Dodaj do ulubionych

Dziecko w szkole

01.09.22, 07:42
Ciągle działam w trybie żeby tylko nikt się nie przy****lił, takj juz mam, w życiu zawodowym ale też prywatnym wywiązuje się jak mogę żeby nie mieć kwasów z ludźmi i nawet się udaje, ale jako matka ucznia zawsze jest najtrudniej, odkąd mam dziecko w szkolenie miałam chyba sytuacji żeby nie było jakiegoś sztucznego problemu.Kiedy dzieci wchodzą w taki wiek gdzie za wszystko nie obwinia się rodzica? Brak plasteliny, bibuły, pracy domowej, zaświadczenia itd czy nigdy to nie nastąpi?
Obserwuj wątek
    • mid.week Re: Dziecko w szkole 01.09.22, 07:46
      W szkole średniej cały impet idzie już bezpośrednio w ucznia
    • m_incubo Re: Dziecko w szkole 01.09.22, 07:48
      Plastelina to chyba klasa 1-3, więc owszem, brak plasteliny to twoje zaniedbanie.
      • kropkacom Re: Dziecko w szkole 01.09.22, 07:51
        > brak plasteliny to twoje zaniedbanie.

        Dzieci powinni za to odbierać big_grin
        • bei Re: Dziecko w szkole 01.09.22, 08:51
          Masz rację😉, znajoma uczyła w klasach 1-3. Na zebraniu wyjaśniała rodzicom, że co zadane, co ma przynieść to sprawa dziecka nie rodzica. To jej zadanie uczyć dzieci takiego radzenia sobie. Rodzic ma czekać, aż dziecko samo będzie informować go (np -pomóż mi przygotować…”). Dzieci, którymi się opiekowała bardzo szybko były samodzielne na tej szkolnej niwie, nawet te z dysfunkcjami (znajoma jest psychologiem, więc dużo rozmawiała z nimi o tym -jak radzić sobie z zapominaniem. Były supełki Trabalskiego, notesiki, kartki przylepki itp.
          • bulzemba Re: Dziecko w szkole 01.09.22, 10:58
            Wychowawca mojej córki w 1-3 niestety prosił nas o sprawdzenie tornistrów bo dzieciaki pakują do plecaka wszystkie książki mimo że na planie nie ma wszystkich przedmiotów na raz.

            Ten sam facet dziwił się że nie wszystkie dzieci potrafią wiązać buty.
          • aguar Re: Dziecko w szkole 01.09.22, 11:42
            "Rodzic ma czekać, aż dziecko samo będzie informować go (np -pomóż mi przygotować…”). "
            Taa, tylko wtedy ci powie o plastelinie*, którą potrzebuje na środę we wtorek wieczorem.
            *albo raczej czymś bardziej oryginalnym, czego nie trzyma się w domu, jak się nie jest Panem Robótką
      • asia_i_p Re: Dziecko w szkole 01.09.22, 08:03
        Eeeee, w zeszłym roku ani razu nikt mi nie zawracał dupy o plastelinę. Szkoła pobiera składkę 22 zł miesięcznie i papiery kolorowe, bibuły, farby, plasteliny, itd. mnie nie obchodzą. Żeby nie było za różowo, potrafią z dnia na dzień zażądać posypki do babeczek, ale jednak łatwiej to ogarnąć, jak takie fantazje są raz na trzy miesiące, a nie trzy razy na tydzień.
        • m_incubo Re: Dziecko w szkole 01.09.22, 08:49
          No moje w 1 klasie było niemal dekadę temu, niestety bibuła, plastelina, koraliki/makaron/kawałek wstążki musiałam ogarnąć ja, nie szkoła.
          • kropkacom Re: Dziecko w szkole 01.09.22, 09:44
            Nie ty a twoja mama big_grin
            • m_incubo Re: Dziecko w szkole 01.09.22, 11:05
              Moja mama mojemu dziecku? Chyba jednak nie.
    • iwoniaw Re: Dziecko w szkole 01.09.22, 07:51
      W liceum już jest luz. Kiedys w gimnazjum przy starszym dziecku też był. W podstawówkach do końca mają inklinacje, o których piszesz, w dodoatku części nauczycieli się wydaje, że rodzice to drugi komplet kilkulatków, ktorych należy traktować stosownie do ich przedszkolnego wieku i podległości "służbowej".
      • ladymercury Re: Dziecko w szkole 01.09.22, 07:57
        W sumie możesz wysłać siedmiolatka czy nawet dwunastolatka po zaświadczenie. Tylko zrób relacje na forum, co mu powiedzieli w urzędzie /przychodni/zakładzie pracy.

        Oj, jeszcze do szkoły nie weszłam, a trolle ruszyły. Tylko patrzeć orków 😉
      • perspektywa Re: Dziecko w szkole 01.09.22, 08:00
        100/100. Zawsze zależało mi żeby dzieci uczyły się od początku, w miarę możliwości, samodzielnie załatwiać swoje sprawy. Niestety na poziomie podstawówki bardzo często nie były traktowane poważnie i potrzebna była moja interwencja. Często spotykały się ze spuszczaniem na drzewo, z " nie bo nie". Nie mają dobrych doświadczeń w tej kwestii.
        • bulzemba Re: Dziecko w szkole 01.09.22, 08:18
          W starciu ze szkoła podstawową jako matka nadal miałam wrażenie że mnie traktują jak ucznia. Za każdym razem musiałam przypomnieć że jestem rodzicem ucznia a nie uczniem. I to nie wina mojej aparycji czy wieku nauczycieli bo trafiałam na ekipew moim wieku.
    • paskudek1 Re: Dziecko w szkole 01.09.22, 07:55
      Cóż, im wcześniej nauczysz dziecko że szkoła to JEGO obowaozek a ty jesteś wyłącznie od wspomaganiami tym lepiej dla ciebie. Chociaż w klasie pierwszej i tak musisz kontrolować bardziej.
      • ladymercury Re: Dziecko w szkole 01.09.22, 07:58
        👍
      • bulzemba Re: Dziecko w szkole 01.09.22, 08:20
        Ale szkoła również zdejmuje obowiązki z ucznia i oczekuje że rodzic coś załatwi.
    • sueellen Re: Dziecko w szkole 01.09.22, 08:03
      Uff. Jednak rodzice w UK mają luz 😎.
      Dwa razy w roku robię przelew (dobrowolny o wysokości na jaką danego rodzica stać). Wszystkie pomoce dostarcza szkoła. Tylko czasem o coś szkoła prosi ale na zasadzie, kto może niech przyniesie. Np regularnie dostarczam do szkoły sadzonki na wiosnę.
      • znowu.to.samo Re: Dziecko w szkole 01.09.22, 08:27
        To samo w dk. Pomoce, książki, zeszyty. Aż mi dziwnie było że ja NIC NIE MUSZĘ poza pojawieniem się w szkole dwa razy w roku
      • ichi51e Re: Dziecko w szkole 01.09.22, 09:43
        u nas jest tak ze dostajemy listę (swoją droga załączam bo tłumaczenie przednie) i mamy spokój.

        + Tornister

        + Piórkowy pennal z kredkami w kolorach żółtym, pomarańczowym, różowym, czerwonym, jasnoniebieskim, ciemnoniebieskim, fioletowym
        (=fioletowy), jasnozielony, ciemnozielony, brązowy (czyli: --> co najmniej 10 kredek i to
        dokładnie TE kolory są ważne, aby Twoje dziecko mogło prawidłowo pracować!); Pióro wieczne z
        pojemniki z niebieskim tuszem, zabójca atramentu, 3 ołówki, gumka, linijka i geotriangle

        + Pisaki do rysowania

        + Malowanie etui jak zwykle ze wszystkimi materiałami, takimi jak akwarele, kredki woskowe,
        Szczotka z włosia, szczotka do włosów, kubek do malowania wodą, fartuch do malowania (lub stara koszula itp.), Nożyczki

        + 2 kij puchacza (bez względu na markę)

        + 2 płyny samoprzylepne (bez względu na markę)

        + puste pudełko po butach na lekcje rzemiosła

        + Kapcie

        + Turnackerl z szatą gimnastyczną i gimnastycznym patschen (ze względu na niebezpieczeństwo brodawek i higienę)

        + Puszki ostrzejsze(Ryjówka musi być złapana prosto w puszkę, podoba mi się
        a mianowicie nie na podłodze i na stołach.)

        + 1 podkładka do pisania na stół (proszę NIE przezroczysta!)

        + Okładki broszur:

        1 kwarta przezroczysta (= przezroczysta)
        3 kwarty różowy
        1 kwarta ciemnoniebieska


        11 A4 przezroczysty (= przezroczysty)
        2 A4 czerwony
        2 A4 pomarańczowy
        1 A4 zielony
        1 A4 jasnoniebieski
        1 A4 ciemnoniebieski
        1 A4 żółty

        1 A5 fioletowy

        + 1 książeczka muzyczna (jest na przemian zawsze po jednej stronie biała, pusty papier i na
        po drugiej stronie są zawsze linie nut.) (Ekspedientka zna się na rzeczy.) Aby to zrobić, proszę
        pasująca przezroczysta okładka broszury.

        + 1 szybkie spoiwo w kolorach różowym, czerwonym, zielonym, granatowym, pomarańczowym

        + 1 różowy pióro świetlne (= rozświetlacz)

        + 2 lusterka liniowe - dwustronne (to znaczy z przodu są linie, z tyłu są
        Trumna. - Sprzedawczyni z pewnością chętnie Ci pomoże, jeśli nie wiesz, o co chodzi.)

        + Jeśli masz folder gruszki w domu: Oczywiście, potrzebujemy go ponownie!
        • ritual2019 Re: Dziecko w szkole 01.09.22, 10:06
          Wow, ichi51e polowe tych rzeczy musialabym wygooglac 😃
        • iwoniaw Re: Dziecko w szkole 01.09.22, 10:23
          To tłumaczenie to google robił? (Szata gimnastyczna mnie Ómarła🤣) Co to jest kij puchacza i folder gruszki, na Junonę?!
          • ichi51e Re: Dziecko w szkole 01.09.22, 10:32
            dla mnie najlepsza ryjówka! i trumna!
            • ichi51e Re: Dziecko w szkole 01.09.22, 10:35
              od pandemii mamy szkolna aplikacje która zdaniem szkoły świetnie funkcjonuje w wielu językach.
              • iwoniaw Re: Dziecko w szkole 01.09.22, 10:45
                ichi51e napisała:

                > od pandemii mamy szkolna aplikacje która zdaniem szkoły świetnie funkcjonuje w
                > wielu językach.
                >

                Ale przynajmniej biorą pod uwagę, że mozesz nie wiedzieć, o co chodzi z trumną i od razu uspokajają, że sprzedawczyni chętnie pomoże 🤣🤣🤣
          • alpepe Re: Dziecko w szkole 01.09.22, 10:50
            Uhustick, to takie klej biurowy w sztyfcie. Reszty nie rozgryzłam, bo Birnenordner nic mi nie mówi, ani te całe lusterka.
            • ichi51e Re: Dziecko w szkole 01.09.22, 10:57
              to są takie małe lusterka do rysowania (sprawdzani) symetrii. Bardzo fajne.
            • iwoniaw Re: Dziecko w szkole 01.09.22, 10:58
              alpepe napisała:

              > Uhustick, to takie klej biurowy w sztyfcie. Reszty nie rozgryzłam, bo Birnenor
              > dner nic mi nie mówi, ani te całe lusterka.
              >

              A, Uhustick 🤣 - w życiu bym nie skojarzyła bez niemieckiej wersji, no klej uhu to my też kupujemy w Pl od przedszkola. 🤣
        • swinka-morska Re: Dziecko w szkole 01.09.22, 10:43
          Ja też chcę kij puchacza i puszki ostrzejsze!!!

          A dla mnie jako rodzica - pod koniec września trumna byłaby jak znalazł.
          • ritual2019 Re: Dziecko w szkole 01.09.22, 10:55
            Tez pomyslalam ze trumna to dla rodzica po skompletowaniu tej listy.
        • daniela34 Re: Dziecko w szkole 01.09.22, 11:03
          Ichie, zlituj się, ostrzegaj, ja w tramwaju siedzę. Weszłam w wątek z braku laku i teraz się namnie ludzie dziwnie patrzą.
          Brzmi jak skrzyżowanie listy do Hogwartu (szata, ryjówka zamiast sowy?) i jakiejś szkoły dla młodocianych wampirów (trumna).

          😃😃😃
    • fibi00 Re: Dziecko w szkole 01.09.22, 08:04
      U nas praktycznie od 1 klasy to dzieci miały być odpowiedzialne za spakowane przedmioty. Pamiętam że raz przyszłam do szkoły po syna i akurat spotkałam wychowawczynię i powiedziała że syn zapomniał teczkę z zadaniem domowym. Podobno powiedział że mama zapomniała mu teczkę spakować na co pani odparła że to nie mama a on powinien ją spakować. To było u starszego syna. Natomiast u młodszego (inna wychowawczyni) bardzo często prosiła aby dzieci na następną lekcję przyniosły np linijkę lub coś innego co będzie potrzebna lekcji. Nie pisała o tym na Mobidzienniku, nie kazała dzieciom notować w zeszycie. No i potem widziała które dzieci zapamiętały i przyniosły, jeśli któreś dzieci nie przyniosły tak długo o tym powtarzała aż cała klasa przyniosła na lekcję to o co prosiła. Tak więc u nas nigdy rodzic winny nie był że dziecko nie przyniosło do szkoły wspomnianej plasteliny. No chyba że rodzic nie kupił i dlatego dziecko nie przyniosło to faktycznie rodzic winny.
      • paskudek1 Re: Dziecko w szkole 01.09.22, 08:12
        Bardzo mądra nauczycielka.
      • gryzelda71 Re: Dziecko w szkole 01.09.22, 08:53
        Niby ok. Ale u nas bywało, że trzeba coś przynieść i jednak ja naginalam i szukalam, bo nie mm i mieć nie będę szuflady ze wszystkimcomożesieprzydać.
        • iwoniaw Re: Dziecko w szkole 01.09.22, 09:15
          gryzelda71 napisała:

          > Niby ok. Ale u nas bywało, że trzeba coś przynieść i jednak ja naginalam i szuk
          > alam, bo nie mm i mieć nie będę szuflady ze wszystkimcomożesieprzydać.

          Ja tam bym nawet mogła mieć szufladę, do której odłożę co trzeba, gdyby ktoś na początku roku mnie raczył poinformować, że planuje zajecia z wykorzystaniem fefnastu butelek po mineralnej oraz pierdyliardem korków od mleka. Natomiast nie, sama z siebie nie będę kolekcjonować rolek po papierze toaletowym ani kubeczków po śmietanie, bo a nuż lada tydzień niespodzianie ruszy projekt, do ktorego będą niezbędne. Szczęściem info o 22.00 w środę "na jutro proszę przynieść wiaderko kasztanów i metr żółtej wstążki" to się kończy gdzieś na etapie klas 1-3. 😉
    • gryzelda71 Re: Dziecko w szkole 01.09.22, 08:50
      Jeszcze w lutym tego roku biegałam do szkoły w sprawie już 19latka. Ale to była moja inicjatywa, bo wedle moich odczuć nauczyciele zachowali się nieprofesjonalnie( w lutym nazywałam to inaczej, teraz już emocje opadly). Także....
    • ichi51e Re: Dziecko w szkole 01.09.22, 09:41
      a kto cię obwinia? jak dziecko to taki charakter trzeba pracować żeby nie był czepialskim bucem. jak pni w szkole to zlewaj - tak imho nawet gdyby człowiek mil 60 lat niektórzy traktowałoby cię jak kolejne dziecko.
      • berdebul Re: Dziecko w szkole 01.09.22, 09:55
        Czasem czepialstwo jest zasadne, jeżeli jeden Zdziś ciagle nie ma materiałów i trzeba mu pożyczyć/zorganizować/dać z puli zapasowych, a rodzice oburzeni, ze nauczyciele się czepiają, to jednak jestem po stronie czepliwego nauczyciela.
        • ichi51e Re: Dziecko w szkole 01.09.22, 10:01
          taki system jest do bani - zawsze ktoś nie będzie miał i zawsze będzie z tym problem. wystarczy ze dziś Asi a jutro Tadzio i nauczyciel co lekcje ma kogoś kto nie może pracować. Dużo lepszym systemem jest składka albo lista rzeczy do przyniesieni i na starcie masz materiały dla wszystkich.
          • berdebul Re: Dziecko w szkole 01.09.22, 10:07
            System składki jest fajny, o ile złoża się wszyscy (różnie bywa), oraz nie podniesie się krzyk, ze Ignacy używa tylko kredek XYZ w złotych oprawkach, a nie Bambino. suspicious
            Dlatego lepiej byłoby przekierować 300+ do szkół i pozwolić na hurtowe zakupy materiałów.
    • jdylag75 Re: Dziecko w szkole 01.09.22, 10:00
      "Ciągle działam w trybie żeby tylko nikt się nie przy****lił, takj juz mam, " - myślę, że jak nad tym popracujesz to konflikty, niezaleznie jakie, przestana być straszne. Warto coś z tym zrobić, bo dziecko wyrośnie z wieku, kiedy szkoła obwinia rodzica i prędziutko wchodzi w wiek kiedy samo bezpośrednio jeździ po rodzicu jak na łysej kobyle, a wtedy postawa unikania konfliktów słabo się sprawdza.

    • eriu Re: Dziecko w szkole 01.09.22, 10:32
      Czyli żyjesz w strachu o konflikt. Konflikty są naturalnym elementem życia. Nie da się ich unikać zawsze. Nie są łatwe i przyjemne ale potrzebne, bo wyznaczają granice.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka