Dodaj do ulubionych

Partner bierno-agresywny

20.08.22, 13:46
Zostawić, czy próbować się przystosować do życia z?
Komuś się udało?
Obserwuj wątek
    • milva24 Re: Partner bierno-agresywny 20.08.22, 14:06
      A czym to się objawia?
      • bistian Re: Partner bierno-agresywny 20.08.22, 14:07
        milva24 napisała:

        > A czym to się objawia?

        Ona mówi, żeby on wlazł pod stół i szczekał, a on to robi! big_grin
      • droch Re: Partner bierno-agresywny 20.08.22, 15:14
        Robi ironiczne uwagi w myślach? wink
    • joana012 Re: Partner bierno-agresywny 20.08.22, 14:10
      Zostawić. Każda przemoc i tak doprowadza do traumy, kłótni, bycia w matni i ostatecznie rozpadu. Jeśli nawet związek nie rozpada się fizycznie to następuje wewnętrzny rozpad osób które w nim tkwią. Mnóstwo takich małżeństw gdzie na zewnątrz niby wszystko gra a drzwi się zamykają i jest nieustanna nawalanka, robienie sobie na złość, osobne półki w lodówce. Lepiej być singlem i mieć święty spokój
    • m_incubo Re: Partner bierno-agresywny 20.08.22, 14:10
      Jeśli praktykuje ciche dni tygodniami i udaje, że cię nie widzi i nie słyszy, to wypierdolić go razem z walizkami.
      Pinć złoty!
      • milva24 Re: Partner bierno-agresywny 20.08.22, 14:21
        Aaa to już wiem. Tak, mój wtedy jeszcze niemąż tak miał, wyniósł taki styl rozwiązywania konfliktów z domu. Byłam bardzo młoda i bardzo zakochana więc wytrzymałam a nawet zmieniłam to na rozmowę (choć nie bez trudności). Nadal mu się zdarza od czasu do czasu i w zależności od tego jak bardzo sama jestem na niego wkurzona albo go rozbrajam albo że dwa- trzy dni pozwalam się pofoszyć. Ale gdybym miała aktualnego męża wymieniać na nowego partnera i od nowa to przerabiac z kolejnym egzemplarzem to by mi się już nie chciało, wystawiłabym walizki big_grin
        • vre-sna Re: Partner bierno-agresywny 20.08.22, 14:36
          A tak z ciekawości
          O co on milczy?
          • milva24 Re: Partner bierno-agresywny 20.08.22, 14:42
            Kiedy się posprzeczamy i ma odmienne zdanie niż ja to zamiast to spróbować przegadać i wyjaśnić, dojść do porozumienia albo uznać, że każdy zostaje przy swoim zamyka się w sobie. Ostatnio najczęściej o wychowanie dzieci, jestem jego zdaniem za miękka.
            • vre-sna Re: Partner bierno-agresywny 20.08.22, 15:06
              No jest to przemocowe.
              Miałam tak ze starym. I tyle może w efekcie dobrego, że już teraz nie ma on na to wpływu...
              Jednak próbowałbym przegadać, choć z doświadczenia wiem, że u faceta milczenie jest jak obstrukcja - nic się nie da zrobić gdy typ nie chce.
          • primula.alpicola Re: Partner bierno-agresywny 20.08.22, 15:31
            vre-sna napisała:

            > A tak z ciekawości
            > O co on milczy?


            On czeka na przeprosiny i przyznanie mu racji, sądzę.
            • milva24 Re: Partner bierno-agresywny 20.08.22, 15:51
              Nie, no mojemu to chyba nawet nie o przeprosiny chodzi tylko to typowy produkt wychowania mężczyzn naszych czasów- odcina się od swoich emocji.
              • sonnija70 Re: Partner bierno-agresywny 20.08.22, 16:01
                Raczej daje upust swoim emocjom i karze nimi najblizszych.
                • labdelm Re: Partner bierno-agresywny 20.08.22, 16:07
                  O to to! Karze najbliższych, wcale nie tych "winnych"
                  • sonnija70 Re: Partner bierno-agresywny 20.08.22, 16:19
                    Uwalniajace jest przekonanie siebie, ze nie jestes odpowiedzialna za czyjas sfochowana gebe
                    youtu.be/LxDnnilc86U
                    • labdelm Re: Partner bierno-agresywny 20.08.22, 16:24
                      Szkoda, że w tym momencie nie mogę odsłuchać
                      • sonnija70 Re: Partner bierno-agresywny 20.08.22, 16:34
                        Generalnie chodzi o to, ze masz miec wyrabane na to, ze ktos ma focha, zly humor itp TO JEST JEGO PROBLEM
                        Wzrusz ramionami, oddal sie i zajmij soba. Zadnego naprawiania atmosfery, poczucia odpowiedzialnosci itp
                        • taniax Re: Partner bierno-agresywny 20.08.22, 17:00
                          Dokładnie, trzeba się oddalić i zając sobą.
                          Moim zdaniem to jest jakiś element walki o władze w związku czyli kanał bo w związku powinna być równość, jeśli zaczyna się między ludźmi walka to jest prosta droga do rozpadu relacji.
                          • milva24 Re: Partner bierno-agresywny 20.08.22, 17:11
                            Eee, stanowczo to nie to. Nie będę się bardziej się zagłębiać w nasze relacje ani stosunki w męża rodzinie pochodzenia ale wiem co nim powoduje a częstotliwość znacznie spadła od początku naszego związku.
                          • kokosowy15 Re: Partner bierno-agresywny 20.08.22, 19:47
                            A ten facet co robi? Oddala się i zajmuje się sobą?
                        • milva24 Re: Partner bierno-agresywny 20.08.22, 17:08
                          Ja wiem, że to jest jego problem, żyję z człowiekiem 20 lat big_grin Jednym ze sposobów rozbrajania atmosfery jest informacja - foszysz się i zmuszenie do rozmowy i wyłuszczenia o co mu chodzi. Nie przepraszam jak nie mam za co (zazwyczaj nie mambig_grin) ale jednak chcę porozmawiać i coś ustalić (jeśli temat tego wymaga) a nie tylko zignorować.
                          Ja wiem, że połowa ematek już dawno by się rozwiodła ale z rozmow z koleżankami i obserwacji życiowych wiem, że wbrew temu co się twierdzi na tym forum lepsze modele nie rosną na drzewach a poza tym zależy mi na nim.
                          • taniax Re: Partner bierno-agresywny 20.08.22, 17:14
                            Moim zdaniem takim zachowaniem umacniasz go na swojej pozycji czyli robi dalej to samo i będzie robił, takiego człowieka traktuje się tak samo czyli odpuszczasz, oddalasz się do swoich zajęć, jeśli ty za każdym razem dążysz do konfrontacji, gniewem, smutkiem, próbami rozmów, zaczepianiem go, prosisz o uwagę o rozmowę on zawsze będzie cię traktował w ten sposób, a z czasem gdy związek wejdzie w kolejne fazy, straci do ciebie szacunek i wogóle nic go nie ruszy, napewno się rozstaniecie.
                            • sonnija70 Re: Partner bierno-agresywny 20.08.22, 17:16
                              Amen
                            • milva24 Re: Partner bierno-agresywny 20.08.22, 17:18
                              No to jak przyjdzie taki moment to się faktycznie rozstaniemy.
                          • sonnija70 Re: Partner bierno-agresywny 20.08.22, 17:15
                            Skoro tak lubisz, masz na to ochote i energie to Twoj wybor. Nie jest to jednak zachowanie warte zalecania innym, bo osobie starajacej sie udobruchac sfochowanego zazwyczaj jest wtedy gorzej. Wiec najlepiej ignorowac i zajac sie soba.
                            • milva24 Re: Partner bierno-agresywny 20.08.22, 17:21
                              A czy ja coś komuś zalecam? Poza tym mam charakter zmierzający do konfrontacji więc gorzej to czułabym się robiąc tak jak Wy radzicie czyli ignorując i unikając bo to byłoby sprzeczne że mną.
                              • taniax Re: Partner bierno-agresywny 20.08.22, 17:26
                                To rób tak dalej tylko się nie dziw że masz ciągle to samo, efekt ten sam.
                              • m_incubo Re: Partner bierno-agresywny 20.08.22, 18:24
                                Częste połączenie. Normalnie schemat.
                                Fochmistrz celebrujący ciche tygodnie i "charakter dążący do konfrontacji", który będzie z nim wyjaśniał i zmuszał do rozmowy.
                                • taniax Re: Partner bierno-agresywny 20.08.22, 18:27
                                  m_incubo napisała:

                                  > Częste połączenie. Normalnie schemat.
                                  > Fochmistrz celebrujący ciche tygodnie i "charakter dążący do konfrontacji", któ
                                  > ry będzie z nim wyjaśniał i zmuszał do rozmowy.
                                  >
                                  Dokładnie bo jedno zachowanie napędza drugie.
                                  • taniax Re: Partner bierno-agresywny 20.08.22, 18:35
                                    Fochmistrz powinien trafiać na nadąsaną królewnę najlepiej narcyzkę która przedkłada swój komfort życia nad innych ludzi. Tyle że jakby na taką trafił to by nie było fochów big_grin
                          • milva24 Re: Partner bierno-agresywny 20.08.22, 17:16
                            A i z moich obserwacji wynika, że czterdziestoletnich mężczyzn mających kontakt ze swoimi emocjami i potrafiących mówić o swoich uczuciach, nawet bolesnych, jak na lekarstwo. Dla mnie oczywistym jest, że to pokłosie wychowania pt."chłopaki nie płaczą".
                            • sonnija70 Re: Partner bierno-agresywny 20.08.22, 17:29
                              Ale to nie ma nic wspolnego z tym o czym mowimy. Sfochowana geba, karanie milczeniem na zmiane z aroganckim zachowaniem, szantaz emocjonalny sa wykanczajace dla najblizszych. I zona nie powinna robic z siebie terapeutki, zeby sfochowanemu misiowi pomoc wyrazac uczucia. Szczegolnie ze zazwyczaj wylewa sie szambo, a zona to nie wiadro na pomyje.
                          • labdelm Re: Partner bierno-agresywny 20.08.22, 17:21
                            O msm podobnie. 20 lat zobowoązuje. Ale u mjie ostatnio częstotliwość focha wzrasta... stąd różne pomysły moje.
                        • labdelm Re: Partner bierno-agresywny 20.08.22, 17:10
                          I to mi sprawia problem. Ale to mój problem...
                          • m_incubo Re: Partner bierno-agresywny 20.08.22, 18:27
                            Skoro koniecznie chcesz uznać, że to ty masz problem...
                            Mojemu pierwszemu mężowi też się zaczęło z wiekiem nasilać, i to ostro, więc po 15 latach przestał być mężem, mimo, że miał sporo zalet.
                            Ale ja mam tylko jedno życie i nie spędzę go ze sfochowaną ktolewną, sorry.
              • panna.nasturcja Re: Partner bierno-agresywny 20.08.22, 16:37
                Nie odcina tylko Cię karze, to jest przemoc.
    • eriu Re: Partner bierno-agresywny 20.08.22, 14:54
      A co? Życia swojego nie lubisz, że się chcesz męczyć z przemocowemi zachowaniami?
    • alpepe Re: Partner bierno-agresywny 20.08.22, 15:00
      Już ci tyle razy pisałyśmy, zostaw ten odpad, a ty swoje.
      • labdelm Re: Partner bierno-agresywny 20.08.22, 15:35
        Mnie jeszcze nie pisałyście. To moj świeży dylemat. Jestem na granicy wytrzymania.
        • iwles Re: Partner bierno-agresywny 20.08.22, 15:48
          labdelm napisała:

          >Jestem na granicy wytrzyma
          > nia.


          No i masz odpowiedź.
          Czekasz, aż granicę przekroczysz ? Po co?
          • labdelm Re: Partner bierno-agresywny 20.08.22, 15:51
            Bo mi się wydaje, że może jednak się uda...? Czy komuś się udało? No i trudno przekreślić iks lat życia, bo dobre też było.
            • panna.nasturcja Re: Partner bierno-agresywny 20.08.22, 16:43
              Nie uda, będzie eskalować. Szkoda życia.
            • cosmetic.wipes Re: Partner bierno-agresywny 20.08.22, 16:56
              Nie uda się.
            • paskudek1 Re: Partner bierno-agresywny 20.08.22, 17:08
              labdelm napisała:

              > Bo mi się wydaje, że może jednak się uda...? Czy komuś się udało? No i trudno p
              > rzekreślić iks lat życia, bo dobre też było.

              Nie uda się. Mówię z doświadczenia.
              • nie_ma_niebieskich Re: Partner bierno-agresywny 20.08.22, 17:57
                paskudek1 napisała:

                > labdelm napisała:
                >
                > > Bo mi się wydaje, że może jednak się uda...? Czy komuś się udało? No i tr
                > udno p
                > > rzekreślić iks lat życia, bo dobre też było.
                >
                > Nie uda się. Mówię z doświadczenia.
                >
                Mnie się udało - komunikatami wprost, że nie uznaję tzw. cichych dni. I nie z pozycji proszącej o przegadanie tematu, a - sama nie wiem jak to ująć - jasno, krótko i konkretnie sformułowanych oczekiwań co do związku?
                Dodatkowo przestałam się przejmować fochami, tylko zajmowałam sobą, gdy wystąpiły.
                • taniax Re: Partner bierno-agresywny 20.08.22, 18:02
                  Im dłuzej się przyglądam ludziom stwierdzam że mają tak podobne zachowania że to aż śmieszne momentami. Ogólnie zdradzający faceci nie potrafią tego zrobić dobrze tak że nikt się nie zorientuje, jednak kobiety są bardziej sprawne emocjonalnie, społecznie, faceci to takie kloce mają przewidywalne zachowania.
            • nicknachwile79 Re: Partner bierno-agresywny 20.08.22, 17:19
              labdelm napisała:

              > Bo mi się wydaje, że może jednak się uda...? Czy komuś się udało? No i trudno p
              > rzekreślić iks lat życia, bo dobre też było.

              Nie uda się. Mój mąż też ma przeróżne zagrywki. Zwłaszcza ostatnimi czasy. Też miałam nadzieję, że ni się uda go namówić na terapię małżeńską i będzie dobrze, bo też mam z nim masę lat przeżytych, ale już wiem, że nic z tego nie będzie. Teraz też siedzi obrażony, bo w nocy odbierając syna z imprezy, niechcący go obudziłam, a on jest zmęczony i chce sie wyspać, a nie ma jak 😒.. I to wygląda tak, jakbyśmy byli obcymi ludźmi, których nic nie łączy. Stąd wiem, że to koniec. Zaliczam w przyszłym tygodniu trzydniowy wyjazd i szukam miejsca dla siebie i syna, bo w takiej atmosferze żyć się nie da do końca życia.
              Więc jak widzisz...
              • labdelm Re: Partner bierno-agresywny 20.08.22, 17:24
                Moj też "się nie wysypia". Tłumaczenie klucz.
                • nicknachwile79 Re: Partner bierno-agresywny 20.08.22, 17:33
                  Mój parę lat temu wpadl w wir pracy, jest pracoholikiem, powtarzam to i powtarzać będzie, że prace woli najwyraźniej ode mnie i syna. Może tam zamieszka w końcu.. Ja też miałam czas, że dużo poswiecalam pracy, ale mamy nastolatka na stanie, nie chciałam zaniedbywać dzieciaka, praca ważniejsza być nie może, więc spuściłam z tonu, mąż też miał się ograniczać, ale nie wyszło. Czasem naprawę żyjemy jak obcy ludzie, każdy sobie. Jak nas - mnie i syna - załatwił w sprawi wyjazdu wakacyjnego, to już pisałam. Przemocy fizycznej nie ma, na szczęście, ale jest chyba jakaś forma przemocy psychicznej. Czy tak się da bez końca? No nie. A muszę też o synu myśleć, który widzi, jaka jest atmosfera, widzi, co się dzieje między nami i wie, że jest ujnia z grzybnią.
                  • taniax Re: Partner bierno-agresywny 20.08.22, 17:45
                    A tutaj bym się przyglądnęła bliżej czy facet nie ma przypadkiem równolegle innego życia, bardziej atrakcyjnego niż to rodzinne stąd łatwość w wymiksowaniu się z relacji z tobą. Praca i brak czasu w związku z tym to jest takie standardowe tłumaczenie a powód może być ten co zawsze czyli dupa na boku.
                    • taniax Re: Partner bierno-agresywny 20.08.22, 17:49
                      I w sumie to by pasowało, irytacja że musi z wami siedzieć a mógłby gdzie indziej ( z kimś innym) przy każdej okazji się zmywa, jeszcze tworzy pozory ale mentalnie jest gdzieś daleko od was, ty chodzisz struta albo co gorsze naciskasz więc jego niezadowolenie eskaluje itd itd
                      • panna.nasturcja Re: Partner bierno-agresywny 20.08.22, 19:44
                        Przecież Twoj facet jest uzalezniony od kokainy a Ty nie widzisz książkowych objawów. Tam żadnej kobiety być nie musi, tam jest nałóg.
                        • nicknachwile79 Re: Partner bierno-agresywny 20.08.22, 19:46
                          Niestety, boję się, że masz rację
                        • sonnija70 Re: Partner bierno-agresywny 20.08.22, 19:52
                          Skad ten pomysl z kokaina?
                        • taniax Re: Partner bierno-agresywny 20.08.22, 19:56
                          czy to dragi czy wada kręgosłupa czy jeszcze coś innego wolałabym to domknąć i wiedzieć, ale to ja.
                          • nicknachwile79 Re: Partner bierno-agresywny 20.08.22, 19:57
                            Wolę i muszę to zamknąć, bez dwóch zdan, żeby nie zmarnować życia sobie i synowi, ale czy coś mi to da, że będzie wiedzieć, o co chodzi? Nie wiem
                            • nicknachwile79 Re: Partner bierno-agresywny 20.08.22, 19:59
                              W sensie, że muszę zamknąć ten etap życia zwany małżeństwem i wspólnym mieszkaniem pod jednym dachem.
                            • nicknachwile79 Re: Partner bierno-agresywny 20.08.22, 20:02
                              Będę *
                            • taniax Re: Partner bierno-agresywny 20.08.22, 20:03
                              Ok a tak czysto pragmatycznie może ta wiedza przyda ci się do rozwodu?
                              • nicknachwile79 Re: Partner bierno-agresywny 20.08.22, 20:07
                                Musiałabym go śledzić, żeby mu udowodnić ćpanie/bzykanie na boku.
                                • taniax Re: Partner bierno-agresywny 20.08.22, 20:15
                                  I ludzie tak robią, zbierają też dowody żeby dostać najbardziej korzystne dla siebie orzeczenie.
                                  • nicknachwile79 Re: Partner bierno-agresywny 20.08.22, 21:40
                                    Masz rację. Ja cały czas nie mogę uwierzyć, że można się tak bardzo zmienić, ale jak widać nie jestem jedyna. Tylko nie chce tak dłużej żyć, chocby ze względu na młodego.
                                    • sonnija70 Re: Partner bierno-agresywny 20.08.22, 21:54
                                      Ja tam widze, ze zmiany na gorsze ida piorunem. Na lepsze to wlasciwie nie znam. Zwiazki, ktore sie popsuly to sie rozpadly. Zaden cud sie nie wydarzyl.
                                      • nicknachwile79 Re: Partner bierno-agresywny 20.08.22, 22:06
                                        Tylko, że chodzi o sam fakt że te zmiany są często drastyczne, w sensie ma się wrażenie, jakby nie ten sam człowiek.
                                        U nas też tak było. Kiedyś super, teraz.. Dno i kilometr mulu powoli.
                                        • kamkaklamka Re: Partner bierno-agresywny 20.08.22, 22:49
                                          On się zmienił w krótkim czasie? To chyba zawsze jest proces.
                                          • nicknachwile79 Re: Partner bierno-agresywny 20.08.22, 23:01
                                            Parę lat temu wpadliśmy w kierat pracy, ale jeszcze wtedy jakos źle nie było, za to mieliśmy mało czasu dla młodego. Za to ten rok jest tragiczny. Bywały dni, że było normalnie i ok, ale przeważają te, gdzie jest kanał. Do teraz nie odezwał się do mnie ani słowem. Do teraz jest zły, że go obudzilismy (niechcący, ale on uważa, że specjalnie) w nocy. Czy to jest, urwa, normalne?
                                            A znam tego człowieka tyle lat, kilkanaście lat było między nami dobrze, a teraz.. szkoda gadać.
                                            • nicknachwile79 Re: Partner bierno-agresywny 20.08.22, 23:03
                                              Cieszyłam się na ten wspólny wyjazd, myślałam, że będzie normalnie, a tu wydymal nas koncertowo i w końcu z synem pojechałam sama, a ten w domu został..
                                              Już sił nie mam.
                    • nicknachwile79 Re: Partner bierno-agresywny 20.08.22, 18:06
                      taniax napisała:

                      > A tutaj bym się przyglądnęła bliżej czy facet nie ma przypadkiem równolegle in
                      > nego życia, bardziej atrakcyjnego niż to rodzinne stąd łatwość w wymiksowaniu s
                      > ię z relacji z tobą. Praca i brak czasu w związku z tym to jest takie standardo
                      > we tłumaczenie a powód może być ten co zawsze czyli dupa na boku.
                      Czasem mysle, ze już wszystko jest możliwe i niczego nie można wykluczyć. Niektóre forumowiczki sugerują, że może mąż wciąga uncertain, długa historia.
                      Nic juz nie wiem. Często pracę zabiera do domu. Olewa własne zdrowie, chociaż wypadałoby zrobić badania. Więc ja już też to olewam, nie namawiam, niech robi, co chce.
                      Seks praktycznie nie istnieje, a i ja tracę ochotę na cokolwiek.
                      Już kiedyś napisałam, że jsk raz nie mogłam z nim pojechać na zakupy, to mi nie kupił rzeczy, na której mi zależało i nie wykupił mi potrzebnego z recepty leku. Tak mnie,, ukarał ", że nie mogłam być z nim na zakupach.
                      Co mu się nie powie, to nie wiadomo, czy się fochem nie skończy.
                      Brakuje i słów i sił.
                      • taniax Re: Partner bierno-agresywny 20.08.22, 18:12
                        Więc czemu tego nie sprawdzisz zamiast tkwić w domysłach, krótka piłka bo szkoda zdrowia, niepewność i bujanie się z takimi trudnymi emocjami są najgorsze.
                      • sonnija70 Re: Partner bierno-agresywny 20.08.22, 18:14
                        Wyglada na to, ze jest kompletnie pozamiatane. Zycie w takiej atmosferze to jest horror. A jakos sie tlumaczy?
                        • nicknachwile79 Re: Partner bierno-agresywny 20.08.22, 18:22
                          Praktycznie w ogóle nie gadamy albo jakieś takie wynijajace te rozmowy są. Temat terapii miał przemyśleć, a unika tego jak ognia, więc odpowiedź jest prosta: spadaj, żadnej terapii nie chce.
                          Ja myślę, że on chce, żebysmy się z synem wyprowadzili, tylko czeka na mój krok, żeby nie było, że on taki zły, tylko ja niedobra. Więc zrobię to i teraz już to wiem na 100 %. Chciałam ratować, nie chciałam odpuszczać od razu, ale też nie chce tak żyć, bo to nie życie. Później - niech robi co chce. Pewnie, że to boli, bo jednak tyle lat razem, ale nie da się zmusić kogoś do zmian, jak ten ktoś sam ich nie chce.
                          • taniax Re: Partner bierno-agresywny 20.08.22, 18:25
                            Ja bym zaczęła od sprawdzenia o co tam chodzi żeby wiedzieć na czym stoję, jest taki typ faceta jak nie jest ich większość który cię nie zostawi pierwszy tylko będzie tak właśnie dręczył.
                            • nicknachwile79 Re: Partner bierno-agresywny 20.08.22, 19:11
                              Może rzeczywiście coś zażywa, może mieć kogoś na boku, a może po prostu zalicza bardzo ostry kryzys wieku średniego. Teraz to ja serio wszystko biorę pod uwagę. Czasem to nawet nie wiem czy chce na pewno wiedzieć, o co chodzi. Tak jak napisałam, po tym trzydniowym wyjeździe wracam, pakujemy się z młodym i koniec. Już nie przeciągam, nie czekam na łaskawe przebudzenie się męża, które może i tak nie nastąpic. Lepiej czasem żyć samemu z dzieckiem niż w domu z mężem, z którym na dobrą sprawę normalnego życia nie ma. I każdy się męczy.
                              • sonnija70 Re: Partner bierno-agresywny 20.08.22, 19:21
                                Tez bym wolala byc sama, niz w takiej atmosferze zyc. Gratuluje odwagi do zmian.
                                • nicknachwile79 Re: Partner bierno-agresywny 20.08.22, 19:40
                                  Muszę coś zmienić, bo i syna zal. Za długo przeciągałam, za długo przekładałam, ale w końcu trzeba powiedzieć dość i coś zmienić w życiu. Wyjdzie lepiej dla wszystkich, nawet jak na początku łatwo nie będzie.
                                  • nicknachwile79 Re: Partner bierno-agresywny 20.08.22, 19:41
                                    I zastanawiam się, czy nie pomyśleć o jakiejs terapii dla siebie.
                  • labdelm Re: Partner bierno-agresywny 20.08.22, 18:15
                    Jak załatwił? Nie czytałam wątku
                    • nicknachwile79 Re: Partner bierno-agresywny 20.08.22, 18:27
                      Mieliśmy jechać wspólnie, we trójkę. Tak było zaplanowane. Tymczasem prawie na ostatnią chwilę mąż poinformował mnie, żebym jechała z synem sama, bo on w tym roku nie ma ochoty na żadne wyjazdy. To nie tak, że nie mógł pojechać, bo się coś złego stało, po prostu NIE CHCIAŁ jechać, zmienił zdanie. Syn był w szoku, ale potem sam mówił, że lepiej, że tata nie jedzie, bo pewnie sfochowany by na cały świat siedział i spieprzyłby nam humor i cały wyjazd. Więc pojechałam z synem sama...maz miał przemyśleć wtedy kwestie terapii, ale jw.
                      Więc...w sumie zakończenie tego małżeństwa to najlepsze, co mogę zrobić. Dla siebie i syna.
                • nicknachwile79 Re: Partner bierno-agresywny 20.08.22, 17:36
                  labdelm napisała:

                  > Moj też "się nie wysypia". Tłumaczenie klucz.
                  Mój dzisiaj (ok 2 w nocy było) wyskoczył z pyskiem, że łazimy za głośno, budzimy go, że pewnie to na złość (!) wszystko. I że młody mógk zostać na noc z kumplami, bo tak to cyrki są. Taka akcja i głupie obudzenie, a i tak zaraz padł jak kawka.. A teraz milczy, jakbyśmy zbrodnie okrutna popełnili.
            • anorektycznazdzira Re: Partner bierno-agresywny 21.08.22, 10:16
              Mnie się udało, ale koszty uważam za zbyt wysokie, ponieważ obowiązuje zasada ogień zwalczaj ogniem. To znaczy, mając pasywno-agresywnego wielbiciela cichych dni musisz sama być bardziej pasywno-agresywna i każde jego ciche dni nie tylko przetrzymać udając, że nie robią na tobie wrażenia, ale jeszcze dołożyć tyle cichych dni od siebie, żeby mu się odechciało.
              Wierz mi, nie warto.
              • labdelm Re: Partner bierno-agresywny 21.08.22, 16:17
                Nikt nigdy nie udzielił takiej rady. Wszyscy mówią o asertywności i spokojnym rozbrajaniu problemów, co g... daje w rzeczywistości Chociaż nie wiem, czy mam w sobie takiepokłady biernej agresji, żeby przebić misia.
              • kamkaklamka Re: Partner bierno-agresywny 21.08.22, 17:26
                To warto czy nie warto? Piszesz że udało ci się jednak zmienić jego pasywno agresowne zachowania.
    • primula.alpicola Re: Partner bierno-agresywny 20.08.22, 15:33
      Możesz się przystosować, to przecież nie takie trudne. Wystarczy, że będziesz mu zawsze przyznawać rację, robić to, czego on chce i nie robić tego, czego on nie chce, starać się odgadywać jego życzenia i je spełniać.
      No daj spokój, każda dobrze wychowana kobieta to umie!
      • labdelm Re: Partner bierno-agresywny 20.08.22, 15:37
        Tak tylko on czasem wykręca kota ogonem lub wyciąga jako obowiąxującą opcję, której akuray nie przewidziałam wink
        • primula.alpicola Re: Partner bierno-agresywny 20.08.22, 15:38
          To wtedy przeproś jeszcze raz, przytul się do niego i powiedz, "ojej, taka jestem głupiutka".
        • abecadlowa1 Re: Partner bierno-agresywny 20.08.22, 15:39
          To musisz bardziej się postarać
      • labdelm Re: Partner bierno-agresywny 20.08.22, 15:39
        Tak, tylko on czasem wybiera jako obowiązująvą opcję, której nie brałam pod uwagę. A właściwie to często. Żebym nie czuła się za dobrze. wink
        • primula.alpicola Re: Partner bierno-agresywny 20.08.22, 15:41
          A po co masz się czuć dobrze!? Najważniejsze, że On czuje się dobrze.
          • labdelm Re: Partner bierno-agresywny 20.08.22, 15:44
            No właśnie. To już tyle kat, a ja taka nierozgarnięta
        • joana012 Re: Partner bierno-agresywny 20.08.22, 15:45
          labdelm napisała:

          > Tak, tylko on czasem wybiera jako obowiązująvą opcję, której nie brałam pod uwa
          > gę. A właściwie to często. Żebym nie czuła się za dobrze. wink

          Myślę skoro chcesz powalczyć o ten związek to musisz pożegnać się ze swoim dobrym samopoczuciem.
        • zwierzakowa13 Re: Partner bierno-agresywny 20.08.22, 15:56
          A co to jest obowiązująca opcja? Odnosnie czego?
        • sonnija70 Re: Partner bierno-agresywny 20.08.22, 15:57
          MASAKRA. Dorobisz sie tylko wszelkich chorob. Takie guano siedzi w ciele.
    • kloi0505 Re: Partner bierno-agresywny 20.08.22, 15:55
      Znajdź sobie mądrego partnera, bo ten prędzej czy później spowoduje, że będziesz kłębkiem nerwów i wrakiem człowieka.
      • taniax Re: Partner bierno-agresywny 20.08.22, 16:47
        To jest najgorszy typ człowieka, wyssa cię z energii, wyssa bo może bo czuje twoje emocje i czuje że ma przewagę. Trzeba przy takim mocno pracować nad swoją wartością subiektywną żeby nie czuł sie tak pewnie, żeby zmiękła mu rura i żeby nie zachowywał się w ten sposób a umówmy się to jest bardzo trudne, to męczarnia. Nie jesteś jedyna dużo takich facetów, podobno większość ma depresję, bo męska depresja to bierność lub właśnie agresja ale ja tego nie łykam, zachowują się tak bo mogą, bo czują energetyczną przewagę wiedzą że mogą cie karać, najlepsze wyjście zając się sobą, odsunąć od niego i nie zabiegać o uwagę, a już napewno nie robić awantur bo będą się tylko umacniać na swoich pozycjach.
    • woman_in_love Re: Partner bierno-agresywny 20.08.22, 17:05
      znajdź aktywno - agresywnego prawdziwego faceta, a tego miękiszona który zachowuje sie jak baba w końcu zostaw
      • 21mada Re: Partner bierno-agresywny 20.08.22, 17:20
        No nie? Jak się baby nie bije to jej wątroba gnije!
    • cegehana Re: Partner bierno-agresywny 20.08.22, 17:25
      Jak chcesz mieć czyste sumienie to przeprowadź rozmowę taką: nie podoba mi się to i to Twoje zachowanie np. wtedy i wtedy. Na pewno zauważysz, że się stara, hamuje itd. (wtedy to będzie dobry znak, że warto może powalczyć). Albo zauważysz coś przeciwnego: że udaje że nie rozumie, wyśmiewa, zwala winę na Ciebie, szuka pretekstu żeby dalej postępowac tak samo, chociaż już dobrze wie (bo mu powiedziałaś) ze Ci to sprawia przykrość. Najczęściej takim pretekstem jest "żartowałem" albo "zapomniałem". Myślę, ze łatwiej Ci będzie odejść po tym etapie, bo emocje jednak robią swoje i czasem potrzebne są argumenty dla siebie a nie dla partnera.
    • princy-mincy Re: Partner bierno-agresywny 21.08.22, 09:32
      Zostawić.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka