Dodaj do ulubionych

Plac zabaw sytuacja

09.07.22, 20:52
Na placu zabaw jest tyrolka. Na tyrolke wchodzi się z małej drewnianej platformy wysokości koło 80 cm. Dzieci są tam zgromadzone, jest kolejka itd.
Mój syn pojechal tyrolka. Na końcu złapałam go i popchnęłam z powrotem w stronę platformy, żeby tyrolka wróciła. No i trochę za mocno go pchnęłam - nie miałam wyczucia, nie widziałam że tak daleko poleci, ale syn wylądował na platformie, dzieci się rozstąpiły, na końcu platformy stala dziewczynka- tyłem do dzieci, na samym skraju - i mój syn popchnął ją lekko. Podkreślam lekko, gdyby nie stała na krawędzi to by się nawet nie przewróciła, ale spadła na piasek.

Podeszłam. Przeprosiłam, zapytałam czy jest okej. Dziecko płacze, wiadomo.
I zaczęła się dyskusja. Czemu pani dziecka nie pilnuje! Tłumaczę ze pilnuje, ale to wypadek przecież, nie wszystko da się przewidzieć. Przecież tyrolka taki ma tu zasięg, platforma to wszak jest.
Ojciec dziewczynki: a co jakby kręgosłup złamała, a co gdyby bla bla bla.
Przeprosiłam ponownie, a on dalej nakręcony jak katarynka.

Kurna rozumiem słabo że spadła z tej platformy, z drugiej strony on też dziecka nie pilnował, odeszłam bo już nerwa miałam, bałam się że mu coś odpyskne.

Obserwuj wątek
    • trudneslowa Re: Plac zabaw sytuacja 09.07.22, 21:01
      Ah te place zabaw.
    • mamkotanagoracymdachu Re: Plac zabaw sytuacja 09.07.22, 21:04
      Jakie jest pytanie?
    • bye-bye Re: Plac zabaw sytuacja 09.07.22, 21:05
      Tyrolka miała wrócić z Twoim synem?wink no to chyba ci wyszlo. Albo nie rozumiem jaki był Twój pomysł?🤔 Stąd nie dziwi mnie wkurzenie ojca.
      • ajr27 Re: Plac zabaw sytuacja 09.07.22, 21:07
        To normalna praktyka na tyrolkach podwórkowych, że dzieci na nich wracają
        • shellyanna Re: Plac zabaw sytuacja 09.07.22, 21:13
          Nie, to nie jest normalna praktyka. Tylko irytująca.
          Normalnie trudno jest sama tyrolka podprowadzić do platformy wiec w bajki o przypadkowym wepchnięciu synka na platformę nie wierzę.
          Autorka zachowała się jak głupi cwaniak i szuka teraz pocieszenia. Opiernicz Ci się należał.
          • kamin Re: Plac zabaw sytuacja 09.07.22, 21:19
            A to chyba zależy od warunków. Na "naszym" placu zabaw wszyscy wracają na tyrolce. Fakt, że platformy tam żadnej nie ma, a dziecko jest wleczone przez rodzica.
        • bye-bye Re: Plac zabaw sytuacja 09.07.22, 21:17
          No to ja chyba nie mam praktyki😉 raz czy dwa razy w życiu coś takiego spotkalam i moje dziecko korzystało. Syn zjechał, po czym to "samo" wróciło mniej więcej do połowy, zszedł i podał następnemu dziecku. wydaje mi się, że wszyscy tak robili. Lekko mnie zdziwiło popychanie takiego pocisku w kierunku innych dzieci.
      • kamin Re: Plac zabaw sytuacja 09.07.22, 21:11
        Normalnie, zamiast odporowadzać na miejsce startu pusta tyrolke, to odprowadza się tyrolkę z dzieckiem smile Dzięki temu ma dodatkową przejażdżkę, a innym dzieciom to nie wydłuża oczekiwania.
        Tylko autorka przypadkiem za mocno miotnela synem i inne dziecko ucierpiało.
    • krwawy.lolo Re: Plac zabaw sytuacja 09.07.22, 21:07
      "Przecież tyrolka taki ma tu zasięg, platforma to wszak jest."

      Jak mię stara o tiszerta z napisem poprosi, to jej takiego wydrukuję.
      • anorektycznazdzira Re: Plac zabaw sytuacja 09.07.22, 21:59
        Druknij może dwa jak szanowna małżonka nie ma nic przeciwko to też będę nosić
        • krwawy.lolo Re: Plac zabaw sytuacja 09.07.22, 22:02
          Nie ma sprawy.
      • krwawy.lolo Re: Plac zabaw sytuacja 10.07.22, 09:33
        Dopiero dzisiaj wyguglałę, co to tyrolka je. Chyba jednak przez osoby nie odmienia się.
    • abecadlowa1 Re: Plac zabaw sytuacja 09.07.22, 21:09
      Pchnęłaś dzieciaka na tyrolce w stronę stojącej w kolejce do zjazdu grupy dzieciaków? Przecież on nie miał żadnej możliwości wyhamowania ani ominięcia ich. Miałaś szczęście, że nikomu nic się nie stało. Nie dziwię się, że ojciec dziewczynki się wkurzył.
      • kamin Re: Plac zabaw sytuacja 09.07.22, 21:17
        Nie rozumiem tylko czemu facet twierdził, że autorka dziecka nie pilnuje. Przecież dziecko samo się na górę nie wepchnęli.
    • asiairma Re: Plac zabaw sytuacja 09.07.22, 21:16
      Kiepsko wyszło, dobrze że nikomu nic się nie stało. Przeprosiłaś, nie powtórz i zapomnij o samej pyskówce.
    • mamtrzykotyidwato5 Re: Plac zabaw sytuacja 09.07.22, 21:18
      Ale dlaczego odpychałaś razem z synem?
      Czy on nie powinie zejść, jak dojechał do końca?
      I dlaczego dzieci stały na platformie?
      Czy na platformę nie powinno wchodzić tylko jedno dziecko,to które akurat będzie jechało?
      • mamtrzykotyidwato5 Re: Plac zabaw sytuacja 09.07.22, 21:21
        Czy na tym placu zabaw nie ma instrukcji obsługi tej zabawki?
        • mid.week Re: Plac zabaw sytuacja 09.07.22, 21:59
          oboże... instrukcja obsługi zabawki - nigdy nie słyszałam niczego równie smutnego
          • angazetka Re: Plac zabaw sytuacja 09.07.22, 22:06
            Jak widać: potrzebna. I normalne jest, że są takowe instrukcje, ograniczenia wagowe itd.
            • m_incubo Re: Plac zabaw sytuacja 10.07.22, 08:56
              Jak często bywasz z dzieckiem na placu zabaw? 🤦🏻‍♀️
          • mamtrzykotyidwato5 Re: Plac zabaw sytuacja 10.07.22, 00:46
            mid.week napisała:

            > oboże... instrukcja obsługi zabawki - nigdy nie słyszałam niczego równie smutne
            > go

            A co jest smutnego w instrukcji zabawki?
            • mid.week Re: Plac zabaw sytuacja 10.07.22, 10:12
              Absolutnie wszystko
              • mamtrzykotyidwato5 Re: Plac zabaw sytuacja 10.07.22, 17:06
                Wszystko, czyli nic. OK.
      • lifecolor Re: Plac zabaw sytuacja 09.07.22, 21:28
        Powinno, u nas wlasnie tak to dziala i dzieci się dostosowały beż problemu. Nie wyobrażam sobie tabunu dzieci na tym metrze kwadratowym
        • turzyca Re: Plac zabaw sytuacja 09.07.22, 21:52
          >Powinno, u nas wlasnie tak to dziala

          A u nas działa inaczej. Stoją razem, łapią wracającą tyrolkę, pomagają wsiąść, szczególnie tym mniejszym, miłe to jest, takie solidarne. Rodzice są blisko, jak potrzeba pomocy, to któryś podchodzi, ale zazwyczaj dzieci zgodnie współpracują. I dobrze, niech ćwiczą pracę w grupie.

          Wypadków takich jak opisany nie ma, na tyle ogranięcia, że nie należy stać pod liną, bo można oberwać, to wszyscy mają.
          • anilorak174 Re: Plac zabaw sytuacja 09.07.22, 21:56
            U nas też podest szeroki i dzieciaki stoją tam. Po jeździe zwykle na końcu "odbija" i tyrolja wraca z dzieckiem mniej wiecej do połowy trasy. I teraz dwie opcje- albo pasażer zsiada i odprowadza tyrolke, albo rodzic odprowadza wraz z pasażerem. Popychania nie zaobserwowałam.
          • trut_u Re: Plac zabaw sytuacja 10.07.22, 09:23
            U nas identycznie. Ale platforma jest duża, swobodnie mieści się kilkoro dzieci.
        • abecadlowa1 Re: Plac zabaw sytuacja 09.07.22, 22:27
          A ja sobie nie wyobrażam, że jak ten tabun dzieci już tam stoi, to można wpaść na pomysł żeby dzieckiem uwieszonym na tyrolce miotnąć w stronę tego nieregulaminowego tabunu.
    • ichi51e Re: Plac zabaw sytuacja 09.07.22, 21:57
      na przyszlosc niech dzieciak zlazi z tyrolki i leci na koniec kolejki. suspicious
      • grey_delphinum Re: Plac zabaw sytuacja 09.07.22, 22:00
        Bez wątpienia źle zrobiłaś i dobrze, że tamtemu dziecku nic się nie stało, bo miałabyś grube problemy.
    • kryzys_wieku_sredniego Re: Plac zabaw sytuacja 09.07.22, 22:00
      Twoja wina, tak jak ta gdy papcio postanowił pchnać dziecię żeby szybciej się przejechalo, boszzze jak dziewczynka na koncu walnęła o ziemię, nie wiem czy sama wstała, bo pobiegłam dalej.
      Zawsze mnie zastanawia, co popycha rodziców do takiej "pomocy"?
      • abecadlowa1 Re: Plac zabaw sytuacja 09.07.22, 22:07
        Może ciekawość, np. carriemat chciała zobaczyć dzieciaki w roli żywych kręgli?
        • kryzys_wieku_sredniego Re: Plac zabaw sytuacja 09.07.22, 22:16
          Dlatego lubię ludzi którzy czytają regulaminy ... na podescie powinna stać jedna osoba, ta co zjeżdża.
          Zapewne gdzieś wisi, ale kto czyta.
          Pamiętajcie dziewczyny, jakby która zlamała kark swoim dzieckiem pchniętym jako kula, to wina innych, ze regulaminu nie przestrzegają ;P
    • woman_in_love Re: Plac zabaw sytuacja 09.07.22, 22:04
      Nieładnie: od małego uczysz ukochanego synka bicia kobiet.


      Ojciec dziewczynki: a co jakby kręgosłup złamała, a co gdyby bla bla bla.

      A tak w ogóle trzeba było mu powiedzieć żeby lepiej córki pilnował, bo następnym razem jak ktoś ją popchnie to się może skończyć na ciąży i złamanym życiu.
    • furiatka_wariatka Re: Plac zabaw sytuacja 09.07.22, 23:23
      Myślę, że miałaś więcej szczęścia niż rozumu, że nic się poważnego nikomu nie stało, i słusznie zostałaś opiep.... a. Tyrolka powinna zostać odprowadzona, zwyczajnie w świecie nie powinnaś była jej pchać, na dodatek razem z dzieckiem. Potraktuj to jako lekcje na przyszlosc.
    • panna.nasturcja Re: Plac zabaw sytuacja 09.07.22, 23:25
      Rozsądkiem się nie wykazałaś, delikatnie mówiąc.
      Popchnęłaś dziecko mocno w grupę stojących na platformie dzieci, na co liczyłaś?
      Dziękuj losowi, że tej dziewczynce nic się nie stało.
    • lauren6 Re: Plac zabaw sytuacja 09.07.22, 23:29
      Też by mnie coś strzeliło, gdyby jakaś bezmyślna baba pchnęła bąbelka na moje dziecko. Ojciec dziewczyny miał rację. Jak mogłaś pchnąć dziecko w stronę innych dzieci stojących na podeście? Ty na SERIO pytasz kto tu miał rację?
    • kanna Re: Plac zabaw sytuacja 10.07.22, 00:07
      Chciałaś, żeby się dzieciak dwa razy przejechał w jednej kolejce.
      Ty rolkę się wraca samą, albo dziecka ciągnie, biegnąc z powrotem.
    • lot_w_kosmos Re: Plac zabaw sytuacja 10.07.22, 06:51
      Bo to była twoja wina.
      Mogło się dużo złego wydarzyć.
      Facet miał rację.
      Na przyszłość pomyśl, zanim chęć zrobienia przyjemności bomblowi przysłoni ci bezpieczeństwo innych dzieci.
    • zamyslona_ona02 Re: Plac zabaw sytuacja 10.07.22, 07:25
      Najdziwniejsze jest to, że to rodzice częściej stanowią zagrożenie niż dzieci wink Kiedyś byłam w takiej większej sali zabaw, maluchy bawiły się w kulkach, niektóre dosyć przysypane, było widać tylko głowy, a tu nagle jedna mama staje i wskakuje "poziomo" jak gwiazda na koncercie na te dzieci. Rodzice się zrywają, pani z obsługi przybiega ją opierniczyć, że wskakiwać nie wolno, że to atrakcja dla dzieci, a kobieta zdziwiona, bo jak mogła przewidzieć co się może stać, nie wiedziała, że dzieci wchodzą pod kulki.
      • ajr27 Re: Plac zabaw sytuacja 10.07.22, 08:19
        Wyobraziłam sobie tą scenę i padłam. Przepraszam, wiem, że to niebezpieczne było, ale wizja tej kobity rzucającej się w kulki...
    • laura.palmer Re: Plac zabaw sytuacja 10.07.22, 07:25
      Facet miał rację, zasłużyłaś na opieprz. Na drugi raz uzywaj zabawek zgodnie z przeznaczeniem, a przede wszystkim myśl. Mogłaś temu dziecku zrobić poważną krzywdę.
    • m_incubo Re: Plac zabaw sytuacja 10.07.22, 09:03
      >Podkreślam lekko, gdyby nie stała na krawędzi
      > to by się nawet nie przewróciła, ale spadła na
      >piasek.

      Nie, zupełnie nie.
      Nie przewróciłaby się, gdybyś ty nie pchnęła syna w inne dzieci.
      Mogłaś wrócić z nim ciągnąc go, a nie robić z niego pocisk.
    • bib24 Re: Plac zabaw sytuacja 10.07.22, 09:42
      tyrolka używa grawitacji i start jest wyżej niż koniec. żeby wrócić z rozpędem na start trzeba dziecko pchnąć naprawdę bardzo mocno. przesadziłaś po prostu.
    • zrozpaczona38 Re: Plac zabaw sytuacja 10.07.22, 15:36
      biedulka, liczyła na wsparcie a tu opieprz big_grin na drugi raz niech Twój syn zejdzie i idzie na koniec kolejki bo gdyby Twojego syna tak popchnięto to byś tu nawalała wątkiem o beznadziejnych rodzicach, ale że Ty jesteś takim rodzicem to " nic się nie stało" Miałaś więcej szczęścia niż rozumu i powiedz mi jak ojciec tej dziewczynki miał przewidzieć Twoją głupotę?

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka