ula_max 09.11.04, 14:49 Oburzyło się troche moich znajomych na stwiedzenie, że zaplanować jak się chce to wszystko można, nawet dziecko. Czy zaplanowanie urodzenia dziecka wtedy a wtedy to coś złego? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
ivia Re: Dziecko zaplanowane?! 09.11.04, 14:54 Dla mnie to nic złego, bo ja zaplanowałam swoje drugie dziecko dokładnie. Filip urodził się tak jak to sobie wymyśliłam, pod takim znakiem zodiaku jak chciałam, wtedy kiedy mogłam sobie zrobić przerwę na macierzyński w pracy, miałam wolny semestr na studiach. Nie wiem co złego w dziecku zaplanowanym jak i niezaplanowanym. Ivia Odpowiedz Link Zgłoś
przeciwcialo Re: Dziecko zaplanowane?! 09.11.04, 14:58 Ja mam dwoje dokładnie zaplanowanych dzieci. Córka ma 7 lat syn za niedługo 2. Mielismy taka sytuacje ze nie moglismy pójsc na zywioł. To zbyt wazne. Planowanie było takie że ustalalismy że czas na dziecko i przystepowalismy do dzieła. Zajmowało to oczywiscie 2-4 mcy, ale przyblizony termin powołania do życia był ustalany. Nie rozumiem dlaczego to tak zbulwersowało twoich znajomych. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
isma Re: Dziecko zaplanowane?! 09.11.04, 15:00 Tak i nie )). Co do zasady, to uwazam planowanie ze chwalebne (np. urodzenie dziecka w okreslonym momencie pracy zawodowej czy studiow - no, znaku zodiaku to bym mu nie planowala, bo w horoskopy nie wierze )). Natomiast czesto zdarza sie, ze tego rodzaju wiara w mozliwosc pelnej kontroli nad swoim zyciem zostaje wystawiona na trudna probe: np. dziecko jest chorowitym wczesniakiem, albo nie moze isc do zlobka (jak zaplanowalismy) bo ma alergie, albo tesciowa, ktora miala sie nim zajac, jednak nie przejdzie na emeryture... Albo, co nie daj Boze, dziecko w jakis inny sposob, zwlaszcza niezawiniony, nie moze sprostac planom swoich rodzicow. I wtedy osobom, ktore godza sie z tym, ze nie wszystko w zyciu ma sens tylko wtedy, kiedy przystaje do nakreslonego planu - jest po prosu latwiej )). Odpowiedz Link Zgłoś
melka_x Re: Dziecko zaplanowane?! 09.11.04, 15:46 Zgadzam się z Ismą. Samo planowanie dziecka i uzależnianie decyzji o rodzicielstwie od stabilności życia (dobry związek, mieszkanie, ukończone studia itp.) jest normalne i zrozumiałe, ale sądzę, ze należy sobie zostawić margines tolerancji na nieprzewidziane rzeczy i może niekoniecznie upierać się, że to koniecznie musi syn (czy córka), że koniecznie musi się urodzic jako lew (pomijam już fakt, że wiara w horoskopy mnie zadziwia) itd, czyli przyjąć do wiadomości i to, że dziecko może się pojawić się wcześniej, lub później, że może być inne, niż oczekiwaliśmy, że może zamiast jednego będą bliźniaki etc. Ktoś kto chce zachować pełną kontrolę nad rodzicielstwem naraża się na bezsensowny stres, tym większy im bardziej dziecko rozminęło się z planami rodziców. Odpowiedz Link Zgłoś
odalie Re: Dziecko zaplanowane?! 09.11.04, 17:27 Zgadzam się z Melką i z Ismą. Nie chodzi o samo planowanie, ale o stosunek (nota benka ))) ) do planowania. Odpowiedz Link Zgłoś
vase Re: Dziecko zaplanowane?! 09.11.04, 15:53 Ha! Jakby sie tylko moglo. My juz "planujemy" drugie od paru miesiecy - a tu Matka Natura ma inne plany. Odpowiedz Link Zgłoś
nitka111 Re: Dziecko zaplanowane?! 09.11.04, 17:34 Zgadzam się z vase, my planujemy drugie od 10 miesięcy, a natura....... Ale generalnie jestem za planowaniem. Odpowiedz Link Zgłoś
verdana Re: Dziecko zaplanowane?! 09.11.04, 17:40 Chyba tu nastąpiło pomieszanie pojęć. Nie sądzę, zeby ktokolwiek dziś oburzał się na "planowanie" dziecka w znaczeniu takim, ze podejmujemy decyzję o poczęciu dziecka w dogodnym terminie. Myślę, ze znajomi uznali, ze dziecko można sobie "zaplanować" w znaczeniu jakie będzie - zdolne, piekne i zdrowe. I to rzeczywiscie niedobrze. Dopiero co kłóciłam się z mamą, która jest w ciąży i od razu zaplanowała sobie, ze na dodatkową naukę dziecka nie wyda ani grosza, bo dziecko ma "dobre geny" i będzie zdolne. Odpowiedz Link Zgłoś
mayessa Re: Dziecko zaplanowane?! 09.11.04, 22:01 Tez tak sobie myślałam,że chciałabym mieć dziecko w zaplanowanym momencie. Choć takie dziecko-niespodzianka też jest super. Odpowiedz Link Zgłoś
tynia3 Verdano. 10.11.04, 10:43 verdana napisała: > Chyba tu nastąpiło pomieszanie pojęć. > Nie sądzę, zeby ktokolwiek dziś oburzał się na "planowanie" dziecka w znaczeniu > > takim, ze podejmujemy decyzję o poczęciu dziecka w dogodnym terminie. > Myślę, ze znajomi uznali, ze dziecko można sobie "zaplanować" w znaczeniu jakie > > będzie - zdolne, piekne i zdrowe. I to rzeczywiscie niedobrze. Dopiero co > kłóciłam się z mamą, która jest w ciąży i od razu zaplanowała sobie, ze na > dodatkową naukę dziecka nie wyda ani grosza, bo dziecko ma "dobre geny" i > będzie zdolne. Zgadzam się z Tobą. P.S. Bardzo cenię sobie Twoje wypowiedzi. Pozdrawiam . Marta. Odpowiedz Link Zgłoś
martaglowacka Re: Dziecko zaplanowane?! 10.11.04, 09:28 Nie ma nic złego Ja też zaplanowałam....tylko o drugą ciążę musieliśmy walczyć przez ponad 2,5 roku. Fajnie, że komuś sie jeszcze udaje Odpowiedz Link Zgłoś
le_lutki Re: Dziecko zaplanowane?! 10.11.04, 09:31 Planowanie dobra rzecz - Grubcia moj maz zaplanowal, a wrecz "zaprogramowal" na pierwszy miesiac staran, nie przyjmujac do wiadomosci, ze roznie moze byc - i bach! byl Grubcio. Teraz zaplanowalismy sobie na sierpien kolejnego potomka i plany nam sie juz czwarty miesiac przesuwaja... Serio - nie ma nic zlego w planowaniu, pod warunkiem, ze sie temu nie podporzadkowuje wszystkiego, bo mozna sie wtedy nabawic nerwicy Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
ivia Re: Dziecko zaplanowane?! 10.11.04, 10:10 Widzę, że wszyscy skrytykowali mnie za zaplanowanie znaku zodiaku, ale wymyśliłam sobie, że fajnie będzie, jeśli wszyscy członkowie rodziny będą mieli następujacy po sobie miesiąc urodzenia, i tak mąż urodził się w czerwcu, ja w lipcu, Filip w sierpniu, Adrian we wrześniu i teraz ostatni nieplanowany Szymek urodził się w maju i też jest "ciągłość". W horoskopy też nie wierzę, ale chciałam urodzić swoje dzieci w ciepłych miesiacach. Nie wiem czy to źle że jedno z nich urodziło się dokładnie tak jak zaplanowałam. Ivia Odpowiedz Link Zgłoś
katse Re: Dziecko zaplanowane?! 10.11.04, 10:49 pewnie ze nie zle ja nastepne tez chcialabym urodzic w maju, albo czerwcu zeby bylo cieplutko))))))))) Odpowiedz Link Zgłoś