Dodaj do ulubionych

Problem z matką cd.

23.06.22, 11:40
Pisałam już kiedyś o matce, która współuzależniona zdecydowała się zostać z ojcem alkoholikiem. W konsekwencji kontakty bardzo ostygły, nie odwiedzam rodzinnego domu od 10 lat, z matką z racji odległości (ponad 300km) utrzymuję kontakt telefoniczny, a i to nie za często i niezbyt chętnie, bo bywa bardzo męczący. Do matki niestety nic nie dociera - ani moje stanowcze odmowy odwiedzin, ani tłumaczenia, generalnie nic. Ostatnio zdrowie ojca się konkretnie posypało (marskość wątroby - czemu mnie to nie dziwi) i matka w rozmowie z moim mężem i teściową napomknęła im, że ona go przecież nie zostawi, bo on jest taki sam, nikogo nie ma itd. potem jeszcze gdy moja córka pojechała do teściowej na kilka dni (mieszkają z matką w tym samym mieście) to powiedziała, że nie może być z nimi na spotkaniu za długo "bo musi się opiekować chorym mężem" (córka przyjechała po raz pierwszy od 2 lat).

Meritum: dzisiaj dzwoni do mnie że ma prośbę, bo ona tyle rzeczy dla mnie zrobiła i chciałaby teraz żebym coś ja zrobiła: żebym zadzwoniła do ojca z życzeniami na Dzień Ojca (a ja od 10 lat go nie widziałam i nie rozmawiałam), stanowczo odmówiłam, powiedziałam że skoro wybrała żeby z nim być, to niech sobie będzie, ale mnie ma w to nie mieszać, a ona uderza w tony, żebym zrobiła to dla niej, bo jej tak bardzo zależy itd... Ręce mi opadły. Wkurzyłam się i pomyślałam że chyba nadszedł czas żeby bardziej ograniczyć kontakty bo już zaczynam mieć dość. Zamiast matka coś zrozumieć przez te lata, to zaczyna być coraz gorzej. Stwierdziłam, że ten "kontakt" jest tylko dla mnie problemem, że dosłownie się duszę, że dosyć tego i że lepiej już raczej niestety nie będzie - i napisałam w krótkich słowach, że przesadziła, że wystarczy i żeby po prostu już dała mi i mojej rodzinie spokój. Wygadałam się. Pewnie część z was pomyśli: no co ty, przecież to matka, ona nie chce źle, itd. ale może znajdzie się też ktoś to mnie rozumie.
Obserwuj wątek
      • anvalley Re: Problem z matką cd. 23.06.22, 11:50
        Ja to wiem, ale dużo mnie to kosztuje i myślę sobie, że jestem już po 40 a dalej się to ciągnie i że to w zasadzie matka jest jedynym łącznikiem. Boję się co będzie jak ojciec odejdzie przed nią, bo wtedy "uwiesi się" na mnie z całą mocą, już teraz kiedy dzwoni, to głównie po to żeby przez 3/4 rozmowy namawiać mnie na telefony do niej - bo jestem "sensem jej życia i ładuję jej baterie". A ja nie chcę. Jestem tym zmęczona i wiem, że tu nie będzie lepiej. Na razie zaczęłam od przekazania jej, że w takim razie nigdy więcej jej o nic nie poproszę i zablokowałam telefon.
        • lumeria Re: Problem z matką cd. 23.06.22, 11:57
          >dzwoni, to głównie po to żeby przez 3/4 rozmowy namawiać mnie na telefony do niej

          Jak zaczyna, to masz prawo powiedzieć, ze rozmowa robi się nieprzyjemna i pogadacie kiedy matka będzie w lepszym humorze. Rozmowa 5 minut może byc lepsza niz dawanie okazji by matka ci wypruwała flaki swoim wpędzaniem Cie w poczucie odpowiedzialności i winy.

          Niech pijawka karmi się na kim innym. Sorry, ze tak brutalnie....

    • lumeria Re: Problem z matką cd. 23.06.22, 11:51
      ALETOMATKA to argument z dupy. Pewnie, ze Cie rozumiem, ze go odrzucasz.

      Pierw trzeba ratować siebie, a nie dawać się wciągać w bagno, bo oczywiste, ze innych uratować się nie da bez ich współpracy - a udowodniła to sama matka.
            • lumeria Re: Problem z matką cd. 23.06.22, 12:27
              Moze zacznij od uświadomienia sobie, ze matka to typ męczennicy, która będzie sie czuła pokrzywdzona cokolwiek byś nie zrobiła. Nawet jeśli wzięłabyś ja do siebie i zapewniła opiekę i towarzystwo 24/7 to będzie się czuła źle i miała powody do płaczu jak to jej źle. Ona tego psychicznie potrzebuje do życia.

              Matka ma jakieś zajęcia oprócz zajmowania się ojcem?
              • anvalley Re: Problem z matką cd. 23.06.22, 12:48
                lumeria napisała:


                >
                > Matka ma jakieś zajęcia oprócz zajmowania się ojcem?

                Nie, ona całe życie odkąd pamiętam zawsze miała jakiś "krzyż do niesienia". Kiedyś nawet w to wierzyłam, teraz z perspektywy po xx latach widzę że coś za dużo tego było. Początkowo była to praca - ciężka, wymagająca, wyniszczająca itd. - ok nie sprawy przyjmowałam, że tak jest. Potem przeszła na emeryturę więc ten argument odpadł, ale zaczęła się opieka nad starzejącą się babcią - trwało to jakieś 10 lat, aż babcia mając grubo ponad 90 trafiła do domu opieki, gdzie zmarła. Wierzę że nie było to łatwe na pewno, ale ten argument też odpadł. Jako ostatni został jej ojciec pijak, któremu już kilkanaście lat temu lekarz powiedział - panie, albo picie albo życie. Nie trzeba mówić co wybrał. Więc teraz jest argument "chorego męża" - nie ma koleżanek, z nikim się nie spotyka, nigdzie nie wychodzi, nie jeździ na żadne wyjazdy, nie ma rozrywek. Tak jest praktycznie odkąd pamiętam. No ma córkę "jedyny sens życia i ładowarkę baterii" uncertain
                • lumeria Re: Problem z matką cd. 23.06.22, 13:40
                  Ostatnio czytam sporo o schematach i terapii schematów. Polecam www.psychowiedza.com/ także www.youtube.com/watch?v=Ly7wacQVNxY
                  To podejście bardzo ciekawie tłumaczy, dlaczego ludzie robią to, co jest dla nich niekorzystne bądź wręcz krzywdzące, dlaczego z uporem maniaka trzymają się destrukcyjnych zachowań.

                  Tez pozwala rozpoznać jakie my mamy schematy, ze wciągamy się w poczucie winy czy odpowiedzialności (czy inne uczucia czy "gry") - i co z nimi zrobić.

                  Bo tak naprawdę mamę (człowieka) możesz uszanować, ale na jej zachowania (podyktowane jej chorymi schematami) postawić granice bądź odrzucić.

            • asia.sthm Re: Problem z matką cd. 23.06.22, 12:27
              anvalley napisał(a):

              > Obawiam się, że właśnie tak będzie i nie mam pomysłu co zrobić.

              Nie martw sie na zapas, robi sie krok po kroku. Teraz dobrze ci idzie i tego sie trzymaj.
          • bguslawko_1 Re: Problem z matką cd. 23.06.22, 15:30
            Nie bierz udziału w zbiorowym hejcie .Szanuj inne wyzwania racji .Ciebie to kiedyś to spotkało jak i mnie .Każdy może wyrażać swoją opinię po to jest to forum .Cwaniactwo internetowe w grupie .Wiesz jak to wygląda na innych forach .To było moje prywatne zdanie i nie muszę się z innymi zgadzać .Pytała się co ma zrobić ,każdy może swoje zdanie wpisać .Alkoholizm prowadzi do śmierci i później człowiek żałuje ,że czegoś nie zrobił .
            • anvalley Re: Problem z matką cd. 23.06.22, 15:49
              bguslawko_1 napisał:


              > obić ,każdy może swoje zdanie wpisać .Alkoholizm prowadzi do śmierci i później
              > człowiek żałuje ,że czegoś nie zrobił .

              Jeśli chodzi o ojca to niczego nie żałuję i na pewno nie będę żałować. Jak już mam na siłę coś wymyślać to może jedynie że nie udało się tego kontaktu całkowicie przeciąć znacznie wcześniej niż 10 lat temu, no ale nie na wszystko ma się wpływ więc generalnie się z tym pogodziłam.
            • borsuczyca.klusek Re: Problem z matką cd. 23.06.22, 15:51
              Alkoholizm jednego członka rodziny, rozwala całą rodzinę. Tylko dorosły człowiek zawsze ma wybór, może odejść, rozwieść się, poprosić o pomoc itd. Dziecko chowane w takiej rodzinie takiego wyboru nie ma, znajduje się w matnii, zdane na ludzi, którzy sami przestali ogarniać swoje życie.
              Potem jak już dorośnie to albo powiela wszystkie znane schematy, albo wpada w inne (wszelkie możliwe daddy issues). Autorka postanowiła z tego schematu się wyrwać i przerwać sztafetę pokoleń. Radzenie jej w takiej sytuacji "zadzwoń co ci szkodzi" jest więc głęboko szkodliwe i świadczy o braku znajomości tematu.
              • ta Re: Problem z matką cd. 23.06.22, 21:46
                daszka_staszka napisał(a): ( do bgsławka_1)

                > A ty nie stawiaj spacji przed kropka, jak to źle czyta

                To są linie papilarne taniejrady smile Taniarada występuje teraz pod tym nickiem, …dziestym z kolei. smile
            • kira02 Re: Problem z matką cd. 23.06.22, 19:24
              Czynny alkoholik popelnia samobojstwo na raty. I tak nalezy to rozumiec. Mial wybor, mogl wybrac zycie, pojsc na terapię, wolal sie zapic na smierc. Uwazasz, ze inni nie maja prawa podejmowac wlasnych decyzji w zwiazku z tym? Alkoholik ma ich pociagnac w dol w to bagno, ktore wybral?
    • perspektywa Re: Problem z matką cd. 23.06.22, 12:11
      Popieram twoją postawę. Wyobrażam sobie ile cię kosztowało żeby być tu gdzie jesteś. Udało ci się. Matka nie ma prawa wymuszać na tobie kontaktów z ojcem alkoholikiem. To że zrobił, przepraszam za dosadne określenie, ojcem go nie czyni. Trzymaj się dzielnie.
    • aluap1980 Re: Problem z matką cd. 23.06.22, 12:29
      Ja doskonale Cię rozumiem, mam podobną sytuację. Niestety nadal nie potrafię sobie z tym poradzić. Matka wymusza na mnie różne rzeczy powołując się na złe samopoczucie oraz ciężką chorobę (ma raka). Ona wie, że wzbudzi we mnie poczucie winy jak tylko spróbuję odmówić. Jak ktoś potrafi się odciąć to proszę o radę jak to zrobić bez szkodzenia własnego sumienia.
      • zerlinda Re: Problem z matką cd. 23.06.22, 14:45
        aluap1980 napisał(a):

        > Ja doskonale Cię rozumiem, mam podobną sytuację. Niestety nadal nie potrafię so
        > bie z tym poradzić. Matka wymusza na mnie różne rzeczy powołując się na złe sam
        > opoczucie oraz ciężką chorobę (ma raka). Ona wie, że wzbudzi we mnie poczucie
        > winy jak tylko spróbuję odmówić. Jak ktoś potrafi się odciąć to proszę o radę j
        > ak to zrobić bez szkodzenia własnego sumienia.

        Idź na terapię. Serio. Nie rozumiem jak może dorosła osoba dalej słuchać matki i robić co ta każe.
      • eriu Re: Problem z matką cd. 23.06.22, 14:47
        W każdej sytuacji obowiązują granice. Twoja matka tego nie przestrzega, manipuluje Tobą i Twoimi uczuciami. Mówiąc wprost i brutalnie: ona nie dba o Twoje dobro. Ona dba tylko i wyłącznie o swoje dobro.

        W tej chwili podkreśla się jak ważne jest żeby rodziny chorych dbały o siebie. Twoja matka ma w pompie jak Ty się czujesz. Nie miej wyrzutów sumienia, że w końcu zadbasz o siebie. Ale obawiam się, że po tylu latach pomoże Ci terapia, bo to jest po prostu ogromne uwikłanie i jest ciężko samemu przez to przejść i warto mieć wsparcie jeśli możesz sobie na to pozwolić.
        • aluap1980 Re: Problem z matką cd. 23.06.22, 14:59
          Byłam wychowywana tylko przez matkę. Ojciec po rozwodzie założył nową rodzinę i odciął się od nas. To, że matka wychowywała mnie i brata sama zawsze mi przypomina i wypomina, że całe życie dla mnie poświęciła a ja czegoś tam dla niej nie chce zrobić. Chodziłam kiedyś na terapię ale przestałam odkąd matka zachorowała na raka.
          • eriu Re: Problem z matką cd. 23.06.22, 15:36
            Ale to nie jest powód żeby Cię trzymać na smyczy całe życie, że matka sama wychowywała Ciebie i brata. Tak się ułożyło życie. Trudno. Ale to jest już przeszłość.

            Zdrowym zachowaniem rodzica jest wychowanie dziecka i pozwolenie mu życie swoim życiem. A nie ciągle trzymanie go na smyczy wyrzutami sumienia. To jest po prostu chore zachowanie. Pokazuje, że Twoja matka nie umie mieć zdrowej więzi, nie szanuje Ciebie, Twoich decyzji. Masz prawo się odciąć żeby bronić swojego spokoju, swojego życia.
    • barbibarbi Re: Problem z matką cd. 23.06.22, 13:16
      Dobrze zrobiłaś. Nie pozwalaj się wpuszczać w poczucie winy. Gdybyś się zgodziła, to kolejne prośby byłyby coraz bardziej uciążliwe. Odnowisz ewentualnie kontakt gdy ona coś zrozumie, albo wcale.
    • bguslawko_1 Re: Problem z matką cd. 23.06.22, 13:43
      Nie musisz nawiązywać relacji .Jedynie twoja życzliwość .Każdy ma swoje zdanie na forum i na tym to polega .Wyrazilem swoje zdanie .Nic by ci się nie stało gdybyś zadzwoniła .Nawet nikt nie założy wątku o dniu ojca .Żałosne.
    • 71tosia Re: Problem z matką cd. 23.06.22, 14:02
      wybor twojej matki, nie musisz go ani akceptowac. Ale naprawde nic by ci sie nie stalo a jej bylo lzej gdys napisal sms- a albo wykonala telefon o ktory prosi. Skoro ojciec jest ci daleki emocjonalnie to wlasciwie co cie ten gest (wykonany dla matki) kosztuje.?
        • bguslawko_1 Re: Problem z matką cd. 23.06.22, 14:16
          Jeden malutki sms i koniec świata .Być może ojciec już długo nie pożyje .A jednak to rodzina .Słabo pani prawnik ma pojęcie o życiu i ludzkich zachowaniach .Polecam na forum hamować emocje bo to nie przystoi .I trochę tolerancji do innych .
          • daniela34 Re: Problem z matką cd. 23.06.22, 14:19
            No to nie pożyje. Zdaje się autorka ma świadomość, że nie pożyje, bo pisze o marskości.
            A rodziną są ludzie, którzy się kochają, a nie jedynie genetycznie spokrewnieni. Takie mam pojęcie o życiu i zachowaniach, bo w takiej rodzinie żyję.
            Emocji w związku z wątkiem autorki nie odczuwam żadnych poza współczuciem dla niej w związku z tym, że ma ojca alkoholika, który nie chciał się leczyć.
          • eriu Re: Problem z matką cd. 23.06.22, 17:45
            No to to jest ojca problem, że nie pożyje długo a nie dzieci, którym pijący ojciec-alkoholik niszczył życie.

            To nie jest jeden malutki SMS. To jest ciężar wielkiego udawania, że te lata koszmaru dzieci oraz tego jak ten ciężar wpływa na dorosłe życie nic nie znaczy.
          • aqua48 Re: Problem z matką cd. 23.06.22, 19:29
            bguslawko_1 napisał:

            > Jeden malutki sms i koniec świata .

            Albo się zrywa kontakt z tosykiem, a rodzic alkoholik jest takim, albo się wysyła "malutkie sms-y" i czuje nadal ofiarą.

            Być może ojciec już długo nie pożyje .

            Cóż - jego wybór. Mógł żyć długo i cieszyć się miłością, szacunkiem i opieką dziecka. Zrezygnował.

            A jednak to rodzina.

            Rodzina dba przede wszystkim o swoich bezbronnych członków, a takimi są dzieci.
      • panna.nasturcja Re: Problem z matką cd. 23.06.22, 16:31
        Tosiu, a na jakiej podstawie wnosisz, ze nic by się jej nie stało?
        Czy ty w ogóle rozumiesz jak alkoholik niszczy życie dziecka?
        Ona się z tego wyrwała i ma prawo już nigdy się nie odezwać do człowieka, który miał wobec niej obowiązki a wybrał picie.
        Do gestów wobec matki, która wybiera alkoholika niszczącego życie dzieci, zamiast tych dzieci, również nie jest zobowiązana.
        • bguslawko_1 Re: Problem z matką cd. 23.06.22, 19:06
          figa_z_makiem99 napisała:

          > Po co robić coś wbrew sobie i pisać do kogoś, kto zafundował nam paskudne dziec
          > iństwo? Po co udawać i grać w tym teatrzyku? Ojciec się nią interesuje? Najlepi
          > ej odciąć się i żyć swoim życiem.
          To po co posyła córkę .Dziwne co ?Od męża alkoholika sadysty można się odciąć od rodziny nie .Jak się fajnie funduje rady na necie .To nic nie kosztuje .
    • ursula.iguaran Re: Problem z matką cd. 23.06.22, 14:30
      Ja rozumiem.
      I wspólczuję tkwienia w takich popapranych relacjach.

      Dla własnego zdrowia psychicznego trzeba stawiać granice. I super, że już to potrafisz, teraz tylko popracuj nad tym żeby spływało to po tobie jak po kaczce. Wiem z własnego doświadczenia że to niełatwe, ale trzeba próbować.
    • anorektycznazdzira Re: Problem z matką cd. 23.06.22, 16:49
      Nie widzę żadnej przesady ani powodu, żeby Ciebie krytykować. Współczuję i napiszę, że radzisz sobie jak możesz, reakcje masz zdrowe i adekwatne, i że wykazałaś i tak sporą cierpliwość i dużo dobrych chęci...
          • bguslawko_1 Re: Problem z matką cd. 23.06.22, 19:14
            Miałem kumpla i poznał żonę ,cud dziewczyna .Tak się stoczyli nic nie pomogło .Jak przylatwałem na urlop to pomagałem finansowo .Miał syna i córkę .Ona w Anglii on winnym mieście .Jak przyjeżdżali to on tłuk ojca , ona matkę .Oboje zmarli .On wcześniej ,ona póżniej .Przestała chodzić .Mieli psa to te kużwa kochane dzieci dawali kasę na psa tylko.Bo myśleli że ci przestaną pić .A oni głodowali i pili .Fajne się pisze na forum .
                • grazyny Re: Problem z matką cd. 24.06.22, 00:49
                  bguslawko_1 napisał:

                  > beneficia napisała:
                  >
                  > > Wow, żeby tak się nachlać raptem o 19...?
                  > Nie piję alkoholu od dawna jeśli coś z tego niezrozumiała .

                  Dlaczego kłamiesz, taniarada? Ostatnio w wątku, który wylądował na oślej przepraszałeś za pisanie po pijaku. Powiedziałeś, że poprzedniego dnia trochę przesadziłeś z alkoholem i stąd głupoty, które pociskałeś.
                  Lecz się.
            • eriu Re: Problem z matką cd. 23.06.22, 19:29
              Dzieci bardzo dobrze zrobiły z Twojej opowieści. Pomaganie finansowe alkoholikom to tylko utrzymywanie ich nałogu. Jeśli dorośli ludzie wybierają zamiast leczenia głodowanie i nałóg to jest to ich wybór. Nie zmusisz nikogo do leczenia i do walki z nałogiem. To jest tak proste.
                • bguslawko_1 Re: Problem z matką cd. 23.06.22, 19:49
                  Boże mój drogi jakie bagno .Ojciec mój pił , gdyby nie pomoc moich bliskich i by sobie nie pożył .A te 82 lata jednak .Gdy mnie było to moje dzieci go pilnowały .Bzdurne rady .Pisze założycielka marskość wątroby ,dni policzone i straszna śmierć w męczarniach.Jeden kużwa i dylemat.
                  • eriu Re: Problem z matką cd. 23.06.22, 19:58
                    Twoje dzieci musiały dziadka alkoholika pilnować żeby żył dłużej? No to „brawo”! Nie ma to jak obarczać dzieci odpowiedzialnością, której nigdy nie powinny mieć. Może dziadek sobie pożył 82 lata ale ogromnym kosztem psychicznym swoich dzieci i wnuków. To się po prostu nazywa pasożytnictwo psychiczne. I się do tego przyczyniłeś.

                    Jesteś współuzależniony i tyle. Powinieneś iść na terapię. Twoje poglądy na sprawę są mocno skrzywione, bo nigdy nie zaznałeś normalnego życia rodzinnego ani nie odbyłeś terapii.
                  • angazetka Re: Problem z matką cd. 23.06.22, 20:20
                    Pilnowanie ojca pijaka przez dzieci i wnuki. OJP, jaki horror. Jak mogłeś kazać swoim dzieciom coś takiego robić?
                    A straszna śmierć w męczarniach (?) to wybór tego ojca ze startera.
              • bguslawko_1 Re: Problem z matką cd. 23.06.22, 19:39
                Wiesz co .Nie trzeba pracy doktorskiej by wiedzieć że z tej choroby bez pomocy się wychodzi .Mieszkałem w takiej dzielnicy ,gdzie piło się na umór i były meliny .I dalej jedna jest ze ślepotką ,ale klienci już nie żyją .Gdyby dzieci się nimi zaopiekowały , a nie biły może by żyli .Czytam Cię ,ale czasami mnie zalamujesz .
            • arthwen Re: Problem z matką cd. 23.06.22, 19:47
              I co z tego? Miałeś znajomych alkoholików, cóż, jak się obraca w takim towarzystwie... ty chyba tez popijasz, bo piszesz bez ładu i składu.

              Nikt nie ma obowiązku kontynuowania takich relacji, zwłaszcza, że one po prostu szkodzą.
        • aqua48 Re: Problem z matką cd. 23.06.22, 19:33
          bguslawko_1 napisał:

          > Tu nikt nie krytykuje .Powinna złożyć życzenia i tyle .Alkoholizm to choroba t
          > ylko specyficzna.

          Dziecko ma prawo do życia i wychowywania się w rodzinie bez alkoholu. A na alkoholizm i leczenie się z tej choroby dorosły oraz jego współmałżonek mają wpływ. Ich dziecko - żadnego.
    • ta Re: Problem z matką cd. 24.06.22, 11:54
      Bardzo dobrze zrobiłaś i tego się trzymaj. Mocno i nieustępliwie!
      Ojciec wybrał picie, matka wybrała współuzależnienie,
      Ty masz pełne prawo wybrać inaczej!

      Szacunek, przytulam.
      • bombalska Re: Problem z matką cd. 24.06.22, 17:58
        Nie nie nie. Tu chodzi o zasady. Matka wybrala meza alkoholika. Jest dla niej wazniejszy od dzieci. Niech teraz nie oczekuje niczego od dzieci. Nie mozna zjesc ciastka i miec ciastka. Tutaj dzieci musza byc konsekwentne w wychowywaniu rodzicow (tak jak to jest w odwrotnej sytuacji).
      • tt-tka Re: Problem z matką cd. 24.06.22, 18:04
        moze_sprobowac_inaczej napisała:

        > Zawsze mogłaś wysłać ojcu smsa z życzeniami. I odbębnionesmile

        A dlaczego mialaby to robic ? dziewczyna nie chce odbebniac, nie chce zyczyc, nie chce miec ZADNYCH stosunkow z ojcem i tego sie trzyma. Wiec niech sie trzyma.
    • bombalska Re: Problem z matką cd. 24.06.22, 17:54
      Matka cale zycie popelnia błąd, krzywdzi w ten sposob dzieci, dzieci się od niej odwracaja, po czym matka ma pretensje, ze sie odwrocily. Schemat zachowan rodzin z PRL'u, kiedy dziecko mialo byc ciche i grzeczne przy jednoczesnym poddawaniu ich przemocy ze strony rodzicow. Odciecie sie to pewnie najskuteczniejsza metoda. W ten sposob nie pozwalasz matce na wzbudzanie w Tobie poczucia winy. Bylas z ta sytuacja u psychologa?
      • anvalley Re: Problem z matką cd. 24.06.22, 18:11
        Byłam i raczej nie mam problemu z asertywnym odcinaniem - co najwyżej problem z tym aby nic mnie to nie kosztowało, ale być może to przyjdzie z czasem. Bardziej obawiam się czego innego - ojciec zapewne długo nie pożyje. Z matką kontakt jest jaki jest (z racji jej postanowień i wyborów, również mizerny - ograniczający się do rozmów telefonicznych i to często wymuszonych). Matka prędzej czy później zostanie sama i wtedy zapewne będzie chciała uwiesić się na mnie. Przypomni sobie że ma córkę, która jest przecież dla niej najważniejsza i będzie chciała zbudować relację. A ja nie chcę i już nie potrafię i nie chcę nawet potrafić. Minęło za dużo lat, mam już ponad 40, dziecko niedługo będzie w liceum, żyjemy z dala własnym życiem. Jedyne czego bym chciała to żeby dała mi na zawsze święty spokój. A wiem że tak nie będzie - będzie wszelkimi sposobami starała się mi "pomóc", być może nawet będzie chciała się przeprowadzić do mojego miasta - normalnie chyba wyemigruję wtedy....
        • aqua48 Re: Problem z matką cd. 24.06.22, 22:06
          anvalley napisał(a):

          > Matka prędzej czy później zostanie sama i wtedy zapewne będzie chciała uwiesić się na mnie. Przypom
          > ni sobie że ma córkę, będzie chciała zbudować relację. A ja nie chcę i już nie potrafię i nie chcę nawet potrafić

          Ależ masz pełne prawo do odmowy "budowania relacji" i stanowczego odrzucania pomocy z jej strony. Powinnaś jedynie pomagać matce jeśli ona byłaby w potrzebie, ale też nie musisz robić tego osobiście. Zakupy można zamawiać z dostawą do domu, taksówki do wożenia np. do lekarzy też można zamawiać zdalnie.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka