fiszrybna
25.06.22, 08:43
Kompletnie na lajcie na sobotę! Proszę o potraktowanie z przymrużeniem oka. Pewnie jestem okropna, ale naprawdę mnie to rozbawiło. Sytuacyjnie, a nie personalnie.
Napisała do mnie rano bratowa na FB. Taka mniej więcej wymiana wiadomości.
- Fiszrybna słyszałaś, że Marcin podpisuje w poniedziałek umowę?
- O, super. Gdzie będzie pracował?
- W Netflixie*.
- Wow!!! A jakie stanowisko?
- Księgowy.
*Oczywiście nie chodzi o Netflixa, ale o równie znaną i kojarzącą się z rozrywką międzynarodową firmę.
Niby fajnie, pogratulowałam już Marcinowi (imię oczywiście zmienione), ale z jakiegoś powodu śmieszy mnie to zestawienie. Jeden z stereotypowo najnudniejszych zawodów na świecie w jednej ze stereotypowo najatrakcyjniejszej produktowo firmie.
Tylko mnie to bawi?
PS Uroki posiadania pięciorga rodzeństwa, gdzie wszyscy już z własnymi rodzinami.