Dodaj do ulubionych

Nierówne alimenty

12.04.23, 12:38
Wątek czysto teoretyczny, na kanwie sprawy z Komendą.

Jak wygląda funkcjonowanie w rodzinach, gdzie jedno dziecko ma niskie alimenty lub rodzice z nim mieszkający nie są majętni, a drugie dziecko - rodzeństwo, dostaje je bardzo wysokie (bo były drugi ojciec bogaty). Jak wychowywać rodzeństwo aby było sprawiedliwie, ale jednocześnie aby to ''bogatsze'' dziecko nie było ''okradane''. Przecież matka nie będzie jednemu kupować butow w Pepco, a drugiemu markowych, albo jednemu salceson a drugiemu ośmiorniczki. Druga kwestia to ten bogaty ojciec jednego z dzieci - może być tak, że ma on świadomość, że pośrednio utrzymuje też to nieswoje dziecko. Znacie takie sytuacje?
Obserwuj wątek
    • extereso Re: Nierówne alimenty 12.04.23, 12:45
      Może należałoby utrzymywać oboje na równym poziomie a nadwyżkę odkładać i kupić np mieszkanie przy wejściu w dorosłość temu od bogatszego ojca? Owszem, równo nie będzie, ale sytuacja obu nie jest taka sama, a przynajmniej w codzienności nie będzie przykrych sytuacji. Do zrobienia, jeśli to dziecko z niższymi alimentami spokojnie może być utrzymane na średnim poziomie. Bo jeżeli nie, to trudniejsze zadanie.
      • ixiq111 Re: Nierówne alimenty 12.04.23, 12:49
        >> przynajmniej w codzienności nie będzie przykrych sytuacji

        Będzie, tylko odroczone w czasie. Taka bomba z opóźnionym zapłonem.
        Jedno dziecko dostanie na start mieszkanie, a drugie...
        • extereso Re: Nierówne alimenty 12.04.23, 12:50
          Cóż, dostałoby od ojca tak naprawdę.
        • triss_merigold6 Re: Nierówne alimenty 12.04.23, 12:52
          A drugie nie.
          Poza tym alimenty mają być przeznaczane na bieżące utrzymanie dziecka więc sorry, ale jedno będzie miało tenisa z trenerem indywidualnie, a drugie osiedlowy dom kultury.
          • extereso Re: Nierówne alimenty 12.04.23, 12:58
            Ok jeśli na bieżące, to wycofuję, tego nigdy nie słyszałam.
            • triss_merigold6 Re: Nierówne alimenty 12.04.23, 13:02
              Bo nigdy się nie interesowałaswink. Są na bieżące utrzymanie dziecka, a nie na przyszłe studia czy utrzymanie całego domu.
              • gr.ruuu Re: Nierówne alimenty 12.04.23, 13:03
                Jak w legendzie o złotej kaczce big_grin musisz wydać wszystko
                • thank_you Re: Nierówne alimenty 12.04.23, 13:51
                  Nie musisz, ale jesli zechcesz podnieść alimenty, to bedziesz musiała wykazac koszty jakie ponioslach (szczęściar, Którym udało sie bez tego nie wymieniam, bo to wyjątek) i do wyliczenia alimentow nie bedą liczyły sie przyszłe, ewentualne zakupy mieszkaniowe.
              • extereso Re: Nierówne alimenty 15.04.23, 21:45
                Prawda
      • eriu Re: Nierówne alimenty 12.04.23, 12:53
        To jest argument do obniżenia alimentów jeśli nie używasz tych pieniędzy. Alimenty są na potrzeby dziecka aby żyło na poziomie jaki miało.
      • abidja Re: Nierówne alimenty 12.04.23, 12:53
        extereso napisała:

        > Może należałoby utrzymywać oboje na równym poziomie a nadwyżkę odkładać i kupić
        > np mieszkanie przy wejściu w dorosłość temu od bogatszego ojca? Owszem, równo
        > nie będzie, ale sytuacja obu nie jest taka sama, a przynajmniej w codzienności
        > nie będzie przykrych sytuacji. Do zrobienia, jeśli to dziecko z niższymi alimen
        > tami spokojnie może być utrzymane na średnim poziomie. Bo jeżeli nie, to trudni
        > ejsze zadanie.

        Czekaj, jeszcze raz: mieszkanie z nadwyzki z alimentow?
        Obsmarkałam sie do pasa ....i nie ze smiechu tylko z rozpaczy. Wysokosc alimentow w Polsce a koszt m2 ( tez ) w Polsce!!!
        Brałaś cos dzis mocniejszego? Odstaw.
        • extereso Re: Nierówne alimenty 12.04.23, 12:56
          I co, teraz ja się mam śmiać z Twoich żarcików? Chyba zostanę nieobsmarkana.
          Zrozumiałam że pytanie dotyczy wyższych znacznie niż standardowe alimentów.
          • danaide2.0 Re: Nierówne alimenty 12.04.23, 13:01
            Tylko idei alimentów nie zrozumiałaś.
          • abidja Re: Nierówne alimenty 12.04.23, 14:11
            extereso napisała:

            > I co, teraz ja się mam śmiać z Twoich żarcików? Chyba zostanę nieobsmarkana.
            > Zrozumiałam że pytanie dotyczy wyższych znacznie niż standardowe alimentów.

            Standardowe alimenty w Polsce to zdaje sie kwota 500-1000 zl.
            Zdarzaja sie i nizsze i wyzsze.
            Nawet jesli wyzsze niz standardowe, tzn ile? 2000 zl? Nawet jesli 5000 zl.
            Alimenty sa na utrzymanie dziecka.
            Jesli wysokosc alimentow tego jednego dziecka pozwoli matce i pozostalym dzieciom np wynajac wieksze mieszkanie,to skorzystaja wszyscy.
        • danaide2.0 Re: Nierówne alimenty 12.04.23, 12:59
          W dodatku - najsprawiedliwiej, żebyśmy wszyscy solidarnie dziadowali. Najprostszy sposób, żeby 'bogatsze" dziecko znienawidziło bogu ducha winne rodzeństwo i komunizujących rodziców.
          Na szczęście wątek czysto teoretyczny...
        • ichi51e Re: Nierówne alimenty 12.04.23, 12:59
          W wątku startowym mowa o hipotetycznym przypadku ojca milionera
          • danaide2.0 Re: Nierówne alimenty 12.04.23, 13:02
            Miejmy zatem nadzieję, że hipotetycznym milionerom to wisi i spokojnie można dofinansować potrzeby drugiego dziecka.
            • ichi51e Re: Nierówne alimenty 12.04.23, 13:04
              No jak widać ten ze startowego nawet dziecku żałuje uważając ze pieniądze dostał za krzywdy wiec z nikim się dzielić nie będzie. A jak ktoś się nie chce z własnym dzieckiem podzielic to pewnie z cudzym jeszcze mniej chętnie…
              • danaide2.0 Re: Nierówne alimenty 12.04.23, 13:07
                Jaki z niego milioner? To biedak, któremu spadła (słusznie, skądinąd) duża kasa. Nie ta mentalność. Ja o hipotetycznych, takich bliskich ideału i mających wspieranie akcji dobroczynnych wpisane do DNA.
          • abidja Re: Nierówne alimenty 12.04.23, 14:05
            ichi51e napisała:

            > W wątku startowym mowa o hipotetycznym przypadku ojca milionera
            >

            Nie hipotetycznym i nie milionerze.
            To biedny facet z odszkodowaniem i zlamanym zyciem.
            • angazetka Re: Nierówne alimenty 12.04.23, 16:45
              Wątek czysty teoretyczny, na kanwie...
              PS Biedny facet ze złamanym życiem nadal powinien płacić alimenty na swoje dzieci.
              • balbina1710 Re: Nierówne alimenty 12.04.23, 19:40
                angazetka napisała:

                > Wątek czysty teoretyczny, na kanwie...
                > PS Biedny facet ze złamanym życiem nadal powinien płacić alimenty na swoje dzie
                > ci.
                >

                Niemniej pytanie jest, czy powinien placic 1 tys zl, czy 4,5 tys.
              • abidja Re: Nierówne alimenty 12.04.23, 21:42
                angazetka napisała:

                > Wątek czysty teoretyczny, na kanwie...
                > PS Biedny facet ze złamanym życiem nadal powinien płacić alimenty na swoje dzie
                > ci.
                >

                Oczywiscie.
                I to nie w kwocie 500 zl na mc.
        • kamin Re: Nierówne alimenty 12.04.23, 19:10
          Tego dotyczy pytanie. Jedno dziecko dostaje standardowe 500zł, a drugie 5000zł
          Temu drugiemu teoretycznie da się odłożyć ok 25 tysięcy rocznie i na osiemnastkę kupić kawalerkę.
          • sol_13 Re: Nierówne alimenty 15.04.23, 21:43
            Teoretycznie, gdyż nie wiadomo, jakie są bieżące wydatki, może być chociażby prywatna szkoła/opiekunka i już większość wydana.
            • balbina1710 Re: Nierówne alimenty 15.04.23, 22:22
              sol_13 napisała:

              > Teoretycznie, gdyż nie wiadomo, jakie są bieżące wydatki, może być chociażby p
              > rywatna szkoła/opiekunka i już większość wydana.

              Dziecko Komendy ani nie chodzi do szkoly, ani nie ma opiekunki.
              • berdebul Re: Nierówne alimenty 15.04.23, 22:38
                Zostało z matką w domu, bo chorowało, wyzsze alimenty mają rekompensować utratę zarobków. Z ex więźniem po szkole specjalnej, który nie garnie się do opieki to raczej ciężko zostawić dziecko i iść do pracy.
                • sol_13 Re: Nierówne alimenty 15.04.23, 22:44
                  Odniosłam się do postu Kamin o możliwości odkładania pieniędzy na mieszkanie z wyższych alimentów, nie do konkretnego przypadku Komendy. Tam to wiadomo, że te alimenty są również na utrzymanie matki dziecka (i jej pozostałych dzieci).
                • m_incubo Re: Nierówne alimenty 17.04.23, 00:44
                  Jeśli ktoś samotnie wychowuje dwójkę dzieci i robi sobie trzecie z ekswięźniem, tym bardziej należałoby się zastanowić nad jakością sprawowanej opieki.
                • danaide2.0 Re: Nierówne alimenty 17.04.23, 00:47
                  Alimenty na dziecko nie służą rekompensacie utraty zarobków. Nie ma na to żadnych przepisów albo czegoś nie wiem.
                  • berdebul Re: Nierówne alimenty 17.04.23, 22:28
                    Pan daje zero opieki, pani daje 100%, w takiej sytuacji alimenty zawsze są wyższe, zwoaszcza ze pan ma kasę i jak wieść niesie szasta nią radośnie.
                    • danaide2.0 Re: Nierówne alimenty 18.04.23, 03:21
                      Zatem nie chodzi o żadne rekompensowanie utraconych zarobków.
      • m_incubo Re: Nierówne alimenty 17.04.23, 00:38
        Cudowne big_grin
        Jako niemajętna matka - utrzymać dwoje dzieci na tym samym poziomie z jednych alimentów, a z NADWYŻKI kupić mieszkanie big_grin
        Ja pierdolę, jak ematce czasem balon odleci, to klękajcie narody!
    • abecadlowa1 Re: Nierówne alimenty 12.04.23, 12:59
      Przecież to problem teoretyczny. Z innego wątku na tym forum wiadomo, że te alimenty są tylko na papierze. Wierzytelnością alimentacyjną dzieciaka nie nakarmisz ośmiornicami i nie wyślesz na zajęcia z tenisa.
      • gr.ruuu Re: Nierówne alimenty 12.04.23, 13:02
        Zawsze? Przecież są przyzwoicie rodzice.
    • gr.ruuu Re: Nierówne alimenty 12.04.23, 13:01
      A jakiego rzędu różnica? Te wysokie alimenty to 10 tysięcy? Czy 2 tysiące zamiast typowych 700? Może lepiej, żeby alimenty były niższe, natomiast dziecko korzystało z majątku ojca bezpośrednio, na przykład w formie wspólnego wyjazdu, prezentów itp. Nie będzie sprawiedliwie bo życie nie jest sprawiedliwe. Dużo zależy od różnicy wieku między dziećmi. Na pewno łatwiej, jak "bogate" dziecko to nastolatek a "biedne" jest małe,bo nie ma bezpośredniego porównania. Przy dwójce nastolatków bardzo trudne.
      • berdebul Re: Nierówne alimenty 12.04.23, 14:39
        Chyba piją do Komendy - 4.5k na najmłodsze dziecko, oraz niższe na poprzednia dwójkę.
    • ixiq111 Re: Nierówne alimenty 12.04.23, 13:19
      Spotkałam się z sytuacją, gdzie jedno z dzieci dostało na 18-te urodziny od swoich dziadków mieszkanie (dziadkowie ze strony ojca).
      Matka i ojczym cisnęli, żeby mieszkanie sprzedać, kasę podzielić, żeby rodzeństwo (przyrodnie) miało "po równo" na start, bo "tak jest sprawiedliwie".
      Gdyby nie stanowcze veto ojca obdarowanego, by dzieciak musiał obdarować rodzeństwo.
      • imponderabilia22 Re: Nierówne alimenty 12.04.23, 13:24
        Przecież ogarniętego 18 latka nie zmusisz do sprzedaży mieszkania i nie wyrwiesz mu siłą "naleznej'' kwoty. Pewnie pan ojczym miał w tej sprawie najwięcej do powiedzenia🤪
        • tonik777 Re: Nierówne alimenty 12.04.23, 14:17
          18 latek nie koniecznie musi być ogarnięty, a presją można wiele zdziałać.
        • abidja Re: Nierówne alimenty 12.04.23, 14:22
          imponderabilia22 napisała:

          > Przecież ogarniętego 18 latka nie zmusisz do sprzedaży mieszkania i nie wyrwies
          > z mu siłą "naleznej'' kwoty. Pewnie pan ojczym miał w tej sprawie najwięcej do
          > powiedzenia🤪

          Ja mialam 25 l gdy moj ojciec presja i manipulacja pozbawil spadku po mojej matce. Mieszkanie. Nie mial do niego zadnych praw,byli po rozwodzie. To byl jej osobisty majatek.
          Takze wierze,ze mozna .
          • vivi86 Re: Nierówne alimenty 12.04.23, 16:16
            Jak to zrobił?
          • imponderabilia22 Re: Nierówne alimenty 12.04.23, 17:28
            No może, w sumie moją kolezanke matka zmusiła do podpisania weksla in blanco (narobiła długów po wypadku ojca i trzeba było ziemię wyprzedać).
        • dwa_kubki_herbaty Re: Nierówne alimenty 15.04.23, 22:25
          A slyszałaś jak po 18 urodzinach do dzieci oddanych do domu dziecka odzywaja się rodzice, zeby teraz wracaly do domu bo one to zawsze kochane byly tylko te zle panstwo je zabralo, po czym rodzice ograbiaja dzieciaka z pieniędzy jakie dostaje na start a nastętnie wywalaja darmozjada i zasila poczet bezdomnych?
          • sol_13 Re: Nierówne alimenty 15.04.23, 22:40
            A to dzieci z DD na wyjście po osiągnięciu dorosłości nie dostają mieszkań socjalnych? Miałam kolegę z osiedla, który był w DD i dostał mieszkanie po wyjściu.
            • abecadlowa1 Re: Nierówne alimenty 15.04.23, 23:14
              Gmina nie ma takiego obowiązku. Są gminy, które w ogóle nie posiadają zasobu komunalnego. A tym, w których jest dziesięcioletnia kolejka oczekujących na mieszkanie, też na rękę jest, że dzieciak z placówki po osiągnięciu pełnoletności wróci do rodziny pochodzenia.
            • hanusinamama Re: Nierówne alimenty 16.04.23, 18:16
              Zalezy od gminy. Od jej zasobów mieszkaniowych. Nie ma takiego obowiązku. Teraz to raczej nie ejst juz tak częste.
              • sol_13 Re: Nierówne alimenty 17.04.23, 22:11
                No to kiepsko, tym dzieciom akurat powinno się dawać socjalne/komunalne, aby były osobno od rodziny.
                • hanusinamama Re: Nierówne alimenty 19.04.23, 11:22
                  Gmina ma to w dupie. Mamy w miescie dom dziecka, budynek w bardzo złym stanie. Miasto więc zaproponowało nowy...w okolicy skąd pochodzą dzieci (dokłądnie stare polesie). Osoby zajmujące się tymi dziećmi są aktualnie na etapie tłumaczenia, czemu to jest zły pomysł . I tu nagle wyskakuje jedna Pani z tekstem "ale to chyba lepiej, że dzieci będą mieć bliżej do rodzin biologicznych, mama po pracy będzie miała bliżej zeby odwiedzić dziecko". To było po bardzo długim wyjaśnianiu, skąd te dzieci są, co to są za rodziny i jak dużą szkodą będzie jak dzieci będą znwou w środowisku z jakiego wyszły.
                  System chce się tych dzieci jedynie pozbyć.
    • sueellen Re: Nierówne alimenty 12.04.23, 13:27
      Był taki film, niestety nie pamiętam tytułu. Babka miała córkę z pierwszego związku i syna z drugiego. Drugi mąż był bogaty i wysłał syna do prywatnej szkoły, podczas gdy pasierbica chodziła do zwykłej szkoły publicznej.
      Mnie osobiście taki układ nieco oburza bo uważam, że względem rodzeństwa jest niesprawiedliwy. Tutaj chodzi o matkę która ma dwoje nastoletnich dzieci. Kobieta w tym związku w ogóle nie pracowała chociaż tak naprawdę nic nie stało na przeszkodzie, - miała swoje pasje była całkiem ogarnięta. Ja na jej miejscu poszłabym do pracy chociażby po to aby opłacić prywatną szkołę córki by dzieci miały jednakowe starty w życiu.
      • bei Re: Nierówne alimenty 12.04.23, 14:27
        Czasem przecież bywa i tak, że tylko jedno z rodzeństwa chodzi do prywatnej szkoły, a dzieci rodziców biologicznych mają wspólnych. Sprawiedliwie, nie zawsze oznacza po równo.
        • magdallenac Re: Nierówne alimenty 15.04.23, 21:59
          Sprawiedliwe zawsze oznacza po równo. Przynajmniej jeśli chodzi o rodzeństwo.
          • gr.ruuu Re: Nierówne alimenty 15.04.23, 22:11
            Nie, sprawiedliwie to jest: spełniając w tym samym stopniu potrzeby danego dziecka. Na przykład jedno dziecko chce uprawiać sport. Czy w ramach sprawiedliwości drugie też musi?
            • taje Re: Nierówne alimenty 15.04.23, 22:17
              Jak dla mnie naturalnym ustrojem w rodzinie jest komunizm: każdemu wedle potrzeb, od każdego według jego zdolności wink
              • hanusinamama Re: Nierówne alimenty 16.04.23, 18:17
                O ile nagle potrzeby jednego to nie jest: markowe, ciuchy, markowe ubrania i drogie wakacje a drugie tanie ciuchy a na wyjazd zarób sobie sama
                • taje Re: Nierówne alimenty 16.04.23, 21:30
                  Teraz przyznam, że Cię nie rozumiem - potrzeby definiuje beneficjent. Jeśli jedno dziecko chce markowe ciuchy i drogie wakacje a drugie woli wyjazd pod namiot i olewa marki, to w czym jest to niesprawiedliwe? Niesprawiedliwe to jest gdy na ten wyjazd pod namiot ma sobie samo zarobić podczas, gdy drugie dostaje wszystko na tacy. Mówimy oczywiście już o starszych dzieciach, które są już w stanie rozpoznać swoje potrzeby.
            • magdallenac Re: Nierówne alimenty 15.04.23, 22:33

              „Sprawiedliwie to jest: spełniając w tym samym stopniu potrzeby danego dziecka” - tak, zgadzam się z tym i to miałam na myśli. Moja siostra dostaje samochód, ja wycieczkę do Honolulu w cenie samochodu itd.
              • katriel Re: Nierówne alimenty 15.04.23, 22:38
                Stopnia spełnienia potrzeb nie mierzy się w złotówkach.

                .
                • magdallenac Re: Nierówne alimenty 15.04.23, 22:48
                  Nie ważne czym się mierzy, chodzi o to, aby jedno z dzieci nigdy nie czuło się pokrzywdzone, bo bratu, czy siostrze bardziej się należy. Nie jestem jakoś bardzo długo na ematce, ale za mojej kadencji było conajmniej kilka wątków założonych przez rozżalone forumki, których rodzice postanowili przepisać/podarować cały majątek rodzeństwu, bo przecież one sobie jakoś w życiu poradziły. Takie wątki zapadają w pamięć. Bei napisała - Czasem przecież bywa i tak, że tylko jedno z rodzeństwa chodzi do prywatnej szkoły, a dzieci rodziców biologicznych mają wspólnych. Czemu jedno z dzieci miałoby chodzić do szkoły prywatnej, a drugie do publicznej? Koleżanka córki mówi, że nie znosi swojego brata - zapytałam czemu, okazało się, że brat jest wyjątkowo uzdolniony w hokeju (u nas to bardzo drogi sport) i rodzice inwestują wszystko w brata, aby mógł dostać stypendium. Nie starczyło dla niej na o wiele tańszą siatkówkę. 🤷🏻‍♀️
                  • extereso Re: Nierówne alimenty 16.04.23, 18:08
                    No moje na przykład tak wybrały szkoły, na etapie gimnazjum. Każdej proponowano to i to, dokonały różnych wyborów. Ale gdyby nie było propozycji, to byłoby niesprawiedliwie moim zdaniem.
                  • hanusinamama Re: Nierówne alimenty 16.04.23, 18:22
                    U mnie tak było. Ja tłukłam się pociagiem/tramwajem na studia, on dostał samochód....I wtedy własnie usłyszałam magiczne "wiesz on nie lubi jeździć autobusem". Uczelani mojego brata miała bezposrednie połaczenie - 30 minut autobusem z domu pod sam wydział (ja tramwajem lub pociągiem z przesiadką prawie godzina).
                    To samo usłyszałam jak ja musiałam sobie zarobic na wakacje bedąc studentką, jemu opłacali kazdy wyjazd " on na studia poszedł studiować a nie pracować". Takie wg potrzeb.
                    • mala_truskawka Re: Nierówne alimenty 16.04.23, 18:43
                      Współczuję. Ciężko się to nawet czyta. Założę się w dodatku, że większość faworyzujących rodziców nie ma pojęcia, że swoim postępowaniem niszczy relacje dzieci na zawsze.
                      • li_lah Re: Nierówne alimenty 17.04.23, 22:40
                        Moim zdaniem większość ma i robi to z rozmysłem.
                    • magdallenac Re: Nierówne alimenty 16.04.23, 20:37
                      No właśnie. Dlatego uważam, że rodzice powinni zawsze traktować dzieci sprawiedliwie, a nie według potrzeb (kto i w jaki sposób te potrzeby mierzy i według jakiego klucza decyduje?) Czy skonfrontowałaś kiedykolwiek rodziców i zapytałaś dlaczego i czy są świadomi, że przyczynili się do zrujnowania stosunków pomiędzy swoimi dziećmi?
                      • taje Re: Nierówne alimenty 16.04.23, 21:24
                        Ale przecież według potrzeb (dzieci) to właśnie sprawiedliwie - jedno dziecko chce chodzić na tenisa, drugie w ogóle sportów nie chce uprawiać i woli czytać książki. Tenis jest droższy ale to nie znaczy, że drugie jest traktowane niesprawiedliwie.
                        • magdallenac Re: Nierówne alimenty 16.04.23, 21:31
                          Dobra, no chodzi mi o to, co napisała Hanusina. Rodzice uznali, że potrzeby brata są o wiele ważniejsze niż Hanusinej. Brat potrzebował samochód, dla Hanusinej wystarczający był pociąg itd.
                          • taje Re: Nierówne alimenty 16.04.23, 21:38
                            A to oczywiście - absolutnie niedopuszczalne jak dla mnie. Tak samo sytuacja z pierwszego postu wątku - nie wyobrażam sobie, żeby jedno dziecko jadło lepsze jedzenie albo chodziło na zajęcia pozalekcyjne bo na nie ojciec płaci wysokie alimenty, a drugie miało się ze wszystkim ograniczać. Nie wiem jak to rozwiązać ale sytuacja dla mnie niedopuszczalna.
                            • triss_merigold6 Re: Nierówne alimenty 16.04.23, 21:42
                              na nie ojciec płaci wysokie alimenty

                              co w tym niezrozumiałego?
                              Niech matka i nowy pan ruszą dupę i zarobią, żeby drugiemu też zapewnić.
                              • taje Re: Nierówne alimenty 16.04.23, 21:47
                                Nie zawsze chcieć to móc. Ale nawet gdyby, to dziecko nie jest winne temu, że rodzice są mało przedsiębiorczy. Jeżeli dzieci wychowują się w tej samej rodzinie to dla mnie jest głęboko nieetyczne w ten sposób różnicować dzieci. To może niech ten bogaty tatuś weźmie dziecko do siebie zamiast się rzucać, że jego alimenty idą na jedzenie dla rodzeństwa dziecka.
                                • triss_merigold6 Re: Nierówne alimenty 16.04.23, 21:50
                                  niech ten bogaty tatuś weźmie dziecko do siebie

                                  całkiem rozsądny pomysł
                                • balbina1710 Re: Nierówne alimenty 16.04.23, 21:56
                                  taje napisała:

                                  To może n
                                  > iech ten bogaty tatuś weźmie dziecko do siebie

                                  Takie pomysly koncza sie dokladnie w momencie, kiedy tatus zglosi, ze chce, zeby dziecko z nim mieszkalo.
                                  Calkiem sporo watkow tutaj bylo z placzem, ze ta swinia ex chce mi zabrac dziecko, i jak sie bronic, i czy ma szanse na dostanie dziecka, tylko dlatego, ze wiecej zarabia, a ja sobie zycia bez dziecka nie wyobrazam. I odpowiedz zawsze byla jedna: nie masz sie czym martwic, musialbys lezec pijana i nacpana pod plotem, zeby Ci dziecko zabrano.
                                  • bistian Re: Nierówne alimenty 16.04.23, 22:32
                                    balbina1710 napisała:

                                    > odpowiedz zawsze by
                                    > la jedna: nie masz sie czym martwic, musialbys lezec pijana i nacpana pod plote
                                    > m, zeby Ci dziecko zabrano

                                    Bez przesady, jeżeli nastolatek będzie chciał się przenieść do drugiego rodzica, to mu się to uda, o ile ten rodzic jest w porządku.

                                    Z drugiej strony, nie wyobrażam sobie sytuacji, gdy rodzeństwo jada ubogo i na bogato, bo mają różnych ojców. Tak samo sobie nie wyobrażam, że jedno dziecko nie ma niezbędnej odzieży, a drugie się ubiera bardzo drogo i ma pełne szafy. Ale drogie zajęcia dodatkowe już dla mnie do zaakceptowania czy lepsza szkoła.
                                    • balbina1710 Re: Nierówne alimenty 16.04.23, 23:18
                                      Zanim sie dojdzie do bycia nastolatkiem, ktory sam ma prawo decydowac, mija kilkanascie lat. Ten watek zaczal sie od omawiania nie nastolatkow, ale malych dzieci. Ja mam teraz w swoim otoczeniu dwie takie pary walczace od dzieci. Jakos matki nie chca kierowac sie swiatlymi radami z tego forum "Niech ten bogaty tatus wezmie dziecko do siebie", a moglyby, mialyby "widzenia" raz na dwa tygodnie i byloby cool, wedlug emam.
                                      • balbina1710 Re: Nierówne alimenty 16.04.23, 23:19
                                        Jest takie przyslowie "Uwazaj, co sobie zyczysz, bo moze sie spelnic".
                                      • taje Re: Nierówne alimenty 16.04.23, 23:45
                                        Przede wszystkim wątek zaczął się od zadania pytania, jak rozwiązać sytuację rodzin patchworkowych, w których jedno z dzieci dostaje wysokie alimenty od ojca a mieszkające z nim przyrodnie rodzeństwo nie. I czy jedno dziecko może w związku z tym jeść steki, a drugie suchy chleb. No więc skoro bogaty ex nie wyraża zgody na to, żeby jego alimenty finansowały również bieżące utrzymanie przyrodniego rodzeństwa dziecka (a zgodnie z prawem może się na to nie zgodzić) to jedyną sensowną opcją jest to, żeby to dziecko z nim zamieszkało. Trzecia opcja - że jedno chleb, a drugie te steki jest dla mnie (i chyba nie tylko dla mnie) nieakceptowalna. A jaką Ty masz propozycję rozwiązania tej sytuacji przy założeniu równego traktowania dzieci?
                                        • balbina1710 Re: Nierówne alimenty 17.04.23, 00:13
                                          taje napisała:

                                          to jedyn
                                          > ą sensowną opcją jest to, żeby to dziecko z nim zamieszkało.

                                          No to super, ze jest to dla Ciebie sensowna opcja. Dla ojcow, ktorych znam, takze. Natomiast nie znam ani jednej matki, dla ktorej ta opcja bylaby w ogole mozliwoscia brana pod uwage.
                                          • taje Re: Nierówne alimenty 17.04.23, 00:19
                                            To rozumiem ale ponawiam pytanie, jak tę sytuacje zatem rozwiązać. Jedno dziecko drogie ubrania i wycieczki, a drugie klepie biedę?
                                            • balbina1710 Re: Nierówne alimenty 17.04.23, 00:31
                                              Albo dziecko zyje z matka na poziomie matki, wiec alimenty od ojca sa niskie, albo mieszka z ojcem i zyje na poziomie ojca, a matka placi alimenty, jakie potrafi. Natomiast sady w Polsce, wbrew temu co twierdzi to forum, interesuja sie tylko tym, czego sobie zyczy matka, ani logika nie gra roli, ani sprawiedliwosc, ani prawa ojca.
                                    • kabaret234 Re: Nierówne alimenty 18.04.23, 22:35
                                      Pewnie, dziecko A wybiera się na Harvard, a dziecko B do Wyższej Szkoły Humanistycznej w Pułtusku (bez ujmy dla WSH i Pułtuska). Dosyć podłe. Zwłaszcza, że ze spokojem znosi się doniesienia o majątku osób z listy 500 najbogatszych, ale własne porażki na tle sukcesów kogoś, z kim się spędziło całe życie bolą. Idealna recepta na to, żeby dziecko zyskało w rodzeństwie śmiertelnego wroga. Ale co tam, proponuję zacząć od małego: dla dziecka A szyneczka, a dla dziecka B groch z popiołem. Widzę, że spokojnie da się nakręcić update bajki o Kopciuszku.
                      • hanusinamama Re: Nierówne alimenty 16.04.23, 21:42
                        Skonfrontowałam. Oni nie wiedzą o co mi chodzi. Słyszałam, że "wymyślam sobie" jestem "niesprawiedliwa" (sic!!) oraz moje ulubione "za co ty tak nienawidzisz brata".
                        Odpuściłam. Teraz jego dzieci są tymi bliskimi sercu wnukami.
                        To zdecydowanie boli bardziej niż gorsze traktowanie mnie jako dziecka
                        • magdallenac Re: Nierówne alimenty 16.04.23, 21:49
                          ☹️☹️☹️☹️
                    • vivi86 Re: Nierówne alimenty 19.04.23, 20:17
                      Libki lubią to. Przy okazji stał ma okazję naprawdę się hartować. Dla nie linków jak ja taka sytuacja to skandal
                  • berdebul Re: Nierówne alimenty 16.04.23, 21:37
                    Pomijając draństwo - hokej jest taki drogi w tak zimnym stanie? 😱
                    Sprawiedliwie to imho - Dyzio i Zyzia mogli wybrac co chcą robić w wolnym czasie, Dyzio wybrał hokeja, a Zyzia klub dyskusyjny, bo tak lubią.
                    • magdallenac Re: Nierówne alimenty 16.04.23, 21:48
                      No tak, bo przecież się nie gra na jeziorach😀. Czas na lodzie jest bardzo drogi, do tego dochodzi sprzęt i podróże. Sezon w klubie młodzieżowym może oscylować około $15 tys.
                      W opisywanym przeze mnie przypadku nie starczyło już na ten klub dyskusyjny dla Zyzia, a wystarczyło wybrać dla Dyzia klub hokejowy, który nie podróżuje.🤷🏻‍♀️
                      • berdebul Re: Nierówne alimenty 17.04.23, 22:29
                        Szkoda Dyzi. sad
                  • volta2 Re: Nierówne alimenty 18.04.23, 18:27
                    Czemu jedno z dzieci miałoby chodzić do szkoły prywatnej, a drugie do publicznej?

                    bo tak się ułożyło?
                    bo jeden dostał się do prywatnej a drugi się nie dostał.
                    zapewne wiesz, że do dobrych szkół kasa nie wystarczy, jest jeszcze całkiem spory etap rekrutacyjny. i co proponujesz? wypisać z prywatnej zdolniejszego, bo tłuczek młodszy olał egazmin? ma być po równo? ejże!

                    tak, mój młodszy się nie dostał w pierwszym rzucie, dostał sie z listy zapasowej, ale już sam tam nie chciał chodzić. miałam starszaka wypisać czy ki diabeł?
                    • hanusinamama Re: Nierówne alimenty 19.04.23, 10:19
                      Mówimy o sytuacji ze oboje się dostali ale rodzice dali kase tylko na jedno dziecko
                • hanusinamama Re: Nierówne alimenty 16.04.23, 18:18
                  Ojej...jakbym słyszała moich rodziców. Brat dostał mieszkanie i samochód. On miał wyższe potrzeby
                  • li_lah Re: Nierówne alimenty 17.04.23, 22:43
                    Masakra jakaś.
                  • nelamela Re: Nierówne alimenty 19.04.23, 16:57
                    hanusinamama napisała:

                    > Ojej...jakbym słyszała moich rodziców. Brat dostał mieszkanie i samochód. On mi
                    > ał wyższe potrzeby
                    >

                    U mnie było jeszcze lepiej.Siosrra dostała mieszkanie a Ty...sobie poradzisz.Tak poradziłam sobie,mam dom i dwa mieszkania kupione za własne zarobione pieniądze. A teraz jak w rozmowach coś mówię o tym to słyszę no przecież masz mieszkanie i dom.Grochem o ścianę...
          • mgla_jedwabna Re: Nierówne alimenty 19.04.23, 09:28
            W myśl tej zasady ja musiałam wykazać się doskonałymi ocenami, pracowitością, ambicją i ogólnie ponadprzeciętnym rozwojem intelektualnym, żeby zasłużyć na wysłanie do prywatnej szkoły. Musiałam wykazać się odpowiedzialnością, żeby mi na coś pozwolili. Musiałam zrezygnować z jednej rzeczy, by zasłużyć na drugą.

            A potem moja leniwa, tępa, infantylna i z upodobaniem równająca w dół siostrzyczka dostawała to samo. Żeby było "sprawiedliwie".

            W drugą stronę to nie działało - jeśli ona miała zachciankę, to ja nie dostawałam tego samego lub analogicznej zachcianki (np. ona chce zabawkę A, ja nie lubię A, ale dostanę B). Tłumaczono mi, że przecież nie chcę i nie potrzebuję, coś jak z tym bratem, który "nie lubi jeździć autobusem".
            • hanusinamama Re: Nierówne alimenty 19.04.23, 10:18
              Ja na koniec się dowiedziałam, że przecież dostałam więcej. Wyższe wykształcenie dostałam któego moj brat nie ma.
              Oboje poszlismy na uczelnie państwowe. Ja swoją skonczyłam ...brata wyjebali za nicnierobienie.
              No ale ja mam mgr inż. (doktorat robiłam już na swoim będąc) a on awet nie ma licencjatu. Wiec ja dostałam (sic!!) od rodziców więcej.
              Pewnie w ramach rekompensaty on dostał pół firmy, mieszkanie i samochód.
              • ayelen40 Re: Nierówne alimenty 19.04.23, 11:12
                Jest taki mit "dania wyksztalcenia dziecku". A to przeciez od pracowitosci i zdolnosci tego dziecka tez zalezy.
                • triss_merigold6 Re: Nierówne alimenty 19.04.23, 11:21
                  Też, niemniej współcześnie- podkreślam współcześnie- zapewnienie dziecku możliwości nauki, wsparcia, kursów, korepetycji, narzędzi do uczenia się oraz pełnego utrzymania przynajmniej na początku studiów jest bardzo kosztowne.
    • koraleznasturcji Re: Nierówne alimenty 12.04.23, 14:17
      Znam taką sytuację - na pierwszy rzut oka, problem pierwszego świata. Ale tak naprawdę, ma to destrukcyjny wpływ na relacje w rodzinie i zupełnie rozgarnięci i pełni dobrej woli dorośli nie bardzo umieją sobie z tym poradzić.

      Tak w skrócie. Były partner matki i ojciec jej starszego dziecka jest bardzo wyraźnie zamożniejszy niż matka dziecka i jej obecny mąż. Matka wrzuca wysokie alimenty jako swój dochód do rodzinnego budżetu, trochę wbrew woli obecnego męża. Mąż wolałby inne rozwiązanie, bo raz, że jego dzieci utrzymuje obcy typ, a dwa, że za kilka lat pasierbica skończy 18 lat i pewnie się wyprowadzi albo pojedzie na studia za granicę, dobrze by zatem było nauczyć wspólne dzieci żyć na takim poziomie, na jaki pozwalają dochody rodziców, a nie rodziców i byłego partnera matki. Ale innego wyjścia tak naprawdę nie ma, nie może być przecież tak, że jedno dziecko dostaje od wspólnej matki więcej jedzenia niż pozostałe. Zwłaszcza że najstarsza już teraz jeździ na droższe wakacje, ma droższe ubrania, lepsze prywatne zajęcia, a na osiemnastkę ma od dziadków obiecane mieszkanie. Młodsze dzieci i tak żyją w niższym standardzie, nawet jeżeli trochę "objadają" przyrodnią siostrę.

      A drugim problemem jest to, że dziecko bogatszego ojca, o ile ojciec się nim interesuje i spędza z nim czas, po prostu będzie zamożniejsze i będzie miało inny stosunek do pieniędzy. W tej konkretnej sytuacji polega to na przykład na tym, że młodszy brat dostaje od przyrodniej siostry droższe prezenty niż od rodziców. Nie dlatego, że siostra chce dopiec ojczymowi albo jej ojciec chce się popisać, po prostu dla nich "w sam raz na prezent dla pięciolatka" to więcej niż mogą wydać rodzice. A bardzo trudno jest nauczyć nastolatkę szacunku do kwot, które jej ojciec traktuje jak drobne.

      Teoretycznie wyjściem byłaby opieka naprzemienna, ale ani matka nie chce oddać więcej wychowania w ręce ojca, ani ojciec nie bardzo się pali do tracenia wygodnego statusu weekendowego ojca, dostarczyciela atrakcji i prezentów.

      Nie wiem, jak ta historia się skończyła, jej fragment trafił w zakres moich obowiązków zawodowych kilka lat temu i wtedy już małżeństwo matki wisiało na włosku.

      • dwa_kubki_herbaty Re: Nierówne alimenty 15.04.23, 22:38
        Ciężko jest takie sprawy rozwiazać, np. moja koleżanka ma dziecko z pierwszym już ex mężem, jego ojciec się stoczył, nigdy alimentów nie placil, ona sama utrzymywała siebie i dziecko na normalnym poziomie, z drugim mężem też ma dzieci, drugi mąż swietnie zarabia i wszystkim żyje się dobrze - myślisz że to pierwsze dziecko powinno nie jeździć z nimi na wakacje albo ona ma solidarnie zostawać z nim w domu, niech drugi mąż zabierze dwójkę wspólnych dzieci sam na wakacje?
        Ja znam sytuację i to nawet dwie gdzie ojcowie maja dzieci przy sobie - a nawet trzy sytuacje, dzieci zostały przekupione kasą, cha i jeszcze kolega z pracy ma syna przy sobie - czyli 4.
        • dwa_kubki_herbaty Re: Nierówne alimenty 15.04.23, 22:40
          Kolegi syn sam chciał zostać z tatą bo mial już 14 lat i tak zadecydował.
        • gr.ruuu Re: Nierówne alimenty 16.04.23, 18:10
          Urocze - jak dziecko jest z matką to normalne, a jak z ojcem to przekupione 🙄
        • extereso Re: Nierówne alimenty 16.04.23, 18:10
          Myślę że jeżeli zamożniejszy jest nowy pan, to dokłada do dziecka że względu na relacje z matką. Przynajmniej nie wyobrażam sobie inaczej. Natomiast jeśli uboższy jest nowy, a różnica między dziećmi niewielka, to może być trudniej.
          • mebloscianka_dziadka_franka Re: Nierówne alimenty 18.04.23, 19:09
            Też tak sądzę. Nowy pan może się godzić na płacenie również nie na swoje dziecko, może czuć się niejako do tego zobowiązany, w końcu to dzieci jego ukochanej. W przypadku bogatego exa, ten nie ma żadnego interesu w utrzymywaniu nie swoich dzieci.
          • kabaret234 Re: Nierówne alimenty 18.04.23, 22:39
            Ot zagwozdka. Cień zamożniejszego eksa niweczący wszelkie perspektywy ułożenia sobie życia. Niby to jak złapać Pana Boga za nogi, ale jednak nie w tej kolejności, co trzeba.
          • gr.ruuu Re: Nierówne alimenty 18.04.23, 22:47
            Zaraz,zaraz, może czytał ematkę i wie że dokładanie do nieswoich dzieci to okradanie własnego dziubdziusia?
            • balbina1710 Re: Nierówne alimenty 18.04.23, 23:08
              gr.ruuu napisała:

              > Zaraz,zaraz, może czytał ematkę i wie że dokładanie do nieswoich dzieci to okra
              > danie własnego dziubdziusia?

              Tudzez wyprodukowanie przez exa nastepnego dziubdziusia z nexia jest okradaniem pierwszego dziubdziusia.
          • koraleznasturcji Re: Nierówne alimenty 20.04.23, 18:21
            extereso napisała:

            > Myślę że jeżeli zamożniejszy jest nowy pan, to dokłada do dziecka że względu na
            > relacje z matką.

            Poza tym jeżeli dorosły człowiek zakłada rodzinę z innym dorosłym człowiekiem, tyle że mającym pod opieką dzieci z poprzedniego związku, siłą rzeczy godzi się z tym, że jego udział w kosztach utrzymania domu i nowej rodziny będzie obejmował także utrzymanie cudzych dzieci. Bo jak inaczej. Przecież nie będzie podpisywać swoich bułek i nie zamontuje kranu z własnym licznikiem zużycia wody.

            A były partner wcale nie musi się godzić na utrzymywania dzieci z kolejnych związków swojej byłej/swojego byłego.
    • ingaki Re: Nierówne alimenty 16.04.23, 15:42
      Miałam taką sąsiadkę która chodziła do szkoły prywatnej amerykańskiej, a jej brat do osiedlowej podstawówki trochę patologicznej. Wyjeżdżał z ojcem na zagraniczne wakacje i takie tam akcje ale ogólnie jako rodzeństwo są i byli ok. Jak siostra z bratem myśle ze wszystkie możliwe pieniądze rodzice w niego ładowali a w siostrę jej ojciec i jakoś to grało.
      • ingaki Re: Nierówne alimenty 16.04.23, 18:28
        Miało być wyjeżdżała*
    • szaraiwka Re: Nierówne alimenty 16.04.23, 23:42
      Znam taka sytuacje. Matka i młodsze dziecko biednie, a starsze (jego ojciec rozwiódł się z matka tuż przed tym jak jego firma odniosła ogromny sukces wiec tylko dziecko jest beneficjentem sukcesu, była zona nie zdążyła) bardzo bogate przez alimenty (ale przy tym np pozbawione swego pokoju w domu taty bo nowej żonie się taki pomysł nie podobał). Bardzo trudna sytuacja dla wszystkich. Teraz dziecko jest już dorosłe. Ale moim zdaniem to całkowicie różne usytuowanie w porównaniu z matka i rodzeństwem wywarło wpływ na wszystkich. Negatywny.
    • lilia.z.doliny Re: Nierówne alimenty 18.04.23, 07:38
      Świetny start do spieprzenia relacji w rodzinie.
      Pomyśl, ze jeden dostaje na obiad ekoperliczke w truflach, a drugi makaron basic posypany pseudoserem jest tak niemożliwie absurdalny, że aż nie wiem jak skomentować.
    • marinella Re: Nierówne alimenty 18.04.23, 18:56
      No niestety często tak się zdarza w paczworkach… jedyna opcja to opieka naprzemienna, bo co innego ?

      Inaczej to jak z tymi fartuszkami w szkole, nibymaja ukrywac różnice statusu, a i tak wszyscy wiedza kto jaki ma zegarek czy adidaski. Trudno żeby córka z ex, która weekendowy tata zasypuje kasą, zakupami i wyjściami na super koncerty mogła to ukryć przed przyrodnia siostrą, która do takich atrakcji dostępu nie ma.
      • gr.ruuu Re: Nierówne alimenty 18.04.23, 22:46
        A co tu zmienia opieka naprzemienna, jak i tak jedno dziecko ma np. super ciuchy a drugie nosi z najtańszych sieciowek, jedno ma wypasione zajęcia a drugie ni
        • marinella Re: Nierówne alimenty 19.04.23, 08:50
          To, że odpada kwestia alimentów. Oczywiście inne różnice będą widoczne. Moja sąsiadka zarabia sporo kasy i ma fajny dom z ogrodem, jej córka mieszka 50/50 u niej i u jej ex męża, akurat ojcem jest ok, tylko za spódniczkami biegał.

          Ex mezulo mieszka za winklem z kochanicą w blokowej klitce, chyba nie sądzisz ze sąsiadka ma zamiar sponsorować kochanicę i jej bejbiki alimentami +++ ?
          • gr.ruuu Re: Nierówne alimenty 19.04.23, 09:27
            Zupełnie nieistotne co myśli sąsiadka, istotne co myśli sąd
            • marinella Re: Nierówne alimenty 19.04.23, 09:37
              Mylisz się.
              • gr.ruuu Re: Nierówne alimenty 19.04.23, 12:57
                Ale sąd może zdecydować o opiece naprzemiennej z alimentami, nawet na forum były opisywane takie przypadki, właśnie przy dużej różnicy sytuacji finansowej i warunków u rodziców
                • marinella Re: Nierówne alimenty 19.04.23, 14:24
                  No dobrze, to znaczy ze ex jest karana za zarabianie więcej niż next ?
                  W takim razie rozstanie jest bez sensu, bo nadal masz wspólne gospodarstwo finansowe z exem i do tego z next. Masakra.
                  • gr.ruuu Re: Nierówne alimenty 19.04.23, 14:35
                    Mogą razem zamieszkać jak rozstanie bez sensu big_grin Z next nie ma żadnego wspólnego gospodarstwa, w ogóle jej istnienie jest w tym kontekście bez znaczenia.
                    • marinella Re: Nierówne alimenty 19.04.23, 14:43
                      No skoro potrzeby dziecka są zabezpieczone, opieka jest pół na pół, to nie rozumiem dlaczego ktokolwiek miałby komukolwiek płacić alimenty tylko dlatego ze więcej zarabia , sorry.
                      • gr.ruuu Re: Nierówne alimenty 19.04.23, 14:46
                        A kto mówi, że orzeczenia sądów rodzinnych trzeba rozumieć i się z nimi zgadzać?
                      • gr.ruuu Re: Nierówne alimenty 19.04.23, 17:01
                        Ale nie musisz rozumieć. A dlaczego ktoś ma mieć więcej opieki i wyższe koszty, bo druga strona ani nie chce się zajmować dziecmi ani ruszyć do roboty?
                        • marinella Re: Nierówne alimenty 19.04.23, 19:39
                          Masz rozdwojenie jaźni ?
                          • gr.ruuu Re: Nierówne alimenty 19.04.23, 19:43
                            Nie, po prostu zastanawiam Cię dlaczego Cię nie dziwią typowe orzeczenia, w których jedna osoba ma opiekę o duże wydatki, a druga drobne alimenty i szczątkową opiekę
                            • marinella Re: Nierówne alimenty 19.04.23, 19:59
                              Mój post:

                              No skoro potrzeby dziecka są zabezpieczone, opieka jest pół na pół, to nie rozumiem dlaczego ktokolwiek miałby komukolwiek płacić alimenty tylko dlatego ze więcej zarabia , sorry.
                              • gr.ruuu Re: Nierówne alimenty 19.04.23, 20:06
                                A najczęściej jest tak,że rodzic A ma 90 procent opieki i 70 procent wydatków,. Rodzic B10 procent opieki i alimenty pokrywające 30 procent wydatków. I taka dysproporcja Cię nie dziwi? Przy czym nadal nie wiem, co ma Twoje rozumienie do tego. Sąd orzeka tak a nie inaczej i tyle
                                • marinella Re: Nierówne alimenty 19.04.23, 20:10
                                  Pogubiłaś się w dyskusji, to raz, a jesteśmy z innych baniek - to dwa.
                                  Wyroki sądu są dyskusyjne.
                                  • gr.ruuu Re: Nierówne alimenty 19.04.23, 20:23
                                    Są dyskusyjne ale obowiązujące nawet tych co ich nie rozumiejąsmile
                                    • marinella Re: Nierówne alimenty 19.04.23, 20:26
                                      Na szczęście mnie nie obowiązuje nic w tej kwestii i o potencjalnych dziwnych wyrokach czytam sobie jedząc pomidorową smile
                              • pyza-wedrowniczka Re: Nierówne alimenty 21.04.23, 12:26
                                Moja kuzynka ma opiekę naprzemienną przy dużej dysproporcji zarobków. Nie ma alimentów, ale jest zapisane w porozumieniu rodzicielskim, że ojciec opłaca zajęcia dodatkowe córki, wydatki na wyjazdy szkolne i coś tam jeszcze z większych rzeczy. Myślę, że to jest dość fair i w przypadku rodzin patchworkowych też by było ok - że jedno dziecko ma coś więcej "od taty" (w końcu trudno, żeby nie mogło dostać od taty droższego obozu, bo ojciec przyrodniego brata nie może mu takiego sprawić).
                      • vivi86 Re: Nierówne alimenty 19.04.23, 18:17
                        Dlatego, że do,ecko ma prawo do życia na poziomie bogatszego rozwiedzionego rodzica. I dlatego istnieje w przyrodzie coś takiego jak opieka naprzemienna + płacenie przez to bogatsze alimentów. Często jak bogatsze się dowiaduje jak to działa temat opieki naprzemiennej się urywa smile
          • ichi51e Re: Nierówne alimenty 19.04.23, 10:02
            Ależ zasponsoruje za te 500 zeta…
            • marinella Re: Nierówne alimenty 19.04.23, 11:06
              Ale kto 500 zeta ? Przy opiece naprzemiennej zmienną jest kieszonkowe , zajęcia pozalekcyjne ( tu konie) i wakacje lub „wakacje”

              Osobiście w życiu bym nie wyłożyła kasy na cudzesy
              • ayelen40 Re: Nierówne alimenty 19.04.23, 11:19
                Przy naprzemiennej trzeba płacić "różnicę".
                • marinella Re: Nierówne alimenty 19.04.23, 12:23
                  Jak się wylicza „różnicę” ?

                  Ta para o której mówię nie ma żadnych alimentów, dzielą się czasowoi chorobowo pół na pół opieką. Pani jest prywatną pielęgniarką, która dużo pracuje i sporo kosi kasy, pan się realizuje jako pracownik naukowy za jakies grosze i żyje ze swoją byłą studentką (którą radośnie zaciążył podwójnie)
                  • ayelen40 Re: Nierówne alimenty 19.04.23, 12:31
                    Jedno wedle zarobków powinno płacić np 500, a drugie 750. No to różnica 250.
                    • marinella Re: Nierówne alimenty 19.04.23, 12:45
                      Ok, dzięki.

                      A gdyby tak (teoretycznie) moja sąsiadka miała wedle zarobków 1500, a pan 500, to musiałaby mu dać 1000 a on musiałby z excelem udowodnić,ze to poszło na kursy dodatkowe dziecka a nie np na wynajem większego lokum ze swoją kochanicą ?
                      • ayelen40 Re: Nierówne alimenty 19.04.23, 13:09
                        Wiesz, ja znam system niemiecki, tu jest tabela alimentów. Nikt nie musi nikomu z excelem niczego udowadniać. To że system naprzemienny oznacza zwolnienie z alimentów, nawet przy wielkich dysproporcjach zarobkowych, to jakiś polski wynalazek.
                        • marinella Re: Nierówne alimenty 19.04.23, 14:23
                          No dobrze, to pani ex płaci panu 1000€, a jak zarobi więcej to 2000€ tak ? Bez względu np na fakt, ze oboje dzieła opiekę na pół ( szkoła, wakacje itd) i sądownie określone potrzeby dziecka są już zaspokojone. Jak się ma do tego fakt, ze miś ma już nowe gospodarstwo domowe ? Jeśli jego nowa pani jest bogata to ex nie musi płacić, a jeśli jego nowa pani jest biedna to ex musi płacić również na nią ?

                          • gr.ruuu Re: Nierówne alimenty 19.04.23, 14:33
                            Zarobki nowej pani w ogóle nie mają znaczenia, bo nowa pani nie ma obowiązku finansowania dziecka partnera
                            • marinella Re: Nierówne alimenty 19.04.23, 14:42
                              No, ale jak nie, skoro:
                              Pan zarabia 1000+next 1000 a ex zarabia 2000. Ex to samotna matka+1 dziecko, a pan+next to 2+2+1dziecko z ex) Czyli na głowę maja mniej niż ex, wiec sąd podniesie alimenty pani ex, bo pan dorobił sobie dwójeczkę i teraz ma mniej na dziecko1 ?
                              • ayelen40 Re: Nierówne alimenty 19.04.23, 14:46
                                Neksia nie partycypuje.
                              • gr.ruuu Re: Nierówne alimenty 19.04.23, 14:49
                                Cóż, u nas sąd ustalając alimenty od ex mojego partnera brał pod uwagę to, że jest na długim zwolnieniu z powodu alkoholizmu, czyli mój facet musiał ponosić finansowe koszty tego że chciała chlać i dlatego ma mniej na dzieci. W Twoim przypadku jak pani sobie dorobić dzieci to też sąd to uwzględni
                            • vivi86 Re: Nierówne alimenty 19.04.23, 18:24
                              Zarobki nowej pani w ogóle nie mają znaczenia, bo nowa pani nie ma obowiązku finansowania dziecka partnera


                              Jak wzięli ślub i nie było rozdzielności....to bywało, że można się zdziwić smile
                              • imponderabilia22 Re: Nierówne alimenty 19.04.23, 18:29
                                vivi86 napisał(a):

                                > Zarobki nowej pani w ogóle nie mają znaczenia, bo nowa pani nie ma obowiązku fi
                                > nansowania dziecka partnera
                                >
                                >
                                > Jak wzięli ślub i nie było rozdzielności....to bywało, że można się zdziwić smile


                                Niby nie mają, ale bez tych alimentów budżet domowy byłby większy. Więc niejako pośrednio Pani dokłada się do tych alimentow
                                • vivi86 Re: Nierówne alimenty 19.04.23, 20:02
                                  niejako pośrednio Pani dokłada się do tych alimentow

                                  Pośrednio zawsze. Bo kasa albo wypłynie na alimenty albo w ogóle nie wpłynie do budżetu nexi i pana

                                  A bywa, że sąd ustalając alimenty na dziecko bierze pod uwagę dochody płacącego rodzica...i nexi/nexa
                                  • gr.ruuu Re: Nierówne alimenty 19.04.23, 20:08
                                    Jeśli państwo nie za małżeństwem to nie mają wspólnego budżetu...
                                    Dla mnie główny argument przeciwko wzięciu ślubu był taki, żeby przypadkiem sąd nie uznał że moje dochody pozwalają obniżyć alimenty od matki pasierbów, bo i takiego kuriozum się spodziewałam
                                    • vivi86 Re: Nierówne alimenty 19.04.23, 21:18
                                      że moje dochody pozwalają obniżyć alimenty od matki pasierbów, bo i takiego kuriozum się spodziewałam

                                      O możliwe, że się słusznie spodziewałaś bo to się zdarza
                                      • gr.ruuu Re: Nierówne alimenty 19.04.23, 21:29
                                        No więc jestem wieczną narzeczoną smile
                          • ayelen40 Re: Nierówne alimenty 19.04.23, 14:45
                            Alimenty w Niemczech na dziecko są niziutkie, jakieś 350, może 500 €. Połowę dodatku na dziecko jeszcze się stronie płacącej odciąga (czyli 125 €). A faktyczne wydatki na dziecko są znacznie wyższe.
                        • tt-tka Re: Nierówne alimenty 19.04.23, 14:26
                          ayelen40 napisała:

                          > Wiesz, ja znam system niemiecki, tu jest tabela alimentów. Nikt nie musi nikomu
                          > z excelem niczego udowadniać. To że system naprzemienny oznacza zwolnienie z a
                          > limentów, nawet przy wielkich dysproporcjach zarobkowych, to jakiś polski wynal
                          > azek.

                          Wcale nie oznacza - poza dachem nad glowa przez pol czasu i wyzywieniem dochodza jeszcze takie rzeczy jak odziez, leki, sprzet i wiele innych. Rodzice moga sie porozumiec pozasadownie w tej kwestii i czesto to robia, albo przynajmniej usiluja, ale wykonawstwo wyglada juz bardzo roznie - ja osobiscie zawsze, ale to zawsze doradzam ustalenie wkladow, takze pienieznych, na drodze sadowej.
                          • ayelen40 Re: Nierówne alimenty 19.04.23, 14:47
                            Piękna myśl. W praktyce jest, jak jest.
                        • vivi86 Re: Nierówne alimenty 19.04.23, 18:23
                          To że system naprzemienny oznacza zwolnienie z alimentów, nawet przy wielkich dysproporcjach zarobkowych, to jakiś polski wynalazek

                          Oj nie zawsze oznacza smile co więcej często takie odkrycie zamyka temat systemu naprzemiennego smile
                          • marinella Re: Nierówne alimenty 19.04.23, 19:38
                            No właśnie to mnie dziwi, bo opieka naprzemienna+ alimenty bogatszego, przy zapewnieniu potrzeb dziecka, jakoś mi się z prehistorycznymi alimentami na byłego małżonka kojarzą ( w związku z obniżeniem stopy życiowej)

                            • vivi86 Re: Nierówne alimenty 19.04.23, 20:02
                              Nie takimi znów prehistorycznymi smile

                              W takiej Szwajcarii to standard smile
                            • ayelen40 Re: Nierówne alimenty 19.04.23, 20:13
                              Chodzi o obniżenie stopy życiowej dziecka (które zawsze ma miejscu choćby z tego powodu, ze nie ma ono przynajmniej przejściowo pełnej rodziny).
                          • ayelen40 Re: Nierówne alimenty 19.04.23, 19:59
                            Ano właśnie. Poza tym w systemie naprzemiennym rodzice powinni mieszkać prawie ze za rogiem, by dzieci miały w miarę blisko do szkoły. A to tez nie zawsze takie hop siup.
                            • marinella Re: Nierówne alimenty 19.04.23, 20:02
                              W parze moje sąsiadki ( super babka) , o której myślę, ex z kochanicą i nowym przychowkiem mieszkają dosłownie za dwoma zakrętami, właśnie dlatego, ze ex nalegał na opiekę 50/50 a sąd przyklepał pod warunkiem,ze córka nie będzie zmieniać szkoły.
                            • vivi86 Re: Nierówne alimenty 19.04.23, 20:03
                              Najlepiej jak to rodzice się przeprowadzają, a nie podrzucają dziecko jak paczkę. Nawet na krótkie odległości.
                              • ayelen40 Re: Nierówne alimenty 19.04.23, 21:01
                                Czyli trzy mieszkania (jedno stałe, w którym mieszkają dzieci). Rozwiązanie najdroższe i kosztem życia prywatnego rodziców, ale dla dzieci być może najlepsze.
                                • taje Re: Nierówne alimenty 19.04.23, 21:08
                                  No cóż, trzeba być bogatym, żeby się rozwodzić wink
                                  • vivi86 Re: Nierówne alimenty 19.04.23, 21:20
                                    Zdecydowanie smile
                                • vivi86 Re: Nierówne alimenty 19.04.23, 21:19
                                  Niestety najdroższe. Jak już związek się rozpada i opieka naprzemienna -to najlepsze.
                                • gr.ruuu Re: Nierówne alimenty 19.04.23, 21:28
                                  Niekoniecznie najlepsze, bo wchodzenie w rolę "gospodarza" może być obciążające
                                  • vivi86 Re: Nierówne alimenty 19.04.23, 21:29
                                    W sensie dziecko jako "gospodarz"? Chyba nie musi tak być. A nie przerzuca się młodego jak paczki.
                                  • extereso Re: Nierówne alimenty 19.04.23, 21:34
                                    Poza tym dalej nie widzi na codzień kochającej się pary ludzi ( a ma szansę na to jak rodzic z nextem taka stworzą) plus kwestie rodzeństwa. Dla uczuciowych ludzi na dłuższą metę sztuczne.
                                    • ayelen40 Re: Nierówne alimenty 19.04.23, 21:54
                                      Taa i nierzadko darmowa opieka nad tym przyrodnim rodzeństwem od next.
                • m_incubo Re: Nierówne alimenty 24.04.23, 14:19
                  Nie trzeba płacić żadnych różnic.
                  Miałam troje dzieci w opiece naprzemiennej z eksem (teraz już dwoje), nikt nikomu nie płaci i nie płacił alimentów mimo różnicy w zarobkach (sporo na moją korzyść, choć koszty też mam znacząco wyższe, ale to jest kompletnie nieistotne).
                  • ayelen40 Re: Nierówne alimenty 24.04.23, 14:44
                    Nie trzeba, jeśli tak się ustali bądź się nie domaga.
                    • m_incubo Re: Nierówne alimenty 24.04.23, 15:01
                      Tak, to oczywiste.
                      Zatem jaki jest sens pisać przy naprzemiennej trzeba płacić "różnicę"
                      ? Nie, nie trzeba płacić żadnych różnic, zdarza się, ale nie jest to absolutnie opcja domyślna ani nawet najczęstsza. Równie dobrze mogłabyś twierdzić, że "trzeba płacić alimenty".
                      • ayelen40 Re: Nierówne alimenty 24.04.23, 15:29
                        To jest opcja najlogiczniejsza i najsprawiedliwsza. A Ty o dobrowolnym wyjątku.
                        • marinella Re: Nierówne alimenty 24.04.23, 16:43
                          Po rozwodzie : Przy równej opiece pół na pół i zabezpieczeniu potrzeb dziecka alimenty są mocno dyskusyjne IMO
                        • m_incubo Re: Nierówne alimenty 24.04.23, 17:02
                          Absolutnie nie jest ani jednym, ani drugim, skąd ten pomysł?
                          Nie znam oczywiście wszystkich przypadków opieki naprzemiennej, ale znam własny i kilkanaście innych, w tym takie z najbliższego otoczenia, więc znam sporo szczegółów, nie tylko to, co widać z zewnątrz.
                          Nigdzie nikt nie płaci nikomu alimentów, a zazwyczaj różnice w zarobkach występują.
                          Ale nie ma w tym nic dziwnego, bo opiekę naprzemienną praktykują (a przynajmniej powinni praktykować) wyłącznie tacy ludzie, którzy dogadują się bardzo dobrze i nie ma ryzyka, że tatuś czeka z kupieniem plecaka i wizytą dziecka u dentysty, aż będzie tydzień mamusi.
                          • ayelen40 Re: Nierówne alimenty 24.04.23, 20:35
                            Bo wtedy to tzw niewlasciwy/nieprawdziwy model naprzemienny. Jeśli znasz niemiecki, to w linku adwokat wyjaśnia, o co chodzi w tych alimentach od lepiej zarabiającego rodzica oraz ile "mutacji" modelu naprzemiennego jest mozliwe:
                            www.kanzlei-hasselbach.de/blog/unterhaltszahlungen-im-wechselmodell/
    • mebloscianka_dziadka_franka Re: Nierówne alimenty 18.04.23, 19:03
      W takim razie dziecko powinno być u swojego bogatego ojca. U niego będzie miało lepsze warunki, a matka niech płaci alimenty na jakie ją stać. Wtedy nikt nie będzie o nic zazdrosny tongue_out
      • kabaret234 Re: Nierówne alimenty 18.04.23, 22:46
        Ależ konfiguracji jest tutaj jak w rachunku prawdopodobieństwa: 1) Biedna matka + bogaty ex, który żadnego potomka mieć u siebie nie chce, woli dawać kasę, za którą biedna matka i jej dzieci przeżyją 6 miesięcy, a on nawet nie zauważy - powiedziałabym typowe. 2) Biedna matka + bogaty ex, który ma nie tylko złoty portfel ale i złote serce + wredna neksia ze swoim wrednym bachorem, która gdyby mogła, to by zatruła powietrze, którym oddycha biedne dziecko 3) Biedna matka + bogaty ex ze złotym portfelem i sercem, któremu serce kraje się na kawałki, że nie może mieć u siebie swojego dziecka, ale pracuje po 16 godzin na dobę, itd. itd, xnx) biedny bogaty eks i cudowna neksia + wredna biedna matka, która postrzega "odebranie sobie dziecka" jak złośliwy chichot losu, więc nie
      • ichi51e Re: Nierówne alimenty 19.04.23, 10:03
        Odsyłam do wątku w którym okazało się ze syn jednej z forumek mieszka z ojcem big_grin nie w tym społeczeństwie droga pani…
    • celandine Re: Nierówne alimenty 18.04.23, 23:12
      Ja miałam taka sytuację, że mój ojciec umarł nie pozostawiwszy niczego, a nowy partner mojej matki był bardzo dobrze sytuowany i jednocześnie bardzo skąpy. Siłą rzeczy inwestował jedynie w swoje biologiczne dziecko. Raz pamietam, że pojechali na wakacje na jakąś wyspę, zabrali moja siostrę, mój brat (też nie był dzieckiem ojczyma) się załapał, bo w promocji pojechał gratis a ja zostałam z psem w domu, nie było to miłe, ale na pewno nie była to wina mojej siostry, która miała wtedy trzy miesiące. Potem ojczym stał się eksem i wtedy zabierał moją siostrę na egzotyczne wakacje i kupował jej różne rzeczy, których ja nie miałam. Na pewno moja siostra miała wyższy poziom zycia, na start dostała na przykład mieszkanie w centrum Warszawy, a ja nie miałam od kogo dostać niestety. Nie mogę powiedzieć, że byłam zazdrosna, mój ojczym był takim palantem, że w zasadzie współczułam siostrze, że musi go odwiedzać i jeździć z nim we te różne miejsca. Moja siostra była też zawsze bardzo skromna i nie przykładała wagi do rzeczy, a nawet ich nie chciała dostawać.
      • balbina1710 Re: Nierówne alimenty 18.04.23, 23:17
        Jakie masz dzis kontakty z siostra?
        • celandine Re: Nierówne alimenty 18.04.23, 23:38
          Dobre, choć jest między nami kilkanaście lat różnicy i mieszkamy w różnych krajach. Zapomniałam dodać, że jeśli chodzi o wydawanie alimentów to szczerze mówiąc nie mam pojęcia na co moja matka je wydawała, w każdym razie wszyscy dostawaliśmy minimum, mieliśmy tragiczne ciuchy, i ja i brat i siostra, więc nie było powodów do zazdrości. Na miejscu ojczyma pewnie bym się dziwiła, co się z tą kasą dzieje...
          • volta2 Re: Nierówne alimenty 19.04.23, 19:47
            czyli matka obniżała poziom życia siostrze, równając w dół i uznając, że ta córka odbije sobie na tych egzotykach. można i tak...
      • ania357 Re: Nierówne alimenty 21.04.23, 11:39
        Ile mialas wtedy lat? Nie masz zalu do matki, ze na to pozwolila?
    • tol8 Re: Nierówne alimenty 19.04.23, 09:29
      Moja przyjaciółka - na dwoje dzieci ma po 200zl alimentów (serio, ojciec niezdolny do pracy). Na trzecie ma 1500zl. Drugi były facet, jako że mieszkali razem wiele lat, wyjeżdżając dwa razy w roku za granicę, zabiera wszystkie dzieci a czasem też ich mamę
      • karmello29 Re: Nierówne alimenty 20.04.23, 10:21
        tol8 napisała:

        > Moja przyjaciółka - na dwoje dzieci ma po 200zl alimentów (serio, ojciec niezdo
        > lny do pracy). Na trzecie ma 1500zl. Drugi były facet, jako że mieszkali razem
        > wiele lat, wyjeżdżając dwa razy w roku za granicę, zabiera wszystkie dzieci a c
        > zasem też ich mamę

        200 zl?ma urwane obie rece i nogi?
        >
        • ayelen40 Re: Nierówne alimenty 20.04.23, 10:24
          Nawet nie wiesz, do czego są zdolni ojcowie, by nie płacić...
    • nammkha Re: Nierówne alimenty 19.04.23, 11:20
      Brrr... Okropna sytuacja. Aż mnie wzdrygneło jak sobie wyobraziłam, że można mieć takie problemy.
    • aagnes Re: Nierówne alimenty 19.04.23, 11:28
      Nie moge czytac takich rzeczy. Rada na to jest jedna - trzymac nogi razem albo poczytac o antykoncepcji. rece opadają, co to jest ze z kazdym napotkanym trzeba natychmiast sobie robić dziecko. zeby adoptowac zwierze albo prowadzic samochod trzeba wiecej warunkow spełnić niz przy sprowadzeniu nowego czlowieka na świat.
      • gr.ruuu Re: Nierówne alimenty 19.04.23, 13:00
        Mowa jest o dzieciach z dwóch związków, to takie straszne?
      • abidja Re: Nierówne alimenty 19.04.23, 13:08
        aagnes napisał:

        > Nie moge czytac takich rzeczy. Rada na to jest jedna - trzymac nogi razem albo
        > poczytac o antykoncepcji. rece opadają, co to jest ze z kazdym napotkanym trzeb
        > a natychmiast sobie robić dziecko. zeby adoptowac zwierze albo prowadzic samoch
        > od trzeba wiecej warunkow spełnić niz przy sprowadzeniu nowego czlowieka na świ
        > at.
        >

        Oczywiscie swoj apel kierujesz do mezczyzn?
        W ich przypadku wazektomia jest legalna, w kazdym wieku. Wiec...
        • gr.ruuu Re: Nierówne alimenty 19.04.23, 13:25
          Wiesz jacy zgorszeni byli ex teściowie mojego faceta jak się dowiedzieli o mojej ciąży? big_grin Że to jest skandaliczne, jak tak można.
          • abidja Re: Nierówne alimenty 19.04.23, 20:55
            gr.ruuu napisała:

            > Wiesz jacy zgorszeni byli ex teściowie mojego faceta jak się dowiedzieli o moje
            > j ciąży? big_grin Że to jest skandaliczne, jak tak można.

            Pewnie uznali, ze kiedy on spal a ty przechodzac w nocy w lozku nad nim...usiadłaś 😜
            • gr.ruuu Re: Nierówne alimenty 19.04.23, 21:27
              No właśnie, spał a powinien się modlić przed ołtarzykiem ze zdjęciem ich córki, która go porzuciła. Drań jak nie przymierzając Kurzajewski big_grin
        • aagnes Re: Nierówne alimenty 19.04.23, 13:42
          Do kazdego kto ma jakies zwoje mózgowe działające.
          Zreszta co mnie to obchodzi, w takich sytuacjach nie ma ofiar tylko ochotniczki, faceci zazwyczaj maja wywalone, a kobiety zostaja z problemami typu nierówne alimenty, dzieci z roznych zwiazkow, jak ktos sie urwał z choinki albo z innej planety i jest wielce zdziwiony to niech niesie swoj krzyz, szkoda tylko jak zwykle dzieci maja przechlapane.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka