malenka200
06.11.04, 10:39
Mam problem. Otóż moj mąż dostał propozycję pracy w firmie transportowej jako
kierowca TIR-a. Teraz pracuje przy budowie dróg(obsługuje jaką tajemniczą
maszynę) w miejscowości, gdzie mieszkamy. W sezonie pracuje od godz. 6 czasem
do 20, w zimę krócej. Jeśli jeździłby TIR-em musiałabym sie liczyc z tym, ze
ciagle nie byłoby go w domu. Argumentem "za" jest jeszcze płaca-jako kierowca
zarabiałby ponad dwukrotnie wiecej, niz teraz. Co prawda teraz nie zarabia
mało, na wszystko nam starcza i udaje się nam kilka groszy odłożyć, ale
mieszkamy w wynajętym mieszkaniu, a wieksza kasa na poewno przyspieszyłaby
kupno swojego... Podniółby sie nam również standard życia, mogłabym sobie na
więcej pozwolić i powoli zaczęlibyśmy zabezpieczać przyszłość naszego
dziecka. Mamy też 10-mies. synka, któremu przydałaby sie obecność ojca w domu-
oczywiście juz nie wspominając o mnie.
Najgorsze jest to, że mój mąż powiedział, że jaką ja podejmę decyzję, tak on
zrobi-tzn. przyjmie albo odrzuci tą propozycję. Co zrobiłybyście na moim
miejscu???Proszę o radę!