Dodaj do ulubionych

Taka sytuacja

    • agaagaaga123 Re: Taka sytuacja 17.02.22, 22:46
      Jak dla mnie, to babci zdecydowanie peron odjechał i straciła perspektywę, kto jest kim w tej sytuacji.
      Dla mnie to jest bardzo przemocowe i manipulacyjne zachowanie, coś jak pożyczenie od kogoś kasy a potem nawyzywanie go, że się spóźnił na spotkanie, wielka obraza za zlekceważenie i pod jej pozorem zerwanie kontaktów (bez oddania kasy ofkors). To co się wydarzyło oczywiście mogło zdenerwować, ale zostało naprawione i przeproszone. Zachowanie babci jest zupełnie nieadekwatne do sytuacji, winy i bez jakiegokolwiek kuźwa cienia wyczucia, że nie powinno się jednak może wyrzekać znajomości z osobą, w której mieszkaniu się mieszka za darmo z jej uprzejmości...
      • milupaa Re: Taka sytuacja 18.02.22, 04:13
        Taaaa, problem z tym ze córka łaski nie robi, matce bez mieszkania należy się pomoc. Jakby byl wątek o tym ze babcia została na bruku a córka się wypięła to by było wielkie larum co za niewdzięcznica i okropna córka 🙂
        • agaagaaga123 Re: Taka sytuacja 18.02.22, 07:41
          A dobrze wiedziec. Sprzedam mieszkanie, przepije a dzieciom powiem ze łaski nie robią, mają mi mieszkanie kupic, chociaz dla siebie nawet nie maja.
          • agaagaaga123 Re: Taka sytuacja 18.02.22, 07:47
            Kupienie mieszkania matce, która nie zadbała wczesniej zeby miec gdzie mueszkac, nie łapie sie na zapewnienie podstawowego utrzymania, podobnie jak zakup mieszkania dla dziubdziusia na start rzadko bywa zasądzony w ramach alimentacji.
            Teoretycznie corka nie przepisala mieszkania na matke (no bo kredyt jest na córkę) ale matka uwaza mieszkanie za swoją wlasnosc, skoro wyrzeka sie corki za zle zachowanie ale chyba sie nie wyprowdza.
            • agaagaaga123 Re: Taka sytuacja 18.02.22, 07:58
              W sumie moze dobrze, ze mieszkanie splacane przez kredyt corki jest na córkę. Dzieki temu matka, ktorej sie nalezy pomoc, ale ktora się córki wyrzekla, nie sprzeda go, zeby przepuscic kase na przyjemności, ktore tez sie jej przecież należą.
            • milupaa Re: Taka sytuacja 18.02.22, 10:42
              Niestety matki się nie wybiera. Pomijając inne aspekty zostawienie jej bez pomocy jest po prostu nieetyczne. I normalna osoba nie była by w stanie nie zadbać o swoją matkę, która potrzebuje pomocy. Normalna oczywiście.
              • agaagaaga123 Re: Taka sytuacja 18.02.22, 16:38
                dziwi mnie twoje pojęcie normalności, które nie uwzględnia, że normalna osoba w relacji z toksykiem wie, że ma przede wszystkim chronić siebie i swoje dzieci, szczególnie, jeżeli toksyk jest w trudnej sytuacji na własną prośbę.
                • milupaa Re: Taka sytuacja 18.02.22, 22:50
                  A tego nie wiadomo. Nie było tu informacji o toksycznej matce, z taką się w ogóle nie utrzymuje kontaktów. A jedynie ze nie kupiła mieszkania bo podróżowała.
                  • agaagaaga123 Re: Taka sytuacja 19.02.22, 01:20
                    No i w tym problem, że jesteś w stanie nie zauważyć widocznych jak wół informacji o tym, że matka jest toksyczna i jej zachowanie jest toksyczne, tylko upierasz się przy wersji przemiłej staruszki i córki, która ma wobec niej jedynie psi obowiązek.
                    • milupaa Re: Taka sytuacja 19.02.22, 11:14
                      Nie czytam każdego wpisu. Pokaż gdzie jest to napisane przez autorkę, poza fantazjami forumek, których pełno.
                      • agaagaaga123 Re: Taka sytuacja 19.02.22, 19:22
                        milupaa napisała:

                        > Nie czytam każdego wpisu.

                        No to nie mów, że nie było napisane smile - rozumiem, że stosujesz tradycyjne "nie wiem ale się wypowiem a niewygodne fakty pominę"
        • graphene.future Re: Taka sytuacja 18.02.22, 11:13
          Jakby był wątek, że mama córce kupiła mieszkanie a potem....
    • agonyaunt Re: Taka sytuacja 17.02.22, 23:16
      Pierwszy powinien przeprosić gówniarz za zdemolowanie mieszkania i zrobienie babci kiepskiego PR-u wśród sąsiadów.
      Potem córka za stanięcie murem za gówniarzem.
      Babcia na końcu, o ile faktycznie ma za co przepraszać, bo jeśli gówniarz faktycznie sprowadził sobie dziwki (a nie jest to nierealne), to nazwanie go dziwkarzem nie jest niczym przesadzonym.
      • iwles Re: Taka sytuacja 18.02.22, 07:54

        W sensie, że niby skąd wiadomo, kto to dziwka? Po czym babcia rozpoznała? I po czym w ogóle można rozpoznać?
        • triss_merigold6 Re: Taka sytuacja 18.02.22, 08:06
          Starszej pani się uroilo, sąsiedzi pewnie dopowiedzieli barwnie.
        • agonyaunt Re: Taka sytuacja 18.02.22, 08:10
          Babci przy tym nie było. A sąsiadom mogło zgrzytnąć jak zobaczyli np. trzydziestolatki imprezujące z nastolatkami.
          • triss_merigold6 Re: Taka sytuacja 18.02.22, 08:11
            Sąsiedzi mogli coś widzieć albo niczego nie widzieć, tylko słyszeć muzykę i tupanie po 22.
            • agonyaunt Re: Taka sytuacja 18.02.22, 08:53
              Skoro wzywali policję, to to nie była spokojna impreza.

              Fascynujące jest to stawanie murem za wnukiem, chłopak ma zero szacunku dla babci, autorka wątku kręci próbując go wybielać, wy robicie z babki wariatkę. A może zróbcie sobie taki eksperyment myślowy: pod waszą nieobecność ktoś sobie bez waszej zgody sprowadza wam do mieszkania obcych wam ludzi. Towarzystwo zachowuje się tak, że sąsiedzi wzywają policję. Wracacie do domu (tu nie ma znaczenia czy to wasza własność, czy wynajmowane, czy użyczone - to wasza prywatna przestrzeń, z waszymi osobistymi rzeczami) i widzicie brud (sorry, ale nie wierzę w "tylko poplamiona fuga" - BTW, fuga nie byłaby poplamiona gdyby ktoś ten rozlany soczek od razu wytarł), do tego okazuje się, że dobre relacje z sąsiadami diabli wzięli. Próbujecie interweniować, a słyszycie, że przesadzacie, że przecież nic się nie stało, że to normalne zachowanie. Jeśli byłybyście w stanie przejść nad tym do porządku dziennego, to podziwiam, mnie by szlag trafił. Dom to dla mnie święta przestrzeń, jeśli ktoś ją narusza i nie widzi w tym nic złego, to niech się nie dziwi, że jestem w stanie wytoczyć przeciwko niemu najcięższe działa.
              • lauren6 Re: Taka sytuacja 18.02.22, 09:06
                Możemy zrobić założenie, że 18 latek to patus i zaprosił na imprezę lokalną lumperiď, alfonsów z dziwkami, dilerów handlujących ostrymi dragami, a w mieszkaniu babci wszędzie walały się torebki po kokainie, na ścianach były zaschnięte wymiociny, zużyte prezerwatywy zwisały z sufitu i kapały z nich na podłogę ludzkie wydzieliny.

                Możemy też założyć, że 18 latek jest normalnym nastolatkiem. Zaprosił do siebie grupę rówieśników obu płci, puszczali głośno muzykę, pili piwo, palili elektryczne papierosy, a po północy grzecznie rozeszli się do domów. Na podłodze w kuchni pozostała plama po rozlanym piwie.

                Jak myślisz, która wersja jest bardziej prawdopodobna?
                • agonyaunt Re: Taka sytuacja 18.02.22, 09:10
                  >Jak myślisz, która wersja jest bardziej prawdopodobna?

                  Myślę, że najbardziej prawdopodobne jest to, że miała być wersja 2, ale wymknęła się spod kontroli.
                  • lauren6 Re: Taka sytuacja 18.02.22, 09:18
                    Wymknęła spod kontroli i..?
                    • agonyaunt Re: Taka sytuacja 18.02.22, 09:59
                      Co "i"?
                • triss_merigold6 Re: Taka sytuacja 18.02.22, 09:18
                  Jak dla mnie ta druga, a głośnych, nawet kilkudniowych imprez zrobiłam w życiu pierdylion.
              • wapaha Re: Taka sytuacja 18.02.22, 09:27
                agonyaunt napisała:


                > Fascynujące jest to stawanie murem za wnukiem, chłopak ma zero szacunku dla bab
                > ci,

                No jak ma wzory do naśladowania tongue_out
                Ale rozumiem, że gówniarz dziwkarz zawinił i co wolno wojewodzie to nie tobie smrodzie tongue_out

                autorka wątku kręci próbując go wybielać, wy robicie z babki wariatkę.
                Ależ skąd ! babcia zachowała się racjonalnie i przyzwoicie tongue_out

                A mo
                > że zróbcie sobie taki eksperyment myślowy: pod waszą nieobecność ktoś sobie bez
                > waszej zgody sprowadza wam do mieszkania obcych wam ludzi.

                W moim eksperymencie myślowym nie zezwalam by ktoś pomieszkiwał w moim domu.

                Towarzystwo zachowu
                > je się tak, że sąsiedzi wzywają policję.
                Czyli jak ?
                Bo wiesz, policję można wezwać bo u sąsiada gra glośno muzyka a już godzina 20 a ja zawsze panie władzo o 20 to spac ide tongue_out

                Wracacie do domu (tu nie ma znaczenia
                > czy to wasza własność, czy wynajmowane, czy użyczone - to wasza prywatna przest
                > rzeń, z waszymi osobistymi rzeczami) i widzicie brud (sorry, ale nie wierzę w "
                > tylko poplamiona fuga" - BTW, fuga nie byłaby poplamiona gdyby ktoś ten rozlany
                > soczek od razu wytarł), do tego okazuje się, że dobre relacje z sąsiadami diab
                > li wzięli.

                Zacznij pisać bajki , koloryzowanie dobrze ci idzie
                Szkoda tylko ze wodze fantazji puszczasz w jedną stronę

                Jeśli byłybyście w stanie przejść
                > nad tym do porządku dziennego, to podziwiam, mnie by szlag trafił.

                I wyrzekłabyś się córki i wnuka nazywając go dziwkarzem. Aha

                Dom to dla
                > mnie święta przestrzeń, jeśli ktoś ją narusza i nie widzi w tym nic złego, to n
                > iech się nie dziwi, że jestem w stanie wytoczyć przeciwko niemu najcięższe dzia
                > ła.

                Skoro to święta przestrzeń to po cholerę zgodziła sie by małolat tam przez miesiąc mieszkał ? AAA- chyba ze to na zasadzie że babka ma paranoje, że ją okradną jak zobaczą że mieszkanie stoi puste i wnuk ma robic za ochroniarza i ma pierdolca na punkcie kwiatków- gdy każdy trzeba w inny dzien podlewac tongue_out
                • agonyaunt Re: Taka sytuacja 18.02.22, 10:05
                  >Bo wiesz, policję można wezwać bo u sąsiada gra glośno muzyka a już godzina 20 a ja zawsze panie władzo o 20 to spac ide

                  Szanse na to, że policja przyjedzie do takiego zgłoszenia są bliskie zeru.

                  >I wyrzekłabyś się córki i wnuka nazywając go dziwkarzem. Aha

                  Pewnie nie, ale ponieważ, jak już pisałam, autorka kręci, wcale nie jestem przekonana, że takie słowa rzeczywiście padły.

                  >Skoro to święta przestrzeń to po cholerę zgodziła sie by małolat tam przez miesiąc mieszkał ?

                  Nie zgodziła się na miesiąc, tylko na kilka dni. I jeszcze raz: mieszkania, nie imprezowania.

                  >Zacznij pisać bajki , koloryzowanie dobrze ci idzie

                  Każdy w tym wątku koloryzuje, każdy w oparciu o własne doświadczenia.
                  • wapaha Re: Taka sytuacja 18.02.22, 10:12
                    agonyaunt napisała:


                    > Szanse na to, że policja przyjedzie do takiego zgłoszenia są bliskie zeru.

                    W opisywanym wątku policja nie została wezwana tongue_out



                    >
                    > Pewnie nie, ale ponieważ, jak już pisałam, autorka kręci, wcale nie jestem prze
                    > konana, że takie słowa rzeczywiście padły.
                    Autorka kręci i nie jesteś przekonana że pały takie słowa ale jesteś przekonana prawdziwości zdemolowania mieszkania, głośnej imprezy -i już jest wiarygodna ? tongue_out
                    >


                    >
                    > Każdy w tym wątku koloryzuje, każdy w oparciu o własne doświadczenia.

                    Nie trzeba miec własnych doświadczeń w zakresie przemocy by wiedzieć, że nie jest ona czymś dobrym


                    • agonyaunt Re: Taka sytuacja 18.02.22, 10:29
                      >Autorka kręci i nie jesteś przekonana że pały takie słowa ale jesteś przekonana prawdziwości zdemolowania mieszkania, głośnej imprezy -i już jest wiarygodna ?

                      Jak mówię, każdy pisze w oparciu o własne doświadczenia smile
                      • wapaha Re: Taka sytuacja 18.02.22, 10:31
                        Aha
                        Czyli autorka jest wiarygodna wybiórczo wink
              • iwles Re: Taka sytuacja 18.02.22, 09:43
                "Dom to dla mnie święta przestrzeń, jeśli ktoś ją narusza i nie widzi w tym nic złego, to niech się nie dziwi, że jestem w stanie wytoczyć przeciwko niemu najcięższe działa."


                Skoro dla kogoś dom jest świętym miejscem, to powinien tak poprowadzić swoje życie, by to ŚWIĘTE MIEJSCE mieć, ZA SWOJE.
                • lilia.z.doliny Re: Taka sytuacja 18.02.22, 09:55
                  No. Jak sie jest "w jesienizycia", to wypada miec własną bude. Balowanie przez calutkie zycie skutkuje tym, że trzeba korzystac z czyjejs łaski. Wyglada na to, ze jedynym osiagiem. babuni jest powicie córki i przekonanie o wlasnej, wykurwistej osobowosci krolewny/płatka sniegu. No i jeszxze niezbywalna swiadomosc, ze SIE NALEŻY
                  • wapaha Re: Taka sytuacja 18.02.22, 10:01
                    A może babcia się srogo wkuwiła, że nie było jej na takiej imprezie tylko w ciechocinku ze zgrzybiałymi dziadersami musiała ćwiczyć w jednej sali ? suspicious
                • agonyaunt Re: Taka sytuacja 18.02.22, 10:09
                  >Skoro dla kogoś dom jest świętym miejscem, to powinien tak poprowadzić swoje życie, by to ŚWIĘTE MIEJSCE mieć, ZA SWOJE.

                  Nie ma obowiązku posiadania mieszkania. A mir domowy przysługuje każdemu i jest chroniony prawem.

                  (A moje mam za swoje.)
                  • iwles Re: Taka sytuacja 18.02.22, 11:21
                    agonyaunt napisała:

                    > >Skoro dla kogoś dom jest świętym miejscem, to powinien tak poprowadzić swo
                    > je życie, by to ŚWIĘTE MIEJSCE mieć, ZA SWOJE.
                    >
                    > Nie ma obowiązku posiadania mieszkania. A mir domowy przysługuje każdemu i jest
                    > chroniony prawem.
                    >

                    Orientujesz się, tak trochę, kiedy zostaje zakłócony mir domowy?
                    A ZA SWOJE znaczy nie tylko własność, ale i wynajmowanie ZA SWOJE PIENIĄDZE.
                    I powtarzam, jeżeli ktoś uważa, że posiadanie swojego domu jest święte, niech się postara, aby to SWOJE święte miejsce mieć. A nie hula przez kilkadziesiąt lat, po to, by na emeryturze "wyłudzić litością" na córce kupienie na jej potrzeby mieszkania.
                    • agonyaunt Re: Taka sytuacja 18.02.22, 11:40
                      > A nie hula przez kilkadziesiąt lat, po to, by na emeryturze "wyłudzić litością" na córce kupienie na jej potrzeby mieszkania.

                      A jesteś pewna, że babcia przehulała?
                      Przeczytaj wątek przypomniany przez ichi, autorka nie jest taka święta jaką udaje. Wcale bym się nie zdziwiła, gdyby to jej "z litości" tak naprawdę oznaczało "miałam wobec niej zobowiązania".
                      • ichi51e Re: Taka sytuacja 18.02.22, 12:00
                        pewnie przehulała bo jest jeszcze wątek w którym watkodajka się skarży ze kiedyś zrzekła się spadku na korzyść bliskiej osoby licząc ze i tak odziedziczy a ta przehulała. W każdym razie do opieki nad matka jest tam więcej niż jedna osoba (bo chociażby ten brat).
          • iwles Re: Taka sytuacja 18.02.22, 08:12
            agonyaunt napisała:

            > Babci przy tym nie było. A sąsiadom mogło zgrzytnąć jak zobaczyli np. trzydzies
            > tolatki imprezujące z nastolatkami.


            Ale ja pytam o ciebie? Rzuciłaś w ostatnim zdaniu, że całkiem możliwe, że sprowadzil sobie dziwki.
            • triss_merigold6 Re: Taka sytuacja 18.02.22, 08:14
              To też starsza kobiecina z nienawistnymi wobec młodzieży projekcjami.
            • agonyaunt Re: Taka sytuacja 18.02.22, 08:37
              >Ale ja pytam o ciebie? Rzuciłaś w ostatnim zdaniu, że całkiem możliwe, że sprowadzil sobie dziwki.

              No to o co właściwie pytasz?
              • iwles Re: Taka sytuacja 18.02.22, 08:46
                agonyaunt napisała:

                > >Ale ja pytam o ciebie? Rzuciłaś w ostatnim zdaniu, że całkiem możliwe, że
                > sprowadzil sobie dziwki.
                >
                > No to o co właściwie pytasz?



                W poście tuż pod twoim o sprowadzaniu dziwek zadałam konkretne pytania
                Przeczytaj jeszcze raz.
                • agonyaunt Re: Taka sytuacja 18.02.22, 08:54
                  >W poście tuż pod twoim o sprowadzaniu dziwek zadałam konkretne pytania
                  >Przeczytaj jeszcze raz.

                  Na które odpowiedziałam. Przeczytaj jeszcze raz.
                  • iwles Re: Taka sytuacja 18.02.22, 11:25
                    agonyaunt napisała:


                    >
                    > Na które odpowiedziałam. Przeczytaj jeszcze raz.


                    W którym miejscu napisałaś, po czym można rozpoznać dziwkę?
                    • agonyaunt Re: Taka sytuacja 18.02.22, 11:43
                      >W którym miejscu napisałaś, po czym można rozpoznać dziwkę?

                      W tym, w którym piszę, że np. po wieku odstającym w górę od reszty towarzystwa. Bo sorry, ale chyba nie myślisz, że trzydziestoletnie kobiety na imprezie u siedemnastoletnich chłopaków to zwykłe koleżanki.
                      • wapaha Re: Taka sytuacja 18.02.22, 12:10
                        agonyaunt napisała:

                        > >W którym miejscu napisałaś, po czym można rozpoznać dziwkę?
                        >
                        > W tym, w którym piszę, że np. po wieku odstającym w górę od reszty towarzystwa.
                        > Bo sorry, ale chyba nie myślisz, że trzydziestoletnie kobiety na imprezie u s
                        > iedemnastoletnich chłopaków to zwykłe koleżanki.


                        dobra jestes big_grin

                        to juz wiesz że tam były dojrzałe kobiety

                        ewidentnie dziwki wysoki sądzie tongue_out
                        • agonyaunt Re: Taka sytuacja 18.02.22, 14:36
                          Nie wiem, rety, spekuluję jak cała reszta, tylko w inną stronę.
                      • iwles Re: Taka sytuacja 18.02.22, 12:14
                        agonyaunt napisała:

                        >
                        > W tym, w którym piszę, że np. po wieku odstającym w górę od reszty towarzystwa.
                        > Bo sorry, ale chyba nie myślisz, że trzydziestoletnie kobiety na imprezie u s
                        > iedemnastoletnich chłopaków to zwykłe koleżanki.


                        I to upoważnia, żeby na podstawie jakichś domysłów, wyzywać od dziwkarzy?
                        Czyli pozwalasz, żeby np o twoim synu tak mówiono?
                        • agonyaunt Re: Taka sytuacja 18.02.22, 14:36
                          >Czyli pozwalasz, żeby np o twoim synu tak mówiono?

                          Jakby imprezował z dziwkami, to pierwsza bym go tak nazwała.
              • triss_merigold6 Re: Taka sytuacja 18.02.22, 08:58
                Co sprawia, że budujesz takie insynuacje, wiek i starcze projekcje? Zazdrość o cudzą młodość?
                • agonyaunt Re: Taka sytuacja 18.02.22, 09:07
                  LOL, tak, i początki demencji big_grinbig_grinbig_grin
          • anorektycznazdzira Re: Taka sytuacja 19.02.22, 14:55
            "A sąsiadom mogło zgrzytnąć jak zobaczyli np. trzydziestolatki "
            Istnieją tacy sąsiedzi, którzy nie tylko trzydziestolatki, ale i całkiem gołych transwestytów z wielkimi dildami w rękach by widzieli. Wiedzieliby też dokładnie pod wpływem jakich narkotyków była cała grupa, a także, że były to narkotyki wypichcone przed imprezą w babcinej łazience.
            Jeśli będziesz dopytywać dalej to dowiesz się więcej. A nawet jak nie będziesz.
        • mamkotanagoracymdachu Re: Taka sytuacja 18.02.22, 08:42
          iwles napisała:

          >
          > W sensie, że niby skąd wiadomo, kto to dziwka? Po czym babcia rozpoznała? I po
          > czym w ogóle można rozpoznać?
          >
          >

          Każda dziewczyna z chłopakiem w jego mieszkaniu po 22 to dziwka, nie wiedziałaś?
      • wapaha Re: Taka sytuacja 18.02.22, 08:11
        agonyaunt napisała:

        > Pierwszy powinien przeprosić gówniarz za zdemolowanie mieszkania i zrobienie ba
        > bci kiepskiego PR-u wśród sąsiadów.
        > Potem córka za stanięcie murem za gówniarzem.
        > Babcia na końcu, o ile faktycznie ma za co przepraszać, bo jeśli gówniarz fakty
        > cznie sprowadził sobie dziwki (a nie jest to nierealne), to nazwanie go dziwkar
        > zem nie jest niczym przesadzonym.


        Dopowiadasz sobie tak samo jak babcia- jak widac masz zadatki na podobne akcje brrrrr
        - mieszkanie nie było zdemolowane
        - babcia wiedziała że wnuczek będzie mieszkał
        - wnuczek nie jest gówniarzem i dziwkarzem
        -pr jesli juz zrobił sobie wnuczek a nie babcia- przecież sąsiedzi wiedzieli że to nie ona muzę głośno puszcza
        - matka staje za swoim dzieckiem-bo tak robią matki -zwłaszcza te znające sytuację a nie WYOBRAŻENIA o niej
        - stwierdzenie babci , że nie ma już córki i nie ma wnuków- dyskwalifikuje ją jako matkę i jako babcię
        • agonyaunt Re: Taka sytuacja 18.02.22, 09:06
          >Dopowiadasz sobie tak samo jak babcia- jak widac masz zadatki na podobne akcje

          LOL, ależ oczywiście, że mam zadatki na takie akcje, nawet nie będę tego ukrywać.

          >- mieszkanie nie było zdemolowane
          Tak twierdzi autorka, która kręci (vide wzywanie policji), dlatego jej nie wierzę.

          >- babcia wiedziała że wnuczek będzie mieszkał
          Mieszkał nie oznacza imprezował, zwłaszcza tak, że trzeba wzywać policję.

          >- wnuczek nie jest gówniarzem i dziwkarzem
          Zachował się jak gówniarz. Co do dziwkarza to nikt z nas tego nie wie.

          >-pr jesli juz zrobił sobie wnuczek a nie babcia- przecież sąsiedzi wiedzieli że to nie ona muzę głośno puszcza
          Nie ma znaczenia. Skoro to ona tam mieszka, to ona jest odpowiedzialna za to, co w tym mieszkaniu się dzieje. Nie każdy ma podejście "ale ten wnusio rozrywkowy", obstawiam, że większość jednak stwierdzi "ale ten chłopak niewychowany"

          >- matka staje za swoim dzieckiem-bo tak robią matki -zwłaszcza te znające sytuację a nie WYOBRAŻENIA o niej
          Dyskusyjne. Po pierwsze, matka o sytuacji wie tyle ile syn powiedział (a czy w takiej sytuacji mówi się matce wszystko?), po drugie, co innego wspierać, co innego wybielać.

          >- stwierdzenie babci , że nie ma już córki i nie ma wnuków- dyskwalifikuje ją jako matkę i jako babcię
          No fajne nie jest, przyznaję. Ale jestem w stanie sobie wyobrazić sytuację, w której nerwy puszczają tak, że nie panuje się nad językiem. Przy czym zdania nie zmienię, to nie babcia powinna przeprosić pierwsza.
          • wapaha Re: Taka sytuacja 18.02.22, 09:20
            agonyaunt napisała:


            > LOL, ależ oczywiście, że mam zadatki na takie akcje, nawet nie będę tego ukrywa
            > ć.
            no własnie, więc podchodzisz intencjonalnie z góry zakładając że matka kręci, 18 latek robi impry z dziwkami a babcia jest biedną poszkodowaną

            >
            > >- babcia wiedziała że wnuczek będzie mieszkał
            > Mieszkał nie oznacza imprezował, zwłaszcza tak, że trzeba wzywać policję.
            A czegóż można sie spodziewać po 18 latku który na miesiąc ma wolną chatę tongue_out Nie trzeba być sherlockiem by to przewidzieć. Policję mógł wezwać nadgorliwy sąsiad, który zawsze miał ciszę , ew. transmisję mszy radia maryja puszczaną na głos lub taki, który nie jest przyzwyczajony, że ktoś ma wieczorami gości

            >
            > Zachował się jak gówniarz. Co do dziwkarza to nikt z nas tego nie wie.
            Sorry, ale nie moja nomenklatura. Nie będę dyskutować z kimś kto wyraża się w ten sposób i pochwala tego typu rynsztok ze strony najbliższych wobec najbliższych



            > Dyskusyjne. Po pierwsze, matka o sytuacji wie tyle ile syn powiedział (a czy w
            > takiej sytuacji mówi się matce wszystko?), po drugie, co innego wspierać, co in
            > nego wybielać.
            MATKA wyrzeka się córki i wnuczka przez byle goowno. Córki, która zapewniła jej dach nad głową-chociaż nie musiała

            > No fajne nie jest, przyznaję. Ale jestem w stanie sobie wyobrazić sytuację, w
            > której nerwy puszczają tak, że nie panuje się nad językiem. Przy czym zdania ni
            > e zmienię, to nie babcia powinna przeprosić pierwsza.

            Nie, to nie jest sytuacja z typu "nerwy puszczają"
            To patologia i przemoc


            Tu nie jest wazne kto PIERWSZY powinien przeprosić a kto nie
            Tu nie ma już-wg mnie i dla mnie- miejsca na dialog.
            Matka wyrzekła się dziecka , wyrzekła się wnuczka - w nazwała go dziwkarzem- to kończy wszystko. Kropka. Sajonara
            NIE MOŻNA wyzywać ludzi
            NAGANNE jest wyzywanie najbliższych
            To jest przemoc

            NIEWYBACZALNE jest wyrzekanie się swojego dziecka


            I coś mi mówi, że to nie pierwsza akcja babci tego typu
      • zosia_1 Re: Taka sytuacja 19.02.22, 14:38
        Gówniarz? A kto to jest gówniarz?
    • barbibarbi Re: Taka sytuacja 17.02.22, 23:16
      Babcia jest bezczelna. Skoro nie ma córki, to niech wynajmie pokój przy obcej rodzinie, a córka sobie wynajmie po komercyjnej cenie i będzie kilka stówek do przodu miesięcznie.
    • triismegistos Re: Taka sytuacja 17.02.22, 23:41
      Babunia bierdolnięta. Skoro nie ma już córki niech się wyprowadzi na swoje.
    • jowita771 Re: Taka sytuacja 17.02.22, 23:52
      Nie rozumiem, dlaczego córka została nazwana niewdzięcznicą. Za co ma być wdzięczna matce, że to, że pozwoliła kupić mieszkanie czy o co chodzi?
    • bcde Re: Taka sytuacja 18.02.22, 01:28
      Skoro matka emerytka została bez mieszkania, to na córce ciąży obowiązek alimentacyjny. Córka mogłaby więc wziąć matkę do siebie albo płacić jej alimenty albo zrobić tak jak zrobiła, czyli pozwolić matce mieszkać w innym swoim mieszkaniu. Aż tak wielkiej łaski tutaj córka nie robi.
      Matka emerytka ma słuszne pretensje, że wnuk wpuścił obcych jej ludzi do jej mieszkania bez uzgodnienia. Naruszył jej prywatność, popsuł opinię wśród sąsiadów, nabałaganił, a być może coś także zostało uszkodzone. Nie powinna mówić, że już nie ma córki, ale może po prostu jest choleryczką i jej się ulało za dużo.
      • milupaa Re: Taka sytuacja 18.02.22, 04:09
        Zgadzam się. Ponad to jsk rozumiem to jest starsza pani lat min 70 więc ma prawo reagować emocjonalnie. Wnuk powinien przeprosić i koniec dywagacji.
      • triss_merigold6 Re: Taka sytuacja 18.02.22, 08:10
        Ależ nie, zupełnie nie. Alimenty rodzicowi od dorosłych dzieci przysługują, jeśli rodzic żyje w niedostatku i są zależne od dochodów i kosztów utrzymania tego dorosłego dziecka.

        Niedostatek. Pani w ogóle nie musi mieszkać w osobnym mieszkaniu, może wynajmować pokoik w hostelu na obrzeżach miasta, żeby było taniej.
        • milupaa Re: Taka sytuacja 18.02.22, 09:18
          W poście jest informacja ze panią nie stać na wynajem. Poza tym poza wynajmem musi mieć pieniądze na podstawowe potrzeby życiowe jak jedzenie i leki. Z przeciętnej emerytury marne szanse.
          • lauren6 Re: Taka sytuacja 18.02.22, 09:24
            I tak się jej nie pozbędą z tego mieszkania. W tym kraju eksmisje nie istnieją, szczególnie, że starsza pani opłaca regularnie media. Nie mieszać w tym przekichanym układzie, bo babcia jest tu na wygranej pozycji. W pesymistycznym scenariuszu córka będzie płacić i za kredyt, i za utrzymanie mieszkania, a babuszce włos z głowy nie spadnie.
            • zerlinda Re: Taka sytuacja 18.02.22, 19:34
              Pozbędą jak wnuk zamieszka z babcią i zacznie spraszać znajomych 😜
    • evee1 Re: Taka sytuacja 18.02.22, 04:17
      Ja nie uwazam, ze corka jest tuaj kompletnie ta strona dajaca. Corka nie kupila chyba babci mieszkania na wlasnosc, bo wlascicielka nadal jest corka i ona tez splaca kredyt. Uzyczyla tylko mieszkania babci, ktora tam mieszka i oplaca czynsz i media. Co tez jest lepsze dla corki na dluzsza mete, bo jednak nad babcia ma pewnie wieksze mozliwosc kontroli niz nad obcymi najemcami, ktorzy co prawda by jej placili, ale mogliby jej tez zrobic z mieszkania totalny syf. Zdarza sie nawet u tych z polecenia, co niestety mialam okazje doswiadczyc.
      Moim zdaniem wnuczek jest przede wszystkim winny, bo to on zorganizowal impreze i to jeszcze huczna (wzywanie policji). I za to babcie powinien przeprosic. Imprez, nawet cichych, nie robi sie w domu lokatora pod jego nieobecnosc, niezaleznie od tego, czy lokator jest wlascicielem lokum, placi, czy mieszka za darmo. Jest to po prostu naruszenie prywatnosci tej osoby i ona ma prawo sobie tego nie zyczyc.
      Ale babcia tez powinna przeprosic za histeryczna reakcje, i mozna jej uswiadomic, ze jej reakcja byla nadmiarowa, ale ja sie nie dziwie, ze nie byla z tego powodu szczesliwa.
      No i zastanowilo mnie co oznacza to zdanie "że zapłacą za wszystko co jej robią", czyli CO konkretnie? Moze jednak te uklady nie sa az tak rozowe jak sie moze wydawac wink.
    • mimfa Re: Taka sytuacja 18.02.22, 04:57
      Kto nie zrobił w młodości głośnej imprezy, niech pierwszy rzuci kamieniem. Tak sobie myślę, że zawsze miałam szczęście do sąsiadów, bo parę domówek w życiu robiłam (pod różnymi adresami) i nikt nigdy policji nie wzywał. Babcia najwyraźniej jest z tych mniej tolerancyjnych dla młodych.
      • evee1 Re: Taka sytuacja 18.02.22, 07:12
        Niech sobie sam w swoim domu urzadza te domowki.
      • jowita771 Re: Taka sytuacja 18.02.22, 08:38
        mimfa napisała:

        > Kto nie zrobił w młodości głośnej imprezy, niech pierwszy rzuci kamieniem.

        Dzień dobry, gdzie dostanę jakiś kamień?
        Żartuję, nie zamierzam rzucać, ale nigdy nie zrobiłam głośnej imprezy, to fakt.
      • leosia-wspaniala Re: Taka sytuacja 18.02.22, 12:25
        >Kto nie zrobił w młodości głośnej imprezy, niech pierwszy rzuci kamieniem.

        W cudzym mieszkaniu, pod nieobecność lokatorów, w wieku licealnym? ŁUP! A nawet na studiach głośno bywało do którejś godziny w miarę przyzwoitej, potem się szło na miasto.
        • milupaa Re: Taka sytuacja 18.02.22, 22:57
          Otóż to. My też woleliśmy iść do klubu czy się powłóczyć, trochę jednak człowiek miał poczucie, że w mieszkaniu w bloku nie da się imprezować do rana.
      • milupaa Re: Taka sytuacja 18.02.22, 22:53
        No ja nigdy nie zrobiłam imprezy u kogoś bez jego zgody ani na takiej nie byłam.
    • lot_w_kosmos Re: Taka sytuacja 18.02.22, 05:23
      Wina wnuka i mamusi która dziubdziusia broni.
      Babcia ma rację.
      • zosia_1 Re: Taka sytuacja 19.02.22, 14:47
        Tak, więc niech babcia będzie konsekwentna i się wyprowadzi z nieswojego mieszkania. Córka wynajmie kasę będzie miał co miesiąc i nie będą jej wyzywać
    • ichi51e Re: Taka sytuacja 18.02.22, 06:45
      Wnuczek powinien babcie przeprosić - może na wierzchu niespecjalnie zdemolowane ale babci utracili starego słonia z papier machę do któregobyla przywiązana? czy zapytano ja czy zgadza się an imprezę? Jeśli nie to rozumiem wybuch. Uprzedzenie po fakcie zdrcydowanie niestosowne - to w końcu jej przestrzeń.
      Babcia powinna przeprosić za wybuch zdecydowanie przesadziła.
    • kropkacom Re: Taka sytuacja 18.02.22, 07:17
      To bardzo proste. Wnuk przeprasza babcię za imprezę. Skoro nie ma zmieszczeń a posprzątane to starczy. Babcia przeprasza za zbyteczną reakcję i wyzwiska. Wszyscy żyją długo i szczęśliwie.
      • triss_merigold6 Re: Taka sytuacja 18.02.22, 07:45
        Przychylam się do wersji.
        I chyba przypomniałabym babci, kto kupił mieszkanie i spłaca kredyt, ot tak, żeby przemyślała kwestię liczenia się ze słowami.
        • wapaha Re: Taka sytuacja 18.02.22, 08:15
          triss_merigold6 napisała:

          > Przychylam się do wersji.
          > I chyba przypomniałabym babci, kto kupił mieszkanie i spłaca kredyt, ot tak, że
          > by przemyślała kwestię liczenia się ze słowami.

          Niesymetryczność sytuacji
          Małolat przeprasza , że zrobił imprę po tym jak babcia wyzywa go od dziwkarzy i twierdzi, że nie jest jej wnukiem
          Sam fakt, że babcia znalazła się w takiej a nie innej sytuacji mieszkaniowej już może na coś wskazywać- a kolorowe dośpiewanie sobie szczegółów i agresywna reakcja tym bardziej.
          Babcia yebnieta
          • triss_merigold6 Re: Taka sytuacja 18.02.22, 08:23
            W takim agresywnym nagłym słowotoku widzę początki demencji, chyba że babcia całe życie miewała takie wybuchy - wówczas jest po prostu chamką. A sąsiedzi... Jeśli to budynek pełen starych ludzi, a zdarzają się takie kamienice i bloki, to na 300% wyolbrzymili opis imprezy i spotkanie kilku osób uroslo do rozmiarów rave party na stadionie.
            • borsuczyca.klusek Re: Taka sytuacja 18.02.22, 08:34
              Czasem wystarczy jeden taki sąsiad, Stanisław Anioł w dupę kopany 🙄
            • wapaha Re: Taka sytuacja 18.02.22, 08:36
              triss_merigold6 napisała:

              > W takim agresywnym nagłym słowotoku widzę początki demencji, chyba że babcia ca
              > łe życie miewała takie wybuchy - wówczas jest po prostu chamką.

              No właśnie, nie wiadomo czy takich akcji nie było wcześniej. Chamka czy nie, demencja czy nie- jest to przemoc- u mnie w domu, w rodzinie- nie ma miejsca na jakiekolwiek zachowania przemocowe, nawet werbalne

              A sąsiedzi... J
              > eśli to budynek pełen starych ludzi, a zdarzają się takie kamienice i bloki, to
              > na 300% wyolbrzymili opis imprezy i spotkanie kilku osób uroslo do rozmiarów r
              > ave party na stadionie.

              Nie wiadomo jaki budynek, nie wiadomo jaka impreza, nie wiadomo jakie relacje ma z nimi babcia- może sama sobie fantazji dodała . Gdyby nawet coś jej sąsiedzi powiedzieli-to sorry- powinna wierzyć córce i wnukowi a nie obcym jej ludziom
              Cała sytuacja dziwaczna-łącznie z tym że pani na starość nie ma dachu nad głowa, że córka bierze kredyt i go kupuje , i jej późniejsze zachowanie
              Coś mi się wydaje że babcia od dawien dawna jest toksyczna
          • borsuczyca.klusek Re: Taka sytuacja 18.02.22, 08:33
            Yebniętą babcie omija się szerokim łukiem, a nie ładuje jej się na kwadrat, huczne imprezy urządzać.
    • lilia.z.doliny Re: Taka sytuacja 18.02.22, 07:46
      Wniosek: jak sie ma sxurnietych starych, to nie daje im sie prezentow mieszkaniowych. Baba, ktora zeruje na corce, jest zwyczajnie bezczelną trąbą. Serio, bylabym dozgonnie wdzieczna, ze mam swoje wyro a nie koczuje z menelami po kanalach. Babuni.przydalyby sie jeszcze marzenia o zdemolowanej przez brudne fugi.chalupie. moze wtedy dotarłoby do siwej glowy, co.dostaje? Sytuacje z samowolka wnuczeca mozna bylo zalatwic inaczej, tzn powiedziec: sluchaj Lesiu, nachlewiles i cos nie poszlo. Trzeba to naprawic.
      W ogole chory, nieoczywisty uklad w tej familii. Babci pobrzekuje wciaz czwarte przykazanie i zbiera pod siebie profity, a w gruncie rzeczy jest bezdomna nieudacznica z niewyparzona gęba
      • anvalley Re: Taka sytuacja 18.02.22, 07:53
        Ale wiesz że w Polsce jest obowiązek alimentów na rodziców i że aż tak wielkiej łaski córka nie robi? Skoro babcia ma tak niską emeryturę że nie stać jej na wynajęcie czegoś dla siebie, to zapewne sąd by zasądził jakieś alimenty więc córka dobrze to wykombinowała - pozwala babci mieszkać w swoim mieszkaniu, które i tak będzie jej, dzięki temu alimentów płacić nie musi - inaczej by po prostu musiała dawać babci pieniądze, a tak częściowo jej się to zwróci. Wynajem obcym ludziom też często się źle kończy - w najlepszym wypadku trzeba robić remont, czasem są duże zniszczenia a czasami lokatorzy nie płacą nawet opłat i ciężko ich stamtąd ruszyć.
        Także nie bądź taka hop do przodu jakby to była obca kobieta dla autorki
        • iwles Re: Taka sytuacja 18.02.22, 08:03
          Alimenty zalatwia się sądownie, nie na gębę.
          Pani nie żyje w ubóstwie. Ma emeryturę. Zawsze może wynająć jakiś pokój, nie musi całego mieszkania, jeśli jej nie stać.
          • bcde Re: Taka sytuacja 18.02.22, 16:36
            >Alimenty zalatwia się sądownie, nie na gębę.
            >Pani nie żyje w ubóstwie. Ma emeryturę. Zawsze może wynająć jakiś pokój, nie musi całego mieszkania, jeśli jej nie stać.

            Obowiązek alimentacyjny wynika wprost z ustawy. Alimentacja może być ustalona umownie i wcale nie trzeba mieszać w to sądu, zwłaszcza w przypadku osób dorosłych. Mało prawdopodobne jest, że bez pomocy córki matka byłaby w stanie utrzymać się samodzielnie, skoro nie ma mieszkania. Jeśliby chciałaby wynająć choćby jakiś pokój, to raczej nie wystarczy jej pieniędzy z emerytury na resztę potrzebną do życia.
            • triss_merigold6 Re: Taka sytuacja 18.02.22, 16:43
              Zależy gdzie ów pokój. Nie musi być w mieście, nie musi być komfortowy etc. Taniutka klitkę na obrzeżach jakiegoś małego miasteczka w środku niczego pewnie by od innej emerytki wynajęła za te 400-500 zł.
            • nocnamagia Re: Taka sytuacja 18.02.22, 16:58
              bcde napisał:

              > >Alimenty zalatwia się sądownie, nie na gębę.
              > >Pani nie żyje w ubóstwie. Ma emeryturę. Zawsze może wynająć jakiś pokój, n
              > ie musi całego mieszkania, jeśli jej nie stać.
              >
              > Obowiązek alimentacyjny wynika wprost z ustawy. Alimentacja może być ustalona u
              > mownie i wcale nie trzeba mieszać w to sądu, zwłaszcza w przypadku osób dorosły
              > ch. Mało prawdopodobne jest, że bez pomocy córki matka byłaby w stanie utrzymać
              > się samodzielnie, skoro nie ma mieszkania. Jeśliby chciałaby wynająć choćby ja
              > kiś pokój, to raczej nie wystarczy jej pieniędzy z emerytury na resztę potrzebn
              > ą do życia.

              Autorka ma jeszcze rodzeństwo, płaciliby wspólnie, wyszłoby jej taniej niż teraz
              • anvalley Re: Taka sytuacja 18.02.22, 17:02
                Teraz też raczej nie traci - spłaca raty, ale za swoje mieszkanie, które będzie jej własnością, a matka w nim mieszka i pokrywa czynsz oraz inne opłaty. Niech wynajmie na normalnym rynku - jak policzy remonty, przestoje i zmiany lokatorów, naprawy, ew. ryzyko zniszczeń i niepłacących najemców to za dużo stratna nie jest. Nie wiemy nawet jakie to miasto - podejrzewam że nie jest to kawalerka przy Marszałkowskiej w Warszawie.
                • triismegistos Re: Taka sytuacja 18.02.22, 17:04
                  😂
                • nocnamagia Re: Taka sytuacja 18.02.22, 17:16
                  Co z tego, że to jest jej mieszkanie, skoro nie będzie mogła nim swobodnie dysponować nawet przez najbliższe 30 lat. Taka własność jest tylko na papierze. Gdyby nie babcia, mógłby w nim zamieszkać syn, a tak nastolatek gdy dorośnie będzie musiał albo sam wynająć albo mieszkać z matką albo babcią.
                  • m_incubo Re: Taka sytuacja 18.02.22, 17:41
                    Bezsensowny argument. Dokładnie w tym celu kupiła to mieszkanie - żeby w nim mieszkała matka, a nie żeby wynajmować studentom, przeprowadzić syna czy wynajmować na booking. Więc "gdyby nie babcia", to może w ogóle by go nie kupowała. Ktoś ją zmuszał czy, jak sama pisze, jednak zrobiła to z miłości? wink
                    • nocnamagia Re: Taka sytuacja 18.02.22, 17:49
                      Zmusiły ją okoliczności.
                    • triss_merigold6 Re: Taka sytuacja 18.02.22, 17:53
                      Kiedy je kupowała, syn był sporo młodszy. Logiczne, że ludzie najczęściej kupują mieszkania z myślą o dzieciach.
                    • iwles Re: Taka sytuacja 18.02.22, 17:56
                      m_incubo napisała:

                      > Bezsensowny argument. Dokładnie w tym celu kupiła to mieszkanie - żeby w nim mi
                      > eszkała matka, a nie żeby wynajmować studentom, przeprowadzić syna czy wynajmow
                      > ać na booking.

                      A to nie można już nigdy zmienić przeznaczenia mieszkania aż do śmierci właściciela ?

                      > Więc "gdyby nie babcia", to może w ogóle by go nie kupowała.


                      Wiec gdyby nie babcia, to być może za ok. 4-5 lat kupiłaby dziecku?
                      • agaagaaga123 Re: Taka sytuacja 18.02.22, 18:57

                        >
                        > Wiec gdyby nie babcia, to być może za ok. 4-5 lat kupiłaby dziecku?
                        >
                        Jasne, kupowanie mieszkania, ktorego sie nie potrzebuje i na ktore sie nie ma kasy, na zabojczy w dzisiejszych czasach kredyt, w szczycie wzrostu cen, to na pewno sie robi ot tak. Sam zysk.
                        • iwles Re: Taka sytuacja 18.02.22, 19:21

                          > Jasne, kupowanie mieszkania, ktorego sie nie potrzebuje i na ktore sie nie ma k
                          > asy, na zabojczy w dzisiejszych czasach kredyt, w szczycie wzrostu cen, to na
                          > pewno sie robi ot tak. Sam zysk.

                          Kto mówi o dzisiejszych czasach?
                          Mieszkanie zostało kupione w tym roku?
                          A skąd wiesz, co będzie na rynku nieruchomości za 5 lat?
                          • agaagaaga123 Re: Taka sytuacja 18.02.22, 20:29
                            Nadal kupowanie mieszkania, ktorego sie ni potrzebuje, za kase, ktorej sie nie ma i która trzeba pozyczyc od banku, bez mozliwosci splaty kredytu przez czynsz wynajmujacego, nie jest rozsądną decyzja ani żadną wygodą
                      • m_incubo Re: Taka sytuacja 18.02.22, 19:04
                        No może, ale po co dyskutować o hipotetycznej sytuacji, skoro mamy niehipotetyczną?
                • triss_merigold6 Re: Taka sytuacja 18.02.22, 17:44
                  Mieszkanie będzie jej potrzebne dla dziecka, które już teraz ma te 17-18 lat, babcia może je blokować jeszcze bardzo długo. Czyli mieszkanie jest tylko kosztem, bo skorzystać z niego nie można.
                  • m_incubo Re: Taka sytuacja 18.02.22, 19:06
                    Ale ktoś ją zmusił, żeby kupowała mieszkanie matce, a nie dziecku?
                    Mogła powiedzieć sorry mamo, to mieszkanie Brajanka, zamierzam je wynajmować przez 5 lat do jego oduemnastki, więc musisz szukać czegoś swojego.
                    • nocnamagia Re: Taka sytuacja 18.02.22, 19:14
                      Ty pewnie byś tak zrobiła, autorka jednak nie miała sumienia żeby spuścić matkę na drzewo
            • iwles Re: Taka sytuacja 18.02.22, 18:11
              bcde napisał:


              >. Alimentacja może być ustalona u
              > mownie i wcale nie trzeba mieszać w to sądu, zwłaszcza w przypadku osób dorosły
              > ch.

              Jak to sobie wyobrażasz, gdy jedna strona się domaga, a druga uważa, że rodzic ma wystarczające środki, że nie żyje w obóstwie?

              > Mało prawdopodobne jest, że bez pomocy córki matka byłaby w stanie utrzymać
              > się samodzielnie, skoro nie ma mieszkania.


              Płaci czynsz i media. Dokładnie tyle lub niewiele więcej płaciłaby za wynajęcie samego pokoju.


              > Jeśliby chciałaby wynająć choćby ja
              > kiś pokój, to raczej nie wystarczy jej pieniędzy z emerytury na resztę potrzebną do życia.


              Skąd wiesz?
        • agaagaaga123 Re: Taka sytuacja 18.02.22, 08:04
          To niech babcia zamieszka u corki i wnuka w pokoju goscinnym i tam robi awantury, ze sie ich wyrzeka za brudne fugi.
        • triss_merigold6 Re: Taka sytuacja 18.02.22, 08:18
          Nie do końca jest tak jak piszesz, bo alimenty orzeka się sądownie, rodzic musi być w niedostatku, a obowiązku osobistego zajmowania się we własnym mieszkaniu nie ma. Babcia ma emeryturę, może mieszkać tam, gdzie najtaniej, czyli np. wynajmować pokój w hostelu w małej miejscowości albo starać się o lokal socjalny.
          • wapaha Re: Taka sytuacja 18.02.22, 08:40
            triss_merigold6 napisała:

            > Nie do końca jest tak jak piszesz, bo alimenty orzeka się sądownie, rodzic musi
            > być w niedostatku, a obowiązku osobistego zajmowania się we własnym mieszkaniu
            > nie ma. Babcia ma emeryturę, może mieszkać tam, gdzie najtaniej, czyli np. wyn
            > ajmować pokój w hostelu w małej miejscowości albo starać się o lokal socjalny.


            Dokładnie
            Poza tym-sytuacja w której dorosła matka podaje o alimenty swoją córkę bo sama coś zjebała w życiu ( a taki obraz mi się rysuje ) jednoznacznie określają jakim człowiekiem jest babcia
            • ichi51e Re: Taka sytuacja 18.02.22, 10:03
              ale my nie wiemy czy np ta córka nie dostała kasy od rodziców na start. Ojciec pewnie nie żyje - tez z matka podróżował i się obijał? A może pracował i utrzymywał obie? Jakieś mieszkanie w którym się wychowała pewnie było (zwłaszcza ze sama ma dość kasy żeby matce ekstra kupić kawalerkę) - może zostało sprzedane po śmierci ojca i za to z litości kupiła sobie mieszkanie i matce?
              • ichi51e Re: Taka sytuacja 18.02.22, 10:06
                swoją droga czy to ta sama matka co mieszka koło brata i w sądzie nie zeznaje na korzyść watkodajki?
                forum.gazeta.pl/forum/w,567,171574293,171574293,Potrzebuje_sie_wyzalic_i_kubla_zimnej_wody.html
              • wapaha Re: Taka sytuacja 18.02.22, 10:09
                No i nie wiemy, czy ci rodzice nie odziedziczyli w spadku domu po swoich rodzicach etc:p
                • agaagaaga123 Re: Taka sytuacja 19.02.22, 01:29
                  ano właśnie, a tu na forum córki psi obowiązek jest zapewnić matce darmowy dach nad głową, niezależnie od realnej sytuacji i tego, co się wydarzyło wcześniej - nawet jakby matka swoje mieszkanie odziedziczyła po rodzicach, sprzedała/przepiła a córce zawsze mówiła "ode mnie nic nie dostaniesz, pijawko, darmozjadzie, jak chcesz mieć mieszkanie, to se kup".
                  • iwles Re: Taka sytuacja 19.02.22, 01:50

                    Co ty byś zrobiła, wiedząc, że twoja mama za 2 miesiące nie będzie miała gdzie mieszkać, a jeszcze nie posiadasz wiedzy, że za kilka lat nazwie twojego syna "dziwkarzem"?
        • lilia.z.doliny Re: Taka sytuacja 18.02.22, 08:20
          W tej sytuacji zamiana gosciny w mieszkaniu na kilkaset zl.alimentow bedzie dla corki korzystna. Jeśli sad zasadzi. Natomiast w tej chwili to nie jest jej zadna corka, tylko matka dziwkarza i niewdziecznica.
          • wapaha Re: Taka sytuacja 18.02.22, 08:41
            lilia.z.doliny napisała:

            > W tej sytuacji zamiana gosciny w mieszkaniu na kilkaset zl.alimentow bedzie dla
            > corki korzystna. Jeśli sad zasadzi. Natomiast w tej chwili to nie jest jej zad
            > na corka, tylko matka dziwkarza i niewdziecznica.
            >

            dokładnie, obcy człowiek
            który może być przyzwoity i pozwolić starszej pani mieszkać w tym mieszkaniu
            tudzież mieszkanie sprzedać
        • kocynder Re: Taka sytuacja 18.02.22, 10:13
          A który sąd by w ramach alimentacji nakazał córce fundowanie mamusi kawalerki? Tak z ciekawości... Babci nie stać na wynajem mieszkania w oczekiwanym standardzie - no to niech wynajmie sobie pokój przy rodzinie na peryferiach, będzie mieć gwarancję, że jej wnusio fugi nie zachlapie - bo się nie pojawi.
    • wapaha Re: Taka sytuacja 18.02.22, 08:08
      Babci ewidentnie peron odjechał
      Córka- do psychologa- by wsparł i pomógł przejść bez wyrzutów sumienia i wytrwać w postanowieniu
      Nie wyobrażam sobie takich słów matki do córki- a potem prób pogodzenia się i być może życia dalej jakby one nie padły
      Taka akcja dyskwalifikuje rodzica - odbiera mu wszelkie prawa i przywileje związane z posiadaniem potomstwa. Nawet jeśli przemawiała przez nią choroba - one padły, nie wymaże się ich gumką myszką ani tym bardziej nie wpłynie na zmianę zdania/odczuć matki
      Taka matka to nie matka
      Sajonara
      • milupaa Re: Taka sytuacja 18.02.22, 09:23
        No sorry, jak ktoś ma demencję to nie myśli racjonalnie. Głupie wnioski. To jest starsza pani. Rozumiem ze jesteś z opcji ze jak starzy rodzice zaczynają sprawiać problemy bo... sa starzy i mają różne z tym związane dolegliwości / choroby to mówisz im sajonara 🙂 🤦 Też kiedyś będziesz stara.
        • wapaha Re: Taka sytuacja 18.02.22, 09:34
          A co mnie obchodzi, czy racjonalnie czy nie ?
          Że niby moja krzywda ma być przez to mniejsza ?
          Pobłażanie i wystawianie się na tego typu zachowania to jedno - a starośc i demencja to drugie
          Pani demencji nie ma - nie mieszkałaby sama , nie jeździłaby gdzies tam po sanatoriach- może ale nie musi mieć początki. Opis autorki jest na tyle ogólny że można raczej snuć domysły - ale mi sie wydaje że cała rodzina jest "chora" i układy nie są w niej do końca normalne- a akcja babci nie jest tego typu pierwszą

          Bo gdyby była pierwsza to tego typu zachowanie starszej pani (ok 60 lat, bez przesady z tą starszą ) normalną osobe, która nigdy czegoś takiego nie doznała , wprawiłoby w szok. Po prostu w szok.Tu tego nie widac ale...to tylko wątek na forum-i tyle interpretacji ile osób i doświadczeń
          DLA MNIE
          Niewybaczalne jest wyrzekanie się swojego dziecka i stosowanie przemocy wobec bliskich

          • milupaa Re: Taka sytuacja 18.02.22, 10:47
            Może właśnie jej się zaczyna ta demencja, jeśli wcześniej tak się nie zachowywała. Jeśli chore układy to pewnie wszyscy po trochu są winni. Pytanie było o wnuczka, niezależnie od wszystkiego wnuczek nieodpowiedzialny i powinien przeprosić. To wyrzekanie się córki pewnie było powiedziane w gniewie.
            • wapaha Re: Taka sytuacja 18.02.22, 12:09
              milupaa napisała:


              Pytanie było o wnu
              > czka, niezależnie od wszystkiego wnuczek nieodpowiedzialny

              jak to małolat -co nie zmienia faktu że dziwkarzem nie jest

              i powinien przeprosi
              > ć.

              powinien

              To wyrzekanie się córki pewnie było powiedziane w gniewie.

              wow
              jak większośc przemocy domowej tongue_out
              • milupaa Re: Taka sytuacja 18.02.22, 13:40
                Twierdzisz ze babcia stosuje przemoc domową? Coś nowego 😁 Ciekawe wobec kogo skoro mieszka sama.
                • wapaha Re: Taka sytuacja 18.02.22, 15:32
                  Wyzywanie ludzi i krzyk -to jak najbardziej przemoc
        • kocynder Re: Taka sytuacja 18.02.22, 10:19
          Na razie nie ma ŻADNYCH informacji o demencji babci - tylko o tym, że przez calutkie życie była wredna, egoistyczna i nie zadbała o SWÓJ dach nad SWOJĄ głową.
          Do rodziców i innych starszych osób, mających najróżniejsze problemy zdrowotne i intelektualne mam cierpliwość niemal nieograniczoną. Dla osób, które od przysłowiowego "zawsze" dawały popalić - nie mam wyrozumiałości nawet jeśli nasilenie ich wredoty wynika z racji wieku.
          • milupaa Re: Taka sytuacja 18.02.22, 10:49
            No ok i co w związku z tym jest usprawiedliwione robienie bez jej zgody imprez w mieszkaniu podczas jej nieobecności ? 🙂
            • agaagaaga123 Re: Taka sytuacja 18.02.22, 20:16
              A jeżeli nie jest usprawiedliwione, to jaki zakres kar ze strony babci jest usprawiedliwiony?
            • kocynder Re: Taka sytuacja 18.02.22, 21:48
              Odpisywałam na to: "No sorry, jak ktoś ma demencję to nie myśli racjonalnie. Głupie wnioski. To jest starsza pani. Rozumiem ze jesteś z opcji ze jak starzy rodzice zaczynają sprawiać problemy bo... sa starzy i mają różne z tym związane dolegliwości / choroby to mówisz im sajonara 🙂 🤦 Też kiedyś będziesz stara.", a nie na wątek główny. Ogarnij drzewko, bo ci głupoty wychodzą. tongue_out
              • milupaa Re: Taka sytuacja 18.02.22, 23:09
                Po drzewko to do ogrodnika idź 😁 Ja nie ustalam jak się posty na forum układają.
                • kocynder Re: Taka sytuacja 19.02.22, 11:23
                  Rozumiem, że dla ciebie nie ma znaczenia komu i na co odpowiadasz. Ok, wolno ci, ale nie powinnaś być zaskoczona, że inni mają cię za głupią.
    • ritual2019 Re: Taka sytuacja 18.02.22, 09:09
      Nienormalna w tym wszystkim jest zgoda na zrobienie imprezy w mieszkaniu w dodatku nastolatkom. Wspolczuje sasiadom, co sie tam musialo dziac ze wezwano policje. Obie kobiety kretynki zgadzajac sie na cos takiego.
      • triss_merigold6 Re: Taka sytuacja 18.02.22, 09:22
        Przy upierdliwym sąsiedztwie zwłaszcza starszych ludzi, wystarczy muzyka wieczorem i głosy w mieszkaniu. Miałam mieszkanie w kamienicy z wyłącznie staruszkami i z ulgą sprzedałam, mimo, że osobiście nie zrobiłam tam żadnego spotkania towarzyskiego.
        • ritual2019 Re: Taka sytuacja 18.02.22, 09:36
          Holota robi imprezy w mieszkaniach w bloku, tak to jest niestety.
          • ritual2019 Re: Taka sytuacja 18.02.22, 09:40
            Ludzie nie musza byc starzy zeby im halasujaca holota przeszkadzala, gdy sie mieszka z sasiadami za scianami to sie nie imprezuje.
    • szare_kolory Re: Taka sytuacja 18.02.22, 10:34
      Ja myślę, że tu każdy ma jakiś problem ze zrozumieniem granic drugiej osoby. Opłacasz Mamie mieszkanie - to jest poza kwestią i chyba w tej historii nie powinno mieć znaczenia. Jednak ma - pytanie dlaczego?
      Bo generalnie jest tak:
      - nieposzanowanie granic babci: z tego mieszkania korzysta ona, ona tam mieszka i nawet jeśli nie jest jej własnością, to rozumiemy sytuację w ten sposób, że babcia zgromadziła tam swoje rzeczy, rządzi się tam po swojemu i tam jest jej prywatność
      - To była zwykła impreza, dzieciaki narozrabiały, jeśli wzywana była policja, to trzeba zakładać, że jednak było grubo: za głośno i za długo. Po wszystkim trzeba było sprawdzić jednak czy młody zostawił po sobie porządek. To znaczy: wymyte podłogi, usunięte resztki, wyrzucone śmieci - no podstawy. Tak, jak się sprząta po imprezie w domu. Nie zawsze wszystko ogarnie się tuż po imprezie, ale jak kac minie, to się człowiek bierze do sprzątania.
      - Babcia jeśli zastała w domu bałagan to słusznie się wkurzyła, tylko nie rozumiem dlaczego od razu musiała naruszyć granice wnuka i Twoje. Nawet jeśli chciała zrobić wielką awanturę i wściec się na Was to powinna się odnieść do tego, co jej przeszkadza: bałagan, naruszenie jej zasad. Obrażać chłopaka i zrywać kontakty z Tobą - to już w ogóle jakiś kosmos. Reakcja w ogóle nieadekwatna do tego, co się tam wydarzyło.

      Dlatego kto kogo powinien przeprosić? No chyba wszyscy siebie wzajemnie, ale zaszłości między Wami jest już widocznie tak dużo, że szambo właśnie wybiło przy tej okazji. To jak w tej anegdotce o mężu, który się przejęzyczył i zamiast poprosić o podanie soli powiedział żonie, że mu zniszczyła całe życie.
    • graphene.future Re: Taka sytuacja 18.02.22, 11:12
      Aha, to jak dobra córka kupiła mamie mieszkanie (ciekawe w jakich okolicznościach straciła swoje)) ma w takich sytuacjach siedzieć cicho i po rękach całować?
      Przeprosić powinien wnuk, i babcię i mamę.
      I sąsiadów.
      • iwles Re: Taka sytuacja 18.02.22, 11:29
        graphene.future napisał(a):

        > Aha, to jak dobra córka kupiła mamie mieszkanie (ciekawe w jakich okoliczności
        > ach straciła swoje))

        Przeciez masz w poście startowym: nigdy nie miała swojego, zawsze wynajmowała, bo wolała hulać po świecie.
        Pewnie, każdy by wolał hulać, zamiast spłacać kredyt. Ale rozsądny człowiek trochę myśli, co ze mną będzie, kiedy przejde na emeryturę.
        • graphene.future Re: Taka sytuacja 18.02.22, 11:33
          Ok, ja bym m jednak tę sytuację rozpatrywała w oderwaniu od wspaniałomyślnego gestu córki.
          Wnuk powinien przeprosić, babcia też - za uniesienie i bluzgi.
        • ichi51e Re: Taka sytuacja 18.02.22, 12:05
          Mieszkanie bylo tylko zostało sprzedane matka widocznie liczyła na dzieci albo w ogóle nie liczyła (niestety miałam taka ciotkę - po śmierci wuja okazało się ze nawet nie wiedziała ze są rachunki które się płaci bo wuj to ogarniał a ona miała się nim zajmować a nie drobiazgami. Kobita jedna po drugiej bezsensowne decyzje finansowe podejmowała (poczynając ze poszła wypłacić kasę z konta męża cala na czarno i już w progu się rozpłakała ze mąż umarł więc chciała pieniądze wypłacić na co sympatyczna pani z okienka natychmiast zamroziła wszystkie konta do rozstrzygnięcia spraw spadkowych)

          "obca_obcy
          Re: Zbycie spadku na rzecz innego spadkobiercy
          26.03.21, 20:26
          Tylko sprawiedliwy podział, czyli spłata po cenie rynkowej. Byłam w podobnej sytuacji, zgodziliśmy się na nierówny podział spadku w ramach sentymentu, żeby w rodzinie zostało. Szybko minęło 20 lat, i nowy właściciel sprzedał to co mu "sentymentalnie" darowano. Trudno oczekiwać, żeby właściciel nie mógł rozporządzać swoim majątkiem, tym bardziej po takim czasie, a reszta czuje się mega wykorzystana. I też trudno się dziwić."
          • graphene.future Re: Taka sytuacja 18.02.22, 12:14
            Takich sytuacji jest mnóstwo, sentymentalne darowizny w uniesieniu, potem zostaje kwas, żal, niewdzięczność i pretensje, czasem na pokolenia.
            W sprawach spadkowych jestem za sprawiedliwym i chłodnym podzialem. Wiadomo, że w przypadku bezcennych pamiątek konieczne są kompromisy i wyrozumiałość.
          • wapaha Re: Taka sytuacja 18.02.22, 15:34
            ichi51e napisała:


            >
            > "obca_obcy
            > Re: Zbycie spadku na rzecz innego spadkobiercy
            > 26.03.21, 20:26
            > Tylko sprawiedliwy podział, czyli spłata po cenie rynkowej. Byłam w podobnej sy
            > tuacji, zgodziliśmy się na nierówny podział spadku w ramach sentymentu, żeby w
            > rodzinie zostało. Szybko minęło 20 lat, i nowy właściciel sprzedał to co mu "se
            > ntymentalnie" darowano. Trudno oczekiwać, żeby właściciel nie mógł rozporządzać
            > swoim majątkiem, tym bardziej po takim czasie, a reszta czuje się mega wykorzy
            > stana. I też trudno się dziwić."
            >

            Można wysnuć wniosek że spadek był po zmarłym OJCU autorki, ona i rodzeństwo zrzekli się swojej części na rzecz mamy a mamuśka ( babcia ) sprzedała całośc i bajla bajla suspicious
            • graphene.future Re: Taka sytuacja 18.02.22, 15:42
              Niekoniecznie, w takim przypadku dzieci raczej nie zrzekają się sentymentalnie na rzecz rodzica tylko liczą na równy podział po jego śmierci. To moze dotyczyło rodzeństwa?
              • wapaha Re: Taka sytuacja 18.02.22, 16:22
                graphene.future napisał(a):

                > Niekoniecznie, w takim przypadku dzieci raczej nie zrzekają się sentymentalnie
                > na rzecz rodzica tylko liczą na równy podział po jego śmierci. To moze dotyczył
                > o rodzeństwa?


                Ja sie zrzekłam tongue_out
                i pewnie nie jedną taką mądrą świat ten nosi tongue_out
                • graphene.future Re: Taka sytuacja 18.02.22, 19:20
                  I co, rodzice cię wykorzystali?
                  • wapaha Re: Taka sytuacja 18.02.22, 19:38
                    graphene.future napisał(a):

                    > I co, rodzice cię wykorzystali?

                    nie wiem czy wykorzystanie to dobre słowo
                    bardziej pasuje : zrobiono w ch... tongue_out
                    • graphene.future Re: Taka sytuacja 18.02.22, 19:54
                      Nie chciałam być brutalna. A to przykre, dla mnie trochę niezrozumiałe.
                      • wapaha Re: Taka sytuacja 18.02.22, 19:55
                        Nie jestes
                        Life
                        Za błędy się płaci
            • tt-tka Re: Taka sytuacja 18.02.22, 17:15
              wapaha napisała:

              > ichi51e napisała:
              >
              >
              > >
              > > "obca_obcy
              > > Re: Zbycie spadku na rzecz innego spadkobiercy
              > > 26.03.21, 20:26
              > > Tylko sprawiedliwy podział, czyli spłata po cenie rynkowej. Byłam w podob
              > nej sy
              > > tuacji, zgodziliśmy się na nierówny podział spadku w ramach sentymentu, ż
              > eby w
              > > rodzinie zostało. Szybko minęło 20 lat, i nowy właściciel sprzedał to co
              > mu "se
              > > ntymentalnie" darowano. Trudno oczekiwać, żeby właściciel nie mógł rozpor
              > ządzać
              > > swoim majątkiem, tym bardziej po takim czasie, a reszta czuje się mega w
              > ykorzy
              > > stana. I też trudno się dziwić."
              > >
              >
              > Można wysnuć wniosek że spadek był po zmarłym OJCU autorki, ona i rodzeństwo zr
              > zekli się swojej części na rzecz mamy a mamuśka ( babcia ) sprzedała całośc i b
              > ajla bajla suspicious


              Wniosek z d... wziety, tym bardziej ze masz napisane, ze matka NIGDY nie miala wlasnego mieszkania, zawsze wynajmowala.

              a ja przeczytalam ten watek zalinkowany przez Ichi, i tez wyciagam wnioski. Mozna by sadzic, wnioskujac po opisach, ze autorka ma rabnietego brata i rabnieta matke, tylko samej autorce nic nie dolega. A mozna sadzic, ze jednak jej tez dolega tongue_out
              • wapaha Re: Taka sytuacja 18.02.22, 17:47
                tt-tka napisała:


                >
                > Wniosek z d... wziety, tym bardziej ze masz napisane, ze matka NIGDY nie miala
                > wlasnego mieszkania, zawsze wynajmowala.
                >

                Mogła nie mieć tongue_out Ja formalnie też nie mam mieszkania, bo kredyt jest na męża tongue_out
                Pani mogła nie mieć swojego lokum, mogła nie mieszkać z mężem -a mąż mógł miec swoje mieszkanie które po jego śmierci żona jak najbardziej dziedziczy ( o ile nie ma rozdzielnosci)

                > a ja przeczytalam ten watek zalinkowany przez Ichi, i tez wyciagam wnioski. Moz
                > na by sadzic, wnioskujac po opisach, ze autorka ma rabnietego brata i rabnieta
                > matke, tylko samej autorce nic nie dolega. A mozna sadzic, ze jednak jej tez do
                > lega tongue_out
                >
                nie czytałam i nie wiem czy chcę
                ale z tego co piszesz dobrze wyczułam , że cała rodzina jest "chora"
                • mamkotanagoracymdachu Re: Taka sytuacja 18.02.22, 21:32
                  wapaha napisała:

                  > tt-tka napisała:
                  >
                  >
                  > >
                  > > Wniosek z d... wziety, tym bardziej ze masz napisane, ze matka NIGDY nie
                  > miala
                  > > wlasnego mieszkania, zawsze wynajmowala.
                  > >
                  >
                  > Mogła nie mieć tongue_out Ja formalnie też nie mam mieszkania, bo kredyt jest na męża :
                  > P
                  > Pani mogła nie mieć swojego lokum, mogła nie mieszkać z mężem -a mąż mógł miec
                  > swoje mieszkanie które po jego śmierci żona jak najbardziej dziedziczy ( o ile
                  > nie ma rozdzielnosci)
                  >

                  Co ma rozdzielność do dziedziczenia?
            • graphene.future Re: Taka sytuacja 18.02.22, 19:23
              No nie, podobno mama nigdy nie miała mieszkania, zawsze wynajmowała. Raczej po śmierci ojca zrzekli się na rzecz brata?
    • irma223 Re: Taka sytuacja 18.02.22, 11:32
      Wnuk.
    • tt-tka Re: Taka sytuacja 18.02.22, 12:06
      Policja byla wzywana, ale jednak nie byla wzywana, a monitoring osiedlowy pokazal rozsypane konfetti na klatce schodowej... a po co ty w ogole ten monitoring przegladalas i kto/na jakiej podstawie go udostepnil ?
    • irma223 Re: Taka sytuacja 18.02.22, 12:55
      A co on miał w tym mieszkaniu robić? Kotka nakarmić, pieska wyprowadzić i kwiatki podlewać? Czy się pouczyć?

      Jeżeli zrobił imprezę w mieszkaniu babci bez zgody jej oraz jego matki, babcia nawet nie wie, kto korzystał z jej kibla czy nawet, kto się wylegiwał na jej łóżku.

      Albo córka kupiła mieszkanie swojej matce, albo kupiła mieszkanie synkowi do imprezowania, a bacia jedynie tam pomieszkuje.

      Babcia, jak rozumiem, nie była złą, nie dbającą matką.
      • wapaha Re: Taka sytuacja 18.02.22, 15:38
        irma223 napisała:

        > A co on miał w tym mieszkaniu robić? Kotka nakarmić, pieska wyprowadzić i kwiat
        > ki podlewać? Czy się pouczyć?

        Może po trochu- plus -sprawiać wrażenie że w mieszkaniu jest domownik - żeby odstraszyć potencjalnych złodziei

        >
        > Jeżeli zrobił imprezę w mieszkaniu babci bez zgody jej oraz jego matki, babcia
        > nawet nie wie, kto korzystał z jej kibla czy nawet, kto się wylegiwał na jej łó
        > żku.

        Nie wie i się nie dowie
        Chyba ze sugerujesz, że wnuk powinien uświadomić ? suspicious


        >
        > Albo córka kupiła mieszkanie swojej matce, albo kupiła mieszkanie synkowi do im
        > prezowania, a bacia jedynie tam pomieszkuje.

        Albo kupiła matce a matka bojąc się by nikt sie nie wdarł i bojąc sie o kochane roślinki i kotka i kurze na parapecie -chciała by ktoś mieszkania doglądał.
        Wnuk nadgorliwy w doglądaniu ale babcia po powrocie musiała zastać zwisające z żyrnadola prezerwatywy a w fudze spermę a nie ślad po soku- skoro tak ją poniosło, że wyrzekła się i wnuka i córki i jeszcze zbluzgała - i tkwi w obrażeniu nadal
        >
        > Babcia, jak rozumiem, nie była złą, nie dbającą matką.
    • kaki11 Re: Taka sytuacja 18.02.22, 12:59
      Po pierwsze babcia po drugie wnuk.
      Babcia bo jej reakcja nie jest na miejscu, i biorąc pod uwagę że sama się zgodziła na przebywanie tam wnuka i że tak naprawdę mieszka tam, bo córka jej pomaga a nie się na nią wypięła, jedyne co jest na miejscu to powiedzenie, ze następnym razem nie zgadza się na nocleg wnuka bo XYZ. A on powinien powiedzieć po prostu, ok, sorry babciu nie powinienem aż tak imprezować.
      I milion razy więcej mam zrozumienia do młodego mężczyzny który mając wolną chatę robi imprezę dla znajomych i ta impreza okazuje się zbyt mocna dla sąsiadów niż dla starej babki która ma jakikolwiek komfort życia zapewniony tylko przez córkę a uznaje że może ją obrażać zamiast być jej wdzięczną.
      • anvalley Re: Taka sytuacja 18.02.22, 13:11
        kaki11 napisał(a):

        > I milion razy więcej mam zrozumienia do młodego mężczyzny który mając wolną cha
        > tę robi imprezę dla znajomych i ta impreza okazuje się zbyt mocna dla sąsiadów

        Pod warunkiem, że robi to w mieszkaniu, w którym mieszka na co dzień a nie w użyczonym na kilka dni, bez zgody osoby, która ma tam wszystkie swoje rzeczy.
        • milupaa Re: Taka sytuacja 18.02.22, 13:46
          Ja tam nie mam wyrozumiałości dla wnuka. Mam w rodzinie młodzież między 15 a 20 lat no sorry, nie jest tak ze młodość usprawiedliwia imprezy z wizytami policji i demolowaniem mieszkania. Poza tym sąsiedzi, jak się mieszka w bloku to w ogóle takie wybryki są nie na miejscu. Miałam imprezowiczów piętro wyżej, nie życzę.
    • kitty4 Re: Taka sytuacja 18.02.22, 18:40
      Och, jaką przyjemnością wywaliłabym tego babsztyla na zbity pysk z mieszkania. Córka mieszkanie kupiła, użycza za darmo, a jędzy się nie podoba że była impreza ? Wypie..lać na bruk jak była tak głupia że nic sobie na starość nie zapewniła a nie fochy jeszcze stroi. No nie. Wywaliłabym babsko z MOJEGO mieszkania, albo dowaliła czynsz taki, że sama by się wyniosła i wdrożyła procedura wyrzucenia z kawalerki.
      • milupaa Re: Taka sytuacja 18.02.22, 23:14
        Nie miała byś takiego problemu bo w życiu byś matce żadnego mieszkania nie kupiła 🙂, (pewnie w ogóle nic byś nie kupiła) sądząc z tonu i kultury wypowiedzi.
        • agaagaaga123 Re: Taka sytuacja 19.02.22, 01:33
          milupaa napisała:

          > Nie miała byś takiego problemu bo w życiu byś matce żadnego mieszkania nie kupi
          > ła 🙂, (pewnie w ogóle nic byś nie kupiła) sądząc z tonu i kultury wypowiedzi.


          Mówisz o tej kulturze wypowiedzi, którą wynosi się z domu, w tym przypadku od własnej matki, która wyzywa wnuka od dziwkarzy?
          • milupaa Re: Taka sytuacja 19.02.22, 09:09
            Mówię o kulturze wypowiedzi Kitty. Kto ją tam chował ja nie wiem.
      • irma223 Re: Taka sytuacja 19.02.22, 08:38
        Pewnie co prawda to "babsko" przez dwadzieścia, a może i dwadzieścia parę lat zamiast zainwestować w SWOJE MIESZKANIE, inwestowała w swoją córkę, w jej naukę, czas wolny, ubranie, wychowanie, atrakcje i hobby, w jej studia i jej stancje.

        No, to niech na starość idzie pod most. Albo niech się godzi, że pomieszkuje kątem na "mecie" wnuka, który sobie będzie tam panienki sprowadzał, kiedy mu się zachce. I m.rda w kubeł.
        • triss_merigold6 Re: Taka sytuacja 19.02.22, 08:57
          Przecież dokładnie taki miała obowiązek, na tym polega bycie rodzicem. Łożenie na naukę dziecka, jego rozwój, umożliwianie rozwijania zainteresowań i hobby, zapewnienie ADEKWATNYCH do potrzeb ubrań, książek, zapewnienie ODPOCZYNKU WAKACYJNEGO to obowiązek rodzica, a nie łaska czy poświęcenie.
          Tak, każdy sąd rodzinny Ci powie, że rolą rodzica nie jest zapewnienie tylko kąta do spania i dachu nad głową.
          • milupaa Re: Taka sytuacja 19.02.22, 09:10
            I za to każdej matce należy się odrobina a może więcej szacunku.
            • milupaa Re: Taka sytuacja 19.02.22, 09:13
              No i ciekawe co powiesz na temat tych obowiązków w odniesieniu do rodziców biednych, którzy nie mogą zapewnić wyjazdów, studiów, wakacji, hobby. Za to mogą zapewnić miłość i opiekę.
              • triss_merigold6 Re: Taka sytuacja 19.02.22, 09:24
                Żeby się wzięli do roboty.
                • milupaa Re: Taka sytuacja 19.02.22, 09:35
                  😅
                • irma223 Re: Taka sytuacja 19.02.22, 09:58
                  Bo w Polsce zawsze się płaciło za pracę tyle, że można było wychowując dziecko w pojedynkę zapewnić i dziecku wszelkie wymarzone wyjazdy, hobby, świetne wykształcenie.
                  A kupić mieszkanie na własność to już zupełny drobiazg.
                  • milupaa Re: Taka sytuacja 19.02.22, 10:54
                    Tak jest. I każdemu starcza na utrzymanie rodziny i wakacje 3 razy w roku.
            • agaagaaga123 Re: Taka sytuacja 19.02.22, 09:33
              milupaa napisała:

              > I za to każdej matce należy się odrobina a może więcej szacunku.

              Takze tej, która cie wyzywa, wyrzeka sie ciebie za pierdoly i wykorzystuje i ktora nigdy nie darzyla ciebie szacunkiem? Twoj czolobitny stosunek do instytucji rodzica jest chyba nieco prehistoryczny i w dzisiejszych czasach jest nazywany raczej syndromem sztokholmskim.
              • milupaa Re: Taka sytuacja 19.02.22, 09:39
                W wątku nic na ten temat nie ma. Z toksyczną matką w ogóle się nie utrzymuje kontaktów ale taką toksyczność jest od początku. Jak coś sie dzieje na starość to raczej demencja.
                Hehe ja z matką mam normalne stosunki. U mnie w rodzinie nie ma patologicznych zachowań.
                • agaagaaga123 Re: Taka sytuacja 19.02.22, 10:10
                  milupaa napisała:

                  > W wątku nic na ten temat nie ma.

                  Owszem, jest sporo. Tylko jak ktoś nie chce zobaczyć, to nie zobaczy.


                  Z toksyczną matką w ogóle się nie utrzymuje ko
                  > ntaktów ale taką toksyczność jest od początku.

                  Toksyczność często polega właśnie na trzymaniu ofiary na mentalnej uwięzi i wpakowaniu jej w poczucie winy, odpowiedzialności i niemożności zerwania kontaktu z toksykiem.
            • m_incubo Re: Taka sytuacja 19.02.22, 09:54
              No nie, nie każdej matce należy się szacunek, z różnych powodów.
              Zapewnienia dzieciom jako rodzic głównie "miłości" litościwie nie skomentuję. Jak masz do zaoferowania tylko miłość, bo z całą resztą masz z jakiegoś powodu pod górkę, to może rozsądniej poprzestać na psie.
              • graphene.future Re: Taka sytuacja 19.02.22, 10:15
                m_incubo
                "No nie, nie każdej matce należy się szacunek, z różnych powodów."

                Masz dzieci? Dorosłe już? Nie chwal dnia przed zachodem słońca.
                • m_incubo Re: Taka sytuacja 19.02.22, 10:54
                  Tak, mam dzieci, jedno dorosłe, troje niedorosłych - wciąż uważam, że nie każdej matce należy się szacunek, znam niestety takie, którym należy się wyłącznie odebranie praw rodzicielskich i zakład karny.
                  • graphene.future Re: Taka sytuacja 19.02.22, 11:50
                    Oceniając te wypowiedzi podejrzewam, że masz poważniejsze deficyty niż brak kasy. Bardzo prawdipodobne, że twoje dzieci obarczą cię odpowiedzialnością za to, co te deficyty spowodowały w ich życiu. I wystawia ci za to rachunek.
              • milupaa Re: Taka sytuacja 19.02.22, 11:04
                Jasne, czyli większość społeczeństwa w ogóle nie powinna mieć dzieci 🙈 Zastanów się co bredzisz. Pisałam o tym, ze wielu ludziom się nie przelewa i nie stać ich na wyjazdy, hobby, prywatne studia, ale to nie jest niezbędne, można się obejść, takie warunki w Polsce, pretensje nie do mnie.
                • milupaa Re: Taka sytuacja 19.02.22, 11:07
                  Dane statystyczne 2019, 15 mln ludzi żyje w niedostatku, 40% społeczeństwa nie oszczędza bo żyje od 1 do 1.
          • graphene.future Re: Taka sytuacja 19.02.22, 09:39
            Odnoszę wrażenie, że większość z was wychowała się w skrajnie patologicznych warunkach.
            • milupaa Re: Taka sytuacja 19.02.22, 11:08
              Tak, i miała toksyczne matki, sądząc z postu to co druga 🙂
        • iwles Re: Taka sytuacja 19.02.22, 10:31
          irma223 napisała:

          > Pewnie co prawda to "babsko" przez dwadzieścia, a może i dwadzieścia parę lat z
          > amiast zainwestować w SWOJE MIESZKANIE, inwestowała w swoją córkę, w jej naukę,
          > czas wolny, ubranie, wychowanie, atrakcje i hobby, w jej studia i jej stancje.


          Nawet gdyby, to od dobrych 20. lat już nie musi.
          Co zrobiła w tym czasie, żeby zapewnić sobie w miarę spokojne życie na emeryturze, albo chociażby miejsce do życia?
        • ludzikmichelin4245 Re: Taka sytuacja 19.02.22, 10:32
          irma223 napisała:

          > Pewnie co prawda to "babsko" przez dwadzieścia, a może i dwadzieścia parę lat z
          > amiast zainwestować w SWOJE MIESZKANIE, inwestowała w swoją córkę, w jej naukę,
          > czas wolny, ubranie, wychowanie, atrakcje i hobby, w jej studia i jej stancje.

          Moim zdaniem z moralnego/filozoficznego punktu widzenia nie ma symetrii zobowiązań - zostanie rodzicem (z reguły) jest świadomym i dobrowolnym aktem, ale zostanie dzieckiem już nim nie jest.
          • irma223 Re: Taka sytuacja 19.02.22, 10:53
            No i dlatego ze sto pięćdziesiąt lat temu wyprowadzano na wsiach staruszków do lasu i tam zostawiano, by mieć "miejsce dla siebie".

            Jak widać niektórym zostało to w głowie do dziś.

            Jak ci spragniony imprez 18-latek narzyga do twojego łóżka, nie zapomnij powycierać go własnym ręcznikiem. I usunąć się z "mety" przed następną bibą. Uprzednio wszakże przygotowawszy zakąskę.
            • ludzikmichelin4245 Re: Taka sytuacja 19.02.22, 13:03
              Nie pisałam nic o wyprowadzaniu do lasu i nie wiem jaki to 18latek miałby mi rzekomo narzygać do łóżka.

              Twierdzę jedynie, że niewłaściwe jest postrzeganie sprawy tak, że dziecko zaciąga u rodzica kredyt za wysiłek wychowawczy, który następnie musi spłacić - bo akt zaciągnięcia tego kredytu został podjęty jednostronnie, bez wiedzy i zgody "kredytobiorcy".

              To, że jako społeczeństwo tworzymy jakieś (niedoskonałe) rozwiązania systemowe, by staruszkowie nie umierali z głodu, wynika z pryncypium społecznej troski o ochronę słabszych, a nie z odroczonej opłaty za usługi wychowawcze.
              • kocynder Re: Taka sytuacja 19.02.22, 13:51
                Mądrze napisane. Niewiele rzeczy tak mnie wkurza, jak sformułowania o "konieczności spłaty długu za wychowanie", "bo myśmy zrezygnowali z samochodu/wczasów w Hiszpanii/miliona różnych, żebyś ty miała/miał" itp. No, do licha! Dziecko się samo na świat nie pchało, to mamusia i tatuś, załóżmy że świadomie podjęli decyzję o posiadaniu dziecka. I wiedzieli z jakimi konsekwencjami się ta decyzja wiąże. Więc cholernie nieuczciwe jest rzucać dorosłemu dziecku, że musi spłacać jakieś "długi", bo oni "się poświęcali dla niego". Ano, nawet jeśli - to był ich wybór i ich decyzja, dziecko nie miało nic do powiedzenia.
              • agaagaaga123 Re: Taka sytuacja 19.02.22, 19:19
                ludzikmichelin4245 napisał(a):

                >
                > Twierdzę jedynie, że niewłaściwe jest postrzeganie sprawy tak, że dziecko zaci
                > ąga u rodzica kredyt za wysiłek wychowawczy, który następnie musi spłacić - bo
                > akt zaciągnięcia tego kredytu został podjęty jednostronnie, bez wiedzy i zgody
                > "kredytobiorcy".

                Mówisz o społeczeństwie, w którym zupełnie normalne jest chrzczenie niemowląt bez ich wiedzy i zgody a potem oczekiwanie od nich, że będą z tego powodu wiernymi sługami kościoła, którym można wypominać na każdym kroku, że są niewystarczająco dobrymi katolikami, zupełnie jakby sami wybrali tę drogę.
                "Dług" wobec rodziców jest z tej samej kategorii, bo taka kategoria myślenia w naszym społeczeństwie jest dopuszczalna. Można człowieka wyprodukować sobie, wpakować nieświadomego w sytuację z definicji dłużnika a potem całe jego życie windykować, czy to szacunek, czy to pieniądze, czy obsługę.
    • fredzia098 Re: Taka sytuacja 19.02.22, 02:13
      Matka powinna synowi dać delikatną reprymendę, a własnej matce ostro przypomnieć w czyim mieszkaniu mieszka i niech siedzi cicho i nie podskakuje, a jak jej coś nie pasuje to drogą wolna niech się wyprowadza. Babka nie ma tu nic do gadania, więc powinna potulnie przeprosić i być wdzięczna, że córka się nad nią lituje i mieszkanie sponsoruje. A córka powinna mieć świadomość, że zrobiła matce ogromny prezent, wykazała się wielkim gestem choć nie musiała i ona tu dyktuje warunki A matka nie ma prawa jej podskakiwać.
      • kachaa17 Re: Taka sytuacja 19.02.22, 07:45
        Czy jeśli żona mieszka w mieszkaniu męża to też nie ma nic do powiedzenia? Ciekawe podejście. Moje mieszkanie więc morda w kubeł. Żeby nie było - babci zachowanie uważam za przesadzone i straszne.
        • iwoniaw Re: Taka sytuacja 19.02.22, 10:32
          kachaa17 napisała:

          > Czy jeśli żona mieszka w mieszkaniu męża to też nie ma nic do powiedzenia?

          No, jeśli żona stwierdza, że nie jest on już jej mężem, ona nie uważa się za mężatkę i okrasza to jeszcze różnymi wyzwiskami, to cóż, mąż taki może oczywiście żonę przepraszać i błagać, by go nadal uważała za męża, a może rownież odpowiedzieć, że droga wolna i oto walizki, a pozew rozwodowy w sądzie - i jakoś nie mam wrażenia, że ta druga wersja zachowania wzbudzilaby jakieś zdumienie ludzkości i że duzo byłoby głosów "żona czy nie, co z tego że jego mieszkanie, ona ma prawo tam żyć i koniec".
          • kachaa17 Re: Taka sytuacja 19.02.22, 10:51
            Ale ja nie mówię o zachowaniu babci tylko o podejściu do tematu, że jak to nie babci dom to ona nie ma nic do gadania.
            Oczywiście słowa, które wypowiedziała są niedopuszczalne.
            • iwoniaw Re: Taka sytuacja 19.02.22, 11:22
              kachaa17 napisała:

              > Ale ja nie mówię o zachowaniu babci tylko o podejściu do tematu, że jak to nie
              > babci dom to ona nie ma nic do gadania.
              > Oczywiście słowa, które wypowiedziała są niedopuszczalne.

              No ja nie twierdzę, żw babcia nie ma nic do gadania. ALE - obecnie, wg słów autorki, sytuacja wygląda tak:
              - wnuk dostał reprymendę od matki
              - wnuk i corka zostali zwyzywani orzez babcię, która się ich "wyrzekła"
              - córka uslyszała jeszcze parę innych przykrych tekstów i została przez babcię obwiniona w 100% za wystepek wnuka, choć sama zgodziła się na jego samotny pobyt (choć nie imprezę) w jej mieszkaniu
              - babcia żąda przeprosin nie tylko od wnuka, ale i od córki, a jak nie, to niech się jej na oczy nie pokazują (w tym córka w formalnie swoim mieszkaniu zatem)

              Odstępując zatem na chwilę od wyobrażania sobie, jak bardzo nie na miejscu była impreza oraz czy babcia z wnukiem chcą i potrzebują się widywać - co powinna zrobić córka? Przeprosić matkę i pozwolić dalej wyzywać swojego syna ORAZ SIEBIE? No jakoś mi to nie pasuje, nawet przy założeniu, że powinno się mieć duży margines tolerancji dla senioralnych wyskoków. Jak napisałam wyżej - mialabym silną pokusę pokazania takiej babci, z czym się wiąże brak posiadania córki i wnuka, skoro się przy tej wersji upiera i nakręca w zapiekłości, a nie był to (i tak dla mnie nieakceptowalny) pojedynczy wybuch szału w złości. No na pewno bym nie przepraszała, ro babcia powinna się ogarnąć i przeprosić córkę, która akurat była tu niewinna, nie mówiąc już o tym, że jest swej matki sponsorką, co by nie mówić, więc ekhem - luksus zeywania kontaktów z nią to babcia będzie miała, gdy się rozliczy. Jak z obcą osobą oczywiście, skoro rodziny nie ma 😉
              • graphene.future Re: Taka sytuacja 19.02.22, 11:56
                Może po przeprosinach doszłoby do zgody? Trudno o nią, gdy obie strony zostały i czują się obrażone.
                • milupaa Re: Taka sytuacja 19.02.22, 14:14
                  Otóż to. A w wątku większość dąży do zaognienia konfliktu i obrazy na śmierć i życie.
              • milupaa Re: Taka sytuacja 19.02.22, 14:13
                Powinien przeprosić wnuk, matka to chyba nie bo nie wiem za co, potem babcia za mocno przesadzone i raniące słowa. Proste, prościej się nie da.
        • graphene.future Re: Taka sytuacja 19.02.22, 11:58
          Tyle wolności ile własności
          Żartuje oczywiście, w relacjach rodzic-dziecko strasznie to małostkowe.
      • aguar Re: Taka sytuacja 20.02.22, 10:13
        Zgadzam się. Trzeba babcie "ustawić do pionu", bo jej się miesza, co tu jest czyje i kto komu jest coś winien.
    • demono2004 Re: Taka sytuacja 19.02.22, 13:37
      Chłopak skąds musiał mieć klucze do mieszkania?
    • anorektycznazdzira Re: Taka sytuacja 19.02.22, 14:41
      Teraz to już wszyscy wszystkich,
      bo ostatecznie babci też peron odjechał, ale oryginalnie, to wnuk- wnuk powinien od samego początk, wyraźnie i konkretnie przeprosić, wytłumaczyć się i obiecać poprawę, zamiast "delikatnego telefonicznego informowania", pewnie jeszcze przez matkę.
    • aguar Re: Taka sytuacja 20.02.22, 10:12
      Babcia tu nie ma żadnych praw. Jest na łasce. Jak jej się nie podoba taki układ niech zmyka na swoje. Pretensje do młodego może, jeśli zechce, mieć co najwyżej właścicielka mieszkania - jego matka.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka