Dodaj do ulubionych

Buk mnie opuścił:p

    • geoardzica_z_mlodymi Re: Buk mnie opuścił:p 28.06.22, 07:17
      Od dziecka nienawidzę. Jako 5/6- latka wstrzymałam ruch i zatrzymywali ustrojstwo z mojej przyczyny. Raz z synem weszłam potem jako opiekun - modliłam się o szybki koniec, jakikolwiek by był. Tyle, ze wtedy miałam już świadomość, ze mam nadwrażliwość układu przedsionkowego, jakieś też problemy z blednikiem - nie znoszę gwałtownej zmiany ruchu.
      • homohominilupus Re: Buk mnie opuścił:p 28.06.22, 07:40
        Myslalam, że lubiłam, szczególnie rollercoastery, do czasu kiedy wsiadłam na to
        • hosta_73 Re: Buk mnie opuścił:p 28.06.22, 08:01
          Przecież to jest nienormalne.
        • lily_evans011 Re: Buk mnie opuścił:p 28.06.22, 20:38
          Masz cojones! big_grin
    • dreg13 Re: Buk mnie opuścił:p 28.06.22, 07:38
      Niektore piszą, że by zwymiotowały.
      To ja napiszę, że zwymiotowałam. Miałam jakieś 13 lat. Nigdy wiecej na cos takiego nie wsiadlam. Ale ja rowniez nie toleruje przekraczania predkosci nawet o kilometr.
      • homohominilupus Re: Buk mnie opuścił:p 28.06.22, 07:41
        Prowadzisz samochód?
        • dreg13 Re: Buk mnie opuścił:p 28.06.22, 08:42
          Prowadzę, od 25 lat. I jak jest 30, to jadę 30. A po Warszawie 50-60, zgodnie z ograniczeniami. Zgroza, co?
          • stephanie_harper2 Re: Buk mnie opuścił:p 20.07.22, 22:33
            No trochę xd
    • shellyanna Re: Buk mnie opuścił:p 28.06.22, 07:51
      Lubię, ale mam jakieś granice i hyperionem się nie odważę.
      Mnie przerażają trochę inne rzeczy w sumie. Np. ze uderzy we mnie robak albo ptak.
      W pierwszych wagonikach dawali ostatnim razem gogle ochronne. Ale przy darciu się, istnieje ryzyko, ze coś wpadnie do buzi.

      No i nie lubię tych, w których nie ma podparcia na nogi, bo mam wrażenie ze mi je utnie.
    • noc_na_pustyni Re: Buk mnie opuścił:p 28.06.22, 08:07
      Dwa razy byłam na takim czymś. Coś okropnego. Raz, chciałam spróbować, dawno to było. Drugi - nie zauważyłam, że to atrakcja w kategorii "adrenaline", a wyglądała niewinnie, bo karuzela była ukryta wewnątrz wielkiego drzewa, zwyczajnie była niewidoczna z zewnątrz, a dziecko chciało... Koszmar.
    • krolewska.asma Re: Buk mnie opuścił:p 28.06.22, 08:24
      Tez nie cierpię
      Ale uwielbiam te karuzele na podeście gdzie jadę w karecie albo na koniu
      Kiedyś chyba przez pół godziny nie schodziłam ( już nie było ludzi wiec cała karuzela dla nas smile)))
      Starsze panie nie musza kozakować ale bawić die godnie
    • beata985 Re: Buk mnie opuścił:p 28.06.22, 08:37
      Omijam z daleka
      Jedynie na co wsiadę to samochodziki
      Tak..z mojego punktu widzenia buk Cię opuścił...ja bym 3x haftowała juz🤢🤮🤮🤮...juz od samego opisu mnie mdli
    • nevertheless123 Re: Buk mnie opuścił:p 28.06.22, 08:40
      Weź mi nawet nie przypominaj. Ostatni taki numer odwaliłam ponad 15 lat temu, myślałam, że umrę. Byłam z grupą na wyjeździe i przyjęłam "wyzwanie" na zasadzie, że co tam, chyba nie będzie tak źle.
      Było źle, było bardzo, bardzo źle!
      Karuzela to była taka dźwignia, na której przeciwległych ramionach umieszczono miejsca siedzące - coś jak na załączonym zdjęciu.
      Przez większość czasu podczas tej szaleńczej jazdy miałam zamknięte oczy, a już szczególnie wtedy, gdy wisiałam w przestrzeni głową w dół. Starałam się nie myśleć o tym, co mogłoby się stać, gdyby zabezpieczenia nie wytrzymały. Przez cały czas modliłam się tylko o to, żeby to piekło wreszcie się skończyło. Maszyna szarpała z ogromną siłą to w prawo, to w lewo, pędziła szaleńczo, żeby się z nienacka zatrzymać, oczywiście w pozycji do góry nogami. sad
      Jako dziecko też znosiłam takie atrakcje bardzo dobrze, natomiast obecnie zupełnie się do takich zabaw nie nadaję, zarówno fizycznie, jak i mentalnie. Cały czas mam z tyłu głowy, że może jakiś mechanik czegoś nie dopilnował i być może za chwilę z hukiem rozwalę się o beton.
      • magda.z.bagien Re: Buk mnie opuścił:p 28.06.22, 10:31
        Czytam relację z jazdy powyżej i już mam dość. Nieprawdopodobne, że są ludzie którym to sprawia przyjemność, chyba są tacy?
      • joasia33 Re: Buk mnie opuścił:p 28.06.22, 15:29
        Tak, tak, tak! Z ust mi to wyjęłaś. Kochałam kiedyś takie ekstremalne rozrywki. Ale 10 lat temu znienacka mi się zmieniło. Jednak jak się jest w parku rozrywki, to trzeba korzystać, nie? Wlazłam na to z mężem, dzieci zostały na dole, bo się bały. Gdy po raz pierwszy zawisłam głową w dół, poczułam, że się wyślizguję. Niby zabezpieczenia były, ale zeszłam prawie na zawał. Byłam przekonana, że zaraz wypadnę i rozplasnę się z całą swoją słuszną masą o beton na dole, a co najgorsze, na oczach dzieci. To było straszne. Never again!
        • nevertheless123 Re: Buk mnie opuścił:p 28.06.22, 16:24
          joasia33 napisała:


          > Gdy po raz pierwszy zawisłam głową w dół, poczułam, że się wyślizguję
          > . Niby zabezpieczenia były, ale zeszłam prawie na zawał. Byłam przekonana, że z
          > araz wypadnę i rozplasnę się z całą swoją słuszną masą o beton na dole, a co na
          > jgorsze, na oczach dzieci. To było straszne. Never again!
          >

          Dokładnie te same odczucia! Też miałam wrażenie, że się wyślizguję spod tego wątpliwego zabezpieczenia i zaczęłam w głowie kalkulować, ile mam siły w ramionach, żeby się jakoś utrzymać i zeskoczyć w momencie, kiedy ta piekielna machina będzie najbliżej ziemi tongue_out. Przysięgam, że w wyobraźni już widziałam nagłówki o turystce spadającej z wysokości i bardzo żałowałam, że moje krótkie życie będzie miało tak idiotyczny kres. Może brzmi to teraz zabawnie, ale wtedy była to prawdziwa trauma i od tej pory nikt mnie już nie namówi na podobne wybryki. Rozrywka tylko dla masochistów.
          • joasia33 Re: Buk mnie opuścił:p 28.06.22, 20:25
            Tak właśnie! big_grin Też badałam siłę ramion. Kyrie elejson, to był dramat w 3 aktach. Czy tam zwisach. Do góry nogami.
    • kub-ma Re: Buk mnie opuścił:p 28.06.22, 08:57
      Ja wiem, że to nie dla mnie. Zwróciłabym ostatni posiłek przy pierwszym obrocie.
    • sueellen Re: Buk mnie opuścił:p 28.06.22, 08:58
      Starzejesz się. Takie atrakcje są dla pięknych i młodych. Sorry, ciotka tongue_out
      • mashcaron Re: Buk mnie opuścił:p 28.06.22, 09:00
        Nie byłam na czymś takim przynajmniej ze 20 lat a i wtedy mi się nie podobało :p
        Nie wiem dlaczego wydawało mi się że tym razem nie będzie tak źle :p
    • wapaha Re: Buk mnie opuścił:p 28.06.22, 09:05
      Nie big_grin
      I za miliony monet bym nie poszła big_grin

      generalnie nie lubię żadnych zabaw - wesołych miasteczek, aquaparków itd - na szczęście mąż lubi i ogarnia wszystko z potomstwem
      nie widzę w ogóle co w tym wesołego suspicious
    • pyza-wedrowniczka Re: Buk mnie opuścił:p 28.06.22, 09:50
      Ja lubię, ale zależy co. Rollercoastery uwielbiam, wszelkie kolejki, zjazdy itp. Ale za to nie przepadam za taką wieżą, co się bezwładnie spada. Boję się, krzyczę, panikuję, ale potem i tak idę znowu. Więc w parkach rozrywki zawsze się pcham do tych najgorszych atrakcji. To chyba jakaś potrzeba przygody i emocji, że musi się coś dziać.
    • ursula.iguaran Re: Buk mnie opuścił:p 28.06.22, 10:05
      Nie lubię i nie korzystam.
      Byłam kiedyś w USA w parku rozrywki i skorzystałam z kilku rollercosterów i karuzeli dla dorosłych. Nie podobało mi się, miałam mdłości i powiedziałam sobie, że nigdy więcej.

      Najbardziej bałam się na kolejce górskiej, reklamowanej jako najstarsza w parku. Była zbudowana albo obłożona z zewnątrz drewnem, postarzona i miejscami wyglądające na rozpadającą się i w trakcie jazdy kołysała się i skrzypiała jakby sie zaraz miała rozpaść. Wiem że to był efekt zamierzony, ale i tak bałam się mocno.
      • igge Re: Buk mnie opuścił:p 28.06.22, 16:04
        Ja też ostatni raz z takich rozrywek korzystałam w USA. Czyli daaawno temu.
        Wtedy podobało się ale teraz za nic nie wsiadłabym do tego typu atrakcji.
    • turbinkamalinka Re: Buk mnie opuścił:p 28.06.22, 10:11
      E tam od razu opuścił. Trochę o tobie zapomniał smile
    • ga-ti Re: Buk mnie opuścił:p 28.06.22, 10:21
      Nie, nie, nie. Ja to nawet w nie moim samochodzie mam zawroty głowy i mdłości. Na zwykłej huśtawce nie bujam się za wysoko, tylko tak sobie delikatnie, bo jak wyżej to mi niedobrze, karuzel unikam od maleńkości.
      Pierwsze dziecko miało od zawsze chorobę lokomocyjną, więc unikaliśmy tego typu rozrywek. Z następnymi dziećmi też. Jakieś tam zjeżdżalnie, spokojniejsze kolejki i wodne parki rozrywki ogarniał zawsze mąż, ja się chlapałam z najmłodszym w brodziku, patrzyłam z dołu, a najczęściej odwracałam wzrok.
      Wizje końca świata, śmierci rzez zderzenie się z ziemią mam na górskich wyciągach krzesełkowych, nawet w wagonikach siedzę skulona wink
      • geoardzica_z_mlodymi Re: Buk mnie opuścił:p 28.06.22, 12:18
        Jak małe dzieci kręciłam na karuzeli, musiałam odwracać wzrok. Witaj, siostro!
        • ga-ti Re: Buk mnie opuścił:p 28.06.22, 20:29
          smile
    • perspektywa Re: Buk mnie opuścił:p 28.06.22, 12:13
      Zżygałabym się już na sam widok. Nie dla mnie takie ekscesy. Na szczęście synowie nigdy nie pragnęli takich atrakcji. Jakoś ich to nie kręci.
    • jammer1974 Re: Buk mnie opuścił:p 28.06.22, 15:58
      Usmialam sie setnie. chodze bo musze i tez czuje jakby mna szatan telepal ale w koncu sie to skonczy. U moje dziecie tez dorosnie
    • kkalipso Re: Buk mnie opuścił:p 28.06.22, 16:33
      My dzisiaj idziemy do Luna Parku córka chce pożegnać kolegę ona jego, my siebietongue_out

      Ja się nigdy więcej nie wybieram po czymś podobnym co opisałaś....
    • anorektycznazdzira Re: Buk mnie opuścił:p 28.06.22, 16:44
      Nie weszłabym. Ale gdzie indziej weszłam jako symptom ostatecznego poyebania, a był to najwyższy rollercoaster w Energylandii. Jak wjeżdżał tam na to górne przegięcie to uznałam, że ostatecznie żegnam się ze złudzeniami co do swoich możliwości intelektualnych.
      • mysz1978 Re: Buk mnie opuścił:p 28.06.22, 19:39
        buk usechł od nadmiaru atrakcji??? wink

        W życiu nie poszłabym na żadną karuzelę - nie dość, że mi niedobrze, to mam skłonności do zawrotów głowy, więc jest szansa, że nie tylko buk by mi usechł, ale i wszystko inne...
    • 1papryczka.chili Re: Buk mnie opuścił:p 28.06.22, 21:08
      🤣🤣🤣🤣 kiedyś zrobiłam coś podobnego, też powiedziałam że już nigdy więcej
    • tanebo001 Re: Buk mnie opuścił:p 20.07.22, 12:32
    • kornelia_sowa1 Re: Buk mnie opuścił:p 20.07.22, 18:43
      Nie nadaje się do tego typu rozrywek.
      Mam.okolo godzinę drogi do Energylandii, bodajże najbardziej pożądanej atrakcji w kraju.
      Nigdy nie byłam.
      Krótko.po.otwarciu pojechał mąż z synem i wprost mi powiedział (a zna mnie jak nikt wink), że szkoda żebym.marnowala czad.
      I tak bym na nic nie wsiadła.
      Chłopaki moje jeździły ale też już się im przejadlo.
      Teraz mąż zabiera czasem.corke ale tylko maj, czerwiec gdy nie ma dużo ludzi w tygodniu a jest na tyle ciepło żeby mogła skorzystać ze strefy wodnej. To ja głównie interesuje
    • arthwen Re: Buk mnie opuścił:p 20.07.22, 20:24
      Nie lubię. Nie lubię ani karuzeli, ani kolejek górskich.
      Czasem się poświęcam dla dziecka (ale rzadko, bo dla odmiany mąż lubi, więc niech sobie jeżdżą razem, dla mnie lepiej). Nie boję się, nie robi mi się niedobrze, po prostu nie jest to przyjemne, więc dobrowolnie się przecież nad samą sobą znęcać nie będę.
      Jedyne co dla mnie fajne, to te wielkie koła młyńskie, bo po pierwsze jadą powoli, wiec nie ma żadnego szapania w tę i nazad, a poza tym widok zazwyczaj świetny.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka