Dodaj do ulubionych

Żony wspierające mężów

08.11.22, 09:43
Wątek zainspirowany m.in.:
- wątkiem o alkoholizmie mężczyzn
- serialem HBO "Złodziej, jego żona i kajak"
- sytuacją w rodzinie (nie będzie opisu)
- sytuacją z życia. Opiszę:
Kupuję bilet do kina bacząc, by miejsca obok były wolne, niemniej siadam koło pewnego mężczyzny. Lecą reklamy. Wyciągam kanapkę i zaczynam szamać (nie zdążyłam zjeść śniadania). A ten na mnie napada, że jem w kinie. Przyglądam się zjawisku, a na siedzeniu obok niego - wciśnięta w fotel kobieta, obstawiam, że żona. Ponieważ facet dalej się czepia dostaje ode mnie informację zwrotną, że gdy kupowałam bilet to miejsce było wolne, zatem skoro moja kanapka tak mu przeszkadza ma wyrywać z tego miejsca. Nie muszę dodawać, że jestem bardzo przekonująca, facet się zmywa z żoną w pakiecie.

I teraz pytanie. Skąd te żony? Zjawisko zanika czy niekoniecznie? W serialu pada parę tropów, w miarę oczywistych (wychowanie, historia związkowa, kościół katolicki, lęk przed samotnością). Dodam, że kwestie finansowe nie zawsze są grane - w części wypadków, biorąc prawnika, kobieta nie zostałaby totalnie z niczym - w końcu była żoną. A jednak nie odchodzi i wspiera to gówno, które obrasta w piórka.
Obserwuj wątek
    • aniani7 Re: Żony wspierające mężów 08.11.22, 09:49
      Udusiłabym Cię za tę kanapkę. Dlatego nie chodzę do kina, bo zawsze przypląta się jakiś popkornożerca lub colopijca.
      • aglibaba Re: Żony wspierające mężów 08.11.22, 09:53
        Spróbowałabyś... Chyba jest różnica między kimś, kto pożre coś szybko na reklamie przed filmem a tym, co chrupie cały seans filmowy.

        Poczytaj "Kinomaniaków" Lodge'a. Po seansie ludzie mieli zostać na miejscach, bo teraz pani z lodami będzie chodzić. Tylko tak kina wychodziły na prostą.
        • 35wcieniu Re: Żony wspierające mężów 08.11.22, 09:59
          I dlatego zabraniają spożywania przyniesionych posiłków. Oraz dlatego że o ile człowiek wie że w tym i tym kinie sprzedają popcorn więc to akceptuje, tak możliwość przynoszenia własnego jedzenia rodzi obawy że pojawi się typ z kanapką z wędzoną rybą i zrobi się nieprzyjemnie.
          • fornita111 Re: Żony wspierające mężów 08.11.22, 10:16
            Tu nie o wedzona rybe idzie i o komfort wspologladaczy a o to, zeby kino zarobilo. No litosci
            • 35wcieniu Re: Żony wspierające mężów 08.11.22, 10:19
              No a co napisałam? Dlatego zabraniają żeby samemu zarobić. Przecież napisałam.
              A komfort jak sądzę też mają w jakimś stopniu na uwadze, także ze względów ekonomicznych, ale może się mylę. Ja w każdym razie już bym do kina gdzie ktoś jadł obok mnie wędzoną rybę więcej nie poszła.
              • fornita111 Re: Żony wspierające mężów 08.11.22, 10:23
                Ale skad ta ryba? Nie wiesz co "zarla"
                • 35wcieniu Re: Żony wspierające mężów 08.11.22, 10:27
                  Nie wiem co ona żarła, mówię o możliwych niedogodnościach.
                • borsuczyca.klusek Re: Żony wspierające mężów 08.11.22, 10:30
                  Niektórym jajko na twardo śmierdzi niemożebnie 🙄
                  • aniani7 Re: Żony wspierające mężów 08.11.22, 11:00
                    Jajko śmierdzi.
                    • po_godzinach_1 Re: Żony wspierające mężów 08.11.22, 11:07
                      aniani7 napisała:

                      > Jajko śmierdzi.

                      Każde jedzenie ma zapach. Dlatego należy unikać jedzenia, gdy obok są obcy ludzie, bo nigdy nie wiemy jaki zapach może im przeszkadzać.
                      • aglibaba Re: Żony wspierające mężów 08.11.22, 11:13
                        A najlepiej w ogóle unikać ludzi. Ludzie śmierdzą. Jedzą jedzenie, które śmierdzą. Mają zwierzaki, które śmierdzą. Oraz dzieci, które śmierdzą.
                        Życie to śmierdząca sprawa...
                        • po_godzinach_1 Re: Żony wspierające mężów 08.11.22, 11:16
                          aglibaba napisała:

                          > A najlepiej w ogóle unikać ludzi.

                          Tak, ludzi, którzy nie rozumieja czym jest norma społeczna najlepiej unikać.
                          • po_godzinach_1 Re: Żony wspierające mężów 08.11.22, 11:18
                            po_godzinach_1 napisała:

                            > aglibaba napisała:
                            >
                            > > A najlepiej w ogóle unikać ludzi.
                            >
                            > Tak, ludzi, którzy nie rozumieja czym jest norma społeczna najlepiej unikać.

                            Na przykład odsiąść się od nich w kinie ;-0
                      • aniani7 Re: Żony wspierające mężów 08.11.22, 11:17
                        Mnie akurat nie musisz tego tłumaczyć. Poza tym dorosła osoba raczej jest w stanie wytrzymać kilka godzin bez jedzenia, a kiedy jest się tak głodnym, nie kupuje się biletu do kina, teatru czy opery.
                        • po_godzinach_1 Re: Żony wspierające mężów 08.11.22, 11:24
                          aniani7 napisała:

                          > Mnie akurat nie musisz tego tłumaczyć. Poza tym dorosła osoba raczej jest w sta
                          > nie wytrzymać kilka godzin bez jedzenia, a kiedy jest się tak głodnym, nie kupu
                          > je się biletu do kina, teatru czy opery.

                          Ale niektórzy tak mają - ledwie wsiada do pociągu, już wyjmuje jedzenie, w tramwaju podobnie. I, jak widać, w kinie też.

                          Od dawna nie chodzę do kina z dwóch powodów - jest za głośno i zewsząd dobiegają echa jedzenia. Okropne to.
                          • aniani7 Re: Żony wspierające mężów 08.11.22, 11:32
                            Też to zauważyłam, kompulsywne jedzenie.
                      • aglibaba Re: Żony wspierające mężów 08.11.22, 11:59
                        Ile mieszkańców ma miejscowość, w której mieszkasz?
        • aniani7 Re: Żony wspierające mężów 08.11.22, 10:02
          Gdybyś pożarła podczas reklam, może byś przeżyła. Co to za dziwna maniera wciągania jedzenia podczas seansów tego śmierdzącego i szeleszczącego jedzenia? Nie mogłaś zjeść poza salą?
          • aglibaba Re: Żony wspierające mężów 08.11.22, 10:19
            Czytanie ze zrozumieniem się poleca.
            • aniani7 Re: Żony wspierające mężów 08.11.22, 10:26
              Dziewczyno, masz luki w postawach kultury, a upierasz się jak baran albo jakiś osioł.
              • aglibaba Re: Żony wspierające mężów 08.11.22, 11:03
                Pożarłam kanapkę na reklamie, ojojoj...
        • juzustempy Re: Żony wspierające mężów 08.11.22, 11:22
          aglibaba napisała:

          > Spróbowałabyś... Chyba jest różnica między kimś, kto pożre coś szybko na reklam
          > ie przed filmem a tym, co chrupie cały seans filmowy.
          >
          W kinie studyjnym, do którego chodzę przed seansem zamawia się ciasta i napoje, mają nawet ciepłe dania. Jest też alkohol.
      • kamin Re: Żony wspierające mężów 08.11.22, 17:16

        W kinie się z zasady je. Skoro nie ogarniasz zasad, to słusznie nie chodzisz do kina.
        • aniani7 Re: Żony wspierające mężów 08.11.22, 17:50
          Z zasady restauracje, kawiarnie i Warsy są przeznaczone do jedzenia, a nie kino. Nawet w domu jestem w stanie obejrzeć cały film bez podjadania, czyli widocznie się da.
          • aglibaba Re: Żony wspierające mężów 08.11.22, 17:56
            Dalej manipuluj. Nikt nie żąda zamiany kina w knajpę, ale nie rozumiem robienia afery o przekąskę na reklamie.
            • aniani7 Re: Żony wspierające mężów 08.11.22, 18:08
              Hahahaha Następnym razem to tylko przyjdź z kuchenką turystyczną i podgrzej bigosik.
              • aglibaba Re: Żony wspierające mężów 08.11.22, 18:19
                A minori ad maius.
                • aniani7 Re: Żony wspierające mężów 08.11.22, 18:29
                  Dlaczego, po co poddawać się głupim konwenansom, przecież to martwe prawo, a przy okazji poznasz masę uciśnionych kobiet i ich maczystowskich partnerów lub babochłopy i ich zniewiescialych mężów.
          • ichi51e Re: Żony wspierające mężów 08.11.22, 18:32
            ale żarcie w kinie podczas filmu od początku powstania kina było norma. Kino zarabia głównie na jedzeniu nie na biletach. Oburzające jest jedzenie własnej kanapki nie sam fakt jedzenia.
            • aglibaba Re: Żony wspierające mężów 08.11.22, 18:41
              Widać nie wiedziałam, że aż tak! Na skali moich przewinień czyn ten był gdzieś na szarym końcu, a tu się okazuje, że jednak w czołówce.
              Zjem swoje lub nic, z tego co oferują kina. I zazwyczaj jest to nic.
              Tak, trochę się nabijam. Z zachowaniem wszelkich proporcji... nie takie rzeczy się dzieją.
    • malia Re: Żony wspierające mężów 08.11.22, 09:50
      Serialu nie oglądałam odniosę się do samej sytuacji. Otóż podany przez ciebie przykład dowodzi dokładnie niczego.
      Bo cóż tu widzimy, poszła sobie para do kina, obok siadła kobieta i ledwie film się zaczął wypakowała prowiant i je. On zwrócił jej uwagę , ona na niego naskoczyła, para dla świętego spokoju przesiadła się dalej. Co ma do tego jego żona??
      ps uwaga pana była słuszna, sama bym ci zwróciła uwagę
      • alpepe Re: Żony wspierające mężów 08.11.22, 09:52
        Serio? Zakłóciłoby ci to odbiór REKLAM?
      • aglibaba Re: Żony wspierające mężów 08.11.22, 09:54
        Uderzyło mnie to, że nie odzwała się ani słowem. A facet był agresywny. Nie zwrócił mi grzecznie uwagi. Mam praktykę, umiem to rozpoznać.
        • 35wcieniu Re: Żony wspierające mężów 08.11.22, 09:55
          Mam praktykę, umiem to rozpoznać.

          Nie wątpimy xD
        • gryzelda71 Re: Żony wspierające mężów 08.11.22, 10:00
          Masz.szczescie, że nie byłam ta żona. Ty byś wyrywala z tego miejsca.
          • aglibaba Re: Żony wspierające mężów 08.11.22, 10:19
            Byłabyś żoną takiego typa? Wątpię.
        • triss_merigold6 Re: Żony wspierające mężów 08.11.22, 10:05
          Dlaczego miałaby się odzywać i po co?
          Też bym się nie odezwała, a nie uważam się za stłamszona.
        • natalia.nat Re: Żony wspierające mężów 08.11.22, 13:26
          aglibaba napisała:

          > Uderzyło mnie to, że nie odzwała się ani słowem. A facet był agresywny. Nie zwr
          > ócił mi grzecznie uwagi.

          A czemu miałaby się odzywać? Nawet jeżeli żona uważałaby, że jej mąż zachował się zbyt agresywne (a równie dobrze mogła uważać, że jego działanie jest słuszne i należało wyrazić się odpowiednio dosadnie), to mogła dać mu prawo do jego odrębnej niezależnej osobistej reakcji.
          • aglibaba Re: Żony wspierające mężów 08.11.22, 14:07
            Cóż, może rzadko widuję tak ciche żony. Zazwyczaj dochodzi do jakiejś interakcji, na plus, na minus, ale to była całkowita bierność.
            • ichi51e Re: Żony wspierające mężów 08.11.22, 15:39
              pewnie miała się kłócić z własnym mężem z którym przyszła do kina na randkę tylko w imię solidarności jajników...
              • aglibaba Re: Żony wspierające mężów 08.11.22, 16:02
                Przyszłaś dopiero do tego wątku, prawda?
      • 35wcieniu Re: Żony wspierające mężów 08.11.22, 09:55
        No właśnie nie wiem jak ta żona go wspierała? Obecnością?
        Jedzenia w kinie też nie lubię ale multipleksy zarabiają na popcornie, więc jak do takiego idę to się nastawiam że będą popcornozercy i nic do tego nie mam, samo kino do tego zachęca, ale wnoszenie własnego jedzenia jest w multipleksach zabronione, a w innych kinach- niekulturalne. I zupełnie mnie nie dziwi że ktoś zwraca uwagę.
        • aglibaba Re: Żony wspierające mężów 08.11.22, 10:02
          Nie wiem co dla kina gorsze - człowiek, który kupi bilet i niekulturalnie wjedzie z własną kanapką czy człowiek, który zostanie w domu i zje spokojnie śniadanie, ale do kina nie pójdzie.
          • 35wcieniu Re: Żony wspierające mężów 08.11.22, 10:03
            Spytaj następnym razem przy wejściu czy można w kinie jeść przyniesione jedzenie to się dowiesz.
            • ritual2019 Re: Żony wspierające mężów 08.11.22, 10:09
              35wcieniu napisał(a):

              > Spytaj następnym razem przy wejściu czy można w kinie jeść przyniesione jedzeni
              > e to się dowiesz.
              >

              Ale jakie znaczenie ma to czy przyniesione wlasne czy kupione w kinie skoro problemem jest jedzenie?
              • 35wcieniu Re: Żony wspierające mężów 08.11.22, 10:13
                Przecież wyjaśniłam. Idę do np. Multikina czy Cinema City, wiem że sprzedają tam popcorn, jeśli mi przeszkadza mogę nie iść, ale jak idę to wiem że będzie i akceptuję bo taka jest polityka firmy, ogólnie znana.
                Zupełnie odwrotnie gdy obok mam typa z kanapką z wędzonym łososiem.
                • ritual2019 Re: Żony wspierające mężów 08.11.22, 11:52
                  35wcieniu napisał(a):


                  > Zupełnie odwrotnie gdy obok mam typa z kanapką z wędzonym łososiem.
                  >
                  Zupelnie bez znaczenia jest czy usiadzie obok ciebie ktos z popcorn, nachos, hot dog czy wlasna kanapka.
                  • 35wcieniu Re: Żony wspierające mężów 08.11.22, 12:28
                    Dlaczego wypowiadasz się o tym co dla mnie jest bez znaczenia? Dla mnie jak najbardziej ma znaczenie.
                  • kamin Re: Żony wspierające mężów 08.11.22, 17:23
                    Mnóstwo razy widziałam w kinie ludzi z własnym jedzeniem, w tym roznwiez z przyniesionym np. z mak Donalda
                    Nawet w komunistycznych kinach sprzedawali jakies orzeszki czy draże
              • aglibaba Re: Żony wspierające mężów 08.11.22, 10:25
                Idąc do kina XXI wieku godzisz się z tym, że inni jedzą. Taka polityka kina, która dorabia. Czepianie się innych o jedzenie w kinie jest dla mnie dziwne - mnie też to przeszkadza, ale rozumiem zasadę.

                No, nie daję kinu dorabiać. To znaczy czasem daję, ale raczej nie ja jestem adresatką oferty kinowych jadłodajni.
                • 35wcieniu Re: Żony wspierające mężów 08.11.22, 10:29
                  Godzę się na to że jedzą to co w tym kinie się sprzedaje. Regulaminy multipleksów zabraniają jedzenia w nich własnego jedzenia. I masz rację, "taka polityka kina". Na tym zarabiają.
                • borsuczyca.klusek Re: Żony wspierające mężów 08.11.22, 10:31
                  A do knajpy też byś poszła z własną kanapką albo soczkiem?
                  • kanna Re: Żony wspierające mężów 08.11.22, 10:44
                    Ja bym poszła smile
                    Poszłyśmy w kilka do kawiarni, kupiłam sobie bajgla, wyszłam do kawiarni obok kupiłam napój, na który miałam ochotę, a w konkretnej kawiarni go nie było smile

                    Przepisy odnośnie zakazu wnoszenie jedzenia są tylko po to, aby kupować ich nieziemsko drogi popcorn.
                    • po_godzinach_1 Re: Żony wspierające mężów 08.11.22, 10:51
                      kanna napisała:

                      > Przepisy odnośnie zakazu wnoszenie jedzenia są tylko po to, aby kupować ich nie
                      > ziemsko drogi popcorn.
                      >

                      Ale przeciez nie trzeba tego popcornu kupować.
                    • aqua48 Re: Żony wspierające mężów 08.11.22, 13:42
                      kanna napisała:

                      > Przepisy odnośnie zakazu wnoszenie jedzenia są tylko po to, aby kupować ich nie
                      > ziemsko drogi popcorn.

                      Jest jakiś przymus kupowania kinowego popcornu? Mam wrażenie, że wiele osób jest w stanie wytrzymać seans kinowy całkiem BEZ jedzenia..
                      • kanna Re: Żony wspierające mężów 08.11.22, 16:25
                        Wytrzymuje bez problemu.
                        raczej chodzi o to, ze ten przepis nie ma żadnego uzasadnienia, poza finansowym.

                        Dlatego mam wewnętrzny bunt.
                  • aglibaba Re: Żony wspierające mężów 08.11.22, 11:07
                    Nie chodzę do knajp, których jedzenia nie jem. Po co?
                    Od sklepików w multipleksach odrzuca mnie już zapach. No ale cóż, niektórych odrzuca od jajka...
                • czerwonylucjan Re: Żony wspierające mężów 08.11.22, 11:45
                  Zapach popcornu zniose bo to czecz pop kultury multipleksow ale sniadaniowa kanapka.. bleah
          • m_incubo Re: Żony wspierające mężów 08.11.22, 10:27
            Taa, na pewno uratowałaś to kino przed zagładą, przychodząc na seans ze swoją rozbabraną kanapką.
            Dobrze, że tylko śniadania nie zdążyłaś zjeść (ach, jaka jesteś zalatana!), bo gdybyś nie zdążyła też zjeść obiadu, reszta musiałaby wąchać w kinie twojego kebaba z cebulą.
            • aglibaba Re: Żony wspierające mężów 08.11.22, 11:12
              Tak, żarłam na filmie rozbabraną kanapkę z jajkiem, wędliną, rybą i sushi big_grin

              Eee... kebabów też nie jem.
            • guacamole2020 Re: Żony wspierające mężów 08.11.22, 13:49
              Takie dziadowanie, jak autorki mnie nie dziwi. Zal / nie stac jej na popcorn to przychodzi z pajda chleba i mowi ze to sniadanie. Poranne seanse tez pewnie tansze? Dla przykladu mojemu koledze zona zrobila kanapki na zgraniczna podroz sluzobowa XD, aby nie placil karta sluzobowa za posilki i nie uczuplal diety.
              • aglibaba Re: Żony wspierające mężów 08.11.22, 14:10
                Wolę dziadować nie kupując popcornu niż nie dziadować, a potem udzielać się w wątkach o dietach.

                Tak, chodziłam na tanie, poranne seanse latamismile Co za czasy!
      • ritual2019 Re: Żony wspierające mężów 08.11.22, 10:08
        malia napisała:


        > ps uwaga pana była słuszna, sama bym ci zwróciła uwagę

        A na podstawie czego bys jej zwrocila uwage? Nie ma zakazu jedzenia w kinie. Takie zwracanie uwagi to buractwo.
        • gryzelda71 Re: Żony wspierające mężów 08.11.22, 10:19
          Doprawdy?
        • ichi51e Re: Żony wspierające mężów 08.11.22, 15:40
          często jest zakaz jedzenia swoich kanapek...
          • aglibaba Re: Żony wspierające mężów 08.11.22, 15:49
            Gdzie wy te wszystkie zakazy widzicie? Istnienie zakazu wnoszenia jedzenia własnego (a nawet kupionego w sklepiku) uświadomiłam sobie dopiero w pandemii.
            • sumire Re: Żony wspierające mężów 08.11.22, 16:32
              Rzadko bywasz gdzieś, co?
              • aglibaba Re: Żony wspierające mężów 08.11.22, 17:19
                Akurat w kinach przed pandemią raczej często.
              • ichi51e Re: Żony wspierające mężów 08.11.22, 18:04
                osoby które chodza z własnym żarciem często maja oczy szeroko zamknięte na tego typu przepisy
                • aglibaba Re: Żony wspierające mężów 08.11.22, 19:27
                  Wybacz, ale jeśli w interesie twórcy przepisów jest ich stosowanie powinny być odpowiednio czytelne. Jeśli można wśród reklam umieścić przepis o nienagrywaniu filmów to można też umieścić czytelną informację o niewnoszeniu jedzenia, skoro jest to przepis tak istotny dla interesów kina.

                  Oczywiście nie zdziwię się, jeśli zaraz któraś ematka wywiedzie z mojej wypowiedzi, że na pewno tylko po to chodzę do kina, by spiratować filmy....
        • arthwen Re: Żony wspierające mężów 08.11.22, 17:41
          Jest zakaz przynoszenia ze sobą jedzenia kupionego poza kinem.
    • po_godzinach_1 Re: Żony wspierające mężów 08.11.22, 09:52
      aglibaba napisała:

      > dostaje ode mnie informację zwrotną, że gdy kup
      > owałam bilet to miejsce było wolne, zatem skoro moja kanapka tak mu przeszkadza
      > ma wyrywać z tego miejsca.

      No właśnie. Powinna stanąć po twojej stronie i rzucić do męża i powiedzieć do męża - no wyrywaj z tego miejsca.

      Następnym razem, jeśli nie chcesz mieć sąsiedztwa kup 3 bilety.
      • aglibaba Re: Żony wspierające mężów 08.11.22, 09:56
        Przesiadła się grzecznie z mężem. Zapewne na wybrane przy kasie miejsca.
        • po_godzinach_1 Re: Żony wspierające mężów 08.11.22, 09:59
          aglibaba napisała:

          > Przesiadła się grzecznie z mężem.

          Dobrze zrobiła, pewnie też nie miała ochoty siedzieć obok agresywnej i chamowatej osoby.
          • aglibaba Re: Żony wspierające mężów 08.11.22, 10:02
            Siedziała koło swojego męża. O tym wątek - on jej nie przeszkadzał?
            • po_godzinach_1 Re: Żony wspierające mężów 08.11.22, 10:04
              aglibaba napisała:

              > Siedziała koło swojego męża. O tym wątek - on jej nie przeszkadzał?

              Dlaczego miał jej przeszkadzać jej własny mąż. Ty jej przeszkadzałaś.
              • aglibaba Re: Żony wspierające mężów 08.11.22, 10:25
                Bo był chamowaty?
                • po_godzinach_1 Re: Żony wspierające mężów 08.11.22, 10:30
                  aglibaba napisała:

                  > Bo był chamowaty?

                  Bo ty byłaś chamowata
                • ichi51e Re: Żony wspierające mężów 08.11.22, 15:40
                  no zarlas
                  • aglibaba Re: Żony wspierające mężów 08.11.22, 15:52
                    Bez bekania się nie liczy!
            • mondaymorning1987 Re: Żony wspierające mężów 08.11.22, 10:07
              aglibaba napisała:

              > Siedziała koło swojego męża. O tym wątek - on jej nie przeszkadzał?

              Jak nic nie jadł, to raczej jej noe przeszkadzał,a miejsca mogli wykupić po Tobie i to były ich numerki, więc usiedli prawidlowo.
              • aniani7 Re: Żony wspierające mężów 08.11.22, 10:09
                Może powinni mieć bilety sprzedane za 50%?
              • aglibaba Re: Żony wspierające mężów 08.11.22, 10:26
                To jedyna definicja chamstwa: niejedzenie w kinie?
              • aglibaba Re: Żony wspierające mężów 08.11.22, 10:26
                Nie mogli. Kupuję bilet i lecę na górę.
                • kanna Re: Żony wspierające mężów 08.11.22, 10:48
                  Ja np. kupuje bilet w aplikacji.
                  Poza tym - w kinie sobie siadam, gdzie chcę. Tez nie lubię koło ludzi, więc wybieram miejsce dowolne. jak ktoś usiądzie obok - przesiadam się.
                  Obłożenie sali jest rzędu 5 - 10 %, jest fura wolnych miejsc.

                  A myślałaś o tym że ta pani obok pana nie musiała być jego zona?
                  • aglibaba Re: Żony wspierające mężów 08.11.22, 11:17
                    Ty. Ty kupujesz bilet w aplikacji. Nie mierz innych swoją miarką.
                    A ja kupuję w kasie. Kupuję tak, by pozostały wolne miejsca wokół, by nikomu nie zasłaniać itp.
                    I owszem, jestem zdania, że jeśli komuś, kto usiadł na miejscu innym niż zakupione (a wiem o tym, bo nie kupuję w aplikacji, tylko minutę wcześniej) przeszkadza osoba obok, nie pozostaje mu nic innego niż szukać szczęścia w innym miejscu sali zamiast na nią napadać, fukać i komentować, licząc, iż to ona się ruszy.
                    • po_godzinach_1 Re: Żony wspierające mężów 08.11.22, 11:20
                      aglibaba napisała:

                      > przeszkad
                      > za osoba obok, nie pozostaje mu nic innego niż szukać szczęścia w innym miejscu
                      > sali zamiast na nią napadać, fukać i komentować, licząc, iż to ona się ruszy.

                      nie chodzi o to, że przeszkadza osoba obok, przeszkadza jej zachowanie w miejscu publicznym
                      • aglibaba Re: Żony wspierające mężów 08.11.22, 12:02
                        Naprawdę sądzisz, że to jakiś samozwańczy szeryf, chcący ochronić społeczeństwo przed niekulturalną babą z kanapką? Bo ja myślę, że tylko ktoś, kto ma anse do kogoś z powodów tylko sobie znanych i komunikuje to w wyjątkowo nieprzyjemny sposób.
                        • po_godzinach_1 Re: Żony wspierające mężów 08.11.22, 12:07
                          aglibaba napisała:

                          > Naprawdę sądzisz, że to jakiś samozwańczy szeryf, chcący ochronić społeczeństwo
                          > przed niekulturalną babą z kanapką?

                          Nie, to normalny facet, któremu przeszkadza, że ktoś zachowuje się niezgodnie z regulaminem w jego bezpośredniej obecności.

                          Pewnie zwróciłby uwagę komuś, kto pluje mu pod nogi czy sika obok niego.
                          • aglibaba Re: Żony wspierające mężów 08.11.22, 13:12
                            Ktoś komu przeszkadza naruszanie regulaminu powołuje się na ten regulamin, nie sądzisz?
                            • po_godzinach_1 Re: Żony wspierające mężów 08.11.22, 13:15
                              aglibaba napisała:

                              > Ktoś komu przeszkadza naruszanie regulaminu powołuje się na ten regulamin, nie
                              > sądzisz?

                              Niekoniecznie. Gdy ktoś na ulicy spluwa mi pod nogi, rzadko ale się zdarza, nie powołuję się na regulamin tylko po prostu go opieprzam
                              • aglibaba Re: Żony wspierające mężów 08.11.22, 13:34
                                Bo Cię to obrzydza. I nie ma nic wspólnego z Twoim szacunkiem do prawa.

                                Faceta z kina też obrzydzało albo wkurzało. Podejrzewam, że regulamin kina i jego dochody miał w odwłoku.
                    • kanna Re: Żony wspierające mężów 08.11.22, 11:41
                      aglibaba
                      jesteś spektralna, prawda?
                      • aglibaba Re: Żony wspierające mężów 08.11.22, 12:00
                        Nie wiem. Jestem z pokolenia niediagnozowanego na takie rzeczy.
    • kicifura Re: Żony wspierające mężów 08.11.22, 09:53
      Skąd my to teraz mamy wiedzieć? Mogłaś zapytać ją tam na miejscu dlaczego się nie rozwodzi z typem który nie daje ci w spokoju zjeść kanapki w kinie.
      • mondaymorning1987 Re: Żony wspierające mężów 08.11.22, 10:00
        Trzeba było szepnąć "wystaw walizki" 😃
        • aglibaba Re: Żony wspierające mężów 08.11.22, 10:17
          Może i coś jej szepnęłam... Bo ja tam jej współczułam bardziej niż sobie, ja się nieprzyjemnego gościa pozbyłam w minutę.
          • gryzelda71 Re: Żony wspierające mężów 08.11.22, 10:29
            Widziałaś ich chwile, a już wiesz ile siniaków pani skrywa pod sukienka.
          • arista80 Re: Żony wspierające mężów 08.11.22, 11:09
            Oh, jakaś ty odważna. A nie poczekaj ... internet wszystko przyjmie.
      • aniani7 Re: Żony wspierające mężów 08.11.22, 10:04
        Hahahaha
    • arista80 Re: Żony wspierające mężów 08.11.22, 09:56
      A co ta żona miała zrobić? Nie będzie przecież wdawała się w dyskusję z jakąś pyskatą babą, od której śmierdzi kanapką. Dla świętego spokoju lepiej się przesiąść.
      • aglibaba Re: Żony wspierające mężów 08.11.22, 09:58
        Kanapki Ci śmierdzą? Covid mocno trzyma... Tak, najlepiej od razu siadać na swoim miejscu.
        • arista80 Re: Żony wspierające mężów 08.11.22, 10:04
          No musi cię nieźle trzymać ten Covid, skoro nie czujesz smrodu. Współczuję tym ludziom i podziwiam, bo i tak zachowali się kulturalnie.
      • szmytka1 Re: Żony wspierające mężów 08.11.22, 10:29
        Żona powinna jej jebnac, ale widać nie straciła panowania nad sobą. Podziwiam.
        • aglibaba Re: Żony wspierające mężów 08.11.22, 11:19
          Jak to leciało o tych "podstawowych zasadach kultury"?
          • szmytka1 Re: Żony wspierające mężów 08.11.22, 12:04
            Jak widać, nie zrozumiałaś nic z przekazu podanego kulturalnie, zatem trzeba było przejść do środków przymusu bezpośredniego 😁🥊
            • aglibaba Re: Żony wspierające mężów 08.11.22, 12:14
              Jesteś chorą kobietą.
              • szmytka1 Re: Żony wspierające mężów 08.11.22, 14:20
                Uważaj, jak się spotkamy w kinie i znowu bedziesz zarla, to możesz ode mnie oberwac, ja już się biłam w dino o cukier haha
                • aglibaba Re: Żony wspierające mężów 08.11.22, 14:28
                  Up. Albo down. Albo powtórzę:
                  Jesteś chorą kobietą.
                  • szmytka1 Re: Żony wspierające mężów 08.11.22, 14:31
                    Bardzo mi wszystko jedno z powodu tego wpisu 😝
    • woman_in_love Re: Żony wspierające mężów 08.11.22, 09:57
      Przykład:
      Na terenie Multikina obowiązuje całkowity zakaz wnoszenia przedmiotów niebezpiecznych (broni, środków trujących, ostrych narzędzi, materiałów łatwopalnych), przedmiotów o dużych gabarytach (np. walizek) oraz wnoszenia i spożywania środków odurzających i psychotropowych oraz artykułów spożywczych niezakupionych w Multikinie. Artykuły spożywcze niezakupione w Multikinie należy pozostawić w depozycie kina na zasadach określonych w Załączniku nr 5.

      Ja bym cię zgłosiła do obsługi i ochrona by cię wyciągnęła za nogi za jedzenie tej kanapki.
      • aglibaba Re: Żony wspierające mężów 08.11.22, 09:59
        Cmoknij mnie, lubisz to. To nie było Multikino!
        • woman_in_love Re: Żony wspierające mężów 08.11.22, 10:00
          w każdym kinie jest zakaz spożywanie własnego jedzenia big_grin
          • aglibaba Re: Żony wspierające mężów 08.11.22, 10:07
            Martwe przepisy w przyjaznych miejscach.
            • woman_in_love Re: Żony wspierające mężów 08.11.22, 10:28
              martwe dopóki nie pójdę o ochronę
              • kanna Re: Żony wspierające mężów 08.11.22, 10:50
                Wyluzuj kobieto... pójdziesz po ochotne, ja schowam kubek termiczny do torby i koniec rozmowy.
                Jak sobie pójdą - znów wyjmę.
                • woman_in_love Re: Żony wspierające mężów 08.11.22, 10:55
                  najpierw zrobię zdjęcie!
                  • kanna Re: Żony wspierające mężów 08.11.22, 11:42
                    Nie wyrażam zgody na robienie mi zdjęć big_grin
                    A już na pewno na upublicznianie ich ochronie wink

                    Kurczę, teraz będę miała traumę w kinie wink
              • aglibaba Re: Żony wspierające mężów 08.11.22, 11:22
                Bardzo martwe przepisy.
                Bardzo przyjazna ochrona (studenci).
    • borsuczyca.klusek Re: Żony wspierające mężów 08.11.22, 09:59
      Żarłaś bezczelnie w kinie i jeszcze się tym chwalisz? I jakie ma znaczenie czy miejsce było wolne czy nie? Nie wykupiłaś przecież całego rzędu 🙄
      • mondaymorning1987 Re: Żony wspierające mężów 08.11.22, 10:02
        borsuczyca.klusek napisała:

        > Żarłaś bezczelnie w kinie i jeszcze się tym chwalisz? I jakie ma znaczenie czy
        > miejsce było wolne czy nie? Nie wykupiłaś przecież całego rzędu 🙄
        >
        Generalnie wnoszenie do kina własnego jedzenia jest niemile widziane lub zakazane. Nawet dzieciakom bylam w stanie to wytłumaczyć bez problemu😃
        • aniani7 Re: Żony wspierające mężów 08.11.22, 10:06
          Reklamy przecież musiała obejrzeć😏
          • aglibaba Re: Żony wspierające mężów 08.11.22, 10:08
            A wiesz, nie wpadłam jakoś na to, że mogę pożreć kanapkę w drzwiach! Zapamiętam.
            • aniani7 Re: Żony wspierające mężów 08.11.22, 10:09
              I super.
            • gryzelda71 Re: Żony wspierające mężów 08.11.22, 10:31
              Do kina wchodzi się bezpośrednio z ulicy?
            • m_incubo Re: Żony wspierające mężów 08.11.22, 10:34
              Nie, mogłaś ją zjeść przed wejściem na salę, przecież wciąż puszczano reklamy i film się jeszcze nie zaczął.
              Na to też nie wpadłaś?
              • aglibaba Re: Żony wspierające mężów 08.11.22, 11:23
                A musiałam?
                • gryzelda71 Re: Żony wspierające mężów 08.11.22, 11:28
                  No mogłaś po zjedzeniu jeszcze beknąć.
                  • gryzelda71 Re: Żony wspierające mężów 08.11.22, 11:29
                    Z tą obrona jedzenia kanapki na sali przypominasz mi facetow broniących niemycia rąk po skorzystaniu z toalety.
                    • borsuczyca.klusek Re: Żony wspierające mężów 08.11.22, 11:35
                      A myślisz, że ona po zjedzeniu kanapki poszła umyć ręce czy raczej wytarła je w oparcie?
                      • gryzelda71 Re: Żony wspierające mężów 08.11.22, 11:40
                        W sreberko wtarła.
                        • aglibaba Re: Żony wspierające mężów 08.11.22, 12:04
                          Dawno temu to było... ale znając mnie miałam pudełko i serwetkę. Już miałam napisać: pełna kulturka.
                          • gryzelda71 Re: Żony wspierające mężów 08.11.22, 12:18
                            Znaczy czesto gęsto jadasz tam gdzie usiąść mozes.
                • m_incubo Re: Żony wspierające mężów 08.11.22, 11:50
                  Nie musiałaś, mogłaś.
                  Napisać wielkimi literami?
                  • aglibaba Re: Żony wspierające mężów 08.11.22, 12:05
                    Mogłam albo nie mogłam. To tylko Twoje przekonanie, że inni coś mogli. Niełatwo się z tym żyje, kiedy inni nie robią tego, co wg nas mogli a nie zrobili, co?
                    • raohszana Re: Żony wspierające mężów 08.11.22, 19:41
                      Ale to Ty dzwonisz. . .
                      • aglibaba Re: Żony wspierające mężów 08.11.22, 19:52
                        Jeśli rozumiem dobrze Twoją uwagę - powiedziałabym, że moje oczekiwania wobec tej kobiety z kina były raczej związane z jej dobrostanem, nie moim - jakakolwiek jej reakcja by mnie uspokoiła. Natomiast Wasze oczekiwania związane są z Waszym (śmierdzi Wam, brak kultury wokół Was, kina nie zarabiają itp.).
            • 152kk Re: Żony wspierające mężów 08.11.22, 11:49
              Mogłaś pożreć w holu albo na zewnątrz kina. Ale tobie się należy jedzenie w komforcie (niezgodnie z regulaminem kina), ale panu się nie należy spokojne oglądanie reklam (zgodnie z regulaminem)?
              I ty współczujesz partnerce pana - bo pan jest chamowaty, gdyż niezbyt grzecznie poprosił o niejedzenie tj. zaprzestanie czynności niezgodnej z regulaminem. aha aha
              To komu powinnyśmy współczuć związku z Tobą, skoro niezgodnie z tym regulaminem spożywasz kanapkę, a następnie - na zwrócenie Ci uwagi - zalecasz panu, cytuję: "ma wyrywać z tego miejsca"?
              • aglibaba Re: Żony wspierające mężów 08.11.22, 12:20
                Mogłam, ale nie wiedziałam, o której zacznie się film. Mogłam, ale nie wpadłam na to. Mogłam, ale może chciałam usiąść. Mogłam, ale może byłam zmęczona. Mogłam, ale może nie wpadłam na to, że naruszam regulamin kina. Mogłam, ale w sumie nie widuję regulaminu kina - ważne przepisy z regulaminu kina kina same podają, na ekranie, na biletach (typu: nie filmujemy). Jakoś nigdy nie rzuciło mi się w oczy info o niejedzeniu kanapek. Niewnoszenie jedzenia w Multikinie jakoś się do mnie ostatnio przebiło - i nie powiem co w związku z tym;P Ale to nie było Multikino i było to dawno (prawo nie działa wstecz).

                Jednym słowem może mogłam, a może nie mogłam.

                Siedzenie na niezakupionym miejscu jest zgodne czy niezgodne z regulaminem kina? (Podpowiem: chyba zależy od kina).
    • gryzelda71 Re: Żony wspierające mężów 08.11.22, 10:01
      Na marginesie miejsce wolne w momencie zakupu przez ciebie biletów nie muszą takie pozostać.
      • 35wcieniu Re: Żony wspierające mężów 08.11.22, 10:05
        Nie miała pojęcia jakie było miejsce. "Była bardzo przekonująca" więc uwierzyli. Jak my w te brednie na potrzeby wątku.