Dodaj do ulubionych

Mamy więcej bezdzietnych 40

03.06.22, 17:27
Niż Czechy i Rumunia.

Podało PAP.

Co ciekawe są to kraje w których dozwolona jest aborcja. Taki peszek.
Obserwuj wątek
          • kamin Re: Mamy więcej bezdzietnych 40 03.06.22, 18:55
            Bo dość późno zaczęły się starać i okazało się, że nie wychodzi, bo diagnostyka na NFZ problemów z płodnością u nas leży, a leczenie tym bardziej. Bo trafiła (jedna z nich) na lekarza debila, który proponował jej kolejne inseminacje, zamiast postawić sprawę jasno, że już nie ma czasu i trzeba brać się za ivf. Bo ivf komercyjne kosztuje kupę kasy, a skuteczność po 40 jest niska.
          • fragile_f Re: Mamy więcej bezdzietnych 40 03.06.22, 19:20
            Bo w Polsce program in vitro lezy i kwiczy a przepisy powoduja, ze skuteczność jest o wiele niższa niz we wspomnianych Czechach. Do tego adoptowanie komorek i zarodkow w Polsce jest przeprowadzane na idiotycznych zasadach (np. w Czechach dawczyniami sa po prostu studentki i pracuje sie na swiezym materiale, w Polsce mozesz adoptować tylko komorke/zarodek od leczacych sie par, czyli z założenia o nizszej jakosci).
              • fragile_f Re: Mamy więcej bezdzietnych 40 03.06.22, 19:39
                Ok, masz racje z dawczyniami - info mialam od osoby leczacej sie, nie z pierwszej reki. Co nie zmienia faktu, ze w Polsce sa inne przepisy i przez to - nizsza skutecznosc leczenia. No plus oczywiście koszmarny koszt.
                • kamin Re: Mamy więcej bezdzietnych 40 03.06.22, 19:46
                  U nas skuteczność znacznie ogranicza zakaz zapłodnienia więcej niż 6 komórek jajowych jednorazowo. Tymczasem stymulacja owulacji i punkcja to najbardziej kosztochłonne i obciążające dla kobiety etapy procesu. Ale oczywiście u nas ważniejsza jest ochrona zarodków przed mrożeniem niż kobiet przed kolejnymi punkcjami jajników.
                  • fragile_f Re: Mamy więcej bezdzietnych 40 03.06.22, 19:50
                    Jak to napisala jakas oszołomka w innym watku - Chińczycy przyjada, ukradna te embriony i beda z nich produkowac organy. Wiec wiesz, nie ma co sie śmiać, im mniej zamrozonych zarodkow, tym mniej czesci zamiennych dla Chin.
                • fredzia098 Re: Mamy więcej bezdzietnych 40 03.06.22, 21:03
                  U nas też mnóstwo kobiet jeździ na in vitro do Czech, korzystają tam też z adopcji komórek i zarodków. Co do kosztów, to niestety uważam, że jak kogoś nie stać na poniesienie takich kosztów w najważniejszej w życiu sprawie , to oznacza, że w ogóle nie stać go na dziecko. Dziecko kosztuje krocie, szczególnie jak się urodzi chore.
          • martini.n Re: Mamy więcej bezdzietnych 40 04.06.22, 09:25
            > Z konieczności bo?

            Bo niektórym nie mieści się w głowach to, że kobieta może nie chcieć mieć dziecka, więc tak to sobie tłumaczą.
            Swoją drogą dla mnie to absurdalne i niezrozumiałe, dziwienie się bezdzietnym z wyboru kobietom, biorąc pod uwagę, że to kobiety więcej tracą i poświecają w związku z macierzyństwem (tak, wiem, nie na ematce), to musi byc naprawdę silny instynkt przysłaniający wssystko inne. Ja dzieci nie mam, nie będę miała i nigdy nie chciałam ich mieć. Ale gdybym była mężczyzną, to chyba mogłabym zostać ojcem, czemu nie.
            • kamin Re: Mamy więcej bezdzietnych 40 04.06.22, 13:08
              Wcinasz się w dyskusję, w której piszę o swoich konkretnych trzech koleżankach, które pozostały bezdzietne z konieczności. Wszystkie mówiły głośno, że chciałyby mieć dzieci, jedna już jako młoda, dwudziestoaroletnia dziewczyna. To nie są osoby bezdzietne z wyboru tylko z powodu braku wsparcia prokreacji przez państwo.
              • martini.n Re: Mamy więcej bezdzietnych 40 04.06.22, 14:18
                A ty wyskakujesz z jakimiś trzema kolezankami jako argumentem w ogólnej dyskusji. Btw. sama znam osoby, które nie chcą mieć dzieci, ale czasami mówią, że nie mogą, bo nie maja ochoty na trucie tyłka w wykonaniu osób z wąskimi horyzontami lub takich, u których czyjaś bezdzietność z wyboru powoduje uczucie dyskomfortu.
          • mid.week Re: Mamy więcej bezdzietnych 40 04.06.22, 10:54
            golf_pod_brode napisał(a):

            > Z konieczności bo?


            Znam trzy kobiety w wieku rozrodczym, które może i by w ciążę zaszły ale wizja zakazu aborcji w razie wad płodu, jakość usług położniczych etc skutecznie je do tej pory zniechecala. Do tego doszła drożyzna, kłopoty z kredytami hipotecznymi a przydałoby się powiększyć przestrzeń przed urodzeniem.
          • koronka2012 Re: Mamy więcej bezdzietnych 40 04.06.22, 20:27
            U mnie może nie wszystkie tylko jedna mówi że nie chciała mieć dzieci. Z tym że ona akurat tkwi w przemocowych związku i to mąż nie chce, jest trochę nie do końca wierzę w te jej deklaracje.

            Wszystkie inne - a mam z 6 bezdzietnych koleżanek po prostu nie ułożyły sobie życia we właściwym momencie.
            • arthwen Re: Mamy więcej bezdzietnych 40 05.06.22, 13:31
              A ja mam sporo znajomych, którzy otwarcie i od lat deklarowali, że dzieci nie będą mieć, bo nie chcą (w tym mój brat osobisty z prawie już żoną, tzn ślub biorą w tym roku, ale są razem od 9 lat). Mam też kilkoro, którzy chcieliby, ale nie mogą.
              Znam też parę przypadków, że wcześniej nie chcieli, a potem się zdecydowali (albo wpadli, takie przypadki też są tongue_out).
              Generalnie pełen przekrój.
            • pani_tau Re: Mamy więcej bezdzietnych 40 05.06.22, 18:08
              koronka2012 napisała:

              > U mnie może nie wszystkie tylko jedna mówi że nie chciała mieć dzieci. Z tym że
              > ona akurat tkwi w przemocowych związku i to mąż nie chce, jest trochę nie do k
              > ońca wierzę w te jej deklaracje.
              >
              > Wszystkie inne - a mam z 6 bezdzietnych koleżanek po prostu nie ułożyły sobie ż
              > ycia we właściwym momencie.

              Z tym "nie mam, bo nie mogę" to jest różnie. Znam kobietę, która po urodzeniu dziecka rozpuściła plotkę, że następna ciąża ją zabije, więc niestety, ale cóż zrobić... A tak naprawdę to nie chciała mieć więcej dzieci i w ten sposób zabezpieczała się przed nagabywaniem ze strony otoczenia.
        • langsam Re: Mamy więcej bezdzietnych 40 03.06.22, 19:06
          Jest jeszcze jedna okoliczność sprzyjająca, czyli migracja kobiet z prowincji do centrów (żona dla rolnika!), oraz niezdolność mężczyzn do doganiania kobiet pod względem poglądów i wykształcenia.(Odsetek Polek 25-64 z wyższym wykształceniem - 38,8%, mężczyzn - 26,9%. Kobiety to 58% wszystkich studentów w Polsce i 63% absolwentów.
            • simply_z Re: Mamy więcej bezdzietnych 40 03.06.22, 20:18
              Nie przesadzalabym z tymi rolnikami. Raczej oni maja wiekszy problem ze znalezieniem partnera/ki, niz kobiety zyjace w miastach. Przede wszystkim zmienia sie model kulturowy, wiecej kobiet moze pozwolic sobie na niezaleznosc, rosna oczekiwania wzgledem partnera plus bez dzieci bywa jednak wygodniej. Poza tym fizjologia nam nie sprzyja i na macierzynstwo trzeba decydowac sie stosunkowo szybko.
              • langsam Re: Mamy więcej bezdzietnych 40 03.06.22, 21:55
                Nie tylko rolnicy przecież. Ale jeżeli jakieś tereny zostają porzucone (głownie) przez młode kobiety, a młodzi mężczyźni tam zostają, to siłą rzeczy pojawiają się tacy (i takie) dla których zabraknie partnerów i partnerek.
        • gdanskamarylka Re: Mamy więcej bezdzietnych 40 06.06.22, 16:13
          kamin napisał(a):

          > Nie wiem czy ok. Te z moich koleżanek, które pozostały bezdzietne są bezdzietne
          > z konieczności, a nie wyboru.

          Ale twoje koleżanki, o ile faktycznie tak dobrze znasz powody ich bezdzietności, to jeszcze nie jest jakiś wyznacznik tego, z jakich przyczyn kobiety nie mają dzieci. Grupa, która podjęła świadomą decyzję o nieposiadaniu dzieci, wcale nie jest taka mała i zapewne będzie rosła.

          Posiadanie dzieci już nie jest domyślnym stanem kobiety, nie można też zakładać, że jak któraś nie ma, to znaczy, że bardzo chciała, lecz nie mogła.
      • leanne_paul_piper Re: Mamy więcej bezdzietnych 40 03.06.22, 18:58
        golf_pod_brode napisał(a):

        > No i ok. Nie każdy musi mieć dzieci.


        Ja mówię otwarcie, że mnie dzieci kompletnie nie kręca.
        Kręci mnie kasa, relacje międzyludzkie, trochę władza oraz bycie po słonecznej stronie życia. No nijak mi się to nie składa z posiadaniem dzieci.
        • trampki_w_kwiatki Re: Mamy więcej bezdzietnych 40 04.06.22, 17:23
          Ja pindolę, w ciągu kilku miesięcy wparowało do nas 3 ml uchodźców.
          Serio, przyjdzie taki dzień, że ta luka demograficzna się zapełni, jeśli w tym społeczeństwie starców będzie nadpodaż mieszkań oraz zapotrzebowanie na usługi, za które będzie z czego płacić.
          Nie trzeba ku temu rodzić nadmiaru dzieci.
          • dramatika Re: Mamy więcej bezdzietnych 40 04.06.22, 17:41
            trampki_w_kwiatki napisała:

            > Ja pindolę, w ciągu kilku miesięcy wparowało do nas 3 ml uchodźców.
            > Serio, przyjdzie taki dzień, że ta luka demograficzna się zapełni

            A ty myślisz, że Ukrainiec to jest jakiś inny rodzaj białasa od nas? Oni też nie chcą mieć dzieci.

            jak wynika z badań przeprowadzonych pod koniec 2019 r. przez kijowską pracownię socjologiczną Research & Branding Group tylko 6 proc. Ukraińców planuje mieć w najbliższej przyszłości choćby jedno dziecko. W 2012 r. odsetek rodzin planujących poród w najbliższej przyszłości wynosił 10 proc. Dzisiaj ukraińska rodzina ma średnio 1,4 dziecka, ale chcąc zatrzymać spadek liczby ludności, nie mówiąc już o jej wzroście, każda ukraińska rodzina musiałaby mieć średnio około 2,2 dziecka

            www.obserwatorfinansowy.pl/bez-kategorii/rotator/ukraincow-znacznie-mniej-czy-ukrainska-gospodarka-to-wytrzyma/
              • leanne_paul_piper Re: Mamy więcej bezdzietnych 40 04.06.22, 09:22
                milupaa napisała:

                > Rozumiem że z emerytur rezygnujecie, też się ciesząc 😉


                Dziewczynko, ja już w tej chwili mam 22 lata pracy na etat, bez pustych okresów typu macierzyński, wychowawczy, wiecznego przebywania na zwolnieniach. A będę miała tych lat pracy jeszcze kolejne 20 lat. Więc tak, na własna emeryturę zapracuję sama.
                    • dramatika Re: Mamy więcej bezdzietnych 40 05.06.22, 12:09
                      dalia7 napisała:


                      > No tak. Ona jest sama dla siebie tym podatnikiem. Przecież pisze że pracuje od
                      > 22 lat.

                      Dlaczego ignorujesz stan faktyczny? Ona nie płaci na swoje konto, tylko płaci na obecnych emerytów. Na jej emeryturę będą płaciły natomiast czyjeś dzieci, zatem oczywiście, że ilość dzieci ma przełożenie na system emerytalny.
                      To powinno tak wyglądać, że płaci na swoją emeryturę, ale tak nie wygląda. Oczywiście nikt nie wymaga od bezdzietnych jakiejś "społecznej odpowiedzialności", bo to tak nie działa, ale wypadałoby przynajmniej, aby nie ignorować stanu faktycznego.
                      • cegehana Re: Mamy więcej bezdzietnych 40 05.06.22, 12:41
                        Ale tak, ze jedno pokolenie płaci na poprzednie to też nie wygląda. O wypłacie emerytury decyduje aktualny rząd. Jeśli jego polityka tak zakłada to w ciągu jednego roku wyborczego warunki wypłaty emerytur mogą się znacząco zmienic choć demografia zmienia się wolniej i wcale nie w korelacji, co zresztą obserwujemy w ostatnich latach. Jeśli do czasu mojej emerytury władze przejmie partia liberalna lub zajdą inne czynniki to emerytury nie zobaczę. Jeśli partia będzie socjalną i populistyczna to zobaczę nawet piętnaście emerytur w roku cztery razy rewalorysowanych. Jest jeszcze kwesta ruchów migracyjnych i zmian klimatu. Wpływ dzietności rozmywa się przy silniej determinujących czynnikach.
                        • dramatika Re: Mamy więcej bezdzietnych 40 05.06.22, 13:06
                          cegehana napisał(a):

                          > Ale tak, ze jedno pokolenie płaci na poprzednie to też nie wygląda. O wypłacie
                          > emerytury decyduje aktualny rząd.

                          Tak, ja wiem, że częściowo emerytury się po prostu "drukuje", ale to też wynika po prostu z faktu, że system jest niewydolny - jest za mało ludzi pracujących na obecnych emerytów i te proporcje będą się jeszcze bardziej pogarszać.
                          • cegehana Re: Mamy więcej bezdzietnych 40 05.06.22, 13:27
                            System jest niewydolny i dopóki nie istnieje możliwe do wdrożenia rozwiązanie nie warto tracić czasu na walkę o demografię, bo to nawet nie pół tylko jakaś mniejsza część problemu opieki nad starą mną. Uwagę należy kierować na rządzących a nie na bezdzietne czterdziestolatki, które ok, mogą dziecko urodzić, ale nie naprawia niewydolnego systemu emerytalnego.
                            • dramatika Re: Mamy więcej bezdzietnych 40 05.06.22, 14:08
                              cegehana napisał(a):

                              > Uwagę należy kierować na rządzących

                              Bez szans. Bez reformy idziemy w przepasć, a reforma musiałaby być bardzo bolesna społecznie. Nikt się tego nie podejmie, bo natychmiast straci władzę (pomijam to, że nie jesteśmy państwem suwerennym i na tego typu decyzje musi być pozwolenie z zewnątrz). Trzeba by było zlikwidować demokrację, a to jest w zasadzie możliwe tylko przy pomocy rewolucji/zamachu stanu i od razu zastrzegam, że nikt normalny nie może być za takim "rozwiązaniem".
                              Także ten, po prostu wymrzemy i tyle. W sumie nie jest to jakaś tragedia, ale chciałam zauważyć, że ten etap wymierania nie będzie zbyt przyjemny - dla naszych wnuków i prawnuków.
                      • tanebo001 Re: Mamy więcej bezdzietnych 40 05.06.22, 12:59
                        Ale w czym widzisz problem? Dychotomia ekonomiczna rozwija się, klasa średnia zanika. Myślisz że miliard biedaków zarobi na twoją emeryturę? Wątpię. Rozwiązanie jest jedno - tak opodatkować bogatych żeby starczyło dla wszystkich...
                        • dramatika Re: Mamy więcej bezdzietnych 40 05.06.22, 13:07
                          tanebo001 napisał:

                          > Rozwiązan
                          > ie jest jedno - tak opodatkować bogatych żeby starczyło dla wszystkich...

                          Jak tym bogatym jednocześnie nie ograniczysz w jakiś sposób wolności, to bogaci będą do pierwszego "podatku od bogatych". Potem bogaci znikną i od kogo będziesz ten swój podatek ściągał? big_grin
                          • tanebo001 Re: Mamy więcej bezdzietnych 40 05.06.22, 13:48
                            To proste - ukrywasz dochody idziesz do pierdla gdzie strach po mydło się schylić. Boris Becker siedzi więc da się. Po drugiej wojnie udało się - opodatkowaliśmy bogatych i stworzyliśmy klasę średnią której wcześniej nie było. Dlaczego teraz ma się nie udać?
                            • tanebo001 Re: Mamy więcej bezdzietnych 40 05.06.22, 13:50
                              Poza tym to właśnie bogatym powinno zależeć na takim rozwiązaniu. Wcześniejsze społeczeństwa, w których rozwarstwienie było większe co pewien czas wstrząsane były rewolucjami. A rewolucje przynoszą wzrost śmiertelności w bogatszej części społeczeństwa.
                              • dramatika Re: Mamy więcej bezdzietnych 40 05.06.22, 14:14
                                tanebo001 napisał:

                                > Poza tym to właśnie bogatym powinno zależeć na takim rozwiązaniu. Wcześniejsze
                                > społeczeństwa, w których rozwarstwienie było większe co pewien czas wstrząsane
                                > były rewolucjami.

                                Oczywiście, dlatego dzisiejsi bogacze sobie po prostu kupują rewolucjonistów. Radykalne ruchy lewicowe były kiedyś antyglobalistyczne, a od pewnego czasu siedzą ciuchutko. Pewnie, że jakiejś wielkiej miłości między "korposami" a lewakami nie ma, ale jasne, jest, że bogaci podsypują kasą lewaków (w mniejszym stopniu) oraz robią lewakom PR (w większym).
                            • dramatika Re: Mamy więcej bezdzietnych 40 05.06.22, 13:57
                              tanebo001 napisał:

                              > To proste - ukrywasz dochody idziesz do pierdla gdzie strach po mydło się schyl
                              > ić.

                              Ludzie pytają zawsze, kto niby chce stworzyć ten tajemniczy Rząd Światowy. No to macie - tanebo chce big_grin
                              Kołku, przecież taki bogacz natychmiast przeniesie się do innego kraju. Dlatego piszę, że musiałbyś mu ograniczyć wolność. No albo zrobić rząd światowy smile
              • dalia7 Re: Mamy więcej bezdzietnych 40 05.06.22, 07:58
                "Rozumiem że z emerytur rezygnujecie, też się ciesząc 😉"

                Nie. Odprowadzają składkę emerytalną więc zapewne nie. Poza tym nie można sprowadzać macierzyństwa do płodzenia bankomatu. Może się okazać, że takie dziecko urodzone z przymusu nie będzie wstanie dorosnąć i pracować.

                • mamkotanagoracymdachu Re: Mamy więcej bezdzietnych 40 05.06.22, 08:09
                  dalia7 napisała:

                  > "Rozumiem że z emerytur rezygnujecie, też się ciesząc 😉"
                  >
                  > Nie. Odprowadzają składkę emerytalną więc zapewne nie.

                  Wiecie co, ja odprowadzam składki emerytalne oczywiście jak wszyscy, ale szczerze, nie liczę na żadna emeryturę. A już na pewno nie na taka, która pozwoli mi przeżyć na poziomie, którego oczekuje. Wiec tak, na emeryturę tez odkładam sobie sama.
                  • arthwen Re: Mamy więcej bezdzietnych 40 05.06.22, 13:35
                    Ja tak samo. Mam osobne konto(*) na które idzie co miesiąc kasa na emeryturę. Nie liczę, że za te dwadzieścia parę lat państwowa emerytura będzie starczała na coś więcej niż waciki.
                    (*) - zamierzone uproszczenie tongue_out
          • wiosennie Re: Mamy więcej bezdzietnych 40 03.06.22, 23:45
            7katipo napisała:

            > Uchowaj mnie szumiący borze od jakichkolwiek ocen Waszych wyborów; ale z czego
            > konkretnie się cieszycie to nijak nie rozumiem...

            Z tego, że nie dały się tzw.presji społecznej i nie urodziły, tylko po to, by zadowolić innych unieszczęśliwiając siebie samą i to nieszczęsne dziecko, które wyboru nie ma.
                    • wkswks Re: Mamy więcej bezdzietnych 40 04.06.22, 11:02
                      marta.graca napisała:

                      > Linkuję artykuł w temacie: www.bezdzietnik.pl/moje-dzieci-beda-pracowaly-na-twoja-emeryture-czyzby-wpis-goscinny/
                      >
                      W tym artykule jest duzo myślenia życzeniowego. Po pierwsze wiele osob, które zarabiają mało, są niezbyt lotne - w ogóle nie odkładałoby składek. Nie twoj problem mówisz? Jak najbardziej twoj. Bo z biedy wzrasta przestępczość. Dostaniesz w łeb od kogos, kto bedzie chciał cię okraść - zrozumiesz.
                      2. Pieniądze, które niby odkładasz na emeryturę ida do ogólnej puli i sa wydawane na bieżąco. Nie ma żadnej twojej szufladki z pieniążkami, które na ciebie czekają.

                      • dramatika Re: Mamy więcej bezdzietnych 40 04.06.22, 13:44
                        wkswks napisał(a):


                        > W tym artykule jest duzo myślenia życzeniowego. Po pierwsze wiele osob, które z
                        > arabiają mało, są niezbyt lotne - w ogóle nie odkładałoby składek. Nie twoj pro
                        > blem mówisz? Jak najbardziej twoj. Bo z biedy wzrasta przestępczość.

                        Racja, że z biedy bierze się przestępczość, dlatego dla biednych nie z własnej winy powinna być jałmużna, czyli zasiłki. Najlepiej także w formie urynkowionej, ale to osobny temat, można przyjąć roboczo, że te zasiłki byłyby brane z podatków.
                        Natomiast emerytura nie powinna być narzędziem do walki z biedą, tylko wypłatą zgromadzonych indywidualnie środków.
                        Autor tekstu ma oczywiście pełną rację w tym co pisze, ale to nie jest przecież nic odkrywczego ani żadna wiedza tajemna. Bardziej złożone i skomplikowane jest to jak przeprowadzić reformę - bo nawet nie to, jaki chcemy uzyskać efekt (czyli urynkowienie emerytur). Chodzi o to jak rozwiązać problem okresu przejściowego, bo nie można takiej reformy wprowadzić z dnia na dzień, bo dzisiejsi np. 50-latkowie zostaliby z niczym - nie mieliby prawa do państwowej emerytury, ale też nie mieliby zgromadzonych środków według nowego systemu, bo niby kiedy mieliby je zgromadzić. Taki okres przejściowy musiałby trwać z 30-40 lat co najmniej, albo jedno pokolenie musiałoby być stratne.
                        • dramatika Re: Mamy więcej bezdzietnych 40 04.06.22, 14:22
                          dramatika napisał(a):

                          > Taki okres przejściowy musiałby trwać z 30-40 lat

                          Dodam, że okres przejściowy też byłby krzywdzący - dla pokolenia, które już łapałoby się na nowy system. Bo musieliby odkładać sami na własne emerytury i finansować emerytury tych, którzy są jeszcze w starym systemie. Także to też nie jest rozwiązanie. Dlatego też nie ma chętnego, aby tę reformę przeprowadzić (choć zapewniam, że nawet Sasin z Morawieckim rozumieją w czym rzecz) i wszyscy zgodnie zbliżamy się do krawędzi przepaści smile
                          • triss_merigold6 Re: Mamy więcej bezdzietnych 40 04.06.22, 14:28
                            Większym problemem są stałe i nieuchronnie wzrastające potrzeby w zakresie opieki geriatrycznej długofalowej. Już nawet nie leczenia tylko opieki nad milionami osób 80+.
                            Dopóki państwo będzie wydolne, dopóty ZUS będzie zasilany z FUS, a ten z dotacji i umarzalnych pożyczek ze skarbu państwa (pożyczek nie księguje się jako deficytu, tak w uproszczeniu) więc system emerytalny jest bezpieczny. Zapewni raczej niski standard życia, ale hordy staruszków walczących o dostęp do śmietnika nam nie grożą.
                            • dramatika Re: Mamy więcej bezdzietnych 40 04.06.22, 14:35
                              triss_merigold6 napisała:


                              > Dopóki państwo będzie wydolne, dopóty ZUS będzie zasilany z FUS, a ten z dotacj
                              > i i umarzalnych pożyczek ze skarbu państwa

                              Wiesz, że to jest ordynarny druk kasy i chyba rozumiesz, że kasą się człowiek nie naje - to tak w uproszczeniu.
                      • dramatika Re: Mamy więcej bezdzietnych 40 04.06.22, 13:28
                        marinella napisał(a):

                        > Autor przespał zajęcia z ekonomii i jako alternatywę logicznego systemu społecz
                        > nego, opartego na solidarności pokoleń, proponuje dziki zachód. Smród konfy.

                        Gdzie niby nie ma racji odnośnie mechanizmów ekonomicznych?
                        Rzucić hasłem bez uzasadnienia, że to bzdury i zwiać. Smród lewactwa.
                          • dramatika Re: Mamy więcej bezdzietnych 40 04.06.22, 14:52
                            marinella napisał(a):

                            > Doucz się, konfuco, co się robi z nieproduktywnymi ludźmi w systemach gdzie nie
                            > chroni ich l’état-providence.

                            Lewacka propaganda, uogólniająca patologie na cały system. Doucz się, że ludzie mieli od wieków wkładane do główek, że za zabijanie i nie pomaganie "nieproduktywnym" trafia się po śmierci do kotła ze smołą. Dziś "pomagasz" starcom tylko dlatego, że ci każą ci to robić pod groźbą paki za przestępstwo skarbowe (czyli nieodprowadzanie podatków między innymi na starców) i cały ten system trzyma się tylko na przemocy i groźbie paki. Jak to twoje państwo opiekuńcze padnie pod naporem wydrukowanej pustej kasy, to starcy będą pierwszymi ofiarami.
                            • marinella Re: Mamy więcej bezdzietnych 40 04.06.22, 15:03
                              Ale uproszczone pierdololo.

                              Pomaga sie nieproduktywnym systemowo, żeby:

                              - uniknąć wzrostu przestępczości jak ci mieszkańcy czworaków przyjdą wyrzec zapasy
                              - nie oglądać żebrzących, brudnych 2-3 letnich dzieciaków jakie widywałam na bogatych przedmieściach Hyberadadu w operowanym przez ciebie kastowym systemie gromadzenia dóbr
                              - ucywilizować się w odróżnieniu od dzikich krajów, w których nadal ludzie przymieraja głodem

                              Pomaga się indywidualnie, nie dlatego ze szaman w sukience powiedział, tylko wiesz : hodie mihi, cras tibi.
                              • dramatika Re: Mamy więcej bezdzietnych 40 04.06.22, 15:43
                                marinella napisał(a):



                                > Pomaga się indywidualnie, nie dlatego ze szaman w sukience powiedział, tylko wi
                                > esz : hodie mihi, cras tibi.

                                Tak, zayebiście indywidualnie pomagasz odprowadzając podatki na socjal big_grin Kiedyś straszył szaman, dziś straszy cię policja skarbowa - taki to ogromny skok cywilizacyjny. Tymczasem bezsprzecznie szaman był skuteczniejszy, bo grzebał w głowach i ludzie byli autentycznie przekonani, że coś powinni, a czegoś nie powinni robić (co nie znaczy, ze zawsze sie karnie stosowali). Dzisiaj jakby ludziom poluzować podatkowe więzy, to starcy umieraliby na ulicach i może tylko ludzi, którym coś w głowach zostało z tego szamańskiego ględzenia, obchodziłby los tych starców. Ale oczywiście to wyższa cywilizacja big_grin
                                Dlatego też owszem, korwiniści trochę odlatują propagując koncepcje natychmiastowego urynkowienia wszystkiego, co się da, bo to przy dzisiejszym zdziczeniu społeczeństw mogłoby się nieciekawie skończyć.
                • kicifura Re: Mamy więcej bezdzietnych 40 04.06.22, 13:07
                  g.r.uu napisała:

                  > Płacą składki na swoje emerytury. W dodatku płacą podatki na edukację Twojego d
                  > ziecka

                  na ich edukację też ktoś płacił, tak działa ta sztafeta.

                  i nie ma bata, społeczeństwo w którym na jednego młodego, pracującego przypada kilkoro emerytów się nie utrzyma. To nie jest oczywiście żaden argument za rodzeniem dzieci, ale trzeba sobie zdawać sprawę że za kilkadziesiąt lat nie wystarczy pomachać latami pracy i kasa zacznie płynąć pozwalając na godne życie.
                  • dramatika Re: Mamy więcej bezdzietnych 40 04.06.22, 13:59
                    kicifura napisała:

                    > To nie jest oczywiście żaden argument za rodz
                    > eniem dzieci

                    Pewnie, że nie jest. Nie ma takiego mechanizmu, że "powinnaś być odpowiedzialna i rodzić, bo system emerytalny padnie".
                    Obecny system emerytalny wymaga zastępowalności pokoleń, ale sam jest głównym powodem, dla którego tej zastępowalności nie ma - to błędne koło. Ludzie muszą mieć wymierny powód, aby coś robić, także aby rodzić dzieci. Nie jesteśmy psami i u nas sprawa instynktu rodzicielskiego to nie jest kwestia biologiczna. Przez wieki takim powodem do rodzenia było to, że to dzieci zapewniały starym rodzicom utrzymanie (albo nie zapewniały, bo to nie jest oczywiście proste przełozenie, ale to osobny temat). "Instynkt" rodzicielski był także wywoływany kulturowo, np przez religię - u katolików wiadomo jak było.
                    A teraz nie ma żadnych ani racjonalnych (utrzymanie na starość) ani pozaracjonalnych (religia czy inna kulturowa powinność) powodów, aby mieć dzieci, więc logiczne, że coraz więcej ludzi nie chce mieć dzieci. Jest nawet odwrotnie, obecny system emerytalny wręcz skłania do tego, aby tych dzieci nie mieć, bo wtedy łatwiej uskładać na emeryturę poza systemem, jako że nie wydaje się tych pieniędzy na dzieci.
                    Jesli zatem obecny system emerytalny będzie trwał, to czeka nas po prostu wymarcie i ja nie głoszę tutaj jakichś rewolucyjnych poglądów, to jest podstawowa wiedza ekonomiczno społeczna.
                      • dramatika Re: Mamy więcej bezdzietnych 40 04.06.22, 14:31
                        triss_merigold6 napisała:

                        > Eee... ludzie mieli dzieci, bo antykoncepcja była mało skuteczna, a dzieciobojs
                        > two nie skleja się z instynktem.

                        Dodam jeszcze, że oczywiście nie mówię, że wszyscy 300 lat temu hołubili dzieci i trzęśli się nad każdym płodzikiem. Jak najbardziej były masy nie kojarzące związku przyczynowo skutkowego między posiadaniem dziecka a przysłowiową "szklanką wody na starość", kobiety jak najbardziej widziały tylko swój interes tu i teraz, aby nie utkwić w pieluchach, jeśli nie miały na to ochoty, dlatego właśnie był potrzebny ksiądz, który huczał z ambony, że rodzenie to kobieca powinność itd.
                        I oczywiście był to rodzaj przemocowej presji kulturowej połączonej ze smutnym pragmatyzmem, ale alternatywą jest zwyczajnie wymarcie ludzkości, a przynajmniej jej części żyjącej na terenie Europy i Ameryki Północnej.
                    • g.r.uu Re: Mamy więcej bezdzietnych 40 04.06.22, 15:02
                      Robisz zasadniczy błąd, zakładając że kiedyś ludzie chcieli mieć dzieci. To w ogóle nie była kwestia wyboru i przemyślanej decyzji. Dzieci po prostu się pojawiały naturalnie w wyniku seksu. Od kiedy seks przestał być jednoznaczny z prokreacją i ludzie mogą dzieci nie mieć, to część się na to nie decyduje. Nie zmienia to faktu, że nadal bardzo dużo ludzi chce. Wiec najwyraźniej powody mają.
                      • dramatika Re: Mamy więcej bezdzietnych 40 04.06.22, 15:26
                        g.r.uu napisała:

                        > To w o
                        > góle nie była kwestia wyboru i przemyślanej decyzji. Dzieci po prostu się pojaw
                        > iały naturalnie w wyniku seksu.

                        Nie pleć bzdur. Może tak było wśród jaskiniowców kilkadziesiąt tysięcy lat temu.
                        Przez wynalezieniem chemicznej antykoncepcji istniały przecież metody antykoncepcyjne a`la prezerwatywy (dla kobiet i mężczyzn) i ludzie już klika tysięcy lat temu byli świadomi, że przyczyną ciąży jest seks. Naprawdę, mózg ludzki i zdolność logicznego myślenia wyglądały tak samo w antyku, jak i dziś 🙄
                        Jasne, tego typu antykoncepcja była mniej skuteczna niż pigułka i oczywiście pigułka była rewolucją, ale ludzie jak najbardziej byli zdolni do regulowania swoje płodności także przed pigułką. Świadcz o tym choćby to, że katolicy zwykle mieli więcej dzieci niż wyznawcy innych religii, ale przecież nie oznacza to, że byli bardziej płodni 🙄
              • laura.palmer Re: Mamy więcej bezdzietnych 40 04.06.22, 07:40
                milupaa napisała:

                > Ja tam jestem za, tylko niech same finansują swoje emerytury. Bo czemu ma na ni
                > e płacić moje dziecko.

                One płacą składki na swoje emerytury. Twoje dziecko może równie dobrze wyjechać za granicę i tak samo wspomagać polski system emerytalny, jak ich nieistniejące potomstwo, czyli wcale.
                Na świecie jest 8mld ludzi, ktoś się na pewno znajdzie, by pracować na emerytury dzisiejszych bezdzietnych. Tego by jeszcze brakowało, by przymuszać Polki do rodzenia, "bo emerytury".
                • milupaa Re: Mamy więcej bezdzietnych 40 04.06.22, 15:56
                  Nie płacą na swoje, to tak nie działa. A gdzie będzie płacić moje dziecko składki nie masz zielonego pojęcia, więc dywagacje zbędne. Na razie ja płacę w Polsce i dzecko mieszka w Polsce więc to jest punkt odniesienia. Nie chodzi o przymuszanie tylko pasożytowanie 🙂
              • vasaria Re: Mamy więcej bezdzietnych 40 04.06.22, 08:29
                milupaa napisała:

                > Ja tam jestem za, tylko niech same finansują swoje emerytury. Bo czemu ma na ni
                > e płacić moje dziecko.

                Napiszę jeszcze raz - a to one sobie nie zapracowały na własną emeryturę? Twoje dziecko pracuje na ich ? To, że system jest idiotyczny, to nie ich wina.
              • thea19 Re: Mamy więcej bezdzietnych 40 04.06.22, 11:31
                chyba nie wiesz jak działa system społeczny. Czy obecnie leczysz się tylko z kosztów swoich składek? Czy wiesz ile masz obecnie na koncie emerytalnym i na ile miesięcy czy lat starczy? Czy edukację pobierałaś tylko z opłat dokonywanych przez rodziców?
              • bene_gesserit Re: Mamy więcej bezdzietnych 40 04.06.22, 19:25
                milupaa napisała:

                > Ja tam jestem za, tylko niech same finansują swoje emerytury. Bo czemu ma na ni
                > e płacić moje dziecko.

                Kicia, to bezdzietni płacą za szkołę dla twojego bombelka. Oraz za jego opiekę medyczną. Wyskoczysz z tej forsy, to pogadamy o mojej emeryturze. A jeśli nie, to łaskawie zamknij usta.
                • mamkotanagoracymdachu Re: Mamy więcej bezdzietnych 40 04.06.22, 20:12
                  bene_gesserit napisała:

                  > milupaa napisała:
                  >
                  > > Ja tam jestem za, tylko niech same finansują swoje emerytury. Bo czemu ma
                  > na ni
                  > > e płacić moje dziecko.
                  >
                  > Kicia, to bezdzietni płacą za szkołę dla twojego bombelka. Oraz za jego opiekę
                  > medyczną. Wyskoczysz z tej forsy, to pogadamy o mojej emeryturze. A jeśli nie,
                  > to łaskawie zamknij usta.
                  >
                  >
                  >

                  A co jeśli za edukacje i opiekę medyczna swojego bombelka płace sama?
                    • mamkotanagoracymdachu Re: Mamy więcej bezdzietnych 40 04.06.22, 20:22
                      fragile_f napisała:

                      > Zwlaszcza za leczenie raka albo glupiego wyrostka robaczkowego zapłacisz sama.
                      > Nie jeździsz tez po drogach a wychodzac w nocy zamykasz oczy, zeby nie korzysta
                      > c z latarni.
                      >

                      Póki co za leczenie mojego bombelka płace sama, chyba tego dotyczył zarzut?
                      Po drogach jeżdżą wszyscy po równo.
                  • leanne_paul_piper Re: Mamy więcej bezdzietnych 40 04.06.22, 20:27
                    mamkotanagoracymdachu napisała:

                    > bene_gesserit napisała:
                    >
                    > > milupaa napisała:
                    > >
                    > > > Ja tam jestem za, tylko niech same finansują swoje emerytury. Bo cz
                    > emu ma
                    > > na ni
                    > > > e płacić moje dziecko.
                    > >
                    > > Kicia, to bezdzietni płacą za szkołę dla twojego bombelka. Oraz za jego o
                    > piekę
                    > > medyczną. Wyskoczysz z tej forsy, to pogadamy o mojej emeryturze. A jeśli
                    > nie,
                    > > to łaskawie zamknij usta.
                    > >
                    > >
                    > >
                    >
                    > A co jeśli za edukacje i opiekę medyczna swojego bombelka płace sama?


                    Ale bezdzietni też płaca sami za swoja edukację i opiekę zdrowotna, i to gruba kasę co miesiac (bo i na NFZ i prywatna opiekę medyczna).
                    Dlatego ja bez wyrzutów sumienia skubię moich folks z 13. i 14. emerytury, wreszcie uda mi coś odzyskać od tego państwa big_grin