Dodaj do ulubionych

Facet idzie na urodziny, sam

    • pyza-wedrowniczka Re: Facet idzie na urodziny, sam 26.01.22, 10:28
      No ale skoro nikt nie zabiera ze sobą partnera, to dlaczego twój facet ma się wyłamać i jako jedyny zabrać partnerkę? Skoro wszyscy są z byłej pracy, to nawet dziwnie byś się czuła, bo oni będą gadać o pewnie o ludziach z pracy, jakiś wspomnieniach itp. o których ty nie będziesz mieć pojęcia.
      Czasami są spotkania z partnerami, a czasami bez, nie wszędzie trzeba chodzić razem
      • hrabina_niczyja Re: Facet idzie na urodziny, sam 26.01.22, 10:34
        No, ale tego to nie wiadomo, bo pan zamiast powiedzieć szczerze to napadł na autorkę i chrzanił coś o obcych ludziach. Koleś szuka lepszej opcji albo ma wypipkane na komunikację z partnerka.
        • triss_merigold6 Re: Facet idzie na urodziny, sam 26.01.22, 10:41
          Masz jakąś traumę po typie, który nie chciał Cię zabierać, bo jego znajomi Cię nie lubili?
          To spotkanie bez par, pani cisnęła na wyjaśnienia i że nie ma znajomych więc usłyszała odpowiedź.
          • hrabina_niczyja Re: Facet idzie na urodziny, sam 26.01.22, 10:45
            Ja nie mam żadnej traumy. Natomiast stawiam w komunikacji na coś więcej niż spier...j ja nie mam wobec ciebie żadnych obowiązków. Wszystko można przekazać, ale ważny jest tez sposób przekazu.
            • alpepe Re: Facet idzie na urodziny, sam 26.01.22, 10:55
              No, ale może być, że pullpellas była jak upierdliwa wesz na grzebieniu i facet odezwał się w krótkich żołnierskich słowach. Są ludzie, do których normalne wyjaśnienia nie docierają, a spier dotrze wreszcie, z tym, że potem jest haja na całe forum, że jak to.
              • triss_merigold6 Re: Facet idzie na urodziny, sam 26.01.22, 10:58
                Dokładnie. Są ludzie, którzy nie rozumieją, że wymijające wyjaśnienia oznaczają "nie zmuszaj do walnięcia wprost".
                • ritual2019 Re: Facet idzie na urodziny, sam 26.01.22, 11:09
                  triss_merigold6 napisała:

                  > Dokładnie. Są ludzie, którzy nie rozumieją, że wymijające wyjaśnienia oznaczają
                  > "nie zmuszaj do walnięcia wprost".

                  Dokladnie.
                • m_incubo Re: Facet idzie na urodziny, sam 26.01.22, 11:32
                  Ale trochę co innego wyjścia bez partnera, które są normalne przecież, a co innego tłumaczenie, że będą na spotkaniu nowe, nieznane osoby, więc facet nie chce jej jeszcze przedstawiać. Czyli co? Ona jest nową osobą jakiejś innej kategorii i co mają nowe osoby, których on nie zna, do tego?
                  • m_incubo Re: Facet idzie na urodziny, sam 26.01.22, 11:34
                    Jestem daleka od paranoi, zazdrości itp, chodzę sama na spotkania dużo częściej bez męża niż z mężem, ale zrozumiałabym to dokładnie tak: że są nowe babki w tym towarzystwie, więc po co się spieszyć z przedstawianiem autorki jako własnej kobity wink
                    • ritual2019 Re: Facet idzie na urodziny, sam 26.01.22, 12:55
                      m_incubo napisała:

                      > Jestem daleka od paranoi, zazdrości itp, chodzę sama na spotkania dużo częściej
                      > bez męża niż z mężem, ale zrozumiałabym to dokładnie tak: że są nowe babki w t
                      > ym towarzystwie, więc po co się spieszyć z przedstawianiem autorki jako własnej
                      > kobity wink
                      >
                      I to jest wlasnie paranoja.
                      • hrabina_niczyja Re: Facet idzie na urodziny, sam 26.01.22, 15:17
                        Nie, to jest zdrowy rozsądek. Nie ma sensu tracenia czasu na gościa, który cały czas pokazuje, że jest się opcja tymczasówki.
                        • ritual2019 Re: Facet idzie na urodziny, sam 26.01.22, 15:40
                          hrabina_niczyja napisała:

                          > Nie, to jest zdrowy rozsądek. Nie ma sensu tracenia czasu na gościa, który cały
                          > czas pokazuje, że jest się opcja tymczasówki.

                          Jaki caly czas?
                          • hrabina_niczyja Re: Facet idzie na urodziny, sam 26.01.22, 15:50
                            A myślisz, że dopiero teraz wypluł co myśli? Uważam, że mniejsze sygnały były już dawno tylko teraz wyrzygał swoje podejście do autorki wprost. Może komuś odklepać, ale to nie jest powód, żeby go gnoić.
                            • memphis90 Re: Facet idzie na urodziny, sam 26.01.22, 17:28
                              No i Hrabina zaczyna eskalować... 😂
                    • 3-mamuska Re: Facet idzie na urodziny, sam 26.01.22, 19:17
                      m_incubo napisała:

                      > Jestem daleka od paranoi, zazdrości itp, chodzę sama na spotkania dużo częściej
                      > bez męża niż z mężem, ale zrozumiałabym to dokładnie tak: że są nowe babki w t
                      > ym towarzystwie, więc po co się spieszyć z przedstawianiem autorki jako własnej
                      > kobity wink
                      >


                      Ta po co brać drzewo do lasu.
                      Albo stare „koleżanki” z byłej pracy.
                  • ritual2019 Re: Facet idzie na urodziny, sam 26.01.22, 12:09
                    m_incubo napisała:

                    > Ale trochę co innego wyjścia bez partnera, które są normalne przecież, a co inn
                    > ego tłumaczenie, że będą na spotkaniu nowe, nieznane osoby, więc facet nie chce
                    > jej jeszcze przedstawiać. Czyli co? Ona jest nową osobą jakiejś innej kategori
                    > i i co mają nowe osoby, których on nie zna, do tego?
                    >

                    On zna czesc osob, czesci nie, ludzie beda bez partnerow/ek. Serio to jest taki big deal ze ona musi miec z tym problem? Jedna impreza? Gdyby on tak bez niej wychodzil za kazdym razem plus czesto to bym to rozumiala ale q tym przypadku to jakis absurd.
                    • m_incubo Re: Facet idzie na urodziny, sam 26.01.22, 15:25
                      Ale skąd ty wiesz, jak często i gdzie on wychodzi lub nie wychodzi?
                      Nie o wychodzenie na imprezy idzie w tym wątku, tylko o formę "komunikacji". Gdyby ten tekst został skierowany do mnie, facet dostałby kopa w dupę i nie miałoby to nic wspólnego z moją ochotą bądź niechęcią do spotkania ze znajomymi starymi czy nowymi, z partnerami czy bez.
                      • memphis90 Re: Facet idzie na urodziny, sam 26.01.22, 17:29
                        No przecież ze startowego...
                  • pade Re: Facet idzie na urodziny, sam 26.01.22, 12:40
                    m_incubo napisała:

                    > Ale trochę co innego wyjścia bez partnera, które są normalne przecież, a co inn
                    > ego tłumaczenie, że będą na spotkaniu nowe, nieznane osoby, więc facet nie chce
                    > jej jeszcze przedstawiać. Czyli co? Ona jest nową osobą jakiejś innej kategori
                    > i i co mają nowe osoby, których on nie zna, do tego?
                    >

                    Dokładnie.
                    Plus autorka zmieniła miejsce zamieszkania - miasto, nie osiedle - tuż przed pandemią. Ciekawe skąd ma wziąć tych nowych znajomychuncertain
                    Moim zdaniem pan powinien wprowadzić ją do swojego grona (jeden kumpel to trochę mało) i ugryźć się w język.
                    Tekst, który autorce zaserwował był chamski.
                    Gdyby mieszkała w swoim mieście, ok, każdy ma własne grono znajomych, spotyka się z partnerami lub bez, ale w takiej sytuacji? Po przeprowadzce i w trakcie pandemii, gdzie ludzie prócz wakacji ograniczali kontakty?
                    • magdallenac Re: Facet idzie na urodziny, sam 26.01.22, 14:11
                      No nareszcie, bo już się bałam, że sama będę walczyć w tym wątku! Sprowadziłam się do rodzinnej okolicy mojego chłopa i ona stanął na głowie, abym tych znajomych jak najszybciej zdobyła. Ciągnął mnie wszędzie- moja druga najlepsza przyjaciółka, to jego koleżanka ze szkoły średniej, którą poznałam na ich szkolnym spotkaniu. Byłam jedyną z zewnątrz i świetnie się bawiłam, poznałam chyba z 50 osób i miałam gdzieś, czy i jak to było komentowane. Teraz po kilku latach nikt już nikogo nie ciąga, a ja mam więcej znajomych niż mój mąż, ogromnie jednak doceniam to jak bardzo się starał, abym czuła się towarzysko zaopiekowana od samego początku i jak bardzo ułatwił mi wejście w to nowe środowisko.
                      • pade Re: Facet idzie na urodziny, sam 26.01.22, 14:18
                        Jeśli się do kogoś mówi "nie odpowiadam za to czy masz znajomych czy nie", to czasem za tym idzie "nie odpowiadam za twoje potrzeby, emocje, samopoczucie".
                        Ok, człowiek dorosły jest sam za siebie odpowiedzialny, ale bliskich "ma się" po to, by było razem łatwiej, przyjemniej, a nie pod górkę.
                        • memphis90 Re: Facet idzie na urodziny, sam 26.01.22, 17:32
                          > "nie odpowiadam za twoje potrzeby, >emocje, samopoczucie".
                          Ale to akurat jest prawda.
                      • pade Re: Facet idzie na urodziny, sam 26.01.22, 14:19
                        A Twój mąż zachował się świetniesmile
                      • snakelilith Re: Facet idzie na urodziny, sam 26.01.22, 14:56
                        magdallenac napisała:

                        > No nareszcie, bo już się bałam, że sama będę walczyć w tym wątku! Sprowadziłam
                        > się do rodzinnej okolicy mojego chłopa i ona stanął na głowie, abym tych znajom
                        > ych jak najszybciej zdobyła.

                        No już wiemy, że jesteś księżniczką, facet nosi cię na rękach i nie opuści aż do śmierci, ale ludzie są różni i mają różne potrzeby. Dla mnie, jako kobiety, ktoś taki jak autorka wątku byłaby upierdliwym rzepem. Każdy ma prawo do swoich własnych znajomych i może nie chcieć dzielić ich z partnerem. U mnie takie próby kończyły się często katastrofą, bo mnie znajomi męża często nudzili i wice versa. Nawet jedna przyjaźń mi się przez to rozpadła, bo koleżanka upierała się na spotkaniach w parach, a mój mąż jej partnera nie trawił.
                        Nie rozumiem tego rozkminiania na temat jakości związki i szacunku w tym konteście. Partner to nie syjamski bliźniak, ma prawo do własnego zdania w wielu sprawach, także dotyczącego towarzyskich kontaktów.
                        • magdallenac Re: Facet idzie na urodziny, sam 26.01.22, 15:04
                          Ty to snake, nie potrafisz jednak normalnie rozmawiać, nawet z tymi którzy są Ci życzliwi. Po prostu musisz, musisz personalnie dosrać. Nie wiem dlaczego piszesz o sobie w liczbie mnogiej i pozwól, że ze względu na pierwsze zdanie w Twojej wypowiedzi odpuszczę sobie dalszą dyskusję z Tobą.
                        • m_incubo Re: Facet idzie na urodziny, sam 26.01.22, 15:27
                          Racja, ale naprawdę nie widziałabyś niczego niehalo, gdyby ten partner zaserwował ci taki tekst, jak w starterze?
                      • memphis90 Re: Facet idzie na urodziny, sam 26.01.22, 17:31
                        i>ona stanął na głowie, abym tych >znajomych jak najszybciej zdobyła. >Ciągnął mnie wszędzie-

                        Ale pani mieszka w tym mieście 2 lata i dotychczas sobie radziła z pozyskiwaniem znajomych, o czym sama pisze. Poradzi sobie bez jednej imprezy.
                  • memphis90 Re: Facet idzie na urodziny, sam 26.01.22, 17:27
                    >będą na spotkaniu nowe, nieznane >osoby, więc facet nie chce jej jeszcze >przedstawiać. Czyli co
                    Czyli to, że nie chce jej zabawiać i animować jako jedynej spoza grupy "byli projektanci frontwebowi firmy Anakonda", czy " byly zastęp zuchowy Cuchnące Stopy "czy jeszcze jakiejstam innej , woli spokojnie pogadać ze znajomymi o starych, dobrych. A innych zaproszonych gości nie zna w ogóle, więc tym bardziej nie jest w stanie zapewnić jej towarzystwa i rozrywki.
                    • jednoraz0w0 Re: Facet idzie na urodziny, sam 26.01.22, 17:33
                      > Czyli to, że nie chce jej zabawiać i animować jako jedynej spoza grupy "byli projektanci frontwebowi firmy Anakonda", czy " byly zastęp zuchowy Cuchnące Stopy "czy jeszcze jakiejstam innej , woli spokojnie pogadać ze znajomymi o starych, dobrych.

                      No więc on może gadać z Cuchnącymi Stopami, a ona z Anakondą. Zauważ, że Anakonda tez nie będzie mieć wspólnych tematów ze Stopami i nie ma znaczenia, że ich punktem wspólnym jest gospodarz, bo przecież on się nie rozdwoi.

                      > A innych zaproszonych gości nie zna w ogóle, więc tym bardziej nie jest w stanie zapewnić jej towarzystwa i rozrywki.

                      Alez nie musi. On może rozmawiać z Anakondą z Cuchnącymi Stopami, a ona z tymi, których on nie zna więc nie ma z nimi wspólnych tematów. Może nawet dzięki temu poszerzyć krąg SWOICH znajomych.
              • hrabina_niczyja Re: Facet idzie na urodziny, sam 26.01.22, 10:59
                Ona zrobiła podstawowy błąd. Zanim wypytała o szczegóły, kto będzie itd to już się obraziła. Bo może faktycznie idą sami kumple. No to wtedy to bym się czuła jak debilka.
              • jednoraz0w0 Re: Facet idzie na urodziny, sam 26.01.22, 16:42
                ale to sobie dopisujesz, a ona tylko napisała, ze zrobiła się nieprzyjemna atmosfera. No raczej, że się zrobiła, miała się ucieszyć, skoro się rozczarowała? To wcale nie znaczy, że wiercilq mu dziurę w brzuchu.
      • jednoraz0w0 Re: Facet idzie na urodziny, sam 26.01.22, 16:45
        > Skoro wszyscy są z byłej pracy, to nawet dziwnie byś się czuła, bo oni będą gadać o pewnie o ludziach z pracy, jakiś wspomnieniach itp. o których ty nie będziesz mieć pojęcia.

        Facet mówi, że części osób nie zna, więc nie. Tłumaczenie faceta się tak nie klei że trudno mi uwierzyć ze jest prawdziwe.
        • memphis90 Re: Facet idzie na urodziny, sam 26.01.22, 17:37
          Tak, jasne, facet wprowadzi ją w grupę osób, ktorych sam nie zna... No nie wiem, może ja mam niskie kompetencje społeczne, ale z mojego doświadczenia takie rzeczy się nie kleją. Trudno zrobić dobrą imprezę dla kilku podgrup, które łączy tylko osoba gospodarza, a już skleić imprezę z dodatkowymi osobami, które nie znają absolutnie nikogo...?
          • hrabina_niczyja Re: Facet idzie na urodziny, sam 26.01.22, 17:46
            No to masz bardzo niskie kompetencje społeczne w takim razie.
          • magdallenac Re: Facet idzie na urodziny, sam 26.01.22, 17:47
            Nie wiem czy to akurat o kompetencje społeczne chodzi, ale dla mnie typ imprez które opisujesz, to te które lubię najbardziej. A jak już dojdzie do imprezy na której możemy połączyć nieznających się wcześniej znajomych z Polski ze znajomymi ze Stanów, to już jest imprezowa jazda bez trzymanki. Często umawiamy się też ze znajomymi, którzy przyprowadzają swoich znajomych, których nie znamy i zawsze jest ciekawie i fajnie.
            • memphis90 Re: Facet idzie na urodziny, sam 26.01.22, 19:22
              Chyba, że wyjdzie to, o czym sama piszesz poniżej, że nagle "okazuje się,że bez wspólnych doświadczeń nie za bardzo jest o czym rozmawiać"...
              • magdallenac Re: Facet idzie na urodziny, sam 26.01.22, 19:37
                Co innego znajomi znajomych, a co innego kompletnie obcy ludzie poznani, tak jak pisała Picathares w parku, czy na pikniku.
            • nuclearwinter Re: Facet idzie na urodziny, sam 26.01.22, 19:31
              Większość moich imprez tak wygląda smile Ktoś przyprowadza kogoś znajomego, kumpel nową dziewczynę, koleżanka siostrę która przyjechała ja odwiedzić, a kiedyś znajomi przyprowadzili teściową 😂 często też jak siedzimy w knajpie to dochodzą jacyś nieplanowani znajomi i się dosiadają, a bywało że i obcy z nami siedzieli jak się zgadało z kimś przy barze.

              Zawsze jakoś jest ciekawie i mamy o czym rozmawiać, może ułatwia to fakt że my się głównie spotykamy wszyscy na neutralnym gruncie, na mieście i nie trzeba z wyprzedzeniem wiedzieć ile żarcia itd. przygotować, więc dla nikogo to nie kłopot. W każdym razie dla mnie to norma.
    • agonyaunt Re: Facet idzie na urodziny, sam 26.01.22, 10:31
      >Będą tam jacyś inni ludzie, których on nie zna i dlatego nie chce mnie jeszcze przedstawiać.

      Po tym tekście zaczęłabym szukać sobie nowego mieszkania. Drink ze znajomymi bez drugich połówek to nic, ale wstydzić się z tą drugą połówką pokazać przed obcymi to znak, że jesteś na tymczasie.
    • chersona Re: Facet idzie na urodziny, sam 26.01.22, 10:38
      ja bym się ucieszyła, że nie muszę iść
      • hrabina_niczyja Re: Facet idzie na urodziny, sam 26.01.22, 10:41
        A ja nie i bardzo lubię wspólne wyjścia do znajomych. Nie każdy jest dziwakiem i mrukiem, żeby siedzieć tylko w domu.
        • szara.myszka.555 Re: Facet idzie na urodziny, sam 26.01.22, 10:53
          Ale siedzenie z ludźmi, którzy znają się od lat jak łyse konie, wspominają konkretne wydarzenia z przeszłości, i czasem używają żargonu związanego ze swoją branżą - niekoniecznie jest fajne.

          Spotykam się kilka razy w roku z moją grupą znajomych z poprzedniej pracy, wszyscy czekamy na te wyjścia by "się nagadać". Jakby ktoś przyszedł ktoś z żoną, mężem, chłopakiem, dziewczyną, to nie byłabym zachwycona - trzeba wtedy tą osobę włączyć do rozmowy, "zabawiać" by się nie czuła wykluczona... Strasznie męczące, cały wieczór do bani.
          • hrabina_niczyja Re: Facet idzie na urodziny, sam 26.01.22, 11:01
            Ale wiesz, że jak się dwoje ludzi wiąże ze sobą to siła rzeczy wchodzą w towarzystwo znające się od lat? A jednak spotkania w parach są częste. Pytanie jakie to jest spotkanie.
            • triss_merigold6 Re: Facet idzie na urodziny, sam 26.01.22, 11:04
              Ależ w ogóle spotkania w parach nie muszą być częste.
              • hrabina_niczyja Re: Facet idzie na urodziny, sam 26.01.22, 11:22
                Ależ dla mnie to ty możesz w piwnicy całe życie nawet spędzić. Nic mi do tego, co kto lubi. Z reguły jednak ludzie mają inaczej.
            • ritual2019 Re: Facet idzie na urodziny, sam 26.01.22, 11:15
              hrabina_niczyja napisała:

              > Ale wiesz, że jak się dwoje ludzi wiąże ze sobą to siła rzeczy wchodzą w towarz
              > ystwo znające się od lat?

              Oczywiscie ale na to trzeba czasu. Ja poznalam przyjaciol, rodzine i kolegow z pracy partnera po jakims czasie. Odpowiedni czas, okazja i potem czas na wzajemne poznanie sie. Partner tez poznal moich przyjaciol po jakims czasie. Czasem spotykamy sie wspolnie a czasem osobno. Zwlaszcza te pracowe wyjscia sa osibno pomimo ze niektore osoby znam. Wszystko nalezy zbalnsowac
              • hrabina_niczyja Re: Facet idzie na urodziny, sam 26.01.22, 11:22
                A jakiego czasu? Oni ze sobą mieszkają. To ile jeszcze czasu potrzeba, żeby zabrać babę na spotkanie znajomych z połówkami?
                • alpepe Re: Facet idzie na urodziny, sam 26.01.22, 11:26
                  No, ale tu nic nie wiadomo o spotkaniu ze znajomymi i ich połówkami, to wątkodajka świruje, że może tak.
                  • hrabina_niczyja Re: Facet idzie na urodziny, sam 26.01.22, 11:28
                    No to akurat fakt. Zamiast się najpierw wszystkiego dowiedzieć to ześwirowała. Teraz to już niczego się nie dowie, chyba że pójdzie podejrzeć przez okno 😄
                • ritual2019 Re: Facet idzie na urodziny, sam 26.01.22, 12:10
                  hrabina_niczyja napisała:

                  > A jakiego czasu? Oni ze sobą mieszkają. To ile jeszcze czasu potrzeba, żeby zab
                  > rać babę na spotkanie znajomych z połówkami?

                  Tyle ile potrzeba. Oni ze soba nie sa tak dlugo, on nie widzial sie z tymi ludzmi dlugo wiec q czym problem?
                  • hrabina_niczyja Re: Facet idzie na urodziny, sam 26.01.22, 12:12
                    No jakby mi facet, z którym mieszkam, a nawet i nie mieszkam, ale sypiam i spotykam się regularnie powiedział, że idzie na imprezę do kolegi, na której będą też partnerki tych kolegów, ale ja zostaje w domu, bo za krótko się znamy i mam czekać na później to jakby wrócił mnie już by nie zastał.
                    • memphis90 Re: Facet idzie na urodziny, sam 26.01.22, 17:39
                      Ale tam nie będzie "partnerek tych kolegów". Znów sama się nakręcasz.
                      • hrabina_niczyja Re: Facet idzie na urodziny, sam 26.01.22, 17:46
                        To doczytaj. I zjedź ze mnie z łaski swojej, bo to ty latasz jak nakręcona za mną w tym wątku.
                        • memphis90 Re: Facet idzie na urodziny, sam 26.01.22, 19:25
                          Odpowiadam różnym osobom w różnych gałęziach drzewka - a Ty odpowiadasz mnie, więc może to Ty przestań za mną latać jak nakręcona...?
            • szara.myszka.555 Re: Facet idzie na urodziny, sam 26.01.22, 11:36
              Ale wiesz, że jak się dwoje ludzi wiąże ze sobą to siła rzeczy wchodzą w towarzystwo znające się od lat?

              Ale nie musi to być każde towarzystwo. Ja mam swoich znajomych, mąż ma swoich, a oprócz tego mamy wspólnych znajomych.

              Czasem wychodzimy osobno, a czasem razem (jeśli znajomi są wspólni, lub jest to impreza z os. towarzyszącymi). Jakbym przy każdym wyjściu była przyspawana do męża, to bym zwariowała.

              I nie, nie mam ochoty łazić za małżonkiem i gapić się, jak z kolegami gra w bilard, w imię "bycia razem" i poznawania jego znajomych.
              • hrabina_niczyja Re: Facet idzie na urodziny, sam 26.01.22, 11:44
                To mogłaś to napisać w swoim wcześniejszym poście. A skoro tego nie zrobiłaś to ci wytłumaczyłam, że każdy z kimś się zna od lat i nie oznacza to, że nie spotykają się też w parach.
          • 3-mamuska Re: Facet idzie na urodziny, sam 26.01.22, 19:34
            szara.myszka.555 napisał(a):

            > Ale siedzenie z ludźmi, którzy znają się od lat jak łyse konie, wspominają konk
            > retne wydarzenia z przeszłości, i czasem używają żargonu związanego ze swoją br
            > anżą - niekoniecznie jest fajne.
            >
            > Spotykam się kilka razy w roku z moją grupą znajomych z poprzedniej pracy, wszy
            > scy czekamy na te wyjścia by "się nagadać". Jakby ktoś przyszedł ktoś z żoną, m
            > ężem, chłopakiem, dziewczyną, to nie byłabym zachwycona - trzeba wtedy tą osobę
            > włączyć do rozmowy, "zabawiać" by się nie czuła wykluczona... Strasznie męcząc
            > e, cały wieczór do bani.


            Nie trzeba nikogo w nic włączać /zabawić.
            Ja tak kiedyś trafiłam całkiem przypadkiem na takie spotkanie i fajnie było posłuchać jak opowiadają o różnych śmiesznych sytuacjach z pracy ,anegdotach wygłupach. I nie nie było to spotkanie moje męża ,a koleżanki. I nie nie wepchałam się a zostałam niemal siłą przyciągnięta do stolika. Kolezanka była nico wstawiona wiec może nie zauważyła niestosowności sytuacji.
            Pomyślałam ze usiądę i ucieknę za chwile jak Kolezanka mnie spuści z oka , a całkiem fajnie siedziałam 2 godziny. Ona była w pubie w którym ja kiedyś pracowałam. Wpadłam z luźną wizytą do staff-u.
    • mallard Re: Facet idzie na urodziny, sam 26.01.22, 11:28
      pulpellas napisała:

      > Mam prawo czuc się źle?

      Moim zdaniem masz prawo, ale ja stary bumer jestem, więc co ja tam wiem...
    • m_incubo Re: Facet idzie na urodziny, sam 26.01.22, 11:28
      Tak, masz prawo czuć się źle.
      Ale co istotniejsze, masz przede wszystkim również prawo spuszczenia go po brzytwie i ja bym z tego prawa dziś jeszcze skorzystała.
      • snakelilith Re: Facet idzie na urodziny, sam 26.01.22, 11:40
        Ona go na pewno nie spuści po brzytwie. To typ kobiety rzep, jak się przyczepi to nie puści, nawet jakby miała być z tego powodu nieszczęśliwa. Dlatego szuka tu potwierdzenia swojej krzywdy i co niektóre jej to dają. Będzie mogła sobie płakać, foszyć się i czuć źle traktowana, do momentu kiedy facet nie wytrzyma i podziękuje, bo kilka miesięcy to jest praktycznie nic dla związku i nie musi traktować jej jak zaprzysiężonej żony. Dla mnie osobiście chore, pchać się na zawodowe spotkania partnera i robić z tego egzystencjalne dramy.
        • alpepe Re: Facet idzie na urodziny, sam 26.01.22, 11:44
          Zgadzam się.
          • magdallenac Re: Facet idzie na urodziny, sam 26.01.22, 14:12
            A ja się nie zgadzam 😄
            • figa_z_makiem99 Re: Facet idzie na urodziny, sam 27.01.22, 00:31
              Ja też się nie zgadzam smile Tym bardziej, że to początek związku i facet powinien się mocno starać.
        • iwles Re: Facet idzie na urodziny, sam 26.01.22, 11:45

          Zawodowe spotkanie?
          Kuźwa, z której strony 🤣
          To urodziny kumpla, z ktorym KIEDYŚ pracował.
          • snakelilith Re: Facet idzie na urodziny, sam 26.01.22, 11:52
            iwles napisała:


            > To urodziny kumpla, z ktorym KIEDYŚ pracował.

            Tak, to jest zawodowe spotkanie. Ematka niby taka młoda i nowoczesna, a nie rozumie jak funkcjonuje współczesny świat. Kolega z pracy, to kolega z pracy, to jakiś tam kontakt na pewnej płaszczyźnie, niekoniecznie intymnej i służącej do innych celów, nawet jak z kolegami pije się drinka poza biurem. I jak ktoś wcześniej nie wywlekał swojego życia prywatnego w pracy, może nie mieć ochoty na robienie tego teraz.
            • 3-mamuska Re: Facet idzie na urodziny, sam 26.01.22, 19:39
              snakelilith napisała:

              > iwles napisała:
              >
              >
              > > To urodziny kumpla, z ktorym KIEDYŚ pracował.
              >
              > Tak, to jest zawodowe spotkanie. Ematka niby taka młoda i nowoczesna, a nie roz
              > umie jak funkcjonuje współczesny świat. Kolega z pracy, to kolega z pracy, to
              > jakiś tam kontakt na pewnej płaszczyźnie, niekoniecznie intymnej i służącej do
              > innych celów, nawet jak z kolegami pije się drinka poza biurem. I jak ktoś wc
              > ześniej nie wywlekał swojego życia prywatnego w pracy, może nie mieć ochoty na
              > robienie tego teraz.
              >

              A ci inni obcy ludzie to niby skąd?
              Tez z pracy?
        • kubek0802 Re: Facet idzie na urodziny, sam 26.01.22, 11:47
          Abstrahując od innych kwestii to płynnie przeszłyśmy od urodzin kumpla do zawodowego spotkania.
        • pulpellas Re: Facet idzie na urodziny, sam 26.01.22, 11:49
          Ale to nie jest zawodowe spotkanie.
          To jest spotkanie przyjaciół, znajomych. Kiedyś, lata temu razem pracowali i zakumplowali się. Obecnie nic zawodowo ich nie łączy. Grono jest mieszane. Z reguły spotykają się, wg mojego faceta, sami, ale jak ktoś przyjdzie z partnerem/partnerką to raczej nie powinno być problemem. Organizator raczej na pewno partnerkę zabierze.
          • triss_merigold6 Re: Facet idzie na urodziny, sam 26.01.22, 11:54
            Nie bądź needy, nachalne dziewczęta nie są interesujące.
          • snakelilith Re: Facet idzie na urodziny, sam 26.01.22, 12:05
            pulpellas napisała:

            > Ale to nie jest zawodowe spotkanie.
            > To jest spotkanie przyjaciół, znajomych. Kiedyś, lata temu razem pracowali i za
            > kumplowali się. Obecnie nic zawodowo ich nie łączy. Grono jest mieszane. Z regu
            > ły spotykają się, wg mojego faceta, sami, ale jak ktoś przyjdzie z partnerem/pa
            > rtnerką to raczej nie powinno być problemem. Organizator raczej na pewno partne
            > rkę zabierze.

            Ale to jest grupa wywodząca się z takiego, a nie innego środowiska. Nosz qrwa, nie wiem jak to lepiej wytłumaczyć. Mój mąż takich znajomych ma i ja też. Nie mieszamy tych środowisk, bo one są w innych celach, to nie są nasi intymni przyjaciele. Naprawdę, nie każdy człowiek jest ekstrowertykiem i otwiera całe życie przed każdym znajomym. Dlatego nie na każde spotkanie ciąga się partnera, bo to nie reprezentacyjna wizyta u angielskiej królowej, a luźne spotkanie dawnych kumpli z biura.
            O co ci tak naprawdą chodzi? O kontrolę? O walkę, kto w waszym związki decyduje jak traktuje się znajomości? Albo o to, czyje potrzeby są ważniejsze? Nie możesz zrozumieć, że do tego świata tam nie należysz i to nie oznacza automatycznie, że partner nie bierze cię na serio?
            A nawet gdyby uważał, że wasz związek jest jeszcze na to za świeży, to co? Lepszy byłby szybki Bill czyli spontaniczny facet, który z rozbiegu kładzie ci cały świat pod nogi, by za kilka miesięcy mu przeszło i znalazł sobie nowy obiekt westchnień? Ja tam wolę facetów wolno się angażujących, bo to zwykle jest lepiej przemyślane.
            • pade Re: Facet idzie na urodziny, sam 26.01.22, 12:51
              snakelilith napisała:


              > O co ci tak naprawdą chodzi? O kontrolę? O walkę, kto w waszym związki decyduje
              > jak traktuje się znajomości? Albo o to, czyje potrzeby są ważniejsze? Nie może
              > sz zrozumieć, że do tego świata tam nie należysz i to nie oznacza automatycznie
              > , że partner nie bierze cię na serio?
              > A nawet gdyby uważał, że wasz związek jest jeszcze na to za świeży, to co? Leps
              > zy byłby szybki Bill czyli spontaniczny facet, który z rozbiegu kładzie ci cały
              > świat pod nogi, by za kilka miesięcy mu przeszło i znalazł sobie nowy obiekt w
              > estchnień? Ja tam wolę facetów wolno się angażujących, bo to zwykle jest lepiej
              > przemyślane.
              >
              >
              >
              O rany, z grubej ruryuncertain
              A może chodzi zwyczajnie o to, że autorka nikogo w nowym mieście nie zna i chciałaby wreszcie poznać?
              Może po prostu brakuje jej towarzystwa?
              • snakelilith Re: Facet idzie na urodziny, sam 26.01.22, 13:57
                pade napisała:


                > O rany, z grubej ruryuncertain
                > A może chodzi zwyczajnie o to, że autorka nikogo w nowym mieście nie zna i chci
                > ałaby wreszcie poznać?
                > Może po prostu brakuje jej towarzystwa?

                Bzdura. Jej chodzi o to, że on nie chce jej zabrać i robi z tego rozkminę, czy jest dobrze w związku traktowana.
                • pade Re: Facet idzie na urodziny, sam 26.01.22, 14:13
                  Po takim tekście, to ja bym się nie zastanawiała tylko miała czarno na białym.
                  Do bliskich tak się nie mówi.
              • memphis90 Re: Facet idzie na urodziny, sam 26.01.22, 17:46
                >A może chodzi zwyczajnie o to, że >autorka nikogo w nowym mieście nie >zna
                Jak nie zna, jak zna ? Ma koleżanki na lunche i kawki.
            • magdallenac Re: Facet idzie na urodziny, sam 26.01.22, 14:16
              Chyba jeszcze nigdy nie czytałam niczego na ematce z takim zdumieniem. Pewnie dlatego, że sama byłam tą "nową" w nowym miejscu zamieszkania i środowisku towarzyskim mojego męża. W życiu nie byłam needy, bluszczem, rzepem, jednak chłop mój stanął na głowie, abym weszła w to środowisko bezstresowo, nigdy nawet przez chwilę nie czułam się niekomfortowo.
              • triss_merigold6 Re: Facet idzie na urodziny, sam 26.01.22, 14:26
                To był, zdaje się, Twój mąż, a decyzję o przyjeździe do USA podejmowaliście razem.
                • magdallenac Re: Facet idzie na urodziny, sam 26.01.22, 14:33
                  Nigdy nie byłam aż tak szalona, aby przeprowadzić się dla nowo poznanego amanta do innego miasta i rozpocząć życie pod wspólnym dachem po kilku miesiącach znajomości, ale zakładam, że oczekiwałabym takiego samego towarzyskiego zaopiekowania. Jakżeś mnie tu sprowadził, to teraz w twoim interesie jest, abym znalazła jak najszybciej znajomych.
                  • ritual2019 Re: Facet idzie na urodziny, sam 26.01.22, 15:26
                    magdallenac napisała:

                    > Nigdy nie byłam aż tak szalona, aby przeprowadzić się dla nowo poznanego amanta
                    > do innego miasta i rozpocząć życie pod wspólnym dachem po kilku miesiącach zna
                    > jomości, ale zakładam, że oczekiwałabym takiego samego towarzyskiego zaopiekowa
                    > nia. Jakżeś mnie tu sprowadził, to teraz w twoim interesie jest, abym znalazła
                    > jak najszybciej znajomych.

                    Autorka watku zdaje sie przeprowadzila sie z powodu pracy. To dorosla, dojrzala (chyba?) osoba ktora bez wysilkow partnera potrafi znalezc sobie znajomych? On jej nie notorycznie od swoich znajomych nie izoluje przeciez, to jest jeden i pewnie pierwszy wieczor.
                  • memphis90 Re: Facet idzie na urodziny, sam 26.01.22, 17:50
                    >przeprowadzić się dla nowo poznanego >amanta do innego miasta i rozpocząć >życie pod wspólnym dachem po kilku >miesiącach znajomości,
                    Ale pani nie przeprowadziła się dla nowego amanta, tylko zmieniła miejsce zamieszkania 2lata temu, a pana poznała kilka miesięcy temu.

                    >Jakżeś mnie tu sprowadził, to teraz w >twoim interesie jest, abym znalazła jak >najszybciej znajomych.
                    Ale zaden pan jej tam nie sprowadzał...
              • memphis90 Re: Facet idzie na urodziny, sam 26.01.22, 17:47
                >Pewnie dlatego, że sama byłam tą >"nową" w nowym miejscu zamieszkania
                Ale pani nie jest nowa. Mieszka tam dwa lata, a nie dwa tygodnie....
          • hrabina_niczyja Re: Facet idzie na urodziny, sam 26.01.22, 12:06
            Bez znaczenia czy to zawodowe czy prywatne. Ważne jest czy z osobami towarzyszącymi czy bez. I weź nam napisz jak to było naprawdę, bo na razie to jest tylko niby, raczej, a zero pewniaków.
            Czy facet powiedział ci idę do Romka, będzie Stasiek i Zdzisiek i kilka osób których nie znam, no i żona Romka i może jeszcze Kryśka ze Staśkiem przyjdzie?
            Czy może sama sobie dosiewujesz resztę, a facet powiedział idę do Staśka na urodziny, będzie jeszcze kilka chłopaków i jacyś ludzie, których nie znam.
            • pulpellas Re: Facet idzie na urodziny, sam 26.01.22, 12:31
              A więc, jest to spotkanie starych znajomych, "przyjaciół", którzy kiedyś razem pracowali. I się zżyli, zakumplowali. Jest to grono mieszane.
              Na ten moment nie wiadomo ile osób będzie, kilka z tego grona, mój facet nie wie czy przyjdą sami czy z partnerami/ partnerkami. Mają być też koledzy (płeć nieznana) z nowej pracy solenizanta. Spotkanie będzie w barze, wyjście na drinka, ma charakter towarzyski.
              • hrabina_niczyja Re: Facet idzie na urodziny, sam 26.01.22, 12:40
                Aha, czyli koleś nie wie czy reszta przyjdzie z partnerami? To już się nie ma nad czym zastanawiać. On ciebie wogóle nie brał pod uwagę na tym spotkaniu.
              • ritual2019 Re: Facet idzie na urodziny, sam 26.01.22, 14:31
                pulpellas napisała:

                Mają być też koledzy (płeć ni
                > eznana) z nowej pracy solenizanta. Spotkanie będzie w barze, wyjście na drinka,
                > ma charakter towarzyski.

                Tak myslalam. Ty serio masz problem ze on idzie bez ciebie spotkac sie z jakimis znajomymi z ktorymi kiedys pracowal? Jednego wieczoru nie moze spedzic bez ciebie? O co wlasciwie chodzi?
                • 3-mamuska Re: Facet idzie na urodziny, sam 26.01.22, 19:48
                  ritual2019 napisał(a):

                  > pulpellas napisała:
                  >
                  > Mają być też koledzy (płeć ni
                  > > eznana) z nowej pracy solenizanta. Spotkanie będzie w barze, wyjście na d
                  > rinka,
                  > > ma charakter towarzyski.
                  >
                  > Tak myslalam. Ty serio masz problem ze on idzie bez ciebie spotkac sie z jakimi
                  > s znajomymi z ktorymi kiedys pracowal? Jednego wieczoru nie moze spedzic bez ci
                  > ebie? O co wlasciwie chodzi?

                  To nie jest żadna impreza w ścisłym gronie.
                  Nie tyko z ludźmi z którymi pracował i pracuje.
                  A w klubie gdzie będzie bliżej nieokreślone towarzystwo ,czysta zbieranina ludzi których łączy ich solenizant. Sami , jak i z partnerami wiec żadne ścisłe grono. Ze ona nie ma tam racji bytu.

                  Facet nie chce jej brać, bo albo ma nadzieje na spotkanie z jakąś wyjątkową osobą z przeszłości, albo chce kogoś poznać na przyszłość.

                  Tak czy inaczej facet nie rokuje i to nie dlatego ze trzeba się trzymać na krótkiej smyczy.
                  A dlatego ze facet nie chce jej „pokazać” choć nie ma do tego dobrego powodu.
                  Bo to nie tego typu spotkanie.
          • memphis90 Re: Facet idzie na urodziny, sam 26.01.22, 17:44
            >Organizator raczej na pewno partnerkę >zabierze.
            Organizator to może sobie zabrać partnerkę, kochankę, babcię, nauczycielkę historii z podstawówki, kota i alpakę na smyczy. To jego impreza.

            Natomiast bardzo źle się wkręca nową osobę w dobrze zgraną grupę na dużym spotkaniu. Po prostu. Zamiast gadać ze znajomymi trzeba wciągać nową w rozmowę, tłumaczyć,animować, albo narazić ją na nudę wyobcowanie. Finalnie nikt nie bawi się dobrze.
            • magdallenac Re: Facet idzie na urodziny, sam 26.01.22, 17:49
              memphis90 napisała:


              > Natomiast bardzo źle się wkręca nową osobę w dobrze zgraną grupę na dużym spotk
              > aniu. Po prostu. Zamiast gadać ze znajomymi trzeba wciągać nową w rozmowę, tłum
              > aczyć,animować, albo narazić ją na nudę wyobcowanie. Finalnie nikt nie bawi si
              > ę dobrze.
              >
              Ale jak to? Jak to wkręcać tę nową osobę? Normalnie siadamy i zaczynamy gadać.
              • hrabina_niczyja Re: Facet idzie na urodziny, sam 26.01.22, 17:50
                Nie rozumiesz, lasce trzeba tłumaczyć o czym się gada. To są imprezy dla elit, a nie dla plebsu.
                • memphis90 Re: Facet idzie na urodziny, sam 26.01.22, 17:56
                  Hrabina, znów się nakrecasz...
                  • hrabina_niczyja Re: Facet idzie na urodziny, sam 26.01.22, 17:59
                    Nie interesuje mnie twoje zdanie odnośnie mojej osoby w tej dyskusji. Ja uważam inaczej i bądź tak miła i mnie nie pouczaj.
                    • memphis90 Re: Facet idzie na urodziny, sam 26.01.22, 18:05
                      Aha, ja mam nie pouczać, ale Ty wywalasz idiotyczne zdania typu "imprezy dla elit, nie dla plebsu ", które to mają - w prymitywny sposob- zdyskredytować moją opinię?

                      Klasyczna Hrabina.... 😆
                      • hrabina_niczyja Re: Facet idzie na urodziny, sam 26.01.22, 18:19
                        Że tak polecę klasyczna Memphis, wycieczki personalne to twój żywioł co nie? Nie udało się dziś w realu nikomu dokopać to trzeba polatać na ematce? Z mojej strony dyskusja z tobą zostaje zakończona, bo to jak kopanie się z koniem.
                        • memphis90 Re: Facet idzie na urodziny, sam 26.01.22, 19:26
                          Czytam to z radością.
              • memphis90 Re: Facet idzie na urodziny, sam 26.01.22, 17:52
                No nie, jak dla mnie to nie za bardzo. Bo my chcemy powspominać egzaminy z czegostam albo jak wkręciliśmy babkę na laboratoriach...
                • magdallenac Re: Facet idzie na urodziny, sam 26.01.22, 17:55
                  Może rzeczywiście inne temperamenty? Ja bardzo, bardzo lubię, kiedy na imprezach są nowe osoby i zawsze pomagam takiej osobie "wkręcić" się w towarzystwo.
                  • memphis90 Re: Facet idzie na urodziny, sam 26.01.22, 17:59
                    Zależy od imprezy, IMO. Jeśli to impreza z gatunku "wspominamy dawne czasy ", to kiepsko. Jeśli "słuchajcie, mam nową planszowkę, zaproszę jeszcze sąsiadów, bo są fajni i wszyscy lubimy planszowki" - to tak. Natomiast mam za sobą kilka imprez, na których ewidentnie grupy nie załapały wspólnego języka i to była męczarnia...
                • m_incubo Re: Facet idzie na urodziny, sam 26.01.22, 18:20
                  I naprawdę za każdym razem wspominacie te same egzaminy i tych samych wykładowców, w nieskończoność? Czy na każdym spotkaniu jeden egzamin, żeby tematów nie zabrakło? Jeeeez, ale horror 😶
            • hrabina_niczyja Re: Facet idzie na urodziny, sam 26.01.22, 17:49
              Ależ bardzo dobrze się wkręca. To naprawdę nie jest jakaś wyższa szkoła jazdy. Wystarczy na wejściu powiedzieć poznajcie Kasię, moja dziewczynę. No chyba, że ty na imprezy chodzisz tylko rozmawiać o budowie atomu i konstrukcji rakiety kosmicznej na Marsa. Wtedy może być problem.
              • memphis90 Re: Facet idzie na urodziny, sam 26.01.22, 17:54
                No i co dalej...? Grupa zaczyna rozmowę o statach nowej rasy i że jest przekoksowana, bo na turnieju w Pradze to gości zagral wg takiej rozpiski i rozłożył rozkazy w taki a taki sposob - a Kasia siedzi i nie wie o czym mowa...
                • magdallenac Re: Facet idzie na urodziny, sam 26.01.22, 17:56
                  Gdyby to było w naszym towarzystwie to w 5 minut wkręciłybyśmy Kasię w rozmowę.
                  • memphis90 Re: Facet idzie na urodziny, sam 26.01.22, 18:02
                    Ale Kasia nie ma pojęcia o statach ras orków (gry bitewne), budowie rakiet na Marsa (jesli to spotkanie entuzjastów budowy rakiet kosmicznych ) czy rozważaniach nt czarnych dziur (fizycy teoretycy) i nie wprowadzisz jej w temat w 3 minuty...
                    • magdallenac Re: Facet idzie na urodziny, sam 26.01.22, 18:25
                      bo na turnieju w Pradze to gości zagral wg takiej rozpiski i rozłożył rozkazy w taki a taki sposob - a Kasia siedzi i nie wie o czym mowa...

                      Ale na pewno słyszała o Pradze i o tym że na frytki to są chranolki i prażony syr jest najlepszy na świecie, tylko xujowo, że tuczy.
                      • memphis90 Re: Facet idzie na urodziny, sam 26.01.22, 19:29
                        No ej, grupa nerdów 5 godzinę nawijająca o statach będzie nagle gadać o hranolkach i ile mają kalorii...?
                        • magdallenac Re: Facet idzie na urodziny, sam 26.01.22, 19:39
                          No to jedni o orkach, a Kasia o trollach w internecie 😄
            • m_incubo Re: Facet idzie na urodziny, sam 26.01.22, 18:18
              Serio? A to jakiś zlot kardiochirurgów, że osoba z zewnątrz będzie musiała słuchać branżowych historii i gęby nie otworzy, bo nic nie kuma?
              Chodzę na spotkania ze znajomymi, których poznałam dawno temu w pracy, ale nie gadamy na nich o pracy, którą rzuciliśmy 10 lat temu, bo sama musiałabym z nudów wstać i wyjść.
        • m_incubo Re: Facet idzie na urodziny, sam 26.01.22, 12:01
          Mnie nie chodzi o rodzaj spotkania i o spowijanie faceta mackami, tylko o słowa tego faceta, które przytacza autorka, zakładam, że dosłownie, bo co innego mam zakładać?
          Lubię dużo luzu w związku i niekoniecznie urodziny kumpla byłyby dla mnie atrakcyjnym planem na wieczór, ale na słowa w stylu "nie będę ci babo organizował życia towarzyskiego i nie będę cię przedstawiał tym ludziom, bo są tam też nieznajomi (?!)" zaśmiałabym się perliście i pożegnałabym pana.
          • pade Re: Facet idzie na urodziny, sam 26.01.22, 12:53
            "na słowa w stylu "nie będę ci babo organizował życia towarzyskiego i nie będę cię przedstawiał tym ludziom, bo są tam też nieznajomi (?!)" zaśmiałabym się perliście i pożegnałabym pana."

            otóż to
            pan słabo rokuje bo jest zwyczajnym chamem
        • pade Re: Facet idzie na urodziny, sam 26.01.22, 12:48
          snakelilith napisała:

          > Ona go na pewno nie spuści po brzytwie. To typ kobiety rzep, jak się przyczepi
          > to nie puści, nawet jakby miała być z tego powodu nieszczęśliwa. Dlatego szuka
          > tu potwierdzenia swojej krzywdy i co niektóre jej to dają. Będzie mogła sobie p
          > łakać, foszyć się i czuć źle traktowana, do momentu kiedy facet nie wytrzyma i
          > podziękuje, bo kilka miesięcy to jest praktycznie nic dla związku i nie musi tr
          > aktować jej jak zaprzysiężonej żony. Dla mnie osobiście chore, pchać się na zaw
          > odowe spotkania partnera i robić z tego egzystencjalne dramy.
          >

          Ale zrobiłaś z tego dramę.
          Autorka napisała, że jej głupio i, że było nieprzyjemnie, a Ty zrobiłaś z niej rzepa, na jakiej podstawie?
          Poza tym, to nie jest zawodowe spotkanie, bo Ci ludzie już ze sobą nie pracują, są znajomymi. A partner dostał zaproszenie na urodziny, a nie na drinka po pracy.
          • snakelilith Re: Facet idzie na urodziny, sam 26.01.22, 14:01
            pade napisała:


            > Ale zrobiłaś z tego dramę.


            Napisałam po prostu, bez krygowania się i owijania w bawełnę. A dramę zrobiłaś ty, pisząc, że facet jest chamem. Nie masz żadnych podstaw by tak twierdzić. Facet ma prawo do swoich znajomych i ma prawo bronić się przed fochem. Nie wiemy co ona mu rzuciła na głowę w tej dyskusji. Trzeba być naiwnym, by wierzyć, że autorka piszę tu nam całą prawdę.
            • pade Re: Facet idzie na urodziny, sam 26.01.22, 14:11
              Ten tekst jest chamski i tyle.
              Jeśli będziemy zakładać, że autorka wątku kłamie, to w ogóle nie ma sensu odpisywać.
              • ritual2019 Re: Facet idzie na urodziny, sam 26.01.22, 14:38
                A skad wiesz dlaczego jej tak odpowiedzial? Poza tym to nie jest chamski tekst tylko nieco bardziej dosadna odpowiedz.
                • hrabina_niczyja Re: Facet idzie na urodziny, sam 26.01.22, 15:26
                  Nie, to jest chamski tekst. Ja rozumiem, że wszystkie się godzą cicho siedzieć pod miotłą, ale są też takie, że się nie godzą. Skoro rozmawiam z facetem to nie po to, żeby usłyszeć ja ci w niczym pomagać nie muszę. Nawet jak nie mam racji to można to spokojnie i logicznie wytłumaczyć. Panu z wątku tego logicznie zabrakło.
                  • memphis90 Re: Facet idzie na urodziny, sam 26.01.22, 18:06
                    Wyżej pokazujesz jak bardzo można z Tobą "logicznie " rozmawiać...
                    • hrabina_niczyja Re: Facet idzie na urodziny, sam 26.01.22, 18:21
                      Z tobą to nie tylko nielogicznie, ale i agresywnie.
                      • memphis90 Re: Facet idzie na urodziny, sam 26.01.22, 19:30
                        No to przestań być taka agresywna!
    • hanusinamama Re: Facet idzie na urodziny, sam 26.01.22, 11:32
      Zostać w domu, otworzyć wino i poczytać książkę.
      Nie widzieli się długo chca pogadać...po wuj ty tam? Moj maz sie czasami spotyka z kumplami ze studiów, mieszkają w równych miastach wiec nie ejst to czesto ale starają się trzymać kontakt. I zawsze lezie z jednym z nich żona. Po kilku takich akcjach mąż się mnie zapytał, ze moze ja też chcę skoro Monika tam jest...nie, nie chcę. Czemu ona się tam pcha? Nie wiem. Reszta żon/partnerek spedzą sobie ten wieczór po swojemu.
      • pingus Re: Facet idzie na urodziny, sam 26.01.22, 14:22
        I gdyby mąż ci powiedział, że nie chce żebyś szła bo nie chce cie przedstawiać to by było ok? Przecież chodzi o to co powiedział.
        • figa_z_makiem99 Re: Facet idzie na urodziny, sam 27.01.22, 00:36
          Dla mnie też to nie jest normalne, to nie jest ściśle branżowe spotkanie, w związku z długim stażem wręcz jest wskazane, żeby czasem wyskoczyć samemu, ale w tej sytuacji tekst pana bardzo chamski, dla mnie nie rokuje.
    • 18lipcowa3 Re: Facet idzie na urodziny, sam 26.01.22, 11:33
      Mam prawo czuc się źle?

      Nie bardzo
      poza tym takie przyklejenie do partnera zalosne jest
      nie masz swoich kolezanek ?
    • aqua48 Re: Facet idzie na urodziny, sam 26.01.22, 11:36
      pulpellas napisała:

      > Mam prawo czuc się źle?

      Przecież już czujesz się źle. Dlaczego pytasz czy masz prawo do swoich uczuć? Oczywiście, że masz. Czym innym jest czy masz do nich.powód..Moim zdaniem tak. A facet nie stanął na wysokości zadania skoro na ciebie najechał za sytuację którą sam stworzył. Przykre jest to, że najwyraźniej tworzy sobie grupę osobnych znajomych, tak jakby nie chciał być kojarzony w parze z Tobą. Dla mnie to byłoby czerwone światło dla związku.
      • snakelilith Re: Facet idzie na urodziny, sam 26.01.22, 11:46
        To może jeszcze majtki na spotkaniu ma zdjąć i przyjść z albumem z dzieciństwa? Mam mnóstwo oficjalnych znajomych, z którymi nie wymieniam intymności i nie rozmawiam na temat mojego związku, nie ciągnę na spotkania z nimi mojego męża, bo nic im do tego. Ludzie mają prawo do swojej prywatności i tak rozumiem tego faceta. Prywatność, to partnerka, rodzina, najlepszy kumpel i to się chroni. Reszta to jakieś tam kontakty, które mogą się w życiu przydać, a nie okazja do chwalenia się jaką to super laskę udało mi się złowić.
    • basiastel Re: Facet idzie na urodziny, sam 26.01.22, 11:37
      Masz!
    • alexis1121 Re: Facet idzie na urodziny, sam 26.01.22, 12:01
      Zdecydowanie tak. To są urodziny, a nie jakieś zwykle wyjście z kumplami. Mimo mieszkania razem myślę, że facet ma otwartą furtkę. Jego reakcja na twoje zarzuty też sporo mówi o jakości tego związku.
      • kubek0802 Re: Facet idzie na urodziny, sam 26.01.22, 12:10
        Zwłaszcza, że to ten etap związku że już nie spotykamy się na mieście i po prostu następnego spotkania może nie być, a zdecydowaliśmy zamieszkać razem więc teoretycznie on/ona są dla siebie najfajniejsi. Etap motyli w brzuchu.
    • mikams75 Re: Facet idzie na urodziny, sam 26.01.22, 12:19
      masz prawo czuc sie zle ale facet tez ma prawo isc na impreze w pojedynke szczegolnie jesli jest to spotkanie bez partnerow. Ale wymowka faceta bardzo przykra.
      • kot_filemon88 Re: Facet idzie na urodziny, sam 26.01.22, 12:27
        Ona może się nigdy nie dowiedzieć, czy rzeczywiście była to impreza bez par. W pewnym wieku urodziny wyprawia się raczej w mieszanych grupach. Ja na koniec związku też słyszałam o imprezach bez pary, jak się okazało mój chłopak spotykał się już, czy tam flirtował z dziewczyną z którą jest do dzisiaj, więc zapewne zależało mu żeby mnie tam nie było.
        • hanusinamama Re: Facet idzie na urodziny, sam 26.01.22, 12:43
          Matko bosko od jakiego wieku na kazda impreze trzeba chodzić parami? Pytam bo mam juz prawie 40...i nie idę przyklejona do męża na każdą. Tak samo on do mnie...
          • hrabina_niczyja Re: Facet idzie na urodziny, sam 26.01.22, 12:45
            Na urodzinowa? No jakoś nie znam ludzi, którzy świętują urodziny z kumplami z pracy, a partnerki zostawiają w domach.
            • triss_merigold6 Re: Facet idzie na urodziny, sam 26.01.22, 14:28
              To urodziny zapraszającego, a nie pana autorki wątku.
              • kubek0802 Re: Facet idzie na urodziny, sam 26.01.22, 14:48
                I sądzisz że jubilat ostro by protestował gdyby facet rzucił ok przyjdę z Kaśką to się pozna z towarzystwem. Ja widzę różnicę między wyjściem ze swoimi znajomymi na imprezę tak po prostu, a wyjściem na proszone urodziny w sytuacji gdy jest się w związku.
                • memphis90 Re: Facet idzie na urodziny, sam 26.01.22, 18:09
                  Jak chce poznać Kasię z towarzystwem, to niech sam zorganizuje wyjście.
              • hrabina_niczyja Re: Facet idzie na urodziny, sam 26.01.22, 15:30
                I co w związku z tym? Uważasz, że zapraszający nie przyjdzie ze swoją kobieta? I inni też nie? Więc co stoi na przeszkodzie żeby pan autorki wątku też zapytał czy może zabrać autorkę? Nic nie stoi. A opcje dla autorki są jak zwykle dwie. Można nad tym przejść na zasadzie spoko i wieść życie jednorazówki czy chwilówki. A można wyciągnąć wnioski i spieprzać.
                • memphis90 Re: Facet idzie na urodziny, sam 26.01.22, 18:10
                  >Uważasz, że zapraszający nie przyjdzie >ze swoją kobieta?
                  Zapraszający może przyjść z partnerką, babcią, sąsiadką, a nawet z kozą na sznurku. To jego impreza.
          • m_incubo Re: Facet idzie na urodziny, sam 26.01.22, 15:33
            To cudownie. A mówi ci idąc gdzieś sam, że idzie sam i już, bo nie ma ochoty cię przedstawiać w towarzystwie?
            Czy jednak niezupełnie tak to wygląda?
            🤦‍♀️
        • hrabina_niczyja Re: Facet idzie na urodziny, sam 26.01.22, 12:44
          Tym bardziej, że tu jak się okazuje gospodarz ma partnerkę. Także nie wydaje mi się, żeby ją zostawił w domu i poszedł świętować urodziny z kumplami z pracy. Poza tym autorka dopisała, że on nawet nie wie ile osób będzie i czy z partnerami. Wniosek taki, że on jej tam nie planował wogóle zabrać. Inaczej można dopytać Romek, a wasze dziewczyny też będą, bo wiesz ja kogoś mam to może by się poznały.
          • ritual2019 Re: Facet idzie na urodziny, sam 26.01.22, 14:49
            hrabina_niczyja napisała:

            > Tym bardziej, że tu jak się okazuje gospodarz ma partnerkę. Także nie wydaje mi
            > się, żeby ją zostawił w domu i poszedł świętować urodziny z kumplami z pracy.

            A dlaczego nie? Przeciez to jest luzne spotkanie urodzinowe w barze z kolegami, z rodzina, partnerami, innymi wspolnymi przyjaciolmi moze byc w innym czasie.

            > Poza tym autorka dopisała, że on nawet nie wie ile osób będzie i czy z partnera
            > mi. Wniosek taki, że on jej tam nie planował wogóle zabrać.

            Oczywiscie ze nie planowal, bo to nie jest tego rodzaju impreza.



            Inaczej można dopyt
            > ać Romek, a wasze dziewczyny też będą, bo wiesz ja kogoś mam to może by się poz
            > nały

            🤣🤣🤣
            • hrabina_niczyja Re: Facet idzie na urodziny, sam 26.01.22, 15:32
              A ciebie co śmieszy? Że są kobiety, które nie pozwolą sobą pomiatać i nie będą siedziały w domu podczas gdy facet idzie na imprezę, na której wszyscy inni są z partnerami? Chcesz siedzieć jak mietła to siedź, ale inni nie muszą.
              • ritual2019 Re: Facet idzie na urodziny, sam 26.01.22, 17:01
                hrabina_niczyja napisała:

                > A ciebie co śmieszy? Że są kobiety, które nie pozwolą sobą pomiatać i nie będą
                > siedziały w domu podczas gdy facet idzie na imprezę, na której wszyscy inni są
                > z partnerami? Chcesz siedzieć jak mietła to siedź, ale inni nie muszą.


                Jack wszyscy inni? Uzywasz slow caly, wciaz, itd dopowiadajac swoje wlasne wydumane historie. Smieszy mnie ze sa kobiety ktore nie moga wypuscic partnera na kilka godzin do baru z kolegami raz na jakis czas.
                • hrabina_niczyja Re: Facet idzie na urodziny, sam 26.01.22, 17:12
                  Akurat ja z tym problemu nie mam, bo sama się chętnie wypuszczam do baru i nawet nieszczególnie się z tych spotkań spowoadam. Ale jednocześnie biorę partnera czy on mnie na imprezy urodzinowe czy imieninowe naszych znajomych. Dziwnym trafem z okazji tego typu uroczystości nikt nie organizuje wyłącznie męskiej posiadowki przy kartach.
                  • ritual2019 Re: Facet idzie na urodziny, sam 26.01.22, 17:29
                    hrabina_niczyja napisała:

                    >Ale jednocześnie biorę partnera
                    > czy on mnie na imprezy urodzinowe czy imieninowe naszych znajomych. Dziwnym tra
                    > fem z okazji tego typu uroczystości nikt nie organizuje wyłącznie męskiej posi
                    > adowki przy kartach.

                    To nie jest zadna uroczystosc a luzne spotkanie w barze kolegow i kolezanek a te urodziny to okazja, bez wiekszej wagi.
                    Moj partner chodzi zazwyczaj sam na takie wlasnie imprezy i ja tez.
                    • hrabina_niczyja Re: Facet idzie na urodziny, sam 26.01.22, 17:53
                      A ty wiesz oczywiście prawda? No to wyobraź sobie, że niektórzy mają inaczej i organizują luźne spotkanie w barze z okazji urodzin, które nie muszą być nieważne.
      • lauren6 Re: Facet idzie na urodziny, sam 26.01.22, 13:03
        Szczerze mówiąc nigdy nie spotkałam się by dorośli ludzie urządzali urodziny i nie zapraszali partnerów. To nie impreza firmowa, ani w męskim gronie, tylko urodziny.

        Widać, że koleś łże i po prostu nie chce brać drewna do lasu.
        • magdallenac Re: Facet idzie na urodziny, sam 26.01.22, 14:43
          No właśnie niby urodziny, a niby impreza ze znajomymi z byłej pracy- to jest tak grubymi nićmi szyte, że aż śmieszne.
          • snakelilith Re: Facet idzie na urodziny, sam 26.01.22, 15:03
            magdallenac napisała:

            > No właśnie niby urodziny, a niby impreza ze znajomymi z byłej pracy- to jest ta
            > k grubymi nićmi szyte, że aż śmieszne.

            To jest spotkanie ze znajomymi z pracy, a urodziny są tylko okolicznością temu sprzyjającą. Nigdy czegoś takiego w tej Hameryce nie spotkałaś? W pracy mojego męża też się tak robi, jak ktoś ma urodziny, to się spotykają na niezobowiązującej imprezie, na której i tak obgaduje się szefa i mówi o pracowych sprawach. Dla postronnych flaki z olejem, wiem, bo kilka razy byłam. Oprócz tego spotykają się też przed świątami Bożego Narodzenie i wymieniają przy tym prezentami. Taka tradycja, niby prywatnie, ale jednak pracowo, bo to coś jak spotkanie integracyjne. I są ludzie, którzy ściśle swoje światy dzielą, partnerów/partnerek wielu kolegów/koleżanek męża nigdy nie widziałam na oczy.
            • pade Re: Facet idzie na urodziny, sam 26.01.22, 15:12
              Halo!! Autorka pisze co innego o tych spotkaniach. Wiesz lepiej od niej, że to jest spotkanie biznesowe a nie towarzyskie?
              Poza tym, uparłaś się na wizję kobiety bluszcza, ale tekst faceta świadczy o czym innym. O braku towarzystwa, albo niewielkim towarzystwie a nie uczepieniu się spodni.
              • hanusinamama Re: Facet idzie na urodziny, sam 26.01.22, 22:24
                Autorka tez pisze, ze to pierwsze jego "samodzielne" wyjscie....bo poza tym cały czas spędzają razem. No straszna rzecz się stała, facet chce sobie gdzieś pójść sam...
                • buldog2 Re: Facet idzie na urodziny, sam 26.01.22, 22:33
                  A nie dochodzi do Ciebie, że to kolejna udana wrzutka naszej niezapomnianej Autorki?
                  • buldog2 Re: Facet idzie na urodziny, sam 26.01.22, 22:35
                    Od związków wolnych, nasiennych, kajaka na sznurku, znajomego co nie chce podwozić samochodem córki etc. etc. No, gratulacje.
            • m_incubo Re: Facet idzie na urodziny, sam 26.01.22, 15:36
              Ale dlaczego kilka razy byłaś? To nie usłyszałaś, że zostajesz w domu, bo mąż nie chce cię jeszcze (?) przedstawiać w tym towarzystwie?
              No jeśli nie, to wypowiadasz się nie na temat.
            • 3-mamuska Re: Facet idzie na urodziny, sam 26.01.22, 20:26
              Dla postronnych flaki z olejem, wiem, bo kilka razy byłam.

              Po co byłaś ,jak to impreza pracownicza była ,wepchnął się na siłę bluszczu?
              • snakelilith Re: Facet idzie na urodziny, sam 26.01.22, 21:04
                3-mamuska napisała:


                > Po co byłaś ,jak to impreza pracownicza była ,wepchnął się na siłę bluszczu?
                >

                Dlatego, że zostałam imiennie zaproszona. Jednego kolegę męża znałam osobiście i dłużej, zaprosił nas jako parę, nie chciałam wyjść na asocjalną, dlatego poszłam. Dwa razy na jego zaproszenie i potem przeprosiłam, że jednak nie. Co ciekawe, kiedy kolega związał się z dziewczyną spoza firmy, to ona też na te spotkania nie przychodziła.
            • hanusinamama Re: Facet idzie na urodziny, sam 26.01.22, 22:23
              U mojego meża tak samo było. Wojtek ma urodziny no to sobie wyszli wieczorem grupka. Czasami szłam z nim , czasami nie. Nie zawsze mi się chciało nie zawsze on mi proponował...kurcze nigdy nie myślałam, ze tam się jakieś orgie odbywają.
              Czasami było tak ze ja byłam a inny kolega przyszedł sam, czasami odwrotnie. Lubimy się z jedną żoną kolegi to jak miałam isc upewniałam się, ze ona będzie. Nie wiem...jakoś nie robiło na mnie wrażenia jak wychodził na takie wyjście "urodzinowe" sam....
          • 3-mamuska Re: Facet idzie na urodziny, sam 26.01.22, 20:25
            magdallenac napisała:

            > No właśnie niby urodziny, a niby impreza ze znajomymi z byłej pracy- to jest ta
            > k grubymi nićmi szyte, że aż śmieszne.


            Nie jest to impreza z byłej pracy ,bo będą tam tez inni obcy ludzie…. Raczej z obcymi kiedyś nie pracowali.
    • mamkotanagoracymdachu Re: Facet idzie na urodziny, sam 26.01.22, 12:49
      Sam fakt, że idzie sam to dla mnie nie byłby problem.

      Ale to:

      " nie chce mnie jeszcze przedstawiać"

      słabe trochę. Dlaczego nie chce?

    • lauren6 Re: Facet idzie na urodziny, sam 26.01.22, 13:01
      > powiedział mi, że nie ma obowiązku wszędzie mnie zabierać ze sobą ani nie jest odpowiedzialny za tworzenie mi kręgu znajomych.

      Co za buc 😠

      Nie chodzi o to nieszczęsne zaproszenie na imprezę, tylko o stosunek do Ciebie. Koleś jest do odstrzału sanitarnego.
    • segregatorwpaski Re: Facet idzie na urodziny, sam 26.01.22, 13:24
      Jak ja spotykam się ze znajomymi z poprzedniej pracy to zawsze chodzimy bez partnerów/partnerek, tak było jak razem pracowaliśmy i tak zostało jak się już porozchodziliśmy po innych firmach. To typowe spotkanie 'pracowe' czy 'byłopracowe' i nikomu nie przysżło do głowy brac swoją drugą połówkę, bo to były trzy godzinki w pubie, przy piwku i obgadywaniu spraw pracowych, branżowych i oczywiście kolegów i koleżaki z pracy wink Taka osoba z zewnątrz wynudziłaby się jak mops.
      • hrabina_niczyja Re: Facet idzie na urodziny, sam 26.01.22, 15:35
        Zgadzam się, też tak mam. Tylko widzisz ja z takimi ludźmi nie spędzam urodzin. I jakby nie takiego rodzaju spotkania dotyczy wątek.
        • memphis90 Re: Facet idzie na urodziny, sam 26.01.22, 18:14
          No najwyraźniej takiego. Gość zaprasza kolegów z byłej pracy i kolegów z aktualnej.
    • kryzys_wieku_sredniego Re: Facet idzie na urodziny, sam 26.01.22, 13:30
      Masz. Ja nie zabieram męża na imprezy gdzie nie zna on towarzystwa.
      Ba ja nawet wyjeżdżam bez niego.
    • picathartes Re: Facet idzie na urodziny, sam 26.01.22, 14:07
      Wydziwiasz. Przyjdzie czas i chęć, to Cię przedstawi. Jesteście razem dopiero od kilku miesięcy! Może facet chce pójść na urodziny kumpla i po prostu spędzić czas na luzie, zamiast spędzić dwie godziny na przedstawianiu Ciebie wszystkim po kolei o opowiadaniu historii zwiazku?

      Wprowadziłam się do mojego już męża po kilku miesiacach znajomości (“na próbę, jak nam nie wyjdzie to się wyprowadzę” 🤣; bo mieszkaliśmy przy poznaniu w innych krajach). Na pierwszy ślub u kolegi poszedł sam! Pierwszych jego znajomych poznałam po kilku miesiacach wspólnego mieszkania; a potem poszło z górki. Jego przyjaciele “powitali” mnie z otwartymi rękami, mówiac, że tyle czasu małż mój mnie “chował”, a tyle o mnie słyszeli 😅🤣
      Potem na wielu ślubach byliśmy razem, znam oczywiście wszystkich jego znajomych i rodzinę, hajtnęliśmy się, mamy super dzieci i się dalej kochamy 🥳 Więc tentego, daj mu i Wam trochę czasu. Jak Wam się dobrze poukłada, to w końcu wszystkich poznasz, jak się nie poukłada, to dobrze, że Cię wszystkim nie poprzedstawiał.
      • hrabina_niczyja Re: Facet idzie na urodziny, sam 26.01.22, 15:38
        O haha ha jakaś ty wyluzowana. Ohaha, no jakież to słodkie, normalnie qwa jednorożec tęcza srają. A prawda jest taka, że każdy może mieć inaczej i dla mnie mieszkanie z kimś to już jest czas na stabilność, a nie czekanie aż pan łaskawie zabierze mnie na ślub. Nie zabiera znaczy się nie dorósł do związku ze mną.
        • snakelilith Re: Facet idzie na urodziny, sam 26.01.22, 15:44
          hrabina_niczyja napisała:

          > Nie zabiera znaczy się nie dorósł do związku ze mną.


          Taki się chyba jeszcze nie urodził, który by dorósł do związku z tobą, więc każdemu, kto planuje jednak dłuższą i w miarę satysfakcjonującą relację odradzałabym słuchania twoich porad.
          • hrabina_niczyja Re: Facet idzie na urodziny, sam 26.01.22, 16:35
            A tobie co się znowu tak ulało? Gdzie cie boli? Że ktoś może nie chcieć tracić czasu na bycie chwilówka? To akurat całkiem rozsądne.
        • picathartes Re: Facet idzie na urodziny, sam 26.01.22, 15:51
          U nas było to mieszkanie na próbę. Słabo się znaliśmy (ile można się znać latajac do siebie raz na miesiac?), a że iskrzyło mocno, postanowiliśmy grubo uderzyć i zamieszkać razem; szczególnie że ja zostawiłam pracę i się przeprowadziłam za granicę.
          Co do wyluzowania; uważam się za istotę inteligentna i widziałam, że nam się układa i mu zależy. Bez cienia watpliwości. Przedstawiać mnie nikomu też nie musiał; po trzech miesiacach miałam już stała pracę i mała paczkę znajomych. Raczej szybko nawiazuję znajomości.
          Jak się wyprowadziliśmy z półrocznym dzieckiem do USA, to zależało mi na szybkim znalezieniu żłobka dla dziecka, żebym miała czas dla siebie i na poznawanie ludzi. A nie na “byciu przedstawionym”. Małż na poczatku, żebym sama nie była, zorganizował mi spotkanie ze swoja daleka znajoma, która w tym samym mieście pracowała… wiesz jaka była moja reakcja? “No ok, spotkam się z nia, ale weź mi za dużo nie organizuj, co? Ja chcę mieć SWOICH znajomych, nie twoich znajomych” 🤣🤣🤣 A już w Stanach to w ogóle, wychodzisz na plac zabaw i wracasz z trzema nowymi numerami tel w komórce i co chwila ktoś z sasiedztwa Cię na party lub piknik zaprasza.

          No i może - wedle Twoich słów - pan nie dorósł do zwiazku ze mna (🤣), ale razem jesteśmy już ponad dekadę i jest dobrze, bardzo dobrze 😊
          • pade Re: Facet idzie na urodziny, sam 26.01.22, 15:57
            Autorka nie mieszka w stanach tylko w Polsce, dzieci nie ma, party czy pikników się u nas raczej nie organizuje, zwłaszcza gdy mieszka się w bloku. Owszem, można ludzi w spożywczym zaczepiać, albo w windzie, ale to trąci desperacjąsmile
            • magdallenac Re: Facet idzie na urodziny, sam 26.01.22, 16:09
              Ja mieszkam w Stanach, u mnie z tych znajomości szkolno- piknikowo- wolontariatowych nie utrzymała się ani jedna. Picathartes pisze tak, jakby zawieranie znajomości było najprostszą rzeczą na świecie, ja pomimo, że jestem bardzo otwarta i towarzyska nie do końca się z tym zgadzam. Większość ludzi po 30 ma już jakieś stałe grono znajomych- ze szkoły, studiów, pracy i rozpoczęcie życia towarzyskiego na nowym terytorium, szczególnie po 30 wcale nie jest takie łatwe. Łatwo jest nawiązać niezobowiązującą znajomość na placu zabaw, czy innym pikniku, ale najczęściej po umówieniu się na kawę, okazuje się, że nie za bardzo jest o czym gadać, kiedy nie łączy jakaś wspólnota doświadczeń, czy środowiska.
              • picathartes Re: Facet idzie na urodziny, sam 26.01.22, 16:24
                Masz pełna rację, magdallenac, ale z tych 10 znajomości się 1-2 wartościowe powinny ostać. Reszta to faktycznie kończy się na kawie i pikniku.
                Może mam wyjatkowe szczęście do ludzi, bo u mnie sporo tych znajomości zrobiło się naprawdę bliskich, takich i do śmiania, i do wypłakania się, do wspólnego spędzenia świat czy urlopu ☺️
              • pade Re: Facet idzie na urodziny, sam 26.01.22, 17:13
                Ja miałam mnóstwo znajomych za czasów szkolnych moich pociechsmile Gdy szłam do warzywniaka, było niemal pewne, że po drodze spotkam przynajmniej dwie osoby i wrócę do domu później niż przewidywałam. Na szczęście dzieci szkoły pokończyły, a ja mogę utrzymywać kontakty z ludźmi, z którymi mi bardziej po drodzesmile
                Sama ilość kontaktów o niczym nie świadczy, tak samo łatwość ich nawiązywania. Spotkać kogoś, z kim się nie tylko świetnie bawi ale i dobrze rozumie wcale nie jest łatwo.
            • picathartes Re: Facet idzie na urodziny, sam 26.01.22, 16:16
              Umiejętność nawiazywania znajomości nie zależy od kraju, w którym się mieszka. Mieszkałam/ pracowałam w siedmiu, więc cośtam wiem 😉

              Tym bardziej, jeśli autorka watku nie jest zbyt społeczna, czy aby na pewno zabieranie jej na imprezę pełna nowych ludzi jest dobrym pomysłem? Szczególnie, że z watku poczatkowego wynika, że nie czuje się zbyt pewnie. A jak po imprezie poczuje się urażona, że partner jej stu procent uwagi nie poświęcił? Nie lepiej wprowadzić ja w towarzystwo stopniowo i pojedynczo?

              Nie znam sytuacji z bliska i możliwe jest, że facet nie traktuje jej poważnie; zreszta nigdzie nie wyczytałam, że mieszkaja razem, tylko że w tym samym mieście. Niemniej fakt nie zabrania jej na imprezę z paczka starych znajomych nie wydaje mi się niczym przesadzajacym.

              Tekst o “szukaniu znajomych” jest natomiast chamski. W zależności od kontekstu byłby dla mnie albo podstawa do zakończenia zwiazku, albo do zamknięcia własnej buzi, bo potrafię sobie również wyobrazić sprowokowanie faceta. W tym ostatnim nie zdziwiłabym się, gdyby facet rozważał zakończenie zwiazku. No, ale szczegółów nie mamy, więc można sobie tylko gdybać 😊
              • hrabina_niczyja Re: Facet idzie na urodziny, sam 26.01.22, 16:40
                A skąd wiesz, że nie jest zbyt społeczna? Jestem bardzo społeczna, a jednak w pewnym wieku dość ciężko znaleźć sobie nowych znajomych i to fajnych. Gdzie mam ich poznać? Można wszędzie, oczywiście, ale jakby inaczej jest prowadzić pogadanki z laską na siłowni, a inaczej pójść z własnym facetem na imprezę i próbować zacieśnić relacje z np. żoną kolegi. To drugie zwykle idzie i łatwiej i szybciej.
                • magdallenac Re: Facet idzie na urodziny, sam 26.01.22, 16:48
                  No właśnie o tym pisałam. Mój chłop ma bardzo fajnych kumpli i słuszne okazało się założenie, że żony też będą fajne. Wciągnęli mnie w towarzystwo błyskawicznie, a tak to bym się z tymi piknikami bujała do usranej śmierci i marnowała czas na kawki z babami z którymi mi kompletnie nie po drodze.
                  • memphis90 Re: Facet idzie na urodziny, sam 26.01.22, 18:26
                    Mój chłop zrobił raz imprezę dla kumpli od gier bitewnych. Można było zabrać partnerkę. No i pojawiły się trzy partnerki. Nie znalam żadnej, one też nie znały się nawzajem. Starałam się bardzo, naprawdę, nawet udało nam się na chwilę znaleźć jeden temat do rozmowy (kiece slubne) - panowie zajeci byli swoimi bitewniakami, rzecz jasna. Jednak "okazuje się, że nie za bardzo jest o czym gadać, kiedy nie łączy jakaś wspólnota doświadczeń, czy środowiska".

                    To była trudna impreza. Na kolejnych panowie nie przyprowadzali partnerek, choć, oczywiście, zaproszenia były otwarte...
                    • magdallenac Re: Facet idzie na urodziny, sam 26.01.22, 18:31
                      Nie no, pewnie, że tak też się zdarza. Mnie zaraz po przyjeździe sąsiadka zaprosiła na wino i "babski" wieczór, okazało się, że było to połączone z prezentacją i sprzedażą jakichś cudownych olejków eterycznych. Zdobycie grupy fajnych przyjaciół i znajomych to była ciężka praca.
                    • hrabina_niczyja Re: Facet idzie na urodziny, sam 26.01.22, 18:44
                      Naprawdę nie byłaś w stanie znaleźć tematu do rozmów z 3 kobietami? Może trzeba było się zachować lepiej niż na ematce?
                      • szara.myszka.555 Re: Facet idzie na urodziny, sam 26.01.22, 19:19
                        "Naprawdę nie byłaś w stanie znaleźć tematu do rozmów z 3 kobietami?"

                        Naprawdę Cię to dziwi, że nie każdy lubi rozmowy z osobami, z którymi nie ma nic wspólnego? Taki small talk przez 4 godziny? 🤦‍♀️

                        W "normalnym życiu" zaczynamy z kimś krótką rozmowę, i jeśli "klika" - to rozmawiamy dalej. Z czasem relacja zmienia się w koleżeństwo, potem nawet w przyjaźń. A jeśli nie "klika", to się ulatniamy i sayonara. Dokładnie tak samo jest w relacjach romantycznych.

                        Ale jak Cię "zamkną" na imprezie z trzema babkami (z którymi kompletnie nie masz o czym rozmawiać), to nawet nie masz jak się dyskretnie ulotnić. I nie - czasem się nie da znaleźć wspólnego tematu.

                        Ostatnio utknęłam w takiej sytuacji na ponad godzinę - niestety nie oglądam Love Island i nie mam opinii na temat technik robienia manicure, więc ciężko się ze mną rozmawiało...
                      • memphis90 Re: Facet idzie na urodziny, sam 26.01.22, 19:34
                        Co tam było o tej agresji i wycieczkach personalnych...? 😂😂😂
                    • agonyaunt Re: Facet idzie na urodziny, sam 26.01.22, 22:05
                      >Mój chłop zrobił raz imprezę dla kumpli od gier bitewnych (...) To była trudna impreza.

                      Ale zdajesz sobie sprawę z tego, że to świadczy wyłącznie o tym, że Twój chłop to lichy gospodarz, który nie umie zadbać o wszystkich gości? Jeśli zaprosił partnerki, a potem panowie skupili się na grach, olewając swoje towarzyszki, to nic dziwnego, że wam się rozmowa nie kleiła. Mnie też by się nie chciało starać i byłabym zła. Tyle że to nie powód, żeby swoje doświadczenia przekładać na wszystkie spotkania towarzyskie wszystkich ludzi na świecie.
      • 3-mamuska Re: Facet idzie na urodziny, sam 26.01.22, 20:30
        Wydziwiasz. Przyjdzie czas i chęć, to Cię przedstawi. Jesteście razem dopiero od kilku miesięcy! Może facet chce pójść na urodziny kumpla i po prostu spędzić czas na luzie, zamiast spędzić dwie godziny na przedstawianiu Ciebie wszystkim po kolei o opowiadaniu historii zwiazku?


        Musisz mieć strasznie ciężkie związki za sobą skoro u boku męża/partnera nie czujesz luzu, tylko współczuć.
        2 godziny ? Dobrze się czujesz?
    • chebellacosa92 Re: Facet idzie na urodziny, sam 26.01.22, 14:13
      Jakby facet powiedział mi, że "nie jest odpowiedzialny za tworzenie mi kręgu znajomych" byłyby to ostatnie słowa, jakie do mnie powiedział. Chamisko.
    • chebellacosa92 Re: Facet idzie na urodziny, sam 26.01.22, 14:15
      Zresztą, co wy z tymi facetami? Bez pary portek w domu też się da żyć, ba, nawet lepiej jest bez faceta.
      • hrabina_niczyja Re: Facet idzie na urodziny, sam 26.01.22, 15:39
        To żyj, kto ci broni.
    • 3-mamuska Re: Facet idzie na urodziny, sam 26.01.22, 17:50
      To mieszane towarzystwo, niby nikt nie zabiera partnera.

      Trochę bez sensu skoro towarzystwo i tak mieszane.
      Z drugiej strony jeśli zawsze tak było ,to może ich jakiś rytuał.
      Może być tez tak ze jest tam kobieta która ma nie wiedzieć o twoim istnieniu.
    • perspektywa Re: Facet idzie na urodziny, sam 26.01.22, 18:12
      Tak. Zachowuje się jakby się ciebie wstydził, jakby uważał, że nie pasujesz, a to nie rokuje dobrze. Co innego gdyby to było typowo męskue spotkanie. I ten tekst o kręgu znajomych. Niefajnie.
    • veryvery Re: Facet idzie na urodziny, sam 26.01.22, 19:00
      pulpellas napisała:

      > . Ponieważ zrobiło mi się trochę głupio i przykro,
      > zrobiła się nieprzyjemna atmosfera i on powiedział mi, że nie ma obowiązku wsz
      > ędzie mnie zabierać ze sobą ani nie jest odpowiedzialny za tworzenie mi kręgu z
      > najomych.
      > Mam prawo czuc się źle?

      Co oznacza "zrobilo mi sie troche glupio I przykro, zrobila się nieprzyjemna atmosfera"?
      Zrobiłas smutną minkę I facet tylko na tej podstawie przeszedl do ofensywy I coś ci tam nawrzucał? Czy strzeliłaś focha gigant plus mnóstwo pretensji? Bo wg mnie od samej smutnej minki atmosfera nie robi się nieprzyjemna.
      To samo dalsze jego wypowiedzi ze nie ma obowiązku zawsze ciebie zabierac ani nie jest odpowiedzialny za tworzenie ci kręgu znajomych. Sam z siebie tak z niczego powiedzial ci te słowa? Czy mu marudziłaś że ciebie nie zabiera I że nie masz znajomych.
      Dziury są w twojej opowieści

      • hrabina_niczyja Re: Facet idzie na urodziny, sam 26.01.22, 19:04
        A to jest jakiś specjalny protokół na przekazanie facetowi, że coś nam się nie podoba. Gdzie się kończy ta granica, której kobieta nie ma prawa przekroczyć, bo inaczej można jej walnąć chamskim tekstem? Prawo kobiety do niezadowolenia kończy się na smutnej mince? Zadziwiające jak niektóre wszystko sobie mogą wytłumaczyć.
        • veryvery Re: Facet idzie na urodziny, sam 26.01.22, 19:21
          Ładne odwrócenie kota ogonem.
          Wątkodajka nie przedstawiła pełnej relacji z tego co się stało. Aby jedynie że facet cham bo jej nie zabiera. I przytoczenie jego najbardziej w jej mniemaniu karygodnych wypowiedzi ale swoje zachowanie przemilczała, zbyła ogólnikowym określeniem 'zrobiło mi się głupio I przykro, zrobiła się nieprzyjemna atmosfera'. Niczego to nie wyjaśnia, nie wiadomo co się za tym kryje. Była awantura z krzykami?
          I nie sprowadzaj moich wywodów do kwestii co wypada a co nie kobiecie żeby misia nie urazić, bo wiesz że nie o to tutaj chodzi
          • 3-mamuska Re: Facet idzie na urodziny, sam 26.01.22, 20:37
            Ta ta powinna złożyć sexi ciuszki piórko w dupę i odtańczyli taniec godowy, a nie robić smutnych min co by faceta nie zdenerwować.
            Nawet jak mu walnęła między oczy ze jej się nie podoba takie wyjście i ze myślała ze pójdą razem. Nie miał prawa tak mówić.

            Tym bardziej ze facet ściemnia. Gubi się w zeznaniach.
            • veryvery Re: Facet idzie na urodziny, sam 26.01.22, 21:26
              A ona miała?
              • figa_z_makiem99 Re: Facet idzie na urodziny, sam 27.01.22, 00:42
                Gdybym nie miała prawa staremu mówić jak się czuję, kopnęłabym go na samym początku w zad bardzo mocno.
                • ritual2019 Re: Facet idzie na urodziny, sam 27.01.22, 10:47
                  To dziala w obie strony a niektore panie uwazaja ze dlatego ze sa kobietami to mezczyzni nie maja prawa wyrazic wprost tego co mysla. To dziala tak:
                  Ona: nie rozumiem, idziesz bezemnie? Dlaczego?
                  On: to sa starzy znajomi z ktorymi kiedys pracowalem, nie widzielismy sie dlugo, beda tez osoby ktorych nie znam (w domysle osoby ktore dolaczyiy do firmy pozniej) bede zajety rozmowami itd . (On mysli - nie bede mogl koncentrowac sie na partnerce a musialby bo ona tam nikogo nie zna , bedzie sie nudzic)
                  Ona: uwazam ze powinienes mnie zabrac skoro to urodziny
                  On: urodziny to tylko okazja do spotkania po dlugim czasie
                  Ona: to ja mam spedzic piatek/sobate wieczor sama?
                  On: przeciez to moje pierwsze wyjscie, dodatd spedzalem caly qolny czas z toba. Wypije kilka drinkow, pogadam z ludzmi z ktorymi dawno sie nie widzialem. Ty mozesz wyjsc ze swoimi znajomymi. Skontaktuj sie, moze cos zorganizujecie?
                  Ona: nie mam znajomych na imprezy, owszme na kawe czy lunch ale nie na impreze.
                  On: ok, rozumiem, ale to nie znaczy ze ja nie moge czasem gdzies wyjsc bez ciebie
                  Ona: moglbys mnie zabrac
                  On: owszem przedstawie cie ale przy imnej okazji, ta mie jest najlepsza
                  Atmosfera zrobila sie ciezka...
                  Ona: przykro mi ze tak sie zaxhowujesz, zostawiasz mnie w domu sama
                  On juz wkurzony
                  Przeciez bedziemy czasem wychodzic osobno, to normalne
                  Ona: tak ale ja nie mam znajomych na imprezy
                  On: wiesz co to znajdz, to nie moj obowiazek organizowac ci ich.
                  • veryvery Re: Facet idzie na urodziny, sam 27.01.22, 18:01
                    Dokładnie o to mi chodziło, tak jak ritual to przedstawia. Wątkodajka pisze że atmosfera zrobiła się nieprzyjemna ale juz nie napisała dlaczego, co do tego doprowadziło. Bo samo stwierdzenie że zrobiło jej się głupio I przykro nie wyjaśnia nic.
                  • 3-mamuska Re: Facet idzie na urodziny, sam 28.01.22, 12:32
                    Ta ta widać niezły bajkopisarz z ciebie.
                    On będzie biedaczek zajęty rozmowami nie będzie miał kiedy jej zmienić pieluszki. O matko widać bajeczkę pana piknie skleiłaś a pani wpisałaś jako bluszcza bo ona się będzie nudzić trzeba się nią zajmować czy ty się dobrze czujesz?
                    A już tekstu nie chce cię przedstawić nie wplotłaś jak trzeba, tylko przerobiła żeby pan był kryształowy.
    • ewa_2009 Re: Facet idzie na urodziny, sam 26.01.22, 19:50
      Miałam dwie sytuacje, w których na spotkanie bez osób towarzyszących przyszedł ktoś z partnerem (zawsze facet z żoną, choć raz była to nowa zona, wiec może chciał się pochwalić). Komentarze zawsze były niepochlebne, a i partnerki dziwnie się czuły chyba (bo szybko pary te znikały).
    • buldog2 Re: Facet idzie na urodziny, sam 26.01.22, 21:25
      GRATULACJE

      Śmiało możesz czuć się znakomicie. Z automatu pomyślałem Autorka:forum - 10:0 albo lepiej.
      Wątek prawie taki sam jak ten o samochodzie, a ponad 400 wpisów (że też wcześniej nie zobaczyłem. Bym podziwiał, a aż tyle nie chce mi się czytać.)
      Ale znajomi i kajak na sznurku bardziej odlotowe.
    • limelight7 Re: Facet idzie na urodziny, sam 26.01.22, 22:02
      Byłam w bardzo podobnej sytuacji życiowej: przeprowadziłąm się do miasta męża, praca bardzo niesprzyjająca zawieraniu znajomości, potem pandemia. Spytałam go więc, co sądzi o tej historii, łatwo mu było się wczuć wink
      I tak:
      -tekst o braku obowiązku organizowania życia towarzyskiego wredny, świadczący, że faceta niespecjalnie interesuje samopoczucie partnerki
      -niechęć do przedstawiania- sygnał ostrzegawczy, albo się jej wstydzi, albo rozgląda za lepszą partią, a na pewno nie jest skłonny do głębszego zaangażowania. Na miejscu autorki mocno by się zastanowił nad sensem tego związku (do tego momentu się z nim zgadzam)
      -na imprezę wolałby pójść sam,bo zakładałby, że ludzie partnerów jednak nie przyprowadzą i byłoby niezręcznie (tu się nie zgadzamy tongue_out) ale w opisanej sytuacji gdyby kobieta chciała iść, to poszliby razem. Dużo ważniejsze byłoby dla niego samopoczucie partnerki niż ewentualne krzywe spojrzenia kumpli z pracy.
    • figa_z_makiem99 Re: Facet idzie na urodziny, sam 26.01.22, 22:15
      Gdyby to było męskie spotkanie, posłałabym go w diabły a sama zajęłabym swoimi sprawami z ulgą. W Twoim przypadku poczulabym się dziwnie, na mój gust jesteś kryzysową narzeczoną. Może pozna tam kogoś fajniejszego?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka