Dodaj do ulubionych

Kierowcy zza wschodniej graniacy

09.12.22, 00:59
Właśnie jestem po wymianie sms z panią z Ukrainy. Nie przyjdzie jutro bo lekarze brata ze śpiączki wybudzili/sam się wybudził- ona słabo pisze i chce jechać do szpitala co jest jak najbardziej zrozumiałe. Pytam co się stało- a rozbił się samochodem.
No i właśnie o ich brawurę za kierownicą mi chodzi. To już czwarta osoba o której mówią mi osoby które przewijają się przez mój dom czy ogród która uległa wypadkowi samochodowemu. Jedną znałam osobiście, młody chłopak, 27 lat i wrócił w trumnie na Białoruś z której wcześniej uciekł. Pasów nie zapiął. Pozostałe dwie tylko lekkie obrażenia.
Od dawna staramy się ograniczyć przejazdy przez aplikacje właśnie dlatego że panowie ale i panie się zdarzają( wcale nie lepsze od panów) jeżdżą tragicznie żeby nie napisać niebezpiecznie. Na moje przejazdy wychodzi mi że 2/ 10 jedzie normalnie przestrzegając przepisów tak aby pasażer czuł się komfortowo a nie nerwowo rozglądał na boki, na sygnalizację świetlna, ustąpienie pierwszeństwa itd.
Jestem przewrażliwiona czy tez macie takie doświadczenia?
Obserwuj wątek
    • princesswhitewolf Re: Kierowcy zza wschodniej graniacy 09.12.22, 02:11
      >Nie przyjdzie jutro bo lekarze brata ze śpiączki wybudzili/sam się wybudził- ona słabo pisze i chce jechać do szpitala co jest jak najbardziej zrozumiałe.


      Taa to zdanie z cala pewnością jest zrozumiale. A jakze! Zwlaszcza polaczenie.logiczne faktow. Zapewne jakby lepiej pisala do szpitala by niepojechala. Mozna taki wysnuc wniosek
      • iwles Re: Kierowcy zza wschodniej graniacy 09.12.22, 08:00

        > Taa to zdanie z cala pewnością jest zrozumiale. A jakze! Zwlaszcza polaczenie.logiczne faktow.


        >Zapewne jakby lepiej pisala do szpitala by niepojechala.

        Czy pierwsze zdanie dotyczy tego powyższego?
        Bo to zdanie z całą pewnością zrozumiałe nie jest. Nie mówiąc już o błędzie ortograficznym.
        Sorry, ale jak komuś zwraca się uwagę, to samemu należałoby być w porządku.
        • princesswhitewolf Re: Kierowcy zza wschodniej graniacy 09.12.22, 08:35
          Ah to twoj watek! Nie? A to sobie ulalas. Lepiej ci juz?

          Czy ja pisze o jej stylu czy ortografii? Nigdy sie tajich rzeczy nie czepiam. Poruszam merytoryczność zadania.
          • pannazdzieckiem Re: Kierowcy zza wschodniej graniacy 09.12.22, 22:59
            Sens był zrozumiały, przy odrobinie dobrej woli.
          • panna.nasturcja Re: Kierowcy zza wschodniej graniacy 09.12.22, 23:13
            Zdanie było całkowicie zrozumiałe dla każdego, kto się sprawnie posługuje językiem polskim. Momo błędów.
          • niemcyy Re: Kierowcy zza wschodniej graniacy 10.12.22, 11:45
            Panny mają rację. Princess, czepiasz się bez sensu, bo ona nie napisała "więc chce jechać do szpitala". Zdanie nie było nielogiczne, błędny wniosek sama wysnułaś i słusznie dostałaś za własny błąd ort.
      • m_incubo Re: Kierowcy zza wschodniej graniacy 10.12.22, 12:07
        Ty nie rozumiesz KOMPLETNIE niczego po polsku, nieistotne, czy napisane jest poprawnie czy nie.
        Tu akurat jest wszystko zrozumiałe, info, że babka słabo pisze było dlatego, że nie dość jasno napisała czy brat się sam wybudził czy może go wybudzono, co nie ma i tak żadnego znaczenia.
    • mia_mia Re: Kierowcy zza wschodniej graniacy 09.12.22, 03:14
      Niezależnie kto prowadzi, czy Polak czy sąsiad, to im bardziej po wschodzie Polski się podróżuje tym większe ryzyko i adrenalina.
    • heca7 Re: Kierowcy zza wschodniej graniacy 09.12.22, 07:23
      Jeżdżę po Warszawie i jak dotąd nie spotkała mnie żadna niebezpieczna sytuacja ze strony samochodów z ukraińską rejestracją. Nie wyróżniają się absolutnie niczym na drodze. Za to w ciągu dwóch dni cztery razy ktoś wymusił pierwszeństwo tam gdzie ja je ewidentnie miałam. Gdyby nie zasada ograniczonego zaufania nie miałabym czym jeździć w tej chwili. Wszystkie auta były na polskich rejestracjach. W każdym kierowcą był mężczyzna.
      • volta2 Re: Kierowcy zza wschodniej graniacy 09.12.22, 23:58
        przecież ubery jeżdżą na polskich rejestracjach, to żaden dowód, oczywiście polscy panowie jeżdżą beznadziejnie, nie ma co ich bronić, ale w porównaniu to wychodzą mocno na plus
    • chicarica Re: Kierowcy zza wschodniej graniacy 09.12.22, 07:39
      Dokładnie to samo mówią Szwedzi o polskim stylu jazdy. Roczna liczba ofiar wypadków drogowych w Polsce jest przerażająca. Dalej na wschód to tylko kolejny krok do piekła.
      • fogito Re: Kierowcy zza wschodniej graniacy 09.12.22, 07:51
        Spotkalam kiedys studenta z Turcji w knajpie i on byl zachwycony jak bezpiecznie w Polsce sie jeździ, bo kierowcy trzymają sie swoich pasow. Wiec jak widac moze byc gorzej....
        • stephanie.plum Re: Kierowcy zza wschodniej graniacy 09.12.22, 07:59
          :~D
        • chicarica Re: Kierowcy zza wschodniej graniacy 09.12.22, 08:00
          Nie no, pewnie że może być gorzej, mogłoby być np. jak w Indiach gdzie nie tylko pasy, ale i kierunek jazdy oraz pierwszeństwo są w sumie dowolne.
          • nenia1 Re: Kierowcy zza wschodniej graniacy 09.12.22, 08:40
            chicarica napisała:

            > Nie no, pewnie że może być gorzej, mogłoby być np. jak w Indiach gdzie nie tylk
            > o pasy, ale i kierunek jazdy oraz pierwszeństwo są w sumie dowolne.
            >
            W Indiach to jest dramat nie gorzej.
            • konsta-is-me Re: Kierowcy zza wschodniej graniacy 09.12.22, 18:21
              W Indiach żaden europejski kierowca nie przetrwałby 10 min. jazdy.
              I nie radzę nikomu próbować nawet.
        • leyla76 Re: Kierowcy zza wschodniej graniacy 09.12.22, 23:09
          Turcja, dojeżdżasz do skrzyżowania i nagle z 2 pasów robi sie 4 i każdy startuje jakby udział w wyścigu brał.
          Nie wiedza jak jezdzic na rondach, trzeba mieć oczy dosłownie dookoła głowy. Ci co juz a rondzie, ustępują pierwszeństwa tym co na rondo chcą wjechać. Często to pierwszeństwo jest pi prostu wymuszone.
          Do tego większość nie zapina pasów, fotelików dka dzieci brak, matka z dziećmi na kolanach na przednim siedzeniu itd
      • sol_13 Re: Kierowcy zza wschodniej graniacy 10.12.22, 22:11
        Tak? To strasznie nudno musi być w tej Szwecji, bo u nas moim zdaniem jeździ się całkiem przyzwoicie. Chyba nie byli w Kairze albo Marakeszu...
    • nangaparbat3 Re: Kierowcy zza wschodniej graniacy 09.12.22, 07:56
      Moje dzieci podróżują przez aplikacje, nie opowiadali o żadnych takich doświadczeniach, a córka mi ostatnio jedną zainstalowała - gdyby uważała korzystanie z niej za niebezpieczne, nie zrobiłaby tego.
      • panna.nasturcja Re: Kierowcy zza wschodniej graniacy 09.12.22, 23:16
        Poczytaj policyjne raporty, zwłaszcza te dotyczące molestowania seksualnego kobiet.
        • milva24 Re: Kierowcy zza wschodniej graniacy 10.12.22, 00:44
          Była nawet niedawno jakaś obława zdaje się.
          • sol_13 Re: Kierowcy zza wschodniej graniacy 10.12.22, 22:14
            Obława polegała na kontrolach trzeźwości i dokumentów i kiepsko to wyszło.
    • bywalec_hoteli Re: Kierowcy zza wschodniej graniacy 09.12.22, 07:56
      Nie zaobserwowałem takich zjawisk, ale też aplikacjami rzadko jeżdżę, wolę normalne Taxi.
    • mgla_jedwabna Re: Kierowcy zza wschodniej graniacy 09.12.22, 08:04
      Nerwowo to ja się zawsze musiałam rozglądac jako piesza/rowerzystka. A najbardziej w latach 90-tych, kiedy ukraińskich kierowców było jak na lekarstwo, za to Polaczków przeświadczonych, że mają pierwszeństwo, bo jadą SAMOCHODEM (!) było pełno.
    • kadfael Re: Kierowcy zza wschodniej graniacy 09.12.22, 08:08
      Swojego czasu często jeździłam autostradą koło Hannoweru. Tam jest masa tirów. Najgorzej jeździli Litwini. Jakiś horror. Dopiero potem Polacy.
      • alina460 Re: Kierowcy zza wschodniej graniacy 09.12.22, 17:56
        Tak jest i w Polsce. Wiedzą o tym wszyscy, którzy korzystają z dróg tranzytowych. Zwłaszcza na S8. Ja się dosłownie boję tych tirów z Litwy i Białorusi.
    • piszaca.zza.swiatow2 Re: Kierowcy zza wschodniej graniacy 09.12.22, 08:19
      Jeszcze jakiś czas temu w takiej Belgii np. nabycie samochodu uprawniało do jazdy. Nie trzeba było żadnych kursów, nic. Belgowie wg mnie jeżdżą fatalnie, najlepiej omijać ich dużym łukiem 😉
      Może po wschodniej stronie też tak jest/ było, albo jakoś podobnie?
      • simply_z Re: Kierowcy zza wschodniej graniacy 09.12.22, 09:56
        Tak tak, Wschod to taka Belgia
        • sol_13 Re: Kierowcy zza wschodniej graniacy 09.12.22, 23:09
          🤣🤣
      • mayaalex Re: Kierowcy zza wschodniej graniacy 09.12.22, 22:33
        hmmm… a ja bardzo lubie belgijski styl jazdy - pieszych ZAWSZE przepuszczaja, nawet jak maja pierwszenstwo ale jest korek to wpuszczaja biedakow z podporzadkowanej, nie parkuja na chodnikach, etc. Latwiej mi sie jezdzi w Belgii niz w Polsce.
    • purchawka2020 Re: Kierowcy zza wschodniej graniacy 09.12.22, 08:19
      A ja znam kilku Polaków, co wiem że jeżdżą po pijaku.
      Jako osoba jeżdżąca przepisowo cały czas jestem poganiana - głównie na podwarszawskich autostradach . I to nie przez Ukraińców.
      Do budy - ruska onuco.
      • beata_anuszewska11.2022 Re: Kierowcy zza wschodniej graniacy 09.12.22, 08:38
        Nie zaobserwowałam, a jeżdżę dużo zależności między "blachą" a bezpieczeństwem jazdy. Jeśli już to wiek i to skrajny - bardzo mlodzi ( brawura) i bardzo starzy ( słaby refleks) wiek kierowcy. Za uszami mają też taksówkarze, oj mają. Natomiast uważam, że wymyslanie od ruskich onuc komukolwiek, kto odważy się z jakiegokolwiek powodu skrytykować Ukraińców jest nieuprawnione.
        Tak jak wszędzie tak i wśród nich są dobrzy i źli kierowcy. I nie tylko.
      • kloi0505 Re: Kierowcy zza wschodniej graniacy 09.12.22, 09:42
        A jaką onucą ty jesteś łatwo się domyślić. Często w TV mówią, że obcokrajowcy powodują coraz więcej wypadków.
      • sol_13 Re: Kierowcy zza wschodniej graniacy 09.12.22, 23:11
        A Ty z tych co się wloką lewym pasem na autostradzie bo prędkość jest zgodna z przepisami i nie zjadą na prawy? Uwielbiam.
    • milva24 Re: Kierowcy zza wschodniej graniacy 09.12.22, 09:50
      A wiesz ilu kierowców zza wschodniej granicy jeździ w transporcie? I to od wielu lat, nie tylko tak nagle. Nie słyszałam żeby ukraińscy/białoruscy kierowcy tirów powodowali więcej wypadków.
      Przypadki brawury za kierownicą zakończone szpitalem czy śmiercią znam, a owszem. Wszyscy to młodzi Polacy płci męskiej. Natomiast skoro mamy aktualnie więcej ludzi w Polsce to zapewne i młodzi Słowanie nie będący Polakami mogą ulec wypadkom spowodowanym brawurą.
      • beata_anuszewska11.2022 Re: Kierowcy zza wschodniej graniacy 09.12.22, 15:36
        Kilka lat temu na Słowacji ( czy w Czechach, nie pamiętam, ale chyba była to Słowacja) Polacy urządzili sobie rajd. Zginął Bogu ducha winny kierowca ( Słowak albo Czech). Nasi dzielni rodacy nawiali do Polski, ale zostali zidentyfikowani. Nie wiem co bylo potem, nie śledzilam, ale byłam zbulwersowana tą sytuacją. I tu chyba wszyscy są zgodni.
        W Polsce codziennie zdarzają się wypadki, niestety także śmiertelne. Przypomnę naćpany kierowca autobusu w Warszawie ( Polak), inny naćpany tym razem celebryta, który zabił na pasach na warszawskich kabatach kobietę. Tak, wypadki powodują kierowcy bez względu na blachy, może być Pl, UA, F, BY, I, DE .......... Nie znam statystyk, jednak jest mniejsze prawdopodobieństwo, że śmiertelny wypadek spowoduje kierowca ze znakiem M ( Malta) niż UA z oczywistych względów. Po prostu kierowców z Malty jest znacznie, znacznie mniej niż z Ukrainy.
        Tak jak pisałam gdzieś wyżej - najbardziej niebezpieczni są bardzo młodzi albo bardzo starzy kierowcy bez względu na paszport, tablice rejestracyjne. I pijani, naćpani, przemęczeni - to też nie przekłada się na kraj pochodzenia.
        Krzywdzące dla Ukraińców jest twierdzenie, że to oni są sprawcami większości wypadków, podobnie jak niesprawiedliwe jest ich wybielanie w miarę poprawności politycznej. I to nie tak, że jeśli ktoś zauważy, że Ukrainiec ukradł, zgwałcił, spowodował wypadek to jest ruską onucą. Nie. To są ludzie, którzy mają takie same obowiązki, takie same przywary i w identyczny sposób powinni odpowiadać przez prawem. Ani surowiej ani z zastosowaniem taryfy ulgowej.
    • konsta-is-me Re: Kierowcy zza wschodniej graniacy 09.12.22, 18:14
      Jechałam ostatnio Blabla car ,prowadził młody Ukrainiec , bardzo niebezpiecznie, nie sygnalizując, wyprzedzając w szalony sposób, w dodatku włączył sobie "Epokę lodowcowa" na komórce i tak oglądając, jechał .
      Ale nawet we wschodniej Polsce strach jeździć.
    • jak_zwykle_wszystko_zajete Re: Kierowcy zza wschodniej graniacy 09.12.22, 18:15
      Tak, zarówno z obserwacji tego, co wyczyniają na drodze, jak i z ich własnych opowieści.
      Dwa hity:
      1) Pan kierowca w FreeNow chwali się, ze wprawdzie odebrali mu prawo jazdy za prędkość, ale teraz jeździ bardzo ostrożnie i nikt go nie zatrzyma do kontroli. Miał pecha, bo zgłosiłam do FreeNow.
      2) Warszawa zrozumie, dla innych - wyjaśnienie poniżej obrazujące sytuację. Jadę JP2 na północ, zielone światło na skrzyżowaniu z Grzybowską. Ukrainiec przede mną hamuje na tymże zielonym, aby przepuścić innego Ukraińca jadącego JP2 na południe i skręcającego w lewo (!!) z JP2 w Grzybowską @&${#%!!!!
      Przypisy: JP2 ma 3-4 pasy, na opisywanym skrzyżowaniu jest zakaz skrętu w lewo w ten sposób. Więc jeden pan hamuje na zielonym łamiąc przepisy i praktycznie doprowadzając do kolizji, żeby puścić innego pana łamiącego przepisy.

      Do tego dorzucę omijanie korków po chodniku, brak umiejętności skręcania na światłach bezkolizyjnych (blokowanie skrzyżowań, zatrzymywanie się w trakcie skrętu), jazda bez świateł (!!!), jazda „motocyklami” (samochody z przepalonym jednym światłem).
    • katriel Re: Kierowcy zza wschodniej graniacy 09.12.22, 21:07
      > Jestem przewrażliwiona czy tez macie takie doświadczenia?

      W pewnym sensie mam. Spotkałam faceta z Ukrainy, uchodźcę, który jeździł po mieście takim właśnie brawurowym stylem. Gość koło 40, ojciec dzieciom, aż się dziwiłam, że nie był jakiś rozsądniejszy.

      A potem się dowiedziałam, że on tym samochodem uciekł z Mariupola pod ostrzałem. Wywiózł żonę z trójką dzieci (w tym półroczne bliźnięta). Nie stracił panowania nad kierownicą, kiedy rosyjska kula roztrzaskała mu przednią szybę. Samochodem bez szyby przejechał całą Ukrainę i trzy czwarte Polski (w sumie jakieś półtora tysiąca kilometrów).

      Oczywiście to nie znaczy, że wolno mu teraz jeździć jak wariat po spokojnym polskim mieście. Ale jednak miałam po tym taką refleksję, że pewne rysy charakteru nie są same w sobie złe ani dobre, tylko mogą się w dobry albo zły sposób przejawiać. I to kozakowanie za kierownicą, które facet teraz uprawia, bierze się niejako z ciemnej strony tych samych cech, które wcześniej pozwoliły mu ocalić rodzinę.
      • beata_anuszewska11.2022 Re: Kierowcy zza wschodniej graniacy 10.12.22, 08:10
        Bez względu na to czy facet dostal od rodziców najnowszy model auta i ma taki humor, czy wywiózł rodzinę z narażeniem życia spod bomb nie ma prawa szaleć za kierownicą i powinien byc za to ścigany i ukarany .
        Jest mi obojętne czy strace zycie ( albo co gorsza ktos z moich bliskich) pod kołami pijaczka, naćpanego młodzieńca czy znerwicowanego uchodźcy. Motywy takiej jazdy mnie nie interesują.
        W spokojnym polskim mieście, może wyjść na hulajnogę 5 letnia dziewczynka i nie wrcić, bo pan straci panowanie nad autem i wpadnie na chodnik. I co powie rodzicom: przykro mi, bo rozładowywałem stres po ucieczce spod bomb? Nie, zgody na taka jazdę nie ma. Dla nikogo.
    • panna.nasturcja Re: Kierowcy zza wschodniej graniacy 09.12.22, 22:56
      Nie mamy takich doświadczeń bo z założenia nie korzystamy z przejazdów na aplikację. Bezpieczeństwo cenię wyżej.
    • sol_13 Re: Kierowcy zza wschodniej graniacy 09.12.22, 23:20
      Widzę sporo rejestracji z UA, nie zauważyłam u nich odchylow.
      Co innego kierowcy z aplikacji, no różnie jeżdżą, wymuszają trochę. Ale to rzadko są UA, przynajmniej w Uberze z którego dość często korzystam. Głównie Uzbecy i Gruzini obecnie.
    • volta2 Re: Kierowcy zza wschodniej graniacy 09.12.22, 23:53
      kierowcy zza wschodniej granicy nie uczestniczą w kursach na prawo jazdy. taki dokument się po prostu kupuje, tam gdzie mieszkałam 10 lat temu, kosztował 1000 dolarów. zapisy były u mnie pod kamienicą i wyglądało to tak, że pan podjeżdżał starą ładą, stawiał na dach szyld z kategoriami i czekał na klientów cały dzień. pewnie co dzień stał w innej dzielnicy/okolicy. nie sądzę, by na białorusi czy ukrainie było inaczej.

      taka wiedza powinna ci wystarczyć do logicznego wyjaśnienia, dlaczego tak jeżdżą.
      • sol_13 Re: Kierowcy zza wschodniej graniacy 10.12.22, 00:00
        Myślałam, że płacą łapówki na egzaminach jak u nas kiedyś, a to aż tak.
    • awf-33 Re: Kierowcy zza wschodniej graniacy 09.12.22, 23:59
      Byłam kiedyś na wycieczce w Kijowie. 🙈

      Na drogach wolna amerykanka, kierowcy nie respektowali żadnych zasad. Tragedia. Dla mnie to był szok.
      • beata_anuszewska11.2022 Re: Kierowcy zza wschodniej graniacy 10.12.22, 11:55
        Niestety, i piszę to z przykrością, są kraje, w których jeździ się fatalnie. Mogę wypowiedzieć się o tym co widziałam czyli: Chiny - przewodnik mówił nam jak tam "robi się" prawo jazdy.... wieje grozą, bo wystarczy przekonać urzędnika, że jest ono niezbędne, Indie- gdzie krowa ma więcej praw niż człowiek za kierownica innego samochodu, Francja a szczególnie duże miasta ze wskazaniem na Paryż ( błogosławiona sieć metra!), za uszami mają Anglicy i polscy kierowcy znów ze wskazaniem na warszawskich.
        Z kierowcami ze wschodu nie mialam specjalnie traumatycznych doświadczeń, ale obca im jest np. jazda na suwak, lubia też jechać na zderzaku , no i jak wielu innych trzymają komórki w rękach w czasie jazdy. W tym nie ustępują ani na krok paniom na polskich blachach ( faceci rzadziej).
    • enigma81 Re: Kierowcy zza wschodniej graniacy 10.12.22, 09:07
      Nie mam doświadczenia z Uberem, nie jeżdżę taksówkami. Ale bywa, że jeżdżę autobusem pks spod miasta i był okres kiedy firma miała zatrudnionych kierowców ze wschodu. I było tragicznie. Jeżdżą za szybko w związku z czym nie trzymali się rozkładu, zapominali się poza miastem zatrzymywać na przystankach i jak się ich wołało to wciskali nagle hamulec i stali na środku jezdni kilkanaście metrów dalej, podczas jazdy notorycznie rozmawiali przez telefon. O barierze językowej nie wspomnę - chciało się kupić bilet do Chrząstowic czy Chróściny i dupa, chłop nie rozumiał.
      Było mnóstwo skarg, po jakimś czasie przestałam ich już spotykać. Przynajmniej na mojej trasie.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka