Nie ukrywam, że czas u mnie ciężki i niełaskawy. Truskawką na torcie jest remont "w toku". Dziś umówiona byłam z monterem drzwi, z którym.dogadywalam szczegóły na msg i jednocześnie rozmawiałam z przyjaciółka o naszym spotkaniu w Krakowie.
Ona się jeszcze wahała bo coś tam, a w końcu pisze: będę w takim razie ok 17.
Ja, szczęśliwa, że podjęła decyzję, odpisałam.odceazu: cudownie, skarbie, będę czekać i pamietaj- wieczór jest nasz.
I co? I jajco.
Wiecie co.
To ten chłop od drzwi mi napisał, a ja popieprzyłam.okna

. Poszło do montera.
Boze, jak ja się tłumaczyłam. On nic nie odpisal, ale przyszedł.na czas. Po 17

. I tylko łypał na mnie spod oka