31.10.22, 08:36
O nas można powiedzieć, że przestrzegamy tradycji: np 11 11 robimy świąteczny obiad i jadamy gęś, jutro jedziemy na cmentarz a potem zawsze do tej samej knajpy, mamy dość dużo zwyczajów powtarzanych rok w rok, co prawda zdecydowana większość kultywowana w ramach naszej rodziny tylko, ewentualnie z dziadkami. Bardzo to lubię, uważam, że to stabilizuje, co więcej, dzieci bardzo lubią, nawet dorosłe, zapytane czy planują z nami np pojechać tu i tu odpowiadają jakbyśmy z kosmosu spadli: no oczywiście przecież jutro jest pierwszy. Nie czuję się niewolnikiem tradycji, bo mam wrażenie, że tylko z niej bierzemy to co dobre, nie odczuwam w żaden sposób obciążeń z tym związanych. Piszę to jako głos w dyskusji, bo często na emamie są głosy tych co z tradycji wyszli i mówią o tym z ulgą. Czy ktoś jeszcze lubi tradycje i je kultywuje? Ps jeśli któreś z dzieci chciałoby czy chce robić co innego, zero problemu oczywiście
Obserwuj wątek

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka