Zakochałam się

06.10.22, 14:09
Dlaczego zmarnowałam tyle lat nie znając crossfitu? Poszłam na pierwszy trening i to jest absolutny sportowy piorun sycylijski! Pot że mnie kapał, nogi mi się trzęsły, trafiłam na typowo wytrzymałościowy trening i czuję każdy mięsień, chociaż nie było ćwiczeń z obciążeniem. Więc wszystkim forumkom z wątków odchudzeniowo - treningowych bardzo polecam
Acha, dla tej co szuka faceta - ludzie się do siebie odzywają smile
    • stephanie.plum Re: Zakochałam się 06.10.22, 14:13
      jak to wygląda?
      • primula.alpicola Re: Zakochałam się 06.10.22, 14:15
        Jak przedsionek piekłabig_grin
        Też kiedyś lubiłam, ale w moim klubie był za późno i nie mogłam potem spać.
        • simply_z Re: Zakochałam się 06.10.22, 14:19
          koszmar koszmar, najgorsza rzecz w fitnessie jak dla mnie.
          • g.r.uuu Re: Zakochałam się 06.10.22, 14:21
            Moim koszmarem jest typowy fitness pod muzykę, od razu czuję się jak na wf czyli jak totalna ofiara losu big_grin Mylę kroki, strony, dramat
            • primula.alpicola Re: Zakochałam się 06.10.22, 14:25
              g.r.uuu napisała:

              > Moim koszmarem jest typowy fitness pod muzykę, od razu czuję się jak na wf czyl
              > i jak totalna ofiara losu big_grin Mylę kroki, strony, dramat

              Te takie z układami quasi tanecznymi to chyba wyszły z mody, od wieków nie widziałam w ofertach.
              • swiecaca Re: Zakochałam się 06.10.22, 15:00
                no chyba żartujesz. step, fat burning, dance - to są zajęcia z układami. ja akurat bardzo lubię smile
                • primula.alpicola Re: Zakochałam się 06.10.22, 15:05
                  swiecaca napisała:

                  > no chyba żartujesz. step, fat burning, dance - to są zajęcia z układami. ja aku
                  > rat bardzo lubię smile


                  Poważnie, kluby które znam, juz nie mają takich w oferciesmile
                  • swiecaca Re: Zakochałam się 06.10.22, 15:29
                    bo do tego trzeba naprawdę dobrych instruktorów. byle mięśniak po kursie tego nie poprowadzi.
                    • primula.alpicola Re: Zakochałam się 06.10.22, 16:07
                      Hmm, to nie ten przypadek. Po prostu zorientowali się jakie zajęcia mają największe branie.
            • szarmszejk123 Re: Zakochałam się 06.10.22, 15:10
              Na ostatnim weselu babki się chyba zmówiły ( choć ciężko, bo nie znają się za bardzo) i wszystkie tańczyły jakiś dziwaczny układ taneczny ktorego-choc prosty- za Chiny nie umiałam podlapać🤣
              Jak to tak na fitness ach wygląda, to ja jednak wolę w domu, podrygiwać po' swojemu:p
            • simply_z Re: Zakochałam się 06.10.22, 17:04
              no wiem, ja tez w sumie ale lubie tanczycwink. Dlatego w sumie dosc lubie zumbe..
              • martini-n Re: Zakochałam się 06.10.22, 19:54
                Zumba i salsation są w wielu klubach fitness, a jeśli jest dobry instruktor, to ma duże obłożenie.
      • g.r.uuu Re: Zakochałam się 06.10.22, 14:19
        Podobno za każdym razem inaczej. Jest zaprojektowany trening na dany dzień. Są różne ćwiczenia, mogą być z hantlami, gumami, biegi, podskoki, podciągania, wskakiwanie na pudło. Ja miałam dzisiaj dużo sprintów, wykroki, skakankę, rower i to wszystko na czas i w ostrym tempie
        • simply_z Re: Zakochałam się 06.10.22, 14:20
          dla mnie masakra
        • primula.alpicola Re: Zakochałam się 06.10.22, 14:21
          A jak robiliście? Obwodowy ze stacjami?
          • g.r.uuu Re: Zakochałam się 06.10.22, 14:23
            Tak, rower, bieg, skakanka na czas i pięć rund. Niby niewinne, a tyłek miałam mokry od potu. Ale już rozgrzewka mnie przeorała. Nie mogę się doczekać następnego
            • primula.alpicola Re: Zakochałam się 06.10.22, 14:28
              Ale tylko 3 ćwiczenia? Były trzy osoby na zajęciach?
              U nas było tyle stacji, ilu uczestników, nie więcej niż 10. Ułożone tak, żeby przerobić całe ciało, i miało być SZYBKO, psychol popędzał bezlitośnie.
              • szarmszejk123 Re: Zakochałam się 06.10.22, 14:30
                No właśnie to szybko mnie osobiście zniechęca. Mogłabym w pewnym momencie stać się agresywna.
                • piataziuta Re: Zakochałam się 06.10.22, 15:55
                  Ja mam odwrotnie.
                  Na "szybciej! szybciej! szybciej!" robię szybciej i myślę "no próbuj, próbuj mnie zajebać i tak ci się nie uda".
                  Idealnie jest jak trener też ćwiczy i nadaje swoim przykładem mordercze tempo - uwielbiam się wtedy ścigać. Niestety, to rzadkość.
              • g.r.uuu Re: Zakochałam się 06.10.22, 14:33
                To jest grupa dla początkujących, więc może traktują nas łagodnie smile W weekend pójdę na kolejny to zobaczę, co będzie
              • wapaha Re: Zakochałam się 06.10.22, 14:57
                Crossfit to "nowa" modna nazwa wink
                Kiedyś to się nazywało trening obwodowy lub po prostu : stacje wink

                Ja gdy prowadziłam zajęcia robiłam tyle stacji ile PAR -przy czym na każdej stacji było po 2 ćwiczenia ( jeden robi jedno, drugi robi drugie ) lub robili na zmianę a przy drugim obwodzie po prostu wykonywali to ćwiczenie z zestawu, którego nie robili poprzednio
                Przy obwodach pojedynczych z kolei zmieniany był czas trwania ćwiczeń np pierwszy obwód trwał 30 s i 15 sek przerwy, drugi 45 sek i 10 sekprzerwy a trzeci 55 s i 5 sek przerwy ( czyli praktycznie jedno ćwiczenie za drugim wink)

                Obwody fajnie też można zorganizować na materacach - ja robiłam pierwszą stację przy ścianie i wyrzuty piłki lekarskiej z przysiadem, potem materace ( deska,brzuszki odwrotne, świecka itp) na zmianę z dynamicznymi- bieg bokserski,skakanka,climbers, na koniec bieg przez halę i "odpoczynek" w sqat
                Robiłam też obwody w seriach - np. wzdłuż hali ustawione pachołki ( stacje ) z konkretnym zadaniem,( deska, przysiad, pompka, climbers itp ) powrót sprint i rusza kolejna osoba . 15min wystarczało zazwyczaj ( takie coś miedzy tabata a HIT)

                Najpiękniejsze jest to, ze jest w zasadzie nieskończenie wiele możliwości i za każdym razem może byc wykonana inna praca smile
                Cieszę się, że się spodobało smile Enjoy smile
                • piataziuta Re: Zakochałam się 06.10.22, 15:31
                  U mnie na zajęciach jest zawsze ok 20 stacji (sporo z obciążeniem), bez względu na to czy ludzi jest 5 czy 20 i po prostu idziemy po kolei (45 sekund i 5-10 sekund na przejście na kolejną stację).
                  Robimy tak dwa obwody.
                • martini-n Re: Zakochałam się 06.10.22, 19:52
                  To co opisujesz ćwiczyłam pod nazwą trening funkcjonalny. smile
                  • wapaha Re: Zakochałam się 06.10.22, 19:54
                    wink
            • melisananosferatu Re: Zakochałam się 06.10.22, 21:49
              Ooo..to ja kiedys chodzilam na tzw engine, ktory polegal na 50 minutach rowerka z maszyna do ski. Przerwy wynosily tyle, ile twoj partner pokonywal jakis tam odcinek. Mi trener do pary przydzielil goscia, ktory trzaska ironmany i entuzjastycznie mnie dopingowal 'come on ! You can do it!'. Mial szczescie, ze nie mialam sily bo bym mu ....jebala.
              • wapaha Re: Zakochałam się 07.10.22, 08:18
                melisananosferatu napisał(a):

                > Ooo..to ja kiedys chodzilam na tzw engine, ktory polegal na 50 minutach rowerka
                > z maszyna do ski. Przerwy wynosily tyle, ile twoj partner pokonywal jakis tam
                > odcinek. Mi trener do pary przydzielil goscia, ktory trzaska ironmany i entuzja
                > stycznie mnie dopingowal 'come on ! You can do it!'. Mial szczescie, ze nie mia
                > lam sily bo bym mu ....jebala.

                🤭🤣🤣🤣🤣
        • sophia.87 Re: Zakochałam się 06.10.22, 15:12
          Uwielbiam. Ale dla tych, które szukają faceta polecam boks tajski 😊
        • 1matka-polka Re: Zakochałam się 06.10.22, 21:02
          Kolega zerwał sobie ściegno achillesa w czasie tych skokow na pudło.
          • wapaha Re: Zakochałam się 07.10.22, 08:19
            1matka-polka napisała:

            > Kolega zerwał sobie ściegno achillesa w czasie tych skokow na pudło.
            >
            A ćwiczący wysportowany czy kanapowiec (albo ćwiczący tylko na siłowni)?
            • 1matka-polka Re: Zakochałam się 07.10.22, 17:33
              Byl kanapowcem, potem cwiczyl ten crosfit z pol roku i dopiero zerwal sciegno..
              • piataziuta Re: Zakochałam się 07.10.22, 17:37
                A mój chłopak naderwał sobie Achillesa i skręcił kostkę na rowerze.

                A sąsiadka złamała sobie bark na wakacjach nie uprawiając nigdy żadnego sportu.
                • wapaha Re: Zakochałam się 07.10.22, 17:48
                  ba są tacy, którzy uszkadzają sobie śledzionę w domu wink
              • wapaha Re: Zakochałam się 07.10.22, 17:41
                1matka-polka napisała:

                > Byl kanapowcem, potem cwiczyl ten crosfit z pol roku i dopiero zerwal sciegno..
                >
                >
                pół roku po całym życiu siedzenia -i skoczenie na głęboką wodę- to niemal jak proszenie się o kontuzje..
                • piataziuta Re: Zakochałam się 07.10.22, 18:50
                  Ja mam takiego gościa na interwałach - pojawił się właśnie z pół roku temu.
                  Ciało totalnie nietknięte sportem - co widać nie tylko po posturze, ale też po tym jak się zabiera za ćwiczenia - ZERO podstaw i totalna nieświadomość ciała. No ale twardo chodzi na jedne z cięższych zajęć (raz w tygodniu, na innych go nie widziałam tongue_out).
                  Jak na niego patrzę to mnie wszystko boli - prawie wszystko robi nieprawidłowo (instruktor go czasami poprawia, ale to nic nie daje). Ale pewnego rodzaju zacięcia nie można mu odmówić. wink
                  • wapaha Re: Zakochałam się 07.10.22, 18:53
                    głupota a nie zacięcie tongue_out
                    odliczamy kiedy przestanie chodzić ? suspicious
                    • piataziuta Re: Zakochałam się 07.10.22, 19:07
                      Kiedy? suspicious
                      Z natury nie przepadam za robieniem takich założeń, bo znam wielu ludzi, których nie da się wpisać w prawie żadne ramy (co odnotowuję z niezmierną satysfakcją) i którzy po prostu zaskakują.
                      Niemniej, sportowca raczej z niego nie będzie - no ni xuja, ni kagda.
                      Ale wygląda mi na rutyniarza - może będzie chodził latami? tongue_out
                      • wapaha Re: Zakochałam się 07.10.22, 19:09
                        ale jesli bedzie źle wykonywał ćwiczenia to w końcu się uszkodzi, wystarczy że nie pójdzie raz czy dwa bo zachoruje , trzeci raz nie pójdzie bo dla bezpieczeństwa, czwarty stwierdzi ze poćwiczy w domu sam.. suspicious

                        daję mu czas do świąt BN suspicious
                        • piataziuta Re: Zakochałam się 07.10.22, 19:11
                          nie wiem jakim cudem się do tej pory nie uszkodził 🤦
                          a przerwy już robił, ale potem wracał

                          tak myślałam, że do świąt big_grin
                          a potem zryw w maju tongue_out
                          • wapaha Re: Zakochałam się 07.10.22, 19:36
                            w styczniu -postanowienie noworoczne - do marca
                            potem w maju - akcja kaloryfer na plaży

                            wink
      • annaboleyn Re: Zakochałam się 06.10.22, 15:15
        stephanie.plum napisała:

        > jak to wygląda?
        >
        Podobno tak wink
        youtu.be/pqb9pBJweVU
      • piataziuta Re: Zakochałam się 06.10.22, 15:44
        Kombinacje normalnych ćwiczeń, tylko o trochę większej intensywności. Na początku potrafi być naprawdę ostro, ale jak się człowiek przyzwyczai to już niestety nie - i trzeba coś zmienić.
    • szarmszejk123 Re: Zakochałam się 06.10.22, 14:22
      Widziałam kiedyś regionalne zawody crossfit'owców, wygląda to imponująco ale raczej nie dla mnie :p
      Niemniej cieszę się, że tobie się podobawink
    • fornita111 Re: Zakochałam się 06.10.22, 14:25
      Wszyscy crosfitowcy jakich znalam, byli popierdooooleni- wiec na wszelki wypadek nigdy nie sprobuje tongue_out
      • primula.alpicola Re: Zakochałam się 06.10.22, 14:28
        fornita111 napisała:

        > Wszyscy crosfitowcy jakich znalam, byli popierdooooleni- wiec na wszelki wypade
        > k nigdy nie sprobuje tongue_out


        Pani, to ten kortyzol!
      • borsuczyca.klusek Re: Zakochałam się 06.10.22, 14:28
        Osobiście przyjemności nie miałam, ale jakieś memy z netu kojarzę 🤔
      • g.r.uuu Re: Zakochałam się 06.10.22, 14:34
        To wiele wyjaśnia big_grin
    • borsuczyca.klusek Re: Zakochałam się 06.10.22, 14:27
      Ale to nie dla kluch kanapowych 🙄
      • szarmszejk123 Re: Zakochałam się 06.10.22, 14:29
        To w ogóle nie dla żadnych kluch, ja bym zdechła:p
        Robię różne rzeczy ale w swoim tempie i bez stresu:p
        • fornita111 Re: Zakochałam się 06.10.22, 14:32
          Piateczka, ja to samo
      • g.r.uuu Re: Zakochałam się 06.10.22, 15:20
        Można się odkluskować
        • borsuczyca.klusek Re: Zakochałam się 06.10.22, 15:35
          To nie takie proste 🙄

          Jestem od czerwca na etapie odkluszania, ale do poziomu crossfitu nigdy nie dojdę.
          • g.r.uuu Re: Zakochałam się 06.10.22, 15:40
            A niby dlaczego? Jestem tą osobą, która zawsze na wf zostawała ostatnia przy wybieraniu drużyn i ledwo sobie radziła na lekcjach. I ogarnęłam się
            • em_em71 Re: Zakochałam się 06.10.22, 16:31
              Neofitka, wiadomix 😉
          • bene_gesserit Re: Zakochałam się 06.10.22, 17:44
            Ale tu nie chłodzi o poziom, tylko upodobania. Jedni crossfitują ( swoją drogą, popieram opinię o popierdoleńcachwink, inni wolą zaawansowaną jogę albo pilates dla początkujących. Też można się odkluszczyć, tylko na innych zasadach. Inne porozumienie z ciałem. Np o ile uchetaniem crossfitem mieści się w głowie, to nigdy, mimo paru prób, nie byłam w stanie zdzierżyć tych takich zajęć para- tanecznych, podrygiwania z innymi w narzuconym tempie do bardzo kiepskiej muzy. Brr.
            • g.r.uuu Re: Zakochałam się 06.10.22, 18:35
              O tak, o ile jestem otwarta na bardzo różne sporty, to te podrygi są dla mnie wyjątkowo odrzucające. Choć tańczyć lubię
    • havena Re: Zakochałam się 06.10.22, 14:30
      U mnie nazywa sie to "Trening obwodowy". Fajne, ale goraco polecam Trening funkcjonalny ("Deep Work"). Moim objawieniem natomiast jest Aerobox. Moglabym codziennie! Pump Form i TRX tez lubie smile
    • madame_edith Re: Zakochałam się 06.10.22, 14:33
      Mnie urodzonemu couch potato blizej do tai chi czy zajec typu „zdrowy kręgosłup” więc Cię szczerze podziwiam 😁
    • piataziuta Re: Zakochałam się 06.10.22, 15:25
      Dopiero teraz poszłaś? suspicious
      Byłam pewna, że już dawno masz to za sobą.

      Tak czy inaczej, gratuluję nowej miłości! smile
      I zazdraszczam entuzjazmu nowicjusza i powiewu świeżości.

      Mnie ostatnio prawie wszystko śmiertelnie nudzi. uncertain
      • g.r.uuu Re: Zakochałam się 06.10.22, 15:28
        Dopiero, planowałam od września, żeby przynajmniej starsze były w przedszkolu, ale zaliczyłam jeszcze infekcję i się przesunęło. Ja jestem łatwa w obsłudze, łatwo wywołać mój entuzjazm smile
        • piataziuta Re: Zakochałam się 06.10.22, 15:48
          Ja też miałam wielki entuzjazm, z parę lat mnie trzymało (zmieniałam siłownie i instruktorów - każda zmiana, to nowy powiew entuzjazmu).

          Teraz też muszę coś zmienić. 🙄


          • szarmszejk123 Re: Zakochałam się 06.10.22, 16:37
            Ziuta, ja mam wrażenie, że ty ciągle coś chcesz zmieniać:p
            • piataziuta Re: Zakochałam się 06.10.22, 17:14
              No taką mam schujałą duszę, co poradzisz? wink

              Ale miewam też dobre strony - czasami udaje mi się powiedzieć coś śmiesznego. ;P
          • g.r.uuu Re: Zakochałam się 06.10.22, 17:28
            Jakby co mam jeszcze koło domu stadninę, studio pole dance i basen smile
            • piataziuta Re: Zakochałam się 06.10.22, 17:31
              Konno jeździłam, na rurze tańczyłam, a i na sekcję pływania chodziłam jako dziecko (nie wiem dlaczego mnie wzięli, bo pływaczka ze mnie żadna tongue_out). tongue_out

              Co teraz? tongue_out
              • wapaha Re: Zakochałam się 06.10.22, 18:24
                Morsowanie i triathlon wink
                • piataziuta Re: Zakochałam się 06.10.22, 19:32
                  wapaha napisała:

                  > Morsowanie i triathlon wink

                  dobrze, że nie jesteś moją trenerką, bo byś mnie zajebała wink

                  dzisiaj garmin mi nie zapisał biegania 39 minut (na zegarku zarejestrował, ale nie wysłał do aplikacji) - chyba coś źle nacisnęłam uncertain
                  a starałam się biec w tętnie 150 - tylko przez jakiś czas było 160
                  no trudno
                  • piataziuta Re: Zakochałam się 06.10.22, 19:34
                    O!
                    • wapaha Re: Zakochałam się 06.10.22, 19:41
                      no weszłam w twój profil i nie widzę nawet śladu - bezsensu

                      mi wczoraj wieczorem jak się w końcu spokojnie położyłam powiedział że moja regeneracja musi zostac wydłużona bo miałam w ciągu dnia wysoki poziom stresu tongue_out
                      w sumie się ucieszyłam bo faktycznie czuję zmęczenie
                      mądry ten garmin suspicious wink
                      • piataziuta Re: Zakochałam się 06.10.22, 20:07
                        mnie stresu nie wypomina, a jedynie słabe spanie - wtedy każe się regenerować

                        jaki poziom stresu miałaś?
                        • wapaha Re: Zakochałam się 06.10.22, 20:09
                          40
                          tak, spanie mi też wypomina, najczęsciej chwali bo pilnuję tych 8 godzin i zazwyczaj się udaje
                          • szarmszejk123 Re: Zakochałam się 06.10.22, 20:56
                            Wiecie co, ja myslałam, że nabycie zegarka mnie zmotywuje, że mi ten dziad pokaże że jestem leniwa bladź czy coś, a on od pierwszego dnia ani zaskwierczał... Co robię źle?
                            • wapaha Re: Zakochałam się 07.10.22, 08:21
                              szarmszejk123 napisał(a):

                              > Wiecie co, ja myslałam, że nabycie zegarka mnie zmotywuje, że mi ten dziad poka
                              > że że jestem leniwa bladź czy coś, a on od pierwszego dnia ani zaskwierczał...
                              > Co robię źle?

                              A jaki zegarek? Ma funkcje monitorowania i powiadomień?
                            • piataziuta Re: Zakochałam się 07.10.22, 09:45
                              szarmszejk123 napisał(a):

                              > Wiecie co, ja myslałam, że nabycie zegarka mnie zmotywuje, że mi ten dziad poka
                              > że że jestem leniwa bladź czy coś, a on od pierwszego dnia ani zaskwierczał...
                              > Co robię źle?


                              Ja w poprzednim bandzie miałam tylko funkcję "rusz się" jeśli w ciągu godziny nie ruszyłam doopy i opcje oceniania zakończonej aktywności 1-niski wpływ 2-utrzymanie sprawności 3-poprawa (do 4 nigdy nie doszłam tongue_out).

                              W obecnym mam cuda wianki i często nie kumam o co mu chodzi.
                              Niewątpliwie, mój zegarek życzyłby sobie, żebym więcej biegała (choć może ma rację, bo to moja najsłabsza strona...) i nie przyjmuje do wiadomości, że po 3 godzinach kajta, boli mnie każdy centymetr ciała. wink

                              Jeśli też masz tylko opcję "rusz się", ale dużo chodzisz - choćby po domu, to nie będzie się do Ciebie odzywał.



                          • piataziuta Re: Zakochałam się 07.10.22, 09:54
                            Ciekawe. Ja we wtorek miałam stres 42 i nic mi nie powiedział.
                            • wapaha Re: Zakochałam się 07.10.22, 12:23
                              piataziuta napisała:

                              > Ciekawe. Ja we wtorek miałam stres 42 i nic mi nie powiedział.

                              Poszukaj, może trzeba włączyć opcję albo uszczegółowić dane na profilu (sen, tętno max, waga itd)
                              Ja np nie mam wskaźnika bezczynności ale mam ustawiony cel kroków ale naradtajaco. Co oznacza że im więcej kroków robię tym bardziej wzrasta ich liczba do osiągnięcia celu. Poyebane
                  • wapaha Re: Zakochałam się 06.10.22, 19:38
                    piataziuta napisała:


                    >
                    > dzisiaj garmin mi nie zapisał biegania 39 minut (na zegarku zarejestrował, ale
                    > nie wysłał do aplikacji) - chyba coś źle nacisnęłam uncertain

                    Oh nie !!! Najgorszy koszmar ! wink Wprowadź trening ręcznie , żeby był zapisany i zapamiętany


                    > a starałam się biec w tętnie 150 - tylko przez jakiś czas było 160
                    > no trudno

                    spokojnie, przyjdzie z czasem
                    • piataziuta Re: Zakochałam się 06.10.22, 19:43
                      dzięki, zaraz wyguglam!
              • g.r.uuu Re: Zakochałam się 06.10.22, 18:36
                Strzelanie z łuku? To też mam w okolicy jak mi zabraknie sportów smile I zwykłą strzelnicę również. Na pewno jest coś, czego nie znasz
                • wapaha Re: Zakochałam się 07.10.22, 12:26
                  Ziutka, ja sobie wymyśliłam że nauczę się grać w tenisa ziemnego (bo w stołowego gram b.dobrze)
                  • piataziuta Re: Zakochałam się 07.10.22, 12:53
                    Grałam jako dziecko. Entuzjastycznie biegam po korcie, ale słabo trafiam w piłkę. tongue_out
                    • wapaha Re: Zakochałam się 07.10.22, 14:38
                      no to może naucz się trafiać big_grin
                      • piataziuta Re: Zakochałam się 07.10.22, 15:02
                        🤣
                        borze, Ty to byś mnie łatwo zayebała - tu trening, tam pływanie, bieganie i jeszcze tenis, i w przerębel byś mnie na koniec pewnie wepchnęła
                        • wapaha Re: Zakochałam się 07.10.22, 16:04
                          oj ziutka akurat bym cię zayebała
                          już nie przesadzaj tongue_out
            • magdallenac Re: Zakochałam się 06.10.22, 18:50
              Koło mnie otworzyli taki superwypasiony crossfit. Zatrzymałam się kiedyś, żeby popatrzeć, bo to takie pół outdoorowe jest. Boję się tam iść, bo oni wszyscy, którzy tam ćwiczą są po prostu potężni, ogromne mięśniaki. Dziewczyny też są wielkie- przerzucają ogromne opony, ciągną liny, skaczą po jakichś skrzyniach. Ja bym się tam albo zabiła, albo wykończyła.
              • g.r.uuu Re: Zakochałam się 06.10.22, 19:13
                U Was w USA to wszystko jest wielkie xd
                • wapaha Re: Zakochałam się 06.10.22, 19:24
                  big_grin gru, padłam big_grin

                  mam podopieczną, która trenuje crossfit, sportowa pozytywna wariatka smile - jeździ na zawody , wygrywa niektóre konkurencje albo jest 2, ogółem kończy na 4 miejscu i...jest szczupła, jędrna, wyrzeźbiona jak marzenie . Ale sama przyznaje, że generalnie kobiety trenujące na poważnie crossfit są ekhm duże ( i wspomagają się)


                • magdallenac Re: Zakochałam się 06.10.22, 19:26
                  No, sama byś się tego mojego crossfitu przestraszyła, mówię Ci! Oni do tego wszystkiego jeszcze ryczą, kiedy podrzucają te ciężary!😳
                  • wapaha Re: Zakochałam się 06.10.22, 19:44
                    tak trzeba- z wydechem jest wiecej siły ( tak samo rzuca się młotem, oszczepem itp )- bierze się zamach +wdech i robi wyrzut +wydech najlepiej krzyk wink
                    • magdallenac Re: Zakochałam się 06.10.22, 19:48
                      Ja jestem damą, nawet młot rzucam z odgiętym palcem i bynajmniej nie ryczę.🤷🏻‍♀️
                      • wapaha Re: Zakochałam się 06.10.22, 19:53
                        #bezzdjeciasienieliczy tongue_out big_grin
    • mava1 Re: Zakochałam się 06.10.22, 15:51
      ja nie lubie sie pocić i smierdzieć. Zdecydowanie bardziej wole "zwykłe" ćwiczenia, takze z gumami, pilates albo jogę.
      Tez czuje mięśnie ale nie przeciażeniowo - nic mi sie nie trzęsie, zakwasów nie mam.
      • piataziuta Re: Zakochałam się 06.10.22, 15:58
        Zdrowy człowiek, który się myje te dwa razy dziennie, nie śmierdzi po spoceniu.
        Najbardziej śmierdzą ci, którzy nie piorą ciuchów treningowych po każdym użyciu.
        • annaboleyn Re: Zakochałam się 06.10.22, 16:40
          W sekundę takiego czuć z bieżni dwa metry dalej sad
          • piataziuta Re: Zakochałam się 07.10.22, 10:31
            We wtorki na pierwszej godzinie treningu zawsze ktoś u mnie śmierdzi na sali - smród jest tak ostry, że wydaje się, że to ktoś blisko, a jednocześnie nie umiem powiedzieć kto. Parę razy tak mnie to skripowało, że zaczęłam obwąchiwać matę z której korzystałam (siłownianą), step, własne pachy i buty (a nuż...). Na drugiej godzinie jednak, zmienia się skład grupy i smród od razu znika.
            • wapaha Re: Zakochałam się 07.10.22, 16:06
              mi smród jako tako nie przeszkadza -jakoś umiem się wyłączyć
              ale nienawidze i mam odruch wymiotny jak pływam z mocno wyperfumowanym facetem na torze uncertain
              jprdl jaki to jest dramat uncertain
      • aglibaba Re: Zakochałam się 06.10.22, 17:23
        Mam podobnie. Dzieciństwo i młodość spędziłam trenując, bywało, że na obozach wchodziłyśmy po schodach na czworakach. Na jodze niby miałam podobne ćwiczenia - a całkiem inne.
    • lily_evans011 Re: Zakochałam się 06.10.22, 16:09
      Mówisz, że mnie karetka nie zwiezie z tego crossfitu? big_grin
      • berdebul Re: Zakochałam się 06.10.22, 16:44
        Zwiezie, nie daj się tongue_out
      • annaboleyn Re: Zakochałam się 06.10.22, 17:24
        lily_evans011 napisała:

        > Mówisz, że mnie karetka nie zwiezie z tego crossfitu? big_grin

        Pisałaś, że chcesz się jakoś zacząć ruszać - dość śmiałe na początek smile
      • wapaha Re: Zakochałam się 06.10.22, 19:54
        zwiezie wink
        zacznij jednak od czegoś przyjemniejszego i łatwiejszego wink
    • biala_ladecka Re: Zakochałam się 06.10.22, 17:23
      Moje dziecko chodzi i widząc w jakim stanie wraca, nie dziękuję! To, co opisuje to koszmar.
    • pepsi.only Re: Zakochałam się 06.10.22, 18:41
      Podziwiam!

      No ja po takim 2 czy 3 treningu tak się sforsowałam, że dostałam hemoroidy z wysiłku takie, jak po porodzie. tongue_out I pięknie podziękowałam- wolę jogę.
      • kubek0802 Re: Zakochałam się 06.10.22, 20:01
        Syn chodził na crosfit w ramach wf na studiach i nawet sobie chwalił, a on raczej z tych leniwych. Teraz dla przeciwwagi wziął jogę akademicką.
        • tenjedennick Re: Zakochałam się 06.10.22, 20:05
          Tylko to logo Reeboka wink
    • obrus_w_paski Re: Zakochałam się 06.10.22, 20:56
      Crossfit zmienia sylwetkę na bardzo toporna. Co oczywiście wielu kobietom pasuje, ja osobiście wole opcj wiotkiej kobiety ale dwie crossfitowe koleżanki są szalenie dumne ze swojej świeżo nabytej masy.
      W Hiszpanii tez crossfit ma mega sekciarskie klimaty, nie wiem jak w pl.
      • magdallenac Re: Zakochałam się 06.10.22, 20:59
        Tak, rzeczywiście! W USA klimaty też sekciarskie!
      • g.r.uuu Re: Zakochałam się 06.10.22, 21:25
        Wiesz, ja już jestem w tym wieku, że wiotkość zmienia się w obwislość big_grin A serio to takie zmiany pewnie jak ktoś tym żyje, raczej dwa treningi tygodniowo nie zrobią ze mnie kloca
        • wapaha Re: Zakochałam się 07.10.22, 08:23
          Grru, ty i kloc 🤣
          Przy zdrowym podejściu w niewielu aktywnościach można stać się klocem. Chyba że ktoś jest stricte nastawiony na robienie masy i sily (w tym wspomagając się)
          • g.r.uuu Re: Zakochałam się 07.10.22, 08:51
            Raczej klocuszek - małe i twarde big_grin Ale kto choć raz nadepnął na kostkę LEGO wie, co się kryj pod tym niepozornym wyglądem
    • trampki_w_kwiatki Re: Zakochałam się 06.10.22, 21:16
      Poszłam raz i umarłam 😂
      Poważnie, bolało mnie po tym tak, że nie mogłam ani szklanki utrzymać w ręce ani drzwi do kibla otworzyć.
      • g.r.uuu Re: Zakochałam się 06.10.22, 21:23
        Tak się czułam tylko po przejściu stu kilometrów w 24 godziny 😁 Jaki to był cudowny ból...
        • piataziuta Re: Zakochałam się 07.10.22, 10:26
          łooot? big_grin
          • g.r.uuu Re: Zakochałam się 07.10.22, 11:46
            No co :p A potem jak mówię, że lubię ostro to faceci sądzą, że wystarczy dać klapsa 🙄
            • piataziuta Re: Zakochałam się 07.10.22, 11:52
              Weź o tym opowiedz!
              (o tych 100 km, a nie o klapsach tongue_out)
              • wapaha Re: Zakochałam się 07.10.22, 11:58
                Ha, dokładnie gru 😁(ja biegłam 100km 😉 14 godzin i 31minut)
                • g.r.uuu Re: Zakochałam się 07.10.22, 12:00
                  Kocham Cię 😍
                  • wapaha Re: Zakochałam się 07.10.22, 12:05
                    g.r.uuu napisała:

                    > Kocham Cię 😍
                    ❤️
                • piataziuta Re: Zakochałam się 07.10.22, 12:14
                  wapaha napisała:

                  > Ha, dokładnie gru 😁(ja biegłam 100km 😉 14 godzin i 31minut)

                  🤦
                  Że Ty jesteś poyebana, to wiem od dawna, ale trzeba przyznać, że ciągle potrafisz czymś zaskoczyć. 🤣

                  Nie bolały Cię kolana? suspicious (mnie bolą po 6 🤦)
                  Jakim tempem trzeba biec, żeby tyle przebiec?
                  Skoro 24h się idzie, a biegłaś 14, to chyba wcale nie było wolno?
                  • wapaha Re: Zakochałam się 07.10.22, 12:20
                    Nie bolały, lepiej zniosłam niż maraton.
                    Tempo nie było kosmiczne jakieś, z tego co pamiętam do 42km 7:30, potem godzinka przerwy na zmianę ubrań i butów , makaron, masaż stop, podładowanie zegarka i zmianę tampona 🙈 i dalej już ok 7:50 - 8.15.,sprawdzę na koncie polara i napisze ci dokładnie
                    • piataziuta Re: Zakochałam się 07.10.22, 12:40
                      Szaleństwo.
                      Nie!
                      Zboczeństwo! 🙄
              • g.r.uuu Re: Zakochałam się 07.10.22, 11:59
                To się nazywa maraton pieszy, odbywa się w Puszczy Kampinoskiej jesienią co roku. Trasy są różne, w tym jedna na setkę. Start o 20, meta o 20 następnego dnia. Cudowna walka z ciałem a przede wszystkim głową. Latem to byłby luzik, ale w dodatku jest zimno i często mokro. Setkę zrobiłam raz dwa razy 75 i raz 50. Za rok wracam bo już dzieci będą większe i kusi mnie nowość - 150
                • wapaha Re: Zakochałam się 07.10.22, 12:06
                  To daj znać bliżej terminu, z chęcią dołączę ❤️
                  • g.r.uuu Re: Zakochałam się 07.10.22, 12:26
                    Zawsze pierwsza sobota października, możesz już wpisywać w kalendarzsmile
                    • wapaha Re: Zakochałam się 07.10.22, 12:37
                      ❤️
                • piataziuta Re: Zakochałam się 07.10.22, 12:08
                  O borze.
                  Jesteś jednak trochę poyebana. big_grin
                  • piataziuta Re: Zakochałam się 07.10.22, 12:16
                    Ciekawe ile kroków wychodzi na liczniku, po przejsciu 100km 🤔
                    • wapaha Re: Zakochałam się 07.10.22, 12:24
                      Wyślę Ci statsy z tego biegu 😉
                  • g.r.uuu Re: Zakochałam się 07.10.22, 13:00
                    Odrobinę 😁 Po prostu lubię sprawdzać, ile może moje ciało
    • kobietazpolnocy Re: Zakochałam się 06.10.22, 21:59
      Brzmi jak przedsionek piekła..
    • hexella Re: Zakochałam się 07.10.22, 08:51
      Taż przeżyłam długotrwałą fascynację takim właśnie treningiem (u mnie zwał się obwodowym), ta radość z potu zalewającego oczy. A potem coś pykło i wraz z nastaniem wiosny poczułam znudzenie oraz ... ból kolanawink Teraz zapadł mi w serce pilates i wreszcie moje bułowate łydy zaczynają subtelnieć. Życzę wytrwałoścismile
Pełna wersja