ktopyta84
06.06.23, 08:46
Co musi się stac, ze żebyście wzięły chorobowe w pracy? Bo mam dylemat czy jestem durna czy leniwa.
Przez prawie 20 lat pracy wzięłam łącznie z tydzień chorobowego+ ostatni miesiąc ciąży.
przez ostatni rok miałam bardzo dużo pracy, pracowałam po 10-11 h zamiast 8 i jestem ogólnie okropnie zmęczona.
No i zaczęło się- w piątek bardzo złe się poczułam, miałam gorączkę, katar, kaszel, osłabienie, ból mięśni…wyszła mi grypa typu B. Bardzo złe samopoczucie trzymało mnie do wczoraj. Dziś mam tylko katar, trochę kaszlu, ogólne osłabienie i zmęczenie. Szczerze mówiąc w ogóle nie czuje się na siłach na żadne intelektualne rozkminy. Mogłabym pracować z domu ale nie mam siły. Dodatkowo przez ten tydzień jestem sama z małym dzieckiem, na szczęście w przedszkolu.
Myśle, żeby wziąć chorobowe (wczoraj wzięłam i szefowa mówiła, ze luz, mam wrócić kiedy poczuje się lepiej) na dzisiaj ale mam wielkie wyrzuty sumienia. Nie wiem czy to w ogóle jest normalne. Najchętniej bym po prostu leżała w łóżku i nic nie robiła. I się zastanawiam. Pracować ryzykując błędy i na dłuższa metę wypalenie czy pozwolić sobie na ten kolejny dzień chorobowego licząc, ze jutro już będzie lepiej? A może po prostu jestem leniwa bo przecież nie mam gorączki ani majaków, nie muszę iść do biura a pracować mogłabym nawet z łóżka?