Dodaj do ulubionych

będzie o teściowej

01.09.22, 20:48

otóż moja teściowa się wzięła była i obraziła...
... gdyż albowiem moje dziecko znalazło sobie lepszą pracę niż faworyzowana inna wnuczka
i niech mój mąż po nią nie przyjeżdża(miała u nas być w weekend, bo teściu się zawinął na ryby), bo ona musi porządki robić - pewnie świąteczne jak nic smile
mnie absurdalność sytuacji rozbawiła, mężu jest przykro,
córka po miesięcznym szkoleniu i potwierdzeniu umiejętności będzie miała podwyżkę, ale to już się chyba babci chwalić nie będzie smile
poopowiadajcie o innych bzdurnych powodów do obrażenia się - trzylatka obrażona, że ona zimą nie może na sanki w sandałach się ne liczy smile
Obserwuj wątek
    • mid.week Re: będzie o teściowej 01.09.22, 20:53
      Moim zdaniem podwyżka i każdym sukcesem chwalić się należy. Powodzenia dla młodej smile
      • gama2003 Re: będzie o teściowej 01.09.22, 23:05
        Oczywiście !
        Babcia nie może nie być na bieżąco !
        Niech jej się foch aktualizuje !

        Mam w otoczeniu taką babcię, która obraziła się na wnuki, bo fajne prezenty od cioci dostaly. I chyba niechcący cieszyły się bardziej niż z prezentow od babci.
      • m_incubo Re: będzie o teściowej 02.09.22, 09:29
        Ale może nie osobom, które są sfochowane samym faktem, że to sukces niewłaściwej wnuczki? Babcia tego typu znajdzie sposób i słowa, by sukces wnuczki umniejszyć, wolałabym tego córce oszczędzić, niż sama ją wampirowi wystawiać.
        • bulzemba Re: będzie o teściowej 02.09.22, 16:03
          Jak będzie mieć focha to się będzie z dala trzymać.
          • lily_evans011 Re: będzie o teściowej 03.09.22, 16:04
            W mojej rodzinie znalazłaby okazję, żeby przys.rać i to nawet za pół roku, tak że na wszelki wypadek jak najmniej mówię komukolwiek i o dobrych, i o złych rzeczach.
    • woman_in_love Re: będzie o teściowej 01.09.22, 20:59
      Uwielbiam wkurzac starych dziadow, wiec bym zaraz zadzwonila i pochwalila sie podwyzka a potem wysmiala jej ukochana inna wnuczke.
    • anilorak174 Re: będzie o teściowej 01.09.22, 21:00
      Ze "nie konsultowaliśmy z nią kolejnej ciąży i daty porodu, ktora jej zdaniem była bez sensu."
      • butkasuflera Re: będzie o teściowej 01.09.22, 21:02
        rozumiem, że się poprzednimi wnukami fuul etat zajmowała i jej się plany życiowe pokrzyżowały?? smile)
        • anilorak174 Re: będzie o teściowej 01.09.22, 21:04
          Nie, to było 2 i 4 wnuczę. Obrażenie wynikało z chęci kontroli calego swiata dookoła.
      • ladymercury Re: będzie o teściowej 01.09.22, 21:03
        Odpadłam 😋
        • anilorak174 Re: będzie o teściowej 01.09.22, 21:05
          My olalismy focha i tyle.
        • ladymercury Re: będzie o teściowej 01.09.22, 21:05
          Tzn po lekturze, tego wpisu😄

          nie konsultowaliśmy z nią kolejnej ciąży i daty porodu, ktora jej zdaniem była bez sensu."
      • mikams75 Re: będzie o teściowej 01.09.22, 21:17
        wygralas!
      • jammer1974 Re: będzie o teściowej 02.09.22, 00:14
        anilorak174 napisała:

        > Ze "nie konsultowaliśmy z nią kolejnej ciąży i daty porodu, ktora jej zdaniem b
        > yła bez sensu."

        Wygralas. Gratulacje. Znaczy sie tesciowa wygrala.
      • turbinkamalinka Re: będzie o teściowej 02.09.22, 09:03
        A jaka data byłaby z "sensem"?
        • m_incubo Re: będzie o teściowej 02.09.22, 09:18
          Może urodziny teściowej?
          To co prawda nie moja teściowa, tylko któraś teściowa mojego brata, ale też była urażona, że termin cesarki źle zaplanowano - za wcześnie. Kilka dni później i byłoby wnuczę akurat w urodziny teściowej.
          Na jej usprawiedliwienie mam to, że to nie było pilne cc tongue_out
        • tapatik Re: będzie o teściowej 02.09.22, 16:47
          turbinkamalinka napisała:

          > A jaka data byłaby z "sensem"?

          Czwartek.
        • anilorak174 Re: będzie o teściowej 02.09.22, 19:04
          Każda ustalona wcześniej z teściową.
      • arthwen Re: będzie o teściowej 02.09.22, 12:34
        O, to jest niezłe
    • heca7 Re: będzie o teściowej 01.09.22, 21:09
      Może być o matce? wink No więc, uwaga... moja matka strzeliła focha bo moja szwagierka w trakcie ciąży mówiła, że jej dziecko będzie miało na imię Basia (dajmy na to) a po porodzie rodzice stwierdzili, że jednak wolą nazwać córkę Kasia big_grin Czemu moja matka się obraziła do dziś nie rozumiem...
      • an1na1an1na1 Re: będzie o teściowej 01.09.22, 21:15
        Nie moja teściowa ale mojego taty. Obraziła się na termin ślubu bo ona w firmie miała jakieś tam podsumowanie i trochę więcej pracy i musieli ślub przełożyć żeby mamusi pasowało.
        • arwena_11 Re: będzie o teściowej 02.09.22, 10:25
          Dobra ale to można zrozumieć, o ile oczekiwało się zaangażowania teściowej.
          Matka mojego kumpla bardzo była zła, że przyszła synowa wybrała termin ślubu w czerwcu ( kumplowi było wszystko jedno ). Wesele miało być na jakąś chorą ilość osób ( 250? ) i większość od młodej. Koszt wesela duży ( finansowali rodzice ) - bo sal klimatyzowanych i na tyle dużych, że tyle osób pomieści w Warszawie w 1999 roku nie było wiele. A rodzice kumpla mieli porobione lokaty, inwestycje. Musieli zerwać i stracili na tym sporo kasy. A można było poczekać do października i wtedy by się pokończyły same.
          • katie3001 Re: będzie o teściowej 02.09.22, 13:25
            Foch akurat rozumiem. Ale ja z opcji,ze wesele młodzi powinni sami opłacic
          • panna.nasturcja Re: będzie o teściowej 02.09.22, 17:48
            Jak się robi wesele za cudze pieniądze to się jednak powinno zdanie osoby płacącej uwzględnić.
          • veryvery Re: będzie o teściowej 02.09.22, 23:19
            Na miejscu rodzicow kumpla odcielabym finansowanie wesela
          • little_fish Re: będzie o teściowej 03.09.22, 09:48
            A przyszła synowa wiedziała o tych turbulencjach finansowych? Bo ja o finansach moich teściów pojęcia nie mam będąc 20 parę lat po ślubie, a co dopiero przed nim....
            • arwena_11 Re: będzie o teściowej 03.09.22, 09:53
              Tak, wiedziała- bo wprost mówili.
      • smoczy_plomien Re: będzie o teściowej 01.09.22, 23:17
        Moja matka strzeliła focha, bo chcieliśmy dziecko nazwać pewnym imieniem, które to imię nosiła teściowa siostry jej przyjaciółki (której to siostry w życiu na oczy nie widziałam) i tej siostrze przyjaciółki byłoby przykro, gdyby się dowiedziała, że dziecko tak nazwaliśmy...
        • konsta-is-me Re: będzie o teściowej 02.09.22, 09:23
          Jak dla mnie wygrywasz 😆
      • ajr27 Re: będzie o teściowej 02.09.22, 11:55
        Moja się obraziła, że syn pierworodny dostanie imię po jej nieżyjącym mężu, bo miała inną propozycję, a imię męża było zarezerwowane wyłącznie dla JEJ męża. Fakt, że był to przy okazji mój ojciec, nie miał dla niej żadnego znaczenia.
        • yenna_m Re: będzie o teściowej 04.09.22, 07:15
          Moja się obraziła, że dziecko nie dostanie imienia po nieżyjącym teściu.
          Dzieciak był tak podobny do teścia że mroziło mnie, gdtbym miala do niego zwracać się jeszcze imieniem teścia big_grin
      • la_mujer75 Re: będzie o teściowej 02.09.22, 12:46
        Już tu pisałam, jak tesciowa kręciła nosem przy naszych wyborach imion dla dzieci.
        Jak byłam w ciązy ze starszym, to 9 mmiesięcy mówilismy, że będzie Antoś*.
        Tak nazywal się jej brat, z którym była wówczas pokłócona, więc była zła.
        Gdy byłam w drugiej ciąży, wybraliśmy mało popularne imię, które w zasadzie wszystkim się niezbyt podobało.
        Byłam w 7 miesiącu ciąży, jak doszło do tragicznego wypadku, w którym zginął jej brat.
        Akurat byliśmy u teściów, ta wpadła w histerię i złapała mnie za brzuch, krzycząc, że mam nazwać :"to dzieciątko" imieniem jej brata... Brrr...
        Syn dostał na imię, jak ja chcialam, ta nie mogła tego przeboleć. Z oburzeniem w głosie mówiła, że ona nie wie, jak się zwracać do tego biednego dziecka.
        Podczas wizyty po kolendzie, ksiądz dopytując się o starszego syna** (mojego męża), wyciągnął informacje, jak maja na imię jego synowie i zachwycił się ich imionami. Zwłaszcza tego Młodszego, bo to biblijne imię smile
        I teściowa się przełamała smile

        *gdy to urodziłam, stwierdziłam, że to nie Antoś, tylko X.
        ** my niewierzący, nie przyjmujący księdza
        • sol_13 Re: będzie o teściowej 02.09.22, 23:18
          Koszmarne.
      • fortalesa Re: będzie o teściowej 02.09.22, 12:56
        Może już skrycie wyhaftowała cała wyprawkę z imieniem Basia?
        • arthwen Re: będzie o teściowej 02.09.22, 13:41
          To tylko jedną literkę trzeba wypruć, niech się cieszy, że nie Kunegunda.
      • falka108 Re: będzie o teściowej 02.09.22, 21:22
        Normalka. Teściowa mojej matki obraziła się o moje imię, które zresztą moja matka mi nadała, żeby tę teściową wkurzyć.
    • marta.graca Re: będzie o teściowej 01.09.22, 21:15
      Chłopak mojej koleżanki ostatnio obraził się, bo zrobiła mu do pracy sałatkę i nie zadzwoniła zapytać, jak mu smakowała 😉
      • ginger.ale Re: będzie o teściowej 01.09.22, 22:53
        miodzio 👌 gdzie ona takiego cudaka znalazła
      • gama2003 Re: będzie o teściowej 01.09.22, 23:11
        😀😀😀

        To mi przypomina z innej beczki, ale podobnego super rokującego misia. Ogladalam chyba na hgtv taki program z agentem nieruchomości i parą szukającą nowego lokum. I był miś taki, że strzelilabym w gębę a nie zamieszkała ,, spolem,,. Marudził na wszystko. Prawie poklocil sie z narzeczoną i agentem. Normalnie rżalam jak młoda klacz, na zmianę z deszczem przeczucia jak będzie ich małżeństwo wygladac.
        A panna z nim jednak zamieszkała!
      • agnes_gray Re: będzie o teściowej 01.09.22, 23:25
        Mąż mojej kuzynki miał pretensje, że kanapki które zrobiła mu do pracy są takie "bez miłości"...
        • ginger.ale Re: będzie o teściowej 01.09.22, 23:32
          Pewnie bez ogórka. 😔
          • gama2003 Re: będzie o teściowej 01.09.22, 23:32
            A mogła powygryzać mu serduszka z plasterków !
            • ginger.ale Re: będzie o teściowej 01.09.22, 23:40
              widzę to
              💚 💚
        • elstilo Re: będzie o teściowej 02.09.22, 09:54
          Mój ex miał do mnie pretensje że nie podaje mu obiadu z wdzięcznością i nie dziękuję że mu smakował. Powiedział że czuć że nie gotuje dla niego z radością a powinnam.
          • gama2003 Re: będzie o teściowej 02.09.22, 11:47
            A jadł chociaż z wdzięcznością i radośnie ?
            • elstilo Re: będzie o teściowej 02.09.22, 12:02
              On w ogóle był smutnym człowiekiem
          • jowita771 Re: będzie o teściowej 02.09.22, 21:39
            elstilo napisała:

            > Mój ex miał do mnie pretensje że nie podaje mu obiadu z wdzięcznością i nie dzi
            > ękuję że mu smakował.

            Nie wierzę, że są tacy ludzie.
        • laluna82 Re: będzie o teściowej 02.09.22, 23:19
          Moja kumpela tuż po ślubie zamieszkała z mężem u jej babci. Gdy robiła mu rano kanapki do pracy, to babcia stała około niej i ją instruowała, że to "mają być kanapki robione z miłością" i mają być tak pięknie, żeby "uśmiechały się do niego w pracy" big_grin big_grin do dziś, a minęło już z 25 lat, żartujemy z koleżanką o tych kanapkach i wspominamy św.p. babcię z rozrzewieniem wink
    • barbibarbi Re: będzie o teściowej 02.09.22, 00:00
      Teściowa się obraziła, że na walentynki dostałam od jej syna kwiaty (wtedy jeszcze narzeczonego) Foch był dlatego, iż, ponieważ, jej zdaniem ona też powinna dostać kwiaty. Obraziła się bardziej na mnie niż na niego, nie mam pojęcia dlaczego, pewnie powinnam te moje kwiaty jej oddać :-p Ten walentynkowy foch powtarzał się co roku jak już byliśmy małżeństwem.
      • taje Re: będzie o teściowej 02.09.22, 11:28
        Moja mama podobnie - foch do mnie, że nie złożyłam jej życzeń z okazji Dnia Kobiet. Miałam wtedy lat 35.
      • ajr27 Re: będzie o teściowej 02.09.22, 13:56
        Miałam to samo na dzień kobiet ze swoją.
      • evolventa Re: będzie o teściowej 02.09.22, 21:34
        Oooo, to ja też mam takie..... mój teść przyniósł mi z działki duży bukiet hodowanych przez siebie kwiatów, a teściowej i swojej córce nie..... więc teściowa miała o to focha. Dodajmy, że ja, będąc na działce, zachwycałam się kwiatami które uprawia, a ona wiecznie suszyła mu głowę, że tam siedzi i uważała, że on na tę działkę chodzi specjalnie, żeby jej dokuczyć. A teść był wtedy po wylewie i ta działka i uprawiane na niej kwiaty to była jego radość i szczęście i właściwie jedyna aktywność, na którą miał jeszcze siłę.
    • jammer1974 Re: będzie o teściowej 02.09.22, 00:12
      Zachecam zebys babci opowiedziala o podwyzce. Dodak jeszcze o cudnym szefie, kolejnycv podwyzkach, szybkim awansie. Niech nic Cie nie hamuje w wyobrazni. Tesciowa powinna dostac caly taki pelny zestaw. Niech sie udlawi.
      • m_incubo Re: będzie o teściowej 02.09.22, 10:30
        Raczej znajdzie sposób, by dać do zrozumienia wnuczce, że jej sukces jest guano wart. Po co jej to ułatwiać?
    • eliszka25 Re: będzie o teściowej 02.09.22, 07:29
      Na mnie kiedyś teściowa się obraziła, bo akurat byliśmy u nich i ona robiła na obiad wątróbkę, a ja nie lubię i nie za bardzo mogę jeść wieprzową wątrobę, bo mi potem jakoś dziwnie ciężko w żołądku. Powiedziałam więc grzecznie, że ja wprawdzie wątróbki jeść nie będę, ale nie ma się tym przejmować, tylko zrobić co zaplanowała. Na pytanie, co ma zrobić dla mnie odpowiedziałam, że mną nie misi się martwić, ja sobie dam radę, w końcu lodówka pełna, a po co ma robić specjalnie dla mnie osobny obiad. No i tu nastąpiła obraza majestatu, bo nie dość, że nie będę jadła wątroby, a kto to widział, żebym nie lubiła wątroby, skoro wychowałam się na wsi, to jeszcze nic od niej nie chcę! Jeszcze mężowi się dostało, bo solidarnie stanął po mojej stronie, więc usłyszał, że matkę ma tylko jedną 😁. Ogólnie teściowa rozkręciła wtedy aferę na 14 fajerek, aż nawet syn męża stanął w mojej obronie i chyba najbardziej zabolało ją właśnie to, że „wszyscy przeciwko niej”.
      • tojaba Re: będzie o teściowej 02.09.22, 08:59
        eliszka25 napisała:

        > Na mnie kiedyś teściowa się obraziła, bo akurat byliśmy u nich i ona robiła na
        > obiad wątróbkę, a ja nie lubię i nie za bardzo mogę jeść wieprzową wątrobę, bo
        > mi potem jakoś dziwnie ciężko w żołądku. Powiedziałam więc grzecznie, że ja wpr
        > awdzie wątróbki jeść nie będę, ale nie ma się tym przejmować, tylko zrobić co z
        > aplanowała. Na pytanie, co ma zrobić dla mnie odpowiedziałam, że mną nie misi s
        > ię martwić, ja sobie dam radę, w końcu lodówka pełna, a po co ma robić specjaln
        > ie dla mnie osobny obiad.

        No muszę przyznać, że nie cierpię takich sytuacji (nie bardzo wiem, jak się zachować, żeby było ok.)
        Wizualizuję: Robię obiad dla iluśtam osób (z opisu wynika, że co najmniej 4-5), w trakcie dowiaduję się, że
        synowa tego nie będzie jadła, ale mam się tym nie przejmować. Pytam, co zrobić dla niej i w odpowiedzi słyszę,
        że sama sobie wybierze z lodówki. Pół biedy, gdy będzie wybierać z tego, co widzi. Gorzej, gdy zdziwi się,
        że nie ma jakichś podstawowych (w jej mniemaniu) produktów i znowu oświadczy (grzecznie, a jakże), że mam się nie przejmować, ona zje w domu. Albo...pizzę se teraz zamówi! Żeby nie sprawiać kłopotu.

        Ehhh
        • eliszka25 Re: będzie o teściowej 02.09.22, 10:06
          No to nie było tak. Byliśmy u teściów tydzień i obiady gotowałam wspólnie z teściową, a w lodówce były też rzeczy, które kupiliśmy my i z tego miałam zamiar skorzystać. Natomiast teściowa zapytała zanim zaczęła gotować, więc nie dowiedziała się w trakcie gotowania. W kuchni krzątałyśmy się razem, dlatego padła taka odpowiedź z mojej strony. Chodziło mi o to, że skoro i tak jestem w kuchni, to niech ona się skupi na tej wątróbce, a ja w tym czasie zadbam o siebie sama.

          Gdyby to była sytuacja, że przyjechaliśmy na niedzielny obiad, a tam wątróbka, to bym się z tobą zgodziła, ale tutaj nie.

          Poza tym po zjedzeniu wątróbki jest mi niedobrze, dlatego nie jem, a nie z powodu widzimisię.
          • tojaba Re: będzie o teściowej 02.09.22, 13:05
            eliszka25 napisała:

            > No to nie było tak. Byliśmy u teściów tydzień i obiady gotowałam wspólnie z teś
            > ciową, a w lodówce były też rzeczy, które kupiliśmy my i z tego miałam zamiar s
            > korzystać. Natomiast teściowa zapytała zanim zaczęła gotować, więc nie dowiedzi
            > ała się w trakcie gotowania. W kuchni krzątałyśmy się razem, dlatego padła taka
            > odpowiedź z mojej strony. Chodziło mi o to, że skoro i tak jestem w kuchni, to
            > niech ona się skupi na tej wątróbce, a ja w tym czasie zadbam o siebie sama.
            >
            > Gdyby to była sytuacja, że przyjechaliśmy na niedzielny obiad, a tam wątróbka,
            > to bym się z tobą zgodziła, ale tutaj nie.
            >
            > Poza tym po zjedzeniu wątróbki jest mi niedobrze, dlatego nie jem, a nie z powo
            > du widzimisię.

            Ok. Teraz widzę, że kontekst wymyślany na chybcika wink

            Zdrówka życzę.

            Też teściowa
            • eliszka25 Re: będzie o teściowej 02.09.22, 17:02
              Jasne, bo nie pasuje do tego, co ty nawymyślałaś 🤣.
            • laluna82 Re: będzie o teściowej 02.09.22, 23:25
              tojaba napisała:


              > Ok. Teraz widzę, że kontekst wymyślany na chybcika wink
              >
              > Zdrówka życzę.
              >
              > Też teściowa

              i też taka zazdrosna o synową ? big_grin
              • jowita771 Re: będzie o teściowej 03.09.22, 08:22
                Po tych zjadliwych komentarzach wnioskuję, że za synową nie przepada.
          • mamkotanagoracymdachu Re: będzie o teściowej 02.09.22, 16:08
            eliszka25 napisała:

            > No to nie było tak. Byliśmy u teściów tydzień i obiady gotowałam wspólnie z teś
            > ciową, a w lodówce były też rzeczy, które kupiliśmy my i z tego miałam zamiar s
            > korzystać.

            To faktycznie trochę inny kontekst wink
      • mamkotanagoracymdachu Re: będzie o teściowej 02.09.22, 09:12
        Może nie chciała, żebyś sobie sama wybierała z jej lodówki?
        Tez nie byłabym na jej miejscu zadowolona, jeśli wolisz coś innego, to powiedz, co konkretnie. Nie wiem, choćby jajko sadzone zamiast tej wątróbki i po kłopocie.
        • eliszka25 Re: będzie o teściowej 02.09.22, 10:11
          No dobra, nie opisałam całego kontekstu. Byliśmy u teściów tydzień, w właściwie razem z teściami w ich domku letniskowym. Gotowaliśmy wspólnie, a w lodówce było też mnóstwo rzeczy kupionych przez nas, więc to nie było by grzebanie w jej lodówce. Stałyśmy w tej kuchni razem, więc zaproponowałam, że w czasie, gdy ona będzie robić tę wątróbkę, to ja sobie coś przygotuję.
      • m_incubo Re: będzie o teściowej 02.09.22, 09:26
        Pomijając awanturę teściowej, to największy kłopot robią właśnie te osoby, które to nie, tamto nie, ale nienie, nie rób sobie kłopotu, coś wygrzebię sobie w twojej lodówce.
        • eliszka25 Re: będzie o teściowej 02.09.22, 10:19
          A skąd ci się wzięło, że „to nie, tamto nie”? Nie wybrzydzam przy jedzeniu. Po wątróbce jest mi niedobrze, więc jej nie jem. Zakomunikowałam to zanim teściowa zaczęła gotować obiad, bo oznajmiła, że dziś będzie wątróbka i spytała, czy lubię. Gotowałyśmy obiady wspólnie, stąd moja propozycja, żeby się mną nie przejmowała, bo skoro i tak stałam w kuchni, to podczas gdy teściowa smażyła wątrobę, ja mogłam sobie zrobić coś innego. Byliśmy wspólnie z teściami w ich domku letniskowym i zakupy do lodówki robiliśmy też my, więc nie grzebałabym w jej lodówce, tylko we wspólnej, jeśli już.
          • heca7 Re: będzie o teściowej 02.09.22, 10:50
            No ja to rozumiem. I nie wiem o co ta afera w wątku wink Gdybyś jak to niektóre drama queen potrafią robić przewracała oczami i wzdychała grzebiąc w talerzu to co innego. Powiedziałaś, że źle się po tym czujesz i nie możesz jeść. Moja córka ma podobnie po białym barszczu- u niej najpierw pięknie wchodzi a w pewnym momencie jeszcze bardziej widowiskowo wylatuje tą samą drogą big_grin W sumie nie wiadomo dlaczego i do którego momentu może jeść aby jej nie wrócił jak karma, nie sprawdzałyśmy wink Ja , jako teściowa powiedziałabym -ok, pomóc ci w zrobieniu czegoś innego? Potrzebujesz pomocy? Na odpowiedź- NIE, zajęłabym się obiadem dla reszty.
            • eliszka25 Re: będzie o teściowej 02.09.22, 11:05
              Wiesz, gdybyśmy po prostu wpadli na obiad do teściów i okazałoby się, że jest wątróbka, to zareagowała bym inaczej. Skoro jednak stałam w tej kuchni razem z teściową i wspólnie zabierałyśmy się za gotowanie obiadu, to powiedziałam, że niech się nie martwi, dam sobie radę. Myślałam, że to dobra odpowiedź, a tu wybuchła taka afera.

              Ale dla jasności dodam, że teściów mam ogólnie w porządku i jakichś większych spięć z teściową nigdy nie miałam. To jedyna afera, którą pamiętam na przestrzeni 20 lat.
          • m_incubo Re: będzie o teściowej 02.09.22, 11:00
            To nie (wątróbka), tamto nie (inny obiad).
            Nie mam problemu z tym, że ktoś czegoś nie je, ja też niektórych rzeczy nie jem. Ale wtedy nie mówię gospodyni na rodzinnym obiedzie, że najwyżej coś tam znajdę w lodówce (może nic nie ma w lodówce albo nie ma ochoty, bym sobie wybierała z lodówki coś, co ona ma zaplanowane na inny posiłek) tylko mówię coś w stylu "może być zwykły makaron albo jajko sadzone".
            Wyjaśniłaś później, jak było z lodówką i ok.
            • eliszka25 Re: będzie o teściowej 02.09.22, 11:08
              Na rodzinnym obiedzie bym tak nie zrobiła, ale ponieważ gotowałam ten obiad razem z teściową, to padła taka właśnie odpowiedź. Za słabo nakreśliłem całą sytuację i może faktycznie można było to odczytać jak bym przyjechała do teściowej na rodzinny obiad i kręciła nosem.
              • wysokienapiec Re: będzie o teściowej 02.09.22, 22:35
                eliszka25 napisała:

                > Na rodzinnym obiedzie bym tak nie zrobiła, ale ponieważ gotowałam ten obiad raz
                > em z teściową, to padła taka właśnie odpowiedź. Za słabo nakreśliłem całą sytua
                > cję i może faktycznie można było to odczytać jak bym przyjechała do teściowej n
                > a rodzinny obiad i kręciła nosem.
                Absolutnie nie kręcisz nosemsmile bez jaj. Masz coś jeść po czym źle się czujesz? Zwrot "wezmę sobie coś lodówki" też w żaden sposób nie powinien urazić, jeśli u teściów/z teściami czujesz się jak u siebiewink to wręcz komplement

                U mnie teściowa słodzi sałatę że śmietaną. Nigdy tego nie przełknę!!
          • sylwianna2018 Re: będzie o teściowej 02.09.22, 14:31
            eliszka25 napisała:

            > A skąd ci się wzięło, że „to nie, tamto nie”? Nie wybrzydzam przy jedzeniu. Po
            > wątróbce jest mi niedobrze, więc jej nie jem. Zakomunikowałam to zanim teściowa
            > zaczęła gotować obiad, bo oznajmiła, że dziś będzie wątróbka i spytała, czy lu
            > bię. Gotowałyśmy obiady wspólnie, stąd moja propozycja, żeby się mną nie przejm
            > owała, bo skoro i tak stałam w kuchni, to podczas gdy teściowa smażyła wątrobę,
            > ja mogłam sobie zrobić coś innego. Byliśmy wspólnie z teściami w ich domku let
            > niskowym i zakupy do lodówki robiliśmy też my, więc nie grzebałabym w jej lodów
            > ce, tylko we wspólnej, jeśli już.


            Daj spokój z tłumaczeniem, niektóre i tak nie pojmą. Byłyby zadowolone gdybyś zjadła tę wątróbkę i porzygała się ale już po kryjomu. Żeby teściowej przykro nie było.
        • veryvery Re: będzie o teściowej 02.09.22, 23:43
          m_incubo napisała:

          > Pomijając awanturę teściowej, to największy kłopot robią właśnie te osoby, któr
          > e to nie, tamto nie, ale nienie, nie rób sobie kłopotu, coś wygrzebię sobie w t
          > wojej lodówce.
          >

          No to niech sobie grzebią w tej lodówce jesli chcą nawet jeśli wiatr w niej hula, co za problem?😀 będą siedzieć pozniej przy stole nad talerzem z suchymi ziemniakami a inni będą ucztować.
          A jeśli chodzi o wątróbkę to tez bym nie jadła, I nie chodzi nawet o to ze nie lubię.. to złe określenie, również nie to że siedzi mi później na żołądku jak eliszce, ale ja mam autentycznie odruch wymiotny. Przy próbie przełknięcia wątróbki zaczynają się torsje I to nieprzyjemne odczucie nadchodzących wymiotów.
          • mikams75 Re: będzie o teściowej 03.09.22, 09:57
            > będą siedzieć pozniej przy stole nad talerzem z suchymi ziemniakami a inni będą ucztować.

            wolalabym siedziec nad ziemniakami niz "uczotowac" z watrobka wink
            a tak na serio, to nic by sie nie stalo jakbym faktycznie zjadla ziemniaki i wiecej surowki, zazwyczaj tez sa jakies przystawki i bym z glodu nie padla jakby nie bylo niczego zamiast tej nieszczesnej watroby. Zreszta od samego zapachu wokolo musialabym sie skupic na powstrzymywaniu torsji, niestety zle reaguje juz na sam zapach a co tu mowic o jedzeniu.
      • eliszka25 Re: będzie o teściowej 02.09.22, 10:29
        Ok, widzę, że zbyt niedokładnie opisałam kontekst. Nie wpadliśmy na obiad do teściów, tylko byliśmy razem z nimi przez tydzień w ich domu w lesie. Obiady gotowałam wspólnie z teściową i gdy wybuchła awantura z wątróbką też byłyśmy razem w kuchni. Dlatego moja reakcja była taka, a nie inna, bo nie byłam gościem, który wpadł na obiad „do mamusi”, tylko ten obiad również gotowałam, a lodówkę zaopatrywaliśmy wspólnie z teściami, więc jej zawartość też była wspólna.
        • m_incubo Re: będzie o teściowej 02.09.22, 11:01
          No kontekst, zwłaszcza jeśli chodzi o teściowe, jest właśnie kluczowy wink
          • eliszka25 Re: będzie o teściowej 02.09.22, 11:09
            No właśnie odpowiedzi mnie trochę zdziwiły, ale mój błąd, bo nie opisałam dokładnie sytuacji.
            • ginger.ale Re: będzie o teściowej 03.09.22, 09:02
              Eliszka, daj spokój, niektórzy dla zasady będą się dopierd...
              Nawet jakbyście byli na weekend u teściów w domu, a nie przez tydzień na wspólnym wyjeździe, to skoro ktoś pyta czy masz na coś ochotę czy nie, to powinien dopuszczać odpowiedź "nie, dziękuję", szczególnie przy daniach typu wątróbka, flaki etc.
              Jakby mi ktoś kazał zjeść wątróbkę, to torsji dostałabym jeszcze przy stole.
      • novembre Re: będzie o teściowej 02.09.22, 12:34
        Ja na pierwszym obiedzie u przyszłych teściów grzecznie podziękowałam za flaki smile.
        Nastąpiło zdziwienie i konsternacja, ale dostałam herbatkę, siedziałam razem ze wszystkimi przy stole, a drugie danie zjadłam już normalnie. No flaki nie przejdą, nie ma mowy.
        • little_fish Re: będzie o teściowej 03.09.22, 10:02
          Ja za gulasz z podrobów 😁
          Teściowa leżała złożona migreną, obiad podawał teść ( żaden proszony obiad, przy okazji pobytu w rodzinnym mieście mąż wpadł po coś do domu, na obiad zostaliśmy zaproszeni spontanicznie). Grzecznie jadłam ziemniaczki z sałatką, gdy wstała teściowa i głosem z taką nie wiem, pretensją, rzekła "Dlaczego little fish je same ziemniaki?" . Wtedy pomyślałam sobie, że mam przechlapane - to było nasze pierwsze spotkanie ze mną w roli dziewczyny syna, spotykałyśmy się wcześniej (dużo wcześniej bywałam u jej drugiego syna i synowej) i wiedziałam że nasz związek jej nie bardzo na rękę 🙈. Na szczęście od razu tym samym tonem zwróciła się do teścia " nie mogłeś jej Kaziu chociaż jajka usmażyć? Jak ty gości podejmujesz?" 😁
    • mava1 Re: będzie o teściowej 02.09.22, 08:29
      wnuczka, która pracuje, nie moze sama wrócic do domu?
      I po co "niefaworyzowana wnuczka", która juz pracuje (czyli jest mocno niemałoletnia) jeździ do babci? nie ma ciekawszych zajęć? koleżanki, koledzy (chłopak), książka?
      • taje Re: będzie o teściowej 02.09.22, 11:40
        Przecież to babcia miała przyjechać do autorki ale się wzięła i obraziła.
        • mava1 Re: będzie o teściowej 02.09.22, 16:11
          a to jesli tak to tylko sie cieszyć, że teściowa nie bedzie kątów przegladała
    • leosia-wspaniala Re: będzie o teściowej 02.09.22, 08:48
      >otóż moja teściowa się wzięła była i obraziła...
      ... gdyż albowiem moje dziecko znalazło sobie lepszą pracę niż faworyzowana inna wnuczka

      Czy tylko ja nie rozumiem, o co chodzi?
      • gamma76 Re: będzie o teściowej 02.09.22, 09:31
        tak
      • arthwen Re: będzie o teściowej 02.09.22, 12:42
        Ale co tu jest do nierozumienia?

        Babcia ma wnuczki liczbie mnogiej, jedną faworyzuje. Co najmniej dwie są na tyle dorosłe, żeby zaczynać (pierwszą?) pracę, ale wnuczka niefaworyzowana dostała pracę lepszą niż faworyzowana i jak ona śmie, foch. Bo prawdopodobnie to faworyzowanej należy się wszystko co najlepsze i jak to tak.
    • eliksir_czarodziejski Re: będzie o teściowej 02.09.22, 09:18
      Moja najukochańsza teściowa potrafiła mi urzadzic awanturę z tego tytułu że do naszej wspólnej z mężem sypialni kupiliśmy szafe która ja wybrałam a nie ona. Było to jak nasze dziecieta miały 6 miesięcy, mąż stracił pracę i musieliśmy z nimi zamieszkac.
      2 tygodnie później mieszkaliśmy już w wynajętym mieszkaniu z gołymi ścianami i odetchnelismy.
      • asiairma Re: będzie o teściowej 02.09.22, 09:41
        No jakie gołe? Chyba szafę zabraliście wink ?
    • jdylag75 Re: będzie o teściowej 02.09.22, 09:29
      Fochuje się moja matka, ale że robi to ciągle, to wyrzucam z pamięci, a teściowa obraziła sie bo jej dziecka nie dalismy na wychowanie, a powinniśmy bo my wychowujemy źle i każdy nam to powie.
      • gajmal Re: będzie o teściowej 02.09.22, 09:40
        Kiedyś byliśmy u teściowej. Siedzimy, pijemy herbatkę i nagle moja teściowa do mnie z pretensją - dlaczego ty ciągle w tym telefonie siedzisz, naprawdę musisz. No i pewnie miałaby rację gdyby nie to, że mój telefon był w tym czasie 20 km dalej u nas w domu, bo go nie wzięłam ze sobą.
        Powiedziałam jej, że nie mam telefonu. Na co usłyszałam - no i co z tego big_grin?
      • nena20 Re: będzie o teściowej 02.09.22, 10:17
        Nie nie dogodzisz. Ja bym chętnie przyjęła pomoc teściowej ale ona ma w d..... wnuki. Całe szczęście już za chwileczkę nie będę nikogo potrzebowała, jeszcze rok czy dwa i będzie ok.
        • eliszka25 Re: będzie o teściowej 02.09.22, 10:25
          No ja tam nie wiem, czy byłabym taka chętna na pomoc teściowej, która twierdzi, że źle wychowuję moje dziecko.
        • jdylag75 Re: będzie o teściowej 02.09.22, 11:38
          Ona nam chciała zabrać dziecko.
          • nena20 Re: będzie o teściowej 02.09.22, 13:45
            Ale jak zabrać? Ja nie mam nikogo do pomocy i to jest tragedia. Nikt nie zostanie z dzieckiem , wszystko musimy robić razem. Teraz w sierpniu córka zbuntowała się na żłobek, musiałam zabrać. Wrzesień adaptacja do przedszkola. Lipiec urlop. Trzeci miesiąc nie pracuję, a raczej udaje pracę. Mąż oczywiście wolnego nie może, dwa tygodnie urlopu to max. Chora sytuacja aby żadna z babć nie mogła choć na tydzień przyjechać, tak wiem mają swoje życie, ale rozwiązałby to dużo problemów.
            • po-trafie Re: będzie o teściowej 02.09.22, 16:22
              Ja to zrozumialam, ze tesciowa chce zeby wnuczatko u niej zamieszkalo i ona sie zajmie full time, 24/7, zeby dziecko na ludzi wychowac
              • nena20 Re: będzie o teściowej 02.09.22, 19:25
                Nie znam takiego przypadku. Owszem znam babcie bardzo wkręcone w życie rodzinne dzieci i wnuków ale bez przesady. Niestety wspólne zamieszkanie niejako z urzędu wprowadza możliwość uczestniczenia w wychowaniu wnucząt.
                • princy-mincy Re: będzie o teściowej 02.09.22, 20:48
                  Nie było to niczym niezwykłym w latach 50-70 ubiegłego wieku.
                  Kobiety zostawiały dzieci swoim matkom i odwiedzały je w weekendy.
                  Może teściowa pamiętała swoje dzieciństwo u babci i też chciała tak pomoc swojemu synowi.
                • lella_two Re: będzie o teściowej 02.09.22, 21:34
                  Ja znam. Teściowa mojej sąsiadki: uznała, że trójka dzieci to dla młodych za wiele i zażądała najmłodszego na wychowanie. Finalnie skończyło się rozwodem.
                • barattolina Re: będzie o teściowej 04.09.22, 07:59
                  Ja jestem takim dzieckiem. Do 4rż. wychowywałam się z babcią, bo moja mama studiowała i pracowała. Mój tata tylko pracował, ale wtedy były inne czasy. smile Rodzice przyjeżdżali do mnie na weekend co dwa tygodnie.
    • kitty4 Re: będzie o teściowej 02.09.22, 10:50
      Moja osobista matka potwornie się fochnęła że nie powiedziałam jej że lecę z dziećmi na tygodnie do Egiptu. (tydzień przed wylotem zadzwoniłam do niej i jej o tym powiedziałam. Pomna jej wcześniejszych identycznych akcji 2 i 3 lata temu) nagrałam całą rozmowę.
      Po powrocie przez telefon zrobiła mi awanturę że nic jej nie mówiłam o urlopie i w żadnym wypadku ona nie wiedziała.
      Byłam na to przygotowana i z kompa odtworzyłam jej fragmenty kiedy mówię jej o tym.
      Obraziła się na mnie, usłyszałam parę epitetów i się do mnie od tamtego czasu (już ze 3 tygodnie nie odzywa). Nie przeszkadza mi to.
      Natomiast zjechała tydzień temu z powrotem z działki do W-wy i podstępem zwabiła do siebie moje dzieci (syn pojechał do niej bo zadzwoniła i powiedziała że znalazła jego zaginione rzeczy , które do niej zawoził . Jak już tam pojechał to okazało sie że tych jego rzeczy nadal nie ma, ale za to jak już jest to może jej szafę przesunie).

      Takie tam jej stałe zagrywki...., na które nie reaguję i chyba jej to przeszkadza że jej manipulacje wychodzą na jaw. Jest okropną manipulantką - częstoi prowadzi ciche podjazdowe wojny , judzi ludzi itd..
      • wysokienapiec Re: będzie o teściowej 02.09.22, 22:52
        Jakbym czytała o mojej babci. Nigdy nie wiesz kto jest tym dobrym a kto zlym, bo w ciągu jednej opowieści czy rozmowy może się zmienić. Babcia nie żyje od dwóch lat i w rodzinie zapanował spokój.

        Ale fragment o nagrywaniu gdzie tak bez emocji o tym piszesz, jednak robi wrażenie (broń boże nie oceniam). Smutne, że niby bliscy ludzie doprowadzają do takich absurdów (jeszcze raz podkreślam, że nie uważam, że ty jesteś tą złą w tej opowieści)
    • basiastel Re: będzie o teściowej 02.09.22, 11:15
      Kiedyś jeździłam z teściową i moją kilkuletnią córką do ZUS, raz w tygodniu. Zwykle teściowa i córka zostawały w samochodzie, ja szłam załatwić sprawy. Pewnego razu córeczka poprosiła, bym ją wzięła ze sobą i mimo protestów teściowej wzięłam, bo nie widziałam powodów, by odmówić. Teściowa nie odzywała się do mnie do końca dnia, a wyraźnie obrażona była przez tydzień.
      • tojaba Re: będzie o teściowej 02.09.22, 13:25
        basiastel napisała:

        > Kiedyś jeździłam z teściową i moją kilkuletnią córką do ZUS, raz w tygodniu. Zw
        > ykle teściowa i córka zostawały w samochodzie, ja szłam załatwić sprawy. Pewneg
        > o razu córeczka poprosiła, bym ją wzięła ze sobą i mimo protestów teściowej wzi
        > ęłam, bo nie widziałam powodów, by odmówić. Teściowa nie odzywała się do mnie d
        > o końca dnia, a wyraźnie obrażona była przez tydzień.

        Dlaczego teściowa protestowała?
        • sylwianna2018 Re: będzie o teściowej 02.09.22, 14:32
          tojaba napisała:

          > basiastel napisała:
          >
          > > Kiedyś jeździłam z teściową i moją kilkuletnią córką do ZUS, raz w tygodn
          > iu. Zw
          > > ykle teściowa i córka zostawały w samochodzie, ja szłam załatwić sprawy.
          > Pewneg
          > > o razu córeczka poprosiła, bym ją wzięła ze sobą i mimo protestów teściow
          > ej wzi
          > > ęłam, bo nie widziałam powodów, by odmówić. Teściowa nie odzywała się do
          > mnie d
          > > o końca dnia, a wyraźnie obrażona była przez tydzień.
          >
          > Dlaczego teściowa protestowała?
          >
          >
          >
          A po co teściowa wam towarzyszyła w zusowskich wyprawach?
          • basiastel Re: będzie o teściowej 02.09.22, 21:46
            Nie wiem dlaczego protestowała, to była strasznie rozkapryszona i egocentryczna osoba. Dziecko chciało, teściowa nie chciała, zdecydowałam, że spełnię kaprys dziecka, nie jej. Nie widziałam powodu, by dziecku odmówić.
            Nie ma znaczenia dlaczego towarzyszyła w tych wyprawach, choc to nie jest tajemnicą. Raz w tyg. zabierałam ją z pracy, jechałyśmy do ZUS, gdzie załatwiałam jej sprawy ( miałam pełnomocnictwo ), potem ew. bank, a na koniec jechałyśmy coś zjeść.
        • basiastel Re: będzie o teściowej 02.09.22, 21:52
          Do dziś nie wiem, ona lubiła stawiać na swoim bez racjonalnego powodu, a ja nie lubiłam jej ulegać - nie widziałam powodu. Bardzo była zazdrosna i irytowało ją, że córcia miała ze mną lepszy kontakt, niż z nią, więc każde tulenie, fakt, że córcia mnie trzymała za rękę, to był foch.
    • ogorkowa1377 Re: będzie o teściowej 02.09.22, 11:32
      Moja teściowa obraziła się na nas bo w trakcie przeprowadzki jej wnuk rozmyślił się i wybrał mniejszy pokój i firma przeprowadzkowa (ja ich umawiałam, ja firmie płaciłam) zamiast meble wnosić do pokoju po lewej to wnosiła do pokoju po prawej.
      Teściowa nigdy z nami w tym mieszkaniu nie mieszkała a wnuk wtedy 7 lat miał i wg mnie pełne prawo wybrać sobie pokój. Zwłaszcza że wybrał mniejszy a nam się trafiła większa sypialnia. Ale focha teściowa miała i tak.
    • mama-ola Re: będzie o teściowej 02.09.22, 12:04
      Teściowa mojej mamy zapytana, czy napiłaby się herbaty, odparła, że nie. Gdy przyszedł mój tata, powiedziała mu, że synowa nawet jej herbaty nie zrobiła.
      • taje Re: będzie o teściowej 02.09.22, 12:24
        Karierę w polityce powinna (była) robić. Jak wykreować sztuczny problem i do tego nie skłamać!
      • barbibarbi Re: będzie o teściowej 02.09.22, 12:59
        Moja teściowa rozpowiadała po rodzinie, że jak jedliśmy to chowaliśmy się za szafy żeby jej nie dać. Dziwnym trafem w tym mieszkaniu nie było ani jednej szafy, ani żadnego większego mebla za którym można się schować, same garderoby zamiast szaf. Nie wiem czemu to akurat teściowe celują w takich żenujących kłamstwach, mam nadzieję, że na starość nie zdziwaczeję i nie będę taką teściową.
        • tojaba Re: będzie o teściowej 02.09.22, 13:36
          barbibarbi napisała:

          > Nie wiem czemu to akurat teściowe celują w takich żenujących kłamstwach,
          > mam nadzieję, że na starość nie zdziwaczeję i nie będę taką teściową.

          Zależy, czy masz córkę, czy syna smile
        • sol_13 Re: będzie o teściowej 02.09.22, 23:35
          To takie demencyjne akcje, moja babcia też tak plotła (że matka ją głodzi).
        • lily_evans011 Re: będzie o teściowej 03.09.22, 16:11
          No, w garderobie to dopiero można się schować!
      • qwirkle Re: będzie o teściowej 03.09.22, 08:01
        mama-ola napisała:

        > Teściowa mojej mamy zapytana, czy napiłaby się herbaty, odparła, że nie. Gdy pr
        > zyszedł mój tata, powiedziała mu, że synowa nawet jej herbaty nie zrobiła.


        Zapewne to był typ człowieka, któego należy namawiać, zachęcać "A może jednak kropelkę'.

        Nie cierpię takich. Krótkie pytanie: chcesz? Nie? To nie.
        Moja siostra ma taką teściową i szwagierkę ze szwagrem. Gdy przychodzą z wizytą z kwadrans trwa namawianie, żeby' a może jednak weszli', przeplatane z krygowaniem 'a może jednak nie'. Masakra jakaś.
        • konsta-is-me Re: będzie o teściowej 03.09.22, 23:07
          Ale jak- przyszli z ( zapowiedziana?) wizytą i twierdzą że nie wejdą czy będą stali na zewnątrz ??
          Nie rozumiem.
          • qwirkle Re: będzie o teściowej 04.09.22, 07:37
            Tak, przyszli (przychodzą tak od lat) z zapowiedziedzaną wizytą /zaproszeni w święta. Zawsze z krygowaniem takim. Dla mnie masakra.
            • jowita771 Re: będzie o teściowej 04.09.22, 07:44
              Współczuję. Mnie od samego czytania podniosło się ciśnienie.
      • hosta_73 Re: będzie o teściowej 03.09.22, 08:49
        To coś w stylu mojej teściowej, tylko w jej wykonaniu to byłby niby żart.
        W ogóle ma czasem dziwne odchyly. Przyszliśmy kiedyś do niej w odwiedziny i przy okazji zaprosić na chrzciny. Teściowa akurat była sama i mąż mówi co, kiedy i gdzie, teściowa uśmiecha się, fajnie, fajnie, przyjdziemy itp. Wchodzi teść i mąż mówi, że właśnie mówił mamie o chrzcinach a teściowa na to "Ja nic nie słyszałam". Po co to - naprawdę nie wiem.
    • clk Re: będzie o teściowej 02.09.22, 19:21
      Mój dziadek. W sumie tylko z nazwy.
      Całe życie faworyzował 3 innych wnuków. Mnie i siostrę obrał na celownik pogardy bo mój ojciec był „kapitalista” - czytaj drobny przedsiębiorca.

      Moi kuzyni dostawali wypasione zabawki - ja z siostra przeterminowane prawie czekolady. Inni dostawalali mieszkanie i auto na 18 urodziny ja zestaw kosmetyków. Siostra już nic.
      Po skończeniu 18 roku życia odmówiłam jakichkolwiek kontaktów z wyżej wymienionym, włącznie z pogrzebem.
      • mamkotanagoracymdachu Re: będzie o teściowej 02.09.22, 20:15
        Odmówiłam kontaktów z dziadkiem, bo dawał za małe prezenty? Milusio.
        • princy-mincy Re: będzie o teściowej 02.09.22, 20:51
          Nie dlatego, przecież napisała że była wyraźna dysproporcja i były na celowniku pogardy.
          • mamkotanagoracymdachu Re: będzie o teściowej 02.09.22, 22:01
            princy-mincy napisała:

            > Nie dlatego, przecież napisała że była wyraźna dysproporcja

            Może była dysproporcja, bo dziadek widział, ze dzieci „prywaciarza” maja lepsza sytuacje materialna i chciał wspomóc gorzej sytuowane wnuki. Słaby powód do zerwania kontaktów.
            • heca7 Re: będzie o teściowej 02.09.22, 22:16
              No ale z tego powodu nie daje się przeterminowanych czekolad!
            • princy-mincy Re: będzie o teściowej 02.09.22, 22:43
              To już tylko twoja wyobraźnia.
        • clk Re: będzie o teściowej 02.09.22, 21:13
          Nie, był „niedobrym” człowiekiem smile niedobrym bo na potrzeby forum / normalnie powiedziałabym sk****** smile teraz się z tego śmieje jako dziecko miałam traumę
      • arwena_11 Re: będzie o teściowej 02.09.22, 20:21
        I tego dziadka, pogardzającego "kapitalistą" stać było na mieszkania i samochody dla wnuków? Ciekawe skąd miał na to kasę.
        • clk Re: będzie o teściowej 02.09.22, 21:14
          Tak, było stać - siedział w obozie i dostał odszkodowanie - jakie nie wiem, nigdy mnie nie interesowało
          • kandyzowana3x Re: będzie o teściowej 02.09.22, 21:48
            Na odszkodowaniach to raczej się nie wzbogacil
            • chatgris01 Re: będzie o teściowej 03.09.22, 10:54
              Jak za PRL dostal odszkodowanie w markach, to owszem, mogl za to kupic samochod i mieszkanie.
              • arwena_11 Re: będzie o teściowej 03.09.22, 11:01
                A kiedy dawali odszkodowania w PRL? Fundacja Polsko-Niemiecka pojednanie, która wypłacała odszkodowania to początek lat 90.

                Moi dziadkowie dostali odszkodowania za pobyt w obozach ZSRR, gdzieś w połowie lat 90. Babcia za siebie i tata z babcią - jako spadkobiercy dziadka
    • majenkir Re: będzie o teściowej 02.09.22, 22:50
      W mojej rodzinie tak się właśnie family feud zaczàł, zazdrość że moje życie potoczyło się lepiej niż babci ulubionego wnuczka. Skończyło się na tym, że moja mama nie wiedziała nawet, że jej matka umarła, a potem jej rodzona siostra nie została powiadomiona o śmierci mojej mamy 🫤
    • jowita771 Re: będzie o teściowej 03.09.22, 08:58
      Moja własna mama strzeliła kiedyś focha, którego do dziś wspominam. Otóż mój mąż miał mieć operację i był u dwóch lekarzy, którzy operują w dwóch różnych miastach. Moja matka pochodzi z jednego z tych miast i pała do niego ogromną miłością. Decyzję, gdzie będzie operacja, podejmował mąż, rozmawialiśmy o tym, ale to on miał zdecydować, bo któżby inny. Jedno miasto ze szpitalem oddalone od nas o 70 km, miasto matki, nazwijmy je Poznań, oddalone o 300. Opowiadam matce o całej sytuacji, ona próbuje przekonywać, żeby jednak powinien w Poznaniu. Ja na to, że to jego decyzja, ale skłania się ku drugiemu, bo bliżej, sama operacja też kilka tygodni wcześniej. Matka na to, że zrobi, jak zechce, ale ona by brała Poznań. Następnego dnia matka dzwoni, że rozmawiała z ciotkami z Poznania, uruchamiała jakieś kontakty z ojcem żony kuzyna, który jest lekarzem, wprawdzie zupełnie innej specjalizacji, ale cała rodzina z Poznania też uważa, że mój mąż powinien się operować tam. Mój mąż nie widział na oczy nikogo z nich. Mówię, że decyzję będzie podejmował mąż. Dzień później matka idzie na jakąś imprezę z ludźmi z pracy, dzwoni z tej imprezy około północy i komunikuje, że siedzą właśnie i debatują, gdzie mój mąż powinien mieć operację i wszyscy są zgodni, że w Poznaniu. Ja na to zgodnie z prawdą, że podjął dziś decyzję, że jednak to drugie miasto. I tu się zaczyna przekonywanie i właściwie w kółko "przekonaj go, tylko Poznań!" Parę dni wcześniej matka wysłała mi po 100 zł dla córek na prezent z jakiejś okazji, więc wytacza ciężkie działa, że jestem taka niewdzięczna, a ona dwie stówy wysłała. Robię więc przelew z powrotem do matki i wyłączam telefon.
      Raz był też foch, bo rozmawiałyśmy o czasie letnim i zimowym i ona woli zimowy, a ja letni. Zaczęła mnie przekonywać, że też powinnam woleć zimowy, bo jest lepszy. I też się lekko obraziła, bo nie zaczęłam woleć zimowego.
      • mama-ola Re: będzie o teściowej 03.09.22, 09:58
        Dzień później matka idzie na jakąś imprezę z ludźmi z pracy, dzwoni z tej imprezy około północy i komunikuje, że siedzą właśnie i debatują, gdzie mój mąż powinien mieć operację i wszyscy są zgodni, że w Poznaniu.

        Wspaniałe smile))))
      • heca7 Re: będzie o teściowej 04.09.22, 00:32
        O to jeszcze mi przypomniało , że matka się na mnie obraziła bo nie chciałam jej powiedzieć jak często robię kupę big_grin Byłam już dobrze po czterdziestce big_grin Jestem zdrowa, nie mam problemów gastrycznych jakby co.
    • autumna Re: będzie o teściowej 03.09.22, 10:02
      Jak dzwoniłam do mojej mamy raz w tygodniu z grubsza o tej samej godzinie, to miała pretensje, że traktuję ją jak pozycję do odhaczenia w kalendarzu. Jak raz zadzwoniłam dzień później, miała za złe, że nie zadzwoniłam o stałej porze...
      • heca7 Re: będzie o teściowej 04.09.22, 00:28
        Moja matka kiedyś obraziła się śmiertelnie bo kiedy zadzwonił do mnie na komórkę mój chłopak i zapytał co robię odpowiedziałam- idę na pocztę. A powinnam odpowiedzieć -idę z MAMĄ na pocztę big_grin
        Więc zaczęłam mówić tak jak do mnie dzwonił- idę na zakupy z mamą, jadę samochodem z mamą itd. Po jakimś czasie strzeliła focha, że ostrzegam go, że nie jestem sama i żeby nie mówił rzeczy, których ona ma nie usłyszeć tongue_out Paranoja big_grin
    • latarnia_umarlych Re: będzie o teściowej 04.09.22, 00:03
      Moja ciotka się obraziła, kiedy zdałam maturę dużo lepiej, niż jej syn, a mój kuzyn (jesteśmy z jednego rocznika).
      Przyjechała do nas, akurat miałam tego dnia urodziny. Kiedy jej powiedziałam o wynikach, po prostu odwróciła się i wyszła. Życzeń nie złożyła 😆
      To było tak absurdalne, że do dzisiaj wspominamy że łzami śmiechu.
      • apallosa Re: będzie o teściowej 04.09.22, 00:18
        Latarnia - no to cioteczka pierdol...ta jest wielce.
        Czy to wiek, czy charakter? Obstawiam to drugie...
      • jowita771 Re: będzie o teściowej 04.09.22, 07:29
        Moja macocha obrażała się zawsze na ludzi, którym coś się udało, na coś zapracowali, mieli więcej niż ona itp. To jest najbardziej zawistna osoba, jaką znam. Na moją ciotkę, a swoją szwagierkę, obrażała się regularnie. Jak ciotka kupiła samochód, to macocha przeplakała kilka dni, jak ciotka robiła większy remont albo dostała awans - to samo. I to był płacz z potokami łez po kilka godzin dziennie, wieczorem ledwo żyła umęczona płaczem, ogólny dół, jakby żałoba, rano od nowa i tak przez kilka dni. Na mnie się obraziła bardzo, jak kupiliśmy działkę i zaczęliśmy budować dom. Widziałam się z nią kilka miesięcy po tym, jak się dowiedziała, więc tylko traktowała mnie jak powietrze, ale jestem pewna, że wylała morze łez z powodu mojego domu.
        • latarnia_umarlych Re: będzie o teściowej 04.09.22, 07:52
          jowita771 napisał:

          > Moja macocha obrażała się zawsze na ludzi, którym coś się udało, na coś zapraco
          > wali, mieli więcej niż ona itp.

          O! To dokładnie ten typ. Kiedyś też się obraziła na mojego ojca za to, że przyznano mu rentę 😉 nic to, że zachorował i miał problem z chodzeniem, przecież dostał kasę...


          Ale wiecie, co było najlepsze. Jak ciotka odwróciła się na pięcie, to ja, głupia i naiwna, pomyślałam, że może idzie do auta po prezent dla mnie! 🤣 Coś długo nie wracała, patrzę... Nie ma auta na podjeździe 💩
    • heca7 Re: będzie o teściowej 04.09.22, 00:24
      Wyjechałam na kilka dni w miejsce gdzie nie było zasięgu. W tym czasie był Dzień Matki. Tego dnia i następnego za nic nie mogłam się dodzwonić a specjalnie kilkakrotnie podjeżdżałam do miejsca gdzie był zasięg. Chciałam złożyć jej życzenia. Nie odbierała. Po czym jak wróciłam do domu to okazało się, że jest obrażona bo nie złożyłam jej życzeń w Dniu Matki. A dlaczego się nie dodzwoniłam? Bo matka była wtedy pokłócona z moim bratem i żeby on do niej nie zadzwonił to wyłączyła telefon big_grin Dodajmy , że doskonale na wiele dni wcześniej wiedziała, że wyjeżdżam w tym czasie i wiedziała jakie są tam problemy z zasięgiem tongue_out Dom wariatów normalnie.
    • mhanutka Re: będzie o teściowej 04.09.22, 09:14
      Nie teścowa lecz kuzyn męża. A było tak. Jego rodzona siostra (tzn kuzynka mężą, dajmy na to Jadzia) zaprosiła nas na ślub i wesele córki, na których to nie mogliśmy być z powodu uroczystości w znacznie bliższej rodzinie. Ale Jadzię i jej córkę lubimy, więc poszliśmy na trochę na poprawiny złożyć życzenia, zobaczyć rodzinę, Po 2 latach było wesele córki tego kuzyna, na które też nie mogliśmy pójśc, bo byłam w początkach zagrożonej ciąży i miałam prowadzić kanapowy tryb życia, który raczej kłóci się z całonocnym weselem w stylu zabawy w remizie. Więc uprzedziliśmy, że będziemy na samym ślubie, bez podawania powodów, bo o ciąży, której losy są niepewne jakoś nie chciałam mówić. Po 5 latach na kolejnym weselu kuzyn z żalem okropnym i pretensją wykrzyczał nam że nas nie było a u Jadzi byliśmy. Przypomniałam grzecznie że u niego byliśmy na ślubie, a u Jadzi na poprawinach, powiedziałam z jakich powodów. Źle. Jego zdaniem Jadzię potraktowaliśmy lepiej. A ja zdębiałam, bo obecność na ślubie wydała mi się ważniejsza niż na poprawinach.
    • 18lipcowa3 Re: będzie o teściowej 04.09.22, 14:29
      Kocham takie wątki

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka