ritual2019 Re: praca w ciazy 26.04.22, 19:10 Pracowalam normalnie, cala ciaze tak jak wszystkie kobiety z mojego otoczenia. Nie znam zadnej, ktora by nie pracowala w ciazy, chyba ze poprostu pracy nie miala. Nie znam, bo powiklania sa rzadkie. Odpowiedz Link Zgłoś
krolewska.asma Re: praca w ciazy 26.04.22, 19:23 Ty znowu pracujesz w uk Biedna istoto i tam też chyba nie ma czegoś takiego jak zwolnienie ciążowe a urlop Macierzyński trwa chyba ze trzy tygodnie….. Uważam że wygrałam 1 000 000 $ że byłam w ciąży w Polsce!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
princesswhitewolf Re: praca w ciazy 26.04.22, 19:27 nie asma nie trwa trzy tygodnie ha ha Odpowiedz Link Zgłoś
perspektywa Re: praca w ciazy 26.04.22, 19:18 Do 7 m-ca. I dobrze, że potem już poszłam na zwolnienie, bo w kółko sikałam albo miałam wrażenie, że zaraz się zsikam. Wariactwo. Nigdzie dalej od domu nie mogłam się ruszyć. Tak ze trzy tygodnie to trwało, a potem nie było sensu wracać, bo już było zastępstwo na moje miejsce. Odpowiedz Link Zgłoś
krolewska.asma Re: praca w ciazy 26.04.22, 19:21 A ty nie mówisz tak bo ty mieszkasz w Stanach a tam w ogóle nie ma żadnego urlopu macierzyńskiego????? To co masz Biedna zrobić musisz sobie wmawiać że pracujesz z rozkoszą Odpowiedz Link Zgłoś
mamkotanagoracymdachu Re: praca w ciazy 26.04.22, 19:24 krolewska.asma napisała: > A ty nie mówisz tak bo ty mieszkasz w Stanach a tam w ogóle nie ma żadnego urlo > pu macierzyńskiego????? > > To co masz Biedna zrobić musisz sobie wmawiać że pracujesz z rozkoszą > > > asma, skąd Ci się te stany wzięły, to ja nie mam pojęcia. Podlegam polskiemu kp. Odpowiedz Link Zgłoś
krolewska.asma Re: praca w ciazy 26.04.22, 19:27 A to sory jakoś mi się skojarzyło Że to ty gdzieś pisałaś że mieszkasz w Stanach i tam pracujesz A jeśli to Polska to tym bardziej nie ogarniam moim umysłem dlaczego sobie nie weźmiesz zwolnienia , jesteś w poważnym wieku więc na pewno ciaza cię męczy dlaczego sobie nie ułatwisz??? Odpowiedz Link Zgłoś
mamkotanagoracymdachu Re: praca w ciazy 26.04.22, 19:29 krolewska.asma napisała: > A to sory jakoś mi się skojarzyło Że to ty gdzieś pisałaś że mieszkasz w Stanac > h i tam pracujesz > > A jeśli to Polska to tym bardziej nie ogarniam moim umysłem dlaczego sobie nie > weźmiesz zwolnienia , jesteś w poważnym wieku więc na pewno ciaza cię męczy d > laczego sobie nie ułatwisz??? > Bo nie jestem chora. Odpowiedz Link Zgłoś
krolewska.asma Re: praca w ciazy 26.04.22, 19:32 Dlaczego nie możesz iść na zwolnienie masz jakąś szefową harpie która cię wyrzuci z pracy że coś z nami możesz się podzielić swoimi troskami Odpowiedz Link Zgłoś
mamkotanagoracymdachu Re: praca w ciazy 26.04.22, 19:35 krolewska.asma napisała: > Dlaczego nie możesz iść na zwolnienie masz jakąś szefową harpie która cię wyrzu > ci z pracy że coś z nami możesz się podzielić swoimi troskami > Moglabym. Ale nie przyszło mi do głowy, żeby już iść, skoro czuje się zupełnie normalnie. Pracuje w naprawdę gigantycznej korporacji, gdzie nikomu nie zrobiłoby różnicy, czy pójdę na zwolnienie kilka miesięcy wcześniej czy później, wiec pudło. A moja ginekolozka pyta na każdej wizycie, czy chce już zwolnienie. Nie chce, lubię moja prace. Odpowiedz Link Zgłoś
krolewska.asma Re: praca w ciazy 26.04.22, 19:37 W Poprzedniej ciąży też pracowałaś dopókinie pojawiła się Główka? Odpowiedz Link Zgłoś
mamkotanagoracymdachu Re: praca w ciazy 26.04.22, 19:38 krolewska.asma napisała: > W Poprzedniej ciąży też pracowałaś dopókinie pojawiła się Główka? > Tak. Ale w poprzedniej ciąży miałam mniejszy wybór, bo prowadziłam dg wiec z plusów - pracowałam wtedy, kiedy miałam sile, a z minusów - jak nie pracowałam, to nie było komu wystawić faktury Odpowiedz Link Zgłoś
magdallenac Re: praca w ciazy 26.04.22, 20:04 krolewska.asma napisała: > A ty nie mówisz tak bo ty mieszkasz w Stanach a tam w ogóle nie ma żadnego urlo > pu macierzyńskiego????? Jak to nie ma?? Jak trafisz na przyzwoitego pracodawcę, to nawet ze 2 tygodnie dostaniesz! Odpowiedz Link Zgłoś
princesswhitewolf Re: praca w ciazy 26.04.22, 19:26 do momentu az poszlam do szpitala i od 6 tyg po cesarce znow. ALE: moja praca byla z domu w 90% w pozniej ciazy i po porodzie. Tak jak teraz Odpowiedz Link Zgłoś
mamkotanagoracymdachu Re: praca w ciazy 26.04.22, 19:27 princesswhitewolf napisała: > do momentu az poszlam do szpitala i od 6 tyg po cesarce znow. ALE: moja praca b > yla z domu w 90% w pozniej ciazy i po porodzie. Tak jak teraz A czemu tak szybko wróciłaś po porodzie? Bo o ile teraz pracuje z przyjemnością, o tyle nie wyobrażam sobie powrotu do pracy z noworodkiem. Odpowiedz Link Zgłoś
krolewska.asma Re: praca w ciazy 26.04.22, 19:29 Bo Prinze ss mieszka w uk Pytam się pomiata matkami Odpowiedz Link Zgłoś
krolewska.asma Re: praca w ciazy 26.04.22, 19:30 W uk Pomiata się ciężarnymi i matkami i nie mają zbyt wielu praw Odpowiedz Link Zgłoś
emdar81 Re: praca w ciazy 26.04.22, 19:35 Długo. Do 31 tc( urodziłam w 40 tc) Ale ciąża "zdrowa", a praca zdalna. Odpowiedz Link Zgłoś
m_incubo Re: praca w ciazy 26.04.22, 19:38 W pierwszej i drugiej ciąży właściwie do samego porodu, a w dwóch kolejnych pracowałam już nie na etacie, tylko ma własny rachunek, więc niby też przez całą ciążę, ale zupełnie inaczej mogłam sobie rozplanować czas pracy i relaksu, niezależnie od tego, że prowadząc własną działalność raczej nie ma się luksusu leżenia plackiem od dwóch kresek, to gdybym bardzo chciała, miałabym na kogo scedować większość obowiązków, ale nie widziałam potrzeby. Odpowiedz Link Zgłoś
maleficent6 Re: praca w ciazy 26.04.22, 19:40 Zapewniam cię, że leżenie plackiem całą ciążę luksusem nie jest. Odpowiedz Link Zgłoś
mamkotanagoracymdachu Re: praca w ciazy 26.04.22, 19:43 maleficent6 napisała: > Zapewniam cię, że leżenie plackiem całą ciążę luksusem nie jest. Zdecydowanie nie i bardzo doceniam to, ze mogę normalnie funkcjonować. A na zwolnienie nie chce iść choćby dlatego, ze mam w planach jeszcze pare wyjazdów i bałabym się kontroli z ZUSu. Odpowiedz Link Zgłoś
wkrotceznikne Re: praca w ciazy 26.04.22, 19:43 Tak, do 38 tygodnia, praca w korpo, z dojazdami autobusem.Nie widzę w tym nic nadzwyczajnego . Odpowiedz Link Zgłoś
milva24 Re: praca w ciazy 26.04.22, 19:52 W pierwszej poszłam na zwolnienie od 33 tygodnia, w drugiej od 20 tygodnia ale wtedy była w pracy taka sytuacja, że mieli zamykać dział i tylko ja zostałabym sama jako ciężarna, więc właściwie przełozeni w zawoalowany sposób mi powiedzieli, ze mam już isc na l4. Plus stres bo sytuacja w pracy mocno napięta plus maluch przynoszący co chwilę do domu infekcje. W obu to była praca biurowa, zmianowa, dojazd autobusem miejskim. Odpowiedz Link Zgłoś
ajr27 Re: praca w ciazy 26.04.22, 19:53 Nie pracowałam od 3 miesiąca, ale tylko dlatego, że jestem forumowym ruskim trolem, głupią i małostkową autorką nienawistnych wątków. Gdybym była bohaterską ematką pracowałabym aż do obwiązania d... ręcznikiem, co by biurowego fotela wodami nie zniszczyć. Odpowiedz Link Zgłoś
mamkotanagoracymdachu Re: praca w ciazy 26.04.22, 19:57 Daj spokój. Napisałam, ze mam bardziej niż komfortowe warunki pracy, wysiłek podobny do siedzenia na forum. Nie jestem nienormalna, przy najmniejszych problemach ciąża byłaby dla mnie bezdyskusyjnie ważniejsza od roboty. Ale żeby iść na zwolnienie z samego tytułu bycia w ciąży „bezobjawowej” , to mi nie przyszło do głowy. Odpowiedz Link Zgłoś
krolewska.asma Re: praca w ciazy 26.04.22, 19:58 Ale tak kasasz że chyba poruszyłyśmy jakąś delikatną strunę i założę się że od następnej wizyty u ginekologa przyjmiesz łaskawie to zwolnienie;))) Odpowiedz Link Zgłoś
palacinka2020 Re: praca w ciazy 26.04.22, 20:17 Do konca 8 miesiaca. Bylam jednorozcem. Odpowiedz Link Zgłoś
strumien_swiadomosci Re: praca w ciazy 26.04.22, 20:25 O to, to. W pierwszej ciąży pracowałam do końca 8ego miesiąca, w drugiej do końca 7ego,.bo faktycznie źle się czułam (skończyło się stanem przedrzucawkowym). Pracuję w korpo, warunki pod względem fizycznym cieplarniane (acz za czasów moich ciąż max 2 dni w tygodniu z domu), no ale sporo stresu. Przede mną były w zespole 4 ciąże w mniej niż rok, wszystkie z L4 od dwóch kresek na teście. W innych zespołach zdarzało się, że ktoś pracował do 5-6 miesiąca, zwłaszcza od czasu 100% pracy zdalnej. W każdym razie czułam się jak idiotka chodząc do pracy tak długo (choć mi się akurat finansowo opłacało pracować). Odpowiedz Link Zgłoś
m_incubo Re: praca w ciazy 27.04.22, 10:55 Asma by ci powiedziała, że raczej jeleniem Odpowiedz Link Zgłoś
g.r.uu Re: praca w ciazy 26.04.22, 20:17 Jestem na swoim, więc mogę sobie regulować ilość pracy. Na zwolnieniach w ostatniej ciąży byłam tylko jak byłam chora - wystarczająco dużo sie uzbierało,bo w ciąży mi bardzo spada odporność zawsze i różne infekcje łapię. Kończyłam pracę że szpitala jeszcze, a zaczęłam następnego dnia po porodzie, bo miałam kilka drobnych rzeczy do wysłania. Odpowiedz Link Zgłoś
szajri Re: praca w ciazy 26.04.22, 22:32 Do końca 7 miesiąca ( bo utyłam 26 kg). Odpowiedz Link Zgłoś
chococaffe Re: praca w ciazy 26.04.22, 23:23 wzięłam urlop macierzyński na 2 tygodnie przed przewidywaną datą. Wczesniej ani dnia zwolenienia Odpowiedz Link Zgłoś
leni6 Re: praca w ciazy 26.04.22, 23:38 W pierwszej poszłam na zwolnienie kilka tygodni przed porodem, w drugiej mniej więcej jak zaczęłam 3 trymestr, nie dawałam rady z praca i małym dzieckiem w domu. Odpowiedz Link Zgłoś
pruszynkaaa Re: praca w ciazy 27.04.22, 00:00 W pierszej ciąży pracowałam do 39 tyg. a w drugiej skończyłam pracę na 2 dni przed porodem. W obu dobrze się czułam, w drugiej ciązy miałam cukrzycę ciążową więc ruch był ogólnie wskazany i dobrze mi robił na poziomy cukru - pracowałam w butiku. Nie widze powodu by nie pracować w ciąży - chyba tylko raz w 2 ciąży zadzwoniłam rano, że nie dam rady dziś być i tyle. Później płącz, że nie chcą zatrudniać młodych kobiet na wazniejsze stanowiska albo po powrocie dają jakieś badziewne stanowisko które zaraz idzie do likwidacji... Odpowiedz Link Zgłoś
paszaran Re: praca w ciazy 27.04.22, 01:57 W pierwszej ciąży pracowałam do 7-mca, czułam się naprawdę zobowiązana, bo dopiero co dostałam umowę o pracę, a 18 lat temu, to było coś. Praca dosyć męcząca, 12 godzinna zmiana i potem wolny dzień. Druga ciąża - pracowałam do 4 miesiąca, chociaż warunki były lepsze. Akurat córka miała rękę w gipsie i żeby dziadków nie angażować po prostu poszłam na L4. Chciałam też z córką spędzić więcej czasu, bo męczyły mnie wyrzuty sumienia, że jako 5-miesięczne dziecko poszła do niani. Macierzyński był wtedy najkrótszy w historii chyba (rok 2003). Zawsze postrzegałam tą naszą unikatową, polską możliwość wzięcia L4 w ciąży, bez tłumaczenia się, a nawet będąc zachęcanym przez ginekologa, za wielki przywilej. Jeszcze w latach 70-tych, jak opowiadała teściowa, pracowało się do porodu, szefowa miała w zwyczaju mówić ciężarnym: pracuj, pracuj, szybciej urodzisz. Odpowiedz Link Zgłoś
hanusinamama Re: praca w ciazy 27.04.22, 09:56 Wielki przywilej, a potem płacz ze kobiety dostają gorsze stanowiska. Odpowiedz Link Zgłoś
leosia-wspaniala Re: praca w ciazy 27.04.22, 14:05 Stanowisk w pracy nie dostaje się z przydziału, tylko się na nie aplikuje. Zresztą problem dyskryminacji zawodowej to problem nie tylko polski, więc już oddychaj hanusia, oddychaj... Odpowiedz Link Zgłoś
hanusinamama Re: praca w ciazy 27.04.22, 14:51 Mi problem z dyskryminacją wisi i powiewa. Nie jestem i nie zamierzam być na etacie. Zdecydowanie wiekszosc idzie na zwolnienie "bo sie nalezy", "bo inne idą" oraz "bo kiedy jak nie teraz". Praca przed komputerem szkodzi w ciązy, 10godzinne przeglądanie FB nie. Trzeba leżeć w ciązy chyba tylko w PL Odpowiedz Link Zgłoś
sueellen Re: praca w ciazy 27.04.22, 03:59 Eee. Do 9 miesiąca? W UK nie ma czegoś takiego jak "zwolnienie na ciążę"... Odpowiedz Link Zgłoś
hanusinamama Re: praca w ciazy 27.04.22, 09:55 U nas tez nie ma. 90% ciężarnych w PL ma taaaaaaaaakie problemy z ciążą, ze kwalifikuje się do zwolenia. Jakoś wyjatkowo te komplikacje tylko Polski w Polsce dotykają. Jak Polka jedzie do innego kraju nagle się okazuje, ze jest w ciązy Odpowiedz Link Zgłoś
zosia_1 Re: praca w ciazy 27.04.22, 06:37 Pracowałam do ostatniego dnia ciąży praca biurowa Odpowiedz Link Zgłoś
kot_filemon88 Re: praca w ciazy 27.04.22, 06:46 Pracowałam do końca porodu mojego kota, w sensie to mój kot się rodził, potem wzięłam miesiąc wolnego i wróciłam do pracy. Teraz będę brała drugiego i pójdę na zwolnienie od razu. Odpowiedz Link Zgłoś
evee1 Re: praca w ciazy 27.04.22, 07:17 W piatym miesiacu ciazy, to ja zmienialam prace na nowa, a nie szykowalam sie na macierzynski . Teraz pewnie by mi sie pracowac nie chcialo, ale ja juz jestem w wieku babciowym raczej, niz matkowym, wiec lubilabym sobie dluzej pospac, pospacerowac, ksiazki poczytac, jakies seriale poogladac . Ale jak bylam mloda, to pracowac mi sie raczej chcialo i bylo to dla mnie raczej normalne. Na dodatek u nas nie bylo wtedy platnego macierzynskiego, ani wychowawczego, wiec kazdy wolny dzien przekladal sie na mnie pieniedzy na koncie, a majac w perspektywie kilka miesiecy bezplatnego ulropu i dodatkowe wydatki ma dziecko, to kazdy dochod sie liczyl. Owszem, mialam rozne dolegliwosci, ale faktycznie chora bylam tylko przez tydzien, kiedy mialam angine i wysoka goraczke. W PL pewnie moja ciaza bylaby zakwalifikowana (plamienia w pierwszym trymestrze, wysokie cisnienie pozniej) jako zagrozona, ale w moim dzikim kraju zwolnienia na to nie daja, chyba, ze sa to faktycznie powazne dolegliwosci, albo ma sie liczne p[oronienia i problemy z donoszeniem ciazy. Inna sprawa, ze platnego chorobowego mamy tu tylko 10 dni rocznie, wiec i tak musialabym brac urlop bezplatny. Wiec w sumie ciesze sie, ze bylam uwazana za zdrowa! Na dodatek jak bylam w pierwszej ciazy, to moja owczesna firma miala taka zasade, ze wymagala pojscia na urlop na urlop 4 dni przed planowanym porodem, a ze corka urodzila sie 2 tygodnie po terminie, to mialam 6 tygodni bezlatnego urlopu. Kompletnie bez sensu! W drugiej ciazy pracowalam juz gdzie indziej i cale szczescie nie mieli takiego idiotycznego przepisu, wiec pracowalam do 42 tygodnia, korzystajac z zalet klimatyzacji w biurze, zamiast smazyc sie w domu, gdzie jej nie mialam. Odpowiedz Link Zgłoś
mamkotanagoracymdachu Re: praca w ciazy 27.04.22, 07:28 W Polsce zmiana pracy w ciąży jest praktycznie niemożliwa. Nawet jeśli pracodawcy to nie przeszkadza, to ZUS na bank oskarży Cię o próbę wyłudzenia zasiłku macierzyńskiego 🙄 Odpowiedz Link Zgłoś
g.r.uu Re: praca w ciazy 27.04.22, 08:38 To raczej dotyczy zatrudniających się z bezrobocia a nie zmieniających pracę. Poza tym samo oskarżenie niczego nie oznacza, ZUS regularnie przegrywa Odpowiedz Link Zgłoś
mamkotanagoracymdachu Re: praca w ciazy 27.04.22, 08:47 g.r.uu napisała: > To raczej dotyczy zatrudniających się z bezrobocia a nie zmieniających pracę. P > oza tym samo oskarżenie niczego nie oznacza, ZUS regularnie przegrywa Zmieniających pracę też jak najbardziej, zwłaszcza że jednak zazwyczaj zmieniasz na wyższe wynagrodzenie. Niby fakt, że zus rzadko wygrywa, ale średnio chciałoby mi się łazić po sądach, nie mówiąc już o tym, że zgodnie z bandycką polityką wstrzymują ci wypłatę zasiłku do wyjaśnienia. Jeśli nie masz innych przychodów, to nie wiem z czego matki maja żyć. Odpowiedz Link Zgłoś
g.r.uu Re: praca w ciazy 27.04.22, 18:30 Nic mi nie mów, ja mam od wielu miesięcy batalię z zusem bo coś nakręcili a papierach. Z mojej strony jest wszytko ok i jak to się skończy w sądzie to wygram bez problemu. Póki co córka ma już trzy miesiące a ja nie mam widoków na decyzję o zasiłku... Przy czym nic mi nie zarzucają po prostu kwoty im się nie zgadzają i tak to przerzucają z wydziału do wydxialu a ja czekam. Odpowiedz Link Zgłoś
mamkotanagoracymdachu Re: praca w ciazy 27.04.22, 18:31 g.r.uu napisała: > Nic mi nie mów, ja mam od wielu miesięcy batalię z zusem bo coś nakręcili a pap > ierach. Z mojej strony jest wszytko ok i jak to się skończy w sądzie to wygram > bez problemu. Póki co córka ma już trzy miesiące a ja nie mam widoków na decyzj > ę o zasiłku... Przy czym nic mi nie zarzucają po prostu kwoty im się nie zgadza > ją i tak to przerzucają z wydziału do wydxialu a ja czekam. Współczuję, serio. To był dla mnie największy stres w poprzedniej ciąży, kiedy byłam na dg. Odpowiedz Link Zgłoś
evee1 Re: praca w ciazy 27.04.22, 09:52 Ale jak niby ma wyglądać to wyłudzenie zasiłku? Odpowiedz Link Zgłoś
mamkotanagoracymdachu Re: praca w ciazy 27.04.22, 10:07 evee1 napisała: > Ale jak niby ma wyglądać to wyłudzenie zasiłku? > ZUS uważa, ze kobiety masowo zatrudniają się fikcyjnie na krótko przed porodem, żeby dostać wyższy zasiłek macierzyński. Odpowiedz Link Zgłoś
ritual2019 Re: praca w ciazy 27.04.22, 10:22 W Polsce od wielu lat jest moda na ciaze zagrozone, poprostu kobiety w ciazy nie pracuja, Ida na zwolnienie lekarskie na ciaze. Lekarze nie maja z tym problemu. Odpowiedz Link Zgłoś
trzytysiacesiedemset Re: praca w ciazy 27.04.22, 08:21 W pierwszej ciąży pracowałam 7,5 miesiąca, a potem szef znalazł dziewczynę na zastępstwo i kazał mi iść na zwolnienie. W drugiej ciąży nie byłam w pracy dosłownie od zapłodnienia. Na urlopie zaszłam w ciążę i już nie wróciłam pracy, bo ciąża była zagrożona z plamieniami i innymi atrakcjami typu rozejście spojenia łonowego. Natomiast nie mam w swoim otoczeniu koleżanek, które nie pracowałyby w ciąży. Wszystkie pracowały minimum do 6 miesiąca. No może oprócz jednej, która zaszła w kolejną ciążę będąc na macierzyńskim, ale sobie nie poodpoczywala, bo ma dzieci z różnica wieku 11 miesięcy 😅 Odpowiedz Link Zgłoś
princy-mincy Re: praca w ciazy 27.04.22, 09:18 Dla mnie to nie jest nic dziwnego. W pierwszej ciazy (wtedy praca wyjazdowo- stacjonarna przed komputerem), pracowalam caly drugi trymestr i poczatek trzeciego. Auto zamienilam na pociagi, w 7 mcu ciazy bylam sluzbowo w Gdansku (mieszkalam wtedy w Poznaniu), byl to koniec pazdziernika. Szefowa zdecydowala, ze najpozniej od polowy listopada przechodze na prace wylacznie stacjonarna. Nie zdazylam, bo jak sie pochorowalam na poczatku listopada to juz sie wykaraskac nie moglam i doszly powiklania w ciazy (niezwiazane z praca), do pracy juz nie wrocilam. Gdyby nie to, pracowalabym o wiele dluzej. W drugiej ciazy problemy od 6 tygodnia, wiec nie pracowalam prawie wcale. Odpowiedz Link Zgłoś
przepio Re: praca w ciazy 27.04.22, 09:29 2 tyg przed porodem poszłam na zwolnienie-starsze dziecko miało anginę Odpowiedz Link Zgłoś
lauren6 Re: praca w ciazy 27.04.22, 09:36 W pierwszej ciąży poszłam na L4 w 9tc. Dostałam plamienia, poszłam do lekarza. Lekarz chciał mnie położyć w szpitalu. Na moje pytanie "a co z pracą?" zaczął na mnie drzeć ryja, że jestem pracoholiczką, która dla pracy poświęciłaby własne dziecko. Młoda byłam i głupia. W kolejnych ciążach już wiedziałam, że plamienia w pierwszym trymestrze to już taka uroda. Nie traciłabym czasu na jeżdżenie po szpitalach i leżenie z dupą w górze. Na moją obronę napiszę, że lekarz skutecznie mnie nastraszył. Podejrzewam, że w tym pro lajferskim kraju takich szurniętych lekarzy jest więcej. Z resztą mamaginekolog (tak, wiem, że emama jej nie lubi) zwracała uwagę, że w Polsce lekarstwem na wiele dolegliwości ciążowych jest leżenie plackiem do końca ciąży, co jest sprzeczne z nauką i zdrowym rozsądkiem. A jednak lekarze to zalecają, wypisują hurtowo zwolnienia i zalecenia leżenia. W kolejnych ciążach pracowałam dłużej. W ostatniej na USG połówkowym wyszło mi łożysko przodujące i to był mój pracowy game over. Odpowiedz Link Zgłoś
milupaa Re: praca w ciazy 27.04.22, 12:21 lauren6 napisała: > > Podejrzewam, że w tym pro lajferskim kraju takich szurniętych lekarzy jest więc > ej. Z resztą mamaginekolog (tak, wiem, że emama jej nie lubi) zwracała uwagę, ż > e w Polsce lekarstwem na wiele dolegliwości ciążowych jest leżenie plackiem do > końca ciąży, co jest sprzeczne z nauką i zdrowym rozsądkiem. A jednak lekarze t > o zalecają, wypisują hurtowo zwolnienia i zalecenia leżenia. > Pełna zgoda! Ja dostałam zalecenie leżenia 3 ostatnie miesiące i uważam że to bardzo pogorszyło mój stan. Po miesiącu faktycznie już nie dałam rady normalnie funkcjonować, miałam duże przykurcze, zaniki mięśni, przykurcz powięzi, rehabilitantka nie dawała rady tego naprawić... Lekkie ćwiczenia nie dawały absolutnie żadnej poprawy. Przeżyłam horror. Myślę, że gdybym nie posłuchała i nie dała się położyć do łóżka nie miała bym aż takich powikłań, posłuchałam że strachu "czy chce pani poronić?? Drugiej szansy na dziecko pani nie będzie miała!" Odpowiedz Link Zgłoś
mamkotanagoracymdachu Re: praca w ciazy 27.04.22, 12:28 Co za koszmar. Mnie tak nastraszyla endokrynolozka na samym początku, kompletnie nie miała racji i nawet wiedziałam o tym, ale ziarno niepewności zostało zasiane. Niepotrzebny stres. Odpowiedz Link Zgłoś
hanusinamama Re: praca w ciazy 27.04.22, 14:58 Ja miałam mądrą gin. Jak sie zapytała czy chcę zwolnienie a ja zapytałam "czy potrzebuje". Odpowiedziała "nie". Byłam po 2 poronieniach, miałam plamienia na poczatku....ale tu leżenie nic nie daje Powiedziała ze musze brać leki, robić zatrzyki i pracować mogę. Powiedziała jasno, lekarz daje zwolnienie bo inaczej pacjentka pójdzie do innego ale dobre 80% zwolnien nie ma podstaw zdrowotnych. Odpowiedz Link Zgłoś
milupaa Re: praca w ciazy 27.04.22, 21:44 Co do plamienia to jednak daje. Ja widziałam wyraźnie zwiększenie sie plamienia i krwawienia w miarę ilości chodzenia. Im więcej odpoczywałam, nie chodzi nawet o leżenie, ale unikanie większej aktywności i chodzenia, to plamienia były mniejsze. Plamiłam długo bo miesiąc. Odpowiedz Link Zgłoś
majaa Re: praca w ciazy 27.04.22, 10:19 Ciąża to nie choroba, że koniecznie powinno się iść na zwolnienie i kropka. Co innego, jak kobieta ma problemy albo po prostu kiepsko się czuje, ale profilaktycznie... przesada, a wręcz nadużycie. Odpowiedz Link Zgłoś
shmu Re: praca w ciazy 27.04.22, 21:59 Też tak uważam. Nie widzę podstaw do pójścia na zwolnienie, jeśli nie ma konkretnego wskazania. Natomiast jeśli jest, to bez dyskusji kobieta powinna zwolnienie dostać. Ale nienawidzę jak ktoś mówi ,,ciąża to nie choroba", bo jednak duża większość kobiet jakieś dolegliwości ma, i choć fakt, faktem, chorobą nie jest, to ma przykre konsekwencje dla ciała. Słyszałam, jak to mówił mojej szwagierce jej mąż i było to strasznie przykre biorąc pod uwagę wszystko co w swoich ciążach przeszła. Odpowiedz Link Zgłoś