Na druga kadencje....
Chociaz to strzelanie do pustej bramki, bo drugi kandydat jest wrecz zalosny
i nie ma zadnych szans. Zupelnie inaczej niz w wyborach, w ktorych Giuliani
wyrywal miasto z rak Dinkinsa przewaga kilku tysiecy glosow.... No, ale
skoro pracodawca daje wolny dzien na wybory, to wrecz nie wypada nie
isc "postrzelac"

Frediego Ferrera nie popieraja juz nawet sami Latynosi i wsrod nich samych
ma na dzien dzisiejszy tylko minimalna przewage w notowaniach. Nic dziwnego,
skoro w debacie z Bloombergiem zamiast odpowiadac wprost na pytania cytowal
po hiszpansku powiedzonka swojej babci

W miescie z pieciokrotna przewaga demokratow wygra przyltaczajaco
republikanin. I dobrze.
Nowy Jork za pierwszej kadencji Bloomberga to moze nie Nowy Jork Gulianiego,
bo prostytutki i zebracy troszke wychylili znowu nosa z podziemi, ale jest
przeciez bez porownania lepiej niz za Dinkinsa.
Powodzenia Bloomi