Dodaj do ulubionych

Wychodzący kot

16.09.22, 16:52
Zanim mnie kociary zlinczują- nie mój tylko sąsiada. Sąsiad ma pracę wyjazdową i jest tu tylko w weekendy. Kot zostaje sam. My nie jesteśmy tu na stałe, jak jesteśmy to go dokarmiamy i się zaprzyjaźniliśmy. Wczoraj przyjechaliśmy. No i od wczoraj go nie ma. Zawsze rano na jedzenie przychodził. A po południu sobie leżał w trawie. Martwię się 😕
Sprawdziłam już pobocze drogi, nie ma nic.
Jak długo taki wychodzący kot może nie wracać? Czy to normalne że znika na kilka dni?
To kocur, wykastrowany i dość mlody, 1,5 roku.
Pocieszcie.
Obserwuj wątek
    • z_lasu Re: Wychodzący kot 16.09.22, 16:54
      Może zniknąć nawet na kilka miesięcy. I w tym czasie stołować się tam, gdzie karmią bardziej regularnie. Bo, może się wyprowadzić na kilka lat, a potem wrócić.
    • pomozeciepomozemy Re: Wychodzący kot 16.09.22, 17:23
      Do 3. roku życia kot jeszcze ustala swoje terytorium, może odejść gdzieś dalej i się zawieruszyć, bo nie zna drogi powrotnej. Jak ma stały dom z miską to noc-dwa jeszcze ujdzie, ale teraz noce są chłodniejsze. Trzeba zacząć szukać. Dałabym ogłoszenie na fejsbuku, choćby i bez fotki jeśli nie masz, zaginione znalezione zwierzęta czy coś w tym stylu, znajdź lokalną stronę. I przejrzyj, co tam ludzie wstawiają, może już go ktoś namierzył. Ogłoszenie na płocie też działa, nie Ty jedna pewnie go kojarzysz. Najprawdopodobniej albo u kogoś siedzi albo odszedł relatywnie niedaleko.
      • z_lasu Re: Wychodzący kot 16.09.22, 17:44
        Albo poszedł do lasu, albo jest w studni. Nasz kot na kilka lat wyprowadził się do sąsiadów (jakiś kilometr dalej). Drogę do domu znał, bo czasem zaglądał do starej michy. Po kilku latach... wrócił. I teraz już od kilku lat znowu jest z nami. Kiedyś miałam bardzo charakterystycznego (rozpoznawalnego) kota, znikał regularnie na kilka dni do tygodnia, a ludzie mi mówili, że często widywali go za jeziorem. Żeby tam dotrzeć musiał regularnie zaiwaniać jakieś 4 km (w jedną stronę) przez las (taki prawdziwy las, bez żadnej cywilizacji).

        > może odejść gdzieś dalej i się zawieruszyć

        Bez jaj. 1,5-roczny kot? To chyba jakiś niepełnosprytny. Bardziej prawdopodobne jest, że ktoś spróbuje go uwięzić.
    • gryzelda71 Re: Wychodzący kot 16.09.22, 17:33
      Mam.kota na wsi do dokarmiania. Długa historia...
      Zniknął na 8 miesiecy. A teraz jest jakby nigdzie nie łaził. Koty wychodzące tak mają.
    • majenkir Re: Wychodzący kot 16.09.22, 17:44
      Jak kot przyjazny ludziom, to może akurat u kogoś innego przebywa.
      Sa koty, które maja po kilka domów wink.
    • ritual2019 Re: Wychodzący kot 16.09.22, 17:45
      Oczywiscie ze mozliwe zwlaszcza gdy nikogo nie ma w domu. Wedruje po okolicy, tu i tam.
      Z tym ze nie jestem pewna czy dobrze zrozumialam, wlasciela nie ma 5 dni w tygodniu od pn-pt, wy sasiesiedzi dokarmiacie kota okazjonalnie? To sie nadaje do zgloszenia do odpowoednjej organizacji opieki nad zwierzetami tak szczerze mowiac.
    • czarna_kita Re: Wychodzący kot 16.09.22, 18:15
      No nie wiem. Mam dwa koty wychodzące - ona wykastrowane. Co noc wracają do domu. Mają swoje terytorium i nigdzie dalej się nie zapuszczają.
      Ale my mieszkamy blisko lasu, z dala od cywilizacji.
      • ritual2019 Re: Wychodzący kot 16.09.22, 19:16
        Tak ale twoj kot ma dom w ktorym wy jestescie. A ten kot nie ma. Ktos ma kota o ktorego zupelnie nie dba wiec kot szuka jedzenia i schronienia gdzie moze. Pewnie tez nie moze wejsc ani wyjsc do domu przez drzwi dla kota bo ich nie ma. Do zgloszenia wlasciwej organizacji ktora zanajdzie kotu dom.
        Mamy dwa koty, jeden malo wychodzi ma 16 lat a drugi wychodzi czesto 12 lat, nigdy nie znikaja z domu na dluzej niz kilka godzin.
        • czarna_kita Re: Wychodzący kot 16.09.22, 21:39
          No o tym mówię właśnie. Kot który ma dom wie gdzie ma wrócić i wraca. Ten kot nie czuje że ma dom.
          • pupu111 Re: Wychodzący kot 16.09.22, 22:05
            Nie, to nie jest prawda, ze kot który ma dom zawsze wraca. Ja mam dwie kotki, karmię je najlepiej jak się da, siedzę duzo w domu i często je wołam. Okolica jest super, po ulicy bardzo rzadko co jezdzi, i do tego są jeszcze progi zwalniające. Mam te kotki ponad cztery lata, sa wysterylizowane, bardzo ładnie sie trzymały domu, jedna czarno- biała, w ogóle sie nie oddala, tylko siedzi w bliskiej okolicy. Druga kotka od początku tak miała, ze jak jest ciepło to cały dzien siedziała na dworze, wracała tylko na noc, czasem jak było mega ciepło to tez noc na dworze spędzała. Od kilku tygodni mam problem, bo ta druga kotka sie pojawia bardzo nieregularnie, nie dosc ze nie wraca na noc, to nawet na jedzenie nie przychodziła. Pojawia się raz na kilka dni. sad Jestem prawie pewna, ze ktos w okolicy ją dokarmia, bo jak się pojawiała to nawet nie interesowała się jedzeniem. Kotka jest bardzo przyjazna i daje do siebie podchodzic obcym, boję się, żeby ktos jej nie wywiózł, niepotrzebnie ludzie dokarmiają obce koty.
            Koty sa bardzo rózne, i większosc siedzi we własnym terytorium, ale bywaja i takie, które sie potrafia zapuscic wiele kilometrów od domu, wicznie szukają przygód.
            • ritual2019 Re: Wychodzący kot 17.09.22, 08:20
              Dobrze ze dokarmiaja, w przypadku kota z postu startowego to wrecz koniecznosc.
            • kurt.wallander Re: Wychodzący kot 17.09.22, 12:14
              pupu111 napisał(a):

              > niepotrzebnie ludzie dokarmiają obce koty.

              Sorry, ale jak mi kot przychodzi na cały dzień, to trudno nie dokarmiać.

              Właśnie śpi u córki na "swoim" fotelu od jakiejś 8.00.
              • 35wcieniu Re: Wychodzący kot 17.09.22, 12:20
                Poza tym co znaczy "obce"?
                Skąd mam wiedzieć że obcy kot ma właściciela, albo że się nie zgubił i jest w potrzebie gastronomicznej? big_grin Jak ktoś nie chce żeby jego kot stołował się w przypadkowych miejscach to niech go trzyma u siebie. Jak do mnie przychodzi "obcy" to naprawdę nie znajduję powodu żeby mu nie dać czegoś dobrego.
                • kurt.wallander Re: Wychodzący kot 17.09.22, 23:54
                  Nie no, przeważnie widać, czy kot jest zadbany. Ale faktycznie ciężko czegoś nie dać, skoro tak ładnie prosi i siedzi cały dzień (a i na noc też już zostawał).

                  Ja bym nie chciała, żeby tego naszego ktoś zaczął więzić. Przychodzi już od kilku lat, widać, że mu taki tryb życia odpowiada.
            • mondaymorning1987 Re: Wychodzący kot 18.09.22, 09:48
              Ja sypię karmę jeżom, ostatnio przychodzi taki mały czarny kotek i ją zjada, muszę wystawić kartkę, że stołówka jest tylko dla jeży😃żeby nie dokarmiać przypadkiem cudzych kotków😃
    • mamtrzykotyidwato5 Re: Wychodzący kot 16.09.22, 18:25
      To przecież nie był kot sąsiada, tylko kot bezdomny.
      Może go ktoś przygarnął?
      Może jest u kogoś, kto go karmi codziennie?
      Albo już nie żyje?
      Biedny kotek!
    • bene_gesserit Re: Wychodzący kot 16.09.22, 18:28
      Kot mógł chwilowo wybrać wolność, ale też mógł wpaść do jakiejś dziury albo we wnyki. Poszukalabym i zawiadomiła sąsiadów (informacja że zdjęciem i kontaktem do skrzynek).
    • koko8 Re: Wychodzący kot 16.09.22, 20:41
      Nie rozumiem- kot jest czyjś, a nie dostaje pożywienia i wody przez 5 dni? Albo tyle, ile ktoś postronny rzuci z litości? W sumie, każda odpowiedź smutna..
      • homohominilupus Re: Wychodzący kot 16.09.22, 20:55
        No, tak to jest. Wodę ma, pije z rzeki. Właściciel jedzenie mu zostawia.
        Mam nadzieję ze wróci. Bardzo go polubiłam.
        Tutaj nie ma wielu sąsiadów, wioska jest maleńka a w naszym budynku większość mieszkań jest na wynajem wakacyjny. Nie wiem więc dokąd mógł pójść.
    • iberka Re: Wychodzący kot 16.09.22, 21:21
      Wychodzący kot sąsiadów znikał nawet na 5 dni ... dopóki go nie udomowiłam wink. Po tym był u nas codziennie - spał, jadł, dostawał mnóstwo głasków,wychodził na chwilę krótkie "za potrzebą".
    • irma223 Re: Wychodzący kot 16.09.22, 21:49
      Do kilku dni (i nocy) nie ma powodu do niepokoju. Ale druga rzecz, że skoro nie ma na stałe dostępnego domu, miski i człowieka, to kot może rzeczywiście poszukać sobie pewniejszego opiekuna.
      • fornita111 Re: Wychodzący kot 16.09.22, 22:12
        Moze znajdzie. Tego mu zycze.
    • ichi51e Re: Wychodzący kot 18.09.22, 00:06
      może i na tydzień przepaść
    • kanna Re: Wychodzący kot 18.09.22, 00:27
      Kotka mojej babci zniknęła na pól roku.
      Podżegano się z nią oficjalnie, kiedy wróciła - zadowolona i wypasiona.
      Pomieszkała kilka miesięcy - i znów zniknęła. Trwało to kilka lat.

      Mieszkała w dwóch domach.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka