyba poleciala do wioski budzic kucharza I juz przed godzina 13 dostalismy omlet!
Na plazy to samo, przychodze o 10:00, a tu gosciu zdziwiony, ze ktos o tej porze przyszedl. Niemrawo zabiera sie zatem za zamiatanie plazy, szurajac ci za plecami niczym 80letni starzec, potem pole pole zaczyna przecierac I dezynfekowac lezaki I do twojego dojdzie tak kolo godziny 13:00
W ogole customer service lezy tu I kwiczy, ale jezeli sie z tym od poczatku pogodzisz I nie bedziesz oczekiwal niczego, to tylko mozesz sie pozytywnie zaskoczyc.
I jednej rzeczy sie tu nauczylam, jezeli masz jakis problem, chcesz cos uzyskac od autochtonow, musisz od razu wyjsc z rozwiazaniem tej sytuacji. I wtedy oni w 99% sie zgodza. Jezeli jednak bedziesz czekac na ich inicjatywe, albo nie daj buk wyskoczysz z pytaniem what shall I do? Istnieje spore ryzyko, ze o ile rozwiazanie nie spadnie prosto z nieba i nie wyrznie ich w leb, bedziecie tak stac do usr.anej smierci.

To tak pokrotce, choc ja moglabym dlugo, ale wiem tez, ze sa tu dziewczyny I chlopaki, ktorzy tez sie zafascynowali Afryka, jakie sa Wasze refleksje, co sie podoba, czego nie cierpicie, a co byscie zmienili? Dlaczego Wy kochacie Afryke?
Obserwuj wątek
    • leanne_paul_piper Re: Moja Afrika Mashariki, miłość i przeklenstwo 07.01.22, 14:41
      I zdjęcia, to się nosi na ulicach😉
      • krolewska.asma Re: Moja Afrika Mashariki, miłość i przeklenstwo 07.01.22, 17:12
        O tu wyglada bardziej jak zagłębie ruhry albo inne niemieckie miasto
      • mid.week Re: Moja Afrika Mashariki, miłość i przeklenstwo 07.01.22, 22:03
        A jak jest z robieniem zdjęć tambylcom? W Maroko nie ma opcji, jeden taki w turbanie napadł mojego kuzyna i awanturował się tak długo aż zobaczył ze zdjęcie zostało skasowane. Inny domagał się 10 euro za zapozowanie. Większość na widok aparatu zakrywała się, odwracała, zasłaniała rękoma.
    • leanne_paul_piper Re: Moja Afrika Mashariki, miłość i przeklenstwo 07.01.22, 14:43
      Bazar, zdjęc żywych kur nie robiłam, byłyby zbyt drastyczne
    • iziula11 Re: Moja Afrika Mashariki, miłość i przeklenstwo 07.01.22, 14:44
      Zazdroszcze ci,tak z calego serca.
      Nigdy nie bylam w Afryce, podrozuje tam tylko z Discovery Vild a i tak wiem ze zakochalabym sie w tym miejscu na smierc.
      • leosia-wspaniala Re: Moja Afrika Mashariki, miłość i przeklenstwo 09.01.22, 00:19
        A jednak zdecydowałaś się z jakichś powodów zamieszkać w Norwegii, a nie w Kenii, prawda? Jak jej zazdrościsz, to co stoi na przeszkodzie?

        Takie tam pitolenie o radości życia i optymizmie, a jednak to nie Europejczycy ze ściśniętymi ze stresu żołądkami chcą do Afryki, to Afrykanie ze ściśniętymi z głodu żołądkami chcą do Europy. Wakacje to wakacje, a codzienność to codzienność. Fajnie się ogląda Afrykę na zdjęciach, ale kto o zdrowych zmysłach chciałby zamienić się na życie z Afrykanami? Z ich wojnami, biedą, korupcją, boomem demograficznym, głodem, brakiem wody, dyktaturami i brakiem perspektyw? Jasne, z paszportem europejskim i europejskimi zarobkami można sobie chwilę pomieszkać w spokojniejszym regionie, ale kto by chciał żyć w Afryce jak przeciętny lokals?
        • alina460 Re: Moja Afrika Mashariki, miłość i przeklenstwo 09.01.22, 09:59
          100/100
    • leanne_paul_piper Re: Moja Afrika Mashariki, miłość i przeklenstwo 07.01.22, 14:44
      Miasto
    • leanne_paul_piper Re: Moja Afrika Mashariki, miłość i przeklenstwo 07.01.22, 14:47
      I czas na reality check, tak to bywa, jak się bookuje hotel za 15$🤦‍♀️🤦‍♀️🤦‍♀️
      • eliksir_czarodziejski Re: Moja Afrika Mashariki, miłość i przeklenstwo 07.01.22, 15:58
        Jak blisko do plaży było z tego hotelu za 15$? Jeśli to byłaby już któraś z kolei podróż w danym roku to jak dla mnie byłyby to warunki do zaakceptowania.
        • leanne_paul_piper Re: Moja Afrika Mashariki, miłość i przeklenstwo 07.01.22, 16:05
          Ten jest w centrum miasta, zostaję tu na 4 dni. Nie no spoko, wszystko jest. Klima jest, łazienka jest, balkon jest, wyro jest, jeść tanio dadzą, żyć nie umierać 😉🙃. Ale chyba zatęsknię za plaża i popłynę tam jutro promem, jakieś 5 km ma być do najlepszej plaży w Dar, Cocoa beach🙂
      • qwirkle Re: Moja Afrika Mashariki, miłość i przeklenstwo 07.01.22, 16:07
        leanne_paul_piper napisała:

        > I czas na reality check, tak to bywa, jak się bookuje hotel za 15$🤦‍♀️🤦‍♀️🤦‍


        15$ że drogo czy tanio? (nie wiem, dlatego pytam, interesuje mnie to) smile
        • leanne_paul_piper Re: Moja Afrika Mashariki, miłość i przeklenstwo 07.01.22, 16:16
          15$ to raczej tanio. Taniej byłoby tylko chyba za łóżko w wieloosobowej sali koedukacyjnej w hostelu😁🤦‍♀️. Ale nawet mi się podoba, tu zaraz zrobi się ciemno, a ja siedzę na balkonie i nasłuchuje zgiełku miasta (no i pracuję ofcourse, jakby mój szef miał to przypadkiem przeczytać😉)
          • qwirkle Re: Moja Afrika Mashariki, miłość i przeklenstwo 07.01.22, 18:05
            Patrząc na powyższe odpowiedzi, to fajnie jest smile dla mnie jeszcze ważna jest ciepła woda. Jest? Jeśli tak, to <3
            • leanne_paul_piper Re: Moja Afrika Mashariki, miłość i przeklenstwo 07.01.22, 19:17
              qwirkle napisał(a):

              > Patrząc na powyższe odpowiedzi, to fajnie jest smile dla mnie jeszcze ważna jest c
              > iepła woda. Jest? Jeśli tak, to <3


              W kranie? Gorąca nawet! /chyba kurek z zimną trochę przyrdzewial😁🙄/. A w oceanie też ciepła jak ta la la
      • nangaparbat3 Re: Moja Afrika Mashariki, miłość i przeklenstwo 08.01.22, 09:16
        Spedziłam kiedyś noc w takim hotelu wciśniętym między domy mieszkalne w Grecji, w Epirze. Przyjaciółka, z którą podróżowałam, była załamana, a dla mnie to był cudowny, najbardziej grecki czas: czułam zapachy dochodzące z kuchni, słyszałam rozmowy, ktoś śpiewał, ktoś inny gadał z dziećkiem, najprawdziwsze i najcodzienniejsze życie przychodziło samo, jakby się nagle weszło w sam środek (właściwie się weszło, hotel chyba najtańszy w ioanninie, na pewno najtańszy na bookingu, jak ktoś ma siły, odwagę i dużą ciekawość świata, bardzo polecam).
        • boogiecat Re: Moja Afrika Mashariki, miłość i przeklenstwo 08.01.22, 09:31
          nangaparbat3 napisała:

          > czułam zapachy dochodzące z kuchni, słyszała
          > m rozmowy, ktoś śpiewał, ktoś inny gadał z dziećkiem, najprawdziwsze i najcodzi
          > enniejsze życie przychodziło samo,

          🙂 tez tak wypatruje/wysluchuje/wyniuchuje codziennego zycia w podrozy
        • lot_w_kosmos Re: Moja Afrika Mashariki, miłość i przeklenstwo 08.01.22, 11:03
          Ja kiedyś w Turcji dostałam pokój w 5* hotelu z boku. I ten bok hotelu wychodzil na turecką ulicę z zabudową jednorodzinną. Uwielbialam codziennie siedzieć na balkonie i patrzeć na toczące się życie.
          Oni wszyscy mieli na dachach tarasy i całymi rodzinami wieczorem grillowali, pichcili" gościli się i odpoczywali. Pokój miałam na 3 piętrze i to całe Tureckie zucie mialam podane jak na tacy. Super to wspominam. Zupełnie mi brak widoku na morze nie przeszkadzał wtedy. Na gołe stepy byłoby kiepsko patrzeć. Ale na to tętniące życie? Cudownie.
          • chococaffe Re: Moja Afrika Mashariki, miłość i przeklenstwo 08.01.22, 11:22
            To mi trochę przypomina Rzym. Zatrzymaliśmy się raz w hotelu, który był na 4 i 5 piętrze kamienicy mieszkalnej. Zawsze schodziłam na piechote po schodach, o tej samej godzinie, bo w mieszkaniu na 2 piętrze codziennie rozgrywała się ta sama scena (nie znam włoskiego, ale to musialo brzmieć mniej więcje tak, przy otwartych dzrwiach): "mężu, męzu znowu nie wziąłeś sniadania, mężu wróć" po czym smutny pan wracał z pierwszego piętra lub parteru i brał paczuszkę. Raz mu się udało zwiać big_grin
            • chococaffe Re: Moja Afrika Mashariki, miłość i przeklenstwo 08.01.22, 11:25
              p.s. te sceny w języku włoskim były przepiekne!
              • nangaparbat3 Re: Moja Afrika Mashariki, miłość i przeklenstwo 08.01.22, 22:48
                To mi przypomina opowieść teścia, kiedy długo chorował i nie chodził do pracy, żona jeździła rano autobusem na drugi koniec miasta do roboty, ale zawsze przed wyjściem szykowała mu śniadania. I któregoś dnia wstał, poszedł do kuchni - a tam stół pusty! Zatarł ręce, szczęśliwy, "wreszcie sobie wybiorę, co tylko zechcę!" Otiwera lodówkę, a tam - naszykowane śniadanie sad
    • primula.alpicola Re: Moja Afrika Mashariki, miłość i przeklenstwo 07.01.22, 16:15
      Ja z tych zainteresowanych (chociaż do Afryki się nie wybieramwink, więc czytam i oglądam z przyjemnością.
      Super, że znalazłaś swoje miejsce. Planujesz przenieść się do Afryki na stałe?
      • leanne_paul_piper Re: Moja Afrika Mashariki, miłość i przeklenstwo 07.01.22, 16:33
        primula.alpicola napisała:


        > Super, że znalazłaś swoje miejsce. Planujesz przenieść się do Afryki na stałe?

        Jeszcze nie wiem, co zrobię. Miałam nawet taki szalony plan, żeby nie wracać do Polski, tylko polecieć do Kenii do małżonka, ale nie wiem, czy nie lepiej, jak jednak wrócę, przegrupuje sie, zastanowie chwilę, ubrania wszystkie wypiorę i poprasuje i znów polecę. Do tego jestem zapchana suvenirami ponad miarę (kawa i herbata na kopy!!!), nawet nie chcę zgadywać, ile ważą moje walizki.
        Ale tak sobie myślę, że ja już zawsze będę w rozkroku między Kenia a Polska.
    • snakelilith Re: Moja Afrika Mashariki, miłość i przeklenstwo 07.01.22, 16:17
      leanne_paul_piper napisała:


      To jest niewyobra
      > zalny brud w Tanzanii, zwlaszcza na plazy, bo w miescie jak do tej pory tego ni
      > e widze w takim stopniu. Ale plaze sa zasyfione nieziemsko.


      What???????????
      • boogiecat Re: Moja Afrika Mashariki, miłość i przeklenstwo 07.01.22, 17:46
        Ale co cie dziwi?
      • leanne_paul_piper Re: Moja Afrika Mashariki, miłość i przeklenstwo 07.01.22, 17:48
        Snake, po co weszłaś w wątek, który ma w tytule Afrika Mashariki?
        • snakelilith Re: Moja Afrika Mashariki, miłość i przeklenstwo 07.01.22, 18:30
          Jak widzisz, nie jestem betonem i weszłam z nadzieją zdjęć tych pięknych plaży. Może dałabym się nawet do Afryki przekonać. Ale cieszę, że przynajmniej w jednym zagadnieniu się zgadzamy.
    • alina460 Re: Moja Afrika Mashariki, miłość i przeklenstwo 07.01.22, 16:18
      Fajnie, napisz coś jeszcze. Może o klimacie, jedzeniu, restauracjach, sklepach, czy czujesz się tam bezpiecznie i czy spotykasz dużo białych ludzi. Jak się tam jeździ samochodem? Czy owady są uciążliwe?
      • leanne_paul_piper Re: Moja Afrika Mashariki, miłość i przeklenstwo 07.01.22, 16:57
        Jest potwornie gorąco, styczeń to zdaje się, jeden z najcieplejszych miesięcy, temperatura odczuwalna 34 stopnie C. Jeszcze nad oceanem wiatr daje trochę ochłodzi, w centrum nie daje jej nic. Jedzenie jest pyszne, tanie i jest go mnóstwo. Świeżo zlowione ryby I ośmiornice oraz inne owoce morza. Do tego samosas, mandazi, chiapati. Oczywiście nie jemy w hotelowych restauracjach, tylko w barach, tam gdzie lokalsi. Można też kupić jedzenie i wodę na ulicy, bo po co przepłacać. Ruch samochodowy lewostronny i trzeba mieć oczy naokoło głowy.
        Z komarami bywa różnie, od oceanu nie ma z nimi problemu, im bardziej zielono i w buszu tym ich więcej. Śpi się pod moskitierą, jeśli trzeba. Turystów jest trochę, z Niemiec, Holandii, Rosji, Polski. Czyje się tu bezpiecznie, no ale jednak w mieście nie wyjdę sama po zmroku. Dziś jakiś facet posmyral mnie po ramieniu na ulicy🙀. Ale na pewno nie są wrodzy, raczej ciekawi mzungu. No i wiadomo, trzeba zachować ostrożność
        • mamkotanagoracymdachu Re: Moja Afrika Mashariki, miłość i przeklenstwo 07.01.22, 17:10
          leanne_paul_piper napisała:

          Oczywiście nie jemy w hotelowych restauracjach, tylko w barach,
          > tam gdzie lokalsi. Można też kupić jedzenie i wodę na ulicy, bo po co przepłac
          > ać.

          Bo dur, WZW A, etc. ...?
          • leanne_paul_piper Re: Moja Afrika Mashariki, miłość i przeklenstwo 07.01.22, 17:25
            Jesteśmy zaszczepieni ofcourse. A w hotelu nie jemy, bo nie będziemy płacić z 4ro,-krotną przebitka
          • kk345 Re: Moja Afrika Mashariki, miłość i przeklenstwo 07.01.22, 17:28
            Jeśli podróżujesz poza turystyczne kurorty w Europie, to raczej masz komplet szczepień.
        • lot_w_kosmos Re: Moja Afrika Mashariki, miłość i przeklenstwo 08.01.22, 11:07
          Podziwiam za odwagę w jedzeniu i piciu wink
          Mimo szczepień. Bo przed pasożytami nie chronią i prsed wszystkimi chorobami też nie.
          Nie wiem czy byłabym w stanie kiedykolwiek tak wyluzować. To moja słabość niestety- sterylność.
    • mamkotanagoracymdachu Re: Moja Afrika Mashariki, miłość i przeklenstwo 07.01.22, 16:22
      Byłam w Afryce kilka razy, w Kenii i Tanzanii właśnie (nie liczę Egiptu czu Tunezji, wiadomo).
      Te wszystkie rzeczy, o których piszesz są faktycznie hipnotyzujące, można się zakochać w tych miejscach, ale dla mnie pobyt tam był jednak zawsze podszyty jakims niepokojem. Ryzyko chorób (malaria!, dur brzuszny, żóltaczka, i cała reszta), przestępczość - nie czułam się tam bezpiecznie. Bałabym się mieszkać na stałe w Afryce, i chyba jednak plaże by mi tego nie zrekompensowały. Ale zdjęcia chętnie pooglądam! big_grin
    • wapaha Re: Moja Afrika Mashariki, miłość i przeklenstwo 07.01.22, 16:38
      Pisz pisz
      ja poproszę wszystko- dobrze doprawione -pikantne i pieprzne też big_grin

      pytania ode mnie
      1. Czego szukasz na emamie mając Afrykę ?
      2. W jakim języku mówisz i w jakim pracujesz ?
      3. Jak rozwiązujesz kwestie bezpieczeństwa seksualnego ( prezerwatywa ) i ew. przypadkowej ciąży ?
      4. Czy w "twojej" Afryce jest covid ?
    • ewka.n Re: Moja Afrika Mashariki, miłość i przeklenstwo 07.01.22, 16:44
      Sprawdziłam sobie na Wiki tego klimat Dar es Salaam. Jak przeczytałam “hot and humid weather throughout much of the year” i zobaczyłam w tabelce, że przez cały rok jest w okolicach 30 stopni, to mi się słabo zrobiło. Nie dziwię się wiec localsom, że „pole, pole”, sama bym się ruszała jak mucha w smole 😊

      Jak znosisz takie temperatury? Jest dużo gorzej niż w b. gorące polskie lato, które nie jest chyba, aż tak humid? Da się coś w dzień załatwić, popracować w nieklimatyzowanym pomieszczeniu, czy tylko leżenie bez ruchu na plaży w cieniu sącząc coś zimnego i czekanie na wieczór?
      • leanne_paul_piper Re: Moja Afrika Mashariki, miłość i przeklenstwo 07.01.22, 17:08
        Generalnie dla mnie nie ma takiej temperatury, żeby mi było za gorąco😉🙃, ale czasem też mam takie dni, że dowloke się do cienia, padnę na leżaku i nie wstanę dopóki przypływ nie przyniesie ożywczej bryzy. Ale jak ktoś jest cieplolubny, to i pozwiedza. Tylko trzeba się pogodzić z tym, że ile byś sobie nie naukladala wlosow rano za chwilę i tak fryzurę szlag trafi😉
    • betyskai Re: Moja Afrika Mashariki, miłość i przeklenstwo 07.01.22, 16:45
      o, i takie opowieści to ja lubię.
    • simply_z Re: Moja Afrika Mashariki, miłość i przeklenstwo 07.01.22, 16:52
      fajny postsmile. Tesknie za takimi podrozniczymi ciekawostkami
    • krwawy.lolo Re: Moja Afrika Mashariki, miłość i przeklenstwo 07.01.22, 17:05
      Byłem w Kenii w ubiegłym stuleciu, dokładnie w 2003. "Pole pole" było hasłem, z którym już na samym początku się poznałem. Ale jako turysta, i sympatyk Spowalniaczy Czasu, nie ucierpiałem z tego powodu. Mniej szczęścia miałem do bezinteresowności, o której piszesz. Plaża była okupowana przez biczbojsów, którzy oprócz akwizycji wycieczek namolnie oferowali się jako przewodnicy. Dałem się takiemu raz zmolestować i wyprowadził mnie przy odpływie ze sto metrów w głąb morza, gdzie pokazał mi ogórka, za co zażądał dolara. W sumie fajnie i ciepło, tylko pływy okrutne. (W Krabi tajskiej też.) Jakby nie było, jako gość zakwaterowany z hafbewerydżem, łaziłem plażą do knajpki oferującej tańsze piwo, niż w hotelu, czym zdobyłem sobie pewną sławę wśród biczbojsów, którzy za każdym razem pozdrawiali mnie okrzykiem "alleluja". "Alleluja" określało moją konsumpcję piwa.
      • ajaksiowa Re: Moja Afrika Mashariki, miłość i przeklenstwo 07.01.22, 17:19
        Co to ten ogórek?😳😳😳
        • krwawy.lolo Re: Moja Afrika Mashariki, miłość i przeklenstwo 07.01.22, 17:23
          pl.wikipedia.org/wiki/Strzykwy
          • ewka.n Re: Moja Afrika Mashariki, miłość i przeklenstwo 07.01.22, 17:29
            Łeee..., a już miałam nadzieje na jakąś pikantniejszą opowieść. Sto metrów w głębi morza biczbojs pokazuje ogórka - zapowiadało się ciekawie. Rozczarowanko sad
          • betyskai Re: Moja Afrika Mashariki, miłość i przeklenstwo 07.01.22, 17:30
            a kurcze. myślałam że pokazał swojego "ogórka" big_grin
            • leanne_paul_piper Re: Moja Afrika Mashariki, miłość i przeklenstwo 07.01.22, 17:33
              I tylko dolara by chciał?😁
              • krwawy.lolo Re: Moja Afrika Mashariki, miłość i przeklenstwo 07.01.22, 17:38
                Właśnie. smile
              • betyskai Re: Moja Afrika Mashariki, miłość i przeklenstwo 07.01.22, 18:17
                jak duża konkurencja to ceny slabe :d
            • borsuczyca.klusek Re: Moja Afrika Mashariki, miłość i przeklenstwo 07.01.22, 19:43
              betyskai napisał(a):

              > a kurcze. myślałam że pokazał swojego "ogórka" big_grin

              Zboczeństwo 🙄
              • 7katipo Re: Moja Afrika Mashariki, miłość i przeklenstwo 08.01.22, 18:02
                Niezawodna 🤩😛
      • lilia.z.doliny Re: Moja Afrika Mashariki, miłość i przeklenstwo 08.01.22, 11:58
        ze sto metrów w głąb morza, gdzie pokazał mi ogórka
        suspicious
        Tfu!
      • krwawy.lolo Re: Moja Afrika Mashariki, miłość i przeklenstwo 09.01.22, 12:48
        Czasami zastanawiam się poważnie, czy niektóre odpowiedzi wypływają z drugiego dna, czy są przejawem rzeczywistego upośledzenia. smile
        • 1matka-polka Re: Moja Afrika Mashariki, miłość i przeklenstwo 09.01.22, 12:51
          No to, co miales na mysli?
    • beataj1 Re: Moja Afrika Mashariki, miłość i przeklenstwo 07.01.22, 17:09
      Afryka mnie nie kusi, bo ja krajobrazowo kocham Skandynawię.

      Aaaale.... afrykanskie ciuchy to bajka.

      Od kiedy odkryłam tkaniny barwione woskiem (african wax print) moje życie ciuchowe nabrało całkowicie nowego wymiaru. Te kolory i wzory są bajeczne. I tylko co chwila szyję sobie nowe sukienki i spódnice.

      Kocham to bizantyjskie bogactwo kolorów.
    • krolewska.asma Re: Moja Afrika Mashariki, miłość i przeklenstwo 07.01.22, 17:10
      Miesiąc siedzisz w Dar?
      Dla niewtajemniczonych - to coś takiego jakby siedzieć miesiąc turystycznie w Katowicach smile

      To raczej taka baza wypadowa na Zanzibar kili i parki narodowe

      A byłaś gdzie jeszcze? tyle atrakcji rzut beretem
      • leanne_paul_piper Re: Moja Afrika Mashariki, miłość i przeklenstwo 07.01.22, 17:20
        Kotek, ja już tam wszędzie byłam, i na Zanzibarze i w Kilimandzaro. Jak przyleciałam, to byłam tak wykończona różnymi czynnikami, że chcialam tylko walnąć się na leżak i żeby nikt nic ode mnie nie chciał
    • melisananosferatu Re: Moja Afrika Mashariki, miłość i przeklenstwo 07.01.22, 17:25
      Nie moje klimaty by jestem zimnolubem ale z checia bym pozwiedzala, zobaczyla.
    • zuleyka.z.talgaru Re: Moja Afrika Mashariki, miłość i przeklenstwo 07.01.22, 18:04
      Jambo!
      Zakochałam się w Kenii. Jest totalnie. Nigdy nie spodziewałabym się, że Afryka mnie wciągnie. Planuje kolejne podróże ale już bez dzieci. Diani Beach - moja milość od pierwszego wejrzenia. Śmieci fakt - chyba slaba edukacja jednak. Bo walają się wszędzie i nikomu to nie przeszkadza chyba.
      • misza73 Re: Moja Afrika Mashariki, miłość i przeklenstwo 07.01.22, 20:35
        To tak jak ja, pierwszy kraj do którego wracam w marcu po raz trzeci i jestem zakochana coraz bardziej. Tam chciałabym spędzić resztę życia. To ich pole, pole - jest wspaniałe smile oczywiście dla wielu europejczyków nie do zaakceptowania smile Co do śmieci - wydaje mi się, że w wielu polskich miastach jest gorzej smile na plaży hotelowej było bardzo czysto - może dlatego, że hotel jest własnością prezydenta Kenii. Już zaczynam kompletować bagaż (leki, filtry itp.) i chyba przez to zaczyna mi się śnić Kilimandżaro smile
        • misza73 Re: Moja Afrika Mashariki, miłość i przeklenstwo 07.01.22, 20:44
          szkoda, ze tylko po 5 można dodawać
          • leanne_paul_piper Re: Moja Afrika Mashariki, miłość i przeklenstwo 07.01.22, 20:59
            Dawaj wiecej!
            Ja mam trochę z Masai Mara i Tsavo, ale nie na tym telefonie niestety😔
            • misza73 Re: Moja Afrika Mashariki, miłość i przeklenstwo 07.01.22, 21:09
              Tsavo West i Amboseli
              • misza73 Re: Moja Afrika Mashariki, miłość i przeklenstwo 07.01.22, 21:12
                kolejne
                • misza73 Re: Moja Afrika Mashariki, miłość i przeklenstwo 07.01.22, 21:16
                  ...
                  • pade Re: Moja Afrika Mashariki, miłość i przeklenstwo 08.01.22, 12:10
                    Cudne zdjęcia!
                  • 7katipo Re: Moja Afrika Mashariki, miłość i przeklenstwo 08.01.22, 18:06
                    Powiedz proszę, że to z internetu zdjęcia. Bo zazdrość mnie zabije 🤪
                    Bardzo chciałabym zobaczyć i pokazać Dziecku Afrykę; pewnie nigdy mnie nie będzie stać.
                    Siostra moja była ze dwa lata temu (Tanzania, Serengeti); do tej pory jest urzeczona 😍
                    • koronka2012 Re: Moja Afrika Mashariki, miłość i przeklenstwo 09.01.22, 11:50
                      Wyjazd do Kenii można było upolować w tym roku za niecałe 3000… przelot i hotel z wyżywieniem.
                      Ja onegdaj upolowałam bilet czarterowy za 1200 🤓
                      A znajoma latała tam co roku na trzy miesiące wynajmując apartament od tubylców za jakieś grosze rzędu 200 dolarów za miesiąc ( jedzenie we własnym zakresie).
                      Chcieć to móc 😉
                      • leanne_paul_piper Re: Moja Afrika Mashariki, miłość i przeklenstwo 09.01.22, 12:18
                        koronka2012 napisała:

                        >
                        > A znajoma latała tam co roku na trzy miesiące wynajmując apartament od tubylców
                        > za jakieś grosze rzędu 200 dolarów za miesiąc ( jedzenie we własnym zakresie).
                        >
                        > Chcieć to móc 😉

                        Jezu, chyba nie chciałbym widzieć tego 'apartamentu'.
                        Kenia jest tania, ale znow bez przesady. Tyle to kosztuje wyro ze śniadaniem u moich backpackersow.
                        A jedzenie albo od Mamma z ulicy, ziemniaczki i ryba, samosas i mandazi, albo w supermarkecie bedziesz bulić jak za zboże.
                        • koronka2012 Re: Moja Afrika Mashariki, miłość i przeklenstwo 10.01.22, 22:06
                          Wiem że tyle kosztuje bo sama też zapłaciłam więcej bo byłam przecież bez biura. Ona tam jeździ od lat więc wynajmuje zupełnie prywatnie bez żadnych pośredników. Możliwe że ma specjalne przyjacielskie ceny - tego nie wiem.

                          Mieszkanie pare km od centrum więc mało chodliwe, duże, 2 sypialnie oczywiście bez marmurów, i z podłogą z lastryko, ale czysto schludnie, była i kuchnia i klima, w dodatku przy głównej ulicy (a wiec rzut beretem na plażę). Urokiem mnie może nie urzekło, ale w Azji sypiałam w gorszych.
                          ceny w sklepach faktycznie są wysokie więc pani mówiła, że przywozi sobie suchy prowiant (ryź, makaron itp), trochę warzyw, czy kawałek ryby kupionej na plaży i czego chcieć więcej.
                          Ja obiady jadałam też i po 2-3 $, z i żyję.

                          Generalnie można zobaczyć kawał świata i niekoniecznie trzeba być do tego milionerem
                    • misza73 Re: Moja Afrika Mashariki, miłość i przeklenstwo 09.01.22, 12:45
                      zdjęcia moje własne smile za dwa miesiące będą nowe smile
                      • leanne_paul_piper Re: Moja Afrika Mashariki, miłość i przeklenstwo 09.01.22, 14:30
                        misza73 napisał:

                        > zdjęcia moje własne smile za dwa miesiące będą nowe smile


                        Rób ich dużo, bo przepieknie Ci one wychodzą. Btw. jeżeli będziesz w Diani beach możemy umówić się na kawe😉
            • zuleyka.z.talgaru Re: Moja Afrika Mashariki, miłość i przeklenstwo 07.01.22, 21:54
              .
              • zuleyka.z.talgaru Re: Moja Afrika Mashariki, miłość i przeklenstwo 07.01.22, 21:55
                i jeszcze
                • 7katipo Re: Moja Afrika Mashariki, miłość i przeklenstwo 08.01.22, 18:09
                  OMG!
                  Uwielbiam 🦒🦒🦒
                  Gdyby mi się udało raz jeden w życiu zobaczyć je na żywo (nie w zoo, znaczy), uznałabym, że w sumie miałam udane życie 😋🥲
            • ursydia Re: Moja Afrika Mashariki, miłość i przeklenstwo 08.01.22, 22:48
              Z Masai mara wiąże się ciekawa, kryminalna historia.
      • koronka2012 Re: Moja Afrika Mashariki, miłość i przeklenstwo 07.01.22, 23:22
        Serio???! Jak bardzo można się różnić w ocenie. Nie znoszę zorganizowanych wakacji jeżdżę indywidualnie. Dla mnie Diani było dużym rozczarowaniem.
        Plaża była czysta raz - po nocnej burzy. Poza tym cała farfoclach i wodorostach. Oczywiście te koło hoteli były sprzątane, ale reszta nie. Trudno było zrobić ładne zdjęcia bez śmieci. Ja nie mieszkałam w hotelu i chodziłam na „publiczną plażę” więc mam inną perspektywę.
        Bardzo ale to bardzo uderzała mnie tamtejsza bieda, i bardzo źle się z tym czułam. Dołujące doświadczenie. Tambylcy istotnie upiornie życzliwi, co dla mnie było akurat mega męczące, bo nie miałam chwili spokoju.
        Cudowne było tylko safari, jeśli kiedyś wrócę w tamte regiony to tylko dlatego.
        • zuleyka.z.talgaru Re: Moja Afrika Mashariki, miłość i przeklenstwo 07.01.22, 23:30
          Mi tam akurat wodorosty nie przeszkadzały. Nie mam ładnych zdjęć. Mam takie jakie umiem zrobić tosterem, tak jak wyglada tamtejszy świat i nie jest mi z tym źle. Byłam w Kenii w lutym 2021 - drugi lub trzeci samolot, który tam wylądował po lockdownie europejskim. Ludzie na wybrzeżu żyjący z turystyki namolni ale czemu się dziwić? Bieda - no raczej, nie wiem czego się spodziewałaś. Tylko tamtejsi ludzie mają zupełnie inną mentalność i z tego warto czerpać. Zwłaszcza po powrocie.
        • leanne_paul_piper Re: Moja Afrika Mashariki, miłość i przeklenstwo 08.01.22, 05:18
          koronka2012 napisała:

          > Serio???! Jak bardzo można się różnić w ocenie. Nie znoszę zorganizowanych waka
          > cji jeżdżę indywidualnie. Dla mnie Diani było dużym rozczarowaniem.
          > Plaża była czysta raz - po nocnej burzy. Poza tym cała farfoclach i wodorostach
          > . Oczywiście te koło hoteli były sprzątane, ale reszta nie.
          > ładne zdjęcia bez śmieci. Ja nie mieszkałam w hotelu i chodziłam na „publiczną
          > plażę” więc mam inną perspektywę.
          >
          >
          Ja mam dom w Diani (no małżonek ma), więc nie wiem o jakich zorganizowanych wakacjach piszesz. I pewnie większość by zalamala ręce nad naszą 'bieda', gdyby zobaczyła, jak tam żyjemy, a my byliśmy tam bardzo szczęśliwi. Więc to jest nie tylko perspektywa moja ale i mojego malzonka. A ma porównanie, bo bywał wielokrotnie w Niemczech, we Francji, Włoszech, no i w tej cudownej Polszy ofcourse. A jednak woli żyć u siebie
          A z tą plaża to wychodzi hipokryzja turystów, glony i wodorosty im przeszkadzają, paradne, bo zdjęcia ładnego nie mogą zrobic🤦‍♀️🤦‍♀️🤦‍♀️. Tak niby załamują ręce nad kondycja planety, ale wytrzebiliby całą przyrodę dla ładnych zdjatek na fejsbóka.
          Rzygać się chce.
          • koronka2012 Re: Moja Afrika Mashariki, miłość i przeklenstwo 09.01.22, 12:02
            Ale nie naskakuj na mnie tylko dlatego że mam inne zdanie.

            Po prostu po zachwytach nad rajską plażą takich entuzjastów jak ty naiwnie oczekiwałam czegoś innego niż plaży usłanej wodorostami.

            Widziałam te plażę na żywo i widzę na cudzych zdjęciach - to raczej nie jest przypadkowa fotka w dowolnym miejscu.
            I wcale się nie dziwię bo każdy woli mieć malownicza pamiątkę ale rzeczywistość na takich zdjęciach jest ciut przekłamana.
            • koronka2012 Re: Moja Afrika Mashariki, miłość i przeklenstwo 09.01.22, 12:27
              Oczywiście fotki, które sama robiłam też zazwyczaj miały dobrane okoliczności przyrody smile, kilka na których jest piękna plaża to właśnie te po nocnym sztormie, który zabrał wodorosty.
        • iziula11 Re: Moja Afrika Mashariki, miłość i przeklenstwo 08.01.22, 07:49
          Wodorosty to nie śmieci. One są we właściwym miejscu, w przeciwieństwie do turystów.
      • asia_i_p Re: Moja Afrika Mashariki, miłość i przeklenstwo 08.01.22, 09:27
        To chyba nie edukacja, tylko miejsce, gdzie masa ludzi jest nie u siebie. Nie sądzę, żeby to lokalsi śmiecili. Mnie przerażał brud na maltańskich plażach, ale to jednak głównie były śmieci turystów, tu też myślę, że tak jest.
        • triss_merigold6 Re: Moja Afrika Mashariki, miłość i przeklenstwo 08.01.22, 09:35
          No, nie. W Indiach czy bliżej, w Kosowie, Albanii, Grecji, na południu Włoch, skala zaśmiecenia też poraża, a oni są u siebie.
        • leanne_paul_piper Re: Moja Afrika Mashariki, miłość i przeklenstwo 08.01.22, 16:48
          asia_i_p napisała:

          > To chyba nie edukacja, tylko miejsce, gdzie masa ludzi jest nie u siebie. Nie s
          > ądzę, żeby to lokalsi śmiecili. Mnie przerażał brud na maltańskich plażach, ale
          > to jednak głównie były śmieci turystów, tu też myślę, że tak jest.
          >
          Zapewniam Cie, że to lokalsi tak smieca niestety. I gdybyś im zwróciła uwagę, nawet by nie wiedzieli o co chodzi
    • mondaymorning1987 Re: Moja Afrika Mashariki, miłość i przeklenstwo 07.01.22, 18:09
      Nigdy nie byłam w Afryce, przepiękne zdjęcia i opis, dziękuję.
    • boogiecat Re: Moja Afrika Mashariki, miłość i przeklenstwo 07.01.22, 18:12
      Mam wielu znajomych znajacych dobrze Afryke (dzieci expatow, pracownicy NGO, nauczyciele…) i kilku znajomych Afrykanczykow.
      Ogolnie maja jak ty- taka damned love😛, dobre wspomnienia i wielkie przywiazanie poprzeplatane przemoca/korupcja/dysfunkcjami ciezkimi do zaakceptowania.

      Z roznych opowiesci mnie bardzo zapadlo w pamiec funkcjonowanie « nowoczesnych » rodzin/spoleczenstw blisko tradycji, wierzen i rytualow voodoo.

      Fajny watek, dobrze ze w koncu go napisalas👌
    • faustine Re: Moja Afrika Mashariki, miłość i przeklenstwo 07.01.22, 18:22
      Ale Ci zazdroszczę😀 Własnie czytam fajną książkę - Afryka Trek, między innymi o śladach stóp hominidów z Laetoli , sprzed bagatela prawie 4 mln lat! Wybierasz się tam może?
    • chococaffe Re: Moja Afrika Mashariki, miłość i przeklenstwo 07.01.22, 18:32
      Miłość często bywa przekleństwem !
    • frequenter.light Re: Moja Afrika Mashariki, miłość i przeklenstwo 07.01.22, 18:40
      wszyscy ci zazdrościmy i kochamy wschodnia Afryke 😅😂😂😊
      • zuleyka.z.talgaru Re: Moja Afrika Mashariki, miłość i przeklenstwo 07.01.22, 18:51
        Idz penerze.
        • frequenter.light Re: Moja Afrika Mashariki, miłość i przeklenstwo 09.01.22, 01:14
          samaś penera
    • rozaliaolaboga Re: Moja Afrika Mashariki, miłość i przeklenstwo 07.01.22, 19:17
      Trochę znam Afrykę i chętnie bym tam pomieszkala dłużej. Fajnie, że masz taką możliwość.

      W twojej wypowiedzi tylko jedno mi zazgrzytało - ten zdrowy, higieniczny tryb życia lokalsow. Tak, to oczywiście prawda, że jedzenie jest o niebo prostsze i zdrowsze, i że jeśli ktoś jest zdrowy, to pewnie może być szczęśliwy.
      Ale ja mam kontakt z Afryką biedną i chorą - z dziećmi umierającymi na malarię, mimo że jest w pełni wyleczalna, ale brak kasy, z dzieciakami urodzonymi z wadami, deformacjami, czasem takimi, które w Europie byłyby do wyłapania i skorygowania. Z dziećmi, które nie chodzą do szkół, jeśli nie znajdzie się sponsor.

      Wiec nie lubię gloryfikowania tego prostego, zdrowego stylu życia, które z perspektywy białego czlowieka wydaje się tak atrakcyjne, ale jednak przed wyjazdem do Afryki biały czlowiek się szczepi i wykupuje ubezpieczenie zdrowotne..

      Co do reszty - zazdroszczę i życzę miłego pobytu wink
      • boogiecat Re: Moja Afrika Mashariki, miłość i przeklenstwo 07.01.22, 19:52
        W ktorych krajach mieszkalas? Z rodzina?

        W opisie Leanne moze zgrzytac o wiele, wiele wiecej niz ten zdrowy tryb zycia😉 ale ona raczej po prostu nie ma stycznosci np. z problematykami, ktore opisujesz i patrzy na Afryke glownie przez pryzmat swojego zycia.

        Z mojego punktu widzenia edukacja jest wciaz przeogromnym afrykanskim dramatem, wiec opowiesci o zarobieniu kilku dolcow na napiwkach od turystow bo wiecej do zycia nie potrzeba przy dostepie do swiezych ryb i owocow oraz #simplelife bardzo srednio do mnie przemawiaja bo szkol za to sie nie pobuduje, a Chinczycy ogrodki z owocami zaraz im pozabieraja pod fabryki- no ale te opowiesci sa subiektywnymi obserwacjami/odczuciami i jako ze sa szczere, przyjazne i nikomu nie robia krzywdy to mi nie przeszkadzaja.
        • rozaliaolaboga Re: Moja Afrika Mashariki, miłość i przeklenstwo 07.01.22, 20:07
          Nie mieszkałam, niestety, i pewnie nie będę mieszkać, bo jednak cenie sobie wygody i bezpieczenstwo zachodniego świata. Ale bywałam, znam od tej codziennej, biednej strony i pomagam wciąż.
          Jednak absolutnie nie neguję magii Afryki - to jest miejsce, którego z żadnym innym nie da się porównać, i fascynacja Afryką wcale mnie nie dziwi, wręcz przeciwnie. Tylko naiwne są zachwyty nad prostym, zdrowym stylem życia tubylców...
        • leanne_paul_piper Re: Moja Afrika Mashariki, miłość i przeklenstwo 07.01.22, 20:10
          To nie jest tak, ze nie widzę biedy, bo zwłaszcza w wielkich miastach widać kalekich, żebrzących ludzi. Jest mi ich żal, choć przyznam, jeszcze bardziej rozkłada mnie cierpienie zwierząt. A mój pasierb jest e prywatnej szkole, wiec faktycznie niewiele wiem o szkolnictwie publicznym. No ale on ma dwoje ciężko pracujących rodziców
          • leanne_paul_piper Re: Moja Afrika Mashariki, miłość i przeklenstwo 07.01.22, 20:20
            W ogóle zapomniałam o kwestii zwierząt w swym opisie, bo chyba bardzo starałam sie wymazać z pamięci wszystko to, co widziałam i słyszałam, bo inaczej chyba bym oszalala. Staram się tylko pomagać miejscowo tam gdzie mogę. Zawsze podzielę się ostatnia parówka z wygłodzonym psem czy kotem, i mój małżonek takoż 🙂
            • leanne_paul_piper Re: Moja Afrika Mashariki, miłość i przeklenstwo 07.01.22, 20:28
              Btw. ta udomowiona przez nas kotka była tak wygłodniała, że jadła nawet chleb i jajka🤦‍♀️
              • astomi25 Re: Moja Afrika Mashariki, miłość i przeklenstwo 07.01.22, 20:34
                Masakra!🙈😓
        • chococaffe Re: Moja Afrika Mashariki, miłość i przeklenstwo 07.01.22, 20:11
          10/10
      • snakelilith Re: Moja Afrika Mashariki, miłość i przeklenstwo 07.01.22, 22:43
        rozaliaolaboga napisała:


        > W twojej wypowiedzi tylko jedno mi zazgrzytało - ten zdrowy, higieniczny tryb ż
        > ycia lokalsow.


        Oczekiwana długość życia w Tanzanii to około 66 lat. Jeszcze w 2015 prawie 33 % społeczeństwa cierpiało na niedożywienie. Co roku umiera około 60tys. obywateli na malarię, to zresztą najczęstsza przyczyna śmierci u niemowląt. Szacuje się też, że około 5% społeczeństwa zarażone jest HIV. Przemoc wobec kobiet i dzieci, także seksualna, jest na porządku dziennym. Nie bardzo wiem, jak można nazwać to zdrowym, higienicznym trybem życia. I nie bardzo wiem też jak można korzystać z niskobudżetowego ulicznego jedzenia, jednocześnie skarżąc się na wszechobecny brud i złe warunki, w których trzymane są zwierzęta.
        • kloi0505 Re: Moja Afrika Mashariki, miłość i przeklenstwo 09.01.22, 07:48
          Masz rację. Ale ludziom bez wyobraźni i empatii żyje się lepiej. Ja bym tam nawet na 1 dzień nie pojechała bo depresja murowana.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka