homohominilupus
16.09.22, 16:52
Zanim mnie kociary zlinczują- nie mój tylko sąsiada. Sąsiad ma pracę wyjazdową i jest tu tylko w weekendy. Kot zostaje sam. My nie jesteśmy tu na stałe, jak jesteśmy to go dokarmiamy i się zaprzyjaźniliśmy. Wczoraj przyjechaliśmy. No i od wczoraj go nie ma. Zawsze rano na jedzenie przychodził. A po południu sobie leżał w trawie. Martwię się 😕
Sprawdziłam już pobocze drogi, nie ma nic.
Jak długo taki wychodzący kot może nie wracać? Czy to normalne że znika na kilka dni?
To kocur, wykastrowany i dość mlody, 1,5 roku.
Pocieszcie.