Dodaj do ulubionych

Moj mąż się zakochał

24.07.22, 22:29
Mój mąż od 22 lat właśnie mi oznajmił że chce rozwodu, bo się zakochał. Mam 50 lat, ledwo co wróciliśmy z Malediwów o których marzyłam od lat i wreszcie się doczekałam na 50-te urodziny. Wielkie poświęcenie z jego strony, bo nie ciepi tego typu wakacji. Sam wszystko zaplanował dokładnie tak jak chciałam. A teraz się okazuje że to wszystko psu na budę, bo decyzje podjął jeszcze zanim polecieliśmy ale nie chciał mi psuć urodzin. No żesz k….
Pocieszcie mnie…
Obserwuj wątek
    • zerlinda Re: Moj mąż się zakochał 24.07.22, 22:33
      Nie chciał Cię psuć urodzin i na pożegnanie spełnił Twoje marzenie. To chyba porządny człowiek. A że się zakochał, cóż, bywa.
      • taje Re: Moj mąż się zakochał 24.07.22, 22:39
        No nie. Jeśli już wiedział, że chce rozwodu to Malediwy były świństwem. Jak ostatnia wieczerza, przy czym skazaniec jeszcze o tym nie wie. Autorka mogła te Malediwy przeżyć za jakiś czas z kimś innym, a tak to zawsze będą jej się kojarzyć ze zdradą. Mąż jej te Malediwy na zawsze obrzydził.
        • abecadlowa1 Re: Moj mąż się zakochał 24.07.22, 22:41
          Po co sobie życie taką interpretacją uprzykrzać. Może to było zwieńczenie wspaniałych 22 lat małżeństwa?
          • taje Re: Moj mąż się zakochał 24.07.22, 22:51
            Zwieńczenie dla kogo? Raczej poprawa samopoczucia dla zdradzającego autorkę męża. Niezależnie od wspaniałych 22 lat małżeństwa, ja bym nie chciała, żeby mąż z litości zabierał mnie na wakacje moich marzeń tylko dlatego, że wcześniej nie miał odwagi mi powiedzieć o decyzji o rozstaniu. Jeżeli Malediwy były moim marzeniem, chciałabym je przeżywać z kochającym mnie partnerem albo zupełnie sama, ale nie z wkrótce ex-em.
            • 3-mamuska Re: Moj mąż się zakochał 25.07.22, 00:22
              A dlaczego uważasz ze litości? Świetne teksty do poprawy jej samopoczucia 🤦‍♀️
              Może chciał autystyczne zrobić jej przyjemność, to ze się zakochał nie świadczy, ze jest złym człowiekiem i ze stara żona będzie wrogiem.
              • aandzia43 Re: Moj mąż się zakochał 25.07.22, 10:30
                3-mamuska napisała:

                > A dlaczego uważasz ze litości? Świetne teksty do poprawy jej samopoczucia 🤦‍♀️
                > Może chciał autystyczne zrobić jej przyjemność, to ze się zakochał nie świadcz
                > y, ze jest złym człowiekiem i ze stara żona będzie wrogiem.


                Żebyś wiedziała, AUTYSTYCZNIE zrobił jej tę przyjemność, bo trzeba mieć poważne problemy z empatią, przetwarzaniem danych o życiu emocjonalnym homo sapiens albo brak poczucia obciachu żeby robić ludziom takie numery. Przepraszam z góry autentycznych autystów, to zachowania bardziej piotrusiów panów, tchórzów i innych charakterologicznych ułomów.
                Czy trzeba tłumaczyć, że pewne sprawy między ludźmi (np. zdrada i nagłe obwieszczenie końca związku) sprawiają, że pewne gesty stają się puste i nie na miejscu. Lukrowanie gówna.
                • figa_z_makiem99 Re: Moj mąż się zakochał 25.07.22, 10:36
                  Gówno w błyszczącym, kolorowym papierku nadal jest gównem, budzi jeszcze większy wkurw, niż podane bez papierka, bo człowiek czuje się oszukany i zawiedziony.
                • snakelilith Re: Moj mąż się zakochał 25.07.22, 11:01
                  aandzia43 napisała:


                  >
                  > Żebyś wiedziała, AUTYSTYCZNIE zrobił jej tę przyjemność, bo trzeba mieć poważne
                  > problemy z empatią, przetwarzaniem danych o życiu emocjonalnym homo sapiens al
                  > bo brak poczucia obciachu żeby robić ludziom takie numery.


                  Facet, który robi coś takiego ma faktycznie jakieś deficyty emocjonalne i wygląda na takiego, który nie jest w tej kwestii specjalnie doświadczony. To są ludzie, którzy "zakochując się" nie reflektują specjalnie co to długoterminowo znaczy i nie potrafią oddzielić uczuć dojrzałych od hormonalnych uniesień.
                  Mam trochę wątpliwości, czy ta nowa miłość faktycznie się utrzyma i mam dziwne poczucie, że facetowi po kilku chaotycznych miesiącach się odwidzi. Tak czy siak, facet emocjonalna ameba i nie ma po czym płakać.
            • 7katipo Re: Moj mąż się zakochał 25.07.22, 09:08
              A ja bym chciała. Wakacje to wakacje, zwłaszcza wypasione, takie co to "raz w życiu, zobaczyć/doświadczyć i umrzeć ".
              • extereso Re: Moj mąż się zakochał 25.07.22, 09:13
                Bo Ty, chyba że coś mylę, nie jesteś blisko z mężem. Jeśli ktoś jest, to taki numer jest bolesny jak cholera.
                • 7katipo Re: Moj mąż się zakochał 27.07.22, 21:50
                  Pewnie masz rację. Moja własna sytuacja zaburza mi optykę.
          • jednoraz0w0 Re: Moj mąż się zakochał 25.07.22, 00:25
            abecadlowa1 napisała:

            > Po co sobie życie taką interpretacją uprzykrzać. Może to było zwieńczenie wspan
            > iałych 22 lat małżeństwa?

            Plażo proszę. Tak to by można było interpretować gdyby on to powiedział przed wyjazdem i oboje to tak traktowali.
        • zielona_sukienka1972 Re: Moj mąż się zakochał 24.07.22, 22:44
          Dokładnie tak, cieszyłam się jak dziecko na te Malediwy. On mniej, ale wiedziałam że robi to tylko i wyłącznie dla mnie więc nie skojarzyłam że za mniejszym niż moim entuzjazmem kryje się coś więcej niż niechęć do dalekich podróży i plażowania.
          • tokyocat Re: Moj mąż się zakochał 24.07.22, 23:17
            Ja bym go zabila i rozpuscila kwasem w wannie, serio.
            • engine8t Re: Moj mąż się zakochał 25.07.22, 00:09
              No czyz tu sie nie promuje "wolonsci" w relacjach i zwiazkach? Preferuje sie partnerstwo a nie malzenstwo, wyjazdy na wczasy samemu etc poniewaz "zwiazanie" sie z kims to nie znaczy przyspawanie ludzi do siebie i wyzbycie sie uczuc... Jemu si ewyplaily i to przeciez takie ludzkie? Wolny clowiek po prostu sie zakochal i staral sie zrobic jeszcze tyle co mogl dla swojej "partnerki"
              Tak trzymajcie i tego bedzie coraz wiecej...
              • taje Re: Moj mąż się zakochał 25.07.22, 00:19
                To nie był wolny człowiek skoro pozostawał w związku małżeńskim. A zatem argumentacyjne pudło.
                • engine8t Re: Moj mąż się zakochał 25.07.22, 00:25
                  Ale obecnie uwaz sie zwiazek malzenski to albo nie ma znaczenia albo to jak kajdanki...
                  I co z tego ze ofocjalnie pozostawal w zwiazku skoro on praganl czegos innego? Biedny czlowiek i jego nalezy popierac ze stac go bylo jeszcze na taki gest w stgosunku do bylej partnerki..
                  • anorektycznazdzira Re: Moj mąż się zakochał 25.07.22, 07:06
                    O czym ty bredzisz?
              • panipoczterdziestce Re: Moj mąż się zakochał 25.07.22, 08:53
                Mam podobne spostrzeżenia.
            • panipoczterdziestce Re: Moj mąż się zakochał 25.07.22, 08:52
              😂😂😂
          • 3-mamuska Re: Moj mąż się zakochał 25.07.22, 00:22
            Dokładnie tak, cieszyłam się jak dziecko na te Malediwy.

            Czyli lepiej byś się czuła gdy jej odwołał?
            • aandzia43 Re: Moj mąż się zakochał 25.07.22, 11:12
              Ja bym się lepiej czuła gdyby jakiś czas temu, jak mu się uczuciowo odmieniło w stronę nowej pani powiedział: żono, odchodzę, Malediwy aktualne, jedź z kim chcesz.
              • milva24 Re: Moj mąż się zakochał 25.07.22, 11:54
                aandzia43 napisała:

                > Ja bym się lepiej czuła gdyby jakiś czas temu, jak mu się uczuciowo odmieniło w
                > stronę nowej pani powiedział: żono, odchodzę, Malediwy aktualne, jedź z kim ch
                > cesz.
                >

                Tak, to byłoby uczciwe postawienie sprawy.
              • 3-mamuska Re: Moj mąż się zakochał 25.07.22, 14:08
                aandzia43 napisała:

                > Ja bym się lepiej czuła gdyby jakiś czas temu, jak mu się uczuciowo odmieniło w
                > stronę nowej pani powiedział: żono, odchodzę, Malediwy aktualne, jedź z kim ch
                > cesz.
                >
                To ty ty byś się lepiej nie czuła. Ja nie jestem pewna.
                To ty tak myślisz, całkiem możliwe ze mąż wiedział, ze jeśli tak zrobi to pani nie pojedzie z nikim nigdzie i potem będzie żałowała , nie dość ze małżeństwa to jeszcze wakacji.
                nie chciał jeszcze jeszcze przeczyścić do zmarnowania wyjazdu i jej marzeń.
                Ae tak tak ematki widza lepiej gdzie kogo swędzi.
                • aandzia43 Re: Moj mąż się zakochał 25.07.22, 14:44
                  To prawda, ludzi swędzi w różnych miejscach. Mnie np. bez porównania bardziej w okolicach głebokich relacji uczuciowych niż w okolicach merkantyliów.
        • rosapulchra-0 Re: Moj mąż się zakochał 24.07.22, 23:23
          A to częste zachowanie u facetów, którzy planują odejść od swoich partnerek. Najpierw odstawiają cyrk jakimi to są kochającymi mężami, czułymi kochankami i gdy kobieta czuje się szczęśliwa u ich boku, to walą między oczy, że oni to chcą się rozstać.
          • 3-mamuska Re: Moj mąż się zakochał 25.07.22, 00:24
            Rosa totalna bzdura raczej maja partnerki w doopie. Tylko przyzwoici stara się jeszcze dla prawie ex partnerki.
        • 3-mamuska Re: Moj mąż się zakochał 25.07.22, 00:19
          taje napisała:

          > No nie. Jeśli już wiedział, że chce rozwodu to Malediwy były świństwem. Jak ost
          > atnia wieczerza, przy czym skazaniec jeszcze o tym nie wie…


          Serio? Jeśli nie dał jej odczuć to bardzo dobrze o nim świadczy. Myślisz ze lepiej by się czuła gdyby odwołał wyjazd ,a cóż z kimś innym to mogło potrwać kolejne lat zanim by się wydarzyło albo braknie czasu.
          Ja tez uważam ze dobrze ze pojechali.
          • taje Re: Moj mąż się zakochał 25.07.22, 00:30
            Zapytaj się autorki, czy też uważa, że dobrze, że pojechali i czy dobrze się z tym czuje. Ja na przykład nie akceptuję nieautentyczności w relacjach międzyludzkich i taki wyjazd to dla mnie gorzej niż brak wyjazdu. Pan mógł mieć subiektywnie dobre intencje - co nie oznacza, że zachował się w porządku.
            • zielona_sukienka1972 Re: Moj mąż się zakochał 25.07.22, 07:47
              Nie wiem co bym wolała. Wolałabym żeby nie odchodził. Malediwy zarezerwowane były jeszcze przed Bożym Narodzeniem, prezent dostałam w Nowy Rok. Nowa miłość pojawiła się później, podobno nawet nie są razem, bo ona nie jest zainteresowana żonatym a on chce być w porządku.
              • milva24 Re: Moj mąż się zakochał 25.07.22, 09:04
                Nowa miłość po
                > jawiła się później, podobno nawet nie są razem, bo ona nie jest zainteresowana
                > żonatym a on chce być w porządku.

                Na pewno...i on chce od Ciebie odchodzić, chociaż nawet z nią nie jest i nie wiadomo czy będzie? Raczej mydli Ci oczy, żebyś się zgodziła na rozwód bez orzekania o winie.
                • extereso Re: Moj mąż się zakochał 25.07.22, 09:14
                  Albo żeby kulturalnie razem święta spędzać.
                • gama2003 Re: Moj mąż się zakochał 25.07.22, 09:26
                  OCZYWIŚCIE !

                  Pachnie konsultacją u prawnika na 100 %.
                  • krolewska.asma Re: Moj mąż się zakochał 25.07.22, 21:10
                    Dokładnie
                    I to „ zakochał się „
                    Szach mat
                    Gdyby tylko „ poznał kogoś” to autorka mogłaby chcieć dyskutować a tak biedaczek zakochał się wiadomo ze to niezależne od niego i co on tu ma zrobić
                    Siła wyższa wink
                • agaagaaga123 Re: Moj mąż się zakochał 25.07.22, 18:02
                  milva24 napisała:

                  > Nowa miłość po
                  > > jawiła się później, podobno nawet nie są razem, bo ona nie jest zainteres
                  > owana
                  > > żonatym a on chce być w porządku.
                  >
                  > Na pewno...i on chce od Ciebie odchodzić, chociaż nawet z nią nie jest i nie wi
                  > adomo czy będzie? Raczej mydli Ci oczy, żebyś się zgodziła na rozwód bez orzeka
                  > nia o winie.


                  Eeej, a gdzie wszystkie "powinien najpierw zakonczyc poprzedni związek, zanim wejdzie w nowy"?
              • demono2004 Re: Moj mąż się zakochał 25.07.22, 12:42
                zielona_sukienka1972 napisała:

                > Nie wiem co bym wolała. Wolałabym żeby nie odchodził. Malediwy zarezerwowane by
                > ły jeszcze przed Bożym Narodzeniem, prezent dostałam w Nowy Rok. Nowa miłość po
                > jawiła się później, podobno nawet nie są razem, bo ona nie jest zainteresowana
                > żonatym a on chce być w porządku.



                Postawiła mu warunek. Jeśli chce z nią być,. ma od ciebie odejść. Tak to pewnie wygląda.
            • 3-mamuska Re: Moj mąż się zakochał 25.07.22, 09:58
              taje napisała:
              Ja na przykład nie akceptuję nieautentyczności w relacjach międzylud
              > zkich i taki wyjazd to dla mnie gorzej niż brak wyjazdu. Pan mógł mieć subiekty
              > wnie dobre intencje - co nie oznacza, że zachował się w porządku.


              Ta jeśli tam na miejscu był dziki seks ,spacerki za rączkę ,patrzenie sobie w oczy to tak masz rację.
              Jeśli pan był na sądzie jestem z tobą ale niczego nie oczekuj to nie masz racji, ale raczej to drugie bo pan się nie cieszył na wyjazd.
          • aandzia43 Re: Moj mąż się zakochał 25.07.22, 11:05

            > Serio? Jeśli nie dał jej odczuć to bardzo dobrze o nim świadczy. Myślisz ze lep
            > iej by się czuła gdyby odwołał wyjazd ,a cóż z kimś innym to mogło potrwać kole
            > jne lat zanim by się wydarzyło albo braknie czasu.
            > Ja tez uważam ze dobrze ze pojechali.

            Naprawdę dobrze czułabyś się po takich Malediwach z seksem pod palmami w kontekście tekstu "mam romans odchodzę"? Zdumiewające, brak poczucia godności czy syndrom sztokholmski?
            • 3-mamuska Re: Moj mąż się zakochał 25.07.22, 14:11
              A skąd wiesz ze sex był?

              Większość małżeństw ma seks do końca istnienia ,dopóki właśnie pan się nie zdecyduje oddać, podczas świąt urodzin sylwestra i wielu innych okazji.
              A potem nagle bach mam romans odchodzę.
              • aandzia43 Re: Moj mąż się zakochał 25.07.22, 14:36
                O czym ty piszesz? W czasie wyjazdu żona nie wiedziała nic o romansie i planach rozwodowych bo mąż jeszcze nic nie powiedział. Seks w większości małżeństw jest, mniej czy bardziej intensywny, a w warunkach wakacyjnych bardziej. Więc seks na Malediwach z bardzo dużym prawdopodobieństwem był. Jakbyś się czuła na wieść że mąż posuwał cię czule mając wyraźny plan zakończenia związku? Ja chujowo.
                • extereso Re: Moj mąż się zakochał 25.07.22, 14:50
                  Ja też. Natomiast gdyby wyjechał na Malediwy czy do Koziej Wólki i seksu by nie było, też ani sytuacji bym nie rozumiała ani zadowolona bym nie była. Czyli wyjazd nie ma najmniejszego sensu, jest oszustwem i żadnej osłodzie nie służy tylko prowadzi do poczucia bycia wystawioną i nieuczciwie potraktowaną. Dzieje, co? Bo przecież pan taki szlachetny.
                • 3-mamuska Re: Moj mąż się zakochał 25.07.22, 18:17
                  Więc seks na Malediwach z bardzo dużym prawdopodobieństwem był.

                  To ty tak twierdzisz.
                  Mąż mojej kuzynki unikał seksu wymówił się jakimiś boleściami, a wcale nie miał w planach odchodzić ,gdyby nie ciekawskie telefonu ojca dziecko to by dalej tkwił z nią w związku rozeszli się bo go wywaliła z domu , ale nie poszedł z kochanką. Wyjechał za granice sam.
                  Sorry po 22 latach nie rzuca się człowiek na siebie zwłaszcza jeśli nie mieli dzieci i cały czas poświęcali tylko sobie.

                  Poza tym seks mogli mieć w domu tez mogło być multum innych atrakcji rodzinnych jak się małżeństwo nie sypie od dawna powoli i zauważenie to zawsze rozstanie następuje po seksie/weekendzie/urodzinach/imieninach/świętach /nowym roku/dniu zakochanych wstaw dowolne. I każde takie rozstanie jest o „k…”tydzień temu się bzykaliśmy a on już ja miał. Miejsce nie ma znaczenia.

                  Dla mnie na plus taki ze to było jej marznie od lat, ze był to prezent i ze pojechał z nią zgodnie z planem. Nie wystawił jej do wiatru.
                  No i maj był 2 miesiące temu wiec w sumie sypiał z żona do tej pory. I to jej/jemu jakoś nie przeszkadza a ze tam to już tak🤯
                  • jednoraz0w0 Re: Moj mąż się zakochał 25.07.22, 18:28
                    Słuchaj gdyby to chodziło po prostu o Malediwy to nie wybieraliby się tam ze swoim chłopem o którym wie, że on teg9 typu wyjazdów nie znosi, tylko z którąś z przyjaciółek.
                    • zielona_sukienka1972 Re: Moj mąż się zakochał 25.07.22, 18:53
                      Wyjazd zorganizował chłop jako niespodziankę dla mnie w prezencie na urodziny bo marzyłam o tym od bardzo dawna.

                      Na jutro umówiłam się z koleżanką od rozwodów. On powiedział że do końca tygodnia się wyprowadzi. Widzę że bardzo dużo spekulacji na temat dzieci się pojawia, szczerze mówiąc to jest to ostatnie o co bym go podejrzewała, chyba mniej bym się zdziwiła gdyby zmienił płeć, ale cóż, zobaczymy co będzie.

                      • yadaxad Re: Moj mąż się zakochał 25.07.22, 19:53
                        Te Malediwy świadczą o nie rozkładzie pożycia, przy polskich rozwodach to ważne, tak że żadna obopólna zgoda, niech ma ze swojej winy. To już znajoma od rozwodów wyjaśni ci dlaczego.
                        • zielona_sukienka1972 Re: Moj mąż się zakochał 25.07.22, 19:58
                          Tylko że my nie mieszkamy w Polsce, a mój jeszcze mąż nie jest Polakiem. Nie mam zamiaru się z nim szarpać, co mi to da poza rozwleczeniem w czasie.
                          • yadaxad Re: Moj mąż się zakochał 25.07.22, 20:50
                            To inna sprawa, po prostu wina, jest ubezpieczeniem finansowym, jak alimenty. Znajomej taka postawa, że choć mąż miał inną miłość, to braku pożycia nie udowodnił, tylko że "utrzymywał " małżeństwo, bardzo się po roku, jak trzepnął ją udar w aucie i kraksa z niemożliwością kontynuowania własnej pracy opłaciła, bo oczywiście mąż miał lepsze dochody i musiał pomóc w jej rehabilitacji.
                      • krolewska.asma Re: Moj mąż się zakochał 25.07.22, 21:05
                        Gdzie się biedaczek wyprowadzi skoro nowa nie chce go przyjąć póki nie rozwiedziony ?
                        • potworia116 Re: Moj mąż się zakochał 27.07.22, 08:53
                          Może tam, gdzie mieszka autorka są mieszkania na wynajem.
        • hrabina_niczyja Re: Moj mąż się zakochał 27.07.22, 18:41
          Mojej znajomej już zawsze makaron będzie się kojarzył ze zdrada. Mi pierogi. Ona je makaron nadal, ja pierogi też. I ona i na wolałybyśmy te Malediwy.
          • primula.alpicola Re: Moj mąż się zakochał 27.07.22, 18:44
            Dlaczego makaron i pierogi?
            • chatgris01 Re: Moj mąż się zakochał 27.07.22, 18:48
              primula.alpicola napisała:

              > Dlaczego makaron i pierogi?


              Moze je jadly akurat w momencie, gdy wyszla na jaw zdrada/maz oznajmil, ze odchodzi, i im dotad smakowite pozywienie momentalnie stezalo w przelyku.
              • hrabina_niczyja Re: Moj mąż się zakochał 27.07.22, 18:54
                Dokładnie tak było. Ona na obiad ugotowała makaron, u mnie były pierogi. I nad tymi kluchami i pierogami żeśmy się dowiedziały, że to już ostatnia wieczerza i on się wyprowadza, dzisiaj.
                • primula.alpicola Re: Moj mąż się zakochał 27.07.22, 20:07
                  Nieźle. Że też nie wywaliłyście im tych kluch na łeb.
    • primula.alpicola Re: Moj mąż się zakochał 24.07.22, 22:34
      Jakby tu... czas leczy rany? Wszystko dzieje się po coś? Jeszcze będziesz szczęśliwa?
      • abecadlowa1 Re: Moj mąż się zakochał 24.07.22, 22:40
        W poście startowym nie ma nic o tym, że autorka jest nieszczęśliwa. Może trochę wku.wiona, bo klnie, ale to przejściowe pewnie.
        • zielona_sukienka1972 Re: Moj mąż się zakochał 24.07.22, 22:45
          Oczywiście że jestem wk…, ale chyba jeszcze do mnie nie dociera że to tak na poważnie i mi się przytrafia.
        • primula.alpicola Re: Moj mąż się zakochał 24.07.22, 22:51
          Ale chciała pocieszenia.
      • ladymercury Re: Moj mąż się zakochał 24.07.22, 22:54
        Przestańcie pie...
        Zrób mu z dupy jesień średniowiecza i puść w skarpetkach.
        Czas uleczy rany potem. Teraz to trzeba przytulić kasę na nowe życie.
        I absolutnie go nie tłumacz przed dziećmi, znajomymi i kim tam jeszcze.

        Mnie zdarzyło się coś podobnego, na szczęście 25 lat temu. Mój ówczesny chłopak zabrał mnie na wakacje do Włoch, a po powrocie strzelił bombę. I co najlepsze, poprosił moja bliska znajomą, żeby miała na mnie oko, żebym sobie czegoś nie zrobiła...(serio serio 😋)
        Nie muszę chyba dodawać, że bardzo sobie pochlebiał w tym momencie.
        Mnie wyleczenie się zajęło około 12 godzin😄
        Tobie pewnie dłużej, ale uwierz, będzie dobrze.
        Z tobą jest wszystko w porządku. Nie daj sobie wmówić, że jest inaczej.
        I roznieś go na piórka.
        Furia dobrze Ci zrobi, niech najgorsze emocje wyjdą od razu. Masz do nich prawo.
        Nie przejmuj się tzw godnością czy innymi bzdetami. Rób, jak czujesz. On i tak już się wymiksowal i spalił mosty, więc się absolutnie nie przejmuj, co o tobie pomyśli.
        Brzmi kontrowersyjnie, ale zadziała.
        • primula.alpicola Re: Moj mąż się zakochał 24.07.22, 22:57
          Ale skąd wiemy, że autorka nie posiada pieniędzy na dalsze życie i trzeba puszczać w skarpetkach i przytulać?
          • ladymercury Re: Moj mąż się zakochał 24.07.22, 23:00
            Zawsze można przytulić więcej, a jak ma nadmiar, to wpaci na szczytny cel zamiast finansować eksa i neksie😄
        • zielona_sukienka1972 Re: Moj mąż się zakochał 24.07.22, 23:01
          Nie mamy dzieci. Poza domem który chce sprzedać i podzielić się kasą po połowie powiedział że zostawi mi wszystko inne. Zarabiam więcej od niego. Mieliśmy naprawdę fajne życie razem, a przynajmniej tak mi się wydawało aż do wczoraj…
          • ladymercury Re: Moj mąż się zakochał 24.07.22, 23:07
            Oj tam oj tam, chcieć to może, szczególnie w przypadku rozwodu z jego winy.
            Zastanów się, czego ty chcesz. Czy zgodzić się i szybko uwolnić, czy nie.
            Zależy też, jaki majątek posiadacie oprócz tego domu. Zastanów się i naradz z prawnikiem, z nikim innym.
            • zielona_sukienka1972 Re: Moj mąż się zakochał 24.07.22, 23:20
              Jestem prawnikiem, zreszta on też. O podział majątku nie będziemy się szarpać na pewno.
              • thank_you Re: Moj mąż się zakochał 24.07.22, 23:32
                Znam to na pamięć i tylko raz się sprawdziło - był to przypadek, gdy żona przycisnęła męża o przepisanie majątku zanim mąż szlachetność odłożył na półkę obok dotrzymywania słowa. 😅
                • kk345 Re: Moj mąż się zakochał 24.07.22, 23:44
                  True, autorko-korzystaj, dopóki pana napędzają wyrzuty sumienia. Potem sobie zracjonalizuje, dopingowany przez nową partnerkę i hojność przejdzie, jak ręką odjął... Jeśli jesteś prawnikiem, to pogadaj o tej prawidłowości z kolegą/koleżanką z pionu rozwodowego, potwierdzi.
          • panna_lila Re: Moj mąż się zakochał 24.07.22, 23:45
            i już od razu wczoraj ustaliliście, że dzielicie się po połowie?
            • zielona_sukienka1972 Re: Moj mąż się zakochał 25.07.22, 07:49
              Nic jeszcze nie ustaliliśmy, mąż zaproponował.
        • turbinkamalinka Re: Moj mąż się zakochał 24.07.22, 23:03
          ladymercury napisał(a):

          > Przestańcie pie...
          > Zrób mu z dupy jesień średniowiecza i puść w skarpetkach.
          A możesz mi wytłumaczyć jak to się robi w praktyce? Bo coś mi się wydaje, że w Polsce jest to dość mało realne. Chyba, że pani miała majątek sprzed ślubu, ewentualnie dostała coś w spadku, pan nie pracował, a pani zarabiała tylko na bieżące wydatki.
          • ladymercury Re: Moj mąż się zakochał 24.07.22, 23:10
            Prawnik jej wytłumaczy. Wina Pana to dobry początek.
            • turbinkamalinka Re: Moj mąż się zakochał 24.07.22, 23:11
              Wina pana w żaden sposób nie wpływa na podział majątku.
            • kamin Re: Moj mąż się zakochał 25.07.22, 06:54
              Majątek dzielą na pół niezależnie od winy. Krwawe rozwody po których pan zostaje bez niczego, a żona pławi się w luksusie to tylko w bajkach Rikiego.
              • azalee Re: Moj mąż się zakochał 25.07.22, 15:39
                kamin napisał(a):

                > Krwawe rozwody po których pan zostaje bez niczego

                Zdarza sie ze nawet bez nogi
                • aandzia43 Re: Moj mąż się zakochał 25.07.22, 15:51
                  azalee napisał(a):

                  > kamin napisał(a):
                  >
                  > > Krwawe rozwody po których pan zostaje bez niczego
                  >
                  > Zdarza sie ze nawet bez nogi


                  Harpie odgryzajo? Jezusienazarejski....
                  • chatgris01 Re: Moj mąż się zakochał 25.07.22, 16:56
                    Sami sobie odgryzają, żeby tylko nie płacić harpiom alimentów cool
                    (było w niedawnym wątku Rickiego).
                    • daniela34 Re: Moj mąż się zakochał 25.07.22, 17:03
                      "Bóbr to stworzenie o łagodnym usposobieniu, którego jądra są wspaniałym medykamentem. Gdy myśliwy ściga bobra (by zdobyć jego jądra), wyczerpany ucieczką bóbr odgryza swoje naturalia i rzuca je w twarz myśliwemu. Uradowany z łupu człowiek przerywa polowanie, a gryzoń uchodzi z życiem (choć i ze srogim uszczerbkiem). Gdy z kolei taki samookaleczony bóbr spotyka znów myśliwego, demonstruje mu podogonie, dzięki czemu udowadnia, że już nie ma po co na niego polować”.

                      Tak mi się luźno skojarzyło 😃😃😃
                      • azalee Re: Moj mąż się zakochał 25.07.22, 17:17
                        Daiela nie podrzucaj pomyslow, bo sie Riki zainspiruje i zalozy nastepny watek, tym razem nie z noga w roli glownej surprised
                        • daniela34 Re: Moj mąż się zakochał 25.07.22, 17:23
                          Właśnie teraz mam wizję jakiegoś kolegi naszego drogiego forumowicza, który po krwawym rozwodzie (może np.jeszcze wrobiony w dziecko) odgryza sobie jądra i ciska nimi w byłą żonę, a następnej partnerce pokazuje podogonie i mówi "Miałem, ale odgryzłem i nie mam."😁
                          • chatgris01 Re: Moj mąż się zakochał 25.07.22, 17:28
                            big_grinbig_grinbig_grin

                            Puaczę!
                      • bistian Re: Moj mąż się zakochał 25.07.22, 17:27
                        daniela34 napisała:

                        > "Bóbr to stworzenie o łagodnym usposobieniu, którego jądra są wspaniałym medyka
                        > mentem."

                        Jesteś zwyczajnym szkodnikiem. Tak się nie powinno cytować, bez wyjaśnień.
                        Bobry są terytorialne, znaczą granice, za którymi atakują, zazwyczaj starając się przegryźć tętnicę.
                        Stracić palec, przy łapaniu bobra, to drobiazg, a trwa ułamek sekundy, tak mówią osoby, które zajmują się odławianiem bobrów.
                        A Ty powielasz jakieś bzdury, jeszcze bez komentarza.
                        • daniela34 Re: Moj mąż się zakochał 25.07.22, 17:30
                          Na miłość boską, a ty to serio wziąłeś? To jest fragment parafrazy (bo nawet nie dosłowne tlumaczenie) średniowiecznego bestiariusza. Z artykułu Newsweeka. Nie wiedziałam, że wymaga to na ematce komentarza. Przeceniłam cię najwyraźniej.
                          • gama2003 Re: Moj mąż się zakochał 25.07.22, 17:43
                            Proponuję stosować do takiej sytuacji , określenie rzucił jądrami . Zamiast palnął głupotę.
                          • primula.alpicola Re: Moj mąż się zakochał 26.07.22, 07:26
                            "Nie wiedziałam, że wymaga to na ematce komentarza."

                            Wieczne niespodziankibig_grin
                        • azalee Re: Moj mąż się zakochał 25.07.22, 17:34
                          Dzieki Bistian, ze uscisliles.
                          Po opisie Danieli nabralam ochoty na polowanie na bobrze jadra, i bez twojej interwencji bym niechybnie palec stracila.
                          • chatgris01 Re: Moj mąż się zakochał 25.07.22, 17:35
                            big_grin
                          • daniela34 Re: Moj mąż się zakochał 25.07.22, 17:36
                            Nie obawiaj się, pewnie trafiłabyś na takiego, który dokonał już autowyzucia z jąder. Pokazalby ci podogonie i uciekł w żeremia.
                            • milva24 Re: Moj mąż się zakochał 25.07.22, 21:56
                              daniela34 napisała:

                              > Nie obawiaj się, pewnie trafiłabyś na takiego, który dokonał już autowyzucia z
                              > jąder. Pokazalby ci podogonie i uciekł w żeremia.

                              Jesteście boskie big_grin
                          • bistian Re: Moj mąż się zakochał 25.07.22, 17:52
                            azalee napisał(a):

                            > Dzieki Bistian, ze uscisliles.
                            > Po opisie Danieli nabralam ochoty na polowanie na bobrze jadra, i bez twojej in
                            > terwencji bym niechybnie palec stracila.

                            Ja znam przypadki śmiertelne, więc to nie tylko palec.
                            Są gdzieś w na FB przypadki ataku bobra na wędkarza, ale oni zazwyczaj mają wodery, więc jest trudno złapać przez gumę
                            • azalee Re: Moj mąż się zakochał 25.07.22, 17:58
                              bistian napisał:

                              > Ja znam przypadki śmiertelne, więc to nie tylko palec.

                              A nie wiesz czy to sa te, ktore pokazuja podogonie? Bo Daniela twierdzi ze te sa niegrozne, wiec juz sama nie wiem...
                              A kiedy tymi jadrami rzucaja?
                              • bistian Re: Moj mąż się zakochał 25.07.22, 18:00
                                azalee napisał(a):

                                > bistian napisał:
                                >
                                > > Ja znam przypadki śmiertelne, więc to nie tylko palec.
                                >
                                > A nie wiesz czy to sa te, ktore pokazuja podogonie? Bo Daniela twierdzi ze te s
                                > a niegrozne, wiec juz sama nie wiem...
                                > A kiedy tymi jadrami rzucaja?

                                Nie wiem, po co rzucać bzdurami, choćby i wiekowymi? big_grin
                                • daniela34 Re: Moj mąż się zakochał 25.07.22, 18:02

                                  > Nie wiem, po co rzucać bzdurami, choćby i wiekowymi? big_grin


                                  Eee, dla żartu? Jak napiszę o smokach albo mandragorze to też będziesz prostował, bo weźmiesz na serio?
                            • aandzia43 Re: Moj mąż się zakochał 25.07.22, 18:04
                              >
                              > Ja znam przypadki śmiertelne, więc to nie tylko palec.
                              > Są gdzieś w na FB przypadki ataku bobra na wędkarza, ale oni zazwyczaj mają wod
                              > ery, więc jest trudno złapać przez gumę

                              Przez gumę? Wędkarza, za jądra? I tak na śmierć powiadasz?
                              • bistian Re: Moj mąż się zakochał 25.07.22, 18:11
                                aandzia43 napisała:

                                > >
                                > > Ja znam przypadki śmiertelne, więc to nie tylko palec.
                                > > Są gdzieś w na FB przypadki ataku bobra na wędkarza, ale oni zazwyczaj ma
                                > ją wod
                                > > ery, więc jest trudno złapać przez gumę
                                >
                                > Przez gumę? Wędkarza, za jądra? I tak na śmierć powiadasz?

                                Wędkarza jest trudno, właśnie przez tę gumę. Bóbr płynie, próbuje złapać gdzieś pod kolanami, ale dostaje z kopa i się kończy.
                                Dużo gorzej jest z osobami lekko ubranymi, które lubią zwierzątka i próbują złapać kontakt, przykucają i próbują dyskutować z bobrem wink
                                Zdecydowanie, odradzam.
                                Ale bóbr, też najpierw stara się wystraszyć, tylko mało kto, dobrze odczytuje te sygnały. Są jeszcze kopczyki zapachowe, więc taka granica terytorium.
                                • iwoniaw Re: Moj mąż się zakochał 25.07.22, 19:30
                                  bistian napisał:

                                  > Dużo gorzej jest z osobami lekko ubranymi, które lubią zwierzątka i próbują zła
                                  > pać kontakt, przykucają i próbują dyskutować z bobrem wink
                                  > Zdecydowanie, odradzam.
                                  > Ale bóbr, też najpierw stara się wystraszyć, tylko mało kto, dobrze odczytuje t
                                  > e sygnały. Są jeszcze kopczyki zapachowe, więc taka granica terytorium.

                                  Dziewczyny, jak sie nazywał ten horror o bobrach gigantach? 🤣🤣🤣
                                  • daniela34 Re: Moj mąż się zakochał 25.07.22, 19:45
                                    Horroru nie kojarzę, dla mnie wystarczająco straszne były Tajemnice Wiklinowej Zatoki. Jedyna dobranocka, której nie chciałam oglądać za żadne skarby.
                                    • daniela34 Re: Moj mąż się zakochał 25.07.22, 19:51
                                      Aaa, wujek gugiel mówi, że to Zombiebobry.
                                      Ten na zdjęciu chyba sobie właśnie odgryzł
                                      • iwoniaw Re: Moj mąż się zakochał 25.07.22, 19:57
                                        daniela34 napisała:

                                        > Aaa, wujek gugiel mówi, że to Zombiebobry.
                                        > Ten na zdjęciu chyba sobie właśnie odgryzł


                                        Tak! To to. Tytuł znam oczywiście za przyczyną ematki 😉
                                      • primula.alpicola Re: Moj mąż się zakochał 26.07.22, 07:28
                                        daniela34 napisała:

                                        > Aaa, wujek gugiel mówi, że to Zombiebobry.
                                        > Ten na zdjęciu chyba sobie właśnie odgryzł


                                        Albo wędkarzowi!
                        • thea19 Re: Moj mąż się zakochał 25.07.22, 17:39
                          Bistian, nie wiem czy się śmiać czy płakać. Gdyby sarkazm Cię w dupę kopnął, to byś się tylko przewrócił i nie zatrybił.
                          • iwoniaw Re: Moj mąż się zakochał 25.07.22, 19:25
                            Łkam! 🤣🤣🤣

                            • chatgris01 Re: Moj mąż się zakochał 25.07.22, 20:02
                              Najpierw krwiożercze króliki, teraz zombie bobry, strach na ematkę wchodzić! surprised
                        • krolewska.asma Re: Moj mąż się zakochał 25.07.22, 21:15
                          Nie pierwszy raz nie ostatni
                          Taka kreacja trollowa
                          Kiedyś udawała prawniczkę a teraz zoologa , coś mi umknęło ….
        • bene_gesserit Re: Moj mąż się zakochał 24.07.22, 23:10
          Myślę, że w takich chwilach warto być egoistką, ale nie warto się mścić. Zemsta wiąże z byłym jakoś tak bardziej, więcej emocji się wkłada w rozwód, bardziej się miota.
          Czyli poniekąd się z tobą zgadzam: należy zadbać o siebie, a pieniądze jakośtam to ułatwiają. Ale zrobić to dla siebie, a nie żeby jego bolało.
          • ladymercury Re: Moj mąż się zakochał 24.07.22, 23:15
            Oczywiście, że dla siebie.
    • sweterwkrate Re: Moj mąż się zakochał 24.07.22, 22:36
      Na pocieszenie powiem, że jak mąż po 50tce to już dużo nie poużywa sobie.
      • zielona_sukienka1972 Re: Moj mąż się zakochał 24.07.22, 22:49
        Mąż jest 4 lata młodszy
        • sweterwkrate Re: Moj mąż się zakochał 25.07.22, 05:40
          To Cie nie pocieszyłam za bardzo. Ale życzę dużo siły, wszystko się ułoży. Lepiej się rozwieźć i zacząć wszystko od nowa niż być oszukiwaną.
        • anorektycznazdzira Re: Moj mąż się zakochał 25.07.22, 07:13
          A. To ten wiek. Książkowy i z kalkulatorem podawany kryzys wieku średniego, wszystko jasne.
          Wiemy coś o wieku wybranki?
          Może sporo młodsza, wtedy tym lepiej, jak mawiała moja przyjaciółka: niech sobie bierze dziada i go potem oprząta.
          • zielona_sukienka1972 Re: Moj mąż się zakochał 25.07.22, 07:54
            Młodsza, oczywiście że k… młodsza
            • daszka_staszka Re: Moj mąż się zakochał 25.07.22, 18:18
              No to niech se strauszka bierze, a ty se poszukaj młodszego co se będziesz żałować
    • abecadlowa1 Re: Moj mąż się zakochał 24.07.22, 22:36
      Przecież urodzin Ci nie zepsuł, a poza tym 22 lata to długo z jednym facetem.
    • alpepe Re: Moj mąż się zakochał 24.07.22, 22:36
      Wolałabyś mieć za męża złego człowieka, czy kogoś takiego, jak twój mąż? Podarował ci 22 lata małżeństwa. Wiem, że boli, ale może go za rok trafi szlag, a ty przeżyłaś z nim jego najlepsze lata. Nic się nie da zrobić, nawet, jeśli ty go kochasz i nie rozumiesz, jak to się stało.
      • zielona_sukienka1972 Re: Moj mąż się zakochał 24.07.22, 23:11
        Dzieki, wiem ze nic sie nie da zrobić a on zdania nie zmieni, ale wiedzieć a czuć się z tym ok to zupełnie co innego.
    • 152kk Re: Moj mąż się zakochał 24.07.22, 22:46
      Masz 50 więc raczej nie masz małych dzieci - odpada ich rozpacz z powodu rozstania rodziców (i utraty ojca na codzień bo czasu zakochany facet zwykle dla dzieci nie ma) i Twoje szarpanie się z codziennością samotnej matki. Z drugiej strony jesteś na tyle młoda, że masz siłę na różne rozrywki i ( jeśli będziesz chciała) znalezienie nowego partnera. Mam w najbliższym otoczeniu całkiem sporo kobiet, które zostały same w tym wieku (czy po rozwodzie czy jako wdowy) i większość ma po kilku latach fajne życie i nowych parterów. To całkiem dobry wiek dla kobiety na zaczynanie "od nowa". Tylko nie wierz różnym dziadersom, że jesteś stara i nieatrakcyjna (bo po 25 to już staruchawink Może 30-latka nie wyrwiesz (chociaż nigdy nic nie wiadomo😈) ale znajdzie się wielu chętnych panów, pod warunkiem że zadbasz o siebie - mam na myśli unikanie wspominek i zgorzknienia, zdrowie, optymizm, energię życiową (nie operacje plastyczne i robienie z siebie dzidzi pierniksmile
      • auksencja15 Re: Moj mąż się zakochał 24.07.22, 22:54
        No nie wiem, dużo 50latek ma nastolatków na stanie, a te bardzo przezywają rozwód rodziców.
        • 152kk Re: Moj mąż się zakochał 24.07.22, 23:38
          Oczwywiście że i nastoletnie dzieci przeżywają. Ale z nastolatkiem można rozmawiać, tłumaczyć. I większa szansa, że ogłupiony miłością pan jednak dla nastolatka trochę czasu znajdzie. Zostać samą z małymi dziećmi dużo trudniej, bo one nie rozumieją czemu tata się wyprowadza, a i tata pod wpływem nowej pani może się całkiem wymiksować (bo maluchy jednak kłopotliwe w opiece i nowa pani sobie może nie życzyć i tak nakręci że tata czasu mieć nie będzie)
          Zresztą wątkodajka już napisała, że dzieci nie ma.
      • zielona_sukienka1972 Re: Moj mąż się zakochał 24.07.22, 22:56
        Nie mam żadnych dzieci, nie uważam że jestem stara czy nieatrakcyjne, chociaż ta 50-tka trochę mnie podłamała. Nigdy nie przeszkadzała mi różnica wieku, wydawało mi się że mojemu mężowi też nie, nie jest jakoś bardzo widoczna. Szukanie nowego faceta to dla mnie zupełna abstrakcja na dzień dzisiejszy, nie chcę innego.
        • primula.alpicola Re: Moj mąż się zakochał 24.07.22, 22:58
          zielona_sukienka1972 napisała:
          Szukanie n
          > owego faceta to dla mnie zupełna abstrakcja na dzień dzisiejszy, nie chcę innego.


          Ale może na dzień jutrzejszy będziesz chciała.
        • bene_gesserit Re: Moj mąż się zakochał 24.07.22, 23:05
          Pewnie, że cię boli, zwłaszcza że nic nie przeczuwałaś.
          Ale ból minie, prędzej czy później. Nie musisz zaciskać zębów, proś o pomoc tych, którzy mogą ci jej udzielić. Forum to jakiś początek; szukaj wsparcia, żeby przetrwać najgorsze. Potem zaczniesz dostrzegać plusy sytuacji - może ich być całkiem sporo - odkochasz się, może znowu zakochasz. Życie po prostu potoczy się dalej, a ból zniknie. Tak zupełnie po prostu.

          Tylko nie gorzkniej, nie warto.
      • ladymercury Re: Moj mąż się zakochał 24.07.22, 22:56
        Oby się sprawdziło ❤️
      • anorektycznazdzira Re: Moj mąż się zakochał 25.07.22, 07:16
        Święte słowa, moja rozwiedziona z pijakiem teściowa kilkanaście lat była sama, a obecnego super męża (są już razem chyba 17 lat) poznała dobrze po 50ce, mając wnuki.
    • whitney85 Re: Moj mąż się zakochał 24.07.22, 23:04
      Mnie to spotkało po 10 latach małżeństwa i z trójką małych dzieci.
      Radzę sobie, chociaż przyznam że z początku było nieciekawie.
      Musisz się pogodzić z tym, że powrót do siebie trochę potrwa i nie da się tego przyspieszyć.
      Natomiast będzie taki dzień, że spojrzysz na niego innymi oczami, jak na kogoś, kto Ci zupełnie zwisa.
      I wtedy zaczniesz od nowa 🙂
      Ps. Wszystkie związki zawierane za szybko i na pocieszenie do niczego nie prowadzą, no może tylko do dodania sobie samooceny.
      • zielona_sukienka1972 Re: Moj mąż się zakochał 24.07.22, 23:16
        Dzięki, podziwiam. My nie mamy dzieci, z wyboru. Wydawało mi się że mam naprawdę fajne życie z naprawdę fajnym facetem. Nigdy nie sądziłam że mnie to spotka.
        • tokyocat Re: Moj mąż się zakochał 24.07.22, 23:20
          No to masz jeden problem z glowy.
          Podniesiesz sie z tego, latwo moze nie bedzie, bo to kupa czasu razem, ale nie ma innego wyboru.
        • primula.alpicola Re: Moj mąż się zakochał 24.07.22, 23:48
          Ciekawe ile lat ma nowa miłość i czy też wybiera bezdzietność.
          • taje Re: Moj mąż się zakochał 25.07.22, 00:24
            Obawiam się, że też o tym pomyślałam. Dlatego w związkach BZW jedyną jako tako realną gwarancją dla kobiety jest nie przysięga małżeńska, a wazektomia partnera… Niby odwracalna ale nie zawsze i zniechęca młodsze kochanki z ciśnieniem na potomstwo.
          • 3-mamuska Re: Moj mąż się zakochał 25.07.22, 00:28
            primula.alpicola napisała:

            > Ciekawe ile lat ma nowa miłość i czy też wybiera bezdzietność.


            👍🏻.
            • ladymercury Re: Moj mąż się zakochał 25.07.22, 06:42
              IMHO już jest w ciąży.
              • 152kk Re: Moj mąż się zakochał 25.07.22, 07:05
                Hmm to może mściwa satysfakcja poprawi Ci humor choć na chwilę? Jak ty byś się czuła, gdyby kochanek z którym zaciążyłaś obiecujący cuda na kiju wyjechał z "byłą" (a tak naprawdę obecną żoną na Malediwy)? Być może to nie żadna "true love" z tą kochanką tylko banalny romans z wpadką (pewnie Ci to już nie robi różnicy, ale pan zachowuje się, jakby to ciebie kochał tylko nie miał wyjścia w sytuacji ciąży). Przy najbliższej okazji (pewnie się taka nadaży podczas rozwodu) wspomnij kochance, że na Malediwach było rozkosznie😈
              • zielona_sukienka1972 Re: Moj mąż się zakochał 25.07.22, 07:57
                Nie jest, a przynajmniej nie z moim mężem bo miał wazektomię. Akurat co do posiadania dzieci to jestem pewna że mu się nie odwidziało.
                • jowita771 Re: Moj mąż się zakochał 25.07.22, 08:11
                  Ciekawe, czy nowa pani wie o wazektomii. Jak liczy na dzidziusia, to będzie zawiedziona.
                  • bulzemba Re: Moj mąż się zakochał 25.07.22, 08:45
                    Młode też bywają bzw.
        • thea19 Re: Moj mąż się zakochał 25.07.22, 05:52
          Ja też rok temu bym sobie dała rękę uciąć, że mój mąż to nigdy. Teraz bym ręki nie miała. Po kilku miesiącach się ogarnęłam i nawet kogoś poznałam.
        • krolewska.asma Re: Moj mąż się zakochał 25.07.22, 21:00
          Dziwne
          Jesli czytasz to forum to w kółko jest wałkowane
          „ usidliliscie „ się jako dzieci
          Facet ma 46 wiec jeśli nie braliście ślubu na drugi dzień po Poznaniu się to w wieku 20 lat roZpoczeliscie zabawę w poważny zwiazk!!!!
          To krok w kierunku katastrofy niewiele jest związków które przetrwają taki poczatkowy hardcore
          • zielona_sukienka1972 Re: Moj mąż się zakochał 25.07.22, 21:04
            Miałam 28 lat kiedy braliśmy ślub, on 24. Moje siostry w tym wieku to już miały po dwoje dzieci. Na dzisiejsze standardy to może wcześnie, wtedy to raczej był normalny wiek.
            • krolewska.asma Re: Moj mąż się zakochał 25.07.22, 21:07
              No poznaliście się zapewne kilka lat wcześniej wiec może jeszcze jako nastolatki i nie wyszaleliscie się
              Tu leży problem …
            • kandyzowana3x Re: Moj mąż się zakochał 26.07.22, 06:57
              No zdecydowanie nie.
      • gajmal Re: Moj mąż się zakochał 24.07.22, 23:22
        Bardzo Ci współczuję Autorko. Jak się kogoś bardzo kocha to na pewno nie jest łatwo pogodzić się z taką sytuacją. Ufasz najbliższej osobie, a ona Cię zostawia. Jedyne co może mimo wszystko jest dobre to to, że Ci o tym powiedział, a nie oszukiwał i prowadził podwójne życie.
        Bardzo mocno Cię przytulam. Może pogadaj z przyjaciółmi. Nie po to, żeby na niego narzekać tylko po to, żebyś nie była sama w tych trudnych chwilach.

        A Ty naprawdę go kochasz skoro nawet w takiej sytuacji w ten sposób się o nim wypowiadasz, więc na pewno nie jest Ci lekko.
        Trzymaj się.
      • primula.alpicola Re: Moj mąż się zakochał 24.07.22, 23:22
        Przy okazji, whitney85, jak Ci się układa z tym skrupulatnym ekonomicznie panem?
        • whitney85 Re: Moj mąż się zakochał 25.07.22, 10:31
          Na razie się układa. Trochę mu powiedziałam, co myślę i czego oczekuję i na razie się poprawiło.
          Oczywiście biorę poprawkę, że to może być tylko na chwilę.
          • primula.alpicola Re: Moj mąż się zakochał 25.07.22, 14:10
            Powodzenia zatem!
    • pytajacakinga Re: Moj mąż się zakochał 24.07.22, 23:18
      Masakra co za sukinkot.
      Trzymaj się i życzę Ci żeby nowa pani szybko kopnela go w tylek
      • pytajacakinga Re: Moj mąż się zakochał 24.07.22, 23:34
        Nie wiem czy cie to pocieszy ale chociaż te Malediwy spędził z Tobą a ta nowa panienka musiała czekac.
        Gorzej by było jak by poleciał z nią a Ciebie zostawił w urodziny.
        Ale ogólnie to dran
        • daszka_staszka Re: Moj mąż się zakochał 25.07.22, 18:04
          Ja bym na miejscu kochanki chyba spazmów dostała, także dobrze jej tak 😈
    • daniela34 Re: Moj mąż się zakochał 24.07.22, 23:24
      Pocieszam, że jeszcze będzie dobrze i może nawet te Malediwy odczarujesz, jak pojedziesz po raz drugi z kim innym (podzielam przekonanie, że te wakacje tuż przed rozstaniem to był wybitnie głupi pomysł męża).
      Teraz się wypłacz albo wywsciekaj, w zależności od tego jaki tam masz modus operandi przy rozstaniach.
      • engine8t Re: Moj mąż się zakochał 25.07.22, 00:13
        Taaaa pojedzie z takim innym co to niedawno wlasnie byl na Melediwach ze swoja juz byla ....i teraz zabral nastepmna..

        • daniela34 Re: Moj mąż się zakochał 25.07.22, 07:49
          engine8t napisał:

          > Taaaa pojedzie z takim innym co to niedawno wlasnie byl na Melediwach


          A to już wszystko jedno, co ten inny robił wcześniej. W wieku ok.50 lat to każdy ma jakąś przeszłość związkową, nawet były ksiądz.
      • 3-mamuska Re: Moj mąż się zakochał 25.07.22, 00:31
        Możliwe ze plany były dawno zakup tez kasa wpłacona.
        Poza tym wiedział ze o nich marzy.

        Zabierze spełniając marzenia kobiety, złe nie zabierze, zabierze brata tez złe nie dogodzisz ematce.
        • jednoraz0w0 Re: Moj mąż się zakochał 25.07.22, 00:57
          3-mamuska napisała:

          > Możliwe ze plany były dawno zakup tez kasa wpłacona.
          > Poza tym wiedział ze o nich marzy.

          Ale myślisz ze marzyła o tym, żeby pojechać ze zdeadzającym dupkiem? Gdyby chodziło tylko o wycieczkę to by jej powiedział wcześniej i dał wybór czy oba chce jechać z nim na pożegnanie czy woli z kimś innym.
          • 3-mamuska Re: Moj mąż się zakochał 25.07.22, 01:01
            Nie marzyła o dupku ,marzyła o miejscu i to dostała. Myślisz ze z kim w ogóle by chciała pojechać na wieść o rozwodzie?

            Mogła nie dostać nic i płakać na własnej kanapie jak hrabina.
            • jednoraz0w0 Re: Moj mąż się zakochał 25.07.22, 01:06
              Myślę że sama ją możesz zapytać, ale ta decyzja z kim by wolała jechać powinna należeć do niej nie do dupka.
          • arthwen Re: Moj mąż się zakochał 25.07.22, 01:33
            Gwoli ścisłości to nie wiemy, czy pan jest zdradzającym dupkiem. To, że chce rozwodu nie musi znaczyć (może oczywiście, ale tego nie wiemy), że zdradzał.

            Może też autorka uniosłaby się wcześniej honorem i wcale nie pojechała na te Malediwy. Teraz to zresztą jest już po ptakach i w zasadzie nie ma co rozważać, bo chyba pan decyzję o rozwodzie już podjął i nie jest to kwestia otwarta, więc opcja, żeby nauczył się na błędach i wiecej tak nie robił nie ma racji bytu. Co najwyżej autorka wątku może mu nawrzucać, że chciał się tylko lepiej poczuć i niech się głupio nie tłumaczy, że nie chciał jej zepsuć urodzin, bo przeciez i tak zepsuł.
            Tyle, że wydaje mi się, że naprawdę są gorsze sposoby powiadomienia o rozstaniu, tu chyba dobrego wyjścia, w takiej sytuacji, kiedy ta decyzja jest jednostronna, po prostu nie ma.
            • arthwen Re: Moj mąż się zakochał 25.07.22, 01:48
              Swoją drogą osobiście sobie nie wyobrażam, że mąz mi mówi tuż przed urodzinami, że chce rozwodu i w tej samej rozmowie: ale prezent dla ciebie mam, tę wycieczkę na Malediwy, o których tak marzyłaś. Weź kogo chcesz i jedź.
              Jedyne co by mi się cisnęło na usta w takiej sytuacji to słowa Lecha Kaczyńskiego do bezdomnego. Może jakbym ochłonęła, to stwierdziłabym, że kij ci w dupę, a właśnie, że pojadę i będę się bawić, ale pod wpływem emocji na pewno kazałabym mu zejść mi z oczu i wsadzić sobie ten wyjazd tam gdzie słońce nie dochodzi. Może autorka ma inaczej oczywiście, to już sama wie najlepiej.
            • jednoraz0w0 Re: Moj mąż się zakochał 25.07.22, 02:26
              jeśli się zakochał i chce rozwodu, to przynajmniej emocjonalnie już zdradził, a myślisz, że tak na sucho to wszystko obmyślił? A co, jeśli w majtkach obiektu zakochania będzie pindol?
              • arthwen Re: Moj mąż się zakochał 25.07.22, 19:24
                Jeśli się zakochał to chyba logiczne, że chce rozwodu, nawet jeśli to trudne dla żony. To akurat właściwa kolejność - najpierw rozwód, potem nowy związek.
                I totalnie mnie nie obchodzi co ma w majtkach obiekt zakochania, bo jakie to ma znaczenie w tej sytuacji?
                • jednoraz0w0 Re: Moj mąż się zakochał 25.07.22, 20:01
                  tzn ja nie wierzę, że chce rozwodu zanim pójdzie z panią do łóżka, a nawet bez pewności, że ona z nim pójdzie. Ale to jest gdybanie, ty możesz wierzyć, że pan rozwala 22 lata małżeństwa na podstawie jakichś bliżej niesprecyzowanych mrzonek.
                • primula.alpicola Re: Moj mąż się zakochał 26.07.22, 07:32
                  arthwen napisał(a):

                  > Jeśli się zakochał to chyba logiczne, że chce rozwodu

                  Nie jestem taka pewna. Można też spróbować przeczekać, unikać obiektu uczuć i zająć się intensywnie małżeństwem. Jest wtedy szansa, że ono przetrwa.

                  Oczywiście nie mówię o ludziach ewidentnie nieszczęśliwych w swoich małżeństwach.
                  • arthwen Re: Moj mąż się zakochał 26.07.22, 23:46
                    No nie wiem. W przypadku zauroczenia - tak, jak najbardziej tak można. Ale dla mnie zakochanie to już jest inny poziom.
                    • primula.alpicola Re: Moj mąż się zakochał 27.07.22, 10:53
                      Tu wchodzimy w niemierzalne kwestie, co dla kogo jest zauroczeniem/zakochaniem/miłością życia.
                      Uważam, że nawet zakochanie da się opanować siłą woli, jeśli się chce.
            • jednoraz0w0 Re: Moj mąż się zakochał 25.07.22, 02:30
              wiesz co, taka wycieczka jest życia jest po to, żeby ją przeżyć a potem wspominać. No to on jej te wspomnienia koncertowo zjebał, nie ma bolą, żeby chciała do niej myślami wracać.
              • daniela34 Re: Moj mąż się zakochał 25.07.22, 07:51
                O to, to, to. Jedyne sposób to właśnie jechać jeszcze raz i odczarować.
                • daszka_staszka Re: Moj mąż się zakochał 25.07.22, 18:19
                  Lepiej niech leci na Seszele, albo na inne Magadaskary, na Karaibach jest mnóstwo ładnych panów 🤔😜
        • daniela34 Re: Moj mąż się zakochał 25.07.22, 08:04
          3-mamuska napisała:

          > Możliwe ze plany były dawno zakup tez kasa wpłacona.
          > Poza tym wiedział ze o nich marzy.

          No i wystarczyło pani powiedzieć przed i oddać bilety. Jakoś nie wierzę, że danych na rezerwacji nie dało się zmienić, pani mogła zdecydować, czy jedzie z kim innym czy rezygnuje.

          > Zabierze spełniając marzenia kobiety, złe nie zabierze, zabierze brata tez złe
          > nie dogodzisz ematce.

          Ematka nie istnieje. Są konkretne ematki. I ematka Daniela34 wolałaby, żeby nie spełniał jej marzeń jednocześnie psując wspomnienia. Autorka wątku ma tak samo, a ty możesz mieć inaczej.
          • 3-mamuska Re: Moj mąż się zakochał 25.07.22, 22:07
            . I ematka Daniela34 wolałaby, żeby nie spełniał jej marzeń jednocześnie psując wspomnienia. Autorka wątku ma tak samo, a ty możesz mieć inaczej.

            Autorka nie ma tak samo.

            <Nie wiem co bym wolała. Wolałabym żeby nie odchodził. Malediwy zarezerwowane były jeszcze przed Bożym Narodzeniem, prezent dostałam w Nowy Rok. Nowa miłość pojawiła się później,>

            Może nie odpowiadaj za nią.
            • daniela34 Re: Moj mąż się zakochał 25.07.22, 22:11
              Nie odpowiadam za nią. Drzewko:
              post taje z wczoraj 22.39:
              "No nie. Jeśli już wiedział, że chce rozwodu to Malediwy były świństwem. Jak ostatnia wieczerza, przy czym skazaniec jeszcze o tym nie wie. Autorka mogła te Malediwy przeżyć za jakiś czas z kimś innym, a tak to zawsze będą jej się kojarzyć ze zdradą. Mąż jej te Malediwy na zawsze obrzydził."

              Na co autorka odpowiada w poście z 22.44:
              "Dokładnie tak, cieszyłam się jak dziecko na te Malediwy. On mniej, ale wiedziałam że robi to tylko i wyłącznie dla mnie więc nie skojarzyłam że za mniejszym niż moim entuzjazmem kryje się coś więcej niż niechęć do dalekich podróży i plażowania."

              Czyli na post: "Malediwy były świństwem, on jej te Malediwy na zawsze obrzydził" autorka odpowiada: dokładnie tak.


              • 3-mamuska Re: Moj mąż się zakochał 25.07.22, 22:37
                Cytujesz nie tylko wyprowadzi autorki. Wiec nieadekwatne.
                Obrzydził tak ok ,ale ona nie wie co by wolała czy nie pojechać wcale i wiedzieć wcześniej. Czy żeby pojechać jak było.
                • daniela34 Re: Moj mąż się zakochał 25.07.22, 22:38
                  No cytuję wypowiedź, na którą odpowiadała autorka (drzewko). Jak inaczej miałabym cytować, żeby było wiadomo o co chodzi?
                  • 3-mamuska Re: Moj mąż się zakochał 25.07.22, 22:43
                    Tylko ze z tych wypowiedzi nie wychodzi ze pani na 100% nie chciała spełnić tych marzeń tak jak zostały spełnione.
                    Obrzydzenie czuje teraz, ok ,może złość wściekłość. Ale nie wie czy chciałby nie pojechać wcale, pojechać z kimś innym wiedzieć przed.
                    Pewnie i tak by jej to nie pocieszyło nie bolało mniej.

                    Właściwe teraz już po ptakach bo podróż się odbyła.
    • mayaalex Re: Moj mąż się zakochał 24.07.22, 23:33
      Troche sie powkurzaj ale potem szybko zajmij sie ogarnieciem spraw prawno-finansowych, najlepiej z pomoca prawnikow. Skoro pan jest zdolny do takiej dwulicowosci, to nie wiadomo co tam jeszcze ukrywa, wiec zadbaj o swoj interes. A potem pomalutku sobie poukladasz zycie na nowo, wg wlasnych potrzeb i planow.
    • heniek.8 Re: Moj mąż się zakochał 24.07.22, 23:44
      rozumiem rozczarowanie ale w sumie
    • arthwen Re: Moj mąż się zakochał 25.07.22, 00:01
      Są chyba gorsze sposoby rozstania niż spełnienie marzenia partnera na do widzenia.
      Sytuacja jest niefajna, jak każda tego rodzaju i chyba nie da się sensownie pocieszyć, bo chyba niespecjalnie cię pocieszy, że mogło być gorzej.
      Może skup się teraz na jego wadach i pomyśl, że nie będzie cię już nimi irytował?
    • engine8t Re: Moj mąż się zakochał 25.07.22, 00:11
      Super....
      To jest wlasnie to co czeka progresywne ematki promujace luzne zwiazki i wolnosci nieograniczone zadnymi slubami...
      • taje Re: Moj mąż się zakochał 25.07.22, 00:14
        Halo halo, autorka chyba pozostaje w związku małżeńskim, który, jak się okazuje, nie chroni przed dupkami.
        • kloi0505 Re: Moj mąż się zakochał 25.07.22, 06:19
          <Halo halo, autorka chyba pozostaje w związku małżeńskim, który, jak się okazuje, nie chroni przed dupkami.>

          Wyżej napisałaś, że jakby mieli dzieci, to pan by nie znalazł młodszej a tym samym nie byłby dupkiem. Zgodnie z twoją logiką jakby mieli dzieci pan by nie odszedł. A odszedł bo chce mieć dzieci.

          <Dlatego w związkach BZW jedyną jako tako realną gwarancją dla kobiety jest nie przysięga małżeńska, a wazektomia partnera… Niby odwracalna ale nie zawsze i zniechęca młodsze kochanki z ciśnieniem na potomstwo.>

          Niestety Whitney85 swoim wpisem pokazała, że twoja logika się kupy .... nie trzyma.
      • jednoraz0w0 Re: Moj mąż się zakochał 25.07.22, 00:31
        Ależ głupi ci Kalifornijczycy…
      • anorektycznazdzira Re: Moj mąż się zakochał 25.07.22, 07:24
        Ojojoj, jaką ty masz traumę po poczytaniu ematki, aż się współczucie włącza i tak po ludzku cię bidusiu żal.
        Trudno doradzać, może nie czytaj, może poszukaj pomocy i jakoś to przepracuj z profesjonalistą.
    • woman_in_love Re: Moj mąż się zakochał 25.07.22, 00:11
      musisz mu wybaczyć: pewnie zachciało mu się mieć dzieci
      • kloi0505 Re: Moj mąż się zakochał 25.07.22, 06:21
        Też mi się tak wydaje. Bombelki ponad wszystko. I wincyj niż jeden.
      • zielona_sukienka1972 Re: Moj mąż się zakochał 25.07.22, 07:41
        To nie wchodzi w gre, jest po wazektomii.
        • daszka_staszka Re: Moj mąż się zakochał 25.07.22, 18:21
          Wazektomie jest odwracalna. Poza tym zostaje punkcja jąder i in vitro
          • thea19 Re: Moj mąż się zakochał 25.07.22, 18:22
            Im dalej od zabiegu, tym szanse maleją. Aż tak bym się nie ekscytowała odwracalnością.
    • 3-mamuska Re: Moj mąż się zakochał 25.07.22, 00:17
      Matko kochana współczuje.
      Choć zachwiał się ok, ze pojechał skoro to twoje urodziny zaplanował a nienawidzi.
      Może marne pociesznie ale spełniłaś marzenia.
      Trzymaj się w sumie nic innego napisać się nie da bo każde słowa to marne pociesznie.
      • jednoraz0w0 Re: Moj mąż się zakochał 25.07.22, 00:35
        Pierdu pierdu. Wycieczka nie była po to żeby się zachować OK tylko żeby panią rozbroić i łatwiej jej wyszarpnąć dywanik spod nóg, żeby była mniej krwiożercza podczas rozprawy i podziału majątku. Pierdolony manipulant.
        • taje Re: Moj mąż się zakochał 25.07.22, 00:37
          10/10
          • kloi0505 Re: Moj mąż się zakochał 25.07.22, 06:25
            Wincyj bombelków.
        • brytyjska.mgla Re: Moj mąż się zakochał 25.07.22, 06:33
          Dokładnie! Nie chcę dowalać autorce, ale nie zdziwiłabym się, gdyby szarpnął się aż na Malediqy, bo zaraz wypłynie coś grubego. Na przykład, że nowa miłość jest już w ciąży, po pan poczuł kryzys wieku średniego i jednak zmienił zdanie w tej kwestii.
          • daszka_staszka Re: Moj mąż się zakochał 25.07.22, 18:22
            W tej sytuacji zrobiłabym mu z pomocą mec. Krokodyla i Piranii bardzo pod górkę, niech się pinda podenerwuje
        • 3-mamuska Re: Moj mąż się zakochał 25.07.22, 22:49
          jednoraz0w0 napisał(a):

          > Pierdu pierdu. Wycieczka nie była po to żeby się zachować OK tylko żeby panią r
          > ozbroić i łatwiej jej wyszarpnąć dywanik spod nóg, żeby była mniej krwiożercza
          > podczas rozprawy i podziału majątku. Pierdolony manipulant.



          Może przestań wszystkich mierzyć swoją miara.
          Może ty jesteś manipulantem dlatego tak łatwo rozpoznajesz.

          Wiesz ze istnieją ludzie który mogą się rozstać polubownie bo właśnie uczucia się zmieniły, coś się wypaliło nie chcą robić sobie świństw, ba mogą czuć dobre ciepłe uczucia wobec byłej za chwile , żony pomimo tego ze trzasnął go amorek i się zakochali to nie chcą krzywdzić kobiety z która przeżyli kupę szczęśliwych lat, bo nie maja po co się krzywdzić.
          To ze Polacy najczęściej rozchodzą się jak już się nienawidzą idzie ostro na noże i wszystkie świństwa nie znaczy ze nie może być inaczej.
          • jednoraz0w0 Re: Moj mąż się zakochał 25.07.22, 23:59
            no, mogą się ludzie polubownie rozstać, ale wtedy jedna strona nie jest w ciężkim szoku, że się właśnie polubownie rozstała.
          • panipoczterdziestce Re: Moj mąż się zakochał 26.07.22, 00:39
            Porzucenie żony po 22 latach spędzonych razem i wymarzonym wyjeździe z tą, z którą ,, przeżyli kupę szczęśliwych lat " to jest robienie świństwa. Może być polubowne świństwo, czemu nie, jeśli żona ugodowa.
    • youngagain Re: Moj mąż się zakochał 25.07.22, 00:40
      Mnie to spotkało po 10 latach małżeństwa, 2 lata temu. Też myślałam, że mieliśmy fajne życie, fajna relacje. Dziś mój ex już mąż mi naprawdę zwisa. Ale tak serio, że jestem w stanie z nim normalnie rozmawiać bez żadnych emocji. Ani dobrych ani zlych. Taki pan co przyszedł odebrać/odstawić dzieci (akurat my mamy dwójkę w wieku szkolnym). Więc naprawdę czas czas czas. Ale też polecam Ci książkę Pawlikowskiej "Jak być szczęśliwym singlem". Mi swego czasu pomogła bardzo. Miałam też jakieś romansiki i niby nie są polecane ale mi trochę pomogła jakaś męska energia obok w tych najgorszych chwilach. Mój mąż szybko porzucił poczucie winy i poszedł w obwinianie mnie i próbowanie mi wmówienia że zdradził przeze mnie. No (nie)wesoło było. Jeśli Twój też zacznie żeby się wybielać to nie słuchaj tego bełkotu. Za zdradę odpowiada zdradzacz. Trzymaj się! Dbaj o siebie - o ciało (pielęgnacja, jedzenie, ruch, sen) ale i o psychikę. Mam nadzieję że masz jakieś przyjaciółki do pogadania i wypicia wina czy coś.
      Będzie dobrze!
      • woman_in_love Re: Moj mąż się zakochał 25.07.22, 07:37
        brakuje mi puenty, że teraz płacze, że przegrał swoje życie, że kocha i że chce wrócić, a tak w ogóle to nexia go oskubała z kasy i wywaliła za drzwi
        • zielona_sukienka1972 Re: Moj mąż się zakochał 25.07.22, 08:02
          Nexia podobno wcale nexia jeszcze nie jest, bo nie jest zainteresowana romansem z żonatym a on też nie, więc rozwód jest jakby na wypadek gdyby coś z tego jednak wyszło.
          • anorektycznazdzira Re: Moj mąż się zakochał 25.07.22, 08:15
            To dość dziwnie brzmi. Faceci tak nie robią. Ja wiem "ten jest inny" itd, ale pan raczej może fantazjować i nieco mijać się z prawdą, co właściwie zaszło a co nie.
          • primula.alpicola Re: Moj mąż się zakochał 25.07.22, 08:30
            To jest jednak dziwne. Na ogół jednak te ludzkie małpy mocno chwytają się nowej gałęzi, zanim puszczą starą.
            • daniela34 Re: Moj mąż się zakochał 25.07.22, 08:39
              Po pierwsze primo, tak być może, ale nie musi. Pan zabrał panią na wczasy rozwodowe, żeby wyjść na szlachetnego, pan może pani takie opowieści sprzedawać, bo to lepiej brzmi i on lepiej w tej wersji wygląda.
              Po drugie primo, jest to rzadkie, ale możliwe, jak pan się zakocha bardzo romantycznie, zwłaszcza jeśli to taki "ostatni zryw."
              A po trzecie primo, obiekt uczuć może być albo bardzo uczciwy, albo bardzo wyrachowany.
              • primula.alpicola Re: Moj mąż się zakochał 25.07.22, 09:06
                Toteż piszę "na ogół". Zdarzają się wyjątki, wiadomo.
              • extereso Re: Moj mąż się zakochał 25.07.22, 09:16
                Mnie strasznie denerwują takie obłudne gady dla których takie ważne jest jak wypaść, żeby tylko nie na mało szlachetnego. Narcyz w innej odsłonie.
                • daniela34 Re: Moj mąż się zakochał 25.07.22, 09:28
                  Tak, są irytujący i są trudnymi przeciwnikami w sytuacji konfliktu. Bo całe otoczenie jest zachwycone Józiem, bo on taki miły, grzeczny, szlachetny itd.
                  • extereso Re: Moj mąż się zakochał 25.07.22, 09:42
                    To padło określenie 'cały na biało'. Mało co mnie tak wkurza jak taki styl. O tym otoczeniu, racja, trzeba dużej przenikliwości. Dziś czytałam na głównej wywiad z Eichelbergerem nt dorastania. Niby racja, ale ja wyczuwam w nim właśnie coś takiego, Narcyza całego na biało i po prostu za grosz mu nie ufam.
          • kicifura Re: Moj mąż się zakochał 25.07.22, 08:45
            zielona_sukienka1972 napisała:

            > Nexia podobno wcale nexia jeszcze nie jest, bo nie jest zainteresowana romansem
            > z żonatym a on też nie, więc rozwód jest jakby na wypadek gdyby coś z tego jed
            > nak wyszło.

            Nie masz żadnej gwarancji że to co mówi jest prawdą.

            I zgadzam się, że ten czas kiedy on się hojnie dzieli majątkiem i bierze całą winę na siebie to okres promocyjny. Szybko się skończy bo nikt nie lubi myśleć o sobie źle, więc mózg szybko przestawia się na tory obwiniania ex.
          • daszka_staszka Re: Moj mąż się zakochał 25.07.22, 18:23
            Ja mhmm 🤣😂 w tłumaczeniu na polski ale pier.oli
          • 3-mamuska Re: Moj mąż się zakochał 25.07.22, 22:33
            zielona_sukienka1972 napisała:

            > Nexia podobno wcale nexia jeszcze nie jest, bo nie jest zainteresowana romansem
            > z żonatym a on też nie, więc rozwód jest jakby na wypadek gdyby coś z tego jed
            > nak wyszło.

            Raczej pan po prostu chroni swoją dupę przed rozwodem z jego winny.
            Zakochał się kocha platoniczne, ale nie zdradził. A same uczucia to chyba nie są powodem do zrzucenia winy na pana?
      • zielona_sukienka1972 Re: Moj mąż się zakochał 25.07.22, 09:08
        Dzieki. Przyjaciółki mam, znamy się długo, niejedno rozstanie już przerabiałyśmy, wiem że nie będę sama. Znając je, już pewnie planują wyjazd do spa.
    • kloi0505 Re: Moj mąż się zakochał 25.07.22, 06:29
      Skoro jesteś bezdzietna, to szybko znajdziesz lepszego pana. Mam nadzieję, że trafi ci się taki bez zbędnego ogona w postaci dzieci i byłej żony. A twój były będzie żałował i to szybko, jak pani zacznie go namawiać na dzieci.
    • cosmetic.wipes Re: Moj mąż się zakochał 25.07.22, 07:37
      Racjonalnie to wolałabym Malediwy i rozwód niż sam rozwód.
      • extereso Re: Moj mąż się zakochał 25.07.22, 14:37
        Ja odwrotnie, cokolwiek samo bym wolała niż ten pakiet.
      • jednoraz0w0 Re: Moj mąż się zakochał 25.07.22, 16:01
        Jeśli w grę wchodzą uczucia to racjonalne argumenty nie mają racji bytu. A jeśli ma być racjonalnie, to jeśli państwo mają wspólnotę majątkową więc ona częściowo se za tę wycieczkę sama zapłaciła, no to racjonalnie ja bym wolała nie płacić za wycieczkę z facetem który myślami już nie jest ze mną.
    • kropkacom Re: Moj mąż się zakochał 25.07.22, 07:40
      No nie wiem... Malediwy, urodziny... To jakaś telenowela?
    • nojabrina88 Re: Moj mąż się zakochał 25.07.22, 08:37
      Proponuję odszukać kochankę i poinformować ją, że:
      - Zdzisiek jest fantastyczny, a na Malediwach było wspaniale
      - Zdzisiek jest po wazektomii
      - ma hemoroidy/grzybicę/choroby przewlekłe itd itp
      - kredyty i bardzo kosztowne hobby
      - schorowanych rodziców, nie wiadomo co z opieką /może jest jedynakiem, to pogarsza wizję.../
      Odkochanie gwarantowane
      • primula.alpicola Re: Moj mąż się zakochał 25.07.22, 09:07
        A ponowne zakochanie się w żonie też gwarantujesz?
      • zielona_sukienka1972 Re: Moj mąż się zakochał 25.07.22, 09:15
        Jeszcze na głowę nie upadłam żeby się tak poniżać, co by to niby zmieniło. Znam mojego męża na tyle dobrze żeby wiedzieć że decyzja jest tylko i wyłącznie jego i jest nieodwołalna. Muszę się po prostu ogarnąć.
        • gama2003 Re: Moj mąż się zakochał 25.07.22, 09:21
          Ogarniaj, myśl o sobie i przede wszystkim nir wierz w ani jedno usłyszane od męża słowo

          Mial czas się przygotować, konsultować z mądrzejszymi, na sto procent wie, jak ułatwić sobie kolejne kroki. W tym cały na biało i platoniczny rozmawiać z Tobą.
          Załóż z góry, że kłamie. Żadna z cech - znam mojego męża na tyle - nie jest już aktualna.
          Uwierz.
        • mandre_polo Re: Moj mąż się zakochał 25.07.22, 17:14
          Szkoda że nie znasz go na tyle żeby widzieć jak następowała zmiana relacji w związku
      • kornelia_sowa1 Re: Moj mąż się zakochał 25.07.22, 22:47
        Serio ma się tak poniżać?
        A jak nie pomoże to.ma obiektowi westchnień zedrzeć skalp?
        Nie bądź dziecinna.
    • kafana Re: Moj mąż się zakochał 25.07.22, 08:43
      Za mało danych o małżeństwie. Malediwy rzecz wtórna ( zawsze by się coś znalazło a to inne urodziny, a to wigilia, itp)
      Na tym wyjezdzie był dziki seks i wielkie love? Czy sprawnie zorganizowany wyjazd bez większych emocji miedzy wami? Zastanów się dlaczego sama nie spełniałas swoich marzeń?
      • primula.alpicola Re: Moj mąż się zakochał 25.07.22, 09:10
        Jedyną emocją, jaką ja dostrzegam u autorki, jest niebotyczne zdumienie.
    • bulzemba Re: Moj mąż się zakochał 25.07.22, 08:47
      Faceci to zdecydowanie orangutany. Taki nie puści starej gałęzi zanim nowej nie złapie.
    • panipoczterdziestce Re: Moj mąż się zakochał 25.07.22, 08:55
      Moim zdaniem to wymyślona historia, ale ok.
      • zielona_sukienka1972 Re: Moj mąż się zakochał 25.07.22, 09:09
        Chciałabym żeby była wymyślona, wierz mi.
        • afro.ninja Re: Moj mąż się zakochał 25.07.22, 09:58
          Typowa odpowiedź autora w trololo wątku.
    • kryzys_wieku_sredniego Re: Moj mąż się zakochał 25.07.22, 09:16
      Jak jie macie dzieci z wyboru to przygotuj się na szok, ze ex mąż za rok będzie szczęśliwym ojcem.
      U mnie w otoczeniu 2 dziewczyny tak zostaly "załatwione".
      Ponad 40 lat na karku, udane życie w zwiazku i nagle grom z nieba, bo pan ma już dośc życia razem.
      Nawet rozwody byly kulturalne i uscisk dloni.
      A po roku dzieci z nowych zwiazków.
      Tacy faceci to chuje.
      Mam nadxieje że bardzo mocno nie chciałaś dzieci.
      • zielona_sukienka1972 Re: Moj mąż się zakochał 25.07.22, 09:25
        Mąż jest od lat po zabiegu wazektomii, oboje byliśmy pewni że dzieci nie chcemy. Tu nie było kompromisu z żadnej strony.
        • fogito Re: Moj mąż się zakochał 25.07.22, 09:33
          No to zostałaś sama z ręką w nocniku. Wazektomia jest odwracalna wiec on te dzieci jeszcze miec moze przez dlugi czas a ty juz nie.
          • daniela34 Re: Moj mąż się zakochał 25.07.22, 09:37
            Ale odejście partnera nie powoduje automatycznie, że osoba, która dotąd nie chciała dzieci nagle tych dzieci chce.
            • jednoraz0w0 Re: Moj mąż się zakochał 25.07.22, 17:19
              to prawda, ale powód odejścia czyli ta pani może sprawić że mu się zachce.
          • figa_z_makiem99 Re: Moj mąż się zakochał 25.07.22, 09:39
            A dlaczego nagle chcialaby mieć dziecko w wieku 50 lat, skoro nie chciała wcześniej? Chyba, że udawala dla niego.
            • zielona_sukienka1972 Re: Moj mąż się zakochał 25.07.22, 09:58
              Nie udawałam, nigdy nie chciałam dzieci. On też. Kiedy z powodów zdrowotnych musiałam przestac brać antykoncepcje hormonalną nawet chwili się nie wahał tylko umowił się na zabieg.
              • 3-mamuska Re: Moj mąż się zakochał 25.07.22, 16:17
                zielona_sukienka1972 napisała:

                > Nie udawałam, nigdy nie chciałam dzieci. On też. Kiedy z powodów zdrowotnych mu
                > siałam przestac brać antykoncepcje hormonalną nawet chwili się nie wahał tylko
                > umowił się na zabieg.


                W układzie „nic chcemy dzieci” to zawsze żona nie chce bardziej ,a pan w wieku 24 lat nie bardzo jeszcze o tym myśli i się dostosowuje ,bo hm zawsze może zmienić partnerkę.
                Zupełnie bym się nie zdziwiła jak w ciągu roku przywita na świecie bobasa
                • daniela34 Re: Moj mąż się zakochał 25.07.22, 16:27
                  Nawet zakładając, że odkręci wazektomię i faktycznie będzie miał tego bobasa, to co to zmieni w sytuacji autorki? Jeśli kobieta autentycznie nie chce dziecka (a nie mam powodu kwestionować w tym zakresie twierdzeń sukienki) to fakt, że jej eks ma dziecko z nową partnerką nie robi różnicy. Różnicę robi to, że w ogóle ta nowa partnerka jest.
                  • fogito Re: Moj mąż się zakochał 25.07.22, 20:45
                    A może ta partnerka jest bo daje szanse na dzieci.
                    • figa_z_makiem99 Re: Moj mąż się zakochał 25.07.22, 20:49
                      Co z tobą jest? Nie każdy marzy o posiadaniu potomstwa, ja nie jestem fanką dzieci. Znam bezdzietne małżeństwo i dobrze im ze sobą. Jak pan ma się zakochać, to zostawi żonę z trojką dzieci, kij mu w oko.
                      • fogito Re: Moj mąż się zakochał 25.07.22, 23:30
                        Może nie każdy marzy ale warto to potomstwo mieć bo na mężczyzn nie zawsze można liczyć jak widac.
                        • myelegans Re: Moj mąż się zakochał 26.07.22, 00:49
                          to albo liczyc na mezczyzn, albo potomstwo.... dziwna logika
                          • panipoczterdziestce Re: Moj mąż się zakochał 26.07.22, 01:02
                            Dobrze jest mieć kogoś na kogo można liczyć w ciężkich chwilach.
                            Można też i oczywiście iść za trendem ,, ja sama " . Stworzyć korpo związek, zapisać się zawczasu do DPSu, mieszkanie w spadku zapisać kotu, albo skorzystać z odwróconej hipoteki.
                            Naturalnym jest to, że chcemy mieć na kim polegać, a zazwyczaj są to nam najbliżsi członkowie rodziny.
                          • fogito Re: Moj mąż się zakochał 26.07.22, 09:33
                            Ja liczę na obu ale syn to większa pewność . W końcu mąż to obcy facet. A syn moja krew 😎
                        • sumire Re: Moj mąż się zakochał 26.07.22, 08:06
                          fogito napisała:

                          > Może nie każdy marzy ale warto to potomstwo mieć bo na mężczyzn nie zawsze możn
                          > a liczyć jak widac.

                          A może po prostu można liczyć... tak, śmiała teoria... na siebie?...
                          • fogito Re: Moj mąż się zakochał 26.07.22, 09:35
                            Jak ktoś lubi byś sam to tak. Ja nie lubię.
                        • koraleznasturcji Re: Moj mąż się zakochał 26.07.22, 08:31
                          fogito napisała:

                          > Może nie każdy marzy ale warto to potomstwo mieć bo na mężczyzn nie zawsze możn
                          > a liczyć jak widac.

                          No tak, bo na dzieci można liczyć zawsze. Świat nie zna historii dzieci wyprowadzających się setki kilometrów od samotnych matek, a sam pomysł, że jakiś dorosły człowiek nie ma na pierwszym miejscu na liście życiowych priorytetów zapewniania rodzicom towarzystwa, jest po prostu absurdalny.
                          • fogito Re: Moj mąż się zakochał 26.07.22, 09:38
                            Nie chodzi o towarzystwo. I jak sie dziecko wychowuje w fajnej relacji to jak najbardziej można liczyć. Mój 18 latek szlaja sie po świecie ale wiem ze na niego mogę liczyć. Po każdym wyjeździe ładuje w domu. Rozmawiamy codziennie.
                        • extereso Re: Moj mąż się zakochał 26.07.22, 08:35
                          Ja nie mogę, jakie spojrzenie na dzieci instrumentalne.
                          • fogito Re: Moj mąż się zakochał 26.07.22, 09:42
                            Instrumentalne? Owszem dzieci sie dla świata wychowuje ale i tak dają człowiekowi radość życia i wsparcie. W dalszej rodzinie mam przykład 2 bezdzietnych z wyboru. Kobieta od z lat pije na umór. Mężczyźnie zaś zmarła żona i siedzi sam w wielkim domu. Ja go odwiedzam jak mam czas. Oboje około 60.
                            • kicifura Re: Moj mąż się zakochał 26.07.22, 09:51
                              fogito napisała:

                              > Instrumentalne? Owszem dzieci sie dla świata wychowuje ale i tak dają człowieko
                              > wi radość życia i wsparcie. W dalszej rodzinie mam przykład 2 bezdzietnych z w
                              > yboru. Kobieta od z lat pije na umór. Mężczyźnie zaś zmarła żona i siedzi sam w
                              > wielkim domu. Ja go odwiedzam jak mam czas. Oboje około 60.

                              No a ty siedzisz całe dnie i noce na forum (czy aby na trzeźwo?) bo mąż i syn siedzą tysiące kilometrów dalej.
                              Radość życia też od ciebie nie bije w każdej jatce którą kręcisz na forum z nudów.
                              • fogito Re: Moj mąż się zakochał 26.07.22, 10:12
                                Dzień i noc? Chyba przesadzasz. Wróciliśmy z mężem z wakacji na Bałkanach. Za kilka dni lecę do niego na 3 tygodnie razem z synem. Nie krece żadnej jatki. Mów za siebie. I udzielam sie w niewielu wątkach.
                                • kicifura Re: Moj mąż się zakochał 26.07.22, 10:17
                                  fogito napisała:

                                  > Dzień i noc? Chyba przesadzasz. Wróciliśmy z mężem z wakacji na Bałkanach. Za k
                                  > ilka dni lecę do niego na 3 tygodnie razem z synem. Nie krece żadnej jatki. Mów
                                  > za siebie. I udzielam sie w niewielu wątkach.

                                  Dawno tu nie zaglądałam, ale gdy zaglądałam to w każdym wątku pisałaś coś takiego żeby wywołać jatkę. Wszystkie nauczycielskie wątki były twoje wink
                                  Ale to może faktycznie było w czasach gdy twoje szczęśliwe rodzinne życie kwitło pielęgnowane na odległość.
                                  • kicifura Re: Moj mąż się zakochał 26.07.22, 10:19
                                    A, a twoje występy w tym wątku "hehe, odszedł do młodszej która mu urodzi dziecko" też trudno nazwać inaczej niż kręceniem jatki. To pewnie z tego nadmiaru rodzinnego szczęścia.
                                    • fogito Re: Moj mąż się zakochał 26.07.22, 10:29
                                      Rozumiem ze tylko ja tak napisałam? A może skupiasz sie tylko na mnie.
                                  • fogito Re: Moj mąż się zakochał 26.07.22, 10:28
                                    Nie wiem o co ci chodzi. Założyłam może 3 wątki na rok. Udzielam sie w wątkach o szkole bo uczę. Na forum jest masę wątków do których nie zaglądam i nie pisze. Mąż wyjechał dopiero 3 miesiące temu a już mi współczujesz? Zdążył w tym czasie przyjechać i pojechać na wakacje. Czeka nas przez rok wiele podróżowania i tyle. Nie widze problemów.
                            • sumire Re: Moj mąż się zakochał 26.07.22, 09:57
                              Jedne dają, drugie nie dają - Charles Manson też był czyimś dzieckiem.
                              Jeśli ktoś nie chce mieć dzieci, to ich nie chce i raczej nie obawia się zapicia z samotności. I co więcej, jeśli ich nie chce, to uważam, że nie powinien ich mieć.
                              • fogito Re: Moj mąż się zakochał 26.07.22, 10:13
                                Nikt nie zmusza ale w owym przypadku młodszy mąż sie wymiksowal z tego idealnego bezdzietnego związku.
                                • kicifura Re: Moj mąż się zakochał 26.07.22, 10:15
                                  fogito napisała:

                                  > Nikt nie zmusza ale w owym przypadku młodszy mąż sie wymiksowal z tego idealneg
                                  > o bezdzietnego związku.

                                  Karma to suka, uważałabym na takie diagnozy cudzch związków, potem będziesz musiała pisać pod jednorazowym nikiem.
                                  • fogito Re: Moj mąż się zakochał 26.07.22, 10:31
                                    Ja tego nigdy nie robie. Jak mąż odejdzie to nam syna. Nowe Niki i dramaty malzenskie to nie jest moja specjalność.
                                    • kicifura Re: Moj mąż się zakochał 26.07.22, 10:42
                                      Dramaty związkowe faktycznie mogą ci być obce. Prawdziwym dramatem będzie jak syn założy rodzinę.
                                      • fogito Re: Moj mąż się zakochał 26.07.22, 11:02
                                        Jaja sobie robisz. Będę przeszczęśliwa. A jak zostanę babcia to już wniebowzięta. Mam nadzieje ze osiedla sie w jakimś fajnym kraju.
                                        • kicifura Re: Moj mąż się zakochał 26.07.22, 11:09
                                          Teraz tak mówisz, bo to teoria. W praktyce będziesz musiała się zmierzyć z detronizacją z roli kobiety swojego synka, a to będzie bolesne.
                                          • fogito Re: Moj mąż się zakochał 26.07.22, 14:34
                                            Śmieszna jesteś ale Ok masz prawo.
                                            • kicifura Re: Moj mąż się zakochał 26.07.22, 15:21
                                              A ty toksyczna i też masz prawo. Tylko tak mało wiarygodnie wygląda to twoje szczęście rodzinne, jeśli musisz się ratować kopaniem leżącego (porzucona żona) albo wyśmiewać cudze wybory życiowe.

                                              Po raz kolejny, historia ci się nie klei
                                              • fogito Re: Moj mąż się zakochał 26.07.22, 23:21
                                                To ty masz problem z zaakceptowaniem faktow.
                                    • azalee Re: Moj mąż się zakochał 26.07.22, 11:06
                                      fogito napisała:

                                      > Jak mąż odejdzie to nam syna.

                                      Bardzo toksyczny tekst
                                      • fogito Re: Moj mąż się zakochał 26.07.22, 14:43
                                        Bo? Lepiej jak odejdzie zostać sama? No ja jednak wole mieć syna niż nikogo.
                                        • azalee Re: Moj mąż się zakochał 26.07.22, 14:50
                                          Bo relacja z mezem NIE MOZE byc zastapiona relacja z synem.
                                          Rodzic ktory oczekuje ze dziecko zapelni jakas pustke w jego zyciu bardzo je krzywdzi.
                                          • fogito Re: Moj mąż się zakochał 26.07.22, 23:28
                                            Syn nie zastapi meza ale syn daje duzo potrzebnej bliskości emocjonalnej. Nie do zastąpienia przez nikogo.
                                            • zuleyka.z.talgaru Re: Moj mąż się zakochał 26.07.22, 23:30
                                              fogito napisała:

                                              > Syn nie zastapi meza ale syn daje duzo potrzebnej bliskości emocjonalnej. Nie
                                              > do zastąpienia przez nikogo.


                                              Ale Ci peron odjechał. Niezle zaburzona musisz byc.
                                              • fogito Re: Moj mąż się zakochał 26.07.22, 23:58
                                                Sama jesteś zaburzona skoro nie wiesz o czym piszę.
                                            • sumire Re: Moj mąż się zakochał 26.07.22, 23:36
                                              fogito napisała:

                                              > Syn nie zastapi meza ale syn daje duzo potrzebnej bliskości emocjonalnej. Nie
                                              > do zastąpienia przez nikogo.

                                              Sorry, ale to jest chore, nawet dla mnie bezdzietnej. Niepokojąco pachnie przeniesieniem.
                                              • fogito Re: Moj mąż się zakochał 27.07.22, 00:00
                                                Chore to jest wchodzenie dla forum.dla matek osob bezdzietnych i wymadrzanie sie o macierzyństwie. Moze to podświadomość jednak sie z tego dziecka domaga. Natury nie oszukasz
                                                • daniela34 Re: Moj mąż się zakochał 27.07.22, 00:01
                                                  A gdzie ja się wymądrzam o macierzyństwie? Wymądrzam się o niemacierzyństwie co najwyżej 😃
                                                  • daniela34 Re: Moj mąż się zakochał 27.07.22, 00:03
                                                    BTW, na forum ematka trafiłam jakoś z głównej gazety, była zalinkowana dyskusja na tematy ogólne. Zostałam, bo sporo wpisów było dowcipnych i inteligentnych. No, ale bywają też wyjątki, jak wszędzie.
                                                  • fogito Re: Moj mąż się zakochał 27.07.22, 00:16
                                                    Nie musisz sie tlumaczyc. Nikt cie nie osadza. Po prostu nie masz pojecia byciu matka i tyle.
                                                  • daniela34 Re: Moj mąż się zakochał 27.07.22, 00:18
                                                    No nie mam. A gdzieś twierdzę, że mam? Gdzie???
                                                  • fogito Re: Moj mąż się zakochał 27.07.22, 00:34
                                                    Lazisz za mna w tym watku a ja piszę o dzieciach. Wiec odnosze wrażenie ze jednak te dzieci bardzo cie interesują.
                                                  • daniela34 Re: Moj mąż się zakochał 27.07.22, 00:35
                                                    Piszesz o dzieciach w wątku osoby bezdzietnej. Co tu robisz? 😀
                                                    Too easy., fogito. Postaraj się bardziej
                                                  • fogito Re: Moj mąż się zakochał 27.07.22, 00:45
                                                    Pisze bo ktos zasugerował ze odejście pana do młodszej moze miec podtekst potrzeby posiadania dziecka. Znam kilka takich przypadków ze w bezdzietnych malzenstwach maz zrobil.nagle dziecko kochance. A zaklinal.ze nie chcial.
                                                  • daniela34 Re: Moj mąż się zakochał 27.07.22, 00:50
                                                    A ja ci odpowiedziałam, jako bezdzietna, czyli uprawniona do wypowiedzi na ten temat, że jeśli ktoś autentycznie nie chce mieć dzieci, to odejście partnera i spłodzenie przez niego dziecka nie jest bardziej bolesne niż odejście bez powołania na świat zstępnego. Nie czyni różnicy ani nie powoduje, że się ląduje z ręką w nocniku, jak to elegancko określiłaś.
                                                  • fogito Re: Moj mąż się zakochał 27.07.22, 00:56
                                                    Aha doświadczenie i zycie podpowiada mi ze jednak urodzenie dziecka przez kochanke boli o wiele bardziej niż samo odejście meza. Chociaz malo kto sie do tego przyznaje.
                                                  • daniela34 Re: Moj mąż się zakochał 27.07.22, 00:58
                                                    fogito napisała:

                                                    > Chociaz malo kto sie do tego
                                                    > przyznaje.


                                                    Wiem. Jeśli ktoś twierdzi inaczej niż ty to na pewno dlatego, że kłamie i się nie przyznaje.
                                                  • fogito Re: Moj mąż się zakochał 27.07.22, 01:04
                                                    Bez przesady. Nie dramatyzuj. Starsza jestem i mam wiecej wokol siebie kobiet 40+ porzuconych lub zdradzonych. Tym z dziecmi jest po prostu latwiej
                                                  • daniela34 Re: Moj mąż się zakochał 27.07.22, 01:08
                                                    Więcej niż kto i na jakiej podstawie tak szacujesz? Wieku? No i znów nie mogę się zgodzić. Od 2007 roku w różnych formach udzielam pomocy kobietom rozstającym się z mężami i partnerami. Nie, nie sądzę, żebyś znała ich więcej ode mnie. Choć niewątpliwie jesteś starsza. To jest fakt niezaprzeczalny.
                                                  • fogito Re: Moj mąż się zakochał 27.07.22, 01:16
                                                    W twoich wypowiedziach widac ze jestes teoretykiem. Żeby dobrze doradzac trzeba cos najpierw przeżyć.
                                                  • daniela34 Re: Moj mąż się zakochał 27.07.22, 01:20
                                                    To mówisz, że tylko rozwiedziony adwokat może prowadzić sprawy rozwodowe. I sędzia oczywiście też. Aha. No jest to na pewno jakiś argument. Nietrafny i niemądry, ale jakiś jest.
                                                  • gama2003 Re: Moj mąż się zakochał 27.07.22, 09:02
                                                    Nawet nie chcę myśleć, kto musialby sądzić mordercę. A mordercę weganina ?
                                                  • turbinkamalinka Re: Moj mąż się zakochał 27.07.22, 07:04
                                                    Też wydaje mi się, że skoro ja nie chcę dzieci, to boli sam fakt, że partner odszedł do innej, a nie że zrobił sobie z nią dziecko. Tak samo jak boli, że odszedł, a nie że odszedł do blondynki, a ja jestem brunetką. Zupełnie inaczej jest, kiedy para stara się o dziecko i pan na pani kładzie krzyżyk, bo się nie udaje. Albo jak pan deklaruje, że dzieci nie chce, a po kilku latach związku okazuje się, że pan owszem dzieci nie chce, ale tylko z tą panią.
                                                  • gama2003 Re: Moj mąż się zakochał 27.07.22, 00:56
                                                    No mógł faktycznie nie chcieć. Kochanka chciała. Zresztą obstawiam, że to wariant najczęstszy.

                                                    No i jak piszesz - dzieci zapokajają nasze potrzeby - posiadania dzieci. Jeśli choć w profilu promila zaspokajają potrzebę posiadania partnera w życiu, to dla mnie jest to szuflada z napisem chore.
                                                    One tylko i aż mogą odczucie bycia samotnym zmniejszać. Nie wypelniać wakatu po facecie, czy kobiecie.
                                                  • fogito Re: Moj mąż się zakochał 27.07.22, 01:06
                                                    A ktos mowi o tym ze mialyby zastąpić partnera?
                                                • sumire Re: Moj mąż się zakochał 27.07.22, 00:11
                                                  fogito napisała:

                                                  > Chore to jest wchodzenie dla forum.dla matek osob bezdzietnych i wymadrzanie si
                                                  > e o macierzyństwie. Moze to podświadomość jednak sie z tego dziecka domaga. Nat
                                                  > ury nie oszukasz

                                                  Może nie zauważyłaś, ale w tym wątku nikt POZA TOBĄ nie wymądrza się o macierzyństwie jako leku na całe zło porzucenia, a forum emama od dawna nie jest forum tylko dla matek - jest tu przynajmniej kilka(naście) bezdzietnych forumek. I nikt poza tobą nie ma z tym problemu.
                                                  Swoją podświadomość lepiej zwróć w kierunku twórczości, bo szkoda, by wybitna absolwentka ASP marnowała się jako żona przy mężu. Bye Felicia!
                                                  • fogito Re: Moj mąż się zakochał 27.07.22, 00:14
                                                    Jak nie masz co napisac to sie usiłujesz do czegoś przyczepić. Ja nie jestem zona orzy mezu, ale moze ty tak. Współczuję.
                                                  • sumire Re: Moj mąż się zakochał 27.07.22, 00:42
                                                    No nie jestem. Nie mam męża. Ani dzieci big_grin Nikt nie mógł przegrać w życiu tyle, ile ja przegrałam (i w dodatku do opery chodzę w najkach).
                                                  • fogito Re: Moj mąż się zakochał 27.07.22, 00:46
                                                    No to smuteczek. Tym bardziej współczuję.
                                                  • sumire Re: Moj mąż się zakochał 27.07.22, 00:59
                                                    Ale czego mi współczujesz? Bo ja mam bardzo fajne życie i nadaję do ciebie z wakacji w ciepłym miejscu, na których nie jestem sama big_grin Tych najków? Fakt, za personalizowany model trzeba trochę zapłacić, no ale stać z własnej kieszeni.
                                                  • fogito Re: Moj mąż się zakochał 27.07.22, 01:08
                                                    Nie jestes sama i na forum siedzisz? Ja siedzę jak chlopaki w rozjazdach. W nocy na wakacjach to ja z mężem mam inne zajecia niz wiszenie na telefonie. Zaczynam współczuć jeszcze bardziej.
                                                  • sumire Re: Moj mąż się zakochał 27.07.22, 08:03
                                                    fogito napisała:

                                                    > W nocy na wakacjach to ja z mężem mam inne zajecia niz wiszenie na telefonie.

                                                    Nie chcemy o tym wiedzieć, ale widocznie mąż jakoś średnio do tych zajęć przywiązany, jeśli tak chętnie z nich rezygnuje na rzecz przebywania samotnie kilka tysięcy kilometrów dalej.

                                                    > Zaczynam współczuć jeszcze bardziej.

                                                    Czego? Że nie muszę sobie udowadniać, jak bardzo zajebiste mam życie, przechwalając się uzależnieniem emocjonalnym od partnera i dziecka, jak ty?
                                                  • taje Re: Moj mąż się zakochał 27.07.22, 00:20
                                                    Jakkolwiek zazwyczaj zupełnie się nie zgadzam z fogito w różnych kwestiach to jednak myślę, że ma rację w tym, że więź matka- dziecko jest dużo silniejsza niż więź kobieta-mężczyzna.
                                                  • taje Re: Moj mąż się zakochał 27.07.22, 00:27
                                                    Dodam, że oczywiście z punktu widzenia tejże matki. Dziecko zazwyczaj będzie preferować swojego partnera/partnerkę i to też zupełnie naturalne i wręcz pożądane.
                                                  • snakelilith Re: Moj mąż się zakochał 27.07.22, 00:38
                                                    taje napisała:

                                                    > Jakkolwiek zazwyczaj zupełnie się nie zgadzam z fogito w różnych kwestiach to j
                                                    > ednak myślę, że ma rację w tym, że więź matka- dziecko jest dużo silniejsza niż
                                                    > więź kobieta-mężczyzna.

                                                    Ale dyskusja nie była o tym, która więź dla matki jest silniejsza, a która co i kiedy oznacza w życiu. Dziecko nie jest i nie będzie nigdy zastępstwem partnera. Najpóźniej gdy samo stanie się dorosłe, to ma prawo do definiowania tego, kto dla niego jest najważniejszy i zwykle nie jest to matka, a partnerka/partner. Oczekiwanie więc, że dorosły syn będzie zaspokajał potrzeby emocjonalne matki i będzie jej rozwiązaniem na grożącą samotność jest chore.
                                                  • fogito Re: Moj mąż się zakochał 27.07.22, 00:50
                                                    Jesli nie masz dzieci to faktycznie nie zrozumiesz. Syn nie musi nic robic zeby zaspokajać potrzeby. Fakt jego istnienia we wszechswiecie jest wystarczający..
                                                  • taje Re: Moj mąż się zakochał 27.07.22, 00:50
                                                    Tak, tu się zgadzam, dziecko nigdy nie powinno być zastępstwem partnera. Ale ta dyskusja stała się wielowątkowa i tam był zarówno temat tego, czy dziecko może zastąpić partnera (imo absolutnie nie powinno, nawet gdyby teoretycznie mogło) i temat tego, czy łatwiej się pozbierać po rozstaniu z partnerem mając dziecko czy nie. W drugiej sytuacji, i pewnie wbrew opinii ogółu, uważam, że jednak łatwiej z dzieckiem.
                                                  • fogito Re: Moj mąż się zakochał 27.07.22, 01:02
                                                    No łatwiej. Przynajmniej moim koleżankom porzucanym przez niewiernych mężów. Kobieta nie wpada w czarna rozpacz wtedy, bo ma dla kogo zyc. Latwiej emocjonalnie sie podnieść..Macierzyństwo daje kobiecie ogromna sime przetrwania. To taki kop energetyczny. Porownujac siebie sprzed dziecka i po wyraznie to widze.
                                                  • kandyzowana3x Re: Moj mąż się zakochał 27.07.22, 08:41
                                                    To chyba zależy od momentu w życiu, ja bym powiedziała że ok 30 łatwiej podnieść się bez dzieci, a ok 50 z samodzielnym dziećmi zdecydowanie łatwiej byłoby mi z dziećmi. Ale to na pewno są indywidualnie odczucia.
                                                  • kura17 Re: Moj mąż się zakochał 27.07.22, 08:56
                                                    > Ale to na pewno są indywidualnie odczucia.

                                                    i to jest clou tej dyskusji, ktorego najwyrazniej niektorzy nie potrafia pojac.
                                                  • snakelilith Re: Moj mąż się zakochał 27.07.22, 10:28
                                                    taje napisała:

                                                    > czy łatwiej się pozbierać po rozstaniu z partnerem mając dziecko
                                                    > czy nie. W drugiej sytuacji, i pewnie wbrew opinii ogółu, uważam, że jednak ła
                                                    > twiej z dzieckiem.

                                                    A ja jako bezdzietna uważam, że trudniej. Niezależnie bowiem od tego ile lat ma to dziecko, to sytuacja rozwodu rodziców jest dla niego też obciążeniem i ambiwaletnym dylematem. Rozwodnicy wymagają od dzieci, często bezwiednie, by stanęły po którejś stronie. Jako matka czułabym się odpowiedzialna za ten dyskomfort i byłoby to dla mnie podwójnym stresem. Nie bardzo rozumiem, że niektórzy uważają, że dziecko byłoby wtedy pocieszeniem. W jaki to niby sposób? Gorzej, obawiałabym się, że mogłabym się na dzieciach wtedy nadmiernie uwiesić, albo one czułyby się zobowiązane do wyjątkowej pomocy, która dla wszystkich byłaby tylko balastem. Sorry, ale od takich spraw są przyjaciele, znajomi albo terapeuta. Dzieci to nie śmietnik na problemy emocjonalne rodziców.
                                                    Ponadto nie rozumiem, że dzieci miałyby być rozwiązaniem na samotność. Gdy z jakiegoś względu zostanę bez faceta i miałaby mi ta samotność jako bezdzietnej kiedyś doskwierać, to zaryzykuję model "Golden Girls", u mnie coraz bardziej popularny. Interakcja z dorosłymi osobami w moim wieku wydaje mi się bardziej aktrakcyjna od sporadycznych kontaktów z dziećmi. Wiele koleżanek w moim wieku ma już dorosłe dzieci i widzę, że te dzieci zajęte są swoim życiem, matkę to się czasem świątecznie odwiedza, ale tak naprawdę nie uczestniczy w jej prywatnym życiu, przynajmniej nie teraz, kiedy te kobiety mają 50-65 lat, czyli potrafią aktywne życie zorganizować sobie jeszcze same, nawet jak nie mają stałych facetów. A ewentualny model babci jako zajęcie na starość jest dla mnie bezdzietnej z wyboru, tak samo mało pociągający, jak odrzucony przez mnie model matki.
                                                  • fogito Re: Moj mąż się zakochał 27.07.22, 10:32
                                                    Nie zrozumiesz bo nie masz dzieci.
                                                  • snakelilith Re: Moj mąż się zakochał 27.07.22, 10:47
                                                    fogito napisała:

                                                    > Nie zrozumiesz bo nie masz dzieci.

                                                    A ty najwidczniej nie rozumiesz kobiet bez potrzeby posiadania dzieci. Ja nie muszę mieć uczucia, że się rozpączkowałam i jakaś tam część mnie jest jeszcze gdzieś w uniwersum. Jak autorka wątku nigdy potrzeby dzieci nie miałam. Gdybym z miłości do męża na dzieci się zgodziła, a on mnie potem opuścił, to czułabym się podwójnie oszukana i podwójnie przegrana. Samej jest łatwiej się ogarnąć. I tak jak ja moich rodziców traktuję jako niezależne ludzkie jednostki, tak jestem wdzięczna, że oni traktują mnie jako niezależną ludzką jednostkę, a nie kogoś, kto urodzony został do ratowania ich emocjonalnej równowagi. Jesteś wyjątkowym toksykiem i współczuję już twojemu synowi. Większość ludzi ma jakieś tam problemy związane z oczekiwaniami rodziców, ale dla niego będzie to ciężka walka wyrwać się z sideł zaborczej kwoki.
                                                  • fogito Re: Moj mąż się zakochał 27.07.22, 11:07
                                                    Teoretyzujesz, bo nie nasz porównania. Współczuj samej sobie, skoro relacja z dziecmi jawi ci sie jako toksyczna.
                                                  • pade Re: Moj mąż się zakochał 27.07.22, 11:43
                                                    fogito napisała:

                                                    > Teoretyzujesz, bo nie nasz porównania. Współczuj samej sobie, skoro relacja z
                                                    > dziecmi jawi ci sie jako toksyczna.

                                                    Jestem córką, na której matka usiłowała (nie udało jej się na szczęście, bo się nie dałam) się emocjonalnie uwiesić, stąd wiem, jaka to krzywda dla dziecka. Mam też dwoje dzieci, nie jedno, tak jak Ty. Czyli mam porównanie, nie teoretyzuję i mówię Ci, że najgorsze co można zrobić dziecku, to zamiast stworzyć dobrą relację z jego ojcem, uznać, że to ono jest sensem życia.
                                                  • fogito Re: Moj mąż się zakochał 27.07.22, 12:00
                                                    Relacje z ojcem mam dobra ale sensem mojego zycia nie jest maz tylko dziecko. Masz z tym jakis problem?
                                                  • sumire Re: Moj mąż się zakochał 27.07.22, 11:43
                                                    Tak gwoli ścisłości, snake nie pisze o ogólnych relacjach z dziećmi, tylko o relacji, w której dziecko traktuje się jak polisę ubezpieczeniową, z którą relacja ma wypełnić pustkę po utraconym partnerze.
                                                  • snakelilith Re: Moj mąż się zakochał 27.07.22, 11:50
                                                    fogito napisała:

                                                    > Teoretyzujesz, bo nie nasz porównania. Współczuj samej sobie, skoro relacja z
                                                    > dziecmi jawi ci sie jako toksyczna.

                                                    Ty też nie masz porównania, bo nie wiesz co odczuwa osoba bez potrzeby dzieci. Ja jednak mam także rodziców i ta relacja między nie jest toksyczna, głównie dlatego, że moi rodzice się na mnie nie uwieszają i nie traktują mnie jako polisy ubezpieczeniowej na samotność. Toksyczna to jesteś ty ze swoją potrzebą zastępowania partnera synem.
                                                  • fogito Re: Moj mąż się zakochał 27.07.22, 12:04
                                                    To ty tak twierdzisz. Ja nie muszę zastępować partnera synem, bo mam fantastycznego partnera. Ale ciągle nie możesz zrozumiec ze miłość do dziecka to inny departament miłości.
                                                    Niezaleznie od sytuacji ta miłość do dziecka zawsze jest większa. Jest to inny rodzaj relacji. Gdybys miala dziecko moze bys zrozumiala.
                                                  • sumire Re: Moj mąż się zakochał 27.07.22, 12:17
                                                    Ależ drogie fogito, nikt nie kłóci się z tym, że relacja z dzieckiem to "inny departament".
                                                    Niemniej z jakiejś przyczyny sama postanowiłaś uczynić relację z dzieckiem głównym tematem wątku o rozstaniu z partnerem. Zastanów się może, dlaczego.
                                                  • fogito Re: Moj mąż się zakochał 27.07.22, 13:03
                                                    Dlatego ze widze w tle dziecko z nowa panią. Obym sie myliła.
                                                  • snakelilith Re: Moj mąż się zakochał 27.07.22, 13:15
                                                    fogito napisała:

                                                    > Dlatego ze widze w tle dziecko z nowa panią. Obym sie myliła.

                                                    Ale jaka to niby jest dla autorki różnica? Czy w tle jest dziecko z nową panią, czy dziecka nie ma, nie zmienia dla autorki NICZEGO. To dla ciebie najwyraźniej nowe dziecko partnera byłoby mentalnym zagrożeniem, więc przeżywasz taką sytuację jak drwal święto lasu. Dlaczego to dla ciebie takie ważne, czort jeden wie, facet odchodzi, bo chce odjeść do innej kobiety, wszystko inne nie gra roli.
                                                  • fogito Re: Moj mąż się zakochał 27.07.22, 19:46
                                                    No gdyby moj partner zrobil dziecko innej to czulabym sie podle. Samo jego odejscie by mnie nie ruszyło.
                                                  • zielona_sukienka1972 Re: Moj mąż się zakochał 27.07.22, 14:43
                                                    Głodnemu chleb na myśli chyba. Prosząc o pocieszenie zupełnie sie nie spodziewałam że odpowiedzi potoczą się w takim kierunku. Ale powtórzę jeszcze raz, nie mam dzieci z wyboru i nie żałuję, nawet gdyby mąż zmienił zdanie w sprawie dzieci (nie zmienił, pytałam) to nawet gdyby nie było za późno (a jest więc też nie ma co gdybać) nie zdecydowałabym się ich mieć wbrew sobie. Jestem wściekła i smutna że nie chce już ze mną być bez względu na potencjalne pojawienie się jakichkolwiek dzieci w przyszłości. Nie byłabym ani trochę mniej wściekła gdybyśmy dzieci mieli, w końcu nadal nie miałabym męża. Empatia i akceptacja cudzych wyborów zwłaszcza jeśli są odrębne od naszych to sztuka wyższa, warto nad nią popracować, ułatwia życie.
                                                  • 3-mamuska Re: Moj mąż się zakochał 27.07.22, 16:16
                                                    zielona_sukienka1972 napisała:

                                                    Empatia i akceptacja cudzych wybo
                                                    > rów zwłaszcza jeśli są odrębne od naszych to sztuka wyższa, warto nad nią popra
                                                    > cować, ułatwia życie.


                                                    To dlaczego jesteś wściekła?
                                                    Mąż ma prawo dokonać wyboru takiego jak chce.
                                                    Zaakceptuj cudzy wybór łatwiej się żyje.
                                                    Czy w jego życiu pojawi się czy nie dziecko.
                                                    Może właśnie zmienił zdanie albo zmieni pod wpływem nowej partnerki.
                                                    My akceptujemy twój wybór nie każdy musi je mieć niekorzy nawet nie powinni.
                                                    Natomiast nie dziwi się ze ktoś( twój mąż) może zmienić zdanie. Czy to do dzieci czy to do bycia z dana partnerką.
                                                  • kicifura Re: Moj mąż się zakochał 27.07.22, 17:51
                                                    3-mamuska napisała:

                                                    > To dlaczego jesteś wściekła?

                                                    Następna mamuśka spełniona w związku z dziećmi?
                                                    Jak cię mąż zostawi to się przekonasz dlaczego jest wściekła.

                                                    Dzizaz, chciałam zaznaczyć że nie wszystkie matki mają tak nasrane w głowie i ich porażka związkowa bezdzietnych nie cieszy. Przykro się to czyta, zero radości życia, tylko zawiść, bo "ja się rozmnożyłam więc mąż mnie zostawi a jak zostawi to kij mu w oko, spełnił swoją rolę i pomógł mi w urodzeniu sobie mężczyzny życia " bleeee.
                                                  • fogito Re: Moj mąż się zakochał 27.07.22, 19:30
                                                    No to musisz zaakceptować wybór swojego męża i to ci ułatwi zycie.
                                                  • krolewska.asma Re: Moj mąż się zakochał 27.07.22, 19:49
                                                    Serio pytałaś się czy zmienił zdanie ws. dzieci????
                                                    Szansa że facet w takiej sytułaści odpowie zgodnie z prawdą jest - 1 000 000
                                                  • snakelilith Re: Moj mąż się zakochał 27.07.22, 12:20
                                                    fogito napisała:

                                                    > To ty tak twierdzisz. Ja nie muszę zastępować partnera synem, bo mam fantastycz
                                                    > nego partnera. Ale ciągle nie możesz zrozumiec ze miłość do dziecka to inny dep
                                                    > artament miłości.
                                                    > Niezaleznie od sytuacji ta miłość do dziecka zawsze jest większa. Jest to inny
                                                    > rodzaj relacji. Gdybys miala dziecko moze bys zrozumiala.


                                                    Ale zrozum rozwielitko, że ten inny "departament miłości" nikogo w tym wątku nie obchodzi. Autorka nie ma dzieci, a uczuciem darzy męża. Uczucie do nieistniejących dzieci nie zastąpi jej uczucia do partnera, bo sama teraz potwierdzasz, że to dwie inne rzeczy. To o co bijesz pianę frustratko?
                                                  • sumire Re: Moj mąż się zakochał 27.07.22, 12:27
                                                    O to bije pianę, że lubi czuć się lepsza od nas głupich kucht tutaj. W poprzednich wątkach, gdy zajmowała się kulturą, edukacją i savoir-vivre, nie bardzo jej szło, więc postanowiła wytoczyć działo ostateczne: "nie macie dzieci, jesteście żałosne, zapijecie się na śmierć i znajdą was po miesiącu, a mój syn spłodzi mi wnuki, które mnie na starość będą obsługiwać".
                                                    Jaki to ma związek z zasadniczym tematem wątku, trudno powiedzieć, ale cóż, ludzie bywają dziwni 🙂
                                                  • fogito Re: Moj mąż się zakochał 27.07.22, 19:32
                                                    Zaczynasz od obelgi i kończysz obelga. Sama najwidoczniej jestes frustratka.
                                                  • malenka9 Re: Moj mąż się zakochał 27.07.22, 12:38
                                                    taje napisała:

                                                    > Jakkolwiek zazwyczaj zupełnie się nie zgadzam z fogito w różnych kwestiach to j
                                                    > ednak myślę, że ma rację w tym, że więź matka- dziecko jest dużo silniejsza niż
                                                    > więź kobieta-mężczyzna.



                                                    Nie zawsze. Inaczej nie byłoby dzieci zakatowanych przez konkubentów matek, które przymykały oko na to, że dziecko z poprzedniego związku jest maltretowane, bo obecny partner był ważniejszy i nie chodzi tu o panie, ktore same byly ofiarami przemocy, tylko te, ktore obawialy się, ze stracą następne portki.
                                                  • vivi86 Re: Moj mąż się zakochał 27.07.22, 13:00
                                                    Dla trzaśniętej mamuśki z dozgonnym odpieluszkowym zapaleniem mózgu - owszem. Potem bywa, że płacze, że związek szlag trafił. Ale nie wszystkie kobiety takie są.
                                                  • fogito Re: Moj mąż się zakochał 27.07.22, 19:34
                                                    Niektóre lecą za portkami jak cmy do ognia.
                                                  • sumire Re: Moj mąż się zakochał 27.07.22, 20:46
                                                    fogito napisała:

                                                    > Niektóre lecą za portkami jak cmy do ognia.

                                                    No. I czym to się różni od tego, że centrum twojego układu słonecznego jest twój syn? To dokładnie ten sam mechanizm - konieczność bezwzględnego posiadania kogoś w życiu, bo "nie umiem być sama".
                                                    A niektóre umieją. I jest to umiejętność bardzo cenna w życiu. Bo nigdy nie wiadomo, jak ono się potoczy.
                                                  • fogito Re: Moj mąż się zakochał 27.07.22, 21:42
                                                    Zasadnicza. Chlop.to obcy czlowiek. A syn to moja krew. A byc sama umiem jak najbardziej. Syn ciagle w rozjazdach. Świat przed nim otworem stoi.
                                                  • sumire Re: Moj mąż się zakochał 27.07.22, 21:55
                                                    fogito napisała:

                                                    > Zasadnicza. Chlop.to obcy czlowiek. A syn to moja krew.

                                                    W połowie. W drugiej połowie tego obcego chłopa.
                                                  • fogito Re: Moj mąż się zakochał 27.07.22, 22:48
                                                    Niewątpliwie. I dlatego dla chłopa syn też jest najważniejszy.
                                                  • m_incubo Re: Moj mąż się zakochał 28.07.22, 15:48
                                                    Dla chłopa to chyba morgi są najważniejsze.
                                                  • fogito Re: Moj mąż się zakochał 28.07.22, 16:29
                                                    Hektary
                                              • 3-mamuska Re: Moj mąż się zakochał 27.07.22, 00:04
                                                sumire napisała:

                                                > fogito napisała:
                                                >
                                                > > Syn nie zastapi meza ale syn daje duzo potrzebnej bliskości emocjonalnej
                                                > . Nie
                                                > > do zastąpienia przez nikogo.
                                                >
                                                > Sorry, ale to jest chore, nawet dla mnie bezdzietnej. Niepokojąco pachnie przen
                                                > iesieniem.



                                                No dla mnie chore ze osoba bezdzietna uważa ze miłość marki z synem jest chora.
                                                Nie masz bladego pojęcia o czym piszesz.
                                                Żadna relacje nie zastąpi ojca matki, matką ojca. Męża dziecko i dziecko męża. To są zupełnie różne relacje różne miłości nie do zastąpienia.
                                                I ona o tym pisze.
                                                Pokochaj swoje dziecko a potem się wypowiadaj.
                                                • 3-mamuska Re: Moj mąż się zakochał 27.07.22, 00:05
                                                  *Matki z synem.
                                                • fogito Re: Moj mąż się zakochał 27.07.22, 00:12
                                                  Skad one maja o tym wiedzieć.
                                            • malenka9 Re: Moj mąż się zakochał 27.07.22, 12:04
                                              fogito napisała:

                                              > Syn nie zastapi meza ale syn daje duzo potrzebnej bliskości emocjonalnej. Nie
                                              > do zastąpienia przez nikogo.

                                              Masz rację. lepiej mieć dziecko niż nikogo. Moja koleżanka zdecydowała się być samotna matką po 40 roku życia i cieszy się, ze ma dla kogo zyc. Dzieci w jakimś stopniu czynią nas nieśmiertelnymi. Już nawet nie chodzi o przekazanie genów, ale tego, co po nas zostanie, naszej spuścizny. Szczegolnie starsze osoby to rozumieja.
                                              • fogito Re: Moj mąż się zakochał 27.07.22, 19:36
                                                Myślę nawet ze jest to jedyny sposób na nieśmiertelność. Reszta ro marność.
                                                • sumire Re: Moj mąż się zakochał 27.07.22, 20:59
                                                  fogito napisała:

                                                  > Myślę nawet ze jest to jedyny sposób na nieśmiertelność. Reszta ro marność.

                                                  big_grin big_grin big_grin
                                                  Bezdzietny Leonardo Da Vinci, bezdzietny Michał Anioł, bezdzietny Fryderyk Chopin, bezdzietny Piotr Czajkowski, bezdzietny Isaac Newton, bezdzietny Nikola Tesla, bezdzietna Coco Chanel, bezdzietna Wisława Szymborska lubią to.
                                                  Sama marność marnością poganiana.
                                                  A fogito wierzy, że będzie nieśmiertelna, bo dorobiła się bejbisia (który może nigdy nie dorobić się własnych i jej dynastia wygaśnie zapomniana).
                                                  No sorki, to jednak nie do końca tak działa.
                                                  • fogito Re: Moj mąż się zakochał 27.07.22, 21:44
                                                    ? Chyba mylisz nieśmiertelność ze sławą.
                                                  • sumire Re: Moj mąż się zakochał 27.07.22, 21:49
                                                    Nie, nie mylę.
                                                    Przekazywanie genów jako nieco, umówmy się, pompatyczna nadzieja na nieśmiertelność jest obciążone dość sporym ryzykiem tego, że już kolejne pokolenie może odmówić przekazywania go dalej, lub też po prostu nie móc tego zrobić z takich czy innych przyczyn. I ryp, cała wielka nieśmiertelność trafia tam, gdzie omszałe kamienie z zapomnianego nagrobka fogito.
                                                  • fogito Re: Moj mąż się zakochał 27.07.22, 22:51
                                                    Dramatyzujesz. Rozmnozy sie. Juz jego w tym glowa.
                                                  • sumire Re: Moj mąż się zakochał 27.07.22, 23:22
                                                    Nie dramatyzuję, zwracam tylko uwagę, że twój syn może nie chcieć, nie trafić na odpowiednią partnerkę, uznać, że seks z kobietami go nie interesuje albo po prostu strzelać ślepakami.
                                                    Wszystko to się zdarza.
                                                    Pewności nie masz żadnej.

                                                    I tak czy inaczej, nawet jeśli tego potomka spłodzi, to ów potomek może nie chcieć spłodzić kolejnego, więc tak czy inaczej jesteś skazana na zapomnienie i rozpadnięcie się w proch, fogito. No chyba że cię zmumifikują, to możesz za kilkaset lat smętnie łypać pustym oczodołem z gablotki w muzeum. W każdym razie nieśmiertelność nie jest kwestią tego, czy się z kimś efektywnie bzykniesz, niestety. Schade, jak to mówią nasi sąsiedzi.
                                                  • fogito Re: Moj mąż się zakochał 28.07.22, 09:00
                                                    I po co sie tak rozpisywać. Dla wielu dzieci sa sensem i celem w zyciu. Właśnie dlatego ze przedłużają życie naszych genów. Nic co napiszesz tego nie zmieni.
                                                  • potworia116 Re: Moj mąż się zakochał 28.07.22, 09:12
                                                    Na szczęście jakoś udaje mi się nie natrafiac na tych "wielu", albo nie podejmować z nimi rozmów na tematy zasadnicze. Podobnie jak wszyscy rodzice w moim otoczeniu kocham swoje dziecko, bo je kocham, a nie dlatego, że "przedłuża życie genów" (WTF w ogóle?)
                                                  • fogito Re: Moj mąż się zakochał 28.07.22, 09:26
                                                    Biologia i instynkt przetrwania. Po prostu. A dodatkowo masa radości z posiadania potomstwa.
                                                  • figa_z_makiem99 Re: Moj mąż się zakochał 28.07.22, 15:28
                                                    Chyba się zdziwisz fogito, ale niektórzy ludzie, w tym kobiety kierują się rozumem, a nie biologią. Będziesz podobną zołzą jak moja samotna teściowa, która wtłaczała synkowi do głowy, że matkę ma tylko jedną, a kobiet może mieć wiele.
                                                  • fogito Re: Moj mąż się zakochał 28.07.22, 20:11
                                                    Sama jestes zolza juz teraz i nie kumasz bazy.
                                                  • zuleyka.z.talgaru Re: Moj mąż się zakochał 28.07.22, 15:39
                                                    Powiedz o tej masie radości matkom upośledzonych dzieci.
                                                  • fogito Re: Moj mąż się zakochał 28.07.22, 20:12
                                                    Uposledzonych dzieci sie nie kocha?
                                                  • sumire Re: Moj mąż się zakochał 28.07.22, 09:36
                                                    A dla wielu nie są. I z jakichś przyczyn, zamiast przyjąć to do wiadomości, postanowiłaś zrobić z nich pijaków w depresji.
                                                  • fogito Re: Moj mąż się zakochał 28.07.22, 10:14
                                                    Ja? Przecież to nie ja pije i ubolewam nad brakiem dzieci. I owszem jestem w stanie przyjąć do wiadomosci, ze ktos nie chce dzieci bo nie. Tylko ze panowie maja więcej czasu na zmiane decyzji i splodzenie ewentualnego potomka. A panie niestety juz nie.
                                                  • sumire Re: Moj mąż się zakochał 28.07.22, 10:28
                                                    Tak, ty. I nie pisz, że jesteś w stanie przyjąć do wiadomości, że ktoś po prostu nie chce mieć dzieci, bo cała twoja działalność w tym wątku plus personalne dosrywanki w kierunku bezdzietnych forumek nadal mających siłę z tobą dyskutować wskazują na coś zgoła innego.
                                                  • fogito Re: Moj mąż się zakochał 28.07.22, 10:33
                                                    Oh serio? Dosrywanki i obelgi to raczej od tych bezdzietnych lecą. I skoro sil brak to po co pisać? Sa inne rozrywki.
                                                  • snakelilith Re: Moj mąż się zakochał 28.07.22, 11:55
                                                    sumire napisała:

                                                    > Tak, ty. I nie pisz, że jesteś w stanie przyjąć do wiadomości, że ktoś po prost
                                                    > u nie chce mieć dzieci, bo cała twoja działalność w tym wątku plus personalne d
                                                    > osrywanki w kierunku bezdzietnych forumek nadal mających siłę z tobą dyskutować
                                                    > wskazują na coś zgoła innego.

                                                    Jadąc logiką fogito można spokojnie wyciągnąć wniosek, że kobita wpadała w niechcianą ciążę z jakimś palantem (kórego spławienia nie będzie jak widać żałować) i teraz osobiste upyerdolenie w niechciany kierat macierzyństwa racjonalizuje sobie wyciągniętą z doopy ideologią nieśmiertelności genów. big_grin
                                                  • fogito Re: Moj mąż się zakochał 28.07.22, 12:18
                                                    Kierat macierzyństwa?! Kolejna bezdzietna?
                                                  • snakelilith Re: Moj mąż się zakochał 28.07.22, 14:58
                                                    fogito napisała:

                                                    > Kierat macierzyństwa?! Kolejna bezdzietna?


                                                    No najwyraźniej kierat. Już przyznaj się, przyznaj. Nie musisz zgrywać bohaterki i dopowiadać sobie do niechcianego dziecka cudów. Nie chciałaś, zdarzyło się, nie u ciebie pierwszej. Miliardy kobiet zachodziły przed tobą w ciążę i rodziły, ich też nikt nie pytał, czy chcą, czy nie chcą. Dla tych, które dziecka naprawdę chciały, bezdzietne nie są kijem w oku, jak dla ciebie.
                                                  • chatgris01 Re: Moj mąż się zakochał 28.07.22, 16:01
                                                    snakelilith napisała:

                                                    > Dla tych, które dziecka naprawdę chciały, bezdzietne nie są kijem w oku, jak dla ciebie.

                                                    W punkt!
                                                    Przy czytaniu fogito mam identyczne wrazenie big_grin
                                                  • fogito Re: Moj mąż się zakochał 28.07.22, 20:18
                                                    Kolejna bezdzietna z wyboru?
                                                  • fogito Re: Moj mąż się zakochał 28.07.22, 20:16
                                                    Hahaha. Padlam. Moj syn jest planowanym dzieckiem. Wyczekanym i upragnionym. Bezdzietnych mi szkoda i tyle.
                                                  • sumire Re: Moj mąż się zakochał 28.07.22, 20:26
                                                    fogito napisała:

                                                    > Bezdzietnych mi szkoda i tyle.

                                                    Twoi bezdzietni znajomi muszą wprost uwielbiać kontakty z tobą...
                                                  • fogito Re: Moj mąż się zakochał 28.07.22, 20:34
                                                    No uwielbiają. Mamy stały kontakt.
                                                  • sumire Re: Moj mąż się zakochał 28.07.22, 20:53
                                                    Z pewnością big_grin Zwłaszcza gdy okazujesz im takie samo słodkie politowanie, jak bezdzietnym forumkom tutaj.
                                                  • fogito Re: Moj mąż się zakochał 29.07.22, 08:33
                                                    Nic im nie okazuje bo nie musze. Akurat te osoby maja świadomość, ze spieprzyly sobie w pewnym stopniu zycie. Smutne to niestety.
                                                  • sumire Re: Moj mąż się zakochał 29.07.22, 09:40
                                                    Och jej. Jakże musi być ci przyjemnie z tą świadomością.

                                                    Boże uchowaj od takich.
                                                  • potworia116 Re: Moj mąż się zakochał 29.07.22, 09:57
                                                    Dajże spokój, ci jej liczni znajomi siedzą w tej samej czasoprzestrzennej niszy, co jej dyplomy, miliony i kariera.
                                                  • vivi86 Re: Moj mąż się zakochał 27.07.22, 21:45
                                                    ❤️
                                                • bene_gesserit Re: Moj mąż się zakochał 27.07.22, 21:11
                                                  fogito napisała:

                                                  > Myślę nawet ze jest to jedyny sposób na nieśmiertelność. Reszta ro marność.

                                                  Ty weź sobie Baumana poczytaj może, a potem pleć. Ewentualnie pielęgnuj dalej złudzenia.
                                                  • fogito Re: Moj mąż się zakochał 27.07.22, 21:46
                                                    I myślisz ze czytajac kogokolwiek zmienię zdanie.
                                            • dominika9933 Re: Moj mąż się zakochał 27.07.22, 20:37
                                              Odpowiem Ci jako mama syna, jedynaka, i była żona. Syn ma prawie trzydzieści lat, dawno rozstałam się z Jego Tata ( tak, piszę z dużej litery, gdy piszę o konkretnych, a zwłaszcza bliskich mi osobach). Nigdy nie szukałam zastępstwa w moim dziecku, ani bliskości emocjonalnej na tym poziomie, która dawał mi mąż. Przecież to jest całkiem co innego. A teraz to już w ogóle nie przyszłoby mi do głowy, kiedy układa sobie życie, żeby zawracać Mu tyłek swoim. Oczywiście, mamy kontakt, bliski, jest bardzo fajnym mężczyzna, bardzo rodzinnym, nawet Dziadkami się zajmuje gdy trzeba, ale ma swoje życie. Trzeba to szanować.
                                              • fogito Re: Moj mąż się zakochał 27.07.22, 21:47
                                                A wolalabys go nie miec?
                                                • dominika9933 Re: Moj mąż się zakochał 27.07.22, 22:00
                                                  Nie odbieram tego w kategoriach albo-albo. Mam cudownego Syna, mam fajnego byłego Męża. Nigdy nie myślałam, że jeden mialby być jakimś gwarantem mojego szczęścia.
                                                  • fogito Re: Moj mąż się zakochał 27.07.22, 22:52
                                                    Ale rozumiem ze syn jest źródłem szczęścia, czy moze nie jest?
                                    • primula.alpicola Re: Moj mąż się zakochał 26.07.22, 13:54
                                      fogito napisała:

                                      Jak mąż odejdzie to nam syna.

                                      WTF, jako zastępstwo?!
                                      • fogito Re: Moj mąż się zakochał 26.07.22, 14:46
                                        A myślisz ze syn mógłby partnera zastąpić? Chyba sieci nie masz skoro tak piszesz.
                                        • fogito Re: Moj mąż się zakochał 26.07.22, 14:47
                                          Dzieci
                    • daniela34 Re: Moj mąż się zakochał 25.07.22, 20:54
                      fogito napisała:

                      > A może ta partnerka jest bo daje szanse na dzieci.

                      No ale to dla autorki nie zmienia niczego w kwestii posiadania dziecka. Rodzenie dziecka, którego się nie chce "żeby mąż nie odszedł" to ani nie jest dobry pomysł ze wzgledu na dziecko (dzieci niechciane nie są raczej szczęśliwe) ani też dziecko nie jest skuteczną polisą gwarantującą, że mąż nie odejdzie i nie spłodzi jeszcze gromadki z następną panią (jesteś zapewne świadoma, że mężczyźni posiadający dzieci też się rozwodzą).
                      • zielona_sukienka1972 Re: Moj mąż się zakochał 25.07.22, 21:11
                        Nie wiem skąd te wszystkie domysły na temat ukrytej chęci posiadania dziecka przez mojego męża. Nawet przez chwilę mi to do głowy nie przyszło, całe życie razem zawsze unikał towarzystwa dzieci. Nawet ta niechęć do dalekich lotów bierze się stąd że w samolocie może się trafić wrzeszczące niemowlę. Hotele zawsze wybieraliśmy bezdzietne. Mi dzieci aż tak bardzo nie przeszkadzaja, uwielbiam dzieci moich sióstr, po prostu swoich nigdy nie chciałam. Naprawdę będe mniej zdziwiona jeśli zmieni płeć niż jeśli zdecydowałby się na dziecko.
                        • bene_gesserit Re: Moj mąż się zakochał 25.07.22, 21:15
                          To forum ematka. E-matka.

                          Moim zdaniem foro o ile miało ci pomóc, już ci pomogło i raczej się wyprztykało. Teraz będą jakieś dziwne domysły i zakamuflowane ataczki. Na twoim miejscu zjeżdżałabym stąd i zajęła się sobą.

                          Trzymaj się.
                          • krolewska.asma Re: Moj mąż się zakochał 25.07.22, 21:19
                            Czemu
                            Przecież większość jedzie po mężu
                            • bene_gesserit Re: Moj mąż się zakochał 25.07.22, 21:28
                              Nie wiem, bo nei chce mi się przez to brnąć.

                              Prawda jest taka, że każdy osobistawy wątek, o ile przekroczy jakieś 30-50 postów, zaczyna tryskać jadzikiem w stosunku do jego autorki. To w zasadzie powinno być jakieś prawo. Prawo Bene?
                        • krolewska.asma Re: Moj mąż się zakochał 25.07.22, 21:18
                          Ja tez mam traumę jak siedzę koło małych dzieci ( obcych)
                          Hotele tez bym wybierała bez dzieci najchętniej
                          Tylko ze mam swoje wiec po ptokach wink
                          Mi się wydaje ze ty znasz chłopca z którym randkowalas w ubiegłym wieku a on w niezuczasie bardzo się zmienił
                          • zielona_sukienka1972 Re: Moj mąż się zakochał 25.07.22, 21:31
                            Oboje się zmieniliśmy, ale wydawało mi się że nadal podążamy w tym samym kierunku. Jeśli już to powiedziałabym że z wiekiem ta niechęć do dzieci mu się pogłębiła a nie odwrotnie. Czas pokaże.
                            • umi Re: Moj mąż się zakochał 25.07.22, 22:15
                              Poki prawda do Ciebie nie dociera, przeprowadz ten rozwod z jego winy. Maksymalnie korzystrnie dla Ciebie, bo jestes pokrzywdzona. W hooya Cie zrobil i tyle.

                              Potem szklana kula Umi pokazuje depresje/dolek/wycie do poduszki jak pan sie calkiem odetnie. Wtedy juz niew bedziesz w sranie walczyc, wiec zamkinij wszystko wczesniej.
                              Nastepnie moja kula pokazuje stopniowe godzenie się z losem (o ile ta zalobe [rzezyjesz zamiast wypierac). Potem se znajdziesz nowego chlopa, o dzieci sie postarasz lub nie, tez Ci się moze zmienic optyka (moze jakies gotowe będa pod reką tongue_out).

                              na koniec moja kula pokazuje spektakularny yeb karmy na chlopa. Wtedy Ty juz nic nie bedziesz czuc i bedzie dla Ciebie obcy, a on zacznie smecic ze zyebal. motylki sie kilka lat utrzymuja tylko, potem rzeczywistosc kwiczy.

                              zpamietaj o rozwodzie z jego winy, poki sie winny czuje. Howght
                      • fogito Re: Moj mąż się zakochał 25.07.22, 23:26
                        Tak. Ale wtedy kobieta ma dziecko wiec sama nie zostaje. Tutaj mamy klasyk. Stara żona w odstawke i nowa młodsza panna do obracania.
                        • daniela34 Re: Moj mąż się zakochał 25.07.22, 23:39
                          fogito napisała:

                          > Tak. Ale wtedy kobieta ma dziecko wiec sama nie zostaje.

                          Ale jakim szczęściem jest wówczas dla kobiety niechciane dziecko? Ma być polisą na samotność? Samobieżnym podajnikiem szklanki wody na starość? Wydaje mi się, że za dużo nadal jest na świecie niekochanych, niechcianych dzieci.
                          • fogito Re: Moj mąż się zakochał 26.07.22, 10:05
                            Większość dzieci jest nieplanowanych. Nie oszukujmy sie. To nie znaczy ze ludzie ich nie kochają. Gdyby rodziły sie tylko planowane dzieci to populacja świata byłaby kilka milionów mniejsza.
                            • daniela34 Re: Moj mąż się zakochał 26.07.22, 10:08
                              A ja gdzieś pisałam o planowaniu czy o chceniu i kochaniu?
                              Planowanie to co innego. Można nie planować i akceptować, że jak będą to będą. Natomiast jeśli się ich nie chce to rodzenie "żeby nie być samotną" jest absurdalne.
                              • fogito Re: Moj mąż się zakochał 26.07.22, 10:14
                                Rozumiem ze ty nie chcesz. Stad to zacietrzewienie. Ja zdania nie zmienię. Ty tez nie musisz.
                                • daniela34 Re: Moj mąż się zakochał 26.07.22, 10:17
                                  A to zacietrzewienie to w których moich zdaniach jest zawarte? Dopytuję, jaka idea stoi za rodzeniem niechcianego dziecka jako gwaranta towarzystwa na starość, bo owszem, jest to instrumentalizowanie drugiego człowieka i prostuję, bo przeskakujesz z niechcenia na nieplanowanie, a to dwie zupełnie inne sprawy.
                                  • fogito Re: Moj mąż się zakochał 26.07.22, 10:35
                                    Ja nie wierze w to niechcenie. To taki plaster. Który jak sie oderwie to ranę pokazuje. Za wiele mam wokół koleżanek 50 plus bez dzieci które żałują tej decyzji.
                                    • koraleznasturcji Re: Moj mąż się zakochał 26.07.22, 10:44
                                      fogito napisała:

                                      > Ja nie wierze w to niechcenie.

                                      Spoko. Ja nie wierzę w Twojego posta. Zbyt wiele znam osób, które coś gdzieś kiedyś napisały, a nie miały racji.
                                      • fogito Re: Moj mąż się zakochał 26.07.22, 11:03
                                        Nie ma przymusu.
                                    • daniela34 Re: Moj mąż się zakochał 26.07.22, 10:48
                                      fogito napisała:

                                      > Ja nie wierze w to niechcenie.

                                      Rozumiem, ty z tych, które jak nie doświadczyły czegoś osobiście, to w to nie wierzą. No tak masz. Nic na to nie poradzisz.
                                      • fogito Re: Moj mąż się zakochał 26.07.22, 11:06
                                        Nie wierze bo obserwuje te osoby, które kiedyś nie chciały a teraz leki na depresje biorą.
                                        Mam w otoczeniu 4 takie bezdzietne z wyboru. Wszystkie na prochach. 2 po rozstaniu. Kiedyś podróżowały i bachorow nie chciały. A teraz smuteczek. Priorytety sie poprzestawiały. Są tez bezdzietne które zByt pozno zaczęły sie starać. I tu jeszcze większe dramaty. Znam tez dwóch panów którzy dziecko zrobili koleżankom i opuściło żony. Taki life.
                                        • snakelilith Re: Moj mąż się zakochał 26.07.22, 11:17
                                          fogito napisała:

                                          > Nie wierze bo obserwuje te osoby, które kiedyś nie chciały a teraz leki na depr
                                          > esje biorą.
                                          > Mam w otoczeniu 4 takie bezdzietne z wyboru. Wszystkie na prochach.

                                          Acha, cztery. Mamy więc bardzo reprezentatywną grupę. big_grin A ile dzietnych na prochach znasz? Nawet na ematce znajdziesz takich więcej niż 4, więc przestać pyerdolić trzy po trzy.
                                          • fogito Re: Moj mąż się zakochał 26.07.22, 14:48
                                            Sama pier…dolisz skoro nic mądrzejszego nie możesz napisać.
                                        • daniela34 Re: Moj mąż się zakochał 26.07.22, 11:17
                                          fogito napisała:

                                          > Nie wierze bo obserwuje te osoby, które kiedyś nie chciały a teraz leki na depr
                                          > esje biorą.

                                          Osoby mające dzieci nie chorują na depresję? Aha. Ciekawe wnioski.
                                          • turbinkamalinka Re: Moj mąż się zakochał 26.07.22, 13:43
                                            I widzisz Daniela. Już znasz swoją przyszłość. Na starość zostaniesz sama, po 50 Jacenty cię rzuci, bo jednak dzieci zachce, będziesz sama zgorzkniała, nikt ci szklanki wody nie poda. Ty chociaż kota sobie kup. Wody nie poda, raczej wypije, ale będziesz miała co pogłaskać i do kogo się odezwać tongue_out
                                            Ciekawe co na to ematki, które mają dzieci i depresję. A są jeszcze takie, które mają kota, depresję i dzieci na drugim końcu świata tongue_out
                                            • daniela34 Re: Moj mąż się zakochał 26.07.22, 13:49
                                              Ja to już tyle przepowiedni na temat swojego marnego losu wysłuchałam, że nawet na nic nie liczę. Zamiast kota kupię sobie ze 4 owczarki niemieckie, to mnie zeżrą żywcem i będzie po sprawie. Będę Jacentego wtedy straszyć aż mu dziecko kolek dostanie. A nexia zgagi. Albo odwrotnie.
                                              Grunt, że póki co jest więcej niż dobrze. Dzisiaj żyjem, jutro gnijem.
                                              • turbinkamalinka Re: Moj mąż się zakochał 26.07.22, 14:07
                                                Wiesz ja mam dwóch synów, ale bajki o tym jak kobieta się spełnia jako matka, to mi bokiem wychodzą. Mimo, że kocham moich synów nad życie, to jednak do spełnienia marzeń mam jeszcze cholernie długą drogę i nie jest to kolejny potomek tongue_out
                                                • daniela34 Re: Moj mąż się zakochał 26.07.22, 14:26
                                                  Niektóre się pewnie spełniają, inne nie. Mnie natomiast trochę dziwi takie wmawianie forumce w tym wątku dziecka w brzuch wink czyli zakładanie, że facet po wazektomii na pewno odszedł do innej, bo chciał dziecka i że na pewno je zaraz będzie miał i że jakby miała dziecko, to by albo nie odszedł, albo by jej było lepiej. No nie, to tak nie działa. Faceci odchodzą od dzieciatych i niedzieciatych. Na depresję chorują dzieciaci i niedzieciaci, także dzieci, młodzież, seniorzy. A alkoholizm popadają dzieciaci i niedzieciaci (akurat chyba równo rok temu pisała tu dziewczyna zmagająca się z nałogiem, a forumki bardzo przeżywały- i słusznie- los jej nastoletniej córki).
                                                  I tak, decydując się na to, że nie będzie się miało dziecka, robi się to ze świadomością, że:
                                                  1) partner/partnerka może zmienić zdanie i odejść, bo będzie chciał/chciała mieć dziecko
                                                  2) w sytuacji utraty partnera -czy to z powodu odejścia, czy śmiertelnego zejścia, trzeba się liczyć przejściowo lub trwale z życiem w pojedynkę (które to życie nie jest jednak równoznaczne z samotnością)
                                                  3) tak, może się też pojawić samotność
                                                  4) dodatkowo kobieta liczy się jeszcze z tym, że w razie zmiany zdania może już nie zdążyć

                                                  Osoby bezdzietne z wyboru są tego świadome. A jednak właśnie na tę bezdzietność się decydują. I wracanie do kwestii dziecka w tym wątku mnie mocno dziwi, bo autorka wyraża zrozumiały ból po utracie partnera, ale nijak nie rozpacza nad tym, że została bez dziecka.
                                                  No otóż taki sam ból wyraża 99% moich rozwodzących się z powodu odejścia męża klientek, w tym te, których wyrok rozwodowy obejmuje rozstrzygnięcie o alimentach dla dzieci, władzy i kontaktach.
                                                  Żadna z nich nie mówi: "Odchodzi? A to luz! Mam jeszcze bombelki, niech se idzie."
                                                  • fogito Re: Moj mąż się zakochał 26.07.22, 14:53
                                                    Widze ze temat cię ruszył osobiście. Ciekawe dlaczego. Niech kazdy robi jak chce, ale po co tak ręce załamywać po odejściu faceta. Poszedł do młodszej i tyle. A ze sie pusto w domu zrobiło. No cóż kota można kupić.
                                                  • daniela34 Re: Moj mąż się zakochał 26.07.22, 15:02
                                                    fogito napisała:

                                                    > Widze ze temat cię ruszył osobiście. Ciekawe dlaczego.

                                                    Nie ruszył mnie emocjonalnie. Emocją nacechowane są twoje posty nie wiedzieć, dlaczego.
                                                    Wyjaśniam perspektywę bezdzietnej jako bezdzietna. I o ile ja jestem w stanie zrozumieć chęć posiadania dzieci, choć sama jej nie odczuwam, to ty jakoś w drugą stronę nie masz tej wyobraźni. No ale rozumiem, są różne braki.

                                                    Niech kazdy robi jak chc
                                                    > e, ale po co tak ręce załamywać po odejściu faceta.

                                                    Bo odchodzi bliska, kochana osoba. Co zawsze boli. Czy to facet czy przyjaciółka uznaje, że z jakiegoś powodu nie chce już przyjaźni. I załamują ręce kobiety z dziećmi i bez dzieci. Jakoś nigdy żadna kobieta zostawiona przez męża nie powiedziała, że jej to nie obeszło, bo ma dzieci.
                                                  • turbinkamalinka Re: Moj mąż się zakochał 26.07.22, 15:15
                                                    Dobra Daniela. Czy ja już mogę od dziś nazywać cię "przemądrzała, bezdzietną lambadziarą z depresją, nie znającą życia"? I czy mogę ci współczuć, bo nie masz dzieci? Ty mówisz, że nie chcesz ale są forumki, które wiedzą lepiej tongue_out Matko jaki tłuk uczy nasze dziecitongue_out Szkoda gadać
                                                  • daniela34 Re: Moj mąż się zakochał 26.07.22, 15:18
                                                    Możesz, możesz. Możesz nawet "spuczuć moim dziecią" (nienarodzonym oczywiście).
                                                  • turbinkamalinka Re: Moj mąż się zakochał 26.07.22, 15:22
                                                    Pospuczuwam później. Teraz mi się nie chce. Jest taka parówa, że chyba padać będzie i muszę Combra do klatki zagnać.
                                                  • turbinkamalinka Re: Moj mąż się zakochał 26.07.22, 15:23
                                                    A ty lepiej zbadaj tarczycę. Masz jakąś niedoczynność, czy nadczynność, dlatego dzieci nie chcesztongue_out
                                                  • daniela34 Re: Moj mąż się zakochał 26.07.22, 15:33
                                                    Na pewno jest coś nie tak ze mną. Albo tarczyca, albo łuszczyca, albo jakaś inna bezdziecica.
                                                  • fogito Re: Moj mąż się zakochał 26.07.22, 23:35
                                                    Sama tluk jestes. Daniela siedzi na forum dla matek, bo....? Bo podswiadomie marzy o dziecku?
                                                  • daniela34 Re: Moj mąż się zakochał 26.07.22, 23:39
                                                    Siedzę tu, bo są tu inteligentne, sympatyczne kobiety. W tym również kilka bezdzietnych. Gdyby te same forumki przeniosly się na inne forum bądź forum zmieniło nazwę, byłabym bardzo zadowolona. Popatrz na pierwszą stronę i policz tematy "dzieciowe" I niedzieciowe.
                                                  • daniela34 Re: Moj mąż się zakochał 26.07.22, 23:41
                                                    Pomogę, policzyłam. Są 4 wątki dotyczące dzieci 😃
                                                  • fogito Re: Moj mąż się zakochał 27.07.22, 00:04
                                                    Aha jasne. Dopoki nie zostalam matka na forum dla matek nie wchodziłam. Mnie nie przeszkadza twoja bezdzietnosc. Po prostu nie jesteś partnerem do rozmów o dzieciach i tyle.
                                                  • daniela34 Re: Moj mąż się zakochał 27.07.22, 00:05
                                                    Ale ja nie rozmawiam o dzieciach tylko o braku dzieci przecież. No to od tego siłą rzeczy jestem ekspertem.
                                                  • fogito Re: Moj mąż się zakochał 27.07.22, 00:19
                                                    Trochę niewiarygodna sie wydajesz tkwiąc na forum.emama.
                                                  • daniela34 Re: Moj mąż się zakochał 27.07.22, 00:21
                                                    fogito napisała:

                                                    > Trochę niewiarygodna sie wydajesz tkwiąc na forum emama

                                                    Zaczynamy zataczać koło w tej dyskusji. Będzie łatwiej jeśli zaczniesz uważniej czytać posty dyskutantów. Już pisalam, z przyjemnością przeniosę się na inne forum pod warunkiem, że przeniosą się forumki lub przywitam zmianę nazwy tego. Może być "forum o wszystkim."
                                                  • fogito Re: Moj mąż się zakochał 27.07.22, 00:36
                                                    Ciekawe ze potrzebujesz kolezanek forumowych. Ja sie tak nie przywiązuje emocjonalnie.
                                                  • daniela34 Re: Moj mąż się zakochał 27.07.22, 00:39
                                                    Nie potrzebuję, ale cenię. I nie koleżanek, a rozmówczyń, także tych, z którymi się w wielu fundamentalnych sprawach nie zgadzam, ale cenię za inteligencję, wiedzę, zdanie inne od mojego. Jest też oczywiście parę takich, których nie cenię i nie szanuję. Ale ciii...nomina sunt odiosa.
                                                  • fogito Re: Moj mąż się zakochał 27.07.22, 00:52
                                                    Widzę ze jednak strasznie serio to forum traktujesz. Dla mnie to lekka rozrywka.
                                                  • daniela34 Re: Moj mąż się zakochał 27.07.22, 01:01
                                                    fogito napisała:

                                                    > Widzę ze jednak strasznie serio to forum traktujesz.

                                                    Tak. Cała moja aktywność tutaj świadczy, że jestem wszak powazna jak grób rodzinny na Rakowicach.

                                                    Dla mnie to lekka rozrywka

                                                    No przecież za karę bym tu nie siedziała. Owszem, to jest rozrywka (choc nie tylko, trudno bylo dyskusje o wojnie czy orzeczeniu aborcyjnym podciagnąc pod rozrywkę . Ale rozrywać się też lubię w określonym gronie.
                                                    > .
                                                  • fogito Re: Moj mąż się zakochał 27.07.22, 01:10
                                                    Zauwazylam wlasnie ze bardzo serio sie angazujesz. Ale ok
                                                  • daniela34 Re: Moj mąż się zakochał 27.07.22, 01:12
                                                    Bardzo. Bardzo serio. To jest poziom powagi bobra rzucającego jądrami w myśliwego. Tak serio.
                                                  • extereso Re: Moj mąż się zakochał 27.07.22, 07:39
                                                    Ja przepraszam, dla mnie Daniela byłaby świetną partnerka do rozmów o dzieciach. Jest nią również moja bezdzietna przyjaciółka. Otwarta głowa, empatia i już. Nie raz mi coś wskazała, pocieszyła lub ucieszyła. Akurat przyjaciółka jest w innej niż Daniela sytuacji życiowej, więc ja jestem również dla niej partnerka do dyskusji o samotności, i co?
                                                  • fogito Re: Moj mąż się zakochał 26.07.22, 23:33
                                                    O znam wiele takich zostawioych przez facetow. Które machnely reka bo maja fantastyczne dzieciaki.
                                                  • daniela34 Re: Moj mąż się zakochał 26.07.22, 23:34
                                                    Z całym szacunkiem, będę upierać się, że znam przebieg zdecydowanie większej liczby rozwodów niż ty.
                                                  • fogito Re: Moj mąż się zakochał 27.07.22, 00:08
                                                    To ze znasz od sali sadowej nie oznacza ze wiesz co sie dzieje pozniej. Na sali to kazdy kto chce cos osiagnac dramatyzuje. Szczegolnie kobiety. Mialam przyjemność byc 2 razy świadkiem podczas rozwodow. To co tam usłyszałam dalekie bylo od prawdy .
                                                  • daniela34 Re: Moj mąż się zakochał 27.07.22, 00:10
                                                    fogito napisała:

                                                    > To ze znasz od sali sadowej nie oznacza ze wiesz co sie dzieje pozniej. Na sali
                                                    > to kazdy kto chce cos osiagnac dramatyzuje. Szczegolnie kobiety.

                                                    Ale ja nie znam ich z sali sądowej, jaje spotykam na długo przed tym zanim lądują na sali i na długo po tym jak z sali wychodzą. Nie bardzo wiesz, jak wygląda praca adwokata, co?

                                                    Mialam przyje
                                                    > mność byc 2 razy świadkiem podczas rozwodow. To co tam usłyszałam dalekie bylo
                                                    > od prawdy .

                                                    To pomnóż to razy minimum kilkadziesiąt rocznie.
                                                  • fogito Re: Moj mąż się zakochał 27.07.22, 00:22
                                                    A powinnam znac prace adwokata wysluchujacego dramatycznych zwierzen kobiet? Koleżanka kiedys poprosiła mnie o pójście z nia do adwokata. Bylam.ze 3 razy. Nie dziękuję. Slabe to bylo i oderwane od realnej sytuacji. Nie dla mnie takie gierki.
                                                  • daniela34 Re: Moj mąż się zakochał 27.07.22, 00:24
                                                    fogito napisała:

                                                    > A powinnam znac prace adwokata wysluchujacego dramatycznych zwierzen kobiet?

                                                    Nie. Ale jak jej nie znasz, to nie powinnaś się wszak wypowiadać o tym, na czym polega. Prawda?
                                                  • fogito Re: Moj mąż się zakochał 27.07.22, 00:38
                                                    A wypowiadam sie? Widziałam adwokatów akcji i nie podobało mi sie ze kłamią na korzyść klienta. Obrzydliwe to.
                                                  • daniela34 Re: Moj mąż się zakochał 27.07.22, 00:40
                                                    Wypowiedziałaś się w poście z 00.08.
                                                  • fogito Re: Moj mąż się zakochał 27.07.22, 00:40
                                                    Ps ale może na tym polega bycie dobrym adwokatem. Nie dalabym rady. Zawsze wale prosto z mostu.
                                                  • azalee Re: Moj mąż się zakochał 27.07.22, 08:46
                                                    fogito napisała:

                                                    > Ps ale może na tym polega bycie dobrym adwokatem. Nie dalabym rady. Zawsze wal
                                                    > e prosto z mostu.

                                                    Nie dlatego. Nie dalabys rady bo brakuje ci inteligencji, swobody dyskusji i argumentowania.
                                                  • fogito Re: Moj mąż się zakochał 27.07.22, 09:46
                                                    Aha. Nie lubie po prostu wciskać kitu ludziom. A adwokat wciska. Moglabym za to byc prokuratorem. 😜
                                                  • daniela34 Re: Moj mąż się zakochał 27.07.22, 09:48
                                                    fogito napisała:

                                                    >Moglabym za to
                                                    > byc prokuratorem.

                                                    Czyli o pracy prokuratora też niewiele wiesz.
                                                  • thank_you Re: Moj mąż się zakochał 27.07.22, 10:19
                                                    Naiwniaczka sądzi, że prokuratorzy tacy prawdomówni? 😂😂😂
                                                  • fogito Re: Moj mąż się zakochał 27.07.22, 10:29
                                                    No wiem ze nie, ale przynajmniej płaszczyc sie tak nie muszą.
                                                  • daniela34 Re: Moj mąż się zakochał 27.07.22, 10:38
                                                    fogito napisała:

                                                    ale przynajmniej płaszczyc sie tak nie muszą.

                                                    Zdecydowanie bardziej. Podległość służbowa, nadzór hierarchiczny, polecenia.
                                                  • fogito Re: Moj mąż się zakochał 27.07.22, 10:46
                                                    Eeee nie odbieraj nadziei-
                                                  • primula.alpicola Re: Moj mąż się zakochał 27.07.22, 11:01
                                                    daniela34 napisała:


                                                    >
                                                    > Zdecydowanie bardziej. Podległość służbowa, nadzór hierarchiczny, polecenia.

                                                    Danielo, wyrażam podziw za to, że Ci się chce dyskutować z tym żeńskim (ale z męskim mózgiem!) odpowiednikiem bywalca.
                                                  • daniela34 Re: Moj mąż się zakochał 27.07.22, 11:07
                                                    Czyta to nie tylko fogito, więc wątek ma rolę rozrywkowo-edukacyjną
                                                    To tak dla przykładu:
                                                    1) jak prokurator mówi "dowody w tej sprawie potwierdzają popełnienie przez oskarżonego zarzucanego mu czynu" to równie dobrze może znaczyć: "prowadziliśmy postępowanie przygotowawcze od 8 lat i za cholerę nic nie mamy, ale trzeba wnieść akt oskarżenia, bo będzie afera jak umorzymy."
                                                    2) jak prokurator mówi "czyn oskarżonego zasługuje na karę izolacyjną, dlatego wnoszę o orzeczenie wobec niego kary 6 miesięcy pozbawienia wolności bez warunkowego zawieszenie" to może też znaczyć "powinien zostać uniewinniony, ale trzymaliśmy go w areszcie przez 6 miesięcy, więc jak go uniewinnią, to trzeba będzie bulić odszkodowanie i znów będzie wtopa"
                                                    3) jak prokurator pisze "nie ma dowodów dostatecznie uzasadniających podejrzenie popełnienia przestępstwa" to może też znaczyć "trzeba by w tej sprawie przeprowadzić dowód z opinii biegłych, ale nam się kasa na biegłych skończyła 2 miesiące temu, to umorzymy na próbę, a nuż pokrzywdzony nie zażali i jakoś przejdzie."
                                                    4) a jak prokurator pisze "nie udało się ustalić sprawców" to równie dobrze może znaczyć "Policja nie zabezpieczyła na czas monitoringu i teraz jest skasowany, dałem ciała w ramach nadzoru i muszę umorzyć."
                                                  • fogito Re: Moj mąż się zakochał 27.07.22, 11:09
                                                    Ona mnie kocha i ja wypełniam w niej jakas pustkę 🙃
                                                  • daniela34 Re: Moj mąż się zakochał 27.07.22, 11:13
                                                    Fogito, ja się w ogóle do ciebie nie odnoszę dopóki nie wyskakujesz z pozycji autorytetu w sprawach, o których nie za wiele wiesz. Nie komentuję ani twojego życia, ani męża, ani dziecka, ani żadnej rzeczy, która twoja jest. Dyskutuję z twoimi twierdzeniami i opiniami, z którymi się nie zgadzam, albo które uważam za fałszywe. To ty piszesz komentarze personalne do mnie, przy okazji jeszcze niekulturalne. Która którą zatem kocha- pozostawiam do oceny forum.
                                                  • fogito Re: Moj mąż się zakochał 27.07.22, 11:33
                                                    😘
                                                  • daniela34 Re: Moj mąż się zakochał 27.07.22, 11:35
                                                    A nie, dzięki ale wolałabym nie.
                                                  • fogito Re: Moj mąż się zakochał 27.07.22, 11:37
                                                    😘😘
                                                  • daniela34 Re: Moj mąż się zakochał 27.07.22, 11:41
                                                    Rozumiem, masz potrzebę żeby twój wpis był ostatni, co prawda bez treści ale ostatni. Gdybyś jednak mogła (a powinnaś przy tym swoim rzekomk męskim umyśle i tendencji do mówienia prosto z mostu) powstrzymać się od fałszywych wyrazów sympatii, byłoby to o wiele bardziej prawdziwe.
                                                    Nie lubię cię oraz-inaczej niż wielu forumek, z którymi się nie zgadzam, nie szanuję. W związku z tym forumowe buziaczki od ciebie są mi zbędne.
                                                  • fogito Re: Moj mąż się zakochał 27.07.22, 11:58
                                                    😘😘😘
                                                  • thank_you Re: Moj mąż się zakochał 27.07.22, 11:15
                                                    Muszą byc wierni, bo najczęściej są mierni 🤪
                                                  • daniela34 Re: Moj mąż się zakochał 27.07.22, 11:22
                                                    thank_you napisała:

                                                    > Muszą byc wierni, bo najczęściej są mierni 🤪

                                                    A nawet jak nie chcą to o ile nie chcą wylądować z dnia na dzień na przeniesieniu z Warszawy do Śremu to też muszą być wierni.
                                                  • thank_you Re: Moj mąż się zakochał 27.07.22, 12:05
                                                    Cóż, od jakiegoś czasu wiadomo jakie obowiązki wchodzą w zakres stanowiska a chętnych nie ubywa, takżeten, nie żal mi ich.
                                                  • daniela34 Re: Moj mąż się zakochał 27.07.22, 12:09
                                                    thank_you napisała:

                                                    > takżeten, nie żal mi ich

                                                    A żal to mi nie jest. Zawsze mogą sobie na włoskich mebelkach za ciężkie pieniądze posiedzieć smile
                                                  • daniela34 Re: Moj mąż się zakochał 27.07.22, 12:11
                                                    Swoją drogą, co za dramat. Pancerna szafa z aktami zakłócała feng szuję smile
                                                  • thank_you Re: Moj mąż się zakochał 27.07.22, 12:30
                                                    Oj tam oj tam, szafy pancerne przynajmniej się nie przesuwają w trakcie wykonywania swoich du... - o, pardon - obowiązków.
                                                  • thank_you Re: Moj mąż się zakochał 27.07.22, 12:29
                                                    Kiedyś już o tym pisałyśmy - cóż, mam w rodzinie przedstawicieli gatunku i niestety nie bez przyczyny wybrali tę aplikację.
                                                  • daniela34 Re: Moj mąż się zakochał 27.07.22, 12:34
                                                    thank_you napisała:

                                                    > Kiedyś już o tym pisałyśmy - cóż, mam w rodzinie przedstawicieli gatunku i nies
                                                    > tety nie bez przyczyny wybrali tę aplikację.


                                                    Ja akurat miałam praktyki w prokuraturze jak przyszła informacja o obsadzeniu etatów po egzaminie zawodowym. I dziwnym trafem, na 3 etaty do obsadzenia, TADAM, najlepsza miejscówka dla syna wiceministra.
                                                  • thank_you Re: Moj mąż się zakochał 27.07.22, 13:22
                                                    Zazdrośnico, przecież był najlepszy, wszak to był syn wiceministra. big_grin
                                                  • fogito Re: Moj mąż się zakochał 27.07.22, 10:28
                                                    Nie wiem nic. W pudełku siedze. Zamkniętym od góry.
                                                  • daniela34 Re: Moj mąż się zakochał 27.07.22, 11:00
                                                    fogito napisała:

                                                    > Nie wiem nic. W pudełku siedze. Zamkniętym od góry.


                                                    Prezentujesz rozbrajający poziom naiwności jeśli chodzi o rolę prokuratora. Taki nastoletni. Skoro jesteś ode mnie starsza to wydawać by się mogło, że tej naiwności powinnaś się wyzbyć najpóźniej w okolicach roku 2001. Ale skoro siedzisz w zamkniętym pudełku to wszystko jasne.
                                                  • fogito Re: Moj mąż się zakochał 27.07.22, 11:11
                                                    Prawda? Jakie twoje.zycie jest proste. Poczekaj jescze troszkę. Nabierzesz doświadczenia to bede z toba bardziej serio rozmawiac.
                                                  • azalee Re: Moj mąż się zakochał 27.07.22, 11:03
                                                    fogito napisała:

                                                    > Nie wiem nic.

                                                    Bingo!
                                                  • fogito Re: Moj mąż się zakochał 27.07.22, 11:12
                                                    Widzisz jak łatwo cie ucieszyć.
                                                  • azalee Re: Moj mąż się zakochał 27.07.22, 11:34
                                                    fogito napisała:

                                                    > Widzisz jak łatwo cie ucieszyć.

                                                    Latwo nie bylo, zajelo ci 2 dni przyznanie sie ze nic nie wiesz.
                                                  • fogito Re: Moj mąż się zakochał 27.07.22, 11:36
                                                    Och och
                                                  • m_incubo Re: Moj mąż się zakochał 27.07.22, 13:07
                                                    Pudełko może i zamknięte od góry, ale ty i tak pukasz od spodu.
                                                  • fogito Re: Moj mąż się zakochał 27.07.22, 19:38
                                                    Tak tak. Zagdakala kurka
                                                  • suki-z-godzin Re: Moj mąż się zakochał 27.07.22, 19:44
                                                    m_incubo napisała:

                                                    > Pudełko może i zamknięte od góry, ale ty i tak pukasz od spodu.

                                                    Fogito Schrödingera!
                                                  • sumire Re: Moj mąż się zakochał 26.07.22, 16:30
                                                    "Po co tak ręce załamywać po odejściu faceta".
                                                    Gdyby cię najbliższa od lat osoba nagle nieoczekiwanie kopnęła w doopę albo wyszła po papierosy, to byś zrozumiała, dlaczego ludzie w takich sytuacjach załamują ręce. Może dla otrzeźwienia przydałaby się taka przygoda.
                                                  • gama2003 Re: Moj mąż się zakochał 26.07.22, 16:35
                                                    No ja wiem, że kot jest kot, ale zeby od razu z facetem porównywać ? W innych celach się oswaja i hoduje.

                                                    Autorka miała kaprys tego konkretnego faceta pokochać i nic dziwnego, że teraz cierpi. Miłość jak się czuje to zdrada boli, sporo osób tak ma. W sumie to innych nie spotkałam. Samych cierpiętników w razie porzucenia, czy oszukania zdradą.

                                                    Dzieci to dzieci, kompletnie inną szufladę w życiu zajmują. Przekompletnie. To zupełnie inna relacja i moim zdaniem nie istnieje zamiennie z miłością do partnera.


                                                  • yadaxad Re: Moj mąż się zakochał 26.07.22, 17:20
                                                    Dlaczego faceci nie muszą być uczciwi, tylko udawać przywiązanie, by potem z nagła wyfrunąć?
                                                  • fogito Re: Moj mąż się zakochał 27.07.22, 00:09
                                                    Bo mogą? Bo wiekszosc kobiet jest naiwna?
                                                • fogito Re: Moj mąż się zakochał 26.07.22, 14:50
                                                  Ja mam fajnego syna. I to mnie satysfakcjonuje. Fajny mąż to jak wisienka na torcie.
                                                  • kicifura Re: Moj mąż się zakochał 26.07.22, 15:22
                                                    fogito napisała:

                                                    > Ja mam fajnego syna. I to mnie satysfakcjonuje. Fajny mąż to jak wisienka na to
                                                    > rcie.

                                                    Ale córki nie masz i musisz liczyć na pomoc ewentualnej wnuczki. To dopiero przykre tongue_out
                                                  • figa_z_makiem99 Re: Moj mąż się zakochał 26.07.22, 17:32
                                                    Zdziwisz się fogito jak moja teściowa, też uwiesila się na synku jedynaku i chciała rządzić moim życiem. I obrażona od 14 lat wiesza psy na złej synowej, a ja olewam. Mąż jezdzi do niej kilka razy do roku smile
                                                  • zuleyka.z.talgaru Re: Moj mąż się zakochał 27.07.22, 00:42
                                                    Przeniesienie. Weź to lecz zanim spieprzysz zycie własnemu dziecku.
                                                  • fogito Re: Moj mąż się zakochał 27.07.22, 01:14
                                                    Ty zacznij sie leczyć to moze zejdziesz na ziemie.
                                                  • pade Re: Moj mąż się zakochał 27.07.22, 11:22
                                                    fogito napisała:

                                                    > Ja mam fajnego syna. I to mnie satysfakcjonuje. Fajny mąż to jak wisienka na to
                                                    > rcie.

                                                    O kurczę...
                                                    Biedny ten Twój syn.
                                                    To jest kompletnie porypane Fogito. Od bliskości emocjonalnej są partnerzy/mężowie a nie dzieci!
                                                  • fogito Re: Moj mąż się zakochał 27.07.22, 11:34
                                                    Baaardzo bieeedny 🤪
                                          • fogito Re: Moj mąż się zakochał 26.07.22, 14:48
                                            Na pewno nie z powody braku dzieci.
                                        • figa_z_makiem99 Re: Moj mąż się zakochał 26.07.22, 11:22
                                          Taaa, wszystkie bezdzietne na prochach, nie ma to jak pompować sobie ego i piją w samotności, bo nie mają co robić biedne jak nie ma się dla kogo poświęcać. Znam matkę syna, wykładała całe życie na uczelni wyższej, wpompowala całą kasę w syna, studia, mieszkanie itp. A synuś ćpa i chla, wszystko przepuścił i wrócił do jej mieszkania goły, katował ją i sprawa skończyła się na policji. Pani twierdzi, że gdyby mogła cofnąć czas, nie mialaby dziecka i nie wychodziła za mąż. Miała kolorowe życie, podróżowała i dobrze zarabiala. Rozwiodła się po kilku latach, mąż przemocowiec, synek pokradl cenne rzeczy z mieszkanka. Masz wąskie horyzonty fogito.
                                          • yadaxad Re: Moj mąż się zakochał 26.07.22, 11:47
                                            W końcu pan od edukacji narodu przypomniał, że nawet każda locha wie po co ją pan bóg stworzył.
                                          • fogito Re: Moj mąż się zakochał 26.07.22, 14:54
                                            Nie węższe niż twoje wiec i tak jest lepiej😜
                                        • jednoraz0w0 Re: Moj mąż się zakochał 26.07.22, 13:27
                                          fogito napisała:

                                          > Nie wierze bo obserwuje te osoby, które kiedyś nie chciały a teraz leki na depr
                                          > esje biorą.

                                          Ja znam takie co chciały, mają a teraz też biorą leki na depresję, jaki z tego wniosek?
                                          • yadaxad Re: Moj mąż się zakochał 26.07.22, 13:34
                                            Mit automatycznego instynktu macierzyńskiego. Nie ma go. Ani wśród zwierząt, ani wśród ludzi. Są warunki, które go obudzą, albo i nie. I decyzyjność u ludzi gra rolę.
                                            • jednoraz0w0 Re: Moj mąż się zakochał 26.07.22, 13:49
                                              yadaxad napisał(a):

                                              > Mit automatycznego instynktu macierzyńskiego. Nie ma go. Ani wśród zwierząt, an
                                              > i wśród ludzi. Są warunki, które go obudzą, albo i nie. I decyzyjność u ludzi
                                              > gra rolę.

                                              No to jest czy go nie ma? Bo jak nie ma, to go nic nie obudzi.
                                              • yadaxad Re: Moj mąż się zakochał 26.07.22, 13:57
                                                Napisałam, że nie jest automatyczny.
                                                • jednoraz0w0 Re: Moj mąż się zakochał 26.07.22, 16:06
                                                  A co to jest instynkt nieautomatyczny?
                                                  • yadaxad Re: Moj mąż się zakochał 26.07.22, 16:17
                                                    Instynkt macierzyński musi coś wywołać, nie jest przypisany istnieniu.
                                                  • chatgris01 Re: Moj mąż się zakochał 26.07.22, 16:19
                                                    Na ogół chyba wywołują go hormony (ale fakt, że nie zawsze się pojawia).
                                            • thank_you Re: Moj mąż się zakochał 26.07.22, 13:58
                                              Instynkt macierzyński - jak sama nazwa wskazuje - pojawia sie (lub czasami nie), gdy pojawia sie dziecko.
                                              Wczesniej jest to po prostu potrzeba rozmnażania, nieprawidłowo określana instynktem macierzyńskim.
                                              • yadaxad Re: Moj mąż się zakochał 26.07.22, 14:11
                                                Rodzenie, nie jest przeżyciem, które wzbudza pozytywne wrażenie. Zapewne w przyrodzie, złe potencjalnie matki mają mieć szybki proces nie tworzenia ułomnych "rodzin". Za którymś razem dojrzewają.
                                                • chatgris01 Re: Moj mąż się zakochał 26.07.22, 14:24
                                                  Albo po prostu u niektórych instynkt samozachowawczy jest silniejszy od instynktu rozmnażania tongue_out
                                                  • chatgris01 Re: Moj mąż się zakochał 26.07.22, 14:25
                                                    Znaczy, od instynktu zachowania gatunku.
                                          • fogito Re: Moj mąż się zakochał 27.07.22, 00:30
                                            Ze powody depresji sa rozne i ze brak dzieci boli na rowni z innymi dramatami.
                                    • sumire Re: Moj mąż się zakochał 26.07.22, 11:13
                                      Ależ możesz sobie nie wierzyć, tak jak ludzie nie wierzą w Covid, zmiany klimatyczne albo szkodliwość smogu.
                                      A jednak kobiety, które zdecydowanie nie chcą mieć dzieci, istnieją i ani im w głowie się zachlewać.
                                • abecadlowa1 Re: Moj mąż się zakochał 26.07.22, 11:34
                                  fogito napisała:

                                  > Rozumiem ze ty nie chcesz. Stad to zacietrzewienie. Ja zdania nie zmienię. Ty t
                                  > ez nie musisz.

                                  Fogito, zacietrzewienie to wycieka z każdego Twojego postu. W Twoich wypowiedziach widać szydercze ocenianie innych ludzi, protekcjonalizm, potrzebę udowadniania innym Twoich racji, walkę i Twoje własne lęki. Tymczasem Daniela pisze zawsze rzeczowo i spokojnie. Jej wypowiedzi są lekkie. Sprawia wrażenie zrównoważonej, zadowolonej życia osoby.
                                  • fogito Re: Moj mąż się zakochał 27.07.22, 00:27
                                    Tak tak. Ktos tu ostatnio napisał ze Daniela sie wymadrza. I to nie bylam ja. Ja nie mam zadnych lęków ale ty pewnie tak skoro o tym.piszesz.
                                    • daniela34 Re: Moj mąż się zakochał 27.07.22, 00:31
                                      No ja wiem, zwykle jak się kończy argumentacja merytoryczna to pada zarzut "wymądrzasz się." To zawsze jest miłe, bo jest tak łatwym przyznaniem się przeciwnika do porażki w dyskusji. Easy, peasy. (Dmucha w grzywkę)
                                      • fogito Re: Moj mąż się zakochał 27.07.22, 01:12
                                        No ale ty sie faktycznie wymadrzasz. Jesli uznajesz to za komplement to ok. Mnie to zwisa. Moze to prawnicze pitupitu wychodzi.
                                        • daniela34 Re: Moj mąż się zakochał 27.07.22, 01:15
                                          Z tych ust waćpanno to ja bym i truciznę wypił(a) a jak mi piszesz, że się wymądrzam to wiem, ze juz nie masz nic do powiedzenia ad meritum. Łatwo poszło.
                                          Easy, peasy, lemon squeazy.
                                          • fogito Re: Moj mąż się zakochał 27.07.22, 01:20
                                            Ok pani prawnik zaczyna sie pani powtarzać
                                            • daniela34 Re: Moj mąż się zakochał 27.07.22, 01:22
                                              No a co mam powiedzieć na twoje powtórzone posty. Pisałam ci już wcześniej, że zataczamy koło w tej dyskusji.
                        • figa_z_makiem99 Re: Moj mąż się zakochał 25.07.22, 23:48
                          Tak bardzo boisz się zostać sama fogito? To nie jest normalne.
                          • panipoczterdziestce Re: Moj mąż się zakochał 26.07.22, 00:32
                            Nienormalna to jest jest twoja pasywno-agresywna odpowiedź do Fogito.
                            • figa_z_makiem99 Re: Moj mąż się zakochał 26.07.22, 00:59
                              A fogito wciskając wątkodajce ten lęk przed byciem samej, przymus robienia sobie dziecka, bo jak mąż odejdzie, to już kaplica i tylko samotność czeka kobietę, nie jest pasywno agresywna? I jak odszedł, to na pewno tamta urodzi mu dziecko, ojej.
                              • panipoczterdziestce Re: Moj mąż się zakochał 26.07.22, 01:09
                                To jest jej perspektywa. Nie zauważyłam wciskania.
                                Nie ona jedna jej sugerowała, że tamta urodzi mu dziecko, ale z jakichś względów tylko jej odpowiedziałaś w ten pasywno-agresywny sposób.
                            • fogito Re: Moj mąż się zakochał 27.07.22, 10:34
                              To jest moja psychofanka.
                          • fogito Re: Moj mąż się zakochał 26.07.22, 10:06
                            Nie boje. Mam syna. Mam rodzine. Ale widzę dramaty bezdzietnych. Zwłaszcza kobiet. Bo kiedyś nie chciały.
                            • kicifura Re: Moj mąż się zakochał 26.07.22, 10:11
                              fogito napisała:

                              > Nie boje. Mam syna. Mam rodzine. Ale widzę dramaty bezdzietnych. Zwłaszcza kobi
                              > et. Bo kiedyś nie chciały.

                              Współczuję dzieciom w których rodzice pokrywają jedyną nadzieję na brak samotności na starość. Zwłaszcza jedynakom, bo rodzeństwo jakoś może się podzielić tym ciężarem.
                              • fogito Re: Moj mąż się zakochał 26.07.22, 10:16
                                A przed starością można czerpać przyjemność z bycia rodzicem? Bo ja czerpie. A starość jest mglista.
                                • kicifura Re: Moj mąż się zakochał 26.07.22, 10:21
                                  Nie wiem, to ty piszesz o zapijaniu błędnych decyzji na starość ciesząc się że ciebie to na pewno nie spotka.
                                  • fogito Re: Moj mąż się zakochał 26.07.22, 10:37
                                    No mnie nie spotka. Koleżanka zapija. I wali do mnie teksty „bo ty przynajmniej masz dziecko”.
                                    • kicifura Re: Moj mąż się zakochał 26.07.22, 10:38
                                      Again.. karma to suka, a "starość jest mglista", synek może się zerwać ze smyczy i co wtedy?
                                      • fogito Re: Moj mąż się zakochał 26.07.22, 10:44
                                        On sie zerwał już w wieku 16 lat. Wysłaliśmy go do szkoły za granice. Od tej pory jest samodzielny. Teraz gdzieś u kolegów w Skandynawii pomyka. To obywatel świata.
                                        • kicifura Re: Moj mąż się zakochał 26.07.22, 10:49
                                          Podobno spędza lipiec w Polsce big_grin
                                          • fogito Re: Moj mąż się zakochał 26.07.22, 11:08
                                            Tak ale nagle wyskoczył wyjazd na kilka dni. I wsiadł w samolot. Ale wraca zaraz i lecimy za ocean. On jest wolny. Może robić co chce. Od końca czerwca po egzaminach był ze mną. Wyjazd z kumplami sie należał. A ze kumple z innego kraju to co poradzisz.
                                            • kicifura Re: Moj mąż się zakochał 26.07.22, 11:10
                                              I dlatego dwa razy piszesz w czasie teraźniejszym że spędza obecnie czas w Polsce i Skandynawii? Naciąganie prawdy jest trudne bo trzeba pamiętać co się pisało.
                                              • fogito Re: Moj mąż się zakochał 26.07.22, 14:39
                                                Bo Skandynawia jest rzut beretem. W Polsce jest od miesiąca a wyskoczył tylko na kilka dni.
                                                • kicifura Re: Moj mąż się zakochał 26.07.22, 14:45
                                                  Skandynawia jest rzut beretem więc leży w Polsce?

                                                  Historia ci się rozeszła i tyle. Następnym razem zrób sobie taką tablicę z notatkami. Albo wiesz, pisz prawdę po prostu smile
                                                  • fogito Re: Moj mąż się zakochał 26.07.22, 23:46
                                                    Widze ze nasz problem ze zrozumieniem. Wylot do Skandynawii to jak wyjazd do innego miasta. Dla ciebie to pewnie niepojęte. Dla mnie oczywiste.
                                                  • kicifura Re: Moj mąż się zakochał 27.07.22, 06:14
                                                    Po prostu kłamiesz i tyle.
                                                    Widzę że kolejną nockę na forum spędziłaś. Zupelnie jak jakaś samotna bezdzietna big_grin
                                                  • fogito Re: Moj mąż się zakochał 27.07.22, 10:30
                                                    O sobie piszesz?
                                                  • kicifura Re: Moj mąż się zakochał 27.07.22, 13:16
                                                    Nie było mnie tu wieczorem i całą noc. A dziś widzę że znowu zdążyłaś natrzaskać kilkadziesiąt postów o braku swojej samotności i wspaniałym życiu rodzinnym smile
                                                    Pa, baw się dobrze w kolejny wieczór!
                                                  • fogito Re: Moj mąż się zakochał 27.07.22, 19:48
                                                    A myslisz ze ja w nocy bylam? Okularki kup. Bidulinko
                                                  • kicifura Re: Moj mąż się zakochał 27.07.22, 20:22
                                                    fogito napisała:

                                                    > A myslisz ze ja w nocy bylam? Okularki kup. Bidulinko

                                                    No przecież widać godzinę twoich postów, bidulinko.

                                                    Natrzaskałaś 112 postów (słownie: sto dwanaście) na temat tego że się rozmnożyłaś a autorka wątku nie (aż słychać w nich "na na na na"). I to w czasie który podobno spędzasz ze swoją wymarzoną rodziną. To wiele mówi o twoim życiu.
                                                  • fogito Re: Moj mąż się zakochał 27.07.22, 21:51
                                                    Chyba mamy inna definicje nocy. A ty jak widac nadal sie na wakacjach nudzisz. Jakbys byla bardziej lotna to bys w tych 112 postach wyczytała ze syn aktualnie Skandynawii a mąż w Stanach. A ja znudzona na kanapie.
                                    • wbka1 Re: Moj mąż się zakochał 26.07.22, 14:36
                                      Podobno jest taki napis w domu starców; ,,kto nie ma córki, ten nie ma dzieci" - także fogito uważaj.
                                      • fogito Re: Moj mąż się zakochał 26.07.22, 14:41
                                        Czekam na wnuczkę. Moja babcia miała syna a ja byłam jej opieka na starość. Także nadzieja jest. Na szczęście on chce dzieci. Mało nowoczesny w tej kwestii jest.
                                      • wbka1 Re: Moj mąż się zakochał 26.07.22, 14:41
                                        "Starsi ludzie w domach opieki mówią: Nie masz córki, nie masz dziecka"- znalazłam nawet cały artykuł na ten temat.
                        • myelegans Re: Moj mąż się zakochał 26.07.22, 00:55
                          fogito napisała:

                          > Tak. Ale wtedy kobieta ma dziecko wiec sama nie zostaje. Tutaj mamy klasyk. S
                          > tara żona w odstawke i nowa młodsza panna do obracania.

                          powiedziala fogito, ktorej maz na drugim kontynencie a dziecko w UK
                          • fogito Re: Moj mąż się zakochał 26.07.22, 10:08
                            Serio? Maz właśnie był ze mną na wakacjach na Bałkanach. A syn spędza lipiec w Polsce. Za kilka dni lecimy do Stanów na 3 tygodnie. Myślisz ze trzeba siedzieć na doopie w jednym miejscu zeby mieć dobre relacje w rodzinie.
                • snakelilith Re: Moj mąż się zakochał 25.07.22, 16:42
                  3-mamuska napisała:


                  > Zupełnie bym się nie zdziwiła jak w ciągu roku przywita na świecie bobasa


                  No to przywita, ale nie rozumiem w jaki sposób miałoby to mieć dla autorki wątku jakiekolwiek znaczenie. Sugerujesz, że mąż ją opuścił, bo zawsze chciał dzieci? I autorka miała się dla niego w przeszłości niby poświęcić i urodzić niechciane przez nią dziecko, czy jak? Dobrze przecież, że nie zrobiła czegoś, czego nie chciała, a jak mężowi zależy na bobasie, to sobie go zrobi. Ale to bardzo wątpliwe, że on tego dziecka chce, prędzej jego nowa partnerka. Pytanie tylko, na ile go to naprawdę uszczęśliwi.
                  • daszka_staszka Re: Moj mąż się zakochał 25.07.22, 18:27
                    Niech ma bobasa, nic tak nie pierniczyć romantycznych uniesień i życia jak bobas 😈
                  • 3-mamuska Re: Moj mąż się zakochał 25.07.22, 20:41
                    snakelilith napisała:

                    > 3-mamuska napisała:
                    >
                    >
                    > > Zupełnie bym się nie zdziwiła jak w ciągu roku przywita na świecie bobasa
                    >
                    >
                    >
                    > No to przywita, ale nie rozumiem w jaki sposób miałoby to mieć dla autorki wątk
                    > u jakiekolwiek znaczenie. Sugerujesz, że mąż ją opuścił, bo zawsze chciał dzi
                    > eci? I autorka miała się dla niego w przeszłości niby poświęcić i urodzić niech
                    > ciane przez nią dziecko, czy jak? Dobrze przecież, że nie zrobiła czegoś, czego
                    > nie chciała, a jak mężowi zależy na bobasie, to sobie go zrobi. Ale to bardz
                    > o wątpliwe, że on tego dziecka chce, prędzej jego nowa partnerka. Pytanie tylk
                    > o, na ile go to naprawdę uszczęśliwi.


                    Wiesz mnie to lotto czy będzie czy nie bawił dzieciątko.
                    Odnoga wątku powstała to napisałam co myśle.
                    Dziwnym trafem jakoś nagle wychodzą nowe fakty.
                    Fajny trolling poczytać można.
          • turbinkamalinka Re: Moj mąż się zakochał 25.07.22, 10:01
            Kobieto z jaką ręką w nocniku. Oboje podjęli decyzję, że dzieci nie chcą mieć. Trzeba być strasznym tępakiem, żeby uważać że dziecko jest spełnieniem marzeń dla każdego. A może pani zamiast dziecka zawsze marzyła o kocie norweskim leśnym, tylko pan miał alergie. Świat nie kończy się na dzieciach.
            • mandre_polo Re: Moj mąż się zakochał 26.07.22, 09:19
              turbinkamalinka napisała:

              > Kobieto z jaką ręką w nocniku. Oboje podjęli decyzję, że dzieci nie chcą mieć.
              > Trzeba być strasznym tępakiem, żeby uważać że dziecko jest spełnieniem marzeń d
              > la każdego. A może pani zamiast dziecka zawsze marzyła o kocie norweskim leśnym
              > , tylko pan miał alergie. Świat nie kończy się na dzieciach.

              ani kotach i mężach. Są przyjaciółki które usunąć swoich bliskich by być z blisko😎
          • abecadlowa1 Re: Moj mąż się zakochał 25.07.22, 17:24
            fogito napisała:

            > No to zostałaś sama z ręką w nocniku. Wazektomia jest odwracalna wiec on te dzieci jeszcze miec moze przez dlugi czas a ty juz nie.

            Ależ piękna projekcja 🤩
            Piszesz jakby Tobie osobiście miało czegoś ubyć, bo ktoś zdecydował, że nie chce mieć dzieci.
            • fogito Re: Moj mąż się zakochał 25.07.22, 20:33
              Mnie nic nie ubyło ale jej już tak. Mąż wybył. A ona została sama w wieku 50 lat. Smutne to.
              • daniela34 Re: Moj mąż się zakochał 25.07.22, 20:37
                No ale biorąc ślub i decydując się na to, że nie będą mieli dzieci zapewne autorka była też świadoma, że mąż jest śmiertelny i może umrzeć przed nią (wypadki, choroby chodzą po ludziach). Wtedy też by została sama. Skoro to jej nie skłoniło do posiadania dziecka to zapewne nie wierzy w dziecko jako środek na samotność.
                • fogito Re: Moj mąż się zakochał 26.07.22, 10:19
                  Stad tez została sama. Ja gdyby mnie mąż kopnął w tyłek miałabym syna i mnie by rozstanie z chłopem nie obeszlo wcale.
                  • kicifura Re: Moj mąż się zakochał 26.07.22, 10:22
                    Chore.
                    • fogito Re: Moj mąż się zakochał 26.07.22, 10:32
                      Tak. Wiszenie emocjonalne na chłopie jest chore.
                      • kicifura Re: Moj mąż się zakochał 26.07.22, 10:34
                        Syna już nazywasz "chłopem"?
                        • fogito Re: Moj mąż się zakochał 26.07.22, 10:38
                          Nie. Męża
                  • daniela34 Re: Moj mąż się zakochał 26.07.22, 10:34
                    fogito napisała:

                    > Stad tez została sama.


                    Ale ona nie narzeka na to, że została sama, tylko że odeszła od niej ukochana osoba.

                    i mnie by
                    > rozstanie z chłopem nie obeszlo wcale.


                    Rozumiem. To wiele wyjaśnia. Ale powiedzmy, że jesteś w tym dość...szukam eufemizmu...wyjątkowa.
                    • kicifura Re: Moj mąż się zakochał 26.07.22, 10:35
                      Obawiam się że sporo jest takich matek "w związkach" ze swoimi synkami.
                      • fogito Re: Moj mąż się zakochał 26.07.22, 10:41
                        Na pewno. I dlatego pozwalam synowi wędrować po świecie, zeby go swoja miłością nie stłamsić.
                    • fogito Re: Moj mąż się zakochał 26.07.22, 10:40
                      No jestem może. Bo nie jestem uzależniona emocjonalnie od mężczyzny. Ty na forum każde odejście faceta to dramat. Można kochać ale z głowa i obserwować druga osobę a nie być zdziwiona ze odeszła.
                      • daniela34 Re: Moj mąż się zakochał 26.07.22, 10:51
                        fogito napisała:

                        > No jestem może. Bo nie jestem uzależniona emocjonalnie od mężczyzny.

                        Mylisz miłość z uzależnieniem emocjonalnym.


                        Można kochać ale z głowa

                        Nawet jeśli kocha się "z głową" to utrata kochanego człowieka zwyczajnie boli. I nie bez przyczyny psychologowie rozwód stawiają tuż poniżej śmierci bliskiej osoby, no ale rozumiem, że nie rozumiesz. Tak masz, nic na to nie poradziszm
                        • fogito Re: Moj mąż się zakochał 26.07.22, 11:10
                          Pragmatyczna jestem. I myśle jak mężczyzna. Rozpad związku to nie dramat. Dramat to smierć kogoś bliskiego.
                          • kicifura Re: Moj mąż się zakochał 26.07.22, 11:11
                            Błagam, tylko nie "męski mózg", trolometr tego nie zdzierży.
                            • primula.alpicola Re: Moj mąż się zakochał 26.07.22, 14:01
                              kicifura napisała:

                              > Błagam, tylko nie "męski mózg", trolometr tego nie zdzierży.


                              O wyższości mężczyzn nad kobietami fogitka śpiewała wielokrotniebig_grin
                              I kurde, nie może sobie odmówić tej miałkiej rozrywki, jaką jest pisanie na kobiecym forum.
                              • fogito Re: Moj mąż się zakochał 26.07.22, 14:31
                                Ty tez najwyraźniej tez nie możesz. 😜
                                • kicifura Re: Moj mąż się zakochał 26.07.22, 14:43
                                  No ale my to puch marny, więc nic dziwnego że piszemy na kobiecym forum. Pytanie co twój męski mózg tutaj robi?
                                • primula.alpicola Re: Moj mąż się zakochał 26.07.22, 14:50
                                  Ale ja lubię kobiety.
                            • fogito Re: Moj mąż się zakochał 26.07.22, 14:38
                              Twoj kobiecy nie zdzierży wielu spraw zapewne. Ochłoń trochę.
                          • daniela34 Re: Moj mąż się zakochał 26.07.22, 11:19
                            fogito napisała:

                            > Pragmatyczna jestem. I myśle jak mężczyzna.

                            Mężczyźni też robią dramaty przy rozpadzie związku. Wiem, nie widziałaś to nie wiesz.


                            Rozpad związku to nie dramat. Drama
                            > t to smierć kogoś bliskiego.

                            Psychologowie nie mają racji.
                            • fogito Re: Moj mąż się zakochał 26.07.22, 14:32
                              Większość psychologów klepie bzdury. Jak sama wiesz zreszta. Mężczyźni nie uzewnętrzniają swoich dramatów tak jak kobiety. To chyba tez wiesz.
                              • daniela34 Re: Moj mąż się zakochał 26.07.22, 14:38
                                fogito napisała:

                                > Większość psychologów klepie bzdury. Jak sama wiesz zreszta.

                                Nie, niczego takiego nir wiem.


                                Mężczyźni nie uzew
                                > nętrzniają swoich dramatów tak jak kobiety. To chyba tez wiesz.

                                A to jest argument na co jeśli chodzi o twoje stanowisko? Jeśli ich nie uzewnętrzniają, ale przeżywają albo popadają w uzależnienia z powodu rozstania, to lepiej?
                              • sumire Re: Moj mąż się zakochał 26.07.22, 14:46
                                Może nie uzewnętrzniają, ale to nie oznacza, że nie cierpią. To jest normalne dla obu płci, że człowiek po rozpadzie długiego związku cierpi i odchorowuje. Facet też.
                                A już stwierdzenia, że posiadanie dzieci tego cierpienia pozwala uniknąć, to kuriozum.
                                • primula.alpicola Re: Moj mąż się zakochał 26.07.22, 14:51
                                  Ona ma znowu te jakąś swoją dziwaczną fazę. Wpada znienacka. Pierdoli te swoje bzdurki. Pisane krótkimi zdankami.
                  • snakelilith Re: Moj mąż się zakochał 26.07.22, 10:44
                    fogito napisała:

                    > Stad tez została sama. Ja gdyby mnie mąż kopnął w tyłek miałabym syna i mnie by
                    > rozstanie z chłopem nie obeszlo wcale.

                    Ty jesteś chora. Syn jako zastępstwo partnera? Perwersja, że pawia można puścić.
                    Poza tym autorka ma dopiero 50 lat i nie żyje w Polsce, więc jeżeli mieszka na zachód od Odry, to nie musi się martwić, że jako zadbana babka z wykształceniem zostanie długo sama. Bezdzietność jest tu nawet zaletą, bo wielu facetów w tym wieku nie ma już ochoty na tatusiowanie i woli kobietę dysponującą swobodnie swoim czasem, bez rodzinnych ogonów i ograniczeń.
                    Twoja teza też jakoby facet, który całe życie nie chciał dzieci a teraz opuszcza żonę, bo nagle w wieku lat 46 zachciało mu się pakować w pieluchy jest tak egzotyczna, że mogę się z niej tylko pośmiać. Najprawdopodobniej jego nowa partnerka jest mniej więcej w jego wieku i też z wyboru bezdzietna, albo ma dorosłe dzieci, które studiują gdzieś w świecie i nie wtrącają się w życie matki. Ty nie masz zielonego pojęcia o życiu i wyborach ludzi w tym wieku w normalnym świecie.
                    • fogito Re: Moj mąż się zakochał 26.07.22, 11:11
                      Aha. Jasne nowy świat. A dramaty ciagle te same. Syn to nie partner ale sens życia. Jak ktoś sens życia widzi w partnerze to faktycznie po odejściu dramat

                      • pade Re: Moj mąż się zakochał 27.07.22, 11:28
                        fogito napisała:

                        > Aha. Jasne nowy świat. A dramaty ciagle te same. Syn to nie partner ale sens ży
                        > cia. Jak ktoś sens życia widzi w partnerze to faktycznie po odejściu dramat
                        >

                        Syn to sens życia?
                        Możesz to jakoś rozwinąć?
                        • fogito Re: Moj mąż się zakochał 27.07.22, 11:43
                          A czego nie ogarniasz? Ze dzieci sa sensem życia? Oczywistość dla mnie.
                          • pade Re: Moj mąż się zakochał 27.07.22, 11:46
                            fogito napisała:

                            > A czego nie ogarniasz? Ze dzieci sa sensem życia? Oczywistość dla mnie.

                            czyli gdy syn założy rodzinę i zamieszka na drugim końcu świata to stracisz ten sens życia?
                            • fogito Re: Moj mąż się zakochał 27.07.22, 19:50
                              A czy myslisz ze ma znaczenie gdzie mieszka? Sensem mojego zycia jest jego istnienie. Miejsce pobytu nie na znaczenia.
                              • gama2003 Re: Moj mąż się zakochał 27.07.22, 20:16
                                O kurde.
                                W imieniu dzieciatych ematkę mówię - o kurde.
                                • kicifura Re: Moj mąż się zakochał 27.07.22, 20:18
                                  gama2003 napisała:

                                  > O kurde.
                                  > W imieniu dzieciatych ematkę mówię - o kurde.

                                  A co, też nie masz ołtarzyka syna w sypialni? smile
                              • suki-z-godzin Re: Moj mąż się zakochał 27.07.22, 22:32
                                fogito napisała:

                                > A czy myslisz ze ma znaczenie gdzie mieszka? Sensem mojego zycia jest jego istn
                                > ienie. Miejsce pobytu nie na znaczenia.

                                rozmnożenie się jako sens życia?
                                matkojedyno, pani uczycielka o aspiracjach mojej żyworódki.
                                https://ktomalek.pl/blog/zdjecie/zyworodka-nie-tylko-na-zmiany-skorne.jpg
                                • fogito Re: Moj mąż się zakochał 27.07.22, 22:54
                                  Uczycielka to obelga miala byc? Zyworodka lepiej wie co w naturze jest istotne.
                  • turbinkamalinka Re: Moj mąż się zakochał 26.07.22, 13:51
                    Ależ ona nie została bardziej sama niż ty. Z tobą rodzina wytrzymuje kilka tygodni w roku. Spotykają się z tobą jak ze stara nielubianą ciotką.
                    • fogito Re: Moj mąż się zakochał 26.07.22, 14:37
                      Hahaha jasne. Kolejna oderwana.
              • figa_z_makiem99 Re: Moj mąż się zakochał 25.07.22, 20:44
                Przecież może się z kimś związać. Moja sąsiadka ma córkę, która mieszka z rodziną za granicą, ja jej pomagam robić zakupy między innymi, mąż zmarł.
              • extereso Re: Moj mąż się zakochał 26.07.22, 06:33
                Jako matka trójki powiem: co Ty z tymi dziećmi. Ktoś chce, ktoś nie chce, normalne sprawa. Nie wklejaj swoich potrzeb innym. Tak jakby ktoś przekonywał mnie, że koniecznie muszę na Malediwy. A ja ani o tym pomyślę, ani tego nie chcę.
                • zielona_sukienka1972 Re: Moj mąż się zakochał 26.07.22, 07:48
                  Powtórzę jeszcze raz, gdyby mój mąż powiedział że jednak zmienił zdanie co do dzieci to sama bym mu się pomogła spakować. Absolutnie nie żałuję że żadnych dzieci nie urodziłam i nawet 10 lat temu bym nie urodziła żeby związek ratować. Gdyby rzeczywiście chodziło o chęć posiadania dzieci. Nie mam powodu sądzić że mój mąż coś takiego zataił. Pewnie byłoby mi łatwiej się z tym pogodzić gdyby odszedł bo priorytety nam się rozeszły a nie dlatego że już mnie nie kocha i nadal chce być bezdzietny ale już nie ze mną po prostu.
                  • fogito Re: Moj mąż się zakochał 26.07.22, 10:33
                    Ale dlaczego jego odejście to taki dramat? Zaskoczona jesteś ze sie odkochał? Nie zauważyłaś sygnałów?
                    • pade Re: Moj mąż się zakochał 27.07.22, 11:31
                      Strasznie dziwne pytania zadajesz.
                      Ludzie w związkach się do siebie przywiązują. Emocjonalnie. Stąd emocje po rozstaniu.
                      Nienormalne jest w tym wypadku nieodczuwanie emocji, a nie ich odczuwanie.
          • kicifura Re: Moj mąż się zakochał 26.07.22, 09:04
            fogito napisała:

            > No to zostałaś sama z ręką w nocniku. Wazektomia jest odwracalna wiec on te dzi
            > eci jeszcze miec moze przez dlugi czas a ty juz nie.

            Myślałam że przy 50 już się kończy "na pewno nie wiesz co robisz z tą bezdzietnością, jeszcze pożałujesz" a jednak zdziwko
        • figa_z_makiem99 Re: Moj mąż się zakochał 25.07.22, 09:37
          Uprawialiście seks na tych wakacjach? Chyba to by mnie najbardziej obrzydzilo, facet, który spuszcza ze mną z krzyża i myśli o kimś innym, a ja uważam, że jest tak jak dawniej. Obilabym mu mordę w afekcie.
          • zielona_sukienka1972 Re: Moj mąż się zakochał 25.07.22, 09:58
            Obiłam. I co z tego.
            • figa_z_makiem99 Re: Moj mąż się zakochał 25.07.22, 10:07
              Przeżywaj emocje, nie udawaj, tylko krzycz, płacz, bądź smutna itp. Uwolnisz się od tego, odzyskasz spokój i ułożysz sobie życie. Twój mąż to mały tchorzliwy gnojek, wnioskuję po tych pożegnalnych wakacjach. W życiu już tak jest, coś się kończy, a coś zaczyna i może być to lepsze od poprzedniego. To zależy od ciebie. Pewnie jeszcze do ciebie wróci, ale nie chciałabym już kogoś takiego.
      • snakelilith Re: Moj mąż się zakochał 25.07.22, 10:35
        kryzys_wieku_sredniego napisał(a):

        > Jak jie macie dzieci z wyboru to przygotuj się na szok, ze ex mąż za rok będzie
        > szczęśliwym ojcem.
        > U mnie w otoczeniu 2 dziewczyny tak zostaly "załatwione".

        No to będzie "szczęśliwym ojcem". Może właśnie tego miodu mu brakowało. A może być, że dzieci nigdy nie chciał, a teraz na hormonach da się wrobić jakiejś lasce i po kilku latach będzie żałował i także ten nowy związek mu się rozpadnie. Masz szklaną kulę, że wiesz czego ludzie w życiu potrzebują i jak im los potoczy?
        I trzeba nie mieć mózgu pisząc, że dziewczyna została "załatwiona". A młode kobiety zdradzone i porzucone z dziećmi, których przykładów pełno na tym forum, to są co? Nie załatwione? Tu kobieta przynajmniej nie ma dzieci, bo nigdy ich nie chciała i nie ma balastu, o którym musi się dodatkowo w tej trudnej dla niej emocjonalnie sytuacji troszczyć.

        • daszka_staszka Re: Moj mąż się zakochał 25.07.22, 18:28
          Ja też uważam, że brak dzieci to dla niej duży plus, postawi na panu krzyżyk i nie będzie musiała go więcej oglądać. No może ena pogrzeb się wybrać jak pan zejdzie przed nią a co tam
          • 3-mamuska Re: Moj mąż się zakochał 25.07.22, 21:33
            Ja tez uważam ze super ze nie ma dzieci zaradna ogarnięta życiowo. Tylko korzystać z życia. Może nowa miłość się trafi. Czego życzę. Kolejnych fajnych lat spełniania marzeń .

            Choć w sumie przy 50 dzieci mógłby być już dorosłe/ samodzielne.
      • bulzemba Re: Moj mąż się zakochał 25.07.22, 16:49
        Serio uważasz, że dziewczyny zostały załatwione? Sądzisz że zostać samej z dziećmi jest fajniej?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka