otóż moja teściowa się wzięła była i obraziła...
... gdyż albowiem moje dziecko znalazło sobie lepszą pracę niż faworyzowana inna wnuczka
i niech mój mąż po nią nie przyjeżdża(miała u nas być w weekend, bo teściu się zawinął na ryby), bo ona musi porządki robić - pewnie świąteczne jak nic

mnie absurdalność sytuacji rozbawiła, mężu jest przykro,
córka po miesięcznym szkoleniu i potwierdzeniu umiejętności będzie miała podwyżkę, ale to już się chyba babci chwalić nie będzie

poopowiadajcie o innych bzdurnych powodów do obrażenia się - trzylatka obrażona, że ona zimą nie może na sanki w sandałach się ne liczy