Dodaj do ulubionych

Taka sytuacja

17.02.22, 19:20
Wskutek różnych czynników i wyborów życiowych matka emerytka zostaje bez mieszkania. Dorosła córka z miłości/litości/poczucia obowiązku kupuje kawalerkę na kredyt, matka mebluje i mieszka. Jak matka jedzie na miesiąc do sanatorium, niespełna 18-latek za zgodą matki i babci na kilka dni wprowadza się do tego mieszkania. Bez zgody robi imprezę, sąsiedzi wzywają policję za zakłócanie ciszy nocnej. Babcia jest delikatnie telefonicznie uprzedzona o zaistniałej sytuacji. Po powrocie babcia wpada w histerię, bo wnuczek zdemolował jej mieszkanie (nieprawda, mieszkanie w żaden sposób nie ucierpiało) wyzywa córkę i wnuka od niewdzięczników, dziwkarzy itp., że zapłacą za wszystko co jej robią, stwierdza że ona nie ma już córki ani wnuka. Córka się wkurzyła i nie nawiązuje kontaktów z matką. Babcia czeka na przeprosiny. Kto wg Was powinien w tej sytuacji przeprosić?
Obserwuj wątek
    • kozica111 Re: Taka sytuacja 17.02.22, 19:30
      wnuk, ktory sie wp......ił na chate.
      • kamin Re: Taka sytuacja 17.02.22, 19:41
        Wnuk się wprowadził na kilka dni za zgodą matki i babci.
        • anvalley Re: Taka sytuacja 17.02.22, 19:45
          No ale zgody na imprezę z udziałem policji już nie miał. Trochę rozumiem starszą panią - pewnie jej teraz wstyd przed sąsiadami. Też bym się wkurzyła gdybym użyczyła mieszkania, w którym mieszkam jednej osobie na czas nieobecności, a okazałoby się że bawiła się tam dość donośnie cała zgraja nieznanych mi osób.
          • kamin Re: Taka sytuacja 17.02.22, 19:53
            No i za hałasy się wnukowi należał opieprz, ale z wyzywaniem go od dziwkarzy, oskarżaniem o zdemolowanie mieszkaniowa i zrywaniem kontaktów z córką (właścicielka owego mieszkania) to mocno popłynęła.
            Młody zrobił głupotę, ale bez przesady, żaden dramat się nie wydarzył
            • kamin Re: Taka sytuacja 17.02.22, 19:54
              a już zupełnie od czapy jest komentarz że "młody się w....ił na chatę".
              • anvalley Re: Taka sytuacja 17.02.22, 20:09
                kamin napisał(a):

                > a już zupełnie od czapy jest komentarz że "młody się w....ił na chatę".

                A kto tak skomentował?
                • kamin Re: Taka sytuacja 17.02.22, 20:15
                  Ty umiesz ogóle czytać drzewko? To przeczytaj od jakiego postu zaczęła się ta odnoga dyskusji.
          • ajr27 Re: Taka sytuacja 17.02.22, 19:54
            100%, inne komentarze są zbędne.
    • marzeka11 Re: Taka sytuacja 17.02.22, 19:31
      Wnuk.
    • asia_i_p Re: Taka sytuacja 17.02.22, 19:33
      Jeżeli babcia przez całe życie nie była toksyczną wariatką, to niech nikt nie przeprasza, tylko córka niech szybko umawia wizytę u neurologa. U mojej teściowej demencja zaczynała się właśnie od poczucia, że cały świat jej robi krzywdę.
      • extereso Re: Taka sytuacja 17.02.22, 19:34
        To samo pomyślałam
      • obca_obcy Re: Taka sytuacja 17.02.22, 19:38
        Niestety, całe życie wszystko się miało kręcić wokół niej i tak jak ona chce. Stąd córce się przelało i stwierdziła - dość. O ile zgadza się, że syn zawinił, o tyle uważa, że to głupi wybryk młodości i nie ma o co robić aż takiego larum. Swojej winy w tym nie widzi.
        • pade Re: Taka sytuacja 17.02.22, 20:22
          i słusznie
        • primula.alpicola Re: Taka sytuacja 17.02.22, 21:04
          Jak widać, była skuteczna w swoich działaniach.
          Ma gdzie mieszkać, gratis, oraz pozwala sobie na chamskie teksty w Twoim i wnuka kierunku.
    • gryzelda71 Re: Taka sytuacja 17.02.22, 19:33
      Kredyt spłaca córka?
      • obca_obcy Re: Taka sytuacja 17.02.22, 19:35
        Oczywiście.
        • gryzelda71 Re: Taka sytuacja 17.02.22, 19:36
          To jeśli jakieś demolka nastąpiła uporządkować i koniec pieśni. Oczywiście robi to wnuk.
          • obca_obcy Re: Taka sytuacja 17.02.22, 19:40
            Żadna demolka nie nastąpiła. Wnuk mieszkanie posprzątał, ale podobno nie doczyscil fug. Babcia jest faktycznie pedantką, wnuk nie bardzo.
            • gryzelda71 Re: Taka sytuacja 17.02.22, 19:45
              Trudno mi ocenić, ale ... Wnuk niech doczyści mieszkanie, bo jak mój syn robi imprezę to też niedoskonałości w sprzątanie dojrzałam, ale .....litości. Wredna będę, ale chyba pani jest troszkę na łasce córki.
            • borsuczyca.klusek Re: Taka sytuacja 17.02.22, 19:45
              To co tam się działo, że trzeba było fugi szorować? Ktoś ciało ćwiartował? 🙄
              • triss_merigold6 Re: Taka sytuacja 17.02.22, 19:52
                Fugi mogą być w kuchni
                • kautokeino Re: Taka sytuacja 17.02.22, 20:45
                  Co to za argument, ze fugi moga byc w kuchni? To w kuchni sie nie da ciala cwiartowac?
                  • borsuczyca.klusek Re: Taka sytuacja 17.02.22, 20:49
                    kautokeino napisał(a):

                    > Co to za argument, ze fugi moga byc w kuchni? To w kuchni sie nie da ciala cwia
                    > rtowac?

                    😂
                  • kocynder Re: Taka sytuacja 17.02.22, 22:17
                    Nawet wygodniej niż w łazience, noże pod ręką.
                    • jednoraz0w0 Re: Taka sytuacja 18.02.22, 12:12
                      ja bym ćwiartowała w wannie jednak.
                      • anorektycznazdzira Re: Taka sytuacja 19.02.22, 15:04
                        A mnie by było bardziej szkoda porządnej wanny niż fug. Wanna z tworzywa, jak się porysuje to przegibane, fugi łatwiej wymienić.
                    • droch Re: Taka sytuacja 18.02.22, 13:41
                      Z drugiej strony, w łazience jest wanna lub brodzik, bardzo przydatne przy ćwiartowaniu.
              • obca_obcy Re: Taka sytuacja 17.02.22, 19:53
                Wysłany napój
              • gryzelda71 Re: Taka sytuacja 17.02.22, 20:05
                Np kolega rzucił ciastem, chlustnąl napojem.
                • graphene.future Re: Taka sytuacja 18.02.22, 11:21
                  I zwymiotował🤣
            • krypteia Re: Taka sytuacja 17.02.22, 21:01
              obca_obcy napisał:

              > Żadna demolka nie nastąpiła. Wnuk mieszkanie posprzątał, ale podobno nie doczys
              > cil fug. Babcia jest faktycznie pedantką, wnuk nie bardzo.

              Jezu to co to za impreza była skoro trzeba było po niej fugi czyścić? Ktoś się wykrwawiał na kafelkach albo zalał scianę w łazience winem?
              • gryzelda71 Re: Taka sytuacja 17.02.22, 21:05
                Wystarczy sokiem. Fug nie masz, czy wyobrażenia zawodzi? 🙂
                • zonkli Re: Taka sytuacja 17.02.22, 22:11
                  może się shlali i zarzygali całą chalupę..
                  • ichi51e Re: Taka sytuacja 18.02.22, 06:48
                    no właśnie widać ze ludzie doswiadczeni nie maja - mógł ktoś się zerzygac mogli tak wino otworzyć ze zalali..: wnuczek posprzątał jak umiał (a sprząta jak przeciwny 19 latek) a babcia jest pedantka. Z jej punktu widzenia mógł tam być syf nieziemski
                    • ichi51e Re: Taka sytuacja 18.02.22, 06:49
                      *jak przeciętny
              • anorektycznazdzira Re: Taka sytuacja 19.02.22, 15:06
                Przede wszystkim, to fugi mogły być do czyszczenia równie dobrze przed imprezą, bo mieszkanie wszak używane, tylko się babunia przyjrzała jak trzeba było poszukać dowodów na to, że wnuk i córka zniszczyli jej życie.
              • mid.week Re: Taka sytuacja 20.02.22, 09:16
                krypteia napisała:

                > obca_obcy napisał:
                >
                > > Żadna demolka nie nastąpiła. Wnuk mieszkanie posprzątał, ale podobno nie
                > doczys
                > > cil fug. Babcia jest faktycznie pedantką, wnuk nie bardzo.
                >
                > Jezu to co to za impreza była skoro trzeba było po niej fugi czyścić? Ktoś się
                > wykrwawiał na kafelkach albo zalał scianę w łazience winem?


                Jakiś czas temu zostały tu skrytykowane moje białe fugi w kuchni, które wg ematek będą niebawem brudne, bo cokolwiek by się w kuchni nie robilo to leci na kafle 🤷‍♀️
            • shmu Re: Taka sytuacja 22.02.22, 20:49
              Fug nie doczyscil? To co oni na tej imprezie robili?
              • irma223 Re: Taka sytuacja 22.02.22, 21:13
                No młody matce kit wcisnął, a ta łyknęła, jak pelikan. Pewnie nie widziała stanu mieszkania przed przyjazdem babci.
                A za porządnickość bombelka przed całym forum ręczy.
                • iwles Re: Taka sytuacja 22.02.22, 22:27
                  irma223 napisała:

                  > No młody matce kit wcisnął, a ta łyknęła, jak pelikan. Pewnie nie widziała stan
                  > u mieszkania przed przyjazdem babci.
                  > A za porządnickość bombelka przed całym forum ręczy.


                  Ty, rozumiem, w analogicznej sytuacji, z pokorą przyjmujesz, kiedy ktos wyzywa twoje dziecko od dziwkarzy. I jeszcze na kolanach przepraszasz, że wychowałaś syna na dziwkarza.
    • klementyna156 Re: Taka sytuacja 17.02.22, 19:37
      Wnuk
    • anvalley Re: Taka sytuacja 17.02.22, 19:40
      obca_obcy napisał:

      > Wskutek różnych czynników i wyborów życiowych matka emerytka zostaje bez mieszk
      > ania. Dorosła córka z miłości/litości/poczucia obowiązku kupuje kawalerkę na kr
      > edyt, matka mebluje i mieszka.

      A to jest ciekawe - dlaczego matka straciła mieszkanie? Komornik? Kto spłaca kredyt? Córka?
      • obca_obcy Re: Taka sytuacja 17.02.22, 19:49
        Córka spłaca kredyt i jest właścicielem mieszkania. Czynsz i media opłaca babcia. Babcia mieszkania nigdy nie miała, wolała podróżować, wygodnie żyć i wynajmować niż zaryzykować jak była okazja - kupić przy wsparciu pożyczki, i obniżyć stopę życiową. Z emerytury nie stać jej na wynajem.
        • anvalley Re: Taka sytuacja 17.02.22, 19:59
          No ok, ale córka rozumiem że dobrowolnie jej wynajęła bezpłatnie to mieszkanie i nikt jej nie zmuszał. Przymuszanie babci do akceptowania imprezek młodzież w jej domu (bo na czas wynajmu, nawet bezpłatnego, to jest jej dom), korzystając z jej rzeczy osobistych jest mocno nieuczciwe wobec babci i słusznie się wkurzyła, choć ja bym może użyła mniej dosadnych słów. A w ogóle to jak córce nie pasuje że babcia nie życzy sobie imprez pod swoją nieobecność, to niech ją wyrzuci, albo bierze kasę za wynajem, albo wynajmie komuś kto będzie takie imprezki akceptował.
          • pade Re: Taka sytuacja 17.02.22, 20:03
            A ta córka miała jakieś wyjście? Babcia pieniądze przehulała i gdy miała przed oczami widmo kartonu pod mostem, córka ją poratowała. Warto to chyba podkreślić i docenić?
            Nieuczciwe, to jest traktowanie wnuka jak obcego i obrażanie córki, dzięki której babcia nie straciła komfortu życiowego.
            • anvalley Re: Taka sytuacja 17.02.22, 20:06
              Miała - nie kupować babci mieszkania np. A skoro już kupiła i wynajęła za czynsz i opłaty to powinna szanować jej prawa lokatora. Nie przypominam sobie żeby lokator miał obowiązek akceptować imprezki dzieci właściciela mieszkania. Jak córka czuje się pokrzywdzona to niech zażąda wyższej opłaty, ale nie może wymuszać na swoim lokatorze-babci akceptowania imprez pod jej nieobecność. Babcia powinna przeprosić za dosadne słowa, ale przede wszystkim winny jest wnuk
              • pade Re: Taka sytuacja 17.02.22, 20:12
                Czyli Twoim zdaniem babcia absolutnie nie powinna się poczuwać do jakiejkolwiek wdzięczności, bo to córka tak zdecydowała i kropka.
                Nie powinna również zachowywać się jak babcia, czyli ktoś, kto ma już jakieś doświadczenie życiowe, jest w stosunku do wnuka wyrozumiały i życzliwy, bo babcia jest lokatorem i ma swoje prawa.
                Nie ma tak w życiu. Albo babcia jest babcią i właśnie dlatego nie płaci za wynajem. Albo jest lokatorem i płaci za wynajem, a córka i wnuk trzymają się od lokalu z daleka.
                • anvalley Re: Taka sytuacja 17.02.22, 20:22
                  To zależy od tego czy córka i wnuk uważają że mógł sobie zrobić imprezkę bo babcia i tak mieszka "za darmochę więc niech się nie rzuca" czy wnuk faktycznie się pokajał i przeprosił. Relacja jest jednostronna - nie znamy wszystkich szczegółów.
                  • pade Re: Taka sytuacja 17.02.22, 20:28
                    Ale co zależy?
                    Zrozum, babcia nie jest w pozycji do stawiania warunków. To raz.
                    Dwa, babcie nawet jeśli są pedantkami to wybaczają wnukom takie wtopy, wszystko jedno kto opłaca kredyt. Chyba, że są toksyczne. To wtedy nie wybaczają i wyzywają wnuków od dziwkarzy.
                    Ten szczegół znamy, a Ty go cały czas pomijasz. Jakby to była drobnostka.
                    • philippa_p Re: Taka sytuacja 17.02.22, 20:32
                      pade napisała:

                      > Ale co zależy?
                      > Zrozum, babcia nie jest w pozycji do stawiania warunków. To raz.
                      > Dwa, babcie nawet jeśli są pedantkami to wybaczają wnukom takie wtopy, wszystko
                      > jedno kto opłaca kredyt. Chyba, że są toksyczne. To wtedy nie wybaczają i wyzy
                      > wają wnuków od dziwkarzy.
                      > Ten szczegół znamy, a Ty go cały czas pomijasz. Jakby to była drobnostka.
                      >

                      Dodajmy jeszcze, ze wnuk ma 17 lat... Jaki dziwkarz? Bo impreze zrobil? No nie powinien, powinien za to przeprosic i doprowadzic mieszkanie do stanu poprzedniego. Ale w tym wieku ma sie glupie pomysly, i jesli jego przewinienie polega na tym, co autorka pisze, to na litosc....
                      • ichi51e Re: Taka sytuacja 18.02.22, 06:51
                        17 lat to akurat spokojnie mogly na imprezie być koleżanki nieletnie odstawione jak do remizy i dziać się wszystko "Pani co tu się działo?!" sąsiedzi pewnie zdali relacje... a babcia 3 pary majtek koronkowych znalazła za kanapa...
                        • kocynder Re: Taka sytuacja 18.02.22, 20:59
                          Tak w kwestii sąsiadów: kiedyś na czas wyjazdu mojego i męża w naszym mieszkaniu "zakwaterowała" dwudziestoletnia bratanica z dwiema koleżankami (uprzedzając: tak, wiedzieliśmy o koleżankach, miała naszą zgodę!). Z przyczyn niezależnych wyjazd daleki nie doszedł do skutku, ale wybyliśmy "pod miasto" nad jezioro - nie informując nikogo o zmianie planów (nikogo czyli ani bratanicy ani sąsiadów). No i po kilku dniach zadzwoniła do mnie sąsiadka z parteru, że w naszym mieszkaniu Sodoma i Gomora, że jakieś panny się koorwią, że impreza bez końca itd. Zaniepokojeni zadzwoniliśmy do sąsiadki pod wieczór, żeby się dopytać, owszem, histerycznie nas zapewniła, ze akurat trwa balanga, ktoś rzyga z balkonu, wrzaski i muza, i oni już się nawet boją wzywać policję, bo towarzystwo zagroziło, że jak "psiarnia" wjedzie to spalą wszystkich... W lekkiej panice wskoczyliśmy do auta i w niespełna godzinę byliśmy na miejscu. Blok stał normalnie, weszliśmy na klatkę - cisza, spokój, na naszym piętrze jak makiem zasiał, zadzwoniliśmy do drzwi, otworzyła bratanica, mocno się zdumiała widząc nas na progu, ale weszliśmy, trzy panny siedziały na podłodze (fakt, rozłożyły na podłodze mój jaśniuteńko kremowy koc!) i rżnęły w karty. W mieszkaniu panował w miarę ład, muzyka, owszem, grała, ale nie jakieś ryki, tylko "normalnie"... Ze złości zeszłam do sąsiadki i zapytałam o co jej chodzi. I wiesz co usłyszałam? "A bo one MOGŁY imprezować i hałasować!"... Ano mogły. Ale tego po prostu nie robiły, musu nie ma. Więc z tymi relacjami sąsiadów, to bym była ostrożna.
                    • anvalley Re: Taka sytuacja 17.02.22, 21:36
                      pade napisała:


                      > Ten szczegół znamy, a Ty go cały czas pomijasz. Jakby to była drobnostka.
                      >

                      Może dlatego że autorka tak sformułowała post - zaczęła od tego jak to z litości/miłości/poczucia obowiązku (choć dla mnie to się wzajemnie wyklucza: jak się coś robi dla kogoś z miłości, to z pewnością nie z litości) kupiła babci mieszkanie, a babcia taka niewdzięczna wyzwała wnuka po imprezce z policją. Jakby chodziło jej o samo zachowanie babci to po co w ogóle te szczególiki kto u kogo i na jakich zasadach mieszka. Podejrzewam że impreza była duuużo grubsza niż to tutaj jest przedstawiane - policja była wezwana bynajmniej nie tylko dlatego że ktoś głośniej się śmiał po 22, mieszkanie było w dużo gorszym stanie niż tylko "brudna fuga od soczku". Mając 17 lat zdarzyło mi się być raz na imprezie gdzie rzygali dosłownie wszędzie - do wanny, do umywalki, do pralki, a nawet do donicy z kwiatkiem i pod choinkę. Do tego wpadli nie wiadomo skąd ludzie "z miasta" i panie lekkich obyczajów, ktoś schował pilota do zamrażarki, którego znaleźli po kilku dniach, ktoś pomylił sedes z donicą itd. Policja przyjechała uzbrojona po zęby i kazała zdjąć "zwłoki z balkonu, bo wszystkie samochody na dole są zarzygane" - i to wszystko wydarzyło się w mieszkaniu spokojnej 17-latki, która pierwszy raz robiła Sylwestra. Także potrafię sobie wyobrazić że babcia mogła mieć powody, aby się solidnie wkurzyć - co nie znaczy, że nie przesadziła, ale jeśli autorka odpaliła jej tym, że mieszka u niej za darmo to ma nie marudzić, to w sumie się nie dziwię.
                      Także odpowiadając na pytanie z postu startowego - przede wszystkim powinien przeprosić nieodpowiedzialny wnuk, a potem babcia, którą poniosło z wyzwiskami (pytanie też czy to był pierwszy raz jak tak się zachowała, czy ona tak ogólnie ma)
                      • anvalley Re: Taka sytuacja 17.02.22, 21:37
                        *nie kupiła, tylko wynajęła za darmo
                      • pade Re: Taka sytuacja 17.02.22, 21:41
                        Aha, czyli zamiast opierać się na tym co pisze autorka, mamy uruchomić wyobraźnię i dopowiedzieć sobie jak to wszystko naprawdę wyglądało?
                        • anvalley Re: Taka sytuacja 17.02.22, 21:45
                          Historia przedstawiona z punktu widzenia autorki się mocno nie klei jak napisała m_incubo poniżej, dlatego mamy prawo snuć domysły że coś tu jest w tej relacji nie tak. Autorka nam całej prawdy z pewnością nie napisała.
                          • pade Re: Taka sytuacja 17.02.22, 21:55
                            No bo jest nie tak. Autorka ma żal do matki, moim zdaniem słuszny, że odwróciła role. To nie córka dziedziczy rodzinny majątek, nie córka jest "zaopiekowana" przez matkę a wnuk przez babcię, tylko matką (babcią) trzeba się zająć, mieszkanie kupić, bo jest nieodpowiedzialna i beztroska jak dziecko.
                            Autorka prawdopodobnie kupiła mieszkanie z myślą, że kiedyś będzie dla syna, lub na wynajem, ale pod wpływem sytuacji w jakiej znalazła się matka, czyli biorąc ją pod uwagę, chcąc zapewnić jej komfort życiowy.
                            Ktoś, kto wyrzeka się własnej rodziny i szasta wobec niej wyzwiskami jest albo chory, albo zwyczajnie toksyczny, więc siłą rzeczy nie ma tu normalnej relacji.
                            Ba, relacja między babcią a wnukiem też jest chora. "Normalna" babcia wzięłaby wnuka na bok, opieprzyła, kazała posprzątać, a potem poczęstowałaby czymś smacznym, a nie wyzywała nastolatka od dziwkarzy.
                            • anvalley Re: Taka sytuacja 17.02.22, 22:00
                              Sama prawda. Ale to autorka podtrzymuje taką relację. Może powinna pójść na terapię skoro jest tak źle?
                              • pade Re: Taka sytuacja 17.02.22, 22:09
                                Podtrzymuje na tyle, na ile daje radę znieść. To jest dość częste niestety.
                                Nie jest łatwo zerwać relację z rodzicem, który nie ma za uszami czegoś naprawdę grubego, "tylko" jest zwyczajnie nie do zniesienia.
                                Ale nauka stawiania granic matce by się autorce przydała.
                    • kachaa17 Re: Taka sytuacja 17.02.22, 23:16
                      Babcia jej jest na pozycji stawiania warunków? Jeśli mieszka w mieszkaniu córki to od razu to ją pozbawia prawa o decydowaniu co od będzie działało w jej mieszkaniu? Bo to jest na ten moment jej mieszkanie, jej rzeczy tam są, ona może wg mnie decydować kto w nim przebywa i na jakich warunkach.
                      • hildegarda-z-plocka Re: Taka sytuacja 18.02.22, 15:11
                        hahaha jak jest mowa o dorosłych dzieciach mieszkajacych z rodzicami, to ZAWSZE na tym forum pojawia się narracja, że jak chcą o sobie decydować, to niech się wyprowadzą i sami sobie zapewnią mieszkanie. ale kiedy chodzi o babcię, ti ta, będąc na łąsce innych, może już "decydować o sobie" tj. z ludzmi wobec któych ma zobowiązania zrywać kontakt?
                      • graphene.future Re: Taka sytuacja 18.02.22, 15:29
                        Straszne
                • milupaa Re: Taka sytuacja 18.02.22, 13:32
                  pade napisała:

                  > Czyli Twoim zdaniem babcia absolutnie nie powinna się poczuwać do jakiejkolwiek
                  > wdzięczności, bo to córka tak zdecydowała i kropka.
                  > Nie powinna również zachowywać się jak babcia, czyli ktoś, kto ma już jakieś do
                  > świadczenie życiowe, jest w stosunku do wnuka wyrozumiały i życzliwy, bo babcia
                  > jest lokatorem i ma swoje prawa.
                  > Nie ma tak w życiu. Albo babcia jest babcią i właśnie dlatego nie płaci za wyna
                  > jem. Albo jest lokatorem i płaci za wynajem, a córka i wnuk trzymają się od lok
                  > alu z daleka.
                  >
                  Tak tak, jeszcze powinna wnuczkowi piwo i narkotyki zamówić, i byc wdzięczna że jej wnuk chaty nie spalił 🙈 A wszystko z tej wdzięczności rzecz jasna.
              • anorektycznazdzira Re: Taka sytuacja 19.02.22, 15:09
                nie ma czegoś takiego, jak "wynajęła za czynsz i opłaty"
                mogła się co najwyżej nie zgodzić na sponsorowanie poza mieszkaniem jeszcze opłat i mediów.
            • paskap Re: Taka sytuacja 17.02.22, 23:01
              Pełna zgoda.
            • eriu Re: Taka sytuacja 18.02.22, 11:42
              Miała wyjście. Matka jest dorosłą kobietą. Mogła sama znaleźć rozwiązanie, na przykład wynająć coś z koleżankami. Nie trzeba było ratować.
          • kamin Re: Taka sytuacja 17.02.22, 20:05
            Czy chociaż jedna osoba w tym wątku twierdzi, że babcia powinna akceptować imprezy?

            Pomiędzy pełną akceptacja wybryku wnuka, a wyzywaniem jego i matki od najgorszych jest całe spektrum akceptowalnych zachowań.
            Ja w ogóle jestem wychowana w świecie, gdzie babcie mają więcej wyrozumiałości i dystansu dla młodzieńczej głupoty niż rodzice, więc lekko mi szczęka opadła.
            • gryzelda71 Re: Taka sytuacja 17.02.22, 20:07
              No babcie moich dzieci też mają więcej wyrozumiałości....
            • eliszka25 Re: Taka sytuacja 18.02.22, 13:14
              kamin napisał(a):

              > Ja w ogóle jestem wychowana w świecie, gdzie babcie mają więcej wyrozumiałości
              > i dystansu dla młodzieńczej głupoty niż rodzice, więc lekko mi szczęka opadła.

              Mnie też, bo moi rodzice, to by pewnie jeszcze pomogli wnukowi posprzątać i twierdzili, że nic się nie stało. Nie raz i nie dwa mój ojciec jakieś wybryki wnuków kwitował stwierdzeniem „oj tam, przynajmniej wiemy, że mamy wnuki”.
              • tt-tka Re: Taka sytuacja 18.02.22, 13:36
                eliszka25 napisała:

                > kamin napisał(a):
                >
                > > Ja w ogóle jestem wychowana w świecie, gdzie babcie mają więcej wyrozumia
                > łości
                > > i dystansu dla młodzieńczej głupoty niż rodzice, więc lekko mi szczęka op
                > adła.
                >
                > Mnie też, bo moi rodzice, to by pewnie jeszcze pomogli wnukowi posprzątać i twi
                > erdzili, że nic się nie stało.

                Serio ? A ja bym dostala szalu, gdyby ktokolwiek - corka, siostra, siostrzeniec, wnuk, obojetne - sciagnal mi na chate obcych ludzi bez mojej wiedzy i zgody.

                • kocynder Re: Taka sytuacja 19.02.22, 13:34
                  A ja, Tt-tko, w pełni rozumiejąc wkurz babci i nie zgadzając się, że babcia to ma tuszować wybryki wnuka (zwłaszcza, jeśli ów wnuk nie jest pięciolatkiem, który stłukł wazonik, a jest siedemnastoletnim byczkiem, który narozrabiał), jednak uważam, że wyklinając i rzucając dramatycznymi hasłami w rodzaju "Nie mam już córki!" babunia ostro przegięła. Dla jasności - wnuk zachował się niedopuszczalnie. Gdyby był moim dzieckiem, to nie skończyłoby się na drobnej reprymendzie, bo uważam, że o ile babcia ma prawo udostępnić swoje mieszkanie wnukowi, o tyle już ma pełne prawo nie życzyć sobie, by jego koledzy mięli dostęp do jej szuflady z majtkami, kosmetyczki, książek i dokumentów, które to rzeczy zwyczajowo się w mieszkaniu znajdują.
                  Natomiast reakcja babci... No cóż, gdyby ktoś moje dziecko nazwał "dziwkarzem", z dodatkiem słonych epitetów o mojej osobie - to taka osoba, niezależnie od więzów krwi, wyleciałaby z grona osób, z którymi utrzymuję kontakty. I tak, jeśli babunia mieszka w mieszkaniu de facto córki, i twierdzi, że nie mieszka za darmo, bo płaci rachunki - to po haśle "nie mam już córki" - pokazałabym mamusi średnie ceny wynajmu w tej okolicy mieszkania o zbliżonym standardzie i uświadomiła jej, że owszem, mieszka za darmo. Za darmo użytkuje CZYJEŚ mieszkanie, a opłacanie rachunków nijak się ma do tego. I uświadomiłabym mamusi, że skoro "nie ma już córki" to albo niech płaci normalnie za wynajem plus rachunki - jak obcym, albo niech szuka sobie innego mieszkania. Sorry, ale biologiczne pokrewieństwo w moich oczach nie jest usprawiedliwieniem obrażania czy wykorzystywania. Kropka.
                  Jak wspominałam - jest dla mnie tylko jeden aspekt, który zmieniłby mój "ogląd" sprawy - jeśli mama-babcia do tej pory pomimo niefrasobliwości finansowej była osobą wesołą, życzliwą i serdeczną, a nagle ni w pięć ni w dziewięć wyskoczyłaby z taką aferą - wówczas podejrzewając demencję załatwiłabym lekarza i owszem, w takiej sytuacji nie miałabym żalu, ani pretensji, nawet bym przeprosiła, dla spokoju - bo wiedziałabym, że tym "dziwkarzem" i "nie-córką" rzucała nie mama-babcia, tylko choroba.
        • graphene.future Re: Taka sytuacja 18.02.22, 15:32
          A to nie tak, że córka kupiła mieszkanie z myślą o synku a teraz użyczyła matce by je utrzymywała zanim synek dorośnie? Problem pojawi się jak synek dorośnie a matka nie będzie chciała zejść...
          • aamarzena Re: Taka sytuacja 18.02.22, 16:05
            Przeciez napisane w starterze, że kupiła mieszkanie na kredyt, gdyż matka nie miala gdzie mieszkać. Dalej wyjaśnione masz dlaczego. I nie jest to splot nieszczęśliwych zbiegów okolicznosci tylko lekkomyślność i wybieranie zabawy zamiast zadbania o swoja przyszłość.
            Zresztą, gdyby kupiła dla syna to na czas dojścia syna do samodzielności mieszkanie można wynająć i przynajmniej rata/większość raty kredytu się pokryje.
            Serio, wnuk zachował się słabo, ale niech pierwszy rzuci kamieniem ten co nigdy nie zorganizował lub nie był na imprezie zorganizowanej "bo wolna chata, rodzice wyjechali na chrzciny kuzyna" (zakładam, że nastoletnie ematki prowadziły normalne, rowiesnicze życie towarzyskie).
            Babcia łaski nie robi, że mieszka. Otrzymała pomoc od córki i to wydatną. Gdyby nie zakup mieszkania poszła by pod most, albo na wynajmowany pokój, bo na wynajem całego mieszkania jej nie stać. Trochę wdzięczności ze strony babci się nalezy. Wnukowi opieprz, to jasne, ale dlaczego wyzywanie i wyrzekanie się córki? No serio?
            • graphene.future Re: Taka sytuacja 18.02.22, 16:08
              Chciałaby usłyszeć wersję matki/babci, i sąsiadów, i córki.
              • graphene.future Re: Taka sytuacja 18.02.22, 16:08
                Ok córki już mam
              • hildegarda-z-plocka Re: Taka sytuacja 22.02.22, 11:53
                ale jaka wersje? babcia wolała życ beztrosko, nie zadbała o mieszkanie na strosc. córka czuje sie za nią odpwiedzialna wiec zadbała o to, by ta miała gdzie mieszkać. na pobyt wnuczka zgodziła się. na imprezę nie zgodziła się. trzeba więc opierniczyć wnuczka, kazać mu posprzątać, a potem wybaczyć, a nie robić dramy i pierniczyć, ze się nie ma już córki. jak nie ma córki to niech nie korzysta z własności córki tylko sama zadba o swój byt. corka de facto wspomaga matkę kwotą ok 1000-1800 zł miesięcznie, więc chyba nie jest taka najgorsza?
    • kozica111 Re: Taka sytuacja 17.02.22, 19:41
      Babunia powinna byc wdzięczna, ma gdzie spać, gdzie sie myć...A mamula nie zrobiła imprezy u siebie tylko u babuli..Wpadł jej gnom na chate zawirował, nakruszył, wykorzytał przestrzeń prywatną,,,cmok, cmok...zbytek córusiowej łaski.
      Na drugi raz kochana nie dziel tym co podarowałaś.
      • iwles Re: Taka sytuacja 17.02.22, 19:59
        kozica111 napisała:

        > Na drugi raz kochana nie dziel tym co podarowałaś.


        Kto? Co? Komu? Podarował?
      • philippa_p Re: Taka sytuacja 17.02.22, 20:21
        Mamula to chyba wcale imprezki nie robila, c'nie?
        A babunia faktycznie powinna docenic, nie musi po rekach calowac, ale zwyczajnie docenic.
    • borsuczyca.klusek Re: Taka sytuacja 17.02.22, 19:43
      Bałabym się o początki demencji u babci.
      A przeprosić powinien wnuk. W ogóle poroniony pomysł z taką imprezą.
      • anvalley Re: Taka sytuacja 17.02.22, 19:48
        Początki demencji u babci bo się wkurzyła, że wnuk bez jej zgody zaprosił do jej mieszkania znajomych i bawił się tak że aż policja musiała interweniować? (tak jej, nawet jeśli na papierze jest córki, bo to ona tam mieszka, a córka to zaakceptowała - podobnie rzecz się ma w przypadku wynajmu),
        • obca_obcy Re: Taka sytuacja 17.02.22, 19:51
          Tylko w wynajmie jest coś za coś. Kasa za wynajem. Tu jest świadczenie z jednej strony.
          • anvalley Re: Taka sytuacja 17.02.22, 19:54
            Ale córka dobrowolnie się na to zgodziła - trzeba było zawrzeć warunek że "ok babcia wynajmujemy tobie bezpłatnie mieszkanie pod warunkiem że wnuczek będzie tam spraszał swoich znajomków i robił impry - interwencje policji niewykluczone smile" - jeśli babcia by to zaakceptowała to ok, inaczej sytuacja jest mocno nie fair wobec babci. Pamiętajmy też że to starsza osoba i może inaczej postrzegać grupkę młodzieży imprezujących wśród jej osobistych rzeczy.
            • pade Re: Taka sytuacja 17.02.22, 19:58
              Babcia miała prawo się zdenerwować, ale wyzywanie i deklaracja, że nie ma już córki ani wnuka świadczy o tym, że nie potrafi kontrolować swoich emocji.
              Na wizytę wnuka się zgodziła, a czegoś takiego jak impreza u nastolatka, można się spokojnie spodziewać, jeśli nie jest się oderwanym od rzeczywistości.
              Nie stało się nic takiego, co usprawiedliwiałoby jej reakcję.
              • anvalley Re: Taka sytuacja 17.02.22, 20:01
                pade napisała:

                > Babcia miała prawo się zdenerwować, ale wyzywanie i deklaracja, że nie ma już c
                > órki ani wnuka świadczy o tym, że nie potrafi kontrolować swoich emocji.

                Pewnie nie potrafi, ale jak znam życie to nie pojawiło się to nagle

                > Na wizytę wnuka się zgodziła, a czegoś takiego jak impreza u nastolatka, można
                > się spokojnie spodziewać, jeśli nie jest się oderwanym od rzeczywistości.

                Nie usprawiedliwiaj wnuka - jeśli nie było zgody na imprezę to nie powinien jej robić i tyle.

                • pade Re: Taka sytuacja 17.02.22, 20:04
                  Nie powinien, ale zrobił, w tym wieku to się zdarza i serio, to nie jest przestępstwo.
                • little_fish Re: Taka sytuacja 17.02.22, 21:01
                  Przypuszczam, że nie tyle nie było zgody, co w ogóle nie było pytania. Być może imprezą była spontanicznym wybrykiem. Mocno przesadzonym, skoro interweniowała policja. Albo i nie mocno - tylko sąsiedzi wrażliwi. Jeśli chata nie jest "zdemolowana" (brudne fugi mogły się zdarzyć nawet podczas zwykłego mieszkania i zostać przeoczone) to wystarczy, że wnuk przeprosi za nadużycie zaufania. Choć ze strony moich rodziców nie wyobrażam sobie takich (re)akcji w stronę mnie i wnuków.
                  • ichi51e Re: Taka sytuacja 18.02.22, 06:59
                    brudne fugi zapewnia znaczą ze wnuczek nie wpadł na umycie kafelków - a co na nich było (łącznie z resztkami rzygu potencjalnie) nie wiemy. W poście startowym jest napisane ze babcia została uprzedzona PO FAKCIE ze była impreza i policja nic nie ma ze babcia została zapytana o zgodę na impreze
                    • memphis90 Re: Taka sytuacja 18.02.22, 08:06
                      Aha - i jakoś przed tym "uprzedzeniem po fakcie" babcia nie zauważyła totalnej demolki mieszkania, dojrzała tę skrajną destrukcję dopiero po "uprzedzeniu po fakcie "....
                      • triss_merigold6 Re: Taka sytuacja 18.02.22, 08:13
                        😂 Jak się wpatrzyła to zauważyła
                    • little_fish Re: Taka sytuacja 18.02.22, 08:39
                      Być może "umył" kafelki po prostu wycierając to, co się wylało, ewentualnie przejechał mokrą szmatką. Jak fugi jasne to mógł zostać ślad. Nastolatki rzadko są pedantyczne.
                    • jednoraz0w0 Re: Taka sytuacja 18.02.22, 12:24
                      moim zdaniem brudne fugi są pretekstem, babci sama świadomość, że pod jej nieobecność po jej mieszkaniu kręcili się pijani zupełnie obcy ludzie przeszkadza, może bała się ze jej coś ukradli albo uprawiali seks w jej łóżku a ona się tego brzydzi albo co ale łatwiej przyczepić się fug.
                      • graphene.future Re: Taka sytuacja 18.02.22, 13:01
                        Skoro poleciały epitety o dziwkarstwie może zostały ślady miłości na prześcieradle, pościeli. Też by mnie zemdliło i wkurzylo.
                        • little_fish Re: Taka sytuacja 18.02.22, 16:30
                          Ślady miłości to mogły zostać i bez imprezy i bez policji. Nawet bardziej prawdopodobne.
                          Tak, też bym się wkurzyła i ochrzaniła. Ale na litość, bez epitetów i ostentacyjnego zrywania kontaktów.
              • jednoraz0w0 Re: Taka sytuacja 18.02.22, 12:21
                z jednej strony tak, można i nawet należy zakładać, że nastolatek z wolną chatą zrobi wszystko, źeby wykorzystać cały jej potencjał. I matka powinna to wziąć pod uwagę, bo nastolatki mają głupie pomysły. Z drugiej, znajomej podczas imprezy u niej w domu koleżanka z chłopakiem ukradli wszystkie pieniądze. To jest bardzo taki sobie pomysł, żeby wpuszczać obcych ludzi do domu osoby która nie jest o tym uprzedzona i nie ma szansy pochować czy pousuwać rzeczy na których jej zależy.
        • borsuczyca.klusek Re: Taka sytuacja 17.02.22, 19:55
          Nie znamy tej babci i jej zachowania na codzień. Dla mnie wyzywanie od dziwkarzy i afera o nieistniejące zniszczenia byłaby niepokojąca.
        • asia_i_p Re: Taka sytuacja 17.02.22, 23:40
          Nie, bo się wkurzyła, tylko dlatego, że zaczęła dramatyzować ponad miarę - to naprawdę przypomina te takie niemal psychotyczne ataki, jakie są na początku demencji.
    • pade Re: Taka sytuacja 17.02.22, 19:45
      Babcia za wyzywanie.
    • kryzys_wieku_sredniego Re: Taka sytuacja 17.02.22, 19:45
      A na czym polegala demolka, bo dla jednego to pourywane meble a dla drugiego rysy na parkiecie, ochlapany dywan, but odbity na fotelu, pobrudzone ręczniki i posciel.
      • anvalley Re: Taka sytuacja 17.02.22, 19:50
        Ja bym się wkurzyła jakbym pozwoliła wnukowi pomieszkiwać podczas mojej nieobecności, a tu okazałoby się że radośnie sobie imprezuje ze znajomymi, że aż policja musi przyjeżdżać. Może babcia ma silne poczucie prywatności i niekoniecznie jej odpowiada, że z jej rzeczy osobistych korzysta stadko młodzieńców i robi burdę z udziałem policji.
        • kk345 Re: Taka sytuacja 17.02.22, 20:52
          O to to. Czułabym, ze obcy naruszyli moją prywatność (bo co innego wnuczek, a co innego kumple i kumpelki wnuczka), plus nie rozumiem, dlaczego wnuczek nie został w trybie pilnym wydelegowany do doczyszczenia tych fug, lub opłacenia ze swojego kieszonkowego sprzątania.
          Inna sprawa to słowa użyte przez babcię, jeśli dotąd się tak nie zachowywała, obstawiałabym problem ze zdrowiem psychicznym...
      • obca_obcy Re: Taka sytuacja 17.02.22, 19:55
        Niedoczyszczone fugi po wylanym napoju.
        • pade Re: Taka sytuacja 17.02.22, 19:58
          Nie no straszne. Normalnie tragedia.
          • anvalley Re: Taka sytuacja 17.02.22, 20:03
            A babcia ma prawo nie życzyć sobie imprez obcej sobie młodzieży łącznie z interwencją policji - czy jak za darmo to musi wszystko akceptować?
            • pade Re: Taka sytuacja 17.02.22, 20:06
              Ma prawo. Niech sobie wynajmie mieszkanie, odetnie się od córki i wnuka, i żyje za swoje i po swojemu.
              W rodzinach gdzie jest młodzież takie rzeczy się zdarzają. Nie rób z tego bóg wie jakiego przestępstwa.
        • borsuczyca.klusek Re: Taka sytuacja 17.02.22, 20:01
          No to raczej dość konkretny syf 🙄
        • nangaparbat3 Re: Taka sytuacja 17.02.22, 20:24
          Ale to policja przyjechała fugi czyścić czy jak?
          • borsuczyca.klusek Re: Taka sytuacja 17.02.22, 20:34
            nangaparbat3 napisała:

            > Ale to policja przyjechała fugi czyścić czy jak?
            >

            Może mają lepsze detergenty 🧐
          • aamarzena Re: Taka sytuacja 17.02.22, 21:27
            Pewnie młodzież sie wydzierała po nocy, więc ktoś zadzwonił na policję. Zdarza się. Młodemu należy się ochrzan i niech części te fugi pod standardy babci. Ma nauczkę na przyszłość, że wolna chata udostępniona grzecznościowo nie oznacza przyzwolenia na balangi. Choć akurat nie dziwi mnie, że mlody te balange zrobił. Naprawdę nie wiem czego się matka z babką spodziewały pozwalając nastolatkowi pomieszkiwać samodzielnie. Znam niejedną stateczną dziś osobę, która w młodości pod nieobecność rodziców urządziła imprezę. Serio to nie koniec świata.
            Wkurzenie babci rozumiem, ale wyzywanie i wyrzekanie się córki, która wydatnie wsparła ją w trudnej sytuacji i wspiera nadal to zdecydowanie przegięcie. Babci albo zaczynają się problemy zdrowotne, albo jest zwyczajnie toksyczna.
          • hanusinamama Re: Taka sytuacja 18.02.22, 11:48
            Wystarczy ze klatka emerytów. Jedna impreza i pół klatki policje wezwało
            • agonyaunt Re: Taka sytuacja 18.02.22, 15:55
              >Wystarczy ze klatka emerytów. Jedna impreza i pół klatki policje wezwało

              Emeryci zdejmują aparaty słuchowe i idą spać. Policję najczęściej wzywają rodzice małych dzieci i ludzie idący rano do pracy.
              • reinadelafiesta Re: Taka sytuacja 18.02.22, 20:16
                Może masz w otoczeniu miłych, wyrozumiałych emerytów, co to jeszcze sami pamiętają, że kiedyś własne imprezy robili.
      • malia Re: Taka sytuacja 17.02.22, 20:09
        kryzys_wieku_sredniego napisał(a):

        > A na czym polegala demolka, bo dla jednego to pourywane meble a dla drugiego rysy na parkiecie, ochlapany dywan, but odbity na fotelu, pobrudzone ręczniki i posciel.

        Dla mnie kazdy z tych opisów to demolka.
        A przeprosic powinien wnuk, malo istotne czy to tylko fugi, czy cos wiecej
        • kk345 Re: Taka sytuacja 17.02.22, 20:52
          Przeprosić i przywrócić fugi do stanu sprzed imprezy
        • kryzys_wieku_sredniego Re: Taka sytuacja 17.02.22, 21:35
          W takim razie syna muszę oddać do domu dziecka a psa do schroniska, bo demolkę robią codziennie w domu, dobrze, że gekon w terrarium siedzi a rybki w akwarium, to chociaż oni mi zostaną.
    • lauren6 Re: Taka sytuacja 17.02.22, 19:47
      Jeśli babcia jest taka dumna to czy przejmie na siebie spłacanie kredytu?
      • obca_obcy Re: Taka sytuacja 17.02.22, 19:56
        Babcia uważa, że za darmo nie mieszka, bo przecież płaci. (Czynsz do spółdzielni i media).
        • anvalley Re: Taka sytuacja 17.02.22, 20:04
          No i w pewnym sensie ma rację. Jak właściciel uważa że płaci za mało, to niech zażąda więcej ale jej prawa jako lokatora powinien szanować.
          • pade Re: Taka sytuacja 17.02.22, 20:08
            To to jest babcia czy lokator?
            Bo jeśli jest babcią, to łączą ją z wnukiem i córką nie tylko więzy krwi ale i relacje. A te zakładają wybaczanie sobie wtop i nie poniżanie się nawzajem.
            A jeśli jest lokatorem, to niech płaci córce za wynajem i wtedy wnuka noga na pewno w tym mieszkaniu nie postanie.
            • anvalley Re: Taka sytuacja 17.02.22, 20:10
              To jest babcia, ale i lokator jednocześnie i to córka doprowadziła do powstania tego typu relacji. Lokator może płacić tylko czynsz i opłaty i to też jest lokator.
              • pade Re: Taka sytuacja 17.02.22, 20:15
                Widzę, że wnioski masz takie jak ta babcia.
                Córka doprowadziła... nosz cholera jasna, to babcia do tego doprowadziła, to ona przehulała pieniądze i nie miała gdzie mieszkać.
                Jak można tak manipulować?
                • anvalley Re: Taka sytuacja 17.02.22, 20:17
                  Układ był prosty - babcia mieszka za czynsz do administracji i opłaty, córka to zaakceptowała. Jak jej nie pasowało to mogła/może zażądać większej opłaty. Ale to nie znaczy że wnuk może sobie urządzać imprezki pod nieobecność babci.
                  • pade Re: Taka sytuacja 17.02.22, 20:21
                    To nie babcia dyktowała warunki, żeby córka miała je akceptować.
                    Dobra, kawa na ławę: to babcia jest na łasce córki, a nie odwrotnie i to wyrzekanie się jej i wyzywanie wnuka winna porządnie przemyśleć.
                    • borsuczyca.klusek Re: Taka sytuacja 17.02.22, 20:25
                      Babcia jest na łasce córki, ale to nikogo nie upoważnia do robienia rozpierduchy w mieszkaniu, nawet chwilowo użyczonym.
                      • pade Re: Taka sytuacja 17.02.22, 20:30
                        borsuczyca.klusek napisała:

                        > Babcia jest na łasce córki, ale to nikogo nie upoważnia do robienia rozpierduch
                        > y w mieszkaniu, nawet chwilowo użyczonym.
                        >
                        >
                        Oczywiście, że nie upoważnia.
                        Ale też zrobienie rozpierduchy nie upoważnia do wyzywania od dziwkarzy i wyrzekania się rodziny.
                      • lauren6 Re: Taka sytuacja 17.02.22, 22:51
                        Akurat brak upoważnienia do robienia imprezy jest tutaj bezdyskusyjny.

                        Rozmawiamy o zachowaniu babci, które albo świadczy o bezczelności do potęgi N, albo o początku bardzo poważnej choroby.
                      • memphis90 Re: Taka sytuacja 18.02.22, 08:15
                        Brudna fuga to nie żadna rozpierducha... Wnuk mógł(by) wylac soczek siedząc w tym domu samotnie.

                        *tak, oczywiście, nie wolno robić imprez w cudzym domu, ale znaj proporcjum...

                        Swoją drogą- w kontekście starczych odchylow - pamiętam, jak raz pojechałam do dziadków pomóc i posprzątać im w mieszkaniu i dziadek, który nigdy w życiu miotły w reku nie trzymał, zaczął komentować jak ja źle zamiatam. To byl moj ostatni raz, potem już chodziła sprzątać zatrudniona pani.
                    • anvalley Re: Taka sytuacja 17.02.22, 20:25
                      pade napisała:

                      >to babcia jest na łasce córki, a nie odwrotnie

                      Na łasce córki mówisz? A myślałam, że córka to z miłości i dobroci serca a nie z łaski zrobiła.
                      • gryzelda71 Re: Taka sytuacja 17.02.22, 20:28
                        Teraz pewnie żałuję..
                      • pade Re: Taka sytuacja 17.02.22, 20:31
                        anvalley napisał(a):

                        > pade napisała:
                        >
                        > >to babcia jest na łasce córki, a nie odwrotnie
                        >
                        > Na łasce córki mówisz? A myślałam, że córka to z miłości i dobroci serca a nie
                        > z łaski zrobiła.

                        Masz to w starterze.
                        • agaagaaga123 Re: Taka sytuacja 17.02.22, 22:34
                          Ciekawe czy babcia sie córki wyrzekła na tyle, żeby uznać, że w takim razie , skoro nie ma córki, to mieszkanie przeszło na jej wyłączną własność tongue_out (a kredyt nie)
                  • gryzelda71 Re: Taka sytuacja 17.02.22, 20:21
                    Nie no powinni jej czynsz i opłaty zwrócić za czas nieobecności.
          • obca_obcy Re: Taka sytuacja 17.02.22, 20:11
            Uściślijmy, nic nie płaci właścicielce. Opłacając czynsz i media płaci za to co sama zużywa. Może nie korzystać np. z prądu, wody, co nie będzie musiała płacić.
            • anvalley Re: Taka sytuacja 17.02.22, 20:14
              To niech właścicielka podwyższy opłatę skoro czuje się pokrzywdzona, ale nadal nie wyobrażam sobie wjazdu do mieszkania młodzieży i imprezowania z policją włącznie. Tak się składa że przez pewien czas wynajmowaliśmy kuzynowi nasze mieszkanie tylko za opłaty i czynsz do administracji - jakoś nikt nie wpadł żeby podczas jego nieobecności urządzać tam bez jego zgody huczne imprezki
              • anorektycznazdzira Re: Taka sytuacja 19.02.22, 15:16
                "wynajmowaliśmy kuzynowi nasze mieszkanie tylko za opłaty i czynsz do administracji "
                No ale chyba nie uważaliście, że zarabiacie na tym kuzynie- tylko po prostu do niego nie dokładacie, skoro i tak za darmo mieszka.
            • hanusinamama Re: Taka sytuacja 18.02.22, 11:53
              NO ale córka jej kupiła zeby miała chwilowo chociaz swoje mieszkanie tak??
              To tak jakby kupić dziecku mieszkanie...ale mu sie wpierdalac co w nim moze a czego nie może. Albo pod jego nieobecność robić tam imprezy.
              Babci miało prawo sie ulac o imprezę...ale ulało się zbyt grubo
          • iwles Re: Taka sytuacja 17.02.22, 20:13
            anvalley napisał(a):

            > No i w pewnym sensie ma rację. Jak właściciel uważa że płaci za mało, to niech
            > zażąda więcej ale jej prawa jako lokatora powinien szanować.

            No i po tekście "nie mam już córki" powinna (zgodnie z własną wolą) zostać potraktowana jak obca osoba, wynajmująca mieszkanie, więc opłaty + czynsz za wynajem.
            • anvalley Re: Taka sytuacja 17.02.22, 20:15
              Asertywna córka powinna tak zrobić.
          • gryzelda71 Re: Taka sytuacja 17.02.22, 20:15
            Ok. To niech wynajmie mieszkanko od obcej osoby.
          • anorektycznazdzira Re: Taka sytuacja 19.02.22, 15:13
            Nie, w żadnym sensie nie ma racji.
            Uważanie ponoszenia własnych kosztów eksploatacyjnych za płacenie komukolwiek to odjazd peronu razem z dworcem.
        • kocynder Re: Taka sytuacja 18.02.22, 20:41
          To może warto by babci uświadomić ile w tej okolicy kosztuje wynajem mieszkania? Nie opłaty czynszu i mediów, a wynajem? I uświadomić, że mieszka ZA DARMO. płaci tylko rachunki, ale nie płaci za fakt możliwości użytkowania NIE SWOJEGO mieszkania.
          I o ile fakt, wnuk zdecydowanie przegiął robiąc imprezę (niezależnie czy z wzywaniem policji czy nie - babcia miała prawo nie życzyć sobie by obcy korzystali z jej "salonów", i o ile nie miała nic przeciw wnukowi - to już gronu jego znajomych - owszem. Tak mi się przypomniało - kiedyś był w tv taki program, grupa nie znających się wcześniej osób odwiedzała domy wszystkich i musieli wytypować który dom jest czyj. I dla mnie to było obrzydliwe - grupa obcych ludzi włazi do sypialni, otwiera szuflady, kosmetyki w łazience itp - tu rozumiem w pełni babcię!) o tyle babcia też przegięła! Wnuk nie powinien był spraszać swoich kumpli i balangować na nie swoim kwadracie bez wiedzy i zgody stałego użytkownika (babci) - to fakt. Ale gdybym od bliskiej osoby usłyszała przytoczone słowa - to i owszem, potraktowałabym je bardzo serio. I zaczęłabym od wypowiedzenia lokalu - bo skoro "nie ma córki" to na jakiej podstawie użytkuje lokal do tejże córki należący? I tak, dalej nastąpiłoby kompletne zerwanie stosunków jakichkolwiek - bo tak mam, że nie utrzymuję kontaktów z tymi, którzy mnie obrażają.
          Jedyne co mogłoby sprawić, ze podeszłabym inaczej - to gdyby dotąd mama-babcia była może nierozważna finansowo, ale życzliwa, serdeczna i zawsze w porządku, a nagle wyskoczyła z tym dziwkarzem itp. Wówczas, całkiem serio, podejrzewałabym zmiany demencyjne, załatwiłabym lekarza i całkiem inna sprawa - bo wówczas nie mówiła tego mama-babcia, tylko "choroba".
    • kamin Re: Taka sytuacja 17.02.22, 19:49
      Babcia grubo przesadziła, ale chyba też ma urojenia. Wnuka należało obsztorcować za nocne hałasy i tyle.
      Wyzwanie córki i wnuka zupełnie od czapy.
    • lilia.z.doliny Re: Taka sytuacja 17.02.22, 20:08
      Babunia uznala, ze mieszkanie jest jej?
      • anvalley Re: Taka sytuacja 17.02.22, 20:11
        Aha czyli jak wynajmujesz od kogoś mieszkanie za czynsz i opłaty to znaczy, że może ci się zwalać na chatę ze znajomymi i głośno imprezować z przyjazdem policji włącznie?
        • iwles Re: Taka sytuacja 17.02.22, 20:15

          Ej, czy to wnuk zapraszał policję?
        • gryzelda71 Re: Taka sytuacja 17.02.22, 20:17
          Ale bzdurzysz.
        • pade Re: Taka sytuacja 17.02.22, 20:17

          Wnuk nie powinien robić imprezy, powinien posprzątać po sobie, ale na boga, to jest rodzina!
          Córka zachowała się jak rodzina, po ludzku, babcia tego nie potrafi?
        • kamin Re: Taka sytuacja 17.02.22, 20:18
          Ty ciągle nie czaisz w czym problem?
          Wyobraź sobie, że jesteś z wizytą i koleżanki i przez nieuwagę zbijasz jej wazonik.
          Jeśli reakcja koleżanki będą bluzgi "ty k...wo, wy...j, nie chce cię znać" to uznasz, że z koleżanką wszystko w porządku? Bo przecież mogłaś nie ruszać wazonika...
          • anvalley Re: Taka sytuacja 17.02.22, 20:21
            Jest różnica pomiędzy niecelowym zbiciem wazonik a zaproszeniem grupy znajomych i hucznym imprezowaniem aż musi interweniować policja. Co do wyzywania od początku twierdzę że babcia przesadziła, ale przede wszystkim winny jest nieodpowiedzialny wnuk.
            • gryzelda71 Re: Taka sytuacja 17.02.22, 20:23
              Bo nie domył, nie doczyścił?
            • kamin Re: Taka sytuacja 17.02.22, 20:27
              A wszyscy inni twierdzą, że wnuk nie powinien był robić imprezy.
            • mashcaron Re: Taka sytuacja 17.02.22, 20:31
              Bo ja wiem? Kiedyś mi i mojemu bratu wyszła zupełnie nie celowo dwudniowa impreza, tylko ludzie się zmieniali. Zupełnie niechcący, jak z tym wazonikiem 🤷
              • mashcaron Re: Taka sytuacja 17.02.22, 20:33
                Do tego było to w domu naszej babci... I nie wyzywała nas od dziwkarzy, ale może to dlatego, że tam mieszkaliśmy:p
              • turzyca Re: Taka sytuacja 18.02.22, 11:20
                Mashcaron, laf ju.
            • turzyca Re: Taka sytuacja 18.02.22, 11:19
              >Jest różnica pomiędzy niecelowym zbiciem wazonik a zaproszeniem grupy znajomych i hucznym imprezowaniem aż musi interweniować policja.

              Znając młodzież, to akurat huczne imprezowanie do interwencji policji też nie musiało być celowe, raczej wydarza się przypadkiem. Trzeba trochę doświadczenia w imprezowaniu, żeby ocenić, co będzie przeszkadzać sąsiadom.
        • aguar Re: Taka sytuacja 20.02.22, 10:03
          "jak wynajmujesz od kogoś mieszkanie za czynsz i opłaty "
          Ale nie wiemy czy tu jest umowa najmu za czynsz i opłaty. Może też być tak, że córka ma sobie swoje mieszkanie i pozwala przez większość dni w roku przebywać w nim swojej matce, a przez kilka dni w roku pozwala w nim mieszkać swojemu synowi. Nie może?
      • obca_obcy Re: Taka sytuacja 17.02.22, 20:17
        Nie wiadomo, co uważa w kwestii mieszkania. I nie jest to ważne. Ważny faktyczny stan prawny i rzeczywisty. Irytujące jest to, że córka w tej sytuacji nie jest już córką, i "odpłaci w życiu za wszystkie krzywdy, jakie wyrządziła matce" bo nie upilnowała syna. (No nie upilnowała). A wnuk nie jest już wnukiem i jest dziwkarzem. Można się zgodzić, że jest nieodpowiedzialny, nadużył zaufania itp., ale dziwkarzem?!
        • anvalley Re: Taka sytuacja 17.02.22, 20:19
          Mamy tu relację jednej strony - nie wiemy jak dokładnie wyglądała impreza, co zostało "zniszczone", co słyszeli sąsiedzi, itd. Mogło być grubo skoro interweniowała policja.

          >"odpłaci w życiu za wszystkie krzywdy, jakie wyrządziła matce" bo nie upilnowała syna.
          Nie wiemy jakie krzywdy miała na myśli babcia.
        • kamin Re: Taka sytuacja 17.02.22, 20:23
          Dokładnie tak. Reakcja histeryczna i nieadekwatna do przewinienia. Wnukowi strzelić pogadankę o nadużytym zaufaniu, wysłać go do sąsiadów i przeprosinami/kwiatkiem/ciastem i koniec.
          O co drżeć szaty?
          • obca_obcy Re: Taka sytuacja 17.02.22, 20:30
            To zrobione.
        • borsuczyca.klusek Re: Taka sytuacja 17.02.22, 20:28
          Właśnie dlaczego dziwkarzem skoro cała inba jest o rozlany sok?
          Może babcia znalazła coś jeszcze?🙄

          Poza tym skoro znacie babcie i wiecie, że jest pedantką to skąd w ogóle ten pomysł o imprezie? Przecież to tak głupie, że aż ciężko skomentować.
          • gryzelda71 Re: Taka sytuacja 17.02.22, 20:31
            To jest młodość....
          • anvalley Re: Taka sytuacja 17.02.22, 20:52
            borsuczyca.klusek napisała:

            > Właśnie dlaczego dziwkarzem

            Dlatego że nie domył fug a babcia ma demencję wink Taka ironia oczywiście - z pewnością było grubo na tej imprezie skoro policja przyjechała - szkoda że nie mamy relacji sąsiadów.
            A jeśli faktycznie babcia wyzywa od dziwkarzy bo wnuk rozlał podczas kulturalnego spotkania z kolegami i gry w szachy trochę soku, a policja przechodziła przypadkiem i wpadła zapytać czy dobrze się bawią, to możecie odstawić babcię do lekarza i przebadać pod kątem demencji, itd.
            • gryzelda71 Re: Taka sytuacja 17.02.22, 20:56
              Policja przyjedzie, jak ktoś zadzwoni i powie, że jest po 22 i jest głośno.
            • iwles Re: Taka sytuacja 17.02.22, 21:08

              Jeśli do tej pory mieszkała tam babcia, to dla przyzwyczajonych do ciszy sąsiadów muzyka po 22 już mogła być powodem do wzywania policji.
              • anvalley Re: Taka sytuacja 17.02.22, 21:26
                Ale to są tylko domysły i jednostronna relacja autorki. Jak faktycznie wyglądała "impreza" to już wie tylko wnuczek, uczestnicy i ew. sąsiedzi.
                • gryzelda71 Re: Taka sytuacja 17.02.22, 21:38
                  Myślisz, że sąsiedzi oglądali "zgliszcza"?
                  • anvalley Re: Taka sytuacja 17.02.22, 21:42
                    Pewnie nie, ale wrzaski, nabzdryngolone towarzystwo i ew. wymiociny za oknem mogli oglądać.
                    • gryzelda71 Re: Taka sytuacja 17.02.22, 21:50
                      Widzę masz doświadczenie.....wymiociny....9
                      • anvalley Re: Taka sytuacja 17.02.22, 21:52
                        Pamiętam do czego byli zdolni moi rówieśnicy w tym wieku (niektóre rówieśniczki zresztą też). I co z tego? Przynajmniej nie twierdzę, że z pewnością chodziło o rozlany soczek i zbyt głośne słuchanie Mozarta smile
                        • anvalley Re: Taka sytuacja 17.02.22, 21:55
                          Swoją drogą obstawiam, że to właśnie sąsiedzi "nakręcili" babcię, skoro była telefonicznie uprzedzona, a dopiero po powrocie wpadła w histerię. Możliwe też że zniszczenia to było jednak coś więcej niż niedomyta fuga i babcia jak zobaczyła to wpadła w szał. Nie da się tego ocenić mając jednostronny opis sytuacji.
                          • eriu Re: Taka sytuacja 18.02.22, 11:59
                            A ja myślę, że Ty się nakręcasz, bo tak jak tyle imprezowałam tak nigdy nie byłam na imprezie gdzie ktoś by rzygał przez okno - śle to jest moje przeciwne do Twojego doświadczenie. I ludzie wzywają policję bo muzyka jest po 22 albo po prostu słuchać ludzi z mieszkania po 22. Więc składa powodów do wezwania policji jest naprawdę ogromna i nastawianie się, że tam na pewno nie wiadomo co musiało odchodzić nie ma sensu, bo i tak tego nie wiemy.

                            A babcia wnuka powinna kochać i ma prawo się wkurzyć ale co innego się wkurzyć i zjechać. A ci innego wyzywać od dziwkarzy.,
                      • m_incubo Re: Taka sytuacja 17.02.22, 22:41
                        Nigdy nie byłaś na grubej imprezie, co?
                        • gryzelda71 Re: Taka sytuacja 18.02.22, 07:48
                          Z rzyganiem przez okno? No nie byłam, powiadasz strata?wink
                          • anvalley Re: Taka sytuacja 18.02.22, 12:25
                            Nieszczególnie, ale takie doświadczenie znaczenie powiększa wyobraźnię w zakresie tego co może się zdarzyć na imprezie 18-latków.
                            • eriu Re: Taka sytuacja 18.02.22, 14:09
                              Zdarzyć to się może wszystko od spokojnej posiadówki do tragicznego wypadku ze skutkiem śmiertelnym, co nie znaczy że trzeba się tu teraz na forum upierać, że czarne scenariusze miały miejsce tym bardziej, że się ostatecznie okazuje, że nawet policja nie przyjechała tylko było ostrzeżenie od sąsiadów.
            • efka_454 Re: Taka sytuacja 18.02.22, 11:10
              anvalley napisał(a):

              > Dlatego że nie domył fug a babcia ma demencję wink Taka ironia oczywiście - z pe
              > wnością było grubo na tej imprezie skoro policja przyjechała - szkoda że nie ma
              > my relacji sąsiadów[...]

              Do nas przyjechała policja, bo babcia z początkiem demencji zadzwoniła, że ją zamknęliśmy na klucz i nie może wyjść. Okazało się, że babcia zgubiła (kolejny już) klucz (taki uniwersalny pasujący do wszystkich drzwi pokojowych) i nie mogła się dostać do jednego schowka. Nic nam nie powiedziała, tylko zadzwoniła na policję. Także ten.
              Nie bronię wnuka, bo nie powinien robić imprezy w nie swoim mieszkaniu, które zostało mu użyczone na czas nieobecności mieszkanki. Ale policję mógł wezwać przewrażliwiony sąsiad i wcale nie musiało być grubo.

              Za to reakcja babci jest jak najbardziej przesadzona i tak jak dziewczyny piszą - albo osoba toksyczna, albo początki demencji/alzheimera, albo kombo tych dwóch i będzie jeszcze gorzej, bo w chorobie pewne cechy się wyostrzają
        • zerlinda Re: Taka sytuacja 18.02.22, 11:27
          Może w takiej sytuacji babcia powinna się wyprowadzić?
    • cegehana Re: Taka sytuacja 17.02.22, 20:19
      Wnuk powinien przeprosić, a babcia o to nowe reakcje u niej to do geriatry . Jeśli zawsze taka była to na terapię 😉 i to całą rodziną.
    • nocnamagia Re: Taka sytuacja 17.02.22, 20:23
      Proponuję żeby wnuk wprowadził się do babci, może wtedy babcia zrozumie, że darowanemu koniowi nie zagląda się w zęby. A za wyzwiska babcia powinna przeprosić
      • gryzelda71 Re: Taka sytuacja 17.02.22, 20:27
        Dokladnie.
    • primula.alpicola Re: Taka sytuacja 17.02.22, 20:26
      Wnuk zawinił, to prawda, i powinien przeprosić i naprawić szkody. Babcia z kolei, chyba zapomina, że za darmo mieszka u córki? Zresztą, nawet gdyby nie, to z tym dziwkarzem i tak grubo przegięła.
      No i skoro nie ma córki, to u kogo mieszka..?
    • nangaparbat3 Re: Taka sytuacja 17.02.22, 20:28
      Przypuszczam, że po powrocie babcia się nasłuchała od sąsiadów i wpadła w histerię. Sąsiedzi zapewne koloryzowali, ale może nie tak bardzo, skoro policję ściągnęli.
      Wnuk przeprasza, odczekałabym trochę i załagodziła sprawę.
      Nie podoba mi się w tym wątku podważanie prawa babci do prywatności w domu oraz doszukiwanie się od razu początków demencji. Starsza osoba też ma prawo się wściec i robić dżihad, nie tylko mateczki na forum.
      • borsuczyca.klusek Re: Taka sytuacja 17.02.22, 20:32
        Ale jednak wyzywanie od dziwkarzy jakieś typowe nie jest. Mnie jeszcze mocno uderza bagatelizowanie odrzuć babci. Zasyfiona podłoga w kuchni to nie jest takie zupełnie nic.
        • pade Re: Taka sytuacja 17.02.22, 20:40
          borsuczyca.klusek napisała:

          > Ale jednak wyzywanie od dziwkarzy jakieś typowe nie jest. Mnie jeszcze mocno ud
          > erza bagatelizowanie odrzuć babci. Zasyfiona podłoga w kuchni to nie jest takie
          > zupełnie nic.
          >

          Wiesz co, ja uwielbiam mieć czysto. Mogę właściwie powiedzieć, że jestem pedantką, ale taką dziwną, bo za sprzątaniem nie przepadam)
          I mam w domu dzieci, jedno niedawno pełnoletnie, drugie dawniej. Siłą rzeczy nastolatki w rodzinie to imprezy. Przecież nie zabronię zapraszania do siebie, gdy są warunki.
          A stan domu po imprezach bywa różny jeśli chodzi o czystość. Ale to się przecież da naprawić - wystarczy wziąć szmatkę i wyczyścić.
          Ostatnio młodzież rozwaliła u mnie róg ściany. Ktoś musiał tak mocno w niego walnąć, że zrobiło się wgłębienie. Nowy dom, wszystko świeże i dziura. No i co? Wkurzyłam się, owszem, mąż załatał. Córka swoje usłyszała, ale to nie ona zrobiła, tylko kolega.
          To jest po prostu life jak mawia Ciasteczko.
          O co tu robić rozróbę i wyrzekać się rodziny? Nie rozumiem.
          • borsuczyca.klusek Re: Taka sytuacja 17.02.22, 20:48
            W życiu byłam na niejednej domówce. Widziałam takie zniszczenia jak urwany karnisz, sedes wyrwany z korzeniami czy zarzyganą łazienkę od podłogi aż po sufit. Ale i tak największa afera jakiej byłam świadkiem była o stłuczony talerzyk.

            A w przedstawionej historii cała kwestia odbiła się o to, że mieszkanie nie zostało oddane w stanie niepogorszonym. I w oczach babci to mogło wyglądać jako zlekceważenie jej osoby. Ktoś przeleciał na szybko szmatą i stwierdził, że będzie ok. Okazało się, że dla babci nie jest ok.
            • pade Re: Taka sytuacja 17.02.22, 21:00
              To się to artykułuje. Ale nie twierdząc, że nie ma się już córki, tylko wręczając wnukowi szmatę, płyn czy mopa z poleceniem "doczyść to, ja zostawiłam mieszkanie posprzątane".
              Ba, ja też nie lubię jak mi się obcy ludzie po chacie kręcą. Sypialnie mamy na szczęście zamykane na klucz. Ale nawet jak się kręcili, mimo, że impreza miała mieć miejsce w drugiej chacie, to nie wyrzekłam się córki, tylko byłam po prostu wkurzona. I to w sumie przez chwilę.
              A co ja młoda nie byłam?
              • jednoraz0w0 Re: Taka sytuacja 18.02.22, 12:42
                ale przecież to nie chodzi o fugę. Babcia została urażona na jakimś emocjonalnym poziomie którego nie jest w stanie wyartykułować więc się przyczepiła do fugi, to nie jest oczywiste? jak moje dzieci zapraszają kolegów do domu i owi koledzy latają po domu to ja to biorę na klatę i jeszcze fugę po nich mogę wyczyścić. Jak mi szczawie z kolegami wchodzą do mojej sypialni to jest mi z tym źle. I nie potrafię ci wyartykułować tak na logikę dlaczego.
                • graphene.future Re: Taka sytuacja 18.02.22, 12:44
                  To się nazywa naruszenie prywatności.
                • pade Re: Taka sytuacja 18.02.22, 12:57
                  Ale ja o doskonale rozumiem. Też mam takie odczucia.
                  Identycznie się czułam, jak zastałam ściskającą się parkę na mojej nowej kanapie w salonie. I nie, to nie były moje dzieci. Powiedzieć, że mnie zamurowało i zagotowało się we mnie to nic nie powiedzieć.
                  Tyle, że młodzież się w sekundzie zmyła, a ja zostałam z tą rozdziawioną szczękąbig_grin
                  Tak czy siak, nie wyobrażam sobie wyzwać swoich dzieci. Nie mieści mi się to w głowie. Odkąd się urodziły powtarzałam sobie jak mantrę "krytykuję zachowanie, nie osobę".
                  • jednoraz0w0 Re: Taka sytuacja 18.02.22, 13:28
                    > Odkąd się urodziły powtarzałam sobie jak mantrę "krytykuję zachowanie, nie osobę".

                    samo to, ze musisz to sobie powtarzać jak mantrę pokazuje jasno, że to nie jest oczywisty odruch, masa ludzi nie powtarza sobie tej mantry i poleci ad personam.
                    • pade Re: Taka sytuacja 18.02.22, 13:45
                      Gdyby wobec mnie stosowano tę zasadę, miałabym ją już wpojoną i nie musiałabym sobie tej mantry powtarzać.
                      • jednoraz0w0 Re: Taka sytuacja 18.02.22, 14:13
                        A gdyby babcia miała wąsy to by była dziadkiem. Ale ani nie ma wásów ani wobec niej nie stosowano chyba tej zasady, więc?
                        • pade Re: Taka sytuacja 18.02.22, 14:54
                          Co więc? To jest usprawiedliwiona?
                          W tym wątku już za dużo usprawiedliwień dla chamstwa "oj tam, oj tam, wkurzyła się, nerwy jej puściły, cholerycy tak mają".
                          • nangaparbat3 Re: Taka sytuacja 18.02.22, 15:52
                            No nie do końca tak. Wydaje mi się, że ta sytuacja bardzo silnie zaburzyła jej poczucie bezpieczeństwa.
                          • reinadelafiesta Re: Taka sytuacja 18.02.22, 23:49
                            W tym wątku jest też dużo usprawiedliwień w rodzaju: oj tam, oj tam, zorganizowali imprezę, zrobili syf, ale młodzi tak mają.
                            Wszyscy tam mają co nieco za uszami, powinni przestać robić gównoburzę, tylko wyciągną wnioski na przyszłość.
            • iwles Re: Taka sytuacja 17.02.22, 21:15
              "Ktoś przeleciał na szybko szmatą i stwierdził, że będzie ok. Okazało się, że dla babci nie jest ok."

              W takiej sytuacji dzwoni się do wnuka i mówi: wnuku, przyjdź do mnie, na ciebie mop oczekuje"
              • ichi51e Re: Taka sytuacja 18.02.22, 07:11
                ale my nie wiemy czy tak nie było - może było na co córka być może zrzuciła "mamo nie przesadzaj to moje mieszkanie Tadzio ma inne rzeczy do roboty sama sobie najlepiej posprzątasz" Przecież mamy w startowym jednostronna relacje
                • memphis90 Re: Taka sytuacja 18.02.22, 08:23
                  Więc najlepiej dopisać sobie "co musiało być ", żeby pasowało do tezy...?
                  • nangaparbat3 Re: Taka sytuacja 18.02.22, 10:08
                    Tezę ma Autorka Wątku. Manipuluje informacjami - najpierw piesz, że wezwano policję, potem, że do tego nie doszło,...?????
        • daszka_staszka Re: Taka sytuacja 17.02.22, 21:37
          Założę się że wnuk oberwał od dziwkarzy bo sąsiedzi powiedzieli coś niecoś o obecności koleżanek na imprezie a nie tylko kolegów
          • zonkli Re: Taka sytuacja 17.02.22, 22:15
            chata wolna więc pewnie się działo...
        • lauren6 Re: Taka sytuacja 17.02.22, 22:55
          Mnie uderza bagatelizowanie odczuć wnuka.

          Osobiście uważam, że brudna podłoga i impreza dla znajomych mieszczą się jeszcze w szeroko rozumianej normie, natomiast wyzywanie najbliższej rodziny w ten sposób to już jest patologia. Wnuka tłumaczy wiek i brak doświadczenia życiowego. Zachowania babci nie tłumaczy nic, no chyba, że mamy do czynienia z demencją.
          • nangaparbat3 Re: Taka sytuacja 18.02.22, 11:00
            Dajże spokój, wyzywanie nastolatków to powszechny obyczaj, co prawda częstszy w wykonaniu rodziców niż babć i dziadków, ale naprawdę nie musi być przejawem demencji.
            • lauren6 Re: Taka sytuacja 18.02.22, 11:06
              Wyzywanie od kurwiarzy to powszechny obyczaj? Serio? Ciebie też rodzice wyzywali od ku**ew, że uważasz takie zachowanie za polski zwyczaj?
              • ludzikmichelin4245 Re: Taka sytuacja 18.02.22, 11:12
                lauren6 napisała:

                > Wyzywanie od kurwiarzy to powszechny obyczaj? Serio? Ciebie też rodzice wyzywal
                > i od ku**ew, że uważasz takie zachowanie za polski zwyczaj?

                Był ostatnio taki wątek, w którym darcie się na siebie zostało przez część forumek uznane za normalną formę komunikacji i że "ludzie z krótkim lontem tak już mają".
                • fragile_f Re: Taka sytuacja 18.02.22, 19:51
                  Wiesz, co innego krzyknac w przestrzeń "kuwaaaa, mlotek mi spadl na palec!" , a co innego "ty k*rwo!". Pierwsze to zdrowy venting i niektorzy ludzie maja taka ekspresje, drugie to obrażanie.
              • nangaparbat3 Re: Taka sytuacja 18.02.22, 15:55
                To zupełnie co innego nazwać mężczyznę "dziwkarzem" niż kobietę "kurwą" czy choćby "dziwką".
                Poza tym - tak, o ile wiem, jest to całkiem powszechne. Nie pochwalam, wolałabym, żeby było inaczej, ale jest jk jest. I w tym kontekście należałoby oceniać tę starszą panią.

                A poza tym - czemu zamieniłaś "dziwkarza" na "Ktrwiarza", jakby nigdy nic?
                • triss_merigold6 Re: Taka sytuacja 18.02.22, 16:11
                  Cokolwiek tam babunia wywrzeszczała, powinna stulić dziób i przypomnieć sobie, że jest dla córki obciążeniem finansowym i będzie jeszcze przez lata. Doprawdy, rodzice nastolatków mają na co wydawać kasę i wydatek w postaci lokalu dla seniora im niepotrzebny.
                  • jednoraz0w0 Re: Taka sytuacja 18.02.22, 16:26
                    wydatek jest na mieszkanie które pewnie docelowo będzie dla nastolatka. Pani nie musi płacić za niego czynszu, bo to robi babcia. Można oczywiście założyć, ze pani mogłaby to mieszkanie wynająć na wolnym rynku i przynajmniej jakaś cześć kredytu by się spłacała, ale nie każdemu to pasuje, bo lokatorzy bywają różni - mogą się ulotnić jak sen złoty bez płacenia, mogą stracić pracę i próbować przeciągać płatności w ńieskonczonosc, mogą powie bombelki i stać się nieusuwalni, mogą tez zabrudził fugę, robić głośne imprezy i w ogóle demolować. Na tym tle pedantyczna starsza pani to idealny lokator i widocznie matke było stać na takie rozwiązanie i jej pasowało.
                    • triss_merigold6 Re: Taka sytuacja 18.02.22, 16:37
                      Docelowo albo i nie, bo młody człowiek teraz ma te 18 lat, a babunia w zdrowiu i na cudzy koszt może radośnie przeżyć jeszcze ze 20 lat. Normalny lokator by dostał uprzejmą prośbę o wyprowadzkę w terminie X jak tylko synowi mieszkanie zaczęło by być potrzebne.
        • ichi51e Re: Taka sytuacja 18.02.22, 07:09
          zależy co ta babcia znalazła. majtki prezerwatywy... no po imprezie różnie bywa to nie musiał być wnuczek dziwkarzem wystarczy ze jaka młodzież się całowała na balkonie (mogła te uprawiać seks) wnuczek mógł być bogu ducha winny - wystarczy ze ma kolegow i koleżanki otwartych na przygody i już sąsiedzi się naoglądali...
          • borsuczyca.klusek Re: Taka sytuacja 18.02.22, 07:25
            Nie chciałam tego pisać, ale też obstawiam prezerwatywę przyklejoną do ściany za koszem na śmieci 😫🙄
            • graphene.future Re: Taka sytuacja 18.02.22, 14:16
              🙄
          • iwles Re: Taka sytuacja 18.02.22, 07:48

            Nawet GDYBY, to nikt nie ma prawa wyzywać od dziwkarzy
            Sorry, ale jak dla mnie, to wyzwiska są gorszym kalibrem, niż niedokładnie sprzątnięte mieszkanie.
            Chałupę można doprowadzić do porządku, ale rana, jaką powodują wyzwiska zostaje na dużo dłużej. Nie wiem, czy kiedykolwiek przeszłoby mi przez gardło słowo "babciu".
            • borsuczyca.klusek Re: Taka sytuacja 18.02.22, 08:19
              Wyzwiska są bardzo nie OK. Dlatego też się głośno zastanawiamy czy to z babcią coś złego się nagle zadziało czy to może taka nietypowa "dynamika całej rodziny".
              • ichi51e Re: Taka sytuacja 18.02.22, 10:16
                nietypowa dynamika chyba - obie maja jakieś niedogadane sprawy sadzać po wątku o matce co nie chce w sądzie zeznać ze watkodajka nie ukradła bratu kasy żeby kupić sobie auto.
                • borsuczyca.klusek Re: Taka sytuacja 18.02.22, 10:23
                  Ichi 👍
                  Jakim cudem skojarzyłaś ten wątek z bratem? 😳
                  • pade Re: Taka sytuacja 18.02.22, 10:26
                    pewnie wpisała nicka w wyszukiwarkę
                    • ichi51e Re: Taka sytuacja 18.02.22, 10:35
                      dokładnie tak. Zastanawiam się czy życzliwy sąsiad który doniósł w zębach co tu się działo to ten brat z którym watkodajka ma na pienku
            • nangaparbat3 Re: Taka sytuacja 18.02.22, 10:13
              Mnie się też w głowie nie mieści, by niedokłądnie sprzątnięte mieszkanie mogło wywołać taką burzę.
              Tak jak pisałam - podejrzewam barwne opowieści sąsiadów. Młody nabroił i to trzeb było załatwić, ale przecież nie nawiązywać do faktu własności mieszkania - ona nic do tej historii nie ma. Ale może ma. Może babcia powtarzała córce-nastolatce "jak długo mieszkasz U MNIE to..." - no i teraz ma za swoje. Tak to działa.
              Babcia prawdopodobnie poczuła się zagrożona, i to podwójnie - raz z powodu złej opinii sąsiadów (dla starszych osób bywa to czasem bardzo ważne), dwa - przypuszczalnie jakoś przypomniano jej, że nie mieszka u siebie. No i atak wsciekłości gotowy.
              • agaagaaga123 Re: Taka sytuacja 18.02.22, 16:30
                "Może babcia powtarzała córce-nastolatce "jak długo mieszkasz U MNIE to..." - no i teraz ma za swoje."

                A no właśnie! Babcia jak mieszka w mieszkaniu córki, to ma mieć święte prawo do lokalu i wyzywania właścicielki mieszkania, nie stosowania się do żadnych reguł. Córka jak mieszka u rodziców, to ma się dostosować do reguł panujących w domu i nie wyzywać ich, jak jej się coś nie spodoba, chociaż na rodzicach ciąży obowiązek alimentacyjny, więc łaski nie robią, że u nich mieszka. Forumki są zgodne co do obu zasad i nie widzą sprzeczności.
        • aguar Re: Taka sytuacja 20.02.22, 10:08
          "Zasyfiona podłoga w kuchni to nie jest takie zupełnie nic."
          Ale to nie jest jej podłoga!
      • gryzelda71 Re: Taka sytuacja 17.02.22, 20:32
        A to nie ma.prywarnosci?
      • pade Re: Taka sytuacja 17.02.22, 20:33
        Ależ można robić dżihad, ale tak wyzywać? Na litość boską!
        Nie, babcia nie ma do tego prawa.
        Gdyby którakolwiek z babć tak wyzwała mojego syna, miałaby ze mną do czynienia.
        • nangaparbat3 Re: Taka sytuacja 17.02.22, 22:02
          Mam inną wrażliwość - na co dzień słucham, jak rodzice wyzywają swoje dzieci, skóra mi stwardniała sad
          • pade Re: Taka sytuacja 17.02.22, 22:04
            To jest dla coś z gatunku niewybaczalnych, serio. Może dlatego, że kiedyś mnie tak wyzwano. Do dziś boli.
            • pade Re: Taka sytuacja 17.02.22, 22:07
              *to jest dla mnie rzecz z gatunku
            • nangaparbat3 Re: Taka sytuacja 18.02.22, 10:16
              U mnie jedno z rodziców było z tych wyzywających, drugie zawsze każdej żywej istocie okazywało szacunek. Któregoś dnia, już po czterdziestce, uświadomiłam sobie, że wyzywający (też wrzeszczący) daje sobie prawo do tego - to mnie uleczyło z wrzasków na własne dziecko i pozwoliło spokojnie słuchać wrzasków taty, z pewnym rozbawieniem nawet. No ale ponad 40 lat mi to zajęło sad
              • pade Re: Taka sytuacja 18.02.22, 10:22
                Oczywiście, że daje sobie prawo do tego. I dla niego wyzwiska to pewnie nic takiego, ot takie barwne epitety. A to jest przemoc psychiczna i nie powinno być na nią przyzwolenia, zwłaszcza w stylu on/ona tak ma, to starsza osoba itd. Wiek czy też rola (rodzic, szef) nie daje prawa do poniżania innych. W żadnym wypadku.
                • nangaparbat3 Re: Taka sytuacja 18.02.22, 11:06
                  Oczywiście że tak.
                  Mimo to wrzaski i wyzwiska są powszechne i coraz powszechniejsze chyba,
      • primula.alpicola Re: Taka sytuacja 17.02.22, 20:44
        Jasne, ma prawo nazwać wnuka "dziwkarzem" i twierdzić, że nie ma córki.
      • m_incubo Re: Taka sytuacja 17.02.22, 21:35
        Nie no, jasne, święte prawo do prywatności i wszystko równo pod sufitem powodują wyrzekanie się córki i bluzganie na wnuka, że jest dziwkarzem.
        Znowu ci peron odjechał, masakra.
      • asia_i_p Re: Taka sytuacja 17.02.22, 23:52
        Stwierdzenie, że się nie ma córki i wnuka to nie jest dżihad. No jest to prawie kropka w kropkę tekst mojej teściowej (tylko że ona stwierdziła, że nie ma dzieci), kiedy uparliśmy się, że mąż nie będzie wnosił lodówki na drugi dzień po rwaniu ósemki (kupiła lodówkę z planem, że mąż ją wniesie, bez konsultacji z nim terminu, no i trafiła w to rwanie zęba - ale mowy nie było, żeby zadzwoniła do sklepu i umówiła się na jej przywiezienie dwa dni później). Rok potem na spacerze minęliśmy rozbawioną młodzież z psem - twierdziła, że to narkomani i nas zaatakują, a pies pogryzie, pamiętam, że łamałam ręce nad jej negatywizmem, podejrzewałam depresję i takie tam. A dwa lata potem twierdziła, że teść chce ją zabić walizką, tylko że już nie potrafiła sobie przypomnieć słowa walizka i wtedy zaczęliśmy diagnozę, z punktu widzenia postępu choroby mocno za późno.

        Takie kompulsywne wybuchy agresji, kiedy ktoś nagle przestaje całkowicie panować nad słownictwem i wyolbrzymia wrogość świata są niestety bardzo charakterystyczne.
        • nangaparbat3 Re: Taka sytuacja 18.02.22, 10:35
          Myślę, że oprócz objawów istotny jest kontekst. Sama musiałąm zmienić zawód, bo stres objawia się u mnie zapominaniem słów, świadomość tego mam od mniej wiecej 25 roku życia, gdybym teraz zapomniała słowa "walizka", od razu podejrzewano ny alzheimera. O ile sprawa wynoszenia lodówki jest dość banalna, to sytuacja, w której znalazła się matka Autorki Wątku banalna mi się nie wydaje, uważam, że po prostu się przeraziła, że nie ma swojego miejsca na ziemi - jest przecież całkowicie zależna od córki, pewnie kawalerka ma być z czasem dla syna/wnuka, ma 18, co z babcią, kiedy on zechce się usamodzielnić? Moim zdaniem sytuacja opisana tutaj otworzyła jakiś kocioł, gdzie się warzyły wzajemne żale, zależności, lęki.
      • mid.week Re: Taka sytuacja 20.02.22, 09:23
        nangaparbat3 napisała:

        > Starsza osoba też ma prawo się wś
        > ciec i robić dżihad, nie tylko mateczki na forum.
        >


        Też wyzywasz syna od dziwkarzy w ramach dżihadu, że to takie normalne dla ciebie?
    • borsuczyca.klusek Re: Taka sytuacja 17.02.22, 20:42
      Mam jeszcze pytanie pomocnicze. Czy gdyby to było mieszkanie babci to wnuk w ogóle wpadły na pomysł urządzania tam imprezy pod jej nieobecność?
      • gryzelda71 Re: Taka sytuacja 17.02.22, 20:49
        A czemu nie? Zwłaszcza jakby miał.kwiatki podlać na polecenie babci?
      • kamin Re: Taka sytuacja 17.02.22, 20:50
        Całkiem możliwe. Imprezowaliśmy w szczeniackich czasach w domu brata mojego chłopaka (brat dużo starszy, żonaty). Możliwe, że do tej pory nie wie. A możliwe, że się domyślał, że młodszy brat nie ograniczy się do podlewania kwiatów w czasie jego nieobecności...
      • obca_obcy Re: Taka sytuacja 17.02.22, 20:52
        Trudno powiedzieć, czy świadomość, że w rzeczywistości jest to mieszkanie matki, miała na pomysł młodego na nocowanie i imprezę, czy tak samo by się zachował gdyby to było w 100% mieszkanie babci. (Myślę, że tak drugie). Ten fakt ma raczej znaczenie dla matki młodego, że ona pomogła matce ponieść konsekwencje jej głupoty, a babcia nie jest skłonna wybaczyć głupoty nastolatkowi.
      • lauren6 Re: Taka sytuacja 17.02.22, 22:57
        Życia nie znasz. Kto nie imprezował za młodu w mieszkaniu babci pod jej nieobecność?
        • borsuczyca.klusek Re: Taka sytuacja 17.02.22, 23:09
          Imprezowałam dużo u różnych ludzi, ale akurat u babci się nie zdarzyło 😁
        • anorektycznazdzira Re: Taka sytuacja 19.02.22, 15:18
          Ja nie, ale to głównie dlatego, że babcia mieszkała na wsi z dziadkiem, moim wujkiem, jego żoną i dwójką dzieci (mojego kuzynostwa) big_grin
    • kamin Re: Taka sytuacja 17.02.22, 20:53
      Teraz mi przyszło do głowy. Co właściwie sobie myślały mama z babcią? Że w jakim celu osiemnastolatek chce mieszkać w mieszkaniu babci pod jej nieobecność?
      Bo tak na zdrowy rozsądek, to albo chce zaprosić dziewczynę, albo kolegów.
      Raczej nie przeprowadza się, żeby poezję w ciszy poczytać.
      • obca_obcy Re: Taka sytuacja 17.02.22, 20:59
        Widać nie myślały😉. Co powiedział babci nie wiadomo. Matce, że "chce zobaczyć jak to jest samemu mieszkać i trochę zatęsknić za domownikami".
        • aamarzena Re: Taka sytuacja 17.02.22, 21:41
          Heh, mlody już te imprezę wcześniej planowal. Kit wcisnal mamie i babci i gdyby ktoś nie wezwał policji to sprawa by się nie rypła. Przecież niedoczyszczone fugi po rozlanym soku nie muszą oznaczać imprezy. A bo to raz człowiekowi wylał się barszcz czy kawa na podłogę?
        • anorektycznazdzira Re: Taka sytuacja 19.02.22, 15:19
          Już wiem co robić, jak mi syn z takim dorosłym tekstem wypali big_grinbig_grin
      • daszka_staszka Re: Taka sytuacja 17.02.22, 21:39
        Pewnie myślały, że Dostojewskiego będzie czytał w tym pustym babcinym mieszkanku
      • memphis90 Re: Taka sytuacja 18.02.22, 08:28
        >Że w jakim celu osiemnastolatek chce mieszkać w >mieszkaniu babci pod jej nieobecność
        Pilnować dobytku, żeby nie wyniesli... Znam wielu emerytów, którzy wręcz blagaliby dzieci/zieciow/wnuki, żeby ktoś im pilnował mieszkania ", bo na 100% okradną, jak tylko wsiądą do pociągu...
    • ludzikmichelin4245 Re: Taka sytuacja 17.02.22, 21:08
      Jak znowu ktoś mądry zapyta po co ludzie biorą kredyty hipoteczne, jak ich ledwo stać, to go odeślę do tego wątku 🙄
    • novembre Re: Taka sytuacja 17.02.22, 21:22
      Wnuczek.
    • m_incubo Re: Taka sytuacja 17.02.22, 21:31
      Przeprosić powinien wnuk za imprezę bez zgody i najazd policji.
      A ty powinnaś historię opowiedzieć uczciwie, bo ani nie klei mi się normalna babcia, która raptem za brudne fugi wyrzeka się córki i wnuka wyzywa od dziwkarzy, ani, jeśli babcia zawsze była pierdolnieta, nie klei mi się kupowanie jej mieszkań z dobroci serca, współczucia i w ogóle.
      • anvalley Re: Taka sytuacja 17.02.22, 21:40
        m_incubo napisała:


        > A ty powinnaś historię opowiedzieć uczciwie, bo ani nie klei mi się normalna ba
        > bcia, która raptem za brudne fugi wyrzeka się córki i wnuka wyzywa od dziwkarzy
        > , ani, jeśli babcia zawsze była pierdolnieta, nie klei mi się kupowanie jej mie
        > szkań z dobroci serca, współczucia i w ogóle.
        >

        Wyjęłaś mi to z ust smile
      • aamarzena Re: Taka sytuacja 17.02.22, 21:43
        E tam, mało to toksycznych relacji, gdzie dzieci czują sie odpowiedzialne za rodziców i im bardziej rodzice byli w życiu lekkomyślni tym bardziej im dzieci pomagają?
        • pade Re: Taka sytuacja 17.02.22, 21:46
          Daleko nie trzeba szukać. Jedna z ematek, tylko coś jej ostatnio nie ma... Mam nadzieję, że wszystko u niej w porządku.
      • obca_obcy Re: Taka sytuacja 17.02.22, 21:55
        Nikt nie powiedział, że babcia jest normalna 🙃. Widać, głupota córki nie zna granic, udostępnić takiej matce mieszkanie (i w tym celu kupić). Tak naprawdę, policja nawet nie była wezwana, ale chciałam przedstawić sytuację jak najbardziej obiektywnie. Sąsiedzi ostrzegli młodego, że albo się zaraz uciszą, albo wezwą policję. Także niewiele brakowało. Monitoring z kamer osiedla potwierdził wersję imprezowicza, nie było żadnych rzygowin itp., jak tu jedna już popłynęła. Trochę śmiechu, hałasu, muzyki i rozsypane konfetti na klatce schodowej.( Musieli posprzątać następnego dnia).
        • anvalley Re: Taka sytuacja 17.02.22, 21:58
          I z tego powodu babcia jak zadzwoniłaś do niej uprzedzić to przyjęła to do wiadomości, a po powrocie jej się odmieniło i wpadła w szał? Bo wiesz, sąsiedzi mogą mieć nieco inne zdanie i pewnie przekazali je babci.
          A ty jesteś pewna że znasz przebieg tej imprezy i relację sąsiadów czy bazujesz na tym co ci syn powiedział?
          • agonyaunt Re: Taka sytuacja 17.02.22, 23:13
            Ona już zdążyła zobaczyć nagrania z monitoringu smile
          • iwoniaw Re: Taka sytuacja 18.02.22, 17:14
            anvalley napisał(a):

            > I z tego powodu babcia jak zadzwoniłaś do niej uprzedzić to przyjęła to do wiad
            > omości, a po powrocie jej się odmieniło i wpadła w szał? Bo wiesz, sąsiedzi mog
            > ą mieć nieco inne zdanie i pewnie przekazali je babci.
            > A ty jesteś pewna że znasz przebieg tej imprezy i relację sąsiadów czy bazujesz
            > na tym co ci syn powiedział?


            No, akurat opowieści sąsiadów np. uprzedzonych do młodzieży ogólnie, to sa tak samo wiarygodne, jak nastolatka usiłującego się wybielić. Zobaczyli wymalowane dziewczyny w kusych strojach, usłyszeli dudniacą muzykę i rżące ze śmiechu malolaty (pokaż mi bezglośną grupę nastolatków gdziekolwiek, toż oni nawet jesli gadają w miarę cicho, to co chwilę wybuchają rykiem ze śmiechu - i to jest normalne, chić może przeszkadzać) i sobie zaraz historię o dziwkach i orgiach dorobili, bo nie pamięta wół, więc zapewne oni w tym wieku cichutko i kulturalnie u babci to co najwyżej okna przychodzili umyć, węgiel do piwnicy zezucić i przeplewić marchew na grzadce, gdzie tam imprezy i śmichy chichy w mini, panie! 😉

            Toteż skoro traktujemy z przymruzeniem oka calkowitą niewinność wnuka, to i sasiadom też tak w każdy szczegół nie ma potrzeby wierzyć, a tym bardziej w ich wrażenia niczym w fakty.

            Natomiast babcia, która twierdzi, że nie ma już rodziny - no cóż, nie mam przekonania, czy byłabym to w stanie przerowadzić wobec wlasnej matki (acz też nie bardzo sobie wyobrażam takie "wypisanie z rodziny" i jeszcze "klątwy" z jej strony, czego to nie zobaczę od losu za jej prawdziwe bądź wyimaginowane krzywdy) - jest aby gotowa na poniesienie konsekwencji bycia bez tejże rodziny? Bo właścicielka lokum może stwierdzić, że matce lokalu użyczała i pozwalała jej mieszkać tylko za czynsz do spółdzielni, ale obcej kobiety, ktorej nie jest corką, nie może i nie chce tak dotować, więc poprosi o zwrot lokalu do daty x. I co wtedy?

            Zdecydowanie sie zgadzam, że wkurzenie się i domaganie przeprosin od wnuka tudziez posprzatania po imprezie to jedno, no ale wyrzekanie się rodziny i wyzwiska to jednak inny kaliber. Usprawiedliwić to może choroba, nic innego.
        • nangaparbat3 Re: Taka sytuacja 17.02.22, 22:05
          Mam wrażenie, ze strasznie kręcisz.
          • borsuczyca.klusek Re: Taka sytuacja 17.02.22, 22:21
            nangaparbat3 napisała:

            > Mam wrażenie, ze strasznie kręcisz.
            >

            Ja też. Od pierwszego prostu ewidentnie wybiela dziubsiusia 🙄
            • anvalley Re: Taka sytuacja 17.02.22, 22:26
              Mi też się ta historia nie klei:

              18-latek ma wolną chatę przez kilka dni, organizuje imprezkę, sąsiedzi mają pretensje, zostaje wezwana policja. Babcia uprzedzona o zdarzeniu przyjmuje to względnie normalnie, po powrocie do domu i rozmowie z sąsiadami/obejrzeniu mieszkania, wpada w szał i wnuka nazywa "dziwkarzem" oraz wyrzeka się córki i wnuka (powstaje pytanie co zastała po powrocie?)
              A potem według autorki to w zasadzie nie było żadnej policji, sąsiedzi tylko straszyli (ale kogo? autorkę? wnuczka?), młodzież się trochę pośmiała i rozsypała konfetti na schodach, ale musieli to potwierdzić oglądając monitoring. A babcia oszalała z nerwów bo zobaczyła niedomytą fugę xD
              Ciekawie to wygląda, jak się to zbierze do kupy smile
        • m_incubo Re: Taka sytuacja 17.02.22, 22:51
          Serio?
          Chciałaś być aż tak obiektywna, że napisałaś, że przyjechała policja, mimo, że w rzeczywistości nie przyjechała?
          Pewnie też z tego obiektywizmu i zupełnie bez powodu przeglądaliście monitoring osiedlowy.
          Czy babcia jest normalna, to nie wiem, ale niestety nie ma też żadnych dowodów, że córka jest normalna, więc sorry, nie kupuję tej historii.
        • leosia-wspaniala Re: Taka sytuacja 18.02.22, 12:06
          >Tak naprawdę, policja nawet nie była wezwana, ale chciałam przedstawić sytuację jak najbardziej obiektywnie.

          Eee...? Rozumiesz słowo "obiektywnie"?
        • leosia-wspaniala Re: Taka sytuacja 18.02.22, 12:11
          >Monitoring z kamer osiedla potwierdził wersję imprezowicza, nie było żadnych rzygowin itp., jak tu jedna już popłynęła.

          Za szybko wysłałam. Osiedla nie udostępniają zapisów z monitoringu każdemu, kto sobie zażyczy popatrzeć, czy ktoś z balkonu rzygał czy nie.

          > Sąsiedzi ostrzegli młodego, że albo się zaraz uciszą, albo wezwą policję.

          Ale jest różnica czy wezwali czy nie - bo jak się sam z siebie uciszył to ok, jeśli trzeba było policję wzywać, to znaczy, że grubsza akcja. Więc kłamiesz od początku. Zaraz się okaże, że nie było żadnej imprezy, tylko z dziewczyną film oglądał, a awanturę babcia zrobiła przez nakruszenie popcornem.
      • memphis90 Re: Taka sytuacja 18.02.22, 08:31
        >nie klei mi się normalna babcia, która raptem za >brudne fugi wyrzeka się córki i wnuka wyzywa od >dziwkarzy
        Moja babcia aktualnie robi takie jazdy - z wyrzekaniem się o byle pierdołę, z oskarżaniem o kradzież majątku życia, z zarzutami o próbę wyrzucenia jej na ulicę... Babcia chciała ostatnio szukać służbowej broni po dziadku, żeby strzelac (!!!) do sąsiadów, bo są za głośni....
        • m_incubo Re: Taka sytuacja 18.02.22, 09:28
          Wierzę, bo moja babcia też miała takie akcje - przy całkiem już zaawansowanej demencji.
          Ale to ponoć nie ten przypadek.
      • mid.week Re: Taka sytuacja 20.02.22, 09:26
        m_incubo napisała:

        jeśli babcia zawsze była pierdolnieta, nie klei mi się kupowanie jej mie
        > szkań z dobroci serca, współczucia i w ogóle.
        >

        Wręcz przeciwnie, bardzo się klei. Ileż tu historii było o opiece nad przemocowymi rodzicami, toksycznymi babciami itp. Im bardziej jesteś przez toksyka/narcyza wbijana za młodu w swoją rolę, tym bardziej ją grasz.
        • chatgris01 Re: Taka sytuacja 20.02.22, 09:44
          100/100
    • misiamama Re: Taka sytuacja 17.02.22, 22:02
      Na pewno nie córka, bo niby za co? Natomiast nie wiem, na ile nienawiązywanie kontaktów pomoże i do czego doprowadzi. Ja uważam że babcia jest mocno toksyczna, wręcz zaburzona, a córka chyba wymaga terapii, skoro sama nie wie, czy kupiła mieszkanie z miłości, z litości, czy z poczucia obowiązku. Może na terapii córka odbudowałaby poczucie własnej wartości, zrozumiała, że nie musi wiecznie przepraszać ani poświęcać własnego dobra dla innych (żeby zasłużyć na ich miłość, w szczególności) no i wtedy sama umiałaby pokierować dalszymi relacjami z babcią.
    • barattolina Re: Taka sytuacja 17.02.22, 22:32
      Oczywiście ze wnuk.
      Umówiliście się z babcią, ze wynajmie od was mieszkanie bezkosztowo, wiec babcia traktuje to mieszkanie jak swoj dom. Czyli jest najemca, który za wasza zgoda nie płaci za wynajem.

      Obcemu najemcy tez wpakowałabyś dzieciaka do mieszkania i zadała przeprosin za to, ze się wkurzył?
      Co to za logika, ze mieszkanie jest Twoje a nie babci. A ten wnuk to znajduje się w akcie, że rości sobie prawo do imprez w nie swoim mieszkaniu ?

      A może babcia ma cierpieć za błędy młodości i masz zamiar teraz na każdym kroku jej o nich przypominać ?
      Bo ma cierpieć i juz.



      • obca_obcy Re: Taka sytuacja 17.02.22, 22:51
        Obcemu najemcy nie wynajełabym za darmo, tylko za konkretną kasę. A w zamian za kasę, on użytkuje mieszkanie. Taka drobna różnica. I dziubdziusia nie usprawiedliwiam, pewne konsekwencje poniósł. Ale nazwanie własnego wnuka dziwkarzem uważam za grubą przesadę. Poza tym uważam że stwierdzenie, że nie ma córki, bo nie upilnowałam syna, przy tym co dla niej robię też jest nie w porządku. Owszem trochę nakręciła ja w sytuacji jedna sąsiadka, ale to nie ma znaczenia. To nie sąsiadka nas wyzwała a matka. Tyle. Widzę, że nasze relacje są na tyle chore, że aż niektórym wydają się nieprawdopodobne, a w rzeczywistości jest jeszcze grubiej. Tu została opisana tylko jedna sytuacja z konsekwencjami.
        • borsuczyca.klusek Re: Taka sytuacja 17.02.22, 23:07
          Czyli skoro matka mieszka nie u siebie i za darmo, to dajecie sobie prawo do dysponowania mieszkaniem pod jej nieobecność?
          I jeżeli matka jest toksycznym muchomorem co wiadomo od dawna, to chyba dla własnego zdrowia należy omijać ją szerokim łukiem, a nie imprezki urządzać?
      • morekac Re: Taka sytuacja 17.02.22, 23:10

        <A może babcia ma cierpieć za błędy młodości i masz zamiar teraz na każdym kroku jej o nich przypominać ?

        Babcia warta wnuczka. O
        • kloi0505 Re: Taka sytuacja 18.02.22, 15:45
          Pewnie babcia się przestraszyła. Może ma w szafce cenną biżuterię, którą mógł ukraść któryś z imprezowiczów. Ja na miejscu tej pani też bym była wściekła. Nie wyobrażam sobie grupy ludzi w mieszkaniu pod moją nieobecność również ze względów higienicznych.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka