Chory piesek

18.10.22, 22:50
Mamy w rodzinie psa. Nie mój ale dobre pół roku spędza u mnie i u moich rodziców. Uwielbia działkę i zawsze jest najszczęśliwszy kiedy mógł na niej być. Pływać w jeziorku, chodzić na długie spacery, chować się w krzakach, zakopywać kości. Pupil całej rodziny, wszyscy go kochają.
Teraz jest chory. Prawdopodobnie będzie uśpiony. Dla wszystkich było logiczne, ze będzie pochowany na działce. Uwielbia to miejsce. Zawsze mordka się mu śmiała jak tam był. Ale jego właściciele jak go uśpią chcą to zostawić u weterynarza do utylizacji.
Nie chcą aby działka kojarzyła im się z pieskiem. Aby widzieli, ze gdzieś tam leży i mówią ze wszystko im by go przypomniało. I byłoby im smutno.
Ja natomiast nie wyobrażam sobie, ze ten kochany pupil zostanie zutylizowany. To dla mnie straszne. Ze nie będzie w miejscu które kochał. Jakoś mi smutno bo jednak uważam, ze powinnismy się nim zaopiekować aż to końca.
Jak wy byście postąpili? Jak robicie w takich sytuacjach? Wszystkim jest smutno.
    • pepsi.only Re: Chory piesek 18.10.22, 22:54
      Nie ma chcą- nie chcą! przepisy są takie, że po uśpieniu lekarz wypisuje akt zgonu a ciało pieska idzie do kremacji,
      (Niestety ostatnio przeszłam przez coś takiego, więc ... ;-( )
      • katiemorag Re: Chory piesek 18.10.22, 23:01
        A to takie przepisy? Piesek chory na raka, będzie miał jeszcze operacje. Nie widziałam, ze to nie można zabrać i zakopać jak i gdzie chcesz. Straszne tacie takiego przyjaciela.
      • hrabina_niczyja Re: Chory piesek 18.10.22, 23:08
        Ja swoją zakopałam.
      • nowyczlowiekforumu Re: Chory piesek 19.10.22, 10:18
        Mojej mamie w pl weterynarz chciał wydać ciałko.
        Zwierz pochowany w ogrodzie
    • mysiulek08 Re: Chory piesek 18.10.22, 22:55
      kremacja i urna, kilka juz jest 😥 naszych i nie naszych kotow
    • gryzelda71 Re: Chory piesek 18.10.22, 23:02
      A co miałabym do gadania w tym.wypadku. Właściciele podejmuja decyzję
      • raczek47 Re: Chory piesek 18.10.22, 23:12
        Mój najukochańszy kotek jest pochowany na działce...nie wyobrażałam go sobie tak po prostu zutylizować jak śmiecia. Zawsze sobie "pogadamy" trochę,gdy jestem na działce.
        Smuteczek 😥
        • emateczka Re: Chory piesek 19.10.22, 07:44
          Można nie utylizować jak smiecia, tylko skremowac i pochować. Są krematoria i cmentarze dla zwierząt.
    • cosmetic.wipes Re: Chory piesek 18.10.22, 23:12
      Są trzy legalne możliwości.
      Zwłoki zostają u weta, ten oddaje je do utylizacji.
      Właściciel zabiera zwłoki i oddaje je do utylizacji.
      Właściciel zabiera zwłoki i chowa je na grzebowisku dla zwierząt.
      • purchawka2020 Re: Chory piesek 19.10.22, 08:16
        A w praktyce w ogródeczku gdzie słupek tam trupek...
      • nowyczlowiekforumu Re: Chory piesek 19.10.22, 10:19
        Tych cmentarzy chyba nie ma wiele
    • kaki11 Re: Chory piesek 18.10.22, 23:37
      Ja swojego poprzedniego psa pochowałam na podwórku domu mamy gdzie całe życie mieszkał. Nie wyobrażałam sobie oddać go do utylizacji. Posadziłam tam później drzewko. Faktycznie jak będąc tam spojrzę w stronę miejsca gdzie go zakopaliśmy zawsze o nim pomyślę i trochę rozczulająco się robi (taka trochę mieszanka smutku z tęsknoty i miłych wspomnień), ale też nie kojarzy mi się z nim za każdym razem całe podwórko po którym przecież biegał szesnaście lat.
      No ale to jednak zupełnie inna sytuacja bo to jakby nasz pies i nasze podwórko. W Twojej sytuacji pewnie nic bym nie zrobiła, bo jednak pies nie mój, to co mam do gadania?. Owszem zapytałabym rodzinę czy się zgodzą, i powiedziała, że tak to właśnie widziałam, ale jeśli nie chcą (a tak to rozumiem, że już o tym rozmawialiście) to przecież na siłę bym ich nie zmusiła. Choć pewnie jakoś przykro by było sad
    • majenkir Re: Chory piesek 19.10.22, 01:49
      katiemorag napisał(a):
      > Ja natomiast nie wyobrażam sobie, ze ten kochany pupil zostanie zutylizowany. T
      > o dla mnie straszne. Ze nie będzie w miejscu które kochał. Jakoś mi smutno bo jednak uważam, ze powinnismy się nim zaopiekować aż to końca.


      Koniec to śmierć. Nie każdy jest przywiązany do szczątków, uszanuj to.
    • al_sahra Re: Chory piesek 19.10.22, 01:57
      katiemorag napisał(a):


      > Ja natomiast nie wyobrażam sobie, ze ten kochany pupil zostanie zutylizowany. T
      > o dla mnie straszne. Ze nie będzie w miejscu które kochał. Jakoś mi smutno bo j
      > ednak uważam, ze powinnismy się nim zaopiekować aż to końca.

      Ja rozumiem, że jest Ci bardzo przykro ze względu na bliskie odejście zwierzęcia, do którego się przywiązałaś, ale wspinasz się tu na szczyty egzaltacji. To nie jest zdrowe.
    • kamin Re: Chory piesek 19.10.22, 02:44
      1. Właściciel decyduje.
      2. Teraz coś strasznego. Znajomi zakopali kota. Mieszkają na przedmieściach, zakopali tuż za ogrodzeniem, na nieużytku. Po kilku tygodniach dziki kompletnie rozryły to miejsce i wykopały ciało.
      • ajaksiowa Re: Chory piesek 19.10.22, 07:42
        Korzystam na działce z wody gruntowej więc odpada pochówek,przypomniało mi się jak Krzysztof Majchrzak pochował ukochaną sunię na działce a potem przypomniał sobie o tej wodzie i musiał odkopywać..
        • maly_fiolek Re: Chory piesek 19.10.22, 08:51
          Nasze państwo nałożyło kaganiec na właścicieli zwierząt.
          Nie jest ścigane i karane tylko:
          - oddanie do utylizacji ((i zapłacenie za nią),
          - to samo, za pośrednictwem weterynarza (drożej),
          - zakopanie w przeznaczonym do tego miejscu (cmentarz dla zwierząt).
    • alpepe Re: Chory piesek 19.10.22, 08:57
      Jak to szło w Małym Księciu? To będzie tylko pusta skorupa.
    • aqua48 Re: Chory piesek 19.10.22, 09:05
      My zostawiliśmy naszego ukochanego psa u weterynarza do kremacji. Nie było dla mnie opcji aby jeszcze dodatkowo taskać (w reklamówce autobusem?) martwego zwierzaka na działkę, a tam kopać i chować go nielegalnie. Mąż miał do mnie trochę pretensji o takie rozwiązanie, ale przecież pies i tak teraz biega po niebiańskich łąkach.
      • dominika9933 Re: Chory piesek 19.10.22, 10:16
        Można skremować indywidualnie i zabrać prochy. Moja koleżanka tak zrobiła i po swoim ukochanym psie ma maleńki ozdobny, srebrny pojemniczek przy bransoletce, z jego imieniem. Można też przerobić prochy na kamień, diamencik taki.
        • dominika9933 Re: Chory piesek 19.10.22, 10:17
          No, ale to są dość kosztowne rzeczy, a pies nie jest Wasz w dodatku. Zdecydują właściciele.
        • daszka_staszka Re: Chory piesek 19.10.22, 12:22
          Też tak zrobiłam i moim zdaniem jest to najlepsze rozwiązanie
    • thea19 Re: Chory piesek 19.10.22, 10:20
      moja suczka została skremowana i jej proch mam w urnie w domu
Pełna wersja