co mam zrobić

22.04.08, 12:12
witam jestem z chłopakiem od 6 lat ale teraz widze wszystkie jego
wady rok temu mnie zostawił dla kolegów i alkoholu ja do niego
wróciłam chyba teraz żałuję bo dwa razy nie wchodzi się do tej samej
rzeki . teraz zaczynają się problemy gdy planujemy ślub będziemy
mieszkać u niego razem z rodzicami no i będziemy na jednej kuchni bo
on chce być ze swoją mamą jego siostra wtrąca się w nasz związek a
on jej nigdy niezwróci uwagi jest tak przywiązany do swojej mamy że
zaczyna mnie do niej porównywać czuję to w ważnych sprawach idzie po
pomoć do siostry co mam robić czy ro się już nigdy niezmieni
    • mallard Re: co mam zrobić 22.04.08, 12:33
      W swoim nicku masz odpowiedź, co trzeba zrobić w Twojej sytuacji
    • alunia78 Re: co mam zrobić 22.04.08, 14:19
      masz problem a on nie ma odciętej pępowiny z rodziną
    • mwdowa7 Re: co mam zrobić 22.04.08, 15:48
      uciekaj z tego związku, lepiej nie będzie a tylko gorzej, może by
      się udało gdybyście mieszkali na drugim końcu świata, ale razem z
      szanownymi teściami, siostrzyczką i na wspólnym garnuszku to będzie
      dynamit- i z facetem, ktory ma kłopoty z alkoholem. Zwiewaj gdzie
      pieprz rośnie i bądź twarda!!!!!!!
    • aniadnb Re: co mam zrobić 22.04.08, 16:26
      ,,najczęstsze małżeństwo-ich czworo:ona,on,jej wyobrażenie o nim,i
      jego wyobrazenie o niej,,.jestem z sebą od 8 lat-4 lata łudziłam
      się ,że sie zmieni,4 kolejne go zaakceptowałam takim jakim ,jest.od
      tej pory jest sielanka,kochamy się bardzo i to jest constans,w
      naszym życiu.jeżeli nie kochasz go takim jakim jest nie
      ryzykuj,jeżeli nie mozesz żyć ez niego pokochaj jego-a nie
      wyobrażenie o nim...ja jestem szcęsliwa odkąd zaakceptowałam sebusia
      już mnie nie wkurza,że:się spóźnia(to jest element stały w naszym
      życiu i już ,odkąd się zaczęłam śmiać z tego przestał,albo znacznie
      ograniczył),non stop diedzi ze swoimi kolegami(bo od 4 lat ich
      uwielbiam i nie wyobrażam sobie rzeczywistyości bez nich),że gra w
      gry ciągle(bo na złość jemu nauczyłam sie cos niecos robic na kompie
      i jest ze mnie bardzo dumny).jestem z nim szczęśliwa,planujemy
      ślub....jeżeli masz nadzieje że sie zmieni,to nie ryzykuj,pozbadź
      się wyobrażenia o nim zobacz kim na prawde jest i albo to zaakceptuj
      albo rzuć.ewentualnie terapia po niej bedziesz wiedziała w którą
      stronę dalej iść...ja trzymam kciuki zawłaściwa decyzję
    • alajna85 Re: co mam zrobić 22.04.08, 19:34
      Wiej dziewczyno, póki nie jest za późno!
Pełna wersja