extereso
18.09.22, 17:25
Myślę o nauce, bo jednak łatwiej niż o czym innym z wojną związanym. Te dzieci, z których rodzicami mam kontakt wszystkie są od początku lockdownu na zdalnym, właściwie niczego się nie uczą. Wariują bez rówieśników, chyba że ktoś ma w sąsiedztwie kolegę, ale to zależy wiadomo.
A Wy wiecie coś o nauczaniu tam? Wiadomo, zależy od obwodu, ja pytam o konkretne przykłady.