Dodaj do ulubionych

Śniadania

    • gaskama Re: Śniadania 26.09.22, 14:11
      Mój śniadań nie je. Rano go zwykle mdli. Jego mama ma tak samo. Przed 10.00 nie wezmę nic do ust poza kawą. Młody zmusza się do 1/2 banana.
    • leyla76 Re: Śniadania 26.09.22, 14:45
      Najmłodszy lat 9 je śniadania i tu wybor na zmianę,
      - toast/panini z wędlina i serem
      - toast francuski (chleb namoczony w rozbełtanymi jajku nna omg na patelni)
      - jajecznica
      - naleśnik z wędlina i tartym serem
      - jogurt naturalny z miodem
      - czasami jakieś płatki śniadaniowe
      Zawsze stawiam tez ba stół oliwki pomidorki koktajlowe. Do śniadań wypija herbatę z mlekiem, czasami gorąca czekoladę.

      Średni syn lat 17 nie jada śniadań. Przestał jak miał jakieś 13-14 lat. Zabiera do szkoły kanapki. Lunch je na mieście albo wraca do domu.

      Najstarsza lat 20 wstaje specjalnie wcześniej, żeby moc wypic gorąca herbatę rano i cos zjeść. Najczęściej owsianka po nocy w lodowce z owocami i orzechami.

      Ja sama nigdy śniadań nie jadłam przed szkoła. Teraz tez, rano wypijam kawę. Cos jem jakieś 2-3h po przebudzeniu.
    • wapaha Re: Śniadania 26.09.22, 15:35
      Płatki na mleku na zmianę z tostami z masłem i ketchupem
      Na kolację to samo
      Czasem wleci do tego serek wiejski /parówki
      Kasze mannę, owsiankę owszem ale w weekendy

      i tak pewnie to potrwa jeszcze przez kilka miesięcy zanim nie wejdzie nowa faza..
      ( o razu odpowiem : nie je jajek,wędliny,sera żółtego,dżemu, nic rybnego )
    • maeve_binchy Re: Śniadania 26.09.22, 16:35
      Córka (11 lat) w dni szkolne - nic, nie ma szans, zeby cos zjadla tak rano. Do szkoly bierze rozne rzeczy, byle nie byly to kanapki: ser zólty w slupkach, orzechy, owoce suszone/mus owocowy itp. a i tak polowa wraca. W szkole ma obiad, zwykle zjada, porcje takie nieduze sa. W weekendy je sniadanie bardzo pozno, 2-3 godziny po wstaniu, ja mam tak samo.
      Syn (14 lat) - od dawna sam cos bierze, je b. duzo, zwykle musli z jogurtem (wielka micha), kanapki. Do szkoly bierze ogromne drugie sniadanie (to juz robie, bo efektywnej upycham w pudelku), obiad w szkole. Dla niego sniadanie to mus. Ale jest tez dosc wybiorczy, nie je jajek (w zadnej postaci - w ciescie zje, ale wiadomo - nie widac ich), parowek, sery tylko zolte i krowie, pasztetu, zadnych past, ryb, awokado.

      Oboje czasem jedza w weekendy owsianke, jesli tata im zrobi.
    • bakis1 Re: Śniadania 26.09.22, 17:58
      U mnie od września wchodzi rano jeden tost z szynką i serem na śniadanie, drugi do śniadaniówki. I to okazało się hitem. Przy czym nie musi to być chleb tostowy, ważne żeby był opieczony. Do tego kakao. Do śniadaniówki mus, jabłko, czasem kabanos czy coś słodkiego. Ja już odruchowo robiąc sobie rano kawę robię kanapki w tosterze. Jakbym miała rano smażyć nalesniki albo robić pasty czy inne cuda - nie dałabym rady za dlugo. Ja sama muszę kawę, śniadanie niekoniecznie.
    • 1matka-polka Re: Śniadania 26.09.22, 18:44
      Ja na sniadanie jem soloną słoninę. Pycha!
    • przeslicznawiolonczelistka Re: Śniadania 26.09.22, 19:10
      Młodzież powyżej 13 r. sama sobie robi śniadanie ido szkoły i z tego, co jest w lodówce. Dzieciom również przygotowywałam posiłki biorąc pod uwagę ich preferencje.
    • kryzys_wieku_sredniego Re: Śniadania 26.09.22, 19:25
      Nie wiem, ja nie jadam, mąz dziecku robi.
      A jak ja muszę to robię: kaszę mannę, owsinkę, jajko na miękko.
      Ponoć zasada długowiecznosci to owsianka na wodzie z owocami 7 razy w tygodniu ;P - mnie to przekonuje.
      • kryzys_wieku_sredniego Re: Śniadania 26.09.22, 19:26
        Muszę tylko w weekendy.
    • tokyocat Re: Śniadania 26.09.22, 21:31
      Gofry, nalesniki, pankejki. Musli. Bulki z czym popadnie. We Francji sie raczej je slodkie sniadania, niestety.
    • hannah_weaver Re: Śniadania 27.09.22, 09:08
      W tygodniu moja dziatwa (5,10 i 15 lat) wcina Parówki, tosty z Pesto, wędliną, serem, najstarszemu zdarza się owsianka a maluchom Płatki z mlekiem. Najmłodszej czasem gotuję makaron z Pesto lub samym parmezanem. To w tygodniu. W weekendy biesiadujemy razem i wtedy Jajecznica, jajka na półmiękko, naleśniory, gofry, szakszuka... różnie - zależy od weny.
      • memphis90 Re: Śniadania 28.09.22, 15:35
        Czym podpadł Parmezan, ze nie jest z wielkiej litery…?
    • palacinka2020 Re: Śniadania 27.09.22, 10:53
      musli
    • sol_13 Re: Śniadania 27.09.22, 22:26
      Kanapki z szynką i żółtym serem+warzywa: ogórek papryka, rzodkiewki. Jajecznicę, jajka na miękko, parówki, naleśniki z dżemem/cukrem pudrem/nutellą.
      To w weekendy, a w tygodniu przed wyjściem do szkoły płatki lub musli, a w szkole kanapki, warzywo, owoc, kawałek czekolady.
    • mikruszynka Re: Śniadania 28.09.22, 14:56
      Czytam te wypowiedzi i wychodzi mi, że standardem jest niejedzenie śniadań. Dla mnie to szokujące. (Być może tu leży przyczyna powszechnej otyłości, alergii i słabej odporności społeczeństwa).
      Jestem z opcji śniadanie po królewsku, bo to najważniejszy posiłek dnia.
      Śniadanie trwa u nas min. 30 minut i jest rodzinne. Nie jemy słodkich i smażonych potraw (jajecznica tylko od wielkiego dzwonu w weekend). Zwykle to jaglanka/owsianka z bananem lub jabłkiem i orzechami, ryba na różne sposoby, jajka gotowane, biały ser z dodatkami i sałatki warzywne. Okazjonalnie pasty kanapkowe domowe, płatki kukurydziane na mleku lub inne. Ostatni posiłek w ciągu dnia jest ok 17-18-tej, więc rano wszyscy są głodni.
      Zwykle śniadanie jest takie samo dla wszystkich, jedno "główne danie" plus dodatki. Dzieci jedzą prawie wszystko, choć oczywiście każde ma kilka produktów których nie lubi, nie zmuszam.
      Do szkoły zawsze kanapka plus owoc. W szkole są wykupione obiady.
      Odpukać, ale moje dzieci w ogóle nie chorują i myślę, że to m.in. dzięki dbałości o prawidłowe odżywianie.

      • memphis90 Re: Śniadania 28.09.22, 15:41
        W sensie ze przejadanie się rano (np wspomnianym spaghetti na śniadanie) prowadzi do otyłości? No, możesz mieć rację. Szczególnie podawanie obfitego śniadania w domu, kanapek i owoców do szkoły plus dodatkowo obiadu w tej szkole brzmi jak przekarmianie.

        Nie jem śniadań od zawsze. Odporność mam niesamowitą, nawet nie potrafię powiedzieć kiedy byłam chora; moje dzieci także - w ogólne nie chorowały w żłobku, w przedszkolu, antybiotyk to był chyba raz na anginę, raz na ropne ucho. Oczywiście żadne z nas nie ma żadnej alergii , alergie bynajmniej nie biorą się od braku obfitych śniadań. Stosuję naturalny IF z oknem od 10-12-14 do 18-20(w dni, kiedy kończę późno prace).
        • koko8 Re: Śniadania 28.09.22, 15:53
          Memphis, pełna zgoda.

          I odośnie wypowiedzi poprzedniczki:
          <Odpukać, ale moje dzieci w ogóle nie chorują i myślę, że to m.in. dzięki dbałości o prawidłowe odżywianie.>
          Czekam, aż ktoś poza powyższym komunałem, przytoczy jakieś racjonalne uzasadnienie, jaki związek obfite śniadanie ma z prawidłowym odżywianiem.
          Na marginesie, moje dziecko nie bedące wielbicielem śniadań, też jest zdrowe, jest czynnym sportowcem
        • mikruszynka Re: Śniadania 28.09.22, 18:57
          Spaghetti?? U mnie to wyczytałaś?
          O obfitości śniadań w sensie wielkości zjadanych porcji nic nie napisałam.
          Napisałam co jemy, a nie czym się przejadamy.

    • shmu Re: Śniadania 28.09.22, 22:40
      Płatki z suszonymi owocami z mlekiem (do łapek cwiartka jabłka/banana/brzoskwini/gruszki). Czasem im dorzucę jogurtu. To najczęściej.
      Czasem, jak wiem, że będę miała mało czasu rano, szykuje wieczorem birchermuesli (płatki owsiane zalane mlekiem, starte jabłka, banan, jogurt owocowy, orzechy). Uwielbiają, a rano tylko trzeba nałożyć do miseczki.
      W weekend chałka z miodem lub konfiturą albo jak ja - z żółtym serem lub twarogiem.
      Czasem grzanki z pure z pomidora z oliwą i solą (pan con tomate, podobne w smaku do bruschetty).
      Czasem naleśniki, jak zostaną z kolacji, ale rzadko.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka