Dodaj do ulubionych

no dobra... Walentynki

02.02.22, 16:17
w zasadzie jakos nigdy nie obchodzilam szczegolnie walentynek, ale facetowi (dosc swiezemu ze sie tak wyraze wink ) zalezy, wiec w sumie co mi tam, moge poobchodzic, korona mi z glowy moze nie spadnie,

no i tu potrzebuje pomocy? co mu kupic w prezencie?

to ma byc "romantyczny prezent" ? (on chyba z takich bo kwiaty mi przynosi suspicious) jaki prezent romantyczny mozna kupic facetowi?

a jak nie "romantyczny" to co?

jedyne co mi przychodzi do glowy to sluchawki bez przewodowe bo zgubil big_grin
Obserwuj wątek
    • kurt.wallander Re: no dobra... Walentynki 02.02.22, 16:20
      Nie wiem - spełnienie jakichś jego zachcianek erotycznych? Myslę, że z tego szczerze by sie ucieszył smile
      • cudko1 Re: no dobra... Walentynki 02.02.22, 16:24
        kurt.wallander napisała:

        > Nie wiem - spełnienie jakichś jego zachcianek erotycznych? Myslę, że z tego szc
        > zerze by sie ucieszył smile

        do tego nie potrzebne walentynki suspicious

        potrzebuje przedmiot tongue_out fizyczny prezent
        • kurt.wallander Re: no dobra... Walentynki 02.02.22, 16:43
          To ja bym poszła w coś do zjedzenia lub wypicia. Faceci, serio, nie szaleją na punkcie gadżetów "walentynkowych".
          • cudko1 Re: no dobra... Walentynki 02.02.22, 16:46
            kurt.wallander napisała:

            > To ja bym poszła w coś do zjedzenia lub wypicia. Faceci, serio, nie szaleją na
            > punkcie gadżetów "walentynkowych".


            alezs ja ci wierze, bo ja tez nie szaleje,

            ale wyswietlila mi sie reklama fajnego breloku do kluczy, z napisem "dzieki za wszystkie orgazmy" big_grin
            • kurt.wallander Re: no dobra... Walentynki 02.02.22, 19:41
              cringe'owe to trochę
            • memphis90 Re: no dobra... Walentynki 03.02.22, 07:27
              Eeee, takie jakby obciachowe.
            • kornelia_sowa1 Re: no dobra... Walentynki 03.02.22, 22:16
              jak ty nie karyna a on nie sebix, to nie idż drogą breloka. Tandetne i takie bez klasy wink
              • rexona_sport Re: no dobra... Walentynki 04.02.22, 09:13
                Co wy, ostatnio kolega profesor chce wpuścić studentów na sale wykładowa, wyciąga klucze a tam dyskretnie błyska brelok z „dziękuje za wszystkie orgazmy” i od razu wiadomo ze facet jurny i dba o swoją kobietę, szacunek mu urósł momentalnie pośród młodzieży a panie z dziekanatu od czasu tego incydentu rozbierają go wzrokiem 💄
                • cudko1 Re: no dobra... Walentynki 05.02.22, 07:57
                  rexona powiedz ze zartujesz.🙈
    • bi_scotti Re: no dobra... Walentynki 02.02.22, 16:26
      cudko1 napisała:

      > jedyne co mi przychodzi do glowy to sluchawki bez przewodowe bo zgubil big_grin

      Zeby bylo solidnie na Valentine's Day, to po prostu kup czerwone big_grin I bedzie mial Cie zawsze blisko uszka wink Cheers.
      • cudko1 Re: no dobra... Walentynki 02.02.22, 16:33
        bi_scotti napisała:

        > cudko1 napisała:
        >
        > > jedyne co mi przychodzi do glowy to sluchawki bez przewodowe bo zgubil big_grin
        >
        >
        > Zeby bylo solidnie na Valentine's Day, to po prostu kup czerwone big_grin I bedzie mi
        > al Cie zawsze blisko uszka wink Cheers.
        >
        >


        smile


        ej ale czerwone sluchawki to nie wiocha ? suspicious
        • bi_scotti Re: no dobra... Walentynki 02.02.22, 16:41
          No idea. A nawet jesli to przeciez z Twojej reki przyjmie nawet zawiniete w snopek siana smile BTW, czerwone trudniej zgubic niz biale czy czarne - more practical - lepiej widac. Who cares czy "wiocha" big_grin Cheers.
        • mondaymorning1987 Re: no dobra... Walentynki 02.02.22, 20:40
          Kup czarne i zapakuj w czerwone pudełko w kształcie serca, to będzie i praktycznie i romantycznie 😊
        • jednoraz0w0 Re: no dobra... Walentynki 04.02.22, 04:41
          takie małe gówna? im czerwieńsze tym lepsze bo łatwiej znaleźć jak się gdzieś posieje. CBDO. Poprzednie posiał i nie były czerwone, c’nie?
      • melisananosferatu Re: no dobra... Walentynki 02.02.22, 22:51
        O! Jesli to jabra to mam takie. Wlasnie testuje i sa spoko.
    • drogieprezenty-zfrancji Re: no dobra... Walentynki 02.02.22, 16:29
      Najpierw się dowiedz co on ci planuje kupić, żeby się opłaciło. Faceta ujmie ciasto czekoladowe w kształcie serca, z kremem posypane płatkami róż.
      • cudko1 Re: no dobra... Walentynki 02.02.22, 16:32
        Faceta ujmie ciasto czekoladowe w kształcie serca, z kremem posypane płatkami róż.

        nawet go lubie, ale zeby od razu ciasto piec?

        musze to przemyslec suspicious on lubi slodkie i ciasta, tylko ja w pieczenie ciast nie umiem uncertain
        • gulcia77 Re: no dobra... Walentynki 02.02.22, 16:37
          Na mojego chłopa działa już litr czekoladowych lodów. Może twój też tani w utrzymaniu 🤔
        • bi_scotti Re: no dobra... Walentynki 02.02.22, 16:43
          cudko1 napisała:

          > musze to przemyslec suspicious on lubi slodkie i ciasta, tylko ja w pieczenie ciast
          > nie umiem uncertain

          Popros Daniele - moze Ci cos wymysli zeby bylo ciasto simple, pyszne, fantastic i na dodatek perfect na V Day - Daniela, help! wink Cheers.
        • akn82 Re: no dobra... Walentynki 02.02.22, 16:47
          W cukierni kup dwa ciacha w kształcie serc.
        • eliszka25 Re: no dobra... Walentynki 02.02.22, 17:08
          Po co będziesz ciasto piec. Kup mu żelkowe cycki.
    • bakis1 Re: no dobra... Walentynki 02.02.22, 18:33
      Kupon na masaż dla pary. Nocleg w fajnym hotelu, dworku, czy czymś tam w okolicy. Kolacja przy świecach - kolacja może być zamówiona, świece kupione w Biedrze. Butelka dobrego wina/ szampana do tego. Bilet do teatru. Bokserki w serduszka. Opcji jest dużo, pytanie co Twój facet lubi. Spośród prezentów, które mój mąż dostał przez ostatnie 20 lat czule wspomina szwajcarski scyzoryk. Majsterkowicz z niego żaden, ale scyzoryk ma otwieracze do wina i piwa. Także ten … jak zakochany to wszystko przyjmie z radością. Tym razem planuję kupić mu Ferrari z Lego. Zawsze chciał Ferrari, a na oryginał nas nie stać. Mam nadzieje, ze się ucieszy.
    • ykke Re: no dobra... Walentynki 02.02.22, 20:06
      A to trzeba kupić prezent? Nie fajniej zorganizować romantyczny wieczór, ewentualnie krótki wyjazd i celebrować wspólne chwile z symbolicznym sercem w tle?
      • cudko1 Re: no dobra... Walentynki 04.02.22, 09:07
        w zasadzie to przymusu nie ma wink ale ja chce
    • margerytka73 Re: no dobra... Walentynki 02.02.22, 20:23
      cudko1 napisała:

      > w zasadzie jakos nigdy nie obchodzilam szczegolnie walentynek, ale facetowi (do
      > sc swiezemu ze sie tak wyraze wink ) zalezy, wiec w sumie co mi tam, moge poobcho
      > dzic, korona mi z glowy moze nie spadnie,
      >
      Zabrzmiało to jak z łaski.
      Ale w słowie pisanym nie słychać tonu głosu, więc być może ton jest żartobliwy.
      Ale dziwnie zabrzmiało.
      Też bym chciała mieć taki problem. I zupełnie zapomniałam, że za dwa tygodnie Walentynki.

      • mondaymorning1987 Re: no dobra... Walentynki 02.02.22, 20:43
        Nie przejmuj się ja też, od młodszego pewnie serce dostanę jak co roku i styknie. Zamrozilam białka i zrobię kokosanki, pisakiem malinowym narysuje serca i będzie romantycznie😊
    • zona_mi Re: no dobra... Walentynki 02.02.22, 21:23
      Na pierwsze walentynki, jakie obchodziłam w życiu, mojemu "świeżemu" dałam w prezencie koszulę nocną, bo o niej marzył, i upiekłam kruche ciasteczka - które uwielbia! - w kształcie serduszek.
      • simply_z Re: no dobra... Walentynki 03.02.22, 18:48
        jak to koszulę nocną? , w sensie spał w takiej męskiej koszuli do kostek?
        • homohominilupus Re: no dobra... Walentynki 03.02.22, 19:07
          Tez sie nad tym zadumalam.
        • zona_mi Re: no dobra... Walentynki 03.02.22, 20:10
          simply_z napisała:

          > jak to koszulę nocną? , w sensie spał w takiej męskiej koszuli do kostek?

          Nie do kostek, ale tak, ma męską. Wygodniejsza do szybkiego ubierania się, niż piżama wink
          • simply_z Re: no dobra... Walentynki 03.02.22, 23:34
            taka jak w szpitalu..?
            • zona_mi Re: no dobra... Walentynki 04.02.22, 00:24
              simply_z napisała:

              > taka jak w szpitalu..?

              😂
              Nie. Elegancka, wygodna, z dobrego materiału.
              Prawdziwy mężczyzna (czyli na przykład mój narzeczony) wygląda w niej męsko.

              W razie kolejnego pytania - bez szlafmycy 😄
              • lilia.z.doliny Re: no dobra... Walentynki 04.02.22, 07:24
                Zona suspicious
                Zaintrygowalas mnie.
                Gdzie sie kupuje takie koszuli?
                • little_fish Re: no dobra... Walentynki 04.02.22, 07:37
                  W sklepie z bielizną nocną. Mój mąż też bardzo lubi koszule do spania. Niestety trudno trafić taką na jego wzrost. Piżamę łatwiej kupić.
                • zona_mi Re: no dobra... Walentynki 04.02.22, 09:57
                  > Gdzie sie kupuje takie koszuli?

                  W sieci.
                  Mojemu kupiłam firmy Gotzburg (o umlaut), miła w dotyku, pierze się na wysokie temperatury, po dwóch latach używania wygląda jak nowa, zupełnie się nie "szmaci".
                  On akurat chciał z krótkimi rękawami, ale są różne i różnych długości.
    • sandy_cheeks Re: no dobra... Walentynki 02.02.22, 21:35
      Ja kupuje pro forma, cos co on lubi, zazwyczaj torcik wedla z walentynkowa dedykacja, ale bylo tez ciacho z cukierni w ksztalcie serca, jakis kwiat doniczkowy, koszulka, itp.
      Nie lubie tego swieta, bo jest komercyjnie napedzane, no ale nie chce, zeby poczul sie pominiety. On zazwyczaj kupuje kwiaty & merci x3, bo ma 3 dziewczyny w domu...
      • igge Re: no dobra... Walentynki 04.02.22, 01:01
        My nie myślimy o komercji.
        Obchodzimy je od tak dawna, że wtedy w Pl nikt chyba o tych walentynkach nie pamiętał...ze 32 lata będzie. Na pierwsze walentynki misia z Ikei dostałam. To najważniejszy z pluszaków moich dzieci z ich dzieciństwa. Ulubiony.
        U nas walentynki w tym roku to obiad w restauracji, fanaberyjne kosmetyki z retinalem, kwiaty, kaszmirowy szal, i niespodziankowe kilka dni w jednym z ulubionych miast z atrakcjami. Oraz dwie koszulki kolorowe dla męża. Jakieś wino wieczorem?
    • cichadziewuszka Re: no dobra... Walentynki 03.02.22, 11:08
      Przyklej karteczkę z napisem: jesteś dla mnie jak...
    • hrabina_niczyja Re: no dobra... Walentynki 03.02.22, 19:06
      Ja bym nie kupiła nic. Poczekałabym i zobaczyła co on mi kupi. Ale ja żyje zgodnie z zasadą najpierw niech facet coś da, a dopiero potem ja. A gdzie się spotykacie? W domu? To bym kupiła dobry torcik czy coś takiego.
      • little_fish Re: no dobra... Walentynki 04.02.22, 06:59
        Ciekawe podejście. A jak robisz to w praktyce w przypadku walentynek? 14 spotykacie się na randkę/kolację, facet wręcza prezent, ty odpakowujesz, oceniasz i co dalej? Zostawiasz go przy stole i lecisz na zakupy? Czy wręczasz prezent 3 dni później?
        • kocynder Re: no dobra... Walentynki 04.02.22, 07:18
          W następnym roku. O ile nie ośmieli się zapomnieć o innych okazjach, w które powinien się starać. Albo o ile go szlag nie trafi i nie powie "Ja mam dość, spadam na zawsze!".
          • ritual2019 Re: no dobra... Walentynki 04.02.22, 07:27
            😃😄
          • hrabina_niczyja Re: no dobra... Walentynki 04.02.22, 08:56
            kocynder napisała:

            > W następnym roku. O ile nie ośmieli się zapomnieć o innych okazjach, w które po
            > winien się starać. Albo o ile go szlag nie trafi i nie powie "Ja mam dość, spad
            > am na zawsze!".
            >
            A proszę bardzo. Jeżeli sposobem na zatrzymanie kogoś ma być obsypywanie go prezentami to droga wolna. I dokładnie tak, w początkowej fazie to jednak mężczyzna powinien się starać bardziej. Kobieta jeszcze zdąży nadrobić swoje starania.
        • hrabina_niczyja Re: no dobra... Walentynki 04.02.22, 08:53
          Dziękuję i tyle. Co innego urodziny, wtedy coś kupuje. Ale walentynki? Bez przesady, drobne upominki traktuje jak kwiaty dla kobiety, nie rewanżuje się. Poza tym już pisałam można kupić dobre ciacho, wystarczy.
          • little_fish Re: no dobra... Walentynki 04.02.22, 09:50
            Oczywiście, podziękowania i oczekiwania, że to facet będzie się starał ,mogę zrozumieć. Natomiast odniosłam się do tego, co napisałaś " zgodnie z zasadą najpierw niech facet coś da, a dopiero potem ja." I konkretnych rozwiązań zasady " najpierw on, a potem ją" w odniesieniu do walentynkowych podarunków
    • krwawy.lolo Re: no dobra... Walentynki 04.02.22, 01:52
      Pasztet dobry upiecz.
    • nena20 Re: no dobra... Walentynki 04.02.22, 03:52
      Kubek z serduszkiem, do tego ciasto. Z tej okazji wystarczy drobiazg.
      • krwawy.lolo Re: no dobra... Walentynki 04.02.22, 03:54
        Kiełbasa, nie ciasto. Taki twardy kabanos z dzika, mniam
    • ritual2019 Re: no dobra... Walentynki 04.02.22, 07:17
      Nie kupujemy prezentow z tej okazji. Dajemy sobie katy, on kupi kwiaty, wyjdziemy gdzies, zalezy co bedzie ciekawego, posilek, drinks. Ogolnie to przyjemnie, romantycznie ma byc a nie prezentowo.
      • little_fish Re: no dobra... Walentynki 04.02.22, 07:38
        Jakie katy?
        • annanichtvergessen Re: no dobra... Walentynki 05.02.22, 17:55
          Normalne. W kapturze, z tasakiem i pienkiem.
    • lilia.z.doliny Re: no dobra... Walentynki 04.02.22, 07:26
      Jestesmy sto lat razem, nigdy jakos szczegolnie nie obchodzilismy. W tym roku cos mię odbilo i zorganizowalam wyjazd do krk na koncert pod baranami. I pare innych rzeczy, ktore beda sie odbywaly poza domem. Zobaczymy
    • kaki11 Re: no dobra... Walentynki 04.02.22, 13:54
      My akurat na takie okazje jak walentynki kupujemy sobie drobiazgi, które w sumie sprawdzają się też na co dzień, czyli wszystko co można kupić w sklepie, bo się pomyślało że druga się ucieszy: czekoladę, wino, mąż może kupić kwiatka, ja upiec mu coś słodkiego. Przychodzą mi też do głowy co można by kupić bilety/vouchery na jakiś wspólny masaż, wyjście do kina, wystawę. Jak facet lubi to mogą być rzeczy z gatunku "zabawne gadżety" typu śmieszne skarpetki czy bokserki z jakimś wzorem, kubek z walentynkowym nadrukiem albo zmieniający kolor na ciepło itp. Inna opcja, jakiś gadżet erotyczny, który by mu sprawił przyjemność.
      Jakoś nie mogę się przestawić na myślenie o kupowaniu na walentynki takich typowych prezentów z kategorii rzeczowych/przydatnych jak na gwiazdkę czy urodziny, ale to gdzieś w mojej głowie. Jeśli tak nie masz, to jasne, że sprawdzą się wszelkie słuchawki, nowa koszula, ciekawa książka itd.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka