Dodaj do ulubionych

Synuś mi się zwarzył

23.07.22, 22:38
Synuś mi się zwarzył 🙄
Umówił się na mieście, wrócił taki jakiś nietaki 😝
Zeznał tylko, że wino pili, a potem padł. Teraz śpi.
Jutro go wezmę na spytki.
Zła jestem oczywiście i zaniepokojona; to przywcześnie jednak IMO.
Poradźcie, jak z nim gadać jutro.
Pytał co chwilę, czy nie jestem zła; mówię, że nie jestem - bo co to da? A tak jest, myślę, większą szansa, że mi wszystko powie jutro.
Co robić, drogie bravo, co robić? 😲😯
Obserwuj wątek
    • andaba Re: Synuś mi się zwarzył 23.07.22, 22:40
      Ile ma lat?
      • 7katipo Re: Synuś mi się zwarzył 23.07.22, 23:15
        Skończone 15
        • inna.268 Re: Synuś mi się zwarzył 23.07.22, 23:19
          Za młody na alkohol. Szkoda zdrowia. Może nie umie odmawiać...
          No chyba, że pili coś bezalkoholowego a jedynie upał go wykończył.
          • little_fish Re: Synuś mi się zwarzył 23.07.22, 23:21
            Piętnastolatek i wino bezalkoholowe? Raczej wątpię...
          • 7katipo Re: Synuś mi się zwarzył 23.07.22, 23:32
            Nie tylko upał, obawiam się.
    • dni_minione Re: Synuś mi się zwarzył 23.07.22, 22:59
      No ale to różnica, czy ma 17 lat czy 14.
    • anilorak174 Re: Synuś mi się zwarzył 23.07.22, 23:04
      Ile synuś ma lat?
    • 7katipo Re: Synuś mi się zwarzył 23.07.22, 23:18
      Na pewno mu powiem, żeby nigdy więcej nie pił na mieście, w parku czy coś, bo może być kwas.
      Pytałam, czy policja ich nie spisała, twierdzi, że nie.
      Ale co jeszcze?
      Pomóżcie ułożyć w głowie przemowę, żebym nie zapomniała o niczym ważnym.
      • little_fish Re: Synuś mi się zwarzył 23.07.22, 23:22
        "Na pewno mu powiem, żeby nigdy więcej nie pił na mieście, w parku czy coś, bo może być kwas." - znaczy w innych miejscach może pić?
        • 7katipo Re: Synuś mi się zwarzył 23.07.22, 23:34
          Nie o to chodzi. Nie może oczywiście
          Wiem, że będzie próbował, każdy próbuje. Chodzi o to, żeby nie mnożyć kłopotów, które I tak już ma.
          • no_name33 Re: Synuś mi się zwarzył 24.07.22, 08:18
            7katipo napisała:

            > Nie o to chodzi. Nie może oczywiście
            > Wiem, że będzie próbował, każdy próbuje. Chodzi o to, żeby nie mnożyć kłopotów,
            > które I tak już ma.

            Twoje podejście jest szokujące.
            • triss_merigold6 Re: Synuś mi się zwarzył 24.07.22, 08:26
              Nie, jest pragmatyczne.
            • 7katipo Re: Synuś mi się zwarzył 24.07.22, 09:16
              Nie rozumiem, co Cię szokuje.
          • panna.nasturcja Re: Synuś mi się zwarzył 24.07.22, 17:00
            Nie kazdy próbuje. Ale takie założenie rodziców jak Twoje to próbowanie ułatwia.
            • kamin Re: Synuś mi się zwarzył 25.07.22, 08:41
              Mało, który rodzic chce dziecku utrudniać życie dla zasady. Większość chce zapewnić po prostu bezpieczeństwo.
      • auksencja15 Re: Synuś mi się zwarzył 23.07.22, 23:26
        Ja bym dostała od starych ostry OPR jakby mnie przyłapali w wieku 15 lat. 😂
        • kamin Re: Synuś mi się zwarzył 24.07.22, 00:31
          Ja też. Na szczęście nigdy mnie nie przyłapali smile
          • mid.week Re: Synuś mi się zwarzył 24.07.22, 14:17
            kamin napisał(a):

            > Ja też. Na szczęście nigdy mnie nie przyłapali smile


            😁😁😁
      • daniela34 Re: Synuś mi się zwarzył 23.07.22, 23:26
        Oczywiście piętnaście razy powtórzyć, że nigdy więcej nie wolno mu pić (smrodek wychowawczy), ALE GDYBY JEDNAK i potrzebowałby pomocy/transportu to ma dzwonić i nie bać się, że będziecie źli (smrodek smrodkiem, ale safety first).
        • 7katipo Re: Synuś mi się zwarzył 23.07.22, 23:38
          No dokładnie o to mi chodzi.
          Mowy dydaktycznej nie zaniecham, oczywiście.
          Chcę się jak najwięcej dowiedzieć, ale chcę też, żeby wiedział, że również w takich przypadkach może mi ufać i na mnie liczyć.
      • turbinkamalinka Re: Synuś mi się zwarzył 23.07.22, 23:26
        Matko, przy tej pogodzie to kilka łyków wina mogło go zwarzyć, szczególnie że pewnie nic nie jadł w trakcie spotkania. Nie rób afery (jeśli to pierwszy raz), ale daj mu z kacem pomęczyć się smile. Możesz strzelić jakąś pogadankę, tylko czy to coś da? Jakby go spisała policja, to raczej odbierałabyś go z komisariatu, albo przywieźli by ci go do domu.
        • inna.268 Re: Synuś mi się zwarzył 23.07.22, 23:30
          turbinkamalinka napisała:

          > Matko, przy tej pogodzie to kilka łyków wina mogło go zwarzyć
          > ale daj mu z kacem pomęczyć się smile

          To po kilku łykach jest już kac ??
          • turbinkamalinka Re: Synuś mi się zwarzył 24.07.22, 00:02
            A jakie to ma znaczenie? Kac to nic innego jak zatrucie alkoholem. Można go doświadczyć po jednym piwie, jak i nie mieć po 6. Teraz 7katipo napisała, że syn napił się z kolegami. Mógł wypić litr samogonu na sześciu i go ścięło, jak i jedną butelkę wina sklepowego na trzech. Żadna różnica w tym wypadku dla efektu końcowego. Za to jest dość ważne, co za cymbał im wino sprzedał.
            • 7katipo Re: Synuś mi się zwarzył 24.07.22, 00:05
              Też o tym od razu pomyślałam.
              Twierdzi, że koleżanka kupiła. O rok starsza, więc też nie rozumiem, jakim cudem.
          • milva24 Re: Synuś mi się zwarzył 24.07.22, 08:13
            inna.268 napisała:

            > turbinkamalinka napisała:
            >
            > > Matko, przy tej pogodzie to kilka łyków wina mogło go zwarzyć
            > > ale daj mu z kacem pomęczyć się smile
            >
            > To po kilku łykach jest już kac ??

            Cóż, mnie głowa boli i po kieliszku wina.
          • asia_i_p Re: Synuś mi się zwarzył 25.07.22, 08:32
            Zdarzało mi się mieć typowe objawy kaca, kiedy przesadziłam z Coca Colą (chyba odwodnienie).
            • memphis90 Re: Synuś mi się zwarzył 26.07.22, 07:58
              Ja mam objawy kaca, jak jestem mocno niewyspana. Mdłości, głowa nap..., ręce się trzęsą, boli wszystko...
    • bluea.nne Re: Synuś mi się zwarzył 23.07.22, 23:50
      A dlaczego szczerze nie powiedzieć, że jesteś zła? Prawda w relacjach z dziećmi, młodzieżą jest bardzo ważna.
      • 7katipo Re: Synuś mi się zwarzył 24.07.22, 00:03
        Tak całkiem szczerze, to byłam nieco rozbawiona ☺ jestem niewydolna wychowawczo, wiem.
        Bardzo starałam się to ukryć.
        A tak poważnie, to ja naprawdę nie jestem zła. Zmartwiona bardziej.
        • turbinkamalinka Re: Synuś mi się zwarzył 24.07.22, 00:06
          Jakoś mnie to nie dziwi. Był jakiś wątek, o mamusi która zawiozła swoje niepełnoletnie dziecko na komisariat, żeby sprawdzić ile dziecko ma promili. Nie idź tą drogą tongue_out
          • 7katipo Re: Synuś mi się zwarzył 24.07.22, 00:08
            Nie zamierzam 🙃
            • turbinkamalinka Re: Synuś mi się zwarzył 24.07.22, 00:13
              A tak poważnie. Czy on sprawia wam jakieś większe kłopoty, czy możesz to zwalić na głupotę wieku dorastania, czy to chłopak typu "jestem dorosły i żaden zgred nie będzie mi mówił co mi wolno". Jak to pierwsze, to zwykła pogadanka, trochę pomarudzić i dać spokój. Jak to drugie to masz większy problem w domu niż skacowany nastolatek w czasie wakacji.
              • 7katipo Re: Synuś mi się zwarzył 24.07.22, 00:21
                Raczej niekłopotliwy, jak dotąd.
                Wiadomo, pyskaty, przemądrzały, czasem opryskliwy, jak to nastolatek.
                • turbinkamalinka Re: Synuś mi się zwarzył 24.07.22, 00:41
                  To szczerze mówiąc pogadałabym konsekwencjach, jakby ich policja dopadła. pozwoliłabym na ból głowy i nie chodziła na paluszkach, a jednak byłabym troszkę głośniejsza i może wymyśliłabym jakąś aktywność na kacu. Zapamiętałabym jakiś tekst którego po trzeźwemu by nie powiedział i we dwójkę jak byśmy byli to go troszkę zawstydziła. Ale raczej nie w stronę szlabanów.
                  • asfiksja Re: Synuś mi się zwarzył 24.07.22, 15:04
                    >To szczerze mówiąc pogadałabym konsekwencjach, jakby ich policja dopadła
                    Odurzony wczesny nastolatek może być łatwym celem dla przestępców, w tym brutalnych. Nie mówiąc już o tym, że pod wpływem substancji, której działania na swój organizm jeszcze nie zna może zrobić coś, czego będzie żałować do końca życia. Naprawdę przejmowanie się pojawieniem się policji pokazuje zupełne niezrozumienie tematu. Zresztą przecież nie jest karalne spożywanie alkoholu przez nieletnich tylko ich rozpijanie (czyli bać się powinien ten, kto dostarczył).
                    Nastolatka trzeba uczulić, że odurzony dzieciak (w tym on sam) przede wszystkim potrzebuje opieki do czasu wytrzeźwienia.
                    • daszka_staszka Re: Synuś mi się zwarzył 24.07.22, 15:21
                      A dzieciak dostanie dozór kuratora, w końcu jest podejrzenie demoralizacji
                    • 7katipo Re: Synuś mi się zwarzył 24.07.22, 16:19
                      Wiem. O tym też mu mówiłam.
                      Że miał więcej szczęścia, niż rozumu, bo mogło się stać naprawdę wiele. Złego.
                      Podobno jakaś starsza pani przechodziła, zobaczyła ich, i poszła kupić im wodę 🙄
                      • extereso Re: Synuś mi się zwarzył 24.07.22, 16:52
                        O ludzie, gdyby to tak lawinowo szkło to moja klasę w LO bez kuratora by sześć osób kończyło. Oczywiście wszystko się może zdarzyć ale już bez przesady. Nie ma co tak straszyć siebie i innych.
                        • extereso Re: Synuś mi się zwarzył 24.07.22, 17:02
                          Żeby nie było: ja byłabym w tej szóstce. Towarzysko to i tak nie miało żadnego znaczenia, bawiłam się równo.
                        • panna.nasturcja Re: Synuś mi się zwarzył 24.07.22, 17:03
                          Pewnie, że nie ma. Jesteśmy narodem alkoholików, ludzie nie umieja bez alkoholu, odpoczywać, bawić się, relaksować, wyluzować. Uczmy od dziecka.
                          • extereso Re: Synuś mi się zwarzył 24.07.22, 17:15
                            Nie, ale nie straszmy też na wyrost, że nastolatek piwo wypił to kuratora dostanie. I piszę to dostrzegając, jak wiele złego w pl robi picie.
                            • asia_i_p Re: Synuś mi się zwarzył 25.07.22, 08:35
                              Kuratora automatycznie nie dostanie, ale sprawa się oprze o sąd rodzinny, jeżeli spisze go policja, bo policja automatycznie każdego małoletniego po spożyciu musi zgłosić do sądu rodzinnego.
                              • extereso Re: Synuś mi się zwarzył 25.07.22, 08:49
                                Ok. Mam na myśli, że nie ma się co rozpędzać w przewidywaniu co stać się może. Chociaż rozumiem, że o zagrożeniach trzeba ostrzegać, ale ze świadomością, że to mało prawdopodobne. Nie katastrofiziwac i tyle. Nawet nie chodzi o to, żeby nie straszyć, ale nie chciałabym dziecka takiego myślenia nauczyć bo to bardzo ciężkie życie gdy idziesz i wszędzie weszysz padlinę😳😁 Znów wychodzi że trzeba złotego środka szukać.
                                • lily_evans011 Re: Synuś mi się zwarzył 26.07.22, 08:41
                                  Ups, picie w parku czy innych krzakach co do zasady może skończyć się interwencją policji, jesteś na widoku, wystarczy że jakiś spacerowicz zadzwoni.
                                  Butelki z winem nawet z daleka nie da się pomylić z czym innym big_grin.
                                  • extereso Re: Synuś mi się zwarzył 26.07.22, 08:51
                                    Wiem, przyjaciółki bratanek tak się przejechał. Trochę tam nieprzyjemności było, i co, młody bardzo na ludzi wyszedł. Mnie to picie publiczne nie spotkało,w wykonaniu dzieci, albo nic o tym nie wiem, ale jakby ( teraz już mało prawdopodobne, zaraz 18 tka) to co, zeznałabym, system by mnie i młodego trochę przeczolgal, naukę by miał dobrą. Jakoś mnie to nie przeraża.
                        • turbinkamalinka Re: Synuś mi się zwarzył 25.07.22, 11:26
                          No ale przyłapała was policja? Przecież kurator nie wyskakuje z krzaków, czy z szafy. Ktoś musi do niego zgłosić wybryk, żeby interweniował. Tak samo młodociane złodziejaszki. Jeśli nikt małolata na kradzieże nie złapie, to konsekwencji nie ma.
                          I o ile kradnącemu może się wydawać, że jest bezkarny, bo nikt go jeszcze nie przyłapał i ma same profity, tak w przypadku przesadzenia z alkoholem, kac się pojawi i dzieciak konsekwencje poniesie. Gorzej z dzieciakami, którzy zaczynają od jednego piwka z kolegami. Raczej wątpię żeby wystąpił kac gigant, konsekwencji nie ma, rodzice jak przyłapią, to co najwyżej potrują. A dzieciak zaczynając od jednego piwka płynnie przechodzi do dwóch, trzech, ośmiu.
                          • 7katipo Re: Synuś mi się zwarzył 25.07.22, 18:22
                            Czyli w sumie dobrze, że się strąbili nadmiernie 🤔
                            Na samo wspomienie alkoholu go "wstrząsa", jak po wódce Stołowej
        • snajper55 Re: Synuś mi się zwarzył 24.07.22, 16:11
          7katipo napisała:

          > Tak całkiem szczerze, to byłam nieco rozbawiona ☺ jestem niewydolna wychowawczo
          > , wiem.
          > Bardzo starałam się to ukryć.
          > A tak poważnie, to ja naprawdę nie jestem zła. Zmartwiona bardziej.

          To mu to właśnie powiedz.

          S.
      • turbinkamalinka Re: Synuś mi się zwarzył 24.07.22, 00:04
        Bo gadanie do osoby pijanej nie ma sensu. Lepiej "popieprzyć" mu nad uchem jak będzie w bardziej sprzyjającej formie.
        • chatgris01 Re: Synuś mi się zwarzył 24.07.22, 00:26
          Najlepiej to chyba, jak ma kaca cool
          • daszka_staszka Re: Synuś mi się zwarzył 24.07.22, 08:41
            Tu się zgadzam, nic tak nie boli jak głowa na kacu podczas kazania 😜
          • turbinkamalinka Re: Synuś mi się zwarzył 25.07.22, 11:28
            Jak ma kaca lepiej zarządzić generalne porządki, kiedy stuk naczyń wkładanych do zmywarki, wydaje się hukiem, a przy włączonym odkurzaczu ma się wrażenie jakby się chałupa waliła tongue_out
    • sueellen Re: Synuś mi się zwarzył 23.07.22, 23:59
      Oczywiście, że nie jesteś zła ale jutro o 7 rano odkurzacz, robisz sobie smoothie i słuchasz rocka.
      • pulcino3 Re: Synuś mi się zwarzył 24.07.22, 00:43
        Dla dzieci potrzebujących wrażeń, do zabawy na codzien zorganizowalabym synowi np. takie niby monopoly, ale z tematem kartelu narkotykowego, a gdyby była córka, to gierkę na wzór My farm, imperium ekskluzywnych burdel, niech się oswajają z tematem dorosłości 🥰
    • woman_in_love Re: Synuś mi się zwarzył 24.07.22, 08:38
      odciąć do końca wakacji gry, internet i wysłać na kolonie z Caritasem: siostry zakonne go naprawią
    • triss_merigold6 Re: Synuś mi się zwarzył 24.07.22, 08:43
      Nic, powiedzieć, żeby nie pił w upał, a zwłaszcza na słońcu, bo zagrożenie udarem jest realne i żeby uważali w miejscach publicznych na funkcjonariuszy krawężników.
      A poza tym w standardzie, że za młody etc.
    • alicia033 Re: Synuś mi się zwarzył 24.07.22, 08:45
      każ mu obejrzeć wypowiedzi kukuza z ostatnich lat (z wizją) a potem spytaj, czy też chce tak skończyć.
      • grey_delphinum Re: Synuś mi się zwarzył 24.07.22, 09:31
        Miałam z moim prawie 15-latkiem taką akcję. Był w domu u kolegi z klasy, a tam starszy brat owego kolegi (już pelnoletni) sączył winko i piwko z kolegami przy meczu.

        Dwa młodziaki z ułańską fantazją trochę im tego wina podkradli, bo jak tu nie skorzystać z takiej sprzyjającej okazji 😉

        Po szybkim wypiciu kilku łyków mój syn dostał s. aczki stulecia (pewnie z wrażenia I podekscytowania), a jeszcze go totalnie zemdlilo, a to już ze strachu, gdy sobie uprzytomnił po czasie, że w domu będzie afera.

        Koncową cześć wizyty u kolegi spędził w kiblu, a jeszcze w domu musiał swoje odsiedzieć w łazience, bo go męczyło z obu końców, choć wcale nie był wstawiony i gdyby nie czujne matczyne oko, to prędzej bym pomyślała, że złapał jakaś nagłą żołądkówkę.

        Był taki zmarnowany nerwami i sensacjami żołądkowymi, że już w progu do wszystkiego się przyznał i zarzekał się, że alkohol to czyste zuo i długo po niego nie sięgnie (na razie ponad rok dotrzymał słowa).

        Oczywiście nagadaliśmy mu mocno, ale między sobą usmialismy się z tej "przygody", bo tak go to przeorało fizycznie i psychicznie, że to była najlepsza kara 😉
        • 7katipo Re: Synuś mi się zwarzył 24.07.22, 10:45
          Dzisiaj go dopadł kac morderca.
          • turbinkamalinka Re: Synuś mi się zwarzył 24.07.22, 11:47
            7katipo napisała:

            > Dzisiaj go dopadł kac morderca.
            I dobrze smile. Na trucie matki nastolatki są odporne. Karać w sumie nie ma za co, naturalne i nieudolne próby bycia dorosłym (prędzej czy później by spróbował, niekoniecznie po 18 urodzinach). Kac gigant, naturalna konsekwencja głupoty, na jakiś czas wystarczy smile
            • 7katipo Re: Synuś mi się zwarzył 24.07.22, 12:37
              Wg stanu na teraz plan jest taki, że do dwudziestki nie tknie alkoholu.
              Leży i ogląda TV, a na każdą wzmiankę o alko wyraźnie się wzdryga 🙄
              • kropkacom Re: Synuś mi się zwarzył 25.07.22, 19:10
                Bidulek...
          • gaskama Re: Synuś mi się zwarzył 24.07.22, 11:59
            Moim zdaniem to na początek wystarczająca kara.
          • xantostrephomonas Re: Synuś mi się zwarzył 24.07.22, 12:03
            Oj niedawno przerabiałam to samo. Kac był straszny. Nic a nic nie pomogłam, żadnej tableteczki nie dałam. Cierpiał i rzygał długo oj długo. Na razie pamięta to cierpienie i nie było powtórki. Ciekawe na jak długo starczy.
            Rozmowę przeprowadziłam jak osiągnął stan nadający się, bez awantury.
          • andaba Re: Synuś mi się zwarzył 24.07.22, 12:34
            Rany, to ile on tego wypił?
            Wiek, plus spora ilość alkoholu, to jednak trochę niepokojące.


            • xantostrephomonas Re: Synuś mi się zwarzył 24.07.22, 13:16
              Przy jego masie niewiele trzeba było 😔
              • andaba Re: Synuś mi się zwarzył 24.07.22, 13:41
                Pytałam autorki wątku, no ale ok, może faktycznie masa ma znaczenie. Mój jedyny, który pije jest taki duży, że żadna ilość nie robi na nim wrażenia.
                • mid.week Re: Synuś mi się zwarzył 24.07.22, 14:21
                  andaba napisała:

                  > Pytałam autorki wątku, no ale ok, może faktycznie masa ma znaczenie. Mój jedyny
                  > , który pije jest taki duży, że żadna ilość nie robi na nim wrażenia.


                  To bardziej niepokojące, musi dużo trenować
                  • andaba Re: Synuś mi się zwarzył 24.07.22, 14:43
                    Jak na mój gust zdecydowanie za dużo.
                    Tyle że wiem to głównie z opowieści, bo po nim niewiele widać.

                    Proszę, błagam i zaklinam, ale to niewiele daje, jak jest impreza to trzeba pić i koniec.
                    Nie rozumem po co.
            • 7katipo Re: Synuś mi się zwarzył 24.07.22, 16:29
              Tak po prawdzie to nie wiem, ile.
              On też nie bardzo wie.
            • turzyca Re: Synuś mi się zwarzył 25.07.22, 08:36
              >Rany, to ile on tego wypił?
              >Wiek, plus spora ilość alkoholu, to jednak trochę niepokojące.

              E, wcale nie musiało być dużo. Ja schodziłam kiedyś na studiach po jednym małym piwie. Gorąco było, z promotorem spotykałam się w klimatyzowanej restauracji, on zamówił duże piwo i ono wyglądało tak zachęcająco, zamówiłam małe. Tylko on potem jechał do domu, a ja poszłam na wieczorny wykład w nieklimatyzowanej sali. Ledwo ten wykład przetrwałam, było mi tak koszmarnie niedobrze, bałam się, że będę wymiotować, notatki z wykładu były kiepskiej jakości. Tyle że już miałam na tyle doświadczenia, że po wykładzie poszłam do bufetu w piwnicy, wypiłam półtora litra wody i posiedziałam w chłodzie, aż mi się poprawiło. Jak wyszłam to upał też zelżał, ja byłam w lepszym stanie, mogłam bezpiecznie wrócić do domu. Ale wychodząc z wykładu, liczyłam się, że będę wracać taksówką, bo nie nadawałam się do samodzielnego poruszania po mieście.
              Ale to jest tych osiem lat różnicy, doświadczenie z alkoholem i zapas pieniędzy.
              • 7katipo Re: Synuś mi się zwarzył 25.07.22, 18:24
                A ten goovniak wrócił do domu tramwajem i autobusem.
                Nie wiem, jak on to zdołał zrobić 🙄
            • 7katipo Re: Synuś mi się zwarzył 25.07.22, 18:27
              Klapki ze wspomnieniami mu się otwierają. To nie było wino, tylko małpki. W różnych smakach.
              Otwierali, próbowali i wylewali, co zostało.
              Nie wiem co za geniusz smarkom małpki sprzedał 😡
              • kropkacom Re: Synuś mi się zwarzył 25.07.22, 18:56
                Starszy brat, siostra mogli kupić? Takim smarkom nikt by nie ryzykował sprzedaży.
                • andaba Re: Synuś mi się zwarzył 25.07.22, 19:02
                  Ryzykowałby.
                  Moja córka mi opowiadała, jak koledzy próbowali kupić wódkę.
                  W końcu im sprzedali w którymś kolejnym sklepie. Obyło sie bez proszenia (normalnie to proszą lumpa lub jakiegoś pełnoletniego szczawia, żeby kupił, mało kto ma opory, zwłaszcza, jak się trafi na "kolegę" ze szkoły lub osiedla).
                  • kropkacom Re: Synuś mi się zwarzył 25.07.22, 19:07
                    Ile mieli lat? 15?
                • 7katipo Re: Synuś mi się zwarzył 25.07.22, 20:28
                  Mówi, że sami kupili. Tzn. koleżanka, on czekał przed sklepem.
                  Dziewczynka starsza o rok, wygląda na starszą, powiedzmy, o dwa lata. Ale nadal niepełnoletnia. A nikt jej o dowód nie spytał.
                  Mały, osiedlowy monopolowy.
                  • fornita111 Re: Synuś mi się zwarzył 26.07.22, 07:53
                    Ale powiedzialas jej rodzicom? Bo powinnas.
              • lily_evans011 Re: Synuś mi się zwarzył 26.07.22, 08:42
                Małpki? #najgorzej
    • australijka Re: Synuś mi się zwarzył 24.07.22, 09:52
      Pewnie, że porozmawiać. I o tym także, ze człowiek pod wpływem alko staje się bezbronny. Ma wydłużony czas reakcji, słabiej dochodzą do niego bodźce, nie wyczuwa zagrożenia, itd.
      Staje się łatwym łupem. I dla złodzieja i dla kogoś przed kim powinien uciekać.
      Miejska dżungla lubi łatwe cele.
    • gaskama Re: Synuś mi się zwarzył 24.07.22, 11:57
      Pierwszy raz? 15 lat ... wakacje ... no zdarza się. Pić to trzeba umieć. Ale najpierw człowiek się uczy. Jeśli to pierwsze przewinienie ... nie robiłabym dymu. Mój się zwarzyl jak miał 17. Pierwszy i ostatni raz. Dymu nie było. Była rozmowa. Jemu było głupio.
      • 7katipo Re: Synuś mi się zwarzył 24.07.22, 12:39
        Mojemu też jest głupio. Kac i wstyd.
        Taka karma.
      • asfiksja Re: Synuś mi się zwarzył 24.07.22, 15:11
        >Pić to trzeba umieć. Ale najpierw człowiek się uczy.
        Nie, nie trzeba umieć się w żaden sposób odurzać. Nie warto przyzwyczajać organizmu do żadnych środków psychoaktywnych. Jak będzie mieć masę i układ nerwowy dorosłego mężczyzny to sobie czasem dla przyjemności wypije bez żadnego "uczenia się" (albo nie wypije, bo będzie miał też dojrzałość dorosłego mężczyzny).
        • lily_evans011 Re: Synuś mi się zwarzył 24.07.22, 15:48
          Ale część młodzieży niestety będzie to robić, czy tego chcesz czy nie. Warto, żeby jednak to robili bez szkody dla siebie, jakkolwiek rodzic to ocenia.
        • panna.nasturcja Re: Synuś mi się zwarzył 24.07.22, 17:07
          Afiksja dobrze prawisz. Ale zaraz sie dowiesz, żeś sama niepijąca alkoholiczka albo masz alkoholików w rodzinie. Na tym forum nie mozna nie pić alkoholu.
          • memphis90 Re: Synuś mi się zwarzył 26.07.22, 08:14
            Można nie pić alkoholu, nie należy natomiast opowiadać absurdalnych bredni, że tylko i wyłącznie abstynent ma "dojrzałośc dorosłego mężczyzny"...
        • gaskama Re: Synuś mi się zwarzył 24.07.22, 19:16
          Moj ma ponad 20 lat i w zasadzie nie pije. Ja I monsz tylko piwo. Ja niekiedy aperolka wypiję. Wszystko jest dla ludzi. Jak ktoś nie chce, niech nie pije.
          • memphis90 Re: Synuś mi się zwarzył 26.07.22, 08:12
            Czyli Twój mąż nie ma "dojrzałości dorosłego mezczyzny", a Ty nie masz "dojrzałości dorosłej kobiety"... Cud, żeście dzieciaka nie zmarnowali!
        • asia_i_p Re: Synuś mi się zwarzył 25.07.22, 08:28
          Przecież nie w sensie, że trzeba koniecznie pić, ale jak się już pije, to trzeba umieć. Nie w sensie - przyzwyczaić organizm, ale w sensie - znać swoje reakcje, wiedzieć, jak nie przesadzić (ja na przykład mogę sobie pozwolić na jedno piwo, aperola albo kieliszek wina, przy drugim już zaczynam się czuć niekomfortowo).

          Przełożenie stosunku rodziców do alkoholu na podejście dzieci do alkoholu jest żadne. Moi rodzice mieli liberalne, ja nie piłam do 18-tki, koleżankom, których rodzice mieli podejście nigdy w życiu się zdarzało, ani one, ani ja nie skończyliśmy jako alkoholicy.
    • ewcia.1980 Re: Synuś mi się zwarzył 24.07.22, 15:26
      A mnie to wcale nie szokuje ani nie martwiłoby.
      Też mniej więcej od tego wieku próbowałam alkohol i mam świadomość, że moje prywatne dzieci też będą w tym wieku chciały spróbowały.
      I NIE.... Nie obracałam się w żadnym patologicznym towarzystwie.
      Ot właśnie takie pierwsze eksperymenty których nawet rodzice nie zauważyli.

      Mam na stanie prawie 16 latkę i od ok roku ma możliwość spróbowania różnych alkoholi.
      Próbuje moje drinki
      Na grilu może odjąć sobie ode mnie trochę piwa
      Ostatnio na weselu dostała lampkę szampana.

      Alkohol nie jest dla niej czymś ekscytującym bo nieznanym.
      I do tej pory nie wróciła do domu po alkoholy.
      Na wspomnianym weselu upiła łyk szampana i odstawiła ale za to przez całą imprezę we 4 osoby wypili 8 litrów coca-coli 🤣🤣🤣

      Bardziej pracuję nad kwestią bezpieczeństwa po ewentualnym wypiciu alkoholu niż na zakazywaniu.
      • 7katipo Re: Synuś mi się zwarzył 24.07.22, 16:34
        Ja Ciebie rozumiem. Też nie robiłam tabu z alkoholu. Próbował moje, na zasadzie umoczenia dzioba.
        Widocznie takie próbowanie od mamy, a z kolegami, to dwie różne przygody 😒🙄
        • andaba Re: Synuś mi się zwarzył 24.07.22, 16:57
          No właśnie.
          Ja do tej pory bardzo pilnowałam moich dzieci, żeby przed 18-tką nie piły. Najstarszych jestem pewna, że nie pili, serio traktowali przyrzeczenie. Najmłodszy nie wiem, kiedy zaczął, podejrzewam, że miał mniej niż 18 (ale też na pewno nie mniej niż 17).
          Najmłodsza towarzystwo ma jakie ma, koledzy ją na wódkę wyciągają, stwierdziłam, że lepiej, żeby w domu spróbowała, niż z kolegami i pozwalam jej się napić piwa, czy wina, co strasznie oburza jej starsze rodzeństwo, że oni nie mogli. No mają rację. Nie wiem, czy dobrze robię, może powinnam zakazywać. Tzn ona ma zakaz bezwzględny poza domem, ale w domu lub w innym miejscu w mojej obecności pozwalam. Żeby sobie nie wyobrażała, że to nie wiadomo jakie dobre. Raz, jak jej chrzestny polał do kielicha wielkości flakonu, to sama przyznała, że jej się w głowie kręci.
          No super, nigdy nie wypiłam tyle, żeby mi się kręciło.
          Od tamtego czasu już pilnuję, żeby to faktycznie było zamoczenie dzioba.
          • lily_evans011 Re: Synuś mi się zwarzył 25.07.22, 08:09
            A ile ona ma lat?
            Jeśli w jej towarzystwie piją, to w czasie z nimi spędzanym tez raczej będzie piła, nie ma siły.
            • andaba Re: Synuś mi się zwarzył 25.07.22, 13:16
              Niekoniecznie, ona w takim towarzystwie sie od kilku lat obraca i jak dotąd konsekwentnie odmawia (tak, wiem na 100%, że odmawia).
              • extereso Re: Synuś mi się zwarzył 25.07.22, 14:45
                Też możliwe. Moja już wtedy grała na perkusji, więc wiadomo, że towarzystwo mocno zabawowe. a do 18 nie piła a trawy do dziś nie zapaliła. Natomiast wino pije w normie wiekowej. Więc wcale to nie jest tak że każdy dla towarzystwa wszystko zrobi ani że jak nie wypije za młodu to znaczy że abstynent do grobu.
    • maly_fiolek Re: Synuś mi się zwarzył 25.07.22, 10:48
      Czyli zachował się zgodnie z normą wiekową smile. Dżihadu bym nie robiła, u mnie była rozmowa uświadamiająca o konsekwencjach, łącznie z pokazaniem przykładów stoczenia się.
      Alkohol w towarzystwie i tak jest lepszy niż ciągłe samotne siedzenie nad komórką i konsolą w swoim pokoju.
    • profes79 Re: Synuś mi się zwarzył 25.07.22, 13:53
      Niech pierwszy rzuci kamieniem ten co w nastoletnim wieku nie spróbował alkoholu/tytoniu.
      Rady już były; nic nowego nie dorzucę.
      • andaba Re: Synuś mi się zwarzył 25.07.22, 14:00
        Ja nie próbowałam.
        Papierosów nigdy w życiu.
        Wódkę piłam pierwszy raz na własnym weselu (kieliszek).
        Przed 18 urodzinami ani kropli alkoholu, a po też niewiele.
        I to co wypiłam - te kilka kieliszków wina i może z pięć piw rozłożonych na 20 razy to już po 40-tce, nigdy nie wypiłam kropli, dopóki przynajmniej część dzieci nie była pełnoletnia.
        • extereso Re: Synuś mi się zwarzył 25.07.22, 14:47
          Ja pierwszy akapit tak samo. I też piję symbolicznie. To może osobnicze, bo nie ograniczam się, tylko nie mam potrzeby. A ograniczać się za bardzo niestety nie umiem ( patrz lody).
        • dyzurny_troll_forum Re: Synuś mi się zwarzył 25.07.22, 23:41
          andaba napisała:

          > Ja nie próbowałam.
          > Papierosów nigdy w życiu.
          > Wódkę piłam pierwszy raz na własnym weselu (kieliszek).
          > Przed 18 urodzinami ani kropli alkoholu, a po też niewiele.
          > I to co wypiłam - te kilka kieliszków wina i może z pięć piw rozłożonych na 20
          > razy to już po 40-tce, nigdy nie wypiłam kropli, dopóki przynajmniej część dzi
          > eci nie była pełnoletnia.

          Zasadniczo to się leczy...
      • little_fish Re: Synuś mi się zwarzył 25.07.22, 14:56
        Ja nie palę do dziś. Nigdy nawet nie spróbowałam. Alkohol zaczęłam pić na studiach. 😁
        Ale kamieniem rzucać nie będę 😉
      • 7katipo Re: Synuś mi się zwarzył 25.07.22, 20:29
        No wiem, sama próbowałam.
        Ale taka moja rola, się martwić...
        • extereso Re: Synuś mi się zwarzył 26.07.22, 08:32
          Byle bez przesady. Pogadać trochę, by nie miał przekonania, że akceptujesz, i zająć głowę czym innym
    • kropkacom Re: Synuś mi się zwarzył 25.07.22, 18:38
      Pić też trzeba umieć. Jeśli to jednorazowe zdarzenie machnęłabym ręką. Z czego nic bym nie ułatwiała i pogadankę zrobiła.
      • dyzurny_troll_forum Re: Synuś mi się zwarzył 25.07.22, 23:45
        kropkacom napisała:

        > Pić też trzeba umieć.

        Przecież właśnie się uczy...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka