Na jednej z grup off-grid znalazłem takie ogłoszenie.
Jak odpowiedziałaby ematka mająca lokum nad morzem?
„Kochane siupy! Z końcem czerwca 2022 spełniam swoje marzenie o zamieszkaniu nad morzem. Szukam miejsca dla siebie. Posiadam kilka swoich sprzętów i książek, ale lubię mieć jak najmniej. Rozkręcam swoją działalność w pracy zdalnej. Finansowo na razie słabo, dorzucę, ile mogę. Na pewno swoje rachunki i wyżywienie opłacę. Mam swój internet, potrzebuję prądu. I spokojnej przestrzeni do dojścia do siebie.
Pomogę w pracach domowych dużych i małych, nauce angielskiego, coś przetłumaczę, lubię w kreatywność, zrobię ładne zdjęcie analogiem, lub telefonem, ogarnę dzieci, zrobię na drutach, zaparzę kawę, wysłucham, pogadam, pomilczę, zagram na ukulele i zawyję do księżyca i gwiazd, zatańczę, walnę suchara, etc. 😊
Zrobię też to, co akurat się przyda, a jeszcze teraz nawet nie wiem, co to i dla kogo.
Nad morzem chcę dłużej, ale niekoniecznie w 1 miejscu, mogę wędrować. Pora zmian.
Macie pytania, zapraszam

”