Wiecie co dostałam na trzydziestkę? L4. Mimo pracy zdalnej - bo mnie po prostu zmiotło z planszy. Pierwsza grypa/przeziębienie/covid?? od trzech lat. Nie chorowałam trzy lata. Na nic. Nawet koronowana nie byłam. Aż do wtedy, chyba, bo na jeden (1) dzień straciłam węch i smak. Nawet chrzanu nie czułam.
To był styczeń, połowa.
A dziś obudziłam się z tak nawalającym gardłem, że o cholera. I prawie bez głosu. I mam w tej chwili 37,5 stopnia.
No kurde, ki czort, dwa razy pod rząd po tylu latach?!
Miałam jutro się spotkać z kumpelą... pojutrze mieliśmy z kumplem nowego Mandalorianina obejrzeć...